zwierz.alpuhary
05.06.07, 22:25
dziś odmówili przyjęcia reklamacji wędliny sojowej kupionej dwa dni temu i już
spleśniałej z datą ważności do 18 czerwca. Niewidzialna pani dyrektorka
schowana w jakimś pokoju na zapleczu zażądała "udowodnienia, że wędlina była
przechowywana we właściwych warunkach".
Trzeba będzie ich do pionu przywrócić przy wsparciu jakiegoś urzędu. Nie wiem
tylko co najpierw: Inspekcja Handlowa czy może od razu Sanepid
PS: no i dlaczego do cholery w takim Hamannie problemy tego typu prawie w
ogóle się nie zdarzają?