Dodaj do ulubionych

weterynarz

04.06.06, 16:05
sluchajcie, czy mozecie polecic na kabatach jakas dobra lecznice dla
zwierzat? Do kogo macie zaufanie? Gdzie chodzicie ze swymi zwierzakami?
dzieki z góry
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: weterynarz 04.06.06, 16:25
      Opinie, na temat tych samych weterynarzy, są krańcowo odmienne. Dlatego podam ci
      tylko linki do dyskusji i najlepiej sama decyduj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11115&w=29871640
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11115&w=22593939
      a tu Ursynów:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=36401216
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=29504578
      • biljana Re: weterynarz 04.06.06, 16:38
        dziekuje bardzo Janiesmile te wątki z naszego forum czytalam ale byly jakos malo
        przekonujace....
        dzieki za linki do Ursynowa.

        ale moze ktos sie jeszcze podzieli doswiadczeniami zwlaszcza na temat dobrego
        weta do "przeglądu" kociejów| smile bo do tej pory kot mial swego weta na
        Hawajskiej, ale wolalabym znalezc mu cos blizej domu, zeby sie nie stresowal za
        bardzo..
        Lekarze z kliniki na KEN (vis-a-vis Tesco) wydawali mi sie sympatyczni, ale czy
        sa tez fachowi ? smile
        • jan-w Re: weterynarz 04.06.06, 16:48
          Mi z lokalnych, najbardziej się podobali w pawiloniku Rosoła/Ciszewskiego.
          W porównaniu z innymi, wykazywali największy profesjonalizm. Czynne 24h/dobę.
          • biljana Re: weterynarz 04.06.06, 22:14
            jan-w napisał:

            > Mi z lokalnych, najbardziej się podobali w pawiloniku Rosoła/Ciszewskiego.
            Czynne 24h/dobę.

            cenna informacja. mam nadzieje, ze jednak nocny dyżur mi się nigdy nie przydasmile)
    • claire_de_lune Re: weterynarz 05.06.06, 09:49
      witam sasiadke, takze w sensie wirtualnym, bo z innego forum: "koty-nasz maly
      koci zakatek" smile

      Otoz ja z moja brygada FF (Feliks, Filon)chodze do:
      1.pani weterynarz w budynku przy Szajnowicza 1 (wejscie od strony Relaksowej,
      zaraz przy sklepiku spozywczym). Jest sympatyczna i dosc kompetentna -
      wystarczajaco jak na biezaca opieke nad kotami. Tam koty odrobaczam i szczepie.
      2. Wiekszy profesjonalizm (tam kastrowalam chlopakow) wykazuje mim zdaniem
      lecznica Pod Lipa 1, choc jest dosc droga, to jednak tak wszechstronenj rozmowy
      z weterynarzem jak tam nie zdarzylo mi sie nigdzie indziej przeprowadzic.

      Inna sprawa, ze moja wiedza na temat kotow jest juz znacznie wieksza niz
      przecietnego weterynarza. A wiadomo- nie ma nic gorszego, niz lekarz, ktoremu
      to Ty mialabys wyjasniac sprawy z zakresu jego wiedzy smile
      • biljana Re: weterynarz 05.06.06, 12:54
        claire_de_lune napisała:

        > witam sasiadke, takze w sensie wirtualnym, bo z innego forum: "koty-nasz maly
        > koci zakatek" smile

        witaj claire, jak milosmile))))


        > Inna sprawa, ze moja wiedza na temat kotow jest juz znacznie wieksza niz
        > przecietnego weterynarza. A wiadomo- nie ma nic gorszego, niz lekarz, ktoremu
        > to Ty mialabys wyjasniac sprawy z zakresu jego wiedzy smile

        no własnie! mam ten sam problem i tylko węszę czy aby pan doktor jest kocim
        specjalistąwink)

        Spieszę doniesc o moich doswiadczeniach z gabinetem na KEN (vis-a-vis TESCO)
        Poszłam tam przypadkiem z bardzo zabiedzonym kociakiem (czyszczenie uszek po
        swierzbie, caly kot do przeglądu po kocim katarze) ... i jestem rozczarowana.
        Byla jakas mloda lekarka (pani anastyzjolog z SGGW) owszem, wyczyscila uszki
        ale nie wiem dlaczego zrobila tez inne rzeczy - moim zdaniem calkowicie zbedne,
        tylko kosztownesmile) i w dodatku zabierala sie do kota jak pies do jeżawink)

        chyba pozostane przy panu doktorze z Hawajskiej. Chłop jest przynajmniej
        konkretnysmile i rzeczowysmile
      • biljana claire 05.06.06, 22:27
        obejzalam sobie fotki Twoich chlopakówwink) Są niesamowici. Nie dziwię się , ze
        straciłas dla nich głowę wink
    • rubeus Re: weterynarz 05.06.06, 10:26
      Wg. słów mojej znajomej posiadającej sporą gromadę kotów (które trafiają
      do niej często w bardzo opłakanym stanie )
      godną polecenia lecznicą jest ta przy Kabackim Dukcie - na przeciw TESCO
      • allija Re: weterynarz 06.06.06, 00:50
        Czy ty i biljana mowicie o tej samej lecznicy? bo chyba tam nie ma dwóch?
        Ja raczej poparłabym ciebie, tez mam znajoma kociarę /może to ta sama?/, ktora
        dostała upust na swoja gromadke, a niejednokrotnie jej kocie stadko było
        leczone na kredyt.
        I w ogole wyrażała sie o tej lecznicy przychylnie.
        Ja osobiscie byłam tam tylko 2 razy i to ze szczepieniem więc własciwie
        doswiadczen mam niewiele.
        • claire_de_lune biljana 06.06.06, 09:10
          dziekuje smile chlopaki serdecznie Cie pozdrawiaja
        • biljana Re: weterynarz 06.06.06, 10:52
          ja mowie tylko ze swojego doswiadczenia. moze w tej lecznicy na KEN-ie sa po
          prostu rozni lekarze? i zalezy na kogo sie trafi? Ja trafilam na jakas pania
          anastezjolog ktora bierze tam dyzury i nie bardzo radzila sobie z kotem. do
          tego stopnia, ze zakraplajac mu oczy dziabnela go pipetka w oko!!! co nawet mi
          sie nie zdzarza. A kocio jest baaardzo spokojny.
          • paulina.galli Re: weterynarz 06.06.06, 13:44
            ja mam mile doswiadczenia z weterynarzami w "Klinice Natolinskiej" (tak sie to
            chyba nazywa) - taki wolnostojacy maly domek na rogu Belgradzkiej i Rosoła
            oraz gab. weterynaryjny (malutki jest ale 2 fajnych lekarzy (chyba małżenstwo)
            przy Belgradzkiej w takiem bialym domku (po drugiej stronie jest sklepik)
            idąc od KEN (metro natolin) najpierw jest Galeria ursynow , potem blok raabego
            13 i juz gabinet weterynaryjny (wada : chyba maja duzo stalych pacjentów bo
            czasem jest "kolejka")
            • malgoszac Re: weterynarz 06.06.06, 22:03
              mila pani weterynarz jest przy relaksowej - nie pamietam dokladnego adresu, ale
              to jest przedostatni budynek (ostatni jest jeszcze w budowie)
              • claire_de_lune Re: weterynarz 07.06.06, 08:51
                no wlasnie o tej pani weterynarz pisalam w moim poprzednim poscie smile Budynek
                to: Szajnowicza 1
                • malgoszac Re: weterynarz 07.06.06, 09:09
                  a rzeczywiscie - umknelo mi
                  ale pania doktor polecam nadalsmile
                  • claire_de_lune Re: weterynarz 07.06.06, 09:16
                    to jest nas dwie smile
            • mmac3 Re: weterynarz 07.06.06, 09:32
              oraz gab. weterynaryjny (malutki jest ale 2 fajnych lekarzy (chyba małżenstwo)
              > przy Belgradzkiej w takiem bialym domku (po drugiej stronie jest sklepik)
              > idąc od KEN (metro natolin) najpierw jest Galeria ursynow , potem blok
              raabego
              > 13 i juz gabinet weterynaryjny (wada : chyba maja duzo stalych pacjentów bo
              > czasem jest "kolejka")

              ten gabinet ma adres Raabego. Wcale nie jest taki malutki, bo sa salą przyjęć
              jest sala operacyjna. Pani Mariola Mikołajczyk jest rewelacyjna. Opiekuje się
              hodowlą, z której pochodzi mój labek. Profesjonalistka, bardzo angażuje sie w
              leczenie. A w dodatku nie zdziera kasy. Po szyciu łapy (okropna rana z
              przeciętą tętnicą i ścięgnami), kolejne wizty na zmiane opatrunków i zdjęcie
              szwów były za darmo. Pan - zapomniałam jak sie nazywa (nie jest jej mężem) też
              jest ok, ale polecam p. Mariolę.
              • paulina.galli Re: weterynarz 07.06.06, 16:57
                aha- to dzieki wink
                ja Pania Weterynarz przy Raabego tez bardzo lubie - kiedys przy moim kocie
                (mial kroplowke i starsznie histeryzowal i miauczał_ powiedziala mu zeby byl
                natychmiast cicho bo ona sama sie stresuje i za bardzo to przezywa jak on
                płacze wink
                O dziwo - kot posłuchał smilesmilesmilesmilesmile

                Z kolei Pan Weterynarz - byl jedynym (sic!!!) lekarzem (a z paroma sie
                konsultowalam ) ktory zwrocil mi uwage na to ze jak moj kot je karme lecznicza
                dla kotow z syndromem urologicznym (bo byl chory 1,5 roku temu) to wcale nie
                znaczy ze ma ja jesc do konca dni swoich .
                Ze trzeba teraz zrobic badania (okazalo sie ze juz jest ok) i nie karmic go
                lecznicza a jedynie profilaktyczna zeby nie bylo nawrotu choroby.
                Dla mnie to nie jest drobiazg ze do tej pory wszyscy lekarze jakos "nie
                pamietali" o takim "drobiazgu", a w koncu ja sie nie znam i moglam nie wpasc
                na to , prawda?sad

                U nich zawsze tez kupuje karme sucha dla kotow ( wlasnie taka lecznicza i
                profilaktyczna) chyba najfajniejsze ceny maja wink

                Acha - a na koniec ujeli nie tym ze przygarneli podzucona takie dwie kocie bidy
                (a nie uspili czy oddali do schroniska) Koteczka niby byla do oddania ale juz
                chyba 2 gi rok jest kotem rezydujacym w lecznicy i ma sie calkiem dobrze , tak
                samo kocur ktory wyglada na persa (choc podobno nim nie jest) wink
                pozdrawiam wink
                • biljana Re: weterynarz 07.06.06, 21:21
                  Paulina, rozumiem, ze te wszystkie cieple slowa to o lecznicy na Raabego?
                  podoba mi siewink) skoro sa tak kotolubni.

                  co do karmy leczniczej urinary too mi jeden weterynarz kazal nia karmic kota
                  permanentnie! a kot byl zdrowy! jesli mozesz, powiedz mi jaka karme dajesz
                  profilaktycznie? bo moj kot np. RC male weight and stones (jesli tak sie to
                  pisze) to nawet nie powacha crying
                  • paulina.galli Re: weterynarz 07.06.06, 22:30
                    Tak wink
                    ta koteczka byla chyba potracona przez samochod - miala niedowlad tylnych nog -
                    wiec kwalifikowala sie do uspienia , a oni jednka nie zrobili tego i wyleczyli
                    (choc nikt nie zaplacil przeciez za to a na pewno nie kosztowalo 100 złotych)

                    Moze to nie jest najwazniejsze ale na mnie wrazenie robi wink
                  • paulina.galli Re: weterynarz 07.06.06, 22:39
                    > co do karmy leczniczej urinary too mi jeden weterynarz kazal nia karmic kota
                    > permanentnie! a kot byl zdrowy! jesli mozesz, powiedz mi jaka karme dajesz
                    > profilaktycznie? bo moj kot np. RC male weight and stones (jesli tak sie to
                    > pisze) to nawet nie powacha crying

                    No wlasnie - a mi ten Wet z Raabego zrobil duze oczy i powiedzial ze- tak do
                    konca zycia trzeba takiego kota karmic SPECJANA karma (kupowana w gabinecie
                    weterynaryjnym) - ale nie "lecznicza" a "profilaktyczna" dla takich kotow z
                    syndromem (oczywiscie po zrobieniu analizy moczu ze wszystko jest ok)
                    Czyli to tez jest karma dla "urynowych" kotów ale sluzaca zapobieganiu a nie
                    leczeniu (na pewno ma inny sklad itp)

                    Ja dawalam przez ponad rok lecznicza bo nikt mi nie uswiadomil ze daje sie ja
                    przez jakis czas , a potem przechodzi na taka do profilaktyki...(jak sie innego
                    weta ( z innego gabinetu - litosciwie przemilcze nazwe) zapytalam czemu mi nie
                    powiedzial to sie obruszył ze przeciez to jest oczywiste !(:-o) no sorry dla
                    mnie nie bylo - kazał kiedys dawac i nic nie powiedzial ze po paru miesiacach
                    trzeba sprawdzic co i jak sad
                    Mam nadzieje ze mu nie zaszkodzilam sad Kotu znaczy (bo weterynarzowi mialam
                    ochote uszkodzic kostke celnym kopniakiem - ale sie wstrzymalam wink

                    Ja dawalam i Royalla sucha - ale moj kot nie lubi smile, zdecydowanie woli Hillsa
                    (i taka tez dostaje teraz - juz profilaktyczna oczywisciewink)
                    Ale to chyba juz niewazne czt RC czy Hills czy Purina czy inna mniej znana ale
                    taka "z gabinetu" . To juz chyba decyzja kota co mu smakuje bardziej :]
                    • jan-w Re: weterynarz 07.06.06, 23:00
                      Tak z ciekawości. Jak się pobiera od kota mocz do analizy ?
                      Trzeba za nim czujnie biegać, czy przywiązać mu pojemnik ?
                      • biljana Re: weterynarz 07.06.06, 23:14
                        janie, otoż mocz do analizy kotu się podkradasmile

                        nalezy przypilnowac kiedy kociej udaje sie do kuwety w wiadomym celu i szybko
                        podbiec z przygotowanym w miare plaskim naczynkiem i lapacsmile)))
                        złowiona zdobycz przelac do naczynka zamykanego i zawiesc do laboratorium wink

                        jest tez drugi sposob: idziesz do weta. z kotem, oczywisciewink)) i wet, ze tak
                        powiem, "wyciska" z kota potrzebne płynywink)

                        ja jeszcze nie praktykowalam, ale Tobie zycze powodzeniasmile))))
                        • jan-w Re: weterynarz 07.06.06, 23:24
                          Na szczęście nie mam kota, a mój pies używa kotów wyłącznie do zabawy (goni, ale
                          nie atakuje). Tak więc nie mam tego problemu. Jeśli byś chciała troche przegonić
                          bezpiecznie swojego kota - zapraszam wink Sport to zdrowie.
                          • biljana Re: weterynarz 07.06.06, 23:30
                            jan-w napisał:

                            > Na szczęście nie mam kota,

                            jeszcze nie masz kotawink))), to wiesz, nigdy nic straconegosmile))) zawsze mozna
                            zmienicwink

                            a mój pies używa kotów wyłącznie do zabawy (goni, al e
                            > nie atakuje). Tak więc nie mam tego problemu. Jeśli byś chciała troche
                            przegonić bezpiecznie swojego kota - zapraszam

                            tylko wiesz, nie wiem czy moj kot predzej twojemu psu by kota nie pogonil smile))

                            pozdrawiamsmile

                            ps. a jakiego masz psa? czyzby yorka? jak wiekszosc, mam wrazenie, osob na
                            Kabatach?
                            • jan-w Re: weterynarz 07.06.06, 23:54
                              Nie Yorka. West Highland White Terier (kliknij na mój nick). Może by pogonił.
                              Jak napisałem, nie dręczy kotów, a uprawia z nimi sport wink
                              • biljana Re: weterynarz 08.06.06, 14:05
                                piękny pieseksmile bardzo podoba mi sie ta rasa.
                          • paulina.galli Re: weterynarz 08.06.06, 14:58
                            jan-w

                            wink moj kot siusia do kibela wiec w strategicznym momencie podstawiam mu
                            sloiczek smilesmilesmilesmile
                            a takie kuwetkowe - to chyba nazlezy przekonac kota by sie zalatwil do pustej
                            (a potem przelac....)
                            ale fakt - jest to dosyc trudne wink
                    • biljana Re: weterynarz 07.06.06, 23:15
                      paulina, zatem bede musiala poprobowac z ta karma. kot jest wybredny, ale
                      chrupki musza byc duze i maksymalnie śmierdzącewink)
                      pozdro
                      • paulina.galli Re: weterynarz 08.06.06, 15:02
                        biljana

                        wiem ze sa tez mokre w saszetkach takich jednorazowych (bylam mocno zaskoczona
                        bo koszt praktycznie taki sam jak tych whiskasa w supermarkecie) chyba 3 zl (ok
                        w tesco whiskas jest po 2.70 ale w takich sklepikach osiedlowych juz osiaga
                        czesto cene 3,5 wink
                        wiec zupelnie tego nie rozumiem

                        ale niewazne - wazne ze mokre "weterynaryjne" tez bywa (nie zawsze - czasami
                        trzeba zamowic wink)


                        ps. moj kot jest czesciowo kotem wychodzacym - i tez podejrzewam ze by psa
                        nieduzego pogonil wink (boi sie tylko tych duzych winksmilesmilesmile:
    • asher_kabaty Re: weterynarz 25.07.06, 13:53
      Moje burki (dwa owczarki poniemieckie ;o) chadzają do Natolińskiej Lecznicy
      Weterynaryjnej (róg Belgradzkiej i Rosoła). Ich ulubionym weterynarzem stamtąd
      jest dr Tomek Formiński, bardzo lubią też doktor Dominikę ;o)
      Czasem bywamy też w Elwecie, przy Al. Niepodległości.
      Znamy się też z dr. Mariolettą Mikołajczyk z Raabego, ale na trochę innej
      stopie, nie leczę tam zwierząt, tylko czasem umieszczam chwilowo jakies znajdy,
      którym szukam domu. Dr Mikołajczyk ma rzeszę zagorzałych fanów, ma ogromne
      serce dla zwierząt, nie zdziera, "moje" znajdy leczy po kosztach, a czasem
      zupełnie bezpłatnie. To naprawdę rzadkie w obecnych czasach... O kompetencjach
      się nie wypowiadam, bo ich nie znam, ale słyszałam sporo dobrego. Natomiast
      drugi lekarz stamtąd zrobił na mnie nie za dobre wrażenie ogólne, jakby w ogóle
      nie lubił zwierząt uncertain Taki średnio miły jest...

      A jeśli chodzi o zakup różnych preparatów weterynaryjnych (lekarstwa, preparaty
      na kleszcze, karma weterynaryjna, itp.) to chyba najtaniej jest w lecznicy przy
      KEN vis a vis Tesco. Np. puszka RC Intestinal kosztuje u nich 9,30 zł, a
      wszędzie indziej gdzie pytałam - od 10 zł w górę. Krople Surolan - 28 zł
      (średnio 30 zł wzwyż), itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka