tomkrt
10.07.07, 22:14
RONDO STARZYŃSKIEGO Za przyspieszenie prac dyrektor ZDM może stracić posadę
Skarbówka sprawdza estakadę
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_070710/warszawa_a_4.html
Kazimierz Marcinkiewicz mógł naruszyć prawo, dopłacając do praskiej estakady 2,6 mln zł. Czy Warszawa straci z tego powodu dotacje z UE? Ratusz twierdzi, że uratuje te pieniądze
Na estakadach nad rondem Starzyńskiego drogowcy montowali wczoraj ekrany akustyczne. W tym samym czasie kontrolerzy skarbowi skrupulatnie sprawdzali aneks do umowy z firmą Strabag, dzięki któremu prace zostały przyspieszone o kilka miesięcy.
Kampania na estakadzie
A wszystko dlatego, że p.o. prezydenta Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz postanowił otworzyć 7 listopada ubiegłego roku - dwa dni przed wyborami na prezydenta Warszawy - estakadę w kierunku ronda Żaba. Żeby przyspieszyć prace, Zarząd Dróg Miejskich podpisał aneks do umowy z wykonawcą wart 2,6 mln zł.
W efekcie zyskali kierowcy (dostali estakadę pół roku przed czasem), ale Marcinkiewiczowi to nie pomogło - wybory i tak przegrał. Sprawą zainteresował się Urząd Kontroli Skarbowej, który wystosował wniosek o ukaranie wicedyrektora ZDM Mirosława Kazubka. Grozi mu upomnienie albo kilkuletni zakaz sprawowania funkcji kierowniczych. Po wakacjach będzie się tłumaczył przed Regionalną Izbą Obrachunkową.
- Mogę zostać ukarany za to, że zmniejszyły się korki na rondzie Starzyńskiego. W zachodnich miastach przyspieszanie newralgicznych inwestycji jest promowane -narzeka Mirosław Kazubek.
Wicedyrektora ZDM wsparli eksperci. Prof. Leszek Rafalski z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów wyliczył, że dzięki wcześniejszemu otwarciu estakady kierowcy zyskali ponad 7 mln zł (to wartość zaoszczędzonego czasu i paliwa). Korzystną dla ZDM opinię napisał też prof. Wojciech Suchorzewski z Politechniki Warszawskiej.
Według naszych informacji kontrolerów te argumenty nie interesują. Problem drogowców polega na tym, że w warunkach przetargu na wykonawcę nie przewidywali finansowych nagród za przyspieszenie prac (na Zachodzie takie klauzule są w kontraktach drogowych stosowane).
Jak ustaliliśmy, prawnicy ZDM mają powołać na świadka Kazimierza Marcinkiewicza. Jeśli tak się stanie, były p.o. prezydenta Warszawy będzie musiał przyjechać z Londynu w celu złożenia wyjaśnień.
Ratusz: unijna kasa ocaleje
W mediach pojawiły się doniesienia, że w związku z kontrolą Warszawa może stracić dotacje z UE na przebudowę ronda Starzyńskiego. Bruksela miała zwrócić stolicy 75 proc. kosztów inwestycji wartej ponad 88 mln zł.
-Dotacja nie jest zagrożona, niezależnie od wyników kontroli - twierdzi dyrektor Biura Funduszy Europejskich Michał Olszewski. - Aneks do umowy zgłosiliśmy jako wydatek niekwalifikowany, czyli nie chcemy refundacji tej kwoty.
Próbowaliśmy się wczoraj skontaktować z przedstawicielami Urzędu Kontroli Skarbowej. Na wysłane pytania do wieczora nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.
Mimo że "estakada Marcinkiewicza" została otwarta pół roku przed czasem, z drugiej zaczniemy korzystać zgodnie z kontraktem, czyli dopiero za miesiąc. Dlaczego? Wykonawca uznał, że nie opłaca mu się kończyć prac przed zawartym w umowie terminem. Przerzucił robotników na inne inwestycje.
KONRAD MAJSZYK