Dodaj do ulubionych

ŻW: Zastopować Rospudę

18.07.07, 12:35
Zastopować Rospudę
autor: MACIEJ MIŁOSZ, ak, 2007-07-17, Ostatnia aktualizacja: 2007-07-17

www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?news_cat_id=490&news_id=164016&layout=1&page=text&place=Lead01
PE uznał poniedziałkową decyzję o wznowieniu prac w dolinie Rospudy za skandal. PiS robi, co może, by nie dopuścić do dyskusji na ten temat w Brukseli.


– Komisja Europejska jest gotowa zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości UE o wydanie pilnego nakazu wstrzymania prac w dolinie Rospudy – powiedziała rzeczniczka KE ds. środowiska Barbara Hellferich. Jest to reakcja na zapowiedź Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o wznowieniu prac po 1 sierpnia.
Wniosek o wstrzymanie budowy jest już gotowy od marca. Dotychczas komisja go nie wysłała, ponieważ prace przy obwodnicy przerwano 1 marca z powodu okresu lęgowego ptaków. Czas ochronny kończy się 31 lipca.

Czasy stalinizmu
Sprawa obwodnicy jest ciągle rozpatrywana przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Wznowienie prac przed ostatecznym wyrokiem może mieć poważne konsekwencje dla naszego funkcjonowania w Unii Europejskiej, włącznie ze wstrzymaniem europejskich funduszy. Jak stwierdził Thijs Berman, który przebywał w dolinie Rospudy na czele delegacji PE i przygotował raport, rozpoczynanie teraz prac to prowokacja.

– Jestem zszokowany decyzją polskich władz – powiedział. Dodał też, „że – przypomina to czasy stalinizmu. Obywatele swoje, a władza swoje.” W raporcie Berman wskazał, że polskie władze nie przeanalizowały wariantu alternatywnego przebiegu obwodnicy i nie zbadały wpływu inwestycji na środowisko. We wnioskach końcowych podsumował: „Delegacja miała czasem wrażenie, że jest wprowadzana w błąd przez władze”.

– Trzymamy się harmonogramu. A ten przewiduje wejście na obszary chronione po zakończeniu okresu lęgowego ptaków – stwierdził Krzysztof Kozioł, rzecznik wykonawcy obwodnicy, firmy Budimex-Drozamet. Podobnie uważa Ministerstwo Środowiska.

Zupełnie odmienne stanowisko prezentują ekolodzy, którzy już wcześniej protestowali w miejscu przyszłej budowy. – Będziemy robić wszystko, by zatrzymać zniszczenia. Nie godzimy się na taką wizję Polski, w której rozwój liczony jest przez liczbę TIR-ów rozjeżdżających najcenniejsze obszary naszego kraju – mówi Maciej Muskat z Greenpeace Polska. Dodaje, że wizja „po nas choćby potop” dominowała w PRL-u i czas z nią skończyć

Wypychanie debaty
Wczoraj w Komisji Petycji PE miała się odbyć debata na temat raportu. Ze względów proceduralnych prowadzący obrady Marcin Libicki (PiS) przełożył dyskusję. Jako powód wymienił nie przetłumaczenie raportu na wszystkie języki urzędowe KE. – Nasza dyskusja ma charakter nieoficjalny – podsumował Libicki. Właściwa debata i głosowanie nad raportem odbędzie się po wakacjach. Zdaniem posłanki Barbary Kudryckiej (PO), raport pokazuje nieskuteczność argumentów stosowanych przez polskie władze.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka