Gość: Zed
IP: *.*.*.*
07.12.01, 19:06
Czy jest jeszcze ktoś normalny na tej planecie, kto potrafi mi wytłumaczyć
dlaczego w Warszawie, jedynym mieście w Europie, tramwaje (i autobusy) stoją na
przystanku z otwartymi drzwiami, wtedy gdy nikt nie wsiada, ani wysiada?
W wielu nowych wagonach są już przyciski do otwierania i zamykania. A tramwaj
podjeżdża na przystanek na jakimś wygwizdowie, motorniczy otwiera wrota i stoi
minutę albo dłużej. Jaki sens ma wtedy ogrzewanie tego wagonu?
A może to warszawiacy nie są w stanie nauczyć się otwierania drzwi przyciskiem?