Gość: mattie Wojna PiS z Platformą na uliczne remonty IP: *.aster.pl 05.09.07, 16:06 zawsze musi być gorzej żeby było lepiej... BTW jak poźniej, nie daj Boże, PiS będzie rządził wawą będzie się chwalił jak dobrze się dzięki nim po wawie jeździ rada dla PiSowców - don't make a village ___________ PiS obiecał PiS da Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arczi Wojna PiS z Platformą na uliczne remonty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 20:52 korki sa byly i beda, a remonty musza byc, dorbze ze wogole cos robia z ulicami, teraz kazdy placze a potem bedzie chodzil szczesliwy ze ma rozniutka droge do pracy zreszta mimo korkow ja jada z targowka na mokotow jade przez rozkopana plawska i jakos czas dojazdu do pracy nie wydlozyl mi sie znaczaco, jade moze 15 minut dluzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dobromir Poważny choć skromny pomysł na korki IP: *.acn.waw.pl 05.09.07, 21:00 A co powiecie na takie rozwiązanie: Dajemy uprawnienia do kierowania ruchem nie tylko policjantom ale też innym osobom po odpowiednim przeszkoleniu (tak jest np. w Chorwacji, w letnim szczycie ruchem kierują studenci). Ogłaszając przetarg na remont ulicy miasto (ZDM) ma obowiązek przygotować SENSOWNY plan objazdów. I od wykonawcy remontu żąda też dostarczenia osób do kierowania ruchem na tych objazdach (skoro sygnalizacja świetlna nie jest w stanie tego obsłużyć, zwłaszcza w sytuacji, gdy nagle wszyscy jadą podrzędną uliczką, która ma zielone przez 30 s, a główną, z zielonym przez 1,5 minuty, nie jedzie prawie nikt) Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Poważny choć skromny pomysł na korki 05.09.07, 21:47 > Ogłaszając przetarg na remont ulicy miasto (ZDM) ma obowiązek > przygotować SENSOWNY plan objazdów. Może właśnie tu jest pies pogrzebany? ZDM oczekuje od wykonawcy remontu zleconego przez tenże ZTM, by przedstawił projekt organizacji ruchu, czyli własnie projekt objazdów. Dlaczego ZDM nie tworzy takich projektów samodzielnie? Remont wykonywany jest za pieniądze z budżetu miasta, więc nie widzę powodu by to wykonawca, a nie służby inwestora przygotowały objazdy. W końcu w ZDM są ludzie, którzy biorą pieniądze za zarządzanie drogami. Niechże więc to robią. Odpowiedz Link Zgłoś
perski_dziadzio Re: Poważny choć skromny pomysł na korki 07.09.07, 15:31 dorsai68 napisał: > Dlaczego ZDM nie tworzy takich projektów samodzielnie? > Remont wykonywany jest za pieniądze z budżetu miasta, > więc nie widzę powodu by to wykonawca, a nie służby > inwestora przygotowały objazdy. Zgadzam się z Tobą, choć w kompetencję urzędników w tym zakresie nie do końca wierzę. Porządna organizacja robót powinna obejmować ekspertyzę funkcjonowania komunikacji (w tym zbiorowej) na czas remontu w nieco większym obszarze i stanowić powinna kompleksową dokumentację projektową, której JEDNYM z końcowych efektów jest projekt czasowej organizacji ruchu. Wiadomo, że wykonawca zawsze pójdzie na łatwiznę i minimalizm. Ww. ekspertyzę powinno się zlecać niezależnym od wykonawcy projektantom. Odpowiedz Link Zgłoś
gregory501 Wojna PiS z Platformą na uliczne remonty 06.09.07, 08:24 Wojna PiS z Platformą na uliczne remonty Jarosław Osowski 2007-09-05, ostatnia aktualizacja 2007-09-05 13:10 Politycy kłócą się, kto jest winien paraliżowi Warszawy z powodu nawału remontów ulic po wakacjach. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz: - Zastaliśmy zapuszczone miasto i teraz nadrabiamy zaległości po poprzednikach. Stołeczny PiS: - Mamy jeden wielki chaos komunikacyjny, bo pani prezydent nie panuje nad nieudolnym urzędem miasta Zobacz powiekszenie Fot. Bartosz Bobkowski / AG Maciej Więckowski z PiS pokazuje na zdjęciach, że na skrzyżowaniu w centrum pracuje tylko jeden robotnik Zobacz powiekszenie Fot. Jacek Łagowski / AG Wiesław Witek, nowy kordynator ratusza ds. remontów ZOBACZ TAKŻE * Wyborcze gry uliczne - komentarz (04-09-07, 20:50) * Wielkie remonty ulic na koniec wakacji (24-08-07, 22:41) * Kto pogoni drogowców za remonty - komentarz (18-07-07, 21:49) SERWISY * Inwestycje * Komunikacja W korki, które od końca wakacji paraliżują Warszawę, teraz wmieszali się dodatkowo politycy. Młodzieżówka PiS chodzi po ulicach z transparentami piętnującymi ratusz. A wczoraj szef tej partii w stolicy Maciej Więckowski ogłosił: - Nasi radni i sympatycy robią zdjęcia. Mamy już pełną dokumentację. O, np. tutaj, pod Rotundą, widzimy, że w środku dnia pracuje tylko jeden robotnik - pokazywał. Konferencję PiS uprzedziła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Godzinę wcześniej przedstawiła koordynatora ds. remontów, który ma zadbać, żeby wszystkie służby miejskie przygotowywały swoje roboty na czas. - Bo nie może być tak jak w Al. Ujazdowskich, że niedawno był tam położony nowy asfalt, a teraz remontują miejskie wodociągi i trzeba wszystko pruć z powrotem - stwierdziła. - Dzień dobry, jestem Wiesław Witek. Życzliwi mówią: "Człowiek o dwóch imionach". Złośliwi: "Człowiek bez nazwiska" - przedstawił się nowy koordynator. "Gazeta" spytała, co się stało z jego poprzednikiem, którego w październiku 2004 r. powołał ówczesny prezydent Lech Kaczyński (wodociągi akurat rozkopały wtedy świeżo wyremontowaną Wisłostradę). - Tamten koordynator był tylko na papierze. Nie zauważyliśmy jego działalności - na twarzach ekipy PO pojawił się znaczący uśmiech. PiS odpłacił się krytyką, że nowy koordynator też będzie do niczego, bo nie jest w randze wiceprezydenta miasta. - Jesteśmy świadkami jednego wielkiego chaosu komunikacyjnego. Władze miasta rozkopały jednocześnie główne arterie miasta i najwygodniejsze objazdy - wytykał Więckowski. Podał przykład Al. Jerozolimskich, gdzie trwa remont linii tramwajowej, i zwężonej Trasy W-Z, gdzie po torach mogą teraz jeździć wyłącznie tramwaje. PiS uważa, że powinno się na nie wpuścić z powrotem samochody, które stoją w korku na jednym pasie. Za błąd uznaje rozpoczęcie prac na Puławskiej. - Jeżdżę tamtędy do mamy. Puławska była już tak dziurawa, że nie dałoby się nią dłużej jeździć - mówi na to Hanna Gronkiewicz-Waltz. I też atakuje PiS: - Zastałam zapuszczone miasto. I tak jak w zapuszczonym mieszkaniu trzeba teraz poprzestawiać wszystkie meble. Moją ambicją jest, żeby w Warszawie nie było dróg, które jakością przypominają czasy socjalizmu. Nie zniechęcą nas opinie, że jest za dużo remontów naraz. Mamy dobrą koniunkturę i dochody. Nie może być tak, że co roku w kasie miasta zostawały setki milionów złotych niewykorzystanych pieniędzy - przypomina rządy Lecha Kaczyńskiego w Warszawie. - To mit, że wtedy nie było remontów - odpiera radny PiS Maciej Maciejowski. Na najbliższej sesji Rady Warszawy zażąda, by razem z projektem przyszłorocznego budżetu miasta ratusz przedstawił listę remontów ulic skoordynowanych ze wszystkimi służbami miejskimi. Koordynator Wiesław Witek jeszcze jej nie ma. Stwierdził, że będzie gotowa za półtora miesiąca. Wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz obliczał, że w najbliższych latach miasto szykuje inwestycje warte kilkanaście miliardów złotych. Wiele z nich wiąże się z przygotowaniami do mistrzostw Euro 2012. Już wiadomo, że będą olbrzymie utrudnienia na rondzie Wiatraczna, pod którym musi powstać tunel przyszłej obwodnicy Pragi. Wczoraj prezydent Wojciechowicz zapowiedział też rozkopanie pl. Teatralnego (pod garaż podziemny), ronda Babka (tunel albo wiadukt między Okopową a ul. Słomińskiego), Prostej (nowa jezdnia), a na początku 2009 r. Świętokrzyskiej, gdzie zacznie się drążenie drugiej linii metra. *** Wyborcze gry uliczne - komentarz Kilka tygodni przed coraz bardziej prawdopodobnymi wyborami Platforma i PiS próbują ugrać głosy warszawiaków na remontach ulic. Pierwsi będą więc nas przekonywać, że po okresie inwestycyjnej smuty w czasach Lecha Kaczyńskiego w tym roku remontów musi być wyjątkowo dużo. Drudzy, że są wyjątkowo uciążliwe i źle zaplanowane. Fatalną organizację prac (np. w Al. Jerozolimskich i na Puławskiej) wielokrotnie krytykowaliśmy także w "Gazecie". To wielki błąd, że najważniejsze remonty zaczynają się dopiero pod koniec wakacji, w ostatnich dniach po Warszawie nie da się jeździć. Skoro jednak do krytykowania zabierają się działacze PiS, przypomnijmy, jak to wyglądało za ich rządów. Pierwszy duży remont w zeszłym roku zaczął się w sierpniu - aleja Zieleniecka miała być gotowa w połowie października, udało się miesiąc później. Z drugim, na Krakowskim Przedmieściu, było jeszcze gorzej, bo stanął po kilku tygodniach. Wcześniej przez dwa lata mieliśmy rozkopane skrzyżowanie Wołoskiej z Marynarską koło Galerii Mokotów. Dziś PiS robi zdjęcia pojedynczym robotnikom, a tam nie było ani jednego, i to przez wiele miesięcy. Lech Kaczyński niezbyt się tym przejmował, bo w 2005 r. był już zajęty swoją kampanią do Pałacu Prezydenckiego. Dopiero jego następca Mirosław Kochalski zaczął powoli dźwigać Warszawę z inwestycyjnego dołka. I teraz PiS zaczyna wyborczą grę w remonty? Dobre dla tych, którzy mają krótką pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Wojna PiS z Platformą na uliczne remonty IP: *.aster.pl 06.09.07, 17:47 Pani prezydentowa zamiast ostro wziąć się do roboty, tak jak obiecała, to zaczęła bankowcami i rodziną obsadzać stołki. A teraz przed wyborami szuka winnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek "Aiwa-Platz" Wojna PiS z Platformą na uliczne remonty IP: *.centertel.pl 07.09.07, 06:54 Ile kartek musi mieć zeszyt do spisania wszystkich kłamstw wyborczych bufetowej? Naobiecywała naiwnym gruszek na wierzbie a dziś jest zdziwiona, że to wierzba i gruszek nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś