Apel do pieszych

22.01.08, 21:20
Ludzie opamiętajcie się! Zdaję sobie sprawę że jest podła pogoda i
każdemu się spieszy. Ale któryś dzień z rzędu po Kurierze podawane
są tragiczne informacje o kolejnych pieszych zabitych na pasach,
potrąconych przez tramwaj, etc. Każdy z opisywanych w ostatnich
dniach wypadków wydarzył się na skutek wtargnięcia pieszego na
jezdnię na czerwonym świetle, przechodzenia w miejscu niedozwolonym,
bądź nagłego wtargnięcia na jezdnię. Ja też potrąciłbym dziś na
lewoskręcie człowieka, który wbiegł mi pod koła pomimo że paliło się
dla niego czerwone światło.
    • Gość: ritzy zaban. Re: Apel do pieszych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 22:57
      Mozeby wyslac do nich SMS? Na moje oko, to prawie kazdy gapi sie w
      komorke, a internetu u nich nie zauwazylem.

      Ponadto mogliby sie troche jasniej ubierac. Ten sino-czarny tlum
      specjalnie nie odroznia sie od jezdni.
      • Gość: x Re: Apel do pieszych IP: *.chello.pl 22.01.08, 23:06
        Mogliby włosy sobie na czerwono ufarbować jak Michał W.
        • boruta_wwa Re: Apel do pieszych 23.01.08, 22:16
          mogli by sobie spokojnie w domu siedzieć, po co się kierowcom pod
          kołami pętają??
          eh niedobrzy piesi..
          b.
    • Gość: Porucznike W Tokyo już sobie z tym poradzili! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 01:25
      Tam nie ma zeber na przejściach tylko po obu stronach jezdni są teleportery na antymaterie.

      Dzięki teleportacji w Tokyo zmienszyła sie liczba wypadków z udziałem pieszych o ponad 90%.

      Słyszałem ze źródeł zbliżonych do pewnych że w Stolicy też mają je zainstalować. Na chwilę obecną przygotowywany jest przetarg na 120 pilotowych teleporterów typu ACX1.

      Popytam się jeszcze dokładnie w ratuszu to wam powiem.

      Dobranoc.
      • f.lamer Re: W Tokyo już sobie z tym poradzili! 24.01.08, 13:57
        > Tam nie ma zeber na przejściach tylko po obu stronach jezdni są
        > teleportery na antymaterie.

        to bardzo interesujący projekt, ale kluczowe jest tu - moim zdaniem -
        zapewnienie ciagłości zasilania (bo może się zdarzyć że w przypadku
        jakiegoś spięcia grupkę przechodzących szlag trafi)
    • iminlove Re: Apel do pieszych 23.01.08, 07:27
      Ja tam najbardziej podziwiam staruszki, które ledwo chodzą, ale Warszawiaki z
      dziada pradziada, więc wiedzą, jak się przez ulicę przechodzi - na czerwonym;)

      A swoją drogą, kierowcy też się okropnie spieszą...
      • anmanika Re: Apel do pieszych 23.01.08, 08:53
        Punktem honorowym takiej staruszki jest zwolnienie kroku i
        odwrócenie głowy.
        • derduch Re: Apel do pieszych 23.01.08, 09:59
          anmanika napisała:

          > Punktem honorowym takiej staruszki jest zwolnienie kroku i
          > odwrócenie głowy.

          A moim złożenie lusterka o starą małpę włażącą na czerwonym, ciągle sobie
          obiecuję że "niestety" nie uda mi się wyhamowac przed włażącym na czerwonym,
          muszę tylko dokonac tego tu gdzie sa kamery na skrzyżowaniu, żeby nie było
          najmniejszych wątpliwości że truchło wlazło na czerwone.
    • Gość: bietka Re: Apel do pieszych IP: *.kosson.com 23.01.08, 12:22
      Niestety starość nie radość:(
      Bywa że szare komórki są mocno w zaniku.
      Przykładem moja ciotka staruszka. Przechodzimy na przejściu dwustopniowym z
      wysepką po środku. Światło zmienia się na czerwone więc należałoby się zatrzymać
      o poczekać. Nie! Ciotka głowa do przodu i całą naprzód. Ledwo zdążyłam złapać ją
      za chabety i zatrzymać. Na pytanie dlaczego wchodzi na ulicę na czerwonym
      świetle usłyszałam, że jej trudno stać a światła powinny być tak ustawione,żeby
      staruszka mogła je przejść jednym ciągiem :> ?!?!?
      -
      • anmanika Re: Apel do pieszych 23.01.08, 14:05
        Bardziej hardkorowy wariant widziałam kiedys na Marszałkowskiej.
        Staruszek o kulach sforsował płotek (było to kilka lat temu) i
        właził prosto pod tira między pasami rzecz jasna. Kierowca hamował z
        obłędem w oku, staruszek oczywiście uważał, że jak on jest stary to
        mu się należy. Znajomy amerykanin mówił mi kiedyś:"wy Polacy wogóle
        nie boicie sie samochodów".
      • agulha Re: Apel do pieszych 24.01.08, 00:38
        A ja w Pradze (tej czeskiej) zaobserwowałam, że oni mają ustawiony
        czas zielonego światła dla pieszych tak w stronę selekcji
        naturalnej. Ledwo ja (sprawna i hmm... no jeszcze młoda) zdążałam
        przejść, a staruszki moim zdaniem bez szans. I nie było wysepki na
        środku.
        • derduch Re: Apel do pieszych 24.01.08, 10:31
          Nie rozumiesz zasady tego działania, podobnie jest w Stanach i jest to idealne
          rozwiązanie, światło dla pieszych zapala się wyłącznie po załączeniu przez
          pieszego i świeci się faktycznie tylko kilkanaście sekund, następnie zapala się
          czerwone żeby już nie włazili na pasy, natomiast czerwone dla kierowców pali się
          przez czas wystarczający do przejścia dla pieszych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja