Dodaj do ulubionych

irytujące samoloty z Bemowa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 19:03
W ten weekend szczegolnie uakywnily sie samoloty latajace z lotniska na
Bemowie (loty cwiczebne z szybowcami). Przyznam ze zaczelo mnie to draznic -
doslownie co pare minut byl start nowego holownika szybowca, nie zdazy jeden
wyladowac a juz startuje nastepny, potem powroty i tak non stop przez cały
weekend. A ze dosc nisko leca na poczatku, to terkot tych awionetek
szczegolnie mnie irytował. Czy nie moga robic swoich lotów cwiczebnych poza
miastem tylko koniecznie musza krazyc nad budynkami przelatujac nad Bemowem,
Żolibrzem i Bielanami??? Rozumiem ze widok maja tu hmmm ciekawszy, ale
przeciez chyba nie o to chodzi w tych lotach? Przeciez w obrebie miasta nawet
nie beda mialy nawet gdzie awaryjnie wyladowac jakbo cos sie przydazyło.
Lotnisko od strony zachodniej nie ma zupelnie zabudwy - tam jest tylko
wysypisko smieci wiec nie bedzie problemu ani hałasu ani lądowania w
przypadku awarii i niech tam sobie krążą. Pomijam kwestie ogolnej paniki w
lotach nad miastem po atakach na WTC - to moze za bardzo wyolbrzymione, ale
reszta argumentow uwazam jest na rzeczy.
Owszem, jesli ktos wyjezdza poza miasto to nie ma tego problemu, ale dla tych
co zostaja a mieszkaja nawet dalej od lotniska ale w poblizu ich trasy a chca
wypoczac moze to byc uciazliwe.
Co mozna z tym zrobic? Gdzie interweniowac ? Macie jakies pomysły ? A moze
uwazacie inaczej i Wam nie przeszkadza ?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: k100r Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.05, 00:17
      Chyba odrobine przesadzasz. Jakbys posluchal kiedys huku silnikow Ila-62 - nad
      moja szkolka potrafil taki "przemaszerowac" dosyc nisko - to mialbys jakie
      takie pojecie co moze byc uciazliwe. Szyby dzwonily. Mnie na przyklad wkurza
      ryk silnikow "szlifierek" za oknem...

      Jak Ci to bardzo przeszkadza to zadzwon do Aeroklubu na Ksiezycowa i im powiedz
      zeby zmienili trase. Napisz koniecznie co odpowiedzieli...

      A w ogole to lotnictwo w Warszawie ma "pod gorke" - Okecie rozbudowuja (troche
      bezsensownie ale jak sie mysli w kategoriach za piec 12ta to zamiast wybudowac
      lotnisko z prawdziwego zdarzenia to zostaje pozniej rozbudowa na sile),
      lotnisko na Goclawiu zamienili na osiedla mieszkaniowe, a nad Babicami
      odrzutowce lataja. No powiedz gdzie ci biedni szybownicy maja jechac zeby sobie
      polatac? Do Plocka, Torunia, Grudziadza czy do Piotrkowa?

      Loty nad miastem sie odbywaja (smugi kondensacyjane na niebie) ale szybownicy
      nad miastem nie lataja zreszta chyba maja zakaz a poza tym nikt przy zdrowych
      zmyslach by sie na to nie zdecydowal (z powodu zakazu lotow nad miastem pewnie
      mialby szlaban na na latanie na dlugo).
      • Gość: gosc Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 19:18
        > Chyba odrobine przesadzasz. Jakbys posluchal kiedys huku silnikow Ila-62 -
        nad
        > moja szkolka potrafil taki "przemaszerowac" dosyc nisko - to mialbys jakie
        > takie pojecie co moze byc uciazliwe. Szyby dzwonily. Mnie na przyklad wkurza
        > ryk silnikow "szlifierek" za oknem...

        To ze gdzies jest gorzej nie znaczy ze mam nie zwracac uwagi na to co mnie
        irytuje. Poza tym co innego szkoła, a co innego klikudziesieciotysieczne
        osiedle mieszkaniowe.

        > No powiedz gdzie ci biedni szybownicy maja jechac zeby sobie
        > polatac? Do Plocka, Torunia, Grudziadza czy do Piotrkowa?

        Biedni szybownicy ? A Mieszkancy ktorzy chca odpoczac we własnych domach lub
        dookoła to juz nie sa biedni ? Poza tym chyba ten sport nie jest raczej dla
        biednych jesli miales tez i to znaczenie na mysli.
        A jest przeciez lotnisko w Góraszce niedaleko poza miastem, wsrod lasów. Za
        daleko im ?



        > Loty nad miastem sie odbywaja (smugi kondensacyjane na niebie) ale szybownicy
        > nad miastem nie lataja zreszta chyba maja zakaz a poza tym nikt przy zdrowych
        > zmyslach by sie na to nie zdecydowal (z powodu zakazu lotow nad miastem
        pewnie
        > mialby szlaban na na latanie na dlugo).

        Nie bardzo rozumiem o czym piszesz. Jak to sie nie odbywają nad miastem??!
        Wlasnie o tym pisze ze sie odbywają, widze to z własnego okna. Robia okrąg od
        Bemowa, na granicy Woli, dalej Żoliborz, Bielany i z powrotem. Gdzie tu logika
        latac nad miastem ? Po co kusic los ?


        • Gość: k100r Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.05, 01:14
          > To ze gdzies jest gorzej nie znaczy ze mam nie zwracac uwagi na to co mnie
          > irytuje. Poza tym co innego szkoła, a co innego klikudziesieciotysieczne
          > osiedle mieszkaniowe.

          No i zwracaj. Masz do tego prawo. Jak napisalem wczesniej zadzwon do Aeroklubu
          i sie poskarz. I jak pisalem wczesniej napisz koniecznie co Ci odpowiedzieli.

          > Biedni szybownicy ? A Mieszkancy ktorzy chca odpoczac we własnych domach lub
          > dookoła to juz nie sa biedni ? Poza tym chyba ten sport nie jest raczej dla
          > biednych jesli miales tez i to znaczenie na mysli.
          > A jest przeciez lotnisko w Góraszce niedaleko poza miastem, wsrod lasów. Za
          > daleko im ?

          Fakt. Tanie to nie jest i jak sie utrzyma tendencja drozenia wszystkiego co
          zwiazane z lotnictwem to problem sam sie rozwiaze bo nikogo faktycznie nie
          bedzie stac. A chociaz malo kto wie ale polscy szybownicy maja spore
          osiagniecia (na pewno o niebo lepsze od polskich pilkarzy). Dla scislosci to
          sami szybownicy halasu nie czynia - ten swist wiatru na skrzydlach ciezko
          nazwac halasem. A tak sie sklada nieszczesliwie ze Babice jest lotniskiem
          aeroklubowym a Goraszka raczej nie. Szybownicy pewnie z checia zmieniliby
          lokalizacje (nie mnie sie o tym wypowiadac gdzie by chcieli miec lotnisko) bo
          nad Babicami nie mozna latac za wysoko bo jest podejscie na Okecie. Co do
          odpoczynku we wlasnych domach to glosna muzyka (szczegolnie z duza iloscia
          basow, co bywa ulobionym gatunkiem niektorych a nie da sie zamaskowac zadnym
          innym halasem) moze byc bardziej wkurzajaca niz awionetka przelatujaca co
          kilkanascie/kilka minut. poza tym co jest komu gorzej to juz wzgledne.
          Autostrada (znana rowniez pod innymi nazwami) przez Bemowo Cie nie wkurza? To
          dopiero bedzie halas, smrod spalin itd itp. To dopiero moze zaszkodzic
          wypoczynkowi.

          > Nie bardzo rozumiem o czym piszesz. Jak to sie nie odbywają nad miastem??!
          > Wlasnie o tym pisze ze sie odbywają, widze to z własnego okna. Robia okrąg od
          > Bemowa, na granicy Woli, dalej Żoliborz, Bielany i z powrotem. Gdzie tu
          logika
          > latac nad miastem ? Po co kusic los ?

          No dobrze. Nad miastem ale nie nad Palacem Kultury. A odrzutowce zasuwaja nad
          centrum tyle ze pare kilometrow w gore. Trasa jaka opisales to krag
          nadlotniskowy (z ta Wola to chyba przesadzasz). A kusza los tylko piloci bez
          wyobrazni. Gdybym sam potrafil pilotowac to czulbym sie o niebo bezpieczniej w
          szybowcu (z dala od wszystkich slepych/glupich co nie zauwazaja znakow i nie
          znaja/maja za nic przepisow) niz w samochodzie na ulicach Warszawy - to dopiero
          jest kuszenie losu.

          A tak w ogole to co tak nagle zaczely Cie wkurzac te awionetki? Przeciez
          lotnisko jest w tym samym miejscu od lat i szkolenia zaczej sie odbywaly
          odbywaly (moze bylo taniej, bo teraz kurs szybowcowy to ponad 4000 zl).
          • Gość: gosc Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 16:56
            > No i zwracaj. Masz do tego prawo. Jak napisalem wczesniej zadzwon do
            Aeroklubu
            > i sie poskarz. I jak pisalem wczesniej napisz koniecznie co Ci odpowiedzieli.
            >

            oczywiscie ze pisanie im pism niczego nie zmieni i tez dobrze o tym wiesz.
            Adresat powiniem byc inny i wlasnie sie zastanawiam jaki.



            > Autostrada (znana rowniez pod innymi nazwami) przez Bemowo Cie nie wkurza? To
            > dopiero bedzie halas, smrod spalin itd itp. To dopiero moze zaszkodzic
            > wypoczynkowi.

            Nie rozumiesz. Co do autostrady to przyznam nawet nie wiem gdzie ma byc, ale
            liczy sie jakas skala kto skorzysta a kto straci. Jesli grupka aeroklubowiczów
            zakłóca spokój kilkuzdiecsieciotysiecznemu osiedlu to jest to co innego,
            nieprawdaz? Autostrady jak i ulice gdzies musza isc i taki juz jest los
            mieszkania w miescie. Nie ma jednak powodu aby pogarszac sprawe lotniskami
            aeroklubowymi, bo nikt mi nie powie ze szybownikow nie stac albo nie moga
            przejechac paredziesiat kilometrow poza miasto.


            > Co do
            > odpoczynku we wlasnych domach to glosna muzyka (szczegolnie z duza iloscia
            > basow, co bywa ulobionym gatunkiem niektorych a nie da sie zamaskowac zadnym
            > innym halasem) moze byc bardziej wkurzajaca niz awionetka przelatujaca co
            > kilkanascie/kilka minut.

            Nie co klikanascie tylko co pare minut + powroty holowników. Wierz mi , to
            naprawde przeszkadza jesli nie ma od tego odpoczynku. A muzyką nikt nie bebni
            przez cały weekend non stop a wlasnie takie ciagłe hałasy są najgorsze.


            > A tak w ogole to co tak nagle zaczely Cie wkurzac te awionetki? Przeciez
            > lotnisko jest w tym samym miejscu od lat i szkolenia zaczej sie odbywaly
            > odbywaly (moze bylo taniej, bo teraz kurs szybowcowy to ponad 4000 zl).


            Wczesniej mieszkałem w innej czesci dzielnicy, a potem niemal zawsze w weekendy
            nie było mnie w miescie. Teraz dopiero do mnie tak naprawde dotarł ten hałas
            zacząlem byc weekendowym domatorem ;-) i "odpoczywam" w miescie.

            pozdrówka
            • Gość: k100r Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: 83.2.1.* 08.07.05, 10:30
              > oczywiscie ze pisanie im pism niczego nie zmieni i tez dobrze o tym wiesz.
              > Adresat powiniem byc inny i wlasnie sie zastanawiam jaki.
              Zamiast pisac skarge (to zawsze zdazysz zrobic) zadzwon do Aeroklubu i sproboj
              po dobroci. A skarga poparta odpowiednia iloscia podpisow ma swoja waga a
              przynajmniej miec powinna. A innym adresatem moze byc Ratusz. W koncu lotnisko
              jest na Bemowie wiec to sprawa radnych.

              > Nie rozumiesz. Co do autostrady to przyznam nawet nie wiem gdzie ma byc, ale
              > liczy sie jakas skala kto skorzysta a kto straci. Jesli grupka
              aeroklubowiczów
              > zakłóca spokój kilkuzdiecsieciotysiecznemu osiedlu to jest to co innego,
              > nieprawdaz? Autostrady jak i ulice gdzies musza isc i taki juz jest los
              > mieszkania w miescie. Nie ma jednak powodu aby pogarszac sprawe lotniskami
              > aeroklubowymi, bo nikt mi nie powie ze szybownikow nie stac albo nie moga
              > przejechac paredziesiat kilometrow poza miasto.

              Wiesz z ta autostrada i lotniskiem to jest bardzo podobna sprawa. Ludzie ktorzy
              protestuja przeciwko autostradzie najnormalnie w swiecie zostali oszukani -
              wiadomo byly plany ale malo kto sie nimi przejmowal i sprawdzal, a nawet jak
              sprawdzal to dostawal odopowiedz ze na pewno tej autostrady nie bedzie -
              natomiast z lotniskiem sprawa jest prosta, bylo od dawna i pewnie jeszcze
              bedzie, bo nie tylko Aeroklub tam stacjonuje. Co do tego na co kogo stac nie
              bede sie wypowiadal, bo po prostu nie wiem. Moge tylko stwierdzic ze gdyby
              aeroklub mial wiecej pieniedzy to pewnie za holownik robilby tam ultralekki
              samolocik (mysle ze znacznie cichszy) a nie Gawron albo Wilga. Szybownicy
              pewnie nie mieliby nic przeciwko (chyba ze dojazdy za miasto ich wykoncza, nie
              kazdego stac na auto) zmianie lotniska, bo i krajobraz ladniejszy i Boeingi nad
              glowa nie lataja i za wysoko poleciec nie mozna. Takie szczegoly w wypadku
              nastolatkow moga zawazyc o tym czy delikwent bedzie latal czy nie...

              > Nie co klikanascie tylko co pare minut + powroty holowników. Wierz mi , to
              > naprawde przeszkadza jesli nie ma od tego odpoczynku. A muzyką nikt nie bebni
              > przez cały weekend non stop a wlasnie takie ciagłe hałasy są najgorsze.
              Wierze, w koncu kazdemu przeszkadza co innego. A muzyka mozna bebnic caly
              weekend - moze uwierzyc na slowo - mialem za oknem klub osiedlowy. Rozkosz dla
              uszu, nawet zamykanie okien nie pomagalo.

              > Wczesniej mieszkałem w innej czesci dzielnicy, a potem niemal zawsze w
              weekendy
              >
              > nie było mnie w miescie. Teraz dopiero do mnie tak naprawde dotarł ten hałas
              > zacząlem byc weekendowym domatorem ;-) i "odpoczywam" w miescie.
              Widzisz, to jednak bylo tylko tego nie zauwazales bo "odpoczywales" poza
              miastem. Jedyne co moge poradzic to zbieranie podpisow pod petycja albo wymiane
              okien na plastikowe/dzwiekoszczelne. Taka jest niestety uroda okolic lotnisk -
              masz tylko dwa wyjscia albo zmienisz miejsce zamieszkania albo przywykniesz.
              • piotr.lutynski Re: irytujące samoloty z Bemowa 11.08.05, 10:56
                Gość portalu: k100r napisał(a):

                > Wiesz z ta autostrada i lotniskiem to jest bardzo podobna sprawa. Ludzie
                ktorzy protestuja przeciwko autostradzie najnormalnie w swiecie zostali
                oszukani -
                > wiadomo byly plany ale malo kto sie nimi przejmowal i sprawdzal, a nawet jak
                > sprawdzal to dostawal odopowiedz ze na pewno tej autostrady nie bedzie
                [CIACH].

                Nikt mnie nie oszukał. Ja jak kupowałem mieszkanie to wiedziałem o tej trasie i
                kupiłem mieszkanie i nadal uwazam ze tej trasy nie powinno być [NS] ponieważ
                plany jej pochodza z czasow tow. Wiesława gdy nie było tu żadnego osiedla
                mieszkaniowego.... od tego czesu mineło prawie 40 lat a wiec wyrosły 2
                pokolenia a ponieważ życie nie znosi prózni a ludzie muszą gdzieś mieszkać to
                powstało 100.ooo osiedle mieszkaniowe nazwane Bemowo. Wpuszczanie teraz w taką
                dzielnicę autostrady tranzytowej o 6 pasach (zamiast zbudować ją wokół miasta z
                nitkami zjazdowymi do okalanych dzielnic) to po prostu pomysł poroniony
                szaleńca!

                Pozdr
            • nascendi Adresat to Urząd Lotnictwa Cywilnego 18.07.05, 11:16
              > oczywiscie ze pisanie im pism niczego nie zmieni i tez dobrze o tym wiesz.
              > Adresat powiniem byc inny i wlasnie sie zastanawiam jaki.

              Zajrzyj na
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=25979547
              Polecam też wątek sprzed roku:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=13255974&a=13255974
        • Gość: k100r Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: 83.2.1.* 18.07.05, 14:08
          > A jest przeciez lotnisko w Góraszce niedaleko poza miastem, wsrod lasów. Za
          > daleko im ?

          Lotnisko jest (i warunki do latania pewnie ma nawet lepsze niz Babice bo
          odrzutowce nad glowa nie lataja) ale ktos musi zadecydowac ze Aeroklub ma sie
          tam przeniesc. A to oznacza nie tylko podpis na papierku, ale i odpowiednie
          zaplecze techniczne - hangary a przynajmniej miejsce w istniejacych hangarach bo
          gdzies te kilkanascie szybowcow trzeba zmiescic. A to oznacza pieniadze. A jak
          mowa o pieniadzach to zawsze ich nie ma i wszystko zostaje po staremu.
        • Gość: TG Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 16:27
          > Biedni szybownicy ? A Mieszkancy ktorzy chca odpoczac we własnych domach lub
          > dookoła to juz nie sa biedni ?

          A kto sie kazal budowac przy lotnisku? A kto kazal tam kopowac mieszkanie.
          Lotnisko bylo wczesniej. Jak sie wrowadzales tez latali i jakos przy pwrowadaniu
          nie przeszkadzalo. Jest wiele innych dzielnic gdze nie ma lotniska. Wolna droga.
    • uhu_an Re: irytujące samoloty z Bemowa 04.07.05, 00:27
      wiem, ze to irytujace, ale juz sie przywyczailam. mieszkam tu od urodzenia i
      wiem, ze zawsze w okresie letnim samoloty(nie awionetki) zmieniają kursy
      (korytarze, czy jakos tak)/albo sa wzmozone rejsy do popularnych miast). i huk
      samolotów boeingów nie robi na mnie juz takiego 'wrazenia'. a dodam, ze
      potrafily latac co 5, 10 min.
      sorry, ale mnie sie wydaje, ze nic nie wskorasz.
      • Gość: :/ Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: *.chello.pl 05.07.05, 09:54
        to sie wyprowadz - lotnisko jest tutaj od niepamietnych czasow wiec kazdy
        wiedzial w co sie pakuje. Mnie naprzyklad iturtuje albo przeszkadza jak wywoza
        szambo z przed moich okien smroddd jak cholera - noi co ja na to poradze? albo
        jak sasiad wierci kiedy ja chce odpoczac itp. - noi co ja zrobie? kazdy kiedys
        musi cos wywiercic - problemy stroicie :|
        • Gość: gosc Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 16:38
          > to sie wyprowadz - lotnisko jest tutaj od niepamietnych czasow wiec kazdy
          > wiedzial w co sie pakuje. Mnie naprzyklad iturtuje albo przeszkadza jak
          wywoza
          > szambo z przed moich okien smroddd jak cholera - noi co ja na to poradze?
          albo
          > jak sasiad wierci kiedy ja chce odpoczac itp. - noi co ja zrobie? kazdy
          kiedys
          > musi cos wywiercic - problemy stroicie :|

          rozumiem ze jakby Ci to szambo wywozili przez cały weekend non stop, a sasiad
          od 8 rano od soboty do niedzieli wieczór bawił sie wiertarką to bys powiedział
          sobie: niech robi co chce - w koncu moge sie przeciez wyprowadzic.
          Twoj wybór
    • michalfront Re: irytujące samoloty z Bemowa 11.07.05, 09:07
      ja mieszkam tak 20 lat (najpierw Chomiczówka teraz Bemowo) - zdązyłem się
      przyzwyczaić i teraz nawet nie rejestruję że coś leci - po prostu nie zauważam

      co do interwencji - lotnisko istnieje kilkadziesiąt lat i będzie istniało
      pewnie nastepne kilkadziesiąt, "starzy" mieszkańcy nie będą interweniować bo
      dla nich to normalka więc też proponuję się przyzwyczaić (w latach 80 było
      jeszcze gorzej - latały Iskry i była hamownia silników odrzutowych - to dopiero
      była zabawa) :)

      a swoją drogą wolę pas startowy i sporo pustej zielonej przestrzeni, niż gdyby
      mieli tam pobudowac bloki dla tysięcy ludzi (dużo większe korki i spaliny z
      nowych samochodów byłby bardziej uciążliwe niz te Wilgi z szybowcami)

      pozdrawiam
        • klemenko Re: Ooooo, mieszka przy lotnisku i się dziwi 16.07.05, 22:41
          > coz, mm nadzieje ze w zwiazku z atakami terrorystycznymi ogranicza troche te
          > loty albo przynajmniej zmienią ich kierunki.

          Typowy przejaw antylotniczego skretynienia: WTC rozwalili przy pomocy Boeingów,
          to w Warszawie zabrońmy latać szybowcom i małym samolotom (bo nie ma czegoś
          takiego jak awionetki). Piękna logika.

          Poza tym, samolot, co holuje szybowce, to holówka a nie holownik.
        • warszawiak_2 Nie tylko na Bemowie !!!!! 17.07.05, 16:39
          Coraz częściej awionetki kierują się w stronę centrum. Ostatnio dość często.
          Potrafią latać w kółko w jednym miejscu i to tuż na blokami. A nie mieszkam
          gdzieś bliżej Bemowa, lecz przy Śródmieściu. Może niedługo jeszcze w centrum
          będą latać !!!
          • szybownick Re: Nie tylko na Bemowie !!!!! 20.07.05, 17:01
            Moze juz by tak dac spokoj z tym bezsensownym tematem? Kazdy kto sie wprowadza
            do miasta, sprawdza plany zagospodarowania przestrzennego, zeby wiedziec o
            przebiegu ewentualnych ulic i nie narzeka, gdy te zostana wybudowane i jezdza
            samochody ktore smrodza i halasuja. Lotnisko istnieje od dawna i nawet nie
            trzeba sprawdzac planow by zorientowac sie o co chodzi. Lotnisko bylo tam duzo
            wczesniej niz wszystkie osiedla dookola. Juz Aeroklub sie przenosil z Goclawia,
            wlasnie dlatego ze tam budowano osiedla. Jesli komus przeszkadza widok samolotow
            lub ich odglos, to niech poszuka sobie mieszkania w innej czesci Warszawy, np. w
            Rembertowie albo na Zaciszu. Jesli ja sie wprowadzam do Ozarowa Mazowieckiego to
            wiem ze tamtedy przebiega np. sciezka podejscia na EPWA pas 11 i nie mam zamiaru
            skladac protestow zeby przeniesli Okecie do Radomia. Logika niektorych tu
            piszacych niestety do tego sie sprowadza. Poza tym lotnisko aeroklubowe jest
            duzo mniej uciazliwe od komunikacyjnego, a tamtego jakos nikt nie probuje
            oprotestowac? Niechze kazdy osiedla sie tam gdzie lubi, taka decyzja powinna byc
            przemyslana. No wlasnie, MYSLEC, MYSLEC!!!
            • nascendi moralność Kalego 21.07.05, 13:54
              szybownick napisał:

              > Jesli komus przeszkadza widok samoloto
              > w
              > lub ich odglos, to niech poszuka sobie mieszkania w innej czesci Warszawy,

              Rozumiem że składasz tę propozycję np. kilkunastu tysiącom mieszkańców osiedli
              Ruda i Potok (jakieś 5-7 km od lotniska, ale za to pod oficjalnym kręgiem) albo
              Wrzeciono, albo Zabłocińska?
              Podobny popis moralności Kalego dał już jeden adept aeroklubu rok temu w wątku
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=13255974&a=13255974
              Potem zamilkł bo został skutecznie zgaszony przez argumenty, które może też
              powinieneś przemyśleć zanim zachęcisz do tego innych.

              Co do awiotnetki - o tym co należy do języka decydują jego użytkownicy.
              Słowo jest ładne i przydatne, nic nie wróży jego wymarcia w języku potocznym,
              nawet jeśli śmieszy fachowców. A swoją drogą - ciekawe jakim terminem oni się
              posługują w zamian. Może nas uświadomisz?

              • szybownick Re: moralność Kalego 25.07.05, 00:24
                > Rozumiem że składasz tę propozycję np. kilkunastu tysiącom mieszkańców osiedli

                Zle rozumiesz. Nie skladam nikomu zadnych propozycji. Mowie tylko ze jesli ktos
                kupuje dom kolo lotniska a pozniej dziwi sie ze lataja samoloty albo szybowce to
                chyba cos z nim nie w porzadku i trudno brac na powaznie jego argumenty.

                Srodkowej czesci nawet nie skomentuje bo przedmowca najwyrazniej sam nie wie o
                czym pisze wiec nawet nie mam do czego sie ustosunkowywac.

                > Co do awiotnetki - o tym co należy do języka decydują jego użytkownicy.
                > Słowo jest ładne i przydatne, nic nie wróży jego wymarcia w języku potocznym,
                > nawet jeśli śmieszy fachowców. A swoją drogą - ciekawe jakim terminem oni się
                > posługują w zamian. Może nas uświadomisz?

                Jest takie slowo: samolot. Jesli ktos chce bardziej uscislic, moze powiedziec
                maly samolot albo samolot sportowy - i juz wiadomo. Awionetka zamiast samolotu
                brzmi podobnie jak automobil zamiast samochodu.


          • szybownick co takiego? 20.07.05, 17:04
            Nie ma obecnie w jezyku polskim slowa "awionetka", to archaizm. Tak sie mowilo w
            czasach przedwojennych. Nie pojmuje dlaczego do tego slowa przyczepili sie z tak
            duzym upodobaniem dziennikarze, szczegolnie ci szukajacy tanich sensacji. Moze
            dlatego ze to amatorzy. Zaden z nich jednak nie nazywa samochodow
            "automobilami". Dziwna przewrotnosc.
      • warszawiak_2 Awionetka nie brzmi po ANGIELSKU !!! 22.07.05, 22:11
        Poprostu awionetka nie brzmi tak english. To jest przestarzały zwrot ( wcale tak
        nie jest gdyż to nie jest archaizm ). Awionetka to mały sportowy i turystyczny
        samolot jak jest napisane w słowniku JĘZYKA POLSKIEGO. No cóż,ale w czasach
        gdzie english jest trendy , cool i wogóle nie ma się co dziwić :/
        • Gość: pawel.k Re: Awionetka nie brzmi po ANGIELSKU !!! IP: *.swk.vectranet.pl / *.swk.vectranet.pl 22.07.05, 23:52
          Kolego, co Ty tu pitolisz o angielskim? "Trendy" i prawidłowo to jest mówić
          SAMOLOT. Bardzo po angielsku, prawda?
          Jeśli samolot waży poniżej 495 kg to nazywamy go samolotem ultralekkim (ULM).

          A tak na marginesie. Ludziska wyjaśnijcie mi dlaczego tak przeszkadzają wam
          latające samoloty sportowe a nie przeszkadza dużo intensywniejszy i głośniejszy
          ruch uliczny. Może troche konsekwencji? Zacznijcie domagać się, aby drogi
          prowadziły poza miastem, a Wasze osiedla niech staną się strefą ciszy.
    • Gość: Michal Wyjaśnienia IP: *.acn.waw.pl 23.07.05, 02:02
      Witam,

      Jestem przewodniczącym Sekcji Szybowcowej Aeroklubu Warszawskiego i chciałem
      wyjaśnić kilka nieścisłości, które zauważyłem w powyższej dyskusji i opisać
      aktualna sytuacje.

      Latając na szybowcach w Warszawie mamy jedne z najwyższych ograniczeń ruchowych
      w Polsce, a nawet na świecie. Mimo wszelkich problemów ze zgodami, Okęciem,
      wojskiem, etc. staramy sie jeszcze jak najmniej dokuczac mieszkancom. Trasy
      holowania szybowcow zostaly dostosowane tak, zeby loty byly bezpieczne a halas
      jak najmniejszy. Pamietajmy jednak, ze lotnisko bylo tu duzo wczesniej niz
      wszelkie otaczajace je osiedla. Pamietajmy tez, ze to rynek ustala ceny
      mieszkan. I rynek uwzglednia takie rzeczy jak polozenie, halas, latajace
      samoloty, jezdzace tramwaje, etc. Nie miejcie wiec pretensji, ze szybowce lataja
      Wam nad glowami. Kupujac mieszkanie w miescie, powinno sie miec na uwadze
      wszelkie tego typu niedogodnosci (dla innych zalety). Jesli nawet sie o nich
      zapomnialo, to zaplacona za mieszkanie cena i tak uwzglednia wszelkie fakty.

      Spojrzmy tez na szybowce troche inaczej. Podziwiajmy je. Moze sami chcielibyscie
      sprawdzic jak to jest unosic sie, latac od chmury do chmury? Zapraszamy. W
      dzisiejszych czasach wielu młodych nie ma zainteresowań, nie ma żadnych pasji.
      Może właśnie Wasze dzieci znalazłyby na lotnisku jakis cel życiowy? Lotnisko
      uczy wytrwałości, odpowiedzialności, pracowitości.

      Pamietajmy, ze piloci kosztem wlasnych skromnych oszczednosci (antyhalasowe
      trasy holowania powoduja, ze starty trwaja dluzej i sa duzo drozsze) robią i tak
      co mogą, zeby w jak najlepszych stosunkach zyc z mieszkancami. Znaczna czesc
      aktywnych w Aeroklubie pilotow to mlodziez. To osoby, ktore bardzo ciezko
      pracuja by moc realizowac swoje marzenia. Ciezko zarabiaja kazda zlotowke. Nie
      wiem skad pogloski, ze lataja tu sami bogacze. Osoby majetne oczywiscie sa, ale
      w zdecydowanej mniejszosci. Wracajac do mlodziezy.. Pamietajmy, ze Aeroklub jest
      klubem sportowym, jest szkola, drugim domem. Niektora mlodziez zamiast palic
      trawke, pic piwo pod blokiem, krasc i szlajac sie, woli przychodzic na lotnisko.
      Tu ma szanse uprawiac najpiekniejszy sport na swiecie. Tu ma okazje trenowac,
      realizowac marzenia, wyjezdzac na regionalne zawody, potem Mistrzostwa Polski,
      Mistrzostwa Swiata. Mamy takich mlodych, utalentowanych pilotow. Lotnisko, jak
      kazdy klub sportowy jest instytucja wychowawcza, bardzo potrzebna dla spoleczenstwa.

      Pamietajmy tez, ze z lotniska Babice korzysta Policja, korzysta Lotnicze
      Pogotowie Ratunkowe, korzystaja Lasy Panstwowe, ktore niemal codziennie gasza
      pozary lasow w okolicach Warszawy.

      Pamietajmy, ze wlasnie na Babicach wielu studentow Politechniki Warszawskiej
      zdobywa praktyczna wiedze o lotnictwie. Aeroklub Warszawski daje im duze
      mozliwosci praktycznego poznania specyfiki lotnictwa. Na Babicach odbywaja sie
      badania naukowe, sa realizowane naukowe projekty. Wspolpraca Politechniki z
      Aeroklubem sie rozwija.

      Pamietajmy, ze przeniesienie lotniska z daleka od miasta, pozbawi je
      najważniejszych cech - uczniowie, studenci nie będą już mieli możliwości po
      szkole pobiec na lotnisko. Kłopotliwy (młodzi zazwyczaj nie mają samochodów),
      czasochłonny (nawet samochodem) i kosztowny dojazd na lotnisko położone poza
      miastem zburzyłby wszelkie funkcje wychowawcze Aeroklubu.

      Na koniec zastanówmy się, czy naprawdę wolelibyśmy kolejne osiedla, kolejne
      supermarkety, jeszcze większe korki dojazdowe do północnych dzielnic Warszawy,
      jeszcze mniej wolnej przestrzeni w mieście. Naszym marzeniem jest, żeby lotnisko
      było miejscem nie tylko wykonywania lotów samolotowych, szybowcowych.
      Chcielibyśmy żeby mieszkańcy przychodzili tu spędzać wolny czas. Niestety
      aktualnie przepisy znacznie ograniczają zasady wstępu ludności na teren lotnisk.
      Mamy jednak nadzieję i czynimy starania, żeby mieszkańcy mogli przychodzić na
      lotnisko całymi rodzinami, poleżeć na trawie, pospacerować. Dzieci żeby miały
      swój plac zabaw, żeby była tania służąca i pilotom i mieszkańcom restauracja.
      Chcemy się dzielić z Wami tym miejscem wypoczynku. Nie likwidujmy lotniska.. No
      dopiero po fakcie okaże się jaki błąd popełniliśmy.

      Pozdrawiam,
      Michał Lewczuk
      • klemenko Re: Wyjaśnienia 23.07.05, 08:46
        Brawo, Michał! Popieram w całej rozciągłości. Bardzo stonowana wypowiedź,
        poparta argumentami. Niestety, nie wiem, czy trafi do co bardziej
        zatwardziałych mózgów, którym przeszkadza wszystko (skoro English jest taki
        trendy, to ich postawę można określić jako NIMBY = not in my backyard), w
        każdym szybowniku czy paralotniarzu widzą bin Ladena, a później wygadują bzdury
        o awionetkach, kukuruźnikach typu An-2 czy samolotach holujących szybowce,
        które uderzają o dachy altanek...
      • h108 Re: Wyjaśnienia 23.07.05, 18:09
        Aktualnie na lotnisko nawet wejsc nie mozna, wiec cieszy mnie, ze planujecie
        otworzyc ten teren dla mieszkancow. Obawiam sie jednak, ze kiedy przeleci tu
        trasa S7 na Gdansk i Trasa Mostu Polnocnego pies z kulawa noga nie pomysli o
        rekreacji wsrod halasu i spalin. No, chyba ze uda sie wywalczyc tunel dla wylotu
        na Gdansk, a TMP od lotniska odsunac. Czego i Wam i sobie zycze.
        • Gość: Michal Re: Wyjaśnienia IP: *.acn.waw.pl 24.07.05, 01:14
          Od pewnego czasu staram sie rozszerzyc mozliwosci wstepu mieszkancow na
          lotnisko. Nie jest prawda, ze aktualnie na lotnisko nie da sie wejsc. Codziennie
          wiele osob przychodzi, oglada, spaceruje. Aczkolwiek wiele osob jest odsylanych
          sprzed bramy przez ochrone. Zarzadzajacy lotniskiem (zaklad budzetowy podlegly
          pod Min. Spraw Wew. i Admin.) tlumaczy, ze takie sa przepisy, ze lotniska musza
          byc zamkniete, chronione, ogrodzone..My za to chcielibysmy dazyc do sytuacji
          czesto spotykanej na zachodzie. Nawet w malych miasteczkach setki mieszkancow
          odwiedzaja lotnisko. Tu spedzaja wolny czas, przychodza z dziecmi, etc.
          W tym roku pewnie sie to nie uda. Ale mam nadzieje, ze w przyszlym cos juz sie
          zmieni.
          Jesli znajde czas chcialbym sie pojawic na zebraniu Waszego Stowarzyszenia. Mi
          tez zalezy, zeby nie puszczac drog szybkiego ruchu przez bemowo, chomiczowke,
          lotnisko. To bylaby tragedia dla mieszkancow. Mysle, ze kazdy woli chyba
          lotnisko od halasliwej i zasmrodzonej drogi..
          • h108 Re: Wyjaśnienia 24.07.05, 01:46
            Ja wole lotnisko zdecydowanie!

            Zwlaszcza jesli da sie na nie wejsc. Byloby super! Ostatnio jakis pozbawiony
            poczucia humoru czlowiek w ochroniarskim mundurze chcial wzywac policje na nasz
            widok. A jechalismy rowerkami samym brzegiem, prawie w krzakach, korzystajac z
            braku ogrodzenia w lesie na polnocno-zachodniej scianie.

            Na spotkanie Stowarzyszenia "Chomiczowka Przeciw Degradacji" zapraszam w kazda
            srode od 18.00 do 20.00 do klubu Domino, ul Boguslawskiego 6. W wakacje mamy
            spotkania przed klubem, bo zamykaja nam go wczesniej. Wiec jesli nie bedzie lalo
            sidzimy na laweczkach i gadamy.

            Pozdrawiam!
      • szybownick Re: Wyjaśnienia 25.07.05, 00:58
        Brawo! o to wlasnie chodzi. Sam bym tego wszystkiego trafiniej nie ujal.
        Ja do latania wybralem kilka lat temu inny aeroklub z kilku powodow, ale jednym
        z nich byla niestety ogolna nieprzychylnosc warszawiakow malemu lotnictwu (czyli
        temu najmniej uciazliwemu). A co za tym idzie, ograniczenia wieksze niz by
        wynikalo z sytuacji ruchowej i bliskosci EPWA. Ceny tez chyba najwyzsze w kraju.
        Tak wiec teoretycznie mogloby mi byc wszystko jedno czy lotnisko zostanie czy
        nie - jednak nie mysle tylko o sobie i jak najbardziej popieram pozostawienie
        lotniska i latanie na nim jak najwiecej. Zupelnie nie rozumiem postawy ludzi
        ktorzy woleliby miec nowe osiedle z halasliwymi i smierdzacymi drogami zamiast
        kawalka przestrzeni ktora pozwala lepiej "oddychac" miastu i ponadto spelnia
        inne wazne funkcje. Juz raz wyrzucono lotnisko z Goclawia, wczesniej bylo tez
        Pole Mokotowskie. W krajach zachodnich jest wiele przykladow lotnisk sportowych
        oraz "general aviation" na terenach duzych miast, gdzie wcale nikomu to nie
        przeszkadza, ale moze inna jest mentalnosc ludzi.
        Ja sam mam sentyment do lotniska Babice, gdyz jeszcze jako mlody chlopiec
        przyjezdzalem tam popatrzec na samoloty i szybowce. Nie wyobrazam sobie by moglo
        stamtad zniknac.
        Jeszcze raz powtorze co mysle o osiedlaniu sie kolo lotniska i nastepnie
        zlgaszaniu protestow - wiadomo co i gdzie sie kupuje, wiec wszelkie pozniejsze
        pretensje w tym wzgledzie sa po prostu niepowazne. Nie proponuje by wszyscy
        niezadowoleni sie wyniesli z terenow przy lotnisku, jednak nie rozumiem, czemu
        niektorym tak trudno jest zrozumiec ze decyzja o inwestycji w mieszkanie w tej a
        nie innej czesci Warszawy niesie takie a nie inne konsekwencje.
        Z drugiej strony patrzac, to lotnisko bylo pierwsze na tym miejscu, dopiero
        pozniej pobudowaly sie wysokie budynki ktore bardzo ograniczyly mozliwosci
        podejscia do ladowania. Dlaczego wobec tego nie zakazano ich budowy? Skoro
        jednak powstaly, mozna bylo przypuszczac ze ich nowi mieszkancy lubia sasiedztwo
        lotniska, skoro sie tam osiedlaja. Moze to nie do konca jest takie proste, bo
        np. ja mieszkalem dlugo przy b. ruchliwej ulicy w mieszkaniu ktorego sam nie
        wybieralem, tylko moi rodzice. Nie widzialem jednak innej mozliwosci niz
        zaakceptowac istniejaca sytuacje. Jedynym wyjsciem mogloby byc przeniesienie sie
        w bardziej spokojna okolice. O protestach i likwidowaniu jednej z glowych
        arterii komunikacyjnych Warszawy nie myslalem.

        • h108 Re: Wyjaśnienia 25.07.05, 01:16
          Ja mieszkam w jednym z tych wysokich budynkow nieopodal lotniska. Czasem warczy.
          Czasem halasuje. Czasem w nocy wyje syrena. Ale lubie je! Lubie patrzec, kiedy
          szybowiec majestatycznie plynie tuz nad moimi oknami. Lubie patrzec na nie noca.
          Wieje od niego straaasznie, ale jest fajowe!
          • michalfront Lotnisko TAK, trasa NIE! 25.07.05, 09:14
            obawiam się tylko, że niektórzy dopiero po fakcie zrozumieją, że nawet cały
            dzień startów i lądowań samolotów holujących jest mniej uciążliwy niż godzina
            przebywania przy "obwodnicy przez środek Warszawy" którą chcą nam zafundować...
            • h108 Re: Lotnisko TAK, trasa NIE! 25.07.05, 10:50
              Oui, plus do tego Trasa Mostu Polnocnego, ktora ma proste jak strzala przedluzenie wskros lotniska
              wbijajace sie w Boernerowo (wariant 1, 2 i 3 TMP, dzis postaram sie wrzucic mapke na strone, bo slaba
              ale jest).

              Halo. Czy Boernerowo jest swiadome, co sie im szykuje?
              • koszatek Re: Lotnisko TAK, trasa NIE! 25.07.05, 14:48
                H108, bądź konsekwentna !
                Przecież Twoja organizacja naciska na 'odsunięcie tras na lotnisko' - z przecięciem Radiowa, dodajmy.
                Tu piszesz o nieruszaniu lotniska. Cóż więc proponujesz ? Zakończenie TMP pod Hutą (z puszczeniem ruchu przez Conrada i Powstańców) ?
                Czy może ten wariant pod wysypiskiem, omijający lotnisko od strony zachodniej ? A którędy proponujesz połączyć ulicę Maczka z tak wygiętą TMP ?
                A wiesz, co to oznacza dla Chomiczówki ?
      • Gość: Joanna Re: Wyjaśnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 13:48
        Panie Michale

        Dziękuję za ten post.
        Popieram lotnisko w całej długości, podziwiam wspaniałe szybowce i oby zawsze
        było w tym miejscu.

        Jeśli coś jest głośne, to jedynie zwykłe samoloty rejsowe lecące na Okęcie
        korytarzem nad Górcami i to faktycznie nie jest przyjemne.

        Pozdrawiam,

        Joanna
      • Gość: tubylec Re: Wyjaśnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 19:37
        > Pamietajmy jednak, ze lotnisko bylo tu duzo wczesniej niz
        > wszelkie otaczajace je osiedla.

        To moze w zwiazku z tym zreformować klaendarz? Era lotniska i przed
        lotniskiem... ktory to bylby teraz rok?

        > Pamietajmy tez, ze to rynek ustala ceny
        > mieszkan. I rynek uwzglednia takie rzeczy jak polozenie, halas, latajace
        > samoloty,
        jezdzace tramwaje, etc. Nie miejcie wiec pretensji, ze szybowce lataj
        > a
        > Wam nad glowami.
        ide o zaklad ze zaden developer w promieniu 10km od lotniska nie pomniejszyl
        ceny wyliczonej dla zysku z powodu samolotow, Za to wieku podnosi cene ze wzgl.
        na komunikacje, bliski las, handel itp. Moze dla Okecia tak jest, choc tez beda
        to wyjatki. Dokladanie lotnictwa do cen mieszkan wokol Babic jest pozbawione
        podstaw.

        > Kupujac mieszkanie w miescie, powinno sie miec na uwadze
        Zastanawiales sie jaki procent ludzi ma realny wybor osiedlic sie w miescie i
        poza miastem (praca, nauka, rodzina, kultura, mnostwo innych czynnikow...)

        > wszelkie tego typu niedogodnosci (dla innych zalety). Jesli nawet sie o nich
        > zapomnialo, to zaplacona za mieszkanie cena i tak uwzglednia wszelkie fakty.
        W jaki sposob uwzglednia - prosze o konkrety.
        Kupujacy na Chomiczowce dostaja rabat od lotniska?
        A jak to sie ma do blokowisk z lat 60,70,80 ktore stanowia wiekszosc?
        Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz...

        • Gość: Michał Re: Wyjaśnienia IP: *.acn.waw.pl 28.07.05, 03:45
          >> zaplacona za mieszkanie cena i tak uwzglednia wszelkie fakty.
          > W jaki sposob uwzglednia - prosze o konkrety.
          > Kupujacy na Chomiczowce dostaja rabat od lotniska?
          > A jak to sie ma do blokowisk z lat 60,70,80 ktore stanowia wiekszosc?
          > Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz...
          Wierze. Naprawde wierze. Uwazam, ze cena mieszkan uwzglednia wszystkie znane
          nabywcy i sprzedawcy fakty. To, ze developerzy ustalaja wysokie ceny ceny wynika
          tylko z tego, ze znajduja sie osoby, chetne za te mieszkania tyle zaplacic.
          Wazne jest to, ze wlasnie nabywcy decyduja o tym, ze sa sklonni za mieszkanie
          zaplacic. A nabywcy maja swiadomosc, ze kupuja mieszkanie w bezpiecznej okolicy,
          z dobrym dojazdem, okolicznym parkiem, etc. Nabywcy wiedza, ze na chomiczowce
          jest lotnisko Babice (istnienie lotniska to chyba nie tajemnica, lecz ogolnie
          znany fakt). Wszelkie znane nabywcy fakty maja wplyw na jego decyzje, czy jest
          on sklonny zaplacic np. 4 tys zl/metr mieszkania na chomiczowce czy bielanach.

          Predzej martwilbym sie, ze ceny mieszkan na chomiczowce/bemowie nie uwzgledniaja
          ryzyka puszczenia przez te rejony tras szybkiego ruchu. Plany tych tras sa
          znane. Jednak wiadomosc, ze takie trasy sa projektowane nie zawsze dociera na
          czas do np. przyjezdnych nabywcow. Dlatego w momencie podejmowania przez nich
          decyzji zakupu mieszkania, moga oni nie wiedziec, ze za 5 lat pod oknem beda
          mieli mala autostrade. Wiedza natomiast, ze maja i beda mieli niedalko lotnisko.

          Pozdrawiam,
          Michal Lewczuk
      • nascendi dopytanie 01.08.05, 09:43
        Dziękuję za wyjaśnienia, chciałbym Pana prosić o doprecyzowanie paru kwestii.

        > Trasy
        > holowania szybowcow zostaly dostosowane tak, zeby loty byly bezpieczne a halas
        > jak najmniejszy.

        Jak dokładnie przebiegają te trasy?
        Czy rysunek dostępny pod adresem
        www.bielany.waw.pl/$aktualnosci/2002/0604_01.php
        prawidłowo ilustruje ich przebieg?

        Czy dla kręgu nadlotniskowego północnego nadal obowiązuje min. wysokość 300 m?
    • Gość: M Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 14:13
      Mi to zupełnie nie przeszkadza, może dlatego, że mieszkam na Bemowie od ponad
      20 lat i pamiętam czasy gdy samoloty z Okęcia (czy też na Okęcie - nie znam się
      na tych wszystkich lotniczych sprawach) pary razy dziennie przelatywały nad
      naszymi blokami. Huk był taki, że zagłuszało telewizor. Ale dało się przeżyć.
      • zoriusz Re: irytujące samoloty z Bemowa 05.08.05, 10:53
        Ale czasy się zmieniają. Standardy też. Postęp techniczny spowodował, że
        ogromnie wiele poświęca się ochronie środowiska, walce z zanieczyszczeniami,
        hałasem itp. Jak jest to ważne dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa
        zrozumiano już w krajach cywilizowanych. Niestety w Polsce jeszcze nie. Polskie
        społeczeństwo jest prymitywne i zachłyśnięte nowinkami, które teraz do niego
        dotarły. Posiadacze aut w pierwszym pokoleniu, ślepi
        maniacy "postępu", "nowocześni" nowobogaccy nie dostrzegają zagrożeń bo są
        nieedukowani i najczęściej z kiepskim wykształceniem, a co więcej imponuje
        im "wielkoświatowość" nowinek technicznych, które po raz pierwszy widzą na oczy
        więc jak dzieci muszą się nimi nasycić. Co więcej wydaje im się, że miasto, do
        którego przybyli najczęściej ze wsi, ma być wielkie, hałaśliwe i dostarczające
        im wszelkich rozrywek jakie oni - teraz wielcy światowcy - sobie zażyczą.
        A nic podobnego: autostrady i obwodnice powinny być z dala od osiedli, lotniska
        wywalone 50 km za miasto, a wszelkie uciążliwe dla mieszkańców "rozrywki"
        lokowane w odpowiednich miejscach z dala od stref zamieszkania.
        Wszystko.
        pozdrawiam
    • Gość: Karol Staryszak Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: 217.153.29.* 08.08.05, 18:20
      Witam,
      Oczywiście zgdzam się, iż komuś może przeszkadzać uciążliwość lotniska EPBC, mi
      przeszkadza hałas samochodów i tramwajów w Warszawie nie wspominając o
      zanieczyszczonym powietrzu.

      Mam propozycję dla wszystkich którym przeszkadzają samoloty holujące szybowce.
      Istniejej możliwość aby zamienić stare, głośne i wysłużone samoloty typu Wilga,
      Gawron, Jak-12 na nowe o bardzo cichych i ekonomicznych silnikach (tak jak
      wymienia się tramwaje i autobusy na bardziej ekologiczniejsze, cichsze itd).

      Oczywiście dla Aeroklubu jest to kwestia nie do przejścia ze względu na cenę:
      około 400.000 PLN. Jeżeli jednak wszelkie chęci i działania komitetów, grup
      antyhałasowych skierować w tą stronę, czyli pomocy Aeroklubowi w zakupie,
      jednego, dwóch takich samolotów to gwarantuje że hałas stałby się 90% mniejszy
      (praktycznie niezauważalny). Ciekawi mnie czy nie byłoby to prostsze
      rozwiązanie niż szukanie sposobów na zamknięcie, przeniesienie lotniska,
      ograniczenie działalności. Zgadzam się w zupełności z Michałem - pomyślcie o
      sobie i o swoich dzieciach, na pewno lepiej byłoby aby część z nich znalazła
      swoją pasję, coś czemu będą poświęcały wolny czas, coś co da im wrażenia i
      przeżycia cenniejsze niż np. picie na imprezach, clubing, pubing i tym podobne
      na pewno fantastyczne sposoby na spędzanie czasu...

      Myślę, że takie dofinansowanie ze strony miasta czy zainteresowanych dzielnic
      byłoby raczej dla nich nieodczualne (oczywiście zakładając, iż ta inwestycja
      rozłożyłaby się na kilka lat).

      Jestem zwolenikiem kompromisów, postarajmy się razem coś zbudować, tworzyć coś
      co będzie nam służyło i czym można się pochwalić, podzielić, kogoś
      zainteresować.
      Moim zdaniem sport szybowcowy jest jednym z najinteligentniejszych i
      najpiękniejszych sportów więc rozwijajmy go a nie niszczmy... bo hałasuje...

      Piszecie o innych, bardziej rozwiniętych społeczeństwach, wydaje mi się że one
      działają na zasadzie że jeśli coś jest złe to postarajmy się to poprawić skoro
      służy dobru. Normy antyhałasowe powstały aby zmusic ludzi do budowania
      tworzenia i w końcu kupowania lepszych, cichszych samolotów nie po to aby
      zamykać lotniska. Postarajmy się więc pójść w tym kierunku.
      Niestety w Aeroklubie nie można skupić się na myśleniu o przyszłości bo ciągle
      są ataki i głosy, że trzeba lotnisko zamknąć i zabudować a najlepiej byłoby
      żeby tam nie było wcale lotów.

      Polska ma ogromne tradycje lotnicze, wiele osiągnięć, nie niszczmy więc tego
      tylko pielęgnujmy.

      Pod rozwagę,
      Karol Staryszak.
      1999-2004 członek Szybowcowej Kadry Narodowej.
      • yacc Re: irytujące samoloty z Bemowa 12.08.05, 13:19
        > Jestem zwolenikiem kompromisów, postarajmy się razem coś zbudować,

        To może na początek Pan wytlumaczy dlaczego latacie poza wyznaczonymi trasami i
        ponizej pulapu 300m. Bo jakos obserwowana praktyka zupelnie odbiega od Pana
        pieknych deklaracji.

        I dlaczeog nie mozecie latac poza obszarem miasta?
        • Gość: Karol Staryszak Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: 217.153.29.* 13.08.05, 09:09
          > To może na początek Pan wytlumaczy dlaczego latacie poza wyznaczonymi trasami
          i ponizej pulapu 300m. Bo jakos obserwowana praktyka zupelnie odbiega od Pana
          > pieknych deklaracji.

          "krąg antyhałasowy" wyznaczony jest dla samolotów i występują nieznaczne od
          niego odsępstwa, jeżeli jest inaczej proszę spisać znaki, dokładny czas i
          zawiadomic odpowiednie władze - ULC. Niestety nie mogę brać odpowiedzialności
          za wszystkich ale powinno się przestrzegać procedur i wydaje mi się, że
          zdecydowana wiekszość to robi. Co do wysokości 300m jest to wysokość kręgu nie
          obejmująca fazy startu, wznoszenia, schodzenia i lądowania - nie da się
          niestety wystartować i wylądować w pionie, jeśli zna Pan na to sposób to z
          chęcią przeczytam.

          Nie chodziło mi o piękne deklaracje tylko o pomoc i zrozumienie, ale z tym jak
          widać najtrudniej.

          > I dlaczeog nie mozecie latac poza obszarem miasta?

          Nie możemy latać za miastem ponieważ:
          1. Nie mamy poza miastem dostępnego lotniska z odpowiednią bazą.
          2. Nie można wykonywać lotów z byle jakiej łąki, ponieważ jest to niezgodne z
          przepisami.
          3. Od lat kilkudziesięciu wykonujemy loty na lotnisku Babice.
          4. Miasto Warszawa po zabraniu lotniska Gocław zobowiązało się do tego, iż
          stworzy lotnisko docelowe dla Aeroklubu Warszawskiego, tymczasowo Aeroklub
          został przeniesiony na Babice a jak wiemy prowizorki są najtrwalsze - tak
          zostało do dziś dzień. Proszę mieć pretensje do władz miasta za obecną
          lokalizacje...
          5. Jest blisko, itd.

          • Gość: k100r Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: 83.2.1.* 16.08.05, 10:18
            > 4. Miasto Warszawa po zabraniu lotniska Gocław zobowiązało się do tego, iż
            > stworzy lotnisko docelowe dla Aeroklubu Warszawskiego, tymczasowo Aeroklub
            > został przeniesiony na Babice a jak wiemy prowizorki są najtrwalsze - tak
            > zostało do dziś dzień. Proszę mieć pretensje do władz miasta za obecną
            > lokalizacje...

            No i wszystko jasne.
            Prostesty wysylane przez wszelkie organizacje walczace z halasem generowanym
            przez loty samolotow holujacych szybowce (i mieszkancow) powinny znalezc
            odbicie w znalezieniu docelowego lotniska dla AW ktore nie bedzie uciazliwe dla
            mieszkancow (inna sprawa to korytarz do Okecia nad Babicami i jak mi sie wydaje
            zwiazane z tym ograniczenie wysokosci lotow szybowcowych) a ze znalezienie
            takiego terenu w Warszawie latwe nie bedzie wladze powinny pomyslec o innym
            rozwiazaniu problemu halasu np. przez dofinansowanie wymiany samolotow
            holujacych na nowe: cichsze i tansze w eksploatacji.
            Poza tym wydaje mi sie ze te protesty sa kierowane pod zly adres - wlasciwy to
            chyba prezydent miasta.
          • yacc Re: irytujące samoloty z Bemowa 30.08.05, 10:20
            Gość portalu: Karol Staryszak napisał(a):

            > > To może na początek Pan wytlumaczy dlaczego latacie poza wyznaczonymi tra
            > sami
            > i ponizej pulapu 300m. Bo jakos obserwowana praktyka zupelnie odbiega od Pana
            > > pieknych deklaracji.
            >
            > "krąg antyhałasowy" wyznaczony jest dla samolotów i występują nieznaczne od
            > niego odsępstwa, jeżeli jest inaczej proszę spisać znaki, dokładny czas i
            > zawiadomic odpowiednie władze - ULC.
            A jak spisac takie znaki?

            > Niestety nie mogę brać odpowiedzialności
            > za wszystkich ale powinno się przestrzegać procedur i wydaje mi się, że
            > zdecydowana wiekszość to robi.

            Na Marymoncie jest wrecz przeciwnie.

            > Co do wysokości 300m jest to wysokość kręgu nie
            > obejmująca fazy startu, wznoszenia, schodzenia i lądowania - nie da się
            > niestety wystartować i wylądować w pionie,

            Proszę nie sprowadzać rzeczy do absurdu. Mieszkam akurat w rejonie Marymontu i
            tam nikt nie startuje ani ląduje. Za to non stop cos prawie ociera sie o dachy.


            > Nie chodziło mi o piękne deklaracje tylko o pomoc i zrozumienie, ale z tym
            jak
            > widać najtrudniej.
            Dokladnie ten sam wniosek plynie z wypowiedzi panstwa awionautow. Zero
            zrozumienia dla tych ktorym fundujecie bezustanny terkot i ryzyko.


            > Nie możemy latać za miastem ponieważ:
            To doprezyzuję pytanie:
            Dlaczego nie mozecie latac poza obszarem miasta Z LOTNISKA BABICE?

            • Gość: k100r Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: 83.2.1.* 31.08.05, 12:49
              > A jak spisac takie znaki?
              1) popatrzec przez lornetke i zapisac na kartce
              2) strzelic zdjecie z aparatu z teleobietywem - wada tego rozwiazania jest
              zwykle wychodzi czarna plama na bialym tle... Ale sfotografowanie samolotu na
              niebie tak zeby znaki byly widoczne jest mozliwe.

              >Za to non stop cos prawie ociera sie o dachy.
              Co prawda nie bylem na Marymoncie ale chcialem wspomniec o tym ze ocena
              odleglosci i wysokosci statkow latajacych jest najtrudniejsza dla ludzkiego oka
              bo pomiedzy obserwowanym obiektem nie ma zadnych punktow odniesienia. Stad moze
              to "ocieranie sie o dachy" nastepuje w odleglosci 20 - 30 metrow a to wysokosc
              8 pietrowego budynku.

              > Dlaczego nie mozecie latac poza obszarem miasta Z LOTNISKA BABICE?
              Po pierwsze pewnie dlatego ze lotnisko w miescie to i krag nadlotniskowy musi
              byc nad nim.
              A drugi powod ktory znam to kolejnosc szkolenia - zanim pilot szybowcowy
              zostanie wypuszczony poza miasto/lotnisko (czyli wyszkolony do korzystania z
              pradow wznoszacych powietrza) musi latac po kregu nadlotniskowym. Jak mi sie
              zdaje taka jest kolejnosc szybowniczego wtajemniczenia...
    • Gość: gość Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.05, 15:09
      wiedziales gdzie sie wprowadzasz!! wiec lepiej sie przyzwyczaic. a poza tym na
      twoim miejscy wolalabym tysiac razy szybowce i samoloty niz jakies nowe
      osiedle . . . przeniesienie lotniska na inna strone miesta nie jest tak latwe
      jak przeniesienie wazonu z jednego stolika na drugi. potrzeba : 1. czasu 2.
      pieniedzy 3. zgody wladz miasta i wielu podpisow mieszkancow 4.
      odpowiedniego miejsca( musi to byc b.duzy teren i to nie moze byc wysypisko)
      wiec na twoim miejscu bym poprostu odpuscila bo i tak nie masz szans zeby to
      zmienic w tym zyciu. i jesli ci mily spokoj to sie przeprowadz na wies chyba ze
      tam tez cos tobie przeszkadza. . . . :) a z ta panika to nie przesadzaj. czy wy
      w warszawie myslicie ze wszyscy mysla o tym zeby was zaatakowac . . .
      szybowcem? sa lepsze sposoby :P :P pozdr
    • Gość: k100r Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: 83.2.1.* 28.12.05, 12:42
      Pare informacji ku przestrodze osobom ktore maja zamiar zamieszkac w okolicach
      lotniska:

      - ankieta ze strony osob profesjonalnie zwiaznaych z lotnictwem:
      Rozwoj ktorego z lotnisk dla centralnej Polski uwazasz za najbardziej
      potrzebny z punktu widzenia lotnictwa ogolnego?
      Wyniki: Warszawa Babice - 36%, Modlin 32%, wybudowac nowe lotnisko (...) - 26%

      - cytat z gazety - "jesli ktos uwaza ze po Polsce mozna podrozowac samochodem
      szybko i bezpiecznie to powinien zrewidowac swoj poglad - bylo to mozliwe
      jeszcze kilka lat temu. Obecnie takie bezpieczenstwo zapewnia tylko male
      lotnictwo z ktorego korzystali miedzy innymi kandydaci na prezydenta RP"

      I z osobistych doznan: Chetnie zamienilbym odrzutowce latajace nad dachem mojej
      szkoly na Wilgi (Cesny, Pipery) i szybowce. Co nie oznacza ze
      usprawiedliwieniem do zlego jest to ze gdzies jest gorzej. Tyle ze to zle jest
      wzgledne, czasami przeszkadza nawet komar a jest duzo cichszy od Wilgi...

      Z punktu widzenia mieszkanca Bemowa zajalbym sie raczej planowanymi drogami
      szybkiego ruchu niz lotniskiem ktore niektorzy moga uznac za lokalna atrakcje
      (w koncu nie w kazdej dzielnicy jest lotnisko).
      A wszystkim ktorzy mieszkaja w okolicy (i nie tylko) polecam wizyte na lotnisku
      kiedy slonce swieci a chmury spceruja po blekitnym niebie - moze
      uslysza "spiew" skrzydel przelatujacego w gorze szybowca i ten dzwiek cos w
      nich poruszy...
      • Gość: k100r Re: irytujące samoloty z Bemowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.06, 18:05
        Odpowiadam calkiem sam sobie bo jak widac glownego winowajce tego watku zapewne
        temat juz nie interesuje bo zima i okna zamkniete, a i ruch na lotnisku
        mniejszy.

        Jedna rzecz zwrocila moja uwage, ze winowajcy watku odrzutowce nie
        przeszkadzaja ale poczciwe male samoloty (w tym te holujace szybowce).
        A wlasnie te odrzutowce sa powodem lotow samolotow holujacych szybowce -
        przestrzen nad lotniskiem jest przykryta podejsciem do Okecia i zmusza do
        holowania szybowcow daleko poza teren lotniska. Gdyby nie to to szybowce
        startowalyby za wyciagarka halasu czyniac mniej niz kilku mlodziencow po
        wypiciu kilku piw ;), a ich piloci pialiby zapewne z zachwytu ze ich kieszen
        pozostaje pelna. Dlaczego? Ano dlatego ze jak mozna sobie znalezc na stronach
        kilku aeroklubow start za wyciagarka jest kilkukrotnie (7 - 10 razy) tanszy od
        tego holowanego za samolotem.

        Zachecam wiec glownego zainteresowanego do telefonow na Okecie aby zrezygnowali
        z podejscia nad Babicami lub zmontownia odpowiedniej grupy bo jak wiadomo
        opinia jednej osoby to malo dla jakiejkolwiek reakcji odpowiednich wladz.
    • Gość: Ma A ja je lubię IP: 87.207.204.* 28.12.05, 23:17
      i wcale nie jestem w tym osamotniona. Samolot to cos niesamowitego, tak,
      mieszkam tu od urodzenia, a mimo wszystko kiedy przelatuje, wybiegam na balkon
      i podziwiam. Najbardziej lubię ciepły, letni wieczór, kiedy na horyzoncie
      pojawia się światełko, staje się coraz większe, zbliża się, słychać warkot
      silnika, jeszcze nie przeleciał a już na horyzoncie następny się pojawia,
      przelatuje migając, człowiek się tylko zastanawia, jak to ktos wymyslił i...
      jak one wszystkie mieszczą się na tym lotnisku. Super. Polecam! Zresztą goście
      bywają zachwyceni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka