Dodaj do ulubionych

Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualista

    • Gość: Goosia nienormalny = homoseksualista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 09:11
      no bo to przecież racja... homoseksualizm nie jest normalny i
      przestańcie nam wciskać, że jest inaczej!
    • Gość: anonim Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 09:21
      Czy opisany w artykule warszawski copywriter jest gejem? W pewnych
      zawodach i kręgach bowiem wypada należeć do owej orientacji lub
      bywać w gejowskich klubach. Słowem - to tredny być gejem.
      • Gość: ?? Re: Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualis IP: *.acn.waw.pl 22.02.08, 09:26
        ?
    • wlodzimierz.ilicz Lobby homoseksualne tropi nieprawomyślne 22.02.08, 10:09
      publikacje.
      Posiadanie własnego poglądu na istotę tej choroby jest surowo
      wzbronione.
    • tom1003 Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualista 22.02.08, 10:37
      A niby dlaczego pederastia ma być czymś normalnym? Bo jakieś lobby tak chce?

      Akurat ludzie, którzy wyleczyli się z homoseksualizmu, stają się najbardziej
      nienawistnym obiektem dyskryminacji ze strony środowisk tzw. kultury gejowskiej
      i lesbijskiej.

      Homofaszyzm stop!
    • Gość: ewa a celibat ? IP: *.chello.pl 22.02.08, 10:38
      czy jest w tym słowniku celibat obok pedofilii ,itp ?
      • wlodzimierz.ilicz Celibat tak samo jak abstynencja alkoholowa 22.02.08, 10:53
        Do zboczeń nie należy.
        • kretynofil Dlaczego nie? 22.02.08, 11:07
          Po pierwsze: wiekszosc ludzi nie zyje w celibacie, czyli norma nie
          jest celibat,
          Po drugie: wiekszosc gatunkow zwierzat nie zyje w celibacie,
          Po trzecie: gdybysmy wszyscy zyli w celibacie, to dawno ludzkosc by
          wyginela,
          Po czwarte: do uzyskania pewnych stanowisk, trzeba zyc w celibacie,
          wiec celibat jest trendy,
          Po piate: ludzie wyleczeni z celibatu staja sie obiektem wscieklych
          atakow lobby celibatowego,
          Po szoste: propaganda procelibatowa jest powszechna.

          Ergo: jesli nienormalnosc = homoseksualizm, to rowniez celibat =
          nienormalnosc, oraz, co wynika z poprzednich celibat =
          homoseksualizm.

          Mieliscie jeszcze jakies argumenty, pacany?

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
      • milena.rl jak nawet śmiesz :DDD 22.02.08, 13:18
        celibat to "pedofilia uświecona", piękna, "ubogacająca", "w
        Jezusie", zaszczyt dla malca, na kolanach u pasterza :D
    • Gość: k. Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualista IP: 195.33.163.* 22.02.08, 11:06
      ale o co chodzi? homoseksualizm nie jest normalny, i tyle. o co tyle
      szumu?
    • tom1003 Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualista 22.02.08, 11:20
      Michnikowej szmacie wydaje sie, ze gdy coś obwieści Polakom jako
      a) autorytet (komunistyczni zbrodniarze jako "ludzie honoru")
      b) "normalne" (tzw. kultura gejowska), lub jako
      c) "prawdę" (historia XX w. według Grossa),
      to tak ma być i jest to niepodważalne.

      Środowisko michnikowego szmatławca obraca się jedynie we własnym szambie i w
      kregu tych samych przesądów ideowych i politycznych.

      "Wyborcza" to po prostu szkodliwa społecznie gadzinówa, która w dziwnych
      okolicznościach powstała za pieniądze przeznaczone na niezależną prasę w Polsce.
    • Gość: shem a to afera niesamowita ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 11:24
      alez niesamowita afere wytropila dzielna Gazeta Wyborcza.

      cos trzeba bylo znalezc,bo tydzien zblizal sie ku koncowi,
      a zaden artykul o udreczonych i przesladowanych
      w Polsce homoseksualistach sie nie ukazal.
      Uff! Udalo sie.
      • Gość: m. jestem nienormalna ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 23:13
        Duzo czytam (w przeciwienstwie do wiekszosci Polakow), interesuje
        sie sztuka wspolczesna (rzadkosc) itd.. moze w tym slowniku pod
        haslem nienormalnosc - powinien byc intelektualista -w Polsce jest
        ich mniej niz gejow
    • Gość: piotr Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 11:40
      Jakiś czas temu na forum "GW" czytałem następującą opinię. Według pewnego
      młodego Anglika w dzisiejszej Polsce obcujemy z faszyzmem. Dowodem na to jest,
      jego zdaniem fakt, iż polska policja przy pomocy konnicy masakruje gejowskie
      parady. Spostrzeżenie ciekawe i coraz bliższe optyce "GW". W Polsce ma miejsce
      Holocaust gejów:)
      • Gość: WujekDR Bo pedał jest nienormalny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.08, 12:01
        Ile % społeczeństwa to homo? Niech będzie, że 10%. Zatem pozostali to 90%. To co
        jest tu normą, a co odchyleniem? Co jest normalne, a co nie?

        Przestańcie wreszcie kadzić o równości hetero i homo. Dopóki ich liczebność w
        społeczeństwie nie osiągnie po 50%, dopóty homo będą dewiantami czyli
        zboczeńcami czyli nienormalni (=poza normą).

        Jeżeli ktoś tego nie rozumie, tylko nadal dyskutuje o "równości", to jest po
        prostu imbecylem nie rozumiejącym jak się do siebie mają cyfry 1 i 9.
        • kretynofil Ty tez jestes w mniejszosci - nie powinienes miec 22.02.08, 12:49
          ...zadnych praw. Ani do dzieci, ani do malzenstwa, ani do wyznawania
          swoich pogladow.

          Zapytasz mnie jaka z Ciebie mniejszosc? Juz odpowiadam: w Polsce
          wprawdzie wiekszosc stanowia kretyni, ale nawet wsrod nich jestes
          glupcem. Na moje - plasujesz sie gdzies w dolnych 10% IQ.

          Zreszta, nie tylko to: wystarczy poszukac u Ciebie jakiejkolwiek
          cechy osobniczej, ktora odstaje od ogolu, a wszyscy takie mamy, i
          znajdziesz sie poza nawiasem normalnosci. Jestes po prostu
          nienormalny, skoro 90% ludzi ma od ciebie
          ciemniejsze/jasniejsze/dluzsze/krotsze wlosy :)

          Dotarlo, debilu?

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
          • Gość: WujekDR Hehehe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.08, 13:37
            Hehehe, gratuluję merytorycznej odpowiedzi i przyznania, że jednak 1=9.
            Brawa dla tego, hmm, pana? pani?

            Oprócz kału, prymitywnych inwektyw i głupich postów bez treści produkujesz coś
            jeszcze???
            • kretynofil Tak, owszem, podalem Ci konkretny argument 22.02.08, 13:51
              Orientacja seksualna to jedna z cech osobniczych, ktora wystepuje u
              niewielkiej grupy ludzi, u okolo 10%.

              Takich cech jest wiele - jesli uwazasz, ze ktos kto posiada jakas
              ceche, ktora wystepuje w mniejszosci, nie jest normalny, to ludzi
              normalnych w naszym spoleczenstwie... nie ma.

              Pytanie: jaki masz kolor wlosow? Ile masz wloskow na drugim (liczac
              od paznokcia) segmencie palca serdecznego prawej reki? Jesli
              gwaltownie zlaczysz rece (jak do pacierza - skojarzenie jest
              naprawde przypadkowe), to kciuk ktorej reki bedzie na gorze? Jaki
              jest kolor Twoich oczu? Penisa w stanie wzwodu masz prostego czy
              zakrzywionego?

              Jest szansa 80%, ze ktoras z tych cech u Ciebie jest wyjatkowa - to
              znaczy, ze na ktores z tych pytan odpowiesz inaczej niz 90%
              spoleczenstwa. Wniosek - jestes nienormalny.

              Czy teraz rozumiesz o czym mowie? Czy to nadal za trudne?

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
              czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
              kretynami. Milej lektury :)
              • Gość: WujekDR konkretny argument hehe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.08, 14:08
                No tak, znowu post bez treści.

                > normalnych w naszym spoleczenstwie... nie ma.

                Bzdura i manipulacja - są. Stosunek brunetów do blondynów na Ziemi wynosi 80/20.
                Więc bruneci są "normalni", a blondyni są "nienormalni" w sensie koloru włosów,
                i tyle. Podobnie z jasnym kolorem oczu, który jest wynikiem mutacji; allel dziki
                (sprawdź w słowniki co to jest) daje kolor ciemny. A w ogóle to rudzi są
                zdecydowanie "nienormalni". Sprawa polega jednak na tym, że ani blondyni, ani
                rudzi nie zakładają głośnych stowarzyszeń, a co najważniejsze - nie są
                zagrożeniem dla społeczeństwa.

                > Penisa w stanie wzwodu masz prostego czy zakrzywionego?

                A nie napiszę, po co masz się podniecać?

                > Jest szansa 80%, ze ktoras z tych cech u Ciebie jest wyjatkowa - to
                > spoleczenstwa. Wniosek - jestes nienormalny.

                W konkretnych cechach - tak, jestem "nienormalny".
                Podobnie jak pedały w kontekście orientacji seksualnej też są nienormalni.

                Więc po co dyskusja, skoro sam podajesz argumenty potwierdzające oczywistość, o
                której pisałem?
                • Gość: WujekDR jeszcze jedno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.08, 14:11
                  > Orientacja seksualna to jedna z cech osobniczych, ktora wystepuje u
                  > niewielkiej grupy ludzi, u okolo 10%.

                  Że co? Orientacja seksualna występuje u 100% ludzi, bo każdy ma jakąś
                  orientację. Teraz się nie dziwię, że mylisz 1 z 9, skoro mylisz też 10 i 100. Do
                  podstawówki, kmiocie!
                  • kretynofil No dobrze, powolutku... 22.02.08, 15:45
                    Przepraszam, ze przecenilem na poczatku Twoje zdolnosci
                    intelektualne. Rzeczywiscie, zapomnialem, ze homofobia (i inne
                    podobne przypadlosci) z reguly wystepuje u ludzi mnie
                    inteligentnych, mniej lotnych umyslowo.

                    Wiec powolutku - skoro sie zgadzasz, ze ludzie rudzi sa nienormalni
                    (bo sa, znajduja sie w mniejszosci), to czy mozna napisac:

                    NIENORMALNY = RUDY

                    Chyba nie, prawda? O tym wlasnie jest ta dyskusja: dlaczego pisac ze
                    synonimem nienormalnosci jest homoseksualna orientacja, skoro takim
                    samym synonimem jest rudy kolor wlosow?

                    Pisales jeszcze, ze homoseksualizm jest niebezpieczny dla
                    spoleczenstwa? Czemu? Przeciez nie jest dziedziczony, nie mozna
                    nikogo nim zakazic, nie mozna nikogo do niego zmusic - tak samo jak
                    rudy kolor wlosow. Czy rudzi ludzie tez sa niebezpieczni spolecznie?
                    Zwroc uwage - zarzucasz homoseksualistom manifestacje pogladow, ale
                    to 100% rudych pokazuje kolor swoich wlosow, a tylko kilka procent
                    gejow manifestuje swoja orientacje.

                    To jak to w koncu jest? Bo z tego co piszesz, wyziera paniczny lek
                    przed tym, ze to ze Ci staje pod prysznicem na basenie to nie
                    przypadek :)

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                    kretynami. Milej lektury :)
                • critto seksualność 22.02.08, 15:10
                  poza tym kolor włosów nie jest czymś, co upośledza podstawowe czynności społeczne.
                  Jest poprostu indywidualną cechą osobniczą, która nikomu w niczym nie
                  przeszkadza, bo ludzie są na szczęście różni - gdyby byli tacy sami to by byli
                  klonami.

                  Wyobraźmy sobie, że jakiś facet lub tylko blondynki (z brunetką, rudą czy siwą
                  mu nie wyjdzie), a drugi - tylko brunetki (analogicznie). Trzeci woli facetów
                  (z żadną kobietą nie będzie się czuł dobrze). Logiczne jest, że ten co woli
                  blondynki i ten, co brunetki są normalni pod względem czynności społecznych, a
                  ten, co facetów - nie. Natomiast według obecnych politpoprawnych "norm", to obaj
                  pierwsi mają uciążliwy dla własnego życia seksualnego fetysz koloru włosów
                  (uciążliwy, bo uniemożliwia osiągnięcie satysfakcji i związku emocjonalnego z
                  osobą o innym kolorze włosów) , a trzeci jest "normalny inaczej"... Paranoja...

                  Moim zdaniem, o orientacji seksualnej jako zwyczajnej cesze osobniczej możnaby
                  mówić wtedy, gdyby właśnie ograniczała ona wybory partnerki według koloru
                  włosów, kształtu piersi czy wzrostu. Byliby wtedy "blondynkoseksualni",
                  "brunetkoseksualni", "wysokoseksualni", "niskoseksualni", "dużobiustoseksualni",
                  "małobiustoseksualni", itd. Każdy mógłby - powiedzmy - znaleźć partnerkę,
                  założyć z nią rodzinę i mieć dzieci.
                  W przypadku homoseksualistów mówimy o radykalnej modyfikacji struktur
                  społecznych na poziomie indywidualnym, osobniczym, więc jest to poważne odejście
                  od normy.

                  Ale to też nie powód, aby tych ludzi prześladować czy obrażać... Nie lubię gdy
                  ktoś używa takich terminów, jak pedalstwo, czy chce wysyłać kogoś na przymusowe
                  leczenie. Ludzie nie są i nie będą idealni - NIGDY.
                  • kretynofil Jezu jak ty bredzisz... 22.02.08, 16:02
                    Typowa katolska retoryka: "logiczne jest", "przeciez
                    wiadomo", "kazdy wie", "nie ulega watpliwosci"... Dla mnie ktos kto
                    pisze, ze cos "przeciez wiadomo" to albo oszust, ktory chce
                    przemycic zgrabnie klamstwo, albo idiota, ktory powtarza cos czego
                    nie rozumie.

                    Po pierwsze: celem komorki spolecznej jest wychowanie a nie
                    splodzenie potomstwa, przynajmniej tak dlugo jak mowimy o
                    spoleczenstwie a nie o stadzie baranow. Geje spokojnie sa w stanie
                    sobie z tym poradzic.

                    Po drugie: nie ma zadnej politpoprawnosci. Jest konstytucja, ktora
                    macie w dupie, homofoby.

                    A co do wplywu koloru wlosow na pozycje w spoleczenstwie, to Twoi
                    umilowani guru katolskiej organizacji przestepczej z reguly
                    na "czarownice" do topienia w rzece (lub paleniu, jesli pierwsze nie
                    wyszlo) wybierali kobiety wlasnie na podstawie koloru wlosow. Zbyt
                    ciemne byly podejrzane!

                    Ci sami ludzie, ktorzy kiedys oceniali zwiazki z diablem na
                    podstawie powierzchownosci, dzisiaj oceniaja normalnosc na podstawie
                    orientacji seksualnej. Ta sama tepa tluszcza, do ktorej sie
                    zaliczasz, dla zaspokojenia pierwotnego glodu krwi i okrucienstwa,
                    powtarzajac brednie o swojej urojonej tolerancji, tak samo chce
                    bronic domu - kiedys przed czarownicami, dzisiaj przed pedalami.
                    Wszystko tylko dla igrzysk, dla wyzwolenia swojej podlosci, pod
                    dyktando tych samych oszustow i szamanow, ktorzy wodza Was za tepe
                    mordy dla swoich korzysci, tworzac iluzje zagrozenia...

                    Jestem hetero, ale bylem na paradzie rownosci - te mordy
                    tolerancyjnych skadinad weszpolakow, te spojrzenia, kojarzyly mi sie
                    tylko z jednym - tlumem, ktory prowadzi czarownice na stos. Wsciekle
                    zwierzeta, nie ludzie, do gazu sie tylko nadaja...

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                    kretynami. Milej lektury :)
                    • critto nie kretynofil ale kretyn 22.02.08, 16:48
                      kretynofil napisał:

                      > Typowa katolska retoryka: "logiczne jest", "przeciez
                      > wiadomo", "kazdy wie", "nie ulega watpliwosci"... Dla mnie ktos kto
                      > pisze, ze cos "przeciez wiadomo" to albo oszust, ktory chce
                      > przemycic zgrabnie klamstwo, albo idiota, ktory powtarza cos czego
                      > nie rozumie.

                      mylisz się człowieku, nie jestem katolikiem i nie używam 'katolskiej' retoryki.
                      Jeśli chcesz wiedzieć, to podobnie myśli większość ludzi na świecie, niezależnie
                      od wyznania, w tym wielu bezwyznaniowych. Zapytaj Hindusa, Indianina, Zulusa,
                      Chińczyka
                      • kretynofil Brednie... 22.02.08, 17:10
                        Nawet jesli nie jestes katolikiem, to i tak uzywasz katolskiej
                        retoryki. Pytanie: jesli zaczne dzisiaj krzyczec "zydzi do gazu,
                        niech zyje Adolf Hitler", to kim bede? Teletubisiem, patriota czy
                        neonazista? Patriota, prawda? Bo przeciez nie jestem neonazista, ja
                        tylko uzywam ich retoryki :)

                        Ja nie obrazam znacznej czesci spoleczenstwa - ono samo siebie
                        obraza tkwiac mentalnie w mentalnym i moralnym bagnie.

                        Co do konstytucji, to dlaczego nie zacytowales calego Art. 18?
                        Pewnie dlatego, ze nie wynika z niego to, co napisales :) Kolejna
                        typowo katolska manipulacja :)

                        Art. 18 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej
                        "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo
                        i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej
                        Polskiej."

                        Co to oznacza (pewnie Ci z ambony, czy czego tam sluchasz, nie
                        wytlumaczyli)? Oznacza to tyle, ze malzenstwo moga zawrzec tylko
                        kobieta i mezczyzna. Oznacza to az tyle i tylko tyle! Nigdzie tam
                        nie jest napisane, ze zwiazek partnerski dwoch kobiet lub dwoch
                        mezczyzn jest zabroniony. Nigdzie tam nie jest napisane, ze osoby
                        tej samej plci nie moga miec zawrzec zwiazku formalnego, ktory daje
                        im prawa, ktore przysluguja normalnym zwiazkom formalnym. Co wiecej,
                        malzenstwo moze byc tylko zwiazkiem kobiety i mezczyzny, ale rodzina
                        (dowolnie postrzegana, nie jest wyspecyfikowane) i macierzynstwo
                        (tez brak szczegolow!) podlegaja ochronie i opiece RP. Czyli, wedle
                        artykulu, na ktory sie powolujesz - dwoch facetow, ktorzy zawarli
                        zwiazek partnerski, jako rodzina podlegaja opiece i ochronie RP.

                        Zrozumiales, debilu? Teraz juz rozumiesz, dlaczego mam Cie, i reszte
                        tej holoty za idiotow? Rozumiesz, czym sobie na ten epitet
                        zasluzyles? Powtarzasz idiotyzmy o nielegalnosci zwiazkow homo, i
                        powolujesz sie na tekst, ktorego nawet nie przeczytales. Wypisz,
                        wymaluj: kretyn.

                        Art. 47 tego samego dokumentu:
                        "Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego,
                        czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym."

                        Czyli wolno o kims powiedziec, ze jest nienormalny, bo jego zycie
                        prywatne wyglada inaczej, chociaz nie narusza niczyjej wolnosci?

                        Art. 64:

                        "Każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo
                        dziedziczenia."

                        Oczywiscie, no chyba ze jest wstretnym pederasta, ktory dziedziczy
                        na podstawie tego, ze wtykal swojego brudnego ku*asa w czyjs plugawy
                        tylek.

                        I tak dalej, i tak dalej...

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                        kretynami. Milej lektury :)
                        • critto Re: Brednie... 22.02.08, 17:15
                          > Zrozumiales, debilu? Teraz juz rozumiesz, dlaczego mam Cie, i reszte
                          > tej holoty za idiotow? Rozumiesz, czym sobie na ten epitet
                          > zasluzyles? Powtarzasz idiotyzmy o nielegalnosci zwiazkow homo,

                          nie o nielegalności, debilu - nikt nie zakazuje - tylko o tym, że nie są one
                          traktowane przez Konstytucję RP na równi z rodziną, kretynie. Nigdzie nie
                          powiedziałem, że należy je ścigać i zabraniać ich, matole.

                          > powolujesz sie na tekst, ktorego nawet nie przeczytales. Wypisz,
                          > wymaluj: kretyn.

                          a ty jeszcze większy kretyn, matoł, debil, idiota, palant, pacan, patafian,
                          głupek, głupol, głuptak, fajans. Będziemy się dalej licytować? :)
                          • kretynofil Do szkoly, matole :) 22.02.08, 17:29
                            > nie o nielegalności, debilu - nikt nie zakazuje - tylko o tym, że
                            nie są one traktowane przez Konstytucję RP na równi z rodziną,
                            kretynie. Nigdzie nie powiedziałem, że należy je ścigać i zabraniać
                            ich, matole.

                            Przeczytaj, do ku*wy nedzy jeszcze sto razy artykul 18!!!

                            Po pierwsze, i powtarzam to po raz ostatni: rodzina to nie kobieta i
                            mezczyzna. Rodzina to matka i dziecko. Rodzina to dziadek i wnuczka.
                            Rodzina to facet i facet, lub laska i laska. Rozumiesz? W tym
                            artykule jest wyraznie napisane, ze malzenstwo (o ile jest zwiazkiem
                            kobiety i mezczyzny), rodzina (nie wazne jaka), macierzynstwo i
                            rodzicielstwo (rowniez nie wazne jakie!) sa pod opieka i ochrona RP.

                            KU*WA, TO JEST TYLKO JEDNO ZDANIE! JAKIM TRZEBA BYC DEBILEM, ZEBY
                            NIE BYC W STANIE PRZECZYTAC GO ZE ZROZUMIENIEM!!!

                            Licytacja mi sie podoba :) Wprowadza watek komediowy :)

                            ----------------------------------------------

                            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                            kretynami. Milej lektury :)
                            • critto wpisy kretynofila do moderacji!! 22.02.08, 17:46
                              właśnie zacząłem zgłaszać tTWOJE wpisy do moderacji, matołku.
                              I namawiam innych aby robili to samo.
                              • kretynofil Na pewno chetnie wymoderujesz to co przed chwila 22.02.08, 18:01
                                wyslalem :) To na pewno doprowadzi Cie do szalu :)

                                ----------------------------------------------

                                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                kretynami. Milej lektury :)
                                • critto dales dowod ze jestes trollem 22.02.08, 20:19
                                  kretynofil napisał:

                                  > wyslalem :) To na pewno doprowadzi Cie do szalu :)

                                  czyli zastosowałeś trolling, który cechuje się m.in. celowym wkurzaniem ludzi.
                                  Ale nie udało ci się, bo za cienki jesteś w te klocki...
                        • critto tY już jesteś neonazistą 22.02.08, 17:17
                          Pytanie: jesli zaczne dzisiaj krzyczec "zydzi do gazu,
                          > niech zyje Adolf Hitler", to kim bede? Teletubisiem, patriota czy
                          > neonazista?

                          tY _JUŻ_ jesteś neonazistą - oto tWOJE własne słowa:

                          kretynofil: > Wsciekle
                          >zwierzeta, nie ludzie, do gazu sie tylko nadaja...

                          do gazu wysyłali naziści, a ty chcesz robić to samo; ergo jesteś neonazistą -
                          mówię to bez ironii...
                    • critto i kto tu jest faszystą?? 22.02.08, 17:04
                      kretynofil napisał:

                      >Jestem hetero, ale bylem na paradzie rownosci - te mordy
                      >tolerancyjnych skadinad weszpolakow, te spojrzenia, kojarzyly mi sie
                      >tylko z jednym - tlumem, ktory prowadzi czarownice na stos.

                      ty jesteś jeszcze gorszy od nich... Albo na podobnym poziomie... "Skrajna
                      lewica" i "skrajna prawica" to to samo, stykacie się w nieskończoności własnej
                      głupoty...

                      Wsciekle
                      >zwierzeta, nie ludzie, do gazu sie tylko nadaja...

                      o tak, panie Lagerfuhrer... Chcielibyscie wrzucic baniaczek z gazem do komory,
                      prawda?? I przehandlowac na lewo rzeczy ofiar, ja?? szczyt marzeń dla takich jak
                      tY - zostać SS-manem w obozie albo szmalcownikiem...
                      • kretynofil Pies Cie tracal... 22.02.08, 17:20
                        Nie jestem radykalnym lewicowcem. I nie jestem zlodziejem, jak to
                        sugerujesz.

                        Ja tylko uwazam, zgodnie zreszta z Konstytucja, ze kazdemu
                        czlowiekowi przysluguje wolnosc wyboru - i dopoki jego wybor nie
                        ogranicza czyjejs wolnosci ani nie narusza jego dobr osobistych, to
                        nie mozna mu go zabronic.

                        Weszpolacy to holota, ktorej wyborem jest przemoc - w tym kontekscie
                        ich dzialanie ma na celu ograniczenie wolnosci ludzi myslacych
                        inaczej, oraz naruszenie ich nietykalnosci. Jako tacy podlegaja
                        karze, ktora ma za zadanie ich zresocjalizowac. Jak pokazuje
                        historia, resocjalizacja wscieklego bydla nie jest mozliwa i zgoda
                        na istnienie w spoleczenstwie tego elementu jest dla niego
                        (spoleczenstwa) zagrozeniem.

                        Pewnie Ty slyszales z ambony o atakach gejow na heteroseksualne
                        rodziny, w koncu sam pisales o zagrozeniu dla spoleczenstwa, ale ja
                        na paradzie rownosci krew widzialem tylko po jednej stronie.
                        Kamienie tez lecialy zawsze w jedna strone. Dziwi Cie, ze chce
                        usunac ze spoleczenstwa potencjalnego morderce? Kamien rozmiaru
                        kostki brukowej moze zabic, a ja widzialem jak takie lataly.
                        Powtorze: zawsze w tym samym kierunku.

                        Twoja tolerancja wyglada tak: jesli ktos chce zabic pedala lub kogos
                        kto z nim sympatyzuje, to jest to udzielania mu prawa do wolnosci, i
                        nalezy go po glowie poglaskac. Jesli jednak ktos zwraca uwage na
                        niestosownosc wpisu w slowniku, Ty uwazasz to za zamach na
                        spoleczenstwo i wkladasz mu w rece pojemnik z Cyklonem B. Pieknie :)

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                        kretynami. Milej lektury :)
                        • critto Re: Pies Cie tracal... 22.02.08, 17:27

                          > Twoja tolerancja wyglada tak: jesli ktos chce zabic pedala lub kogos
                          > kto z nim sympatyzuje, to jest to udzielania mu prawa do wolnosci, i
                          > nalezy go po glowie poglaskac.

                          gdzie ja tWOIM zdaniem tak napisałem?? Przecież wyraźnie stwierdziłem, że jestem
                          przeciwny używaniu przemocy wobec homoseksualistów, w tym ściganiu i karaniu ich.

                          > Jesli jednak ktos zwraca uwage na
                          > niestosownosc wpisu w slowniku, Ty uwazasz to za zamach na
                          > spoleczenstwo i wkladasz mu w rece pojemnik z Cyklonem B. Pieknie :

                          pojemnik z Cyklonem B sam sobie wkładasz do ręki pisząc, że MW to wściekłe
                          zwierzęta i należy ich wysłać do gazu. Też ich nie lubię i uważam, że za agresję
                          należy ścigać, ale nigdy w życiu nie napisałbym, aby ich gazować... Hitlerowcy
                          tak samo mówili o Żydach, komunistach, pacyfistach, homoseksualistach, osobach
                          chorych psychicznie i innych, których uważali za wrogów. Żadne poglądy nie
                          usprawiedliwiają używania przez cIEBIE argumentów rodem z Der Stuermera czy Main
                          Kampf. Powiem więcej: to jest karalne w całej UE.


                          • kretynofil Zakazane w UE... 22.02.08, 17:37
                            ... jest rowniez obrazanie ludzi na podstawie ich religii,
                            narodowosci, orientacji seksualnej.

                            A Ty ich obrazasz, twierdzac ze sa uposledzeni, ze nie sa normalni,
                            ze chca Ci rozbijac spoleczenstwo, itd.

                            Ty tez jestes uposledzony, bo moze najlepszy partner jaki moglby Ci
                            sie trafic z zyciu to akurat facet! Przez swoje heteroseksualne
                            ograniczenia nigdy nie bedziesz w stanie zostac jego partnerem! I
                            co? Lyso Ci, ty...ty...uposledzony?!

                            A co do gejowskiego macierzynstwa - to czemu to jest nielegalne,
                            skoro dopuszczalne sa banki spermy i adopcja? Przeciez nie mozna
                            doprowadzic do takiej sytuacji, ze jakis plemnik i komorka jajowa po
                            polaczeniu sa wychowywane przez ludzi, z ktorych ciala te dwa
                            komponenty nie pochodza? Przeciez tacy ludzie sa zboczeni,
                            nienormalni, uposledzeni i rozbijaja spoleczenstwo :)

                            Czasami warto przemyslec swoje argumenty :))))

                            ----------------------------------------------

                            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                            kretynami. Milej lektury :)
                            • critto Re: Zakazane w UE... 22.02.08, 17:43
                              kretynofil napisał:

                              > ... jest rowniez obrazanie ludzi na podstawie ich religii,
                              > narodowosci, orientacji seksualnej.
                              >
                              > A Ty ich obrazasz, twierdzac ze sa uposledzeni, ze nie sa normalni,
                              > ze chca Ci rozbijac spoleczenstwo, itd.

                              ale ja nikogo nie obrazam, bo uzywam wobec nich kulturalnego slownictwa. Poza
                              tym napisałem, że mi oni nie przeszkadzają i że potępiam homofobów, którzy ich
                              atakują. tY natomiast rzucasz obelgami wobec wszystkich, ktorzy sie z tOBĄ nie
                              zgadzają.

                              > Czasami warto przemyslec swoje argumenty :))))

                              przede wszystki warto nie trollować. tY najpierw rzucasz wyzwiskami, a potem,
                              gdy obrazisz i wkurzysz ludzi, których wyzywasz, wykazujesz się pewną - choć
                              nadal niewielką - elokwencją; jest to wyjątkowo wkurzający sposób trollowania i
                              gdybym był tu adminem, poprostu bym cIĘ zablokował. W każdym razie nie licz na
                              przyjazne ani neutralnie życzliwe traktowanie z mojej strony, CHAMIE.
                              • kretynofil Kulturalnie to ja Ci moge... 22.02.08, 18:01
                                ...powiedziec, ze Twoj rozum wykazuje nieznaczne objawy rozdwojenia
                                osobowosci i glebokiego, nad czym ubolewam, uposledzenia
                                objawiajacego sie powtarzaniem czesciowo nieslusznej ideologii
                                ludzi, ktorzy byli laskawi zbladzic i w chwili pomrocznosci jasnej
                                przeprowadzic na lepsza strone Styksu niewdzieczna ludnosc Ameryki
                                Lacinskiej :)

                                Ja probowalem zaczac ta dyskusje grzecznie - na poczatku wrzucilem
                                trzy posty, czekajac na odpowiedz. Pojawiajace sie kolejne obelgi
                                pod adresem tych ludzi mnie zirytowaly i spotkaly sie z nalezna
                                krytyka... Ale uwierz mi, nie jestes pierwszym, ktory mi trollowanie
                                zarzuca :)

                                Zawsze najbardziej mnie draznia ludzie, ktorzy na sposob iscie
                                radiomaryjny staraja sie przemycac pewne tresci - niby piszesz, ze
                                Cie to nie interesuje, ze nie masz nic przeciwko, ze jestes
                                przeciwny homofobii,

                                ALE

                                no jednak, grzecznie i kulturalnie, przy kiwaniu glowami "ekspertow
                                RM" trzeba jednak przypomniec o "powszechnie znanym fakcie", ze
                                homoseksualisci sa uposledzeni, ze stanowia zagrozenie dla
                                spoleczenstwa, ze nie moga tworzyc rodziny, a poza tym, skoro nie
                                chca byc nazywani nienormalnymi, to pamietajmy, ze jak dzisiaj
                                przestaniemy ich nazywac nienormalnymi zboczencami i pedalami i
                                napier..., znaczy manifestowac przeciwko nim, to jutro beda chcieli
                                adoptowac nasze dzieci. Wybacz, ale to wlasnie napisales, i jestem
                                gotow sie zalozyc, ze jak wlaczysz wieczorem RM, to taka dokladnie
                                wypowiedz uslyszysz. Grzeczna, kulturalna, spokojna, pelna milosci i
                                wyrozumialosci dla tych "chorych ludzi", zawierajaca kilka pieknych
                                klamstw (odnosnie konstytucji, istoty zwiazkow, motywacji
                                organizacji homoseksualnych, etc.), ktora sprawi, ze sluchacz
                                poczuje sie grzeczny, kulturalny i tolerancyjny, a z szafy wygrzebie
                                i uprasuje brunatny mundurek.

                                Stosujesz metody manipulacji i zlosci Cie, ze ktos to zauwazyl i na
                                Ciebie skoczyl? Przykro mi... I ch*j mnie obchodzi co taki ktos jak
                                Ty sobie o mnie mysli - naprawde :)

                                ----------------------------------------------

                                Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                kretynami. Milej lektury :)
                                • critto Re: Kulturalnie to ja Ci moge... 22.02.08, 18:19
                                  kretynofil napisał:

                                  > ...powiedziec, ze Twoj rozum wykazuje nieznaczne objawy rozdwojenia
                                  > osobowosci i glebokiego, nad czym ubolewam, uposledzenia
                                  > objawiajacego sie powtarzaniem czesciowo nieslusznej ideologii
                                  > ludzi, ktorzy byli laskawi zbladzic i w chwili pomrocznosci jasnej
                                  > przeprowadzic na lepsza strone Styksu niewdzieczna ludnosc Ameryki
                                  > Lacinskiej :)

                                  od kiedy to Hindusi czy Chińczycy organizowali pogromy w Ameryce Łacińśkiej?
                                  Większość z nich by się ze mną zgodziła w sprawie oceny homoseksualizmu.

                                  > Ja probowalem zaczac ta dyskusje grzecznie - na poczatku wrzucilem
                                  > trzy posty, czekajac na odpowiedz. Pojawiajace sie kolejne obelgi
                                  > pod adresem tych ludzi mnie zirytowaly i spotkaly sie z nalezna
                                  > krytyka...

                                  imputujesz mi coś, czego nie powiedziałem. Nie używałem żadnych obelg pod
                                  adresem homoseksualistów, mam prawo uważać, że homoseksualizm upośledza stosunki
                                  społeczne. Mam prawo ich żałować, że są jacy są. Napisałem wyraźnie, że nie
                                  podoba mi się używanie określeń w rodzaju "pedalstwo" i nadapanie na tych ludzi,
                                  słowne czy fizyczne.

                                  Ty sam stosujesz manipulację, której nie powstydziłby się Goebbels czy Lenin.
                                  Imputujesz innym osobom faszyzm czy poparcie dla mordowania Indian, a sam
                                  chciałbyś wysyłać osoby, których nie lubisz, do gazu. Nie masz argumentów i nie
                                  potrafisz kulturalnie dyskutować, więc wykorzystujesz każdą okazję, aby komuś
                                  nawrzucać. Uważasz co więcej, że cI wolno, bo bronisz "słusznej sprawy". Tyle,
                                  że każdy wszechpolak z MW uważa podobnie - jego sprawa jest dla niego
                                  najsłuszniejsza. I też uważa, że ma prawo kogoś zwymyślać. Tak samo NPD-owiec,
                                  ONR-owiec czy inny NR (narodowy radykał) lub NS (narodowy socjalista), np. z
                                  NOP-u czy od Haidera.

                                  Ale uwierz mi, nie jestes pierwszym, ktory mi trollowanie
                                  > zarzuca :)

                                  więc chyba coś w tym jest.

                                  Grzeczna, kulturalna, spokojna, pelna milosci i
                                  > wyrozumialosci dla tych "chorych ludzi", zawierajaca kilka pieknych
                                  > klamstw (odnosnie konstytucji, istoty zwiazkow, motywacji
                                  > organizacji homoseksualnych, etc.),

                                  nie słucham RM, ale nawet tacy ludzie, o jakich wspominasz, mają więcej kultury
                                  niż tY. I mają prawo DYSKUTOWAĆ. Jeśli nawet błądzą, to nie powód, aby ich wyzywać.
                                  • kretynofil Bardzo zgrabnie... 22.02.08, 18:50
                                    ...pominales sedno mojego watku. Jakos nie odniosles sie do tego co
                                    Ci zarzucilem - najwyrazniej cos w tym bylo - ze manipulujesz i
                                    przemycasz pod plaszczykiem tolerancji tresci obrazliwe i
                                    nieprawdziwe.

                                    Coz, lojalnosc wobec OjDyra zobowiazuje :) Tak jak jego polityka
                                    unikania tematow jemu niewygodnych :)

                                    No i prosze, nie mow, ze Pospieszalski czy RM maja prawo dyskutowac -
                                    bo ani u niego, ani u nich nie slyszalem ani jednej dyskusji. Jest
                                    tylko zawsze, przekazywany w Twoim tonie, manifest programowy.
                                    Znamienne jest to, ze w obu wypadkach nie dopuszcza sie do rozmowy
                                    opcji przeciwnej - m.in. z powodu braku kultury :)

                                    Milego siania propagandy - w koncu o to Ci chodzi, jak napisales w
                                    jednym poscie - zeby miec posluch, zeby przekonac ludzi do swoich
                                    pogladow :) Mozesz teraz juz skasowac moje posty, bo ja spadam - mam
                                    ciekawsze rzeczy do roboty, no i nikt mi nie placi za wypisywanie
                                    tych tekstow :)

                                    A co do przypisywania komus nieprawdziwych tresci - to moze wskazesz
                                    mi, gdzie ja niby postulowalem zalegalizowanie malzenstw
                                    homoseksualnych? To mi tez gdzies tu zarzuciles :))))

                                    ----------------------------------------------

                                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                    kretynami. Milej lektury :)
                  • Gość: okrent9 Re: seksualność IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.08, 20:49
                    critto, idąc twoim tokiem rozumowiania należałoby uznać księży
                    katolickich i zakonnice za osoby "upośledzone społecznie", ponieważ
                    z zasady nie tworzą związków seksualnych i nie płodzą potomstwa.
                    Jaki sens miałoby jednak przypinanie im takiej etykietki? Czy księża
                    nie są w społeczeństwie potrzebni? Czy zakonnice nie wykonują
                    przeróżnych społecznie użytecznych funkcji, np. w szpitalach,
                    hospicjach, domach dziecka, szkołach? Z jakiej racji oceniasz
                    wartość człowieka dla społeczeństwa na podstawie tego, czy jest w
                    stanie/chce spłodzić dziecko? Czy nie ma spraw ważniejszych od
                    rozmnażania się? Czy nasza planeta nie jest już przypadkiem
                    przeludniona?
                    • critto Re: seksualność 23.02.08, 02:36
                      Gość portalu: okrent9 napisał(a):

                      > critto, idąc twoim tokiem rozumowiania należałoby uznać księży
                      > katolickich i zakonnice za osoby "upośledzone społecznie", ponieważ
                      > z zasady nie tworzą związków seksualnych i nie płodzą potomstwa.
                      > Jaki sens miałoby jednak przypinanie im takiej etykietki? Czy księża
                      > nie są w społeczeństwie potrzebni? Czy zakonnice nie wykonują
                      > przeróżnych społecznie użytecznych funkcji, np. w szpitalach,
                      > hospicjach, domach dziecka, szkołach? Z jakiej racji oceniasz
                      > wartość człowieka dla społeczeństwa na podstawie tego, czy jest w
                      > stanie/chce spłodzić dziecko? Czy nie ma spraw ważniejszych od
                      > rozmnażania się? Czy nasza planeta nie jest już przypadkiem
                      > przeludniona?

                      Witaj okrent9,
                      mądrze mówisz, ale to nie tak. Ja do Was nic nie mam i uważam Was za użytecznych
                      społecznie - jest w końcu wśrod Was wielu artystów (obojga płci), ludzi biznesu,
                      informatyków i wiele innych twórczych osób. Pierwszy wypowiadam się przeciwko
                      debilom, którzy wyzywają Was od różnych, grożą Wam, itd. Chcę Was traktować
                      poprostu jak ludzi, z Waszymi słabymi i silnymi stronami. Mogę się przyjaźnić z
                      osobą homoseksualną (jednego homoseksualistę znam, jest Amerykaninem) i nic mi
                      jej orientacja nie przeszkadza.
                      Zastrzeżenia mam jedynie do kwestii wychowywania nieswoich dzieci, czyli ich
                      adopcji, przez pary homoseksualne. Nie dawałbym też dzieci na wychowanie
                      zakonnicom czy księżom - co nie znaczy, że nie mogą uczestniczyć w tym
                      wychowaniu np. jako nauczyciele/nauczycielki czy pomocniczy opiekunowie/opiekunki.
                      Jeśli ktoś natomiast urodził czy spłodził dziecko, to jest ono jego i moim
                      zdaniem nieważne jest, czy ta osoba jest hetero, homo czy aseksualna
                      (prawdopodobnie zresztą biseksualna, skoro weszła w stosunek z osobą płci
                      przeciwnej). Ma prawo je wychowywać; Nie uważam Was za 'niemoralnych' itd.
                      Poprostu uważam, że osoba, której to jest dziecko biologiczne, dowiodła swoich
                      zdolności rodzicielskich niezależnie od orientacji - jak to się mówi "nie uczmy
                      ojca dzieci robić", ani matki ich rodzić... Oczywiście, o ile dba o dzieci.
                      Natomiast osoba, która nie chce żyć z płcią przeciwną nawet po to, aby urodzić
                      lub spłodzić potomka, poprostu nie sprawdzi się jako rodzic, a przy adopcji
                      najważniejsze jest dobro dziecka, a nie jego przyszłych opiekunów. I nie ma
                      znaczenia, czy ten opiekun/opiekunka jest osobą homoseksualną czy w ogóle
                      aseksualną (podobno to też orientacja seksualna).
                      • Gość: okrent9 Re: seksualność IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.08, 19:53
                        critto, piszesz: "osoba, która nie chce żyć z płcią przeciwną nawet
                        po to, aby urodzić lub spłodzić potomka, poprostu nie sprawdzi się
                        jako rodzic"... A co z osobami, które np. czują się całkowicie
                        heteroseksualne i które wiążą się z osobami płci przeciwnej, które
                        już mają potomstwo biologiczne z poprzedniego związku? I np. ta
                        osoba, która już ma dzieci nie chce płodzić ich więcej, a jednak
                        chce żyć w heteroseksualnym związku z kimś, kto dzieci biologicznych
                        własnych nie ma. Dla dobra związku nie płodzą wspólnego dziecka,
                        cieszą się po prostu sobą nawzajem i wspólnie wychowują dzieci
                        jednego z nich. Czy w takiej sytuacji ta osoba, która dziecka
                        biologicznego nie ma, jest twoim zdaniem nienormalna? Czy twoim
                        zdaniem nie będzie dobrym rodzicem? Czy bycie dobrym rodzicem zależy
                        wyłącznie od tego, czy przeszło się osobiście (i z sukcesem) przez
                        proces płodzenia potomka? Wcale nie. Mam na to dowody nawet w
                        najbliższym otoczeniu. Mój brat związał się dawno temu z kobietą,
                        która miała już dziecko z poprzedniego związku. Mój brat od początku
                        był bardzo dobrym opiekunem dla tego dziecka, po pewnym czasie
                        zaczęło się do niego zwracać per "tato", i do dziś uważa go za ósmy
                        cud świata.

                        Z drugiej strony: z tego co piszesz wynika, że w jakiś sposób lepszą
                        jest osoba, która np. poczyna dziecko dzięki bankowi spermy -
                        powiedzmy samotna kobieta - która nie chciała się wiązać z
                        mężczyzną, bo np. lubi swój styl życia i uważa, że świetnie sobie
                        sama poradzi z wychowaniem dziecka niż kobieta, która chętnie spędzi
                        życie we dwoje i wychowując na dobrego, odpowiedzialnego człowieka
                        dziecko kogoś innego, ponieważ nie chce się uciekać do sztucznego
                        zapłodnienia czy też kopulacji w celu prokreacyjnym z osobą, z którą
                        nie chce tworzyć związku. Moim zdaniem większym egoizmem cechuje się
                        ta pierwsza kobieta, która idzie do banku spermy. Jeśli założymy, że
                        obie kobiety z przykładu (ta, która skorzysta z banku spermy i ta,
                        która będzie wychowywała cudze dziecko w związku) są na podobnym
                        poziomie intelektualnym i wyznają podobne wartości, jednak chyba
                        dziecko wychowane w związku będzie miało lepsze dzieciństwo, mogąc
                        liczyć na dwie kochające je osoby zamiast jednej, i nie stanie się
                        dla matki namiastką dorosłego partnera (nie chodzi mi o partnerstwo
                        na poziomie seksualnym; po prostu o zaborczość emocjonalną matki.)

                        Z tego co piszesz wynika też, że lepiej byłoby, gdyby osoby
                        homoseksualne wiązały się nawet tylko na krótki czas z osobnikami
                        płci przeciwnej po to, żeby spłodzić potomstwo i niejako "udowodnić"
                        tym swoją wartość dla społeczeństwa. Wybacz, ale to już paranoja.
                        Dzieci, które miały choćby przez krótki czas dwoje rodziców,
                        zmuszone potem do rozstania z jednym z nich, bardzo cierpią.
          • arsen44 Re: Ty tez jestes w mniejszosci - nie powinienes 22.02.08, 13:53
            Tylko pedał może być taki durny!
    • tom1003 Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualista 22.02.08, 12:06
      Dlaczego michnikowa szmata nie napisze o dyskryminacji i przesladowaniach, jakie
      śrdowiska gejowskie gotują ludziom, którzy wyleczyli się z homoseksualizmu?

      Dlaczego popierająca polityczną poprawność gazietka nie napisze o kretynach,
      ktorzy sprzeciwiają się leczeniu głuchoniemych dzieci, uznając że te jako
      "sprawne inaczej", "mają prawo do ciszy".

      To wszystko dzieje się w świecie zachodnim, staje się codziennością. Michnikowa
      szmata tymczasem bredzi nam o radiu Maryja i rzekomym zagrożeniu nacjonalizmem,
      faszyzmem i pogromamami.
      • kretynofil Przecz ze zboczencami, ktorzy ucza nasze dzieci! 22.02.08, 12:54
        Jak wiadomo, skoro homoseksualizm to zboczenie, to jest nim rowniez
        celibat. Oto lista argumentow, ktore tego dowodza:

        Po pierwsze: wiekszosc ludzi nie zyje w celibacie, czyli norma nie
        jest celibat,
        Po drugie: wiekszosc gatunkow zwierzat nie zyje w celibacie,
        Po trzecie: gdybysmy wszyscy zyli w celibacie, to dawno ludzkosc by
        wyginela,
        Po czwarte: do uzyskania pewnych stanowisk, trzeba zyc w celibacie,
        wiec celibat jest trendy,
        Po piate: ludzie wyleczeni z celibatu staja sie obiektem wscieklych
        atakow lobby celibatowego,
        Po szoste: propaganda procelibatowa jest powszechna.

        Ergo: jesli nienormalnosc = homoseksualizm, to rowniez celibat =
        nienormalnosc, oraz, co wynika z poprzednich celibat =
        homoseksualizm. Celibat jest wiec zboczeniem, a zboczency ucza nasze
        dzieci w szkolach. Niech GW sie zajmie tym problemem!

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
        kretynami. Milej lektury :)
        • critto Re: Przecz ze zboczencami, ktorzy ucza nasze dzie 22.02.08, 15:00
          celibat jest szkodliwy, ale to WYBÓR, a nie skłonność. Nie jest więc sam w sobie
          "zboczeniem". Natomiast pytanie, czym jest motywowany; kto się dobrze czuje w
          celibacie? Jeśli tylko religią to OK, nie wtrącam się, zwłaszcza, że to nie moja
          wiara. Jeśli natomiast niechęcią do płci przeciwnej czy do uprawiania seksu, to
          mamy poważniejszą sprawę. Niechęć do kobiet może wynikać z ukrytych urazów
          psychicznych, niskiego poczucia własnej wartości i wielu innych spraw; natomiast
          niechęć do uprawiania seksu i brak popędu płciowego, czy wręcz odbieranie go
          jako czegoś wstrętnego, ohydnego to zaburzenie popędu zwane oziębłością. UWAGA:
          to, że ktoś ma jakieś zaburzenie nie znaczy, że MUSI je leczyć - jeśli mu
          specjalnie nie przeszkadza, to może z tym poprostu żyć. Ale nie znaczy to też,
          że nie jest ono zaburzeniem.
        • gordonparker Re: Przecz ze zboczencami, ktorzy ucza nasze dzie 23.02.08, 04:09
          Przecież jako gej nie możesz mieć dzieci z drugim gejem ...
    • Gość: Ace No i co w tym dziwnego? :) IP: 217.153.131.* 22.02.08, 12:27
      j.w.
    • critto i po co drążyć takie tematy?? 22.02.08, 14:00
      ktoś przez to umarł?? rozpętała się jakaś kampania nienawiści wobec tych ludzi?
      Czy tylko istnieje sobie termin, jeden z wielu w słowniku - jednym z wielu??

      co do norm i nienormalności - istnieją pewne podstawy kulturowe. ŻADNYCH reguł
      ogólnych, generalnych nie znajdziecie, więc odpuśćcie sobie te porównania z
      leworęcznością, kolorem włosów czy byciem facetem lub kobietą... Homoseksualizm
      jest poprostu uznawany za coś, co upośledza stosunki społeczne, uniemożliwiajac
      psychicznie (umysłowo i emocjonalnie) m.in. założenie rodziny... Nie znaczy to
      oczywiście, że każdy heteroseksualny musi mieć rodzinę, bo nie musi. Poza tym
      istnieje też bezpłodność, ale ona też nie jest uważana za normę, tylko za
      chorobę (nie umysłową czy emocjonalną, tylko fizyczną, tak samo jak np.
      uszkodzony gruczoł tarczycy czy przewlekle chore gardło).
      Nie jestem żadnym homofobem i ci ludzie mnie poprostu nie interesują. Obie
      strony proszę o rozwagę i pamiętajcie, że najgłośniej przeciw homoseksualistom
      krzyczą ukryci homo... Ja jestem hetero i nie mam żadnego powodu ich atakować...
      • wari Re: i po co drążyć takie tematy?? 22.02.08, 16:15
        critto napisał:
        > Nie jestem żadnym homofobem i ci ludzie mnie poprostu nie
        interesują.

        Nie rozumiem więc po co się wypowiadasz ?


        > co do norm i nienormalności - istnieją pewne podstawy kulturowe.
        ŻADNYCH reguł
        > ogólnych, generalnych nie znajdziecie, więc odpuśćcie sobie te
        porównania z
        > leworęcznością, kolorem włosów czy byciem facetem lub kobietą...
        Homoseksualizm
        > jest poprostu uznawany za coś, co upośledza stosunki społeczne,
        uniemożliwiajac
        > psychicznie (umysłowo i emocjonalnie) m.in. założenie rodziny...
        Nie znaczy to
        > oczywiście, że każdy heteroseksualny musi mieć rodzinę, bo nie
        musi.

        Skoro heteroseksualny nie musi mieć rodziny, to dlaczego zmuszać do
        tego homoseksualistę. Poza tym co to jest rodzina ? Czy dwie osoby
        będące razem i kochające się niezależnie od płci nie są rodziną ? A
        czym są ? W jaki sposób 10% homo w społeczeństwei upośledza stosunki
        społeczne ? Czy Ty rozumiesz to co piszesz ? Np. w jaki sposób ponad
        50-letni związek śp. Jerzego Waldorffa w otoczeniu kochającej z jego
        partnerem w otoczeniu kochającej i tolerancyjnej rodziny upośledził
        stosunki społeczne ?
        Homoseksualizm jest częścią normy biologicznej, występuje u
        wszystkich kręgowców i choc jego ewolucyjna rola jest przedmiotem
        dyskusji, w sensie biologicznym jest normą. Podobnie jak normą jest,
        że u wielu gatunków część osobników nie przystępuje do rozrodu,
        pełniąc funkcję pomocniczą w wychowaniu potomstwa innych, zwłaszcza
        własnego rodzeństwa.
        • critto Re: i po co drążyć takie tematy?? 22.02.08, 16:55
          > Skoro heteroseksualny nie musi mieć rodziny, to dlaczego zmuszać do
          > tego homoseksualistę.

          nikt go nie zmusza - wręcz przeciwnie... Konstytucja RP nie pozwala na
          zakładanie małżeństw homo.

          > Poza tym co to jest rodzina ? Czy dwie osoby
          > będące razem i kochające się niezależnie od płci nie są rodziną ?

          nie; to najwyżej związek i OK - niech się kochają i będą razem. Rodzina to
          "komórka rozrodcza społeczeństwa". Instytucja, której celem jest sprowadzanie na
          świat i wychowywanie nowego życia, nowych ludzi.
          Równie dobrze mógłbyś zapytać: czy organizacja charytatywna to nie spółka
          akcyjna, skoro osiąga dochody i zarządza swoimi zasobami ludzkimi i
          materialnymi? Odpowiedź brzmi: NIE, bo spółka akcyjna cechuje się czym innym i
          ma inne cele.

          > Homoseksualizm jest częścią normy biologicznej, występuje u
          > wszystkich kręgowców i choc jego ewolucyjna rola jest przedmiotem
          > dyskusji, w sensie biologicznym jest normą.

          biologicznym - tak; widać Natura tak chciała. Tak samo jak np. wrodzona
          bezpłodność. Ale to nie znaczy, że pełni tę samą rolę w społeczeństwie co
          heteroseksualizm, ani że traktowanie go na równi z heteroseksualizmem w
          dziedzinie zakładania rodzin i wychowania dzieci jest w porządku.

          > Podobnie jak normą jest,
          > że u wielu gatunków część osobników nie przystępuje do rozrodu,
          > pełniąc funkcję pomocniczą w wychowaniu potomstwa innych, zwłaszcza
          > własnego rodzeństwa.
          i nikt gejom ani lesbijkom tego nie broni - brat to brat, siostra to siostra.
          Ale rodzeństwo to nie ojciec czy matka.
          A
          > czym są ? W jaki sposób 10% homo w społeczeństwei upośledza stosunki
          > społeczne ?

          upośledzają _swoje własne_ stosunki społeczne, wykluczając się z grona osób
          mogących mieć rodzinę. Tak samo, jak festyszysta, który lubi tylko kobiety z
          dużym biustem dlatego, ze podnieca go biust, a nie kobieta...
          • Gość: okrent9 Re: i po co drążyć takie tematy?? IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.08, 00:10
            Critto, czyli ja, kobieta, wiążąc się z kobietą upośledzam
            automatycznie swoje stosunki społeczne, wykulczając się z grona osób
            mogących mieć rodzinę? A jeśli moja partnerka ma biologiczne dzieci?
            A jeśli np. ja pójdę do banku spermy? Twoim zdaniem wychowywanie
            dzieci, które nie są naszym biologicznym potomstwem, nie ma nic
            wspólnego z rodzicielstwem?
            • critto Re: i po co drążyć takie tematy?? 23.02.08, 02:06
              Gość portalu: okrent9 napisał(a):

              > Critto, czyli ja, kobieta, wiążąc się z kobietą upośledzam
              > automatycznie swoje stosunki społeczne, wykulczając się z grona osób
              > mogących mieć rodzinę? A jeśli moja partnerka ma biologiczne dzieci?
              > A jeśli np. ja pójdę do banku spermy? Twoim zdaniem wychowywanie
              > dzieci, które nie są naszym biologicznym potomstwem, nie ma nic
              > wspólnego z rodzicielstwem?

              jeśli urodzisz dziecko, to moim zdaniem nikt i nic nie powinno mieć prawa Ci go
              odebrać, o ile oczywiście o nie dbasz. Jako matka masz prawo zawsze być jego
              matką i opiekunką, czy żyjesz z facetem, kobietą czy sama.
              Natomiast jeśli chodzi o adopcję, to zdecydowanie uważam, że prawo do niej
              powinny mieć tylko pełne rodziny - najlepiej takie, które już mają dzieci. W
              końcu dziecko potrzebuje i ojca, i matki - inaczej będzie nieszczęśliwe;
              oczywiście jeśli ma choć jednego rodzica, to powinno być z nim, ale jeśli nie ma
              obojga rodziców i będzie wychowywane przez obcych ludzi, którzy je adoptują, to
              oni powinni mu umożliwić czerpanie obu wzorców - męskiego i kobiecego.
              Pozdrawiam i nie przejmuj się - naprawdę nic do Ciebie nie mam i wstyd mi za
              ludzi, którzy Was obrażają.
              • Gość: bibicz Re: i po co drążyć takie tematy?? IP: *.compi.net.pl 23.02.08, 22:20
                a w domu dziecka to jest zajebiscie szczesliwe, nie?
                jakos pary hetero nie garna sie w tym kraju do adopcji, bo przewaznie moga sobie
                sami zrobic. to po pierwsze. a po drugie kto ci powiedzial, ze dziecko musi miec
                i ojca i matke bo inaczej bedzie nieszcesliwe calke zycie?? moze bedzie mialo
                skrzywiona ktoras sfere w kontaktach z ludzmi, ale bedzie normalnym (!) czlowiekiem
                jestes niekonsekwentny: piszesz, ze jak lesbijka urodzi sama to ok, ale
                adoptowac juz nie moze bo dziecko musi miec tatusia. ale w pierwszym przypadku
                tez go chyba nie bedzie, nie?


                > Natomiast jeśli chodzi o adopcję, to zdecydowanie uważam, że prawo do niej
                > powinny mieć tylko pełne rodziny - najlepiej takie, które już mają dzieci. W
                > końcu dziecko potrzebuje i ojca, i matki - inaczej będzie nieszczęśliwe;
                > oczywiście jeśli ma choć jednego rodzica, to powinno być z nim, ale jeśli nie m
                > a
                > obojga rodziców i będzie wychowywane przez obcych ludzi, którzy je adoptują, to
                > oni powinni mu umożliwić czerpanie obu wzorców - męskiego i kobiecego.
        • Gość: okrent9 Re: i po co drążyć takie tematy?? IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.08, 23:53
          No właśnie, wari :) LOVE MAKES FAMILY.
    • mzdzieborska Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualista 22.02.08, 14:43
      No,ale homseksualizm nie jest normą. Módlmy się,żeby nie był. Ja
      rozumiem,że są ludzie mający problem z pociągiem do własnej płci ale
      niech nie robią z tego normy.
      • Gość: okrent9 Re: Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualis IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.08, 00:16
        Pani mzdzieborska, jeśli już mamy się modlić, módlmy się, żeby normą
        była miłość.
    • talking_head No chyba to co robią pedryle ni jest normalne ? 22.02.08, 16:34
      NIkt kto jest przy zdrowych zmysłach nie powie chyba,
      że normalne jest wkładanie przez jednego faceta swojego
      członka do odbytu drugiego faceta ? Odbytnica wszak służy,
      jak sama nazwa wskazuje, do wydalania a nie wkładania.
      Pomijam już aspekt obrzydliwości, kontaktu z odchodami,
      czy też obrzydliwości kontaktów męsko-męskich, ale sama
      nauka o budowie człowieka udowadnia że budowa odbytnicy,
      struktura ścian zewnętrznych nie przystosowana jest do
      wkładania obcych ciał z przeciwnego kierunku. Bliskie
      i bogate ukrwienie ścian jest powodem tak częstych
      infekcji u homosiów i heteryków uprawiających seks
      analny.
    • kiczkis Słownik wyjaśnia błędnie !! 22.02.08, 17:11
      "Co na to językoznawcy? Prof. Edward Polański: - Określeń
      wymienionych przez ten słownik nie można łączyć. Z merytorycznego
      punktu widzenia znaczą coś innego. Ponadto trzeba mieć na uwadze, że
      osoba homoseksualna, która przeczyta takie zestawienie, poczuje się
      osobiście dotknięta."
      ------------------------------

      Czym mialaby byc "dotknieta" takowa (tfu!) "osoba" - cholerny
      obronco pedalstawa i zboczen??
      - CZYM ?? - Tym ze nie chwala i nie zachwycaja sie upodobaniem w
      mieszaniu g..wna w cudzej odbytnicy meskim narzadem plciowym??

      Poza tym.. - Faktycznie, okreslenie: - "NIEMORALNY" jest absolutnie
      niewlasciwym i falszywym opisem PEDALA.. - Jaki on
      tam "NIEMORALNY"?? - On jest "WYNATURZONY" i "ZDEGENEROWANY" - czyli
      poprostu DEWIANT !!!
    • Gość: krisu Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualista IP: 81.210.14.* 22.02.08, 17:13
      A od kiedy homoseksualizm jest normalny????? Święta prawda.
    • Gość: normatyw Głu pia gazet .a IP: 80.50.23.* 22.02.08, 18:08
      Teraz gaz et.a bedzie nam probowala udowodnic, ze homosie są
      normalni . . .HEHEHEHEEHEHEEHEHHHEE ( spadłem z krzesła )
    • Gość: dobi encyklopedia PWN tez daje ciała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.08, 18:26
      encyklopedia.pwn.pl/lista.php?co=homoseksualizm
      internetowa wersja encyklopedii PWN definiuje homoseksualizm jako "zaburzenie
      identyfikacji płciowej i roli płciowej"

      Przerażające. Już chyba żaden człowiek przy zdrowych zmysłach nie uznaje
      homoseksualizmu za chorobę....
      • talking_head Re: encyklopedia PWN tez daje ciała 22.02.08, 19:23
        Za chorobę może i nie, ale za
        wynaturzenie lub dewiację na
        pewno tak. Na pewno można z tym
        żyć i nie trzeba tego leczyć, aby
        tylko się z tym nie panoszyć i nie
        budzić zgorszenia.
      • Gość: banszi Re: encyklopedia PWN tez daje ciała IP: *.chello.pl 22.02.08, 21:20
        zaburzenie a choroba nie musi znaczyć dokładnie tego samego. Swoją drogą, zaburzenie identyfikacji płciowej? Znaczy co, jak homo, to nie jest pewien, jakiej jest płci? yyy...?
    • Gość: W@cuś No i ok! Słownik mylić się nie może! Pedryle... IP: *.acn.waw.pl 22.02.08, 18:47
      nie są normalni. Ale to ich życie i ja do nich nic nie mam!
      • Gość: as ten kretynofil do niezły poj*bek IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.08, 19:14
        a zamknąć go w celi z wygłodzon ymi pedałami, ciekawe czy po wyjściu nadal
        będzie taki tolerancyjny dla kochających inaczej (inaczej niż normalnie czyyli
        nienormalnie)
        3 ci w 4 ćwoku!
        • Gość: pedałymamwrowerze Vogel zawsze będzie voglem :-) IP: *.chello.pl 22.02.08, 20:24
        • Gość: Kamień Re: ten kretynofil do niezły poj*bek IP: *.mmj.pl 23.02.08, 03:19
          AS'a zamknąć w celi z wygłodzonymi heteroseksualnymi mężczyznami,
          ciekawe czy po wyjściu nadal... BĘDZIE? Buhaha!
    • Gość: pedalstwo wynocha I słownik ma rację. Posuwanie w pupala jest IP: *.tktelekom.pl 22.02.08, 21:06
      obleśną dewiacją.

      A ciotowskie lobby (Wyborcza) robi wszystko, by wmówić ludziom, że jest inaczej.
      • critto obrażać ludzi nie należy 23.02.08, 02:07
        osoby które używają takich określeń jak Ty nie są lepsze, tylko gorsze.
        I odbierają argumenty tym z nas, którzy chcą zachować heteroseksualny charakter
        rodziny. Ludzi nie można obrażać, niezależnie od tego, czy pasują do norm, czy
        nie. Co nie znaczy, że należy zmieniać normy...
        • Gość: pedałymamwrowerze A co tam u Biedronia i Krystka-Murzynka-Bambo, IP: *.chello.pl 23.02.08, 09:13
          po...ają się nadal w d...?
          • Gość: bibicz Re: A co tam u Biedronia i Krystka-Murzynka-Bambo IP: *.compi.net.pl 23.02.08, 22:24
            kreci cie to, nie?


            Gość portalu: pedałymamwrowerze napisał(a):

            > po...ają się nadal w d...?
            • Gość: pedałymamwrowerze Ciebie też "ładują"? :-))) IP: *.chello.pl 24.02.08, 08:56
              Lubisz mieć to w d...? :-)))
    • Gość: meery Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualista IP: *.CNet.Gawex.PL 23.02.08, 15:15
      no i co ztego ze takie okreslenie znalazlo sie w slowniku.I tak kazdy człowiek
      ma swoje poglądy na określone tematy i swoje wie a ipo przeczytaniu tego
      artykułu tak naprawde dojdzie do wniosku ze znow ktos sie domaga specjalnego
      traktrowania homoseksualizmu ja mysle tak ze homoseksualisci musza sobie
      zasluzyc na normaklne traktowanie ich swoim zachowaniem przede wszystkim bo oni
      zachowuja sie jak nienormalni seks traktuja jak posilek niech sie lacza w pary
      niech pracuja i nie odnosza sie tak bardza ze swoimi preferencjami spokojnie
      niech sobie zyja jak pary heteroseksualne czyli praca dom obowiazki itd ale oni
      wola kluby pelne gejow alkohol j.....nko tako to wyglada czyli nienormalnie.
      • Gość: okrent9 Re: Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualis IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.08, 19:58
        meery, lol... współczuję znajomych, jeśli to na ich obserwacji
        zbudowałeś sobie powyższy obraz tego, czym jest homoseksualizm. Z
        wszystkich lesbijek które znam wszystkie pracują, żyją w
        długoletnich związkach albo takich szukają, czasem wychowują dzieci -
        czyli "praca, dom, obowiązki".
        • Gość: iŚmisznoiStraszno Dzieci? Czyje? IP: *.chello.pl 24.02.08, 08:54
    • Gość: nora Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualista IP: *.CNet.Gawex.PL 23.02.08, 15:59
      ale o czym jest ten artykuł bo jak o tym ze ktos umiescil takie okreslenia w
      slowniku to gdyby ktos napisal ze ja jestem ładna to od razu wiedzialabym ze to
      nie prawda bo nie jestem i nie ma sie co nad tym zastanawiac homoseksualsci nie
      sa ninormalni wiedza o tym i kwita nie warto o tym pisac ale jak znow o tym ze
      ktos krzywdzi biedakow za ich orientacje seksualne to sam fakt ze tak czesto
      pisze sie o czyms jest nienormalne gdyz o normalnych rzeczach malo sie pisze
      normalka i az profesorowie sie nad tym zastanawiaja chyba nie maja wazniejszych
      spraw
    • australijczyk1 Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualista 24.02.08, 01:10
      A oto wpis z Małego Słownika Języka Polskiego PWN: Homoseksualizm –
      zboczenie płciowe polegające na pociągu seksualnym do osobników tej
      samej płci.
      • Gość: pedałymamwrowerze Słuszna definicja. IP: *.chello.pl 24.02.08, 08:55
        • Gość: alamala Re: Słuszna definicja. IP: *.pools.arcor-ip.net 25.02.08, 19:51
          Wspolczuje w gruncie rzeczy homoseksualnym. Jakie bylo ich biedne
          dziecinstwo kazdy wie.Traumatraumata.
          • Gość: pedałymamwrowerze A ja im nie:-) IP: *.chello.pl 27.02.08, 11:05
    • Gość: ;P Słownik wyjaśnia: nienormalny = homoseksualista IP: *.wh.uni-hannover.de 04.03.08, 14:53
      hehehe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka