Rewolta rowerowego pełnomocnika

04.04.08, 22:29
No i dobrze. Trzeba skończyć ten ekspreryment pt. 'rowerem po mieście'.
Rower miał być niemal cudownym środkiem na odkorkowanie miasta, tymczasem działacze rowerowi domagają się (pod hasłem bezpieczeństwa rowerzystów) np. likwidacji zielonej strzałki do prawoskrętu, czyli praktycznie paraliżu miasta.

NIE dla korkowania miasta dla fanaberii różnych dzieciaków, którzy najwyraźniej są młodzi i zdrowi, nie mają dzieci do przewożenia ani osób chorych, słabszych, starszych, ani nie muszą zarabiać ciężko pracując i nie śpieszy im się potem do rodziny.
    • Gość: absolwent Rewolta rowerowego pełnomocnika IP: *.acn.waw.pl 04.04.08, 22:45
      "wszystkiemu winni są cykliści" - czyli mentalności Polaków nie zmieni się tak
      łatwo. Rowerzysta to wróg komunikacyjny numer jeden, trzeba go postraszyć jak
      jedzie po ulicy lub nań nakrzyczeć jeśli chcąc nie komplikować ruchu
      samochodowego jedzie po szerokim chodniku. i tak dalej i tak dalej.

      Ścieżki rowerowe rozwiązałyby mnóstwo problemów i mogłyby pomóc w przynajmniej
      częściowym łagodzeniu korków.
      Obecnie mnóstwo znajomych deklaruje że dojeżdżałoby na uczelnię, tu i tam, do
      pracy rowerem, ale na ulicach jest niebezpiecznie no i kierowcy aut zachowują
      się conajmniej chamsko w stosunku do cyklistów więc wolą jechać autem. No i tym
      samym powiększają liczbę aut na drodze no i korki i smog.

      No ale to zbyt logiczne dla przeciętnego Polaka, czy decydenta.

      Przepisy również traktują rower (mniej niż 0.3 konia mechanicznego) na równi z
      autem (maluch = 26 koni mechanicznych). Tymczasem rowerzysta ryzykuje swoim
      życiem głównie, tak samo jak piechur. Nieodpowiedzialny rowerzysta stwarza takie
      samo zagrożenie jak nieodpowiedzialny piechór, a nie nieodpowiedzialny kierowca.

      No ale dobre pomysły rozwiązań z Europy Zachodniej raczej Polacy nie przyjmą.
      • sumienie.lk A nie byłoby lepiej (i taniej) zamówić mszę... 05.04.08, 07:06
        ...za dusze św. pamięci cyklistów poległych w starciu z samochodami?
        I taniej by było i darmozjady od machania kropidłem byłyby
        zadowolone...
      • Gość: Malgo Re: Rewolta rowerowego pełnomocnika IP: *.aster.pl 05.04.08, 10:08
        > łatwo. Rowerzysta to wróg komunikacyjny numer jeden, trzeba go
        postraszyć jak jedzie po ulicy

        taaaak ;/ wczoraj takich dwoch debili, pseudorowerzystow widziaalm,
        zasuwa po jezdni, gdy tuz obok jest sciezka..., w dodatku jeden po
        jezdni bez oswietlenia, godz 20.
        >Nieodpowiedzialny rowerzysta stwarza taki samo zagrożenie jak
        >nieodpowiedzialny piechór, a nie nieodpowiedzialny kierowca

        Powiedz, ze zartujesz... Jesli ja przez takiego debila,
        pseudorowerzyste wpadne na przystanek z ludzmi, albo walne w auto
        obok, to sa to zagrozenia z sila pieszego????!!!!
        Malgosia

        ps. jezdze takze rowerem, widoczna jak jasna cholera, sciezki-
        korzystam kiedy tylko moge.
    • Gość: statystyka W 2006 roku IP: *.acn.waw.pl 04.04.08, 22:51
      ... ZALEDWIE 3 rowerzystów spowodowało nieśmiertelny wypadek jadąc "na gazie" w
      Wawie. TO w skali ponad 2 milionowego miasta jest NIC. N I C!
      Ale na rowerzystów robi się nagonki policyjne. Zatrzymuje przez system sądów
      24-godzinnych. RObi z nich wrogów publicznych nr 1. A wszędzie w cywilizowanych
      krajach, rowerzyści po małej dawce alkoholu są traktowani jak piechórzy po małej
      dawce alkoholu.
      ech... walka z wiatrakami.


      komunikacja rowerowa jest najtańsza, najzdrowsza dla otoczenia (nie truje
      współuczestników ruchu) a ponadto zdrowa również dla samego użytkownika
      (kondycja zdrowotna)! Dlaczego więc taka nagonka na rowerzystów!!!!???
      • Gość: kixx Re: W 2006 roku IP: *.acn.waw.pl 06.04.08, 09:16
        statystyka dla Ursusa
        www.zm.org.pl/?a=ursus-wypadki
        podobnie to wyglada W calym kraju ,wystarczy uzyc wyszukiwarki
        rowerzysci nie sa tak swieci jak to usilujesz wmowic
      • Gość: T0M Ekonomiczne podejście nie jest opłacalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 11:08
        > komunikacja rowerowa jest najtańsza, najzdrowsza dla otoczenia
        (nie truje
        > współuczestników ruchu) a ponadto zdrowa również dla samego
        użytkownika
        > (kondycja zdrowotna)! Dlaczego więc taka nagonka na
        rowerzystów!!!!???

        Bo rowerzysta nie jest dochodowy ;) W przeciwienstwie do samochodu -
        ile to kasy zarabiaja stacje benzynowe, ile kosztuja naprawy itd.
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: W 2006 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 13:00
        > komunikacja rowerowa jest najtańsza, najzdrowsza dla otoczenia (nie truje
        > współuczestników ruchu)
        To nie jest prawdą. Byłoby, gdyby rowerzyści zadowalali się tym, co jest i nie blokowali innych.
        Tymczasem wiele inwestycji jest dezorganizowanych. Przypomnę choćby modernizację trasy AK, oprotestwaną z powodu ścieżek. ILE TON SPALIN poszło przez ten czas w powietrze?
        Albo teraz ta zielona strzałka. Zakorkować miasto, żeby rowerzyści nie musieli się rozglądać na przejazdach???
        W takij sytuacji, komunikcja rowerowa, jako cholernie korkogenna, jest właśnie wyjątkowo kosztowna na społeczeństwa i drastycznie wziększa emisję spalin, a więc niezdrowa!!!
        • Gość: Gumers Re: W 2006 roku IP: *.pseinfo.pl 07.04.08, 16:16
          Czy gdyby kierowcy zatrzymywali się na strzałkach i ustępowali
          wszystkim, przestrzegali przepisu o ustępowaniu wszytkim po zmianie
          kierunku jazdy, to nie trzeba by było walczyć ze strzałkami?
          • Gość: bolo Re: W 2006 roku IP: *.chello.pl 07.04.08, 16:29
            99,99% rowerzystów łamie zakaz przejeżdżania rowerem po przejściu dla pieszych.
            Czy w związku z tym należy zakazać jazdy rowerem po mieście?
    • eridan Re: Rewolta rowerowego pełnomocnika 04.04.08, 22:53
      Likwidacja zielonych strzałek to było istne kretyństwo prawne,
      które wdrażali w życie ludzie o niewielkich mózgach ale jednak
      ścieżki rowerowe w mieście są potrzebne, aby sobie rekreacyjnie
      pojeździć bez obawy o śmierć gwałtowną pod samochodem prowadzonym
      przez dwukomórkowca. Dlatego smutek ogarnia, że władze miasta mają
      w nosie nie tylko rowerzystów ale i pozostałych użytkowników
      naszych ulic. Idiotyzmem była koncepcja "zmuszenia" ludzi do
      przesiadki na rowery w każdych warunkach pogodowych i klimatycznych
      (do znudzenia powtarzany przykład Amsterdamu) ale miasto mające
      ambicje dobicia do poziomu metropolii europejskiej (odległy cel)
      powinno również rozwijać tę formę komunikacji drogowej. Bez
      ideologii ale jednak. Bo rower to świetna forma rekreacji i niech
      taką pozostanie.
    • rrosemary czemu rowery nie maja dzwonków? 04.04.08, 23:51
      może ktoś mi odpowie tutaj, czemu rowerzyści nie maja dzwonków przy
      keirownicach, tak jak kiedyś? W ogóle ich nie słychać jak nadjeżdżają :(
      • Gość: autor Re: czemu rowery nie maja dzwonków? IP: *.chello.pl 05.04.08, 03:15
        Czemu samochodziarze nie używają kierunkowskazów?Dlaczego zachowują się
        tak,jakby ich pojazdy nie były w nie wyposażone?
        • pavle a czemu piesi z upodobaniem łażą po ścieżkach r.? 05.04.08, 09:13
          i dlaczego liczni z nich nie raczą schodzić, nawet kiedy ich solidnie obdzwaniam?

          głu(ch|p)ota w narodzie kwitnie...
      • Gość: lw Re: czemu rowery nie maja dzwonków? IP: *.acn.waw.pl 05.04.08, 13:30
        > może ktoś mi odpowie tutaj, czemu rowerzyści nie maja dzwonków przy
        > keirownicach, tak jak kiedyś? W ogóle ich nie słychać jak nadjeżdżają
        > :(

        Więc nie używaj ścieżek rowerowych do spacerów.
        • rrosemary nie używam ścieżek rowerowych do spacerów, 05.04.08, 15:02
          chodzę normalnie chodnikiem, nie wszędzie są ścieżki i rozumiem, że rowerzysta
          chce przejechać chodnikiem, pytam tylko, czemu nie używa/ nie ma dzwonka na
          kierownicy. Kiedyś rowery miały takie, czemu teraz ich nie ma?? Przecież
          rowerzyście też byłoby wygodniej chyba używać czegoś takiego?
          • shp80 Re: nie używam ścieżek rowerowych do spacerów, 06.04.08, 01:19
            rrosemary napisała:

            > chodzę normalnie chodnikiem, nie wszędzie są ścieżki i rozumiem, że rowerzysta
            > chce przejechać chodnikiem, pytam tylko, czemu nie używa/ nie ma dzwonka na
            > kierownicy.

            Niektórzy używają, ale wiedzą też, że rowerzysta na chodniku jest gościem i dzwonienie w takim przypadku jest trochę chamskie.

            > Kiedyś rowery miały takie, czemu teraz ich nie ma?? Przecież
            > rowerzyście też byłoby wygodniej chyba używać czegoś takiego?

            Dzwonka używa się na ścieżkach, a na ulicach 115dB trąbki na sprężone powietrze :)
    • gdaczacy_z_kurami Re: Rewolta rowerowego pełnomocnika 05.04.08, 00:24
      To nie rowerzyści chcą likwidacji zielonych strzałek. To stowarzyszenie Zielone
      Mazowsze, które uzurpuje sobie prawo do reprezentowania rowerzystów w tym mieście.
      Ja jako rowerzysta codziennie dojeżdżający rowerem do pracy jestem w 100 % za
      zielonymi strzałkami i innymi ułatwieniami ruchu na miejskich ulicach.
      • pavle Re: Rewolta rowerowego pełnomocnika 05.04.08, 09:15
        należy rozróżnić zielone strzałki wpuszczające ruch na przejścia na których
        świeci akurat zielone światło, od "bezpiecznych" zielonych strzałek - nie
        powodujących konfliktu.

        mało komu kto gardłuje "za zielonymi strzałkami" przyjdzie do głowy przyjrzeć
        się sprawie uważniej, poznać statystyki i schemat najpowszechniejszych wypadków
        (także śmiertelnych - dla pieszych...)
        • Gość: kixx Re: Rewolta rowerowego pełnomocnika IP: *.acn.waw.pl 06.04.08, 09:31
          a czym sie rozni wjazd na zielonej strzalce,od zjazdu ze
          skrzyzowania na ktore wjechalismy na zielonym swietle i po skrecie
          musimy przeciac przejscie dla ktorego swieci sie zielone swiatlo?
          dlaczego jedno jest be ,a drugie cacy?
          zagrozenie stwarzane przez zielone strzalki to miejski mit
          • shp80 Re: Rewolta rowerowego pełnomocnika 06.04.08, 22:37
            >Gość portalu: kixx napisał(a):

            > a czym sie rozni wjazd na zielonej strzalce,od zjazdu ze
            > skrzyzowania na ktore wjechalismy na zielonym swietle i po skrecie
            > musimy przeciac przejscie dla ktorego swieci sie zielone swiatlo?

            Tym, że:

            1. Wpadając w ostatniej chwili na zielonej strzałce, nie dość, że ryzykujesz życiem osób przechodzących przez przejście (przejeżdżającym przez przejazd), to istnieje duże prawdopodobieństwo, że po wykonaniu skrętu będziesz zaskoczony tym, że zielone światło dostali akurat piesi (rowerzyści) poruszający równolegle do drogi, z której skręcałeś.
            2. Piesi (rowerzyści), którzy dostają zielone światło na równoległym przejściu (przejeździe) nie są z reguły zaskoczeniem dla kierowców, którzy dostają zielone równocześnie, czy nieco później.
            3. Po skręcie samochód ma początkowo mniejszą prędkość, niż przy dojeżdżaniu do skrzyżowania.

            > zagrozenie stwarzane przez zielone strzalki to miejski mit

            Stań sobie z kamerą na takim skrzyżowaniu wyposażonym w przejazdy dla rowerów, w przejścia dla pieszych i nagraj zachowania kierowców - ciekawe, czy wtedy dalej będziesz twierdził, że trawa jest niebieska..
            • Gość: kixx Re: Rewolta rowerowego pełnomocnika IP: *.acn.waw.pl 07.04.08, 13:53
              ad 1-nigdy nie wpadam na zielonej strzlace w ostatniej chwili.to ze
              ktos tak robi nie jest tu zadnym argumentem,chocby dletego,ze nie
              mozna ograniczac prawa ludzi tego prawa przestrzegajacych dlatego,ze
              ktos inny tego prawa nie przestrzega.Dlaczego-prosty przyklad,dosc
              bliski Twemu sercu zapewne-czy nalezy zakazac rowerzystom jezdzenia
              po jezdni ,gdyz niektorzy z nich jezdza nieprzepisowo?Zreszta dajesz
              przyklad ,w ktorym podpierasz sie zachowaniem nieodpowiedzialnych
              idiotow,ktorzy w ogole nie powinni dostac prawa jazdy,albo za takie
              przewinienie powinni miec je zabrane
              ad 2-teoria nie poparta dowodami.Jesli kierowca moze zostac
              zaskoczony przez przechodnia na zielonej strzlace rownie dobrze moze
              zostac zaskoczony przez przechodnia(bo przeciez piesi poruszaja sie
              z szybkoscia bliska swiatlu:>) na przejsciu przez przecznice.
              ad3-tu sie moge warunkowo zgodzic,ale z zastrzezeniem,ze nie
              zawsze .Przeciez samochod wjezdzajacy PELNA SZYBKOSCIA na swoim
              zieolnym swietle i skrecajacy w prawo podlega takim samym prawom
              fizyki i ,niestety,ludzkiej glupoty,jak ten ,ktory przejezdza na
              zielonej strzalce.
              ps.po co mi kamera,wiem,ze idealnie nie jest,ale rowniez widze,ze w
              ciagu paru ostatnich lat zachowanie kierowcow w stosunku do pieszych
              istotnie sie poprawilo.To jest co prawda moje osobiste wrazenie,ale
              jednak duzo rzadziej widze idiotow przejezdzajacych swym bolidem
              obok samochodu,ktorego kierowca zatrzymal sie po to,zeby przepuscic
              pieszych na przejsciu.
              Szczerze mowiac nie sadze,zeby nasze poglady na te sprawe zblizyly
              sie na tyle,zebysmy mogli napisac ze mamy takie zdanie,ale dzieki
              takim,w sumie dziesiatki razy powtarzanym dyskusjom,czesc
              tych,ktorzy je czytaja zaczynaja myslec na drodze.A o to chyba
              chodzi.

              sa stwoerzenia ,ktore widza trawe jako niebieska (sa to zreszta
              m.inn.kixxy)
    • 444a Ktoś się spodziewał czegoś innego? 05.04.08, 01:05
      Byłem na masie wtedy, gdy jechała HGW i już wtedy podejrzewałem, że to zwykła
      kiełbasa wyborcza. Niestety miałem rację...

      Niestety czy to PO, czy PiS, czy SLD, czy Demokraci (peel) tak naprawdę mają
      głęboko w dupie sprawy rozwoju miasta. Jak pokazuje życie liczą się głównie
      układziki np. z firmą produkującą kostkę bauma...
      Owszem są w partiach ludzie, którzy chcą coś zrobić dla miasta, ale beton
      partyjny ich przytłacza.
    • Gość: Rychu Plewako i tak nic nie robil. IP: *.spray.net.pl 05.04.08, 07:14
      Wiec jego rezygnacja nie ma najmniejszego znaczenia. O jednego
      darmozjada mniej.
    • czolk Re: Rewolta rowerowego pełnomocnika 05.04.08, 12:54
      Pitolisz. Ja mam małego dzieciaka do wożenia do niańki i chciałbym to robić
      rowerem ale nie mogę, bo strach wyjechać na ulicę - sam o siebie się nie boję,
      bo sobie poradzę, ale o dzieciaka się boję. Więc jak mam dzień ojca jadę
      samochodem powiększając korki.
      Pitolisz też drugi raz: ciężko pracuję, nie mam czasu jeździć w łykedy, więc
      czasem jeżdżę rowerem do pracy. Bez dobrych ścieżek jadę rowerem do pracy jadę
      45min i tyle wracam. A jak bym miał dobre ścieżki to rowerem bym jechał mniej
      jak 40min. Dla porównania samochodem mam 35min do pracy i ponad 1h z powrotem -
      czyli rowerem wychodzi mi szybciej i taniej. Szczególnie powroty z pracy, bo
      rano i tak śpią i tak.
      Pzdrw

      Franc "Rowery Poziome Rule"
    • Gość: Jurek Puławska za wąska -lepsza Krasickiego IP: *.spray.pl 05.04.08, 13:46
      uważam że ścieżki rowerowe powinny iść między blokami i wzdłuż
      bocznych ulic. Np na Ursynowie scieżka idzie wzdłuż 4 pasmowego
      KEN, a mogła by smiało iść 50m obok między blokami, również budowa
      scieżki rowerowej wzdłuż ruchliwej i wąskiej Puławskiej jest słabym
      pomysłem. Alternatywnym rozwiązaniem jest Krasickiego (dzisiejsza
      trasa objazdu remontowanej Puławskiej). Jestem za budową scieżek
      rowerowych, zarówno jako pieszy, kierowca i rowerzysta, ale ścieżek
      zdala od najszerszych ulic
      • koszatek Re: Puławska za wąska -lepsza Krasickiego 05.04.08, 14:00
        > uważam że ścieżki rowerowe powinny iść między blokami i wzdłuż
        > bocznych ulic.
        Dokładnie.
        Jazda wzdłuż głównych ulic nie jest ani zdrowa (inhalacja spalinami przy
        przyśpieszonym oddechu...) ani przyjemna (hałas).
        Sam w miarę możliwości wybieram boczne ulice równoległe do głównych. Widzę, że
        można by na wielu z nich urządzić tanim kosztem bardzo ciekawe ciągi rowerowe,
        wystarczy zapewnić przejazdy przez poprzeczne główne ulice tam, gdzie dla
        samochodów obowiązuje nakaz skrętu w prawo. Np. ciąg
        Chłodna-Elektoralna-Senatorska jako alternatywa dla Al. Solidarności.
      • shp80 Re: Puławska za wąska -lepsza Krasickiego 06.04.08, 01:22
        >jestem za budową scieżek
        > rowerowych, zarówno jako pieszy, kierowca i rowerzysta, ale ścieżek
        > zdala od najszerszych ulic

        A po co komu ścieżki przy lokalnych ulicach?
    • Gość: ritzy zaban. I o to wlasnie chodzi!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 21:00
      > ścieżki rowerowe w mieście są potrzebne, aby sobie rekreacyjnie
      pojeździć...

      Bo taka jest prawda. Rower jest ZABAWKA REKREACYJNA. Tak jak dla
      mnie wioslowanie. A dla innych strzelanie z luku. Dla celow
      komunikacyjnych roweru uzywa znikoma liczba osob. Dlaczego mamy cale
      miasto przebudowywac, bo pare osob chce sie pobawic? W Polsce, w
      duzym stopniu ze wzgledow klimatycznych (ale nie tylko), nie ma
      tradycji uzywania roweru jako srodka przemieszczania sie. Chyba, ze
      na wsiach.

      Rowerzysci, zdejmijcie swoje wypasione kaski z waszych nażelowanych
      glowek i puknijcie sie. Raz, a solidnie! Moze przestaniecie nas
      terroryzowac.
      • 444a Re: I o to wlasnie chodzi!!! 05.04.08, 21:40
        Niestety prezentujesz bardzo niską znajomość tematu.

        Być może dla ciebie jest tylko rekreacją, ale na świecie nie tylko. Zresztą
        nawet gdyby, to chyba lepiej mieć ludzi zdrowych, wysportowanych niż
        skapcaniałych rakowców?

        a konkretnie:
        korzysta mała liczba osób, bo się boją o życie.

        Nie wszystko trzeba kopiować z zachodu, ale wiele, wiele miast
        zachodnioeuropejskich stawia na podróż rowerem.
        Sam piszesz "chyba, że na wsiach" - co znaczy przecież tyle, że rower jest
        lepszy od samochodu (rolnicy mają motory) na nieweilkich trasach.
        Czyli, że w Polsce ludzie sami chcą rowerem jeździć.


        Aha, i np. Berlin nie leży w innym klimacie niż Warszawa także ten argument jest
        chybiony. Sztokholm, Kopenhaga, byłeś kiedyś za granicą?

        Z badań Eurostatu wynika, że ok. 50% przejazdów samochodem w mieście to przejazd
        do 5 km. Czyli trasa jaką rowerem pokonuje się w "moment".
        Ile oszczędności, ile mniej spalin, ile zdrowiej, ile szybciej...

        i proponuję trochę się podszkolić, bo brakiem wiedzy nie należy się chwalić.
        • ritzy Re: I o to wlasnie chodzi!!! 05.04.08, 23:10
          Za granica jeszcze nie bylem. Ale starszy brat powiedzial, ze w te
          wakacje mnie wezmie.

          Brat mi jeszcze powiedzial, ze na Zachodzie jest cieplej, a na
          Wschodzie zimniej.

          Na wsi jezdza (choc pewno teraz juz troche mniej) w walonkach i
          kufajkach jak jest zima. A i czasem na rozgrzewke kielicha przed
          podroza wypija. Bedziesz tak jezdzil do pracy? Moj brat mowi, ze tak
          ubrany do pracy nie moze chodzic (jest umyslowy). Zas w garniturze
          nie moze jezdzic bo zmarznie, a jak bedzie cieplej to go samochody
          ochlapia. Ponadto sie spoci i bedzie nieswiezy, a podobniez ma w
          robocie fajne kolezanki i sie do nich zaleca.

          Brat mi tez powiedzial, ze na Zachodzie buduja teraz duzo meczetow w
          miastach. Czy mamy tez je u nas budowac? Pytam sie, bo nie wiem. Ale
          jak tam buduja, to my chyba tez powinnismy?

          Przeczytalem bratu caly Twoj list. Skomentowal go tak (tu
          przepraszam z gory): "pierdu, pierdu". I na tym chcialbym te
          interesujaca wymiane pogladow (moich niedojrzalych, a Twoich gleboko
          przemyslanych, swiatowych) zakonczyc, dziekujac zes zechcial na moje
          wypociny zwrocic w tak madry sposob uwage.
          • Gość: den Re: I o to wlasnie chodzi!!! IP: 213.77.56.* 06.04.08, 21:47
            ritzy - nie rob z siebie idioty wiekszego niz jestes. powiem ci jak sie
            zachowuje rowerzysta mieszkajacy w warszawie po wyjezdzie do krajow jak mowisz
            zachodu. jak kompletny debil, a dlaczego? jezdzac duzo na rowerze i znajac
            realia "stolycy" brykajac na sciezce rowerowej np. w niemczech dojezdzasz do
            przejscia dla pieszych i zastanawiasz sie co jest nie tak, bo samochody sie
            zatrzymuja - w pierwszym odruchu boisz sie, a pozniej juz sie z tym oswajasz...
            poprostu wynika to z kultury jazdy. na oslode - kiedys jechalem taryfa (a czesto
            nia podrozuje po warszawie bo nie mam samochodu) i koles opowiadal jakie trenuje
            sztuczki na rowerzystach, bo jak stwierdzil "nienawidzi pedalow w streczach" - szok
          • czolk Re: I o to wlasnie chodzi!!! 07.04.08, 13:24
            Ja jeżdżę w lato rowerem do pracy, mam 25km do przejechania, jeżdżę
            w ubraniach rowerowych, pocę się ale przyjeżdżam do pracy, myję się,
            przebieram w normalne ubranie (najczęściej dżinsy i koszula lub
            sweter, bo nie chce mi się i nie muszę chodzić w gajerze) i
            spokojnie idę do biura pracować. Daje się tak robić, nie trzeba
            jeździć od razu w gajerze i dawać sie ochlapać albo śmierdzieć potem.
            Pzdrw
    • Gość: james belushi Rewolta rowerowego pełnomocnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 00:08
      rewolta ?
      każdy kto zawodowo kontaktuje się z szeroko rozumianym inwestorem
      publicznym wie że brakuje :
      1. koordynacji wymienionych podmiotów w zakrsie budowy ścieżek
      rowerowych
      2. pomysłów i idei mogącch dać efektywny sens budow ściezek
      rowerowych

      szanuję decyzję pełnomocnika udowadnia ona, że po prostu jest
      źle ..., przepraszam, ale nie na temat, a jak w tym świetle będzie
      wyglądało EURO ?
      również nie wyjdzie i będzie przkro ?
    • dr_olek Rewolta rowerowego pełnomocnika 06.04.08, 00:15
      "Jego wydział miał skoordynować plany rowerowe tych jednostek, ale wiele z nich
      nie chciało z nim współpracować. Oporny był zwłaszcza Zarząd Dróg Miejskich -
      twierdzi Plewako. "

      Myślę, że ten cytat wyjaśnia wszystko. Czy ktokolwiek w tym mieście ma
      jakikolwiek wpływ na ZDM?
    • Gość: Wiedzmax Rewolta rowerowego pełnomocnika IP: *.spray.net.pl 06.04.08, 10:48
      Rzecznik zrezygnował z powodu zlikwidowania jego etatu, a nie z powodów
      opisanych przez gazeta.pl.

      Na jego miejsce została powołana jakaś komórka do 'tych' spraw, na Masie
      Krytycznej była przedstawiona jedna z osób mających tam pracować.

      Liczba osób korzystających z roweru do codziennego poruszania się po mieście
      cały czas wzrasta. Wzrasta również liczba rowerzystów poruszających się po
      mieście całosezonowo, mimo tego, że ścieżki rowerowe są jako jedyny ciąg
      transportowy, są nie odśnieżane.

      A kierowcy, w coraz większej liczbie, powoli przyzwyczajają się do rowerzystów i
      nie są już tacy agresywni. Ja ich przepuszczam do skrętów w lewo, oni coraz
      częściej odsuwają się od krawężnika, żebym mógł minąć ich w korku :)
    • gangut Kiedy rowerzyści nauczą się jeździć po ścieżkach? 06.04.08, 12:35
      Jak długo rowerzyści nie nauczą się że w braku ścieżki rowerowej jedzie się po
      jezdni a nie po chodniku, tak długo będę przyklaskiwał wszelkim działaniom które
      mogą pogonić to tałatajstwo z warszawskich ulic.
      • Gość: Wiedzmak Re: Kiedy rowerzyści nauczą się jeździć po ścieżk IP: *.spray.net.pl 06.04.08, 12:48
        Jak długo niektórzy kierowcy będą traktować rowerzystów na ulicy jak mięso
        armatnie ??
        Jak długo piesi będą łazić po ścieżkach rowerowych i być zdziwieni jak im się
        zwraca uwagę, że mają obok szeroki chodnik przeznaczony dla nich ??
    • jijiji Re: Rewolta rowerowego pełnomocnika 06.04.08, 13:15
      Oczywiscie nowo powstajaca sciezka na Broniewskiego jest z kostki bauma! No
      szlag by trafil! Ile jeszcze lat trzeba przekonywac, naciskac, prosic, by miasto
      zaczelo wreszcie budowac sciezki z asfaltu! Lepiej sie po nich jezdzi, sa
      trwalsze, bezpieczniejsze. Mam wrazenie, ze ten chrzaniony ZDM robi to na zlosc!
      Nie wiem, co sie musi jeszcze stac, by zarzad miasta zrobil wreszcie z tymi
      miejskimi troglodytami porzadek!
      • Gość: f. Re: Rewolta rowerowego pełnomocnika IP: 212.180.165.* 06.04.08, 22:24
        Właśnie!

        Dziś zobaczyłem i mnie cholera wzięła!

        Przecież był zapis, że wszystkie nowe ścieżki miały być asfaltowe ??
        Gronkiewicz też to zdaje się obiecywała!
    • Gość: RAdek Rewolta rowerowego pełnomocnika IP: *.chomiczowka.waw.pl 06.04.08, 20:46
      GAZETO BŁAGAM!!!

      Wpłyń jakoś na tych od ścieżek rowerowych, żeby nie budowali ich z frezowanej kostki bauma.



    • Gość: leon nie dziwię się że gość zrezygnował IP: *.171.76.162.crowley.pl 09.04.08, 18:47
      sytuacja rowerowa w Warszawie to wstyd i hańba,u Niemców byle
      pipidówa ma więcej ścieżek rowerowych niż u nas stolica kraju szkoda
      że tego nie normują przepisy unijne,za coś takiego powinny lecieć
      głowy w ratuszu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja