ingeborga
09.10.08, 20:56
Obiekt na rogu Słupeckiej i Pl. Narutowicza ujawnił swoje wnętrze:
kawiarniane, "przedwojenne". A na szybie pojawiła się nazwa, która wycisnęła
ze mnie łzy wzruszenia i przywołała wspomnienia z dzieciństwa: Cafe Caracas.
Co prawda prawdziwy Caracas wyglądał zupełnie inaczej, ale i tak to piękny
gest. Już ostrzę sobie zęby na ciacho :-)