Dodaj do ulubionych

CARACAS!!!

09.10.08, 20:56
Obiekt na rogu Słupeckiej i Pl. Narutowicza ujawnił swoje wnętrze:
kawiarniane, "przedwojenne". A na szybie pojawiła się nazwa, która wycisnęła
ze mnie łzy wzruszenia i przywołała wspomnienia z dzieciństwa: Cafe Caracas.
Co prawda prawdziwy Caracas wyglądał zupełnie inaczej, ale i tak to piękny
gest. Już ostrzę sobie zęby na ciacho :-)
Obserwuj wątek
        • chinique A gdzie wierność do marki ... 10.10.08, 18:57
          ... Cafe Kolonia, która była pionierem w naszym regionie? Biedne panie
          właścicielki ledwo zipią na skraju rentowności, jak tacy stali klienci ja Ty
          zaczną łazić na plac do Caracas, do tego jeszcze recesja, to sorry, za rok znowu
          będziemy kawiarnianą pustynią ;).
    • masza10 Re: CARACAS!!! 10.10.08, 19:22
      Nie będzie żadnej pustyni, tylko nasza część p. Narutowicza będzie miała
      wreszcie gdzie pójść na kawę! Blisko!
      Nazwa fantastyczna - gratulacje, oby dobrze poszło,
    • waclaw.zwirko W poszukiwaniu Murzynki 13.10.08, 02:33
      Zapewniono mnie, ze rurki z kremem maja sie pojawic.

      Usilnie poszukiwana jest figura Murzynki badz wlasciciel dawnego baru kawowego
      Caracas. Ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie proszony jest o kontakt z kawiarnia.
      • a.delon Obserwacje niedokończone... 13.10.08, 23:43
        Objawienie się kolejnej kawiarni w tej tradycyjnie stetryczono-zmenelonej
        dzielnicy (podług granicy przechodzącej przez pl. Narutowicza i ul. Filtrową) to
        znak czasów, wyraz cywilizacyjnego postępu i nieuniknionych zmian
        społeczno-ustrojowych. Zdrowa siła w narodzie jest, inwestuje się bowiem w
        przybytki sprzedające owoc ciężkiej pracy chłopów południowoamerykańskich, a nie
        to najbardziej perfidne i szatańskie narzędzie zniewalania narodów
            • cpt.xyzzy Re: Obserwacje niedokończone... 14.10.08, 16:18
              sklepienie do piachu. kartongips + halogeny. plus niebieskie przecierki.
              balem sie, ze to bedzie jakis sieciowy bar szybkiej obslugi jak przez dluzszy czas tylko sufit dane nam bylo ogladac...

              reszta akceptowalna, aczkolwiek przydaloby sie moze postawic swieczki na stolikach, by nastroj ocieplic nieco....
              i moze drobnomieszczanskie koronkowe firanki w oknach konweniujace z drobnomieszczanskimi meblami?

              • erbrq Re: Obserwacje niedokończone... 21.10.08, 21:57
                Jako ze diabel tkwi w szczegolach to mam pare uwag co do wystroju i ogolnej
                atmosfery:
                zamysl - zacny, jak zwykle troche gorzej z wykonaniem.
                wpadlam wczesnym wieczorem na kawe. od wejscia juz niestety pewien zgrzyt - z
                glosnikow lala sie muzyka z jakiejs marnej stacji radiowej - irytujace techno i
                jakies dance-hity. na szczescie w momencie pojawienia sie wiekszej ilosci gosci
                troche sie poprawilo.
                same wnetrza - niby ok, ale czegos jakby brakuje - moze wiekszego wydzielenia
                poszczegolnych przestrzeni zeby czuc sie choc troche intymnie? moze detali -
                swieczki, firanki itp? mialam wrazenie ze jak na wieczor to jakos za jasno -
                chyba jak na razie jeszcze zwyczajnie brakuje klimatu.
                oby z czasem bylo lepiej :)

                niebiesko-plynacy sufit - coz, nasuwa mi sie sformulowanie "jak kwiatek do kozucha"

                ale calosc ogolnie - na plus :)
                acha, dobra kawa.
                    • dupond Caracas odwiedzać! 22.10.08, 20:48
                      Dla mnie świetne miejsce. Primum - nie serwują piwa. Secundum - lokal bez dymu
                      papierosów. Ponadto fajny wystrój - stare meble z duszą, stare lampki. Sufit
                      rzeczywiście jest nieporozumieniem, postanowiłam nie zadzierać głowy. Świeżo
                      wyciskane soki z cytrusów, w przyszłości menu ma być wzbogacone, np. być
                      sałatki. Czyli miejsce, o którym marzą kobitki.
                            • dupond Re: Glogera odwiedzać 01.11.08, 21:53
                              Właśnie! Lokal jest malutki. Czy właściciele nie mogli by znaleźć nieco
                              większego lokalu w tej okolicy? Wszyscy mieli by większe pole do popisów...
                              Więcej by było gości, więcej antyków do sprzedania, więcej dań do skosztowania i
                              więcej miejsca na imprezy okolicznościowe.
                              • chinique Na SO lokal pod knajpę ... 02.11.08, 21:03
                                ... to nie jest prosta sprawa. Szacunek dla tych, którym się udało cokolwiek
                                uruchomić. Proszę spojrzeć na wielkie biadolenie na Żoliborzu - we wszystkich
                                większych lokalach wynajmuje się bankom, dla kawiarni zostają lokale niewygodne
                                do prowadzenia innych usług.
                                • monikaps Re: Na SO lokal pod knajpę ... 03.11.08, 12:09
                                  Nowy lokal właśnie się szykuje - ale to może niestety byc kolejny kebab. W pawilonie na Niemcewicza (po zachodniej stronie Grójeckiej), obok fryzjera, była do niedawna piekarnia. Teraz jakieś stoliki się tam pojawiły, jakieś motywy orientalne, ciekawe, co z tego wyjdzie.
                                  Najlepsze miejsce na knajpę na SO byłoby tam, gdzie niedawno był sklep meblowy, a teraz Kredyt Bank: róg Wawelskiej i Grójeckiej. Zresztą chyba kiedyś faktycznie była tu knajpa. Lokal spory i w dobrym miejscu.
                                  Ale skoro Gospoda Polska na Grójeckiej została przerobiona na bank, to nie ma nadziei...
        • pkjohnson Re: Obserwacje niedokończone... 22.10.08, 21:02
          Oj tam niebieski sufit, według mnie najgorsze są okna bez firanek czy tego typu
          zasłonek, wszyscy przechodząc lampią się do środka z kim siedzisz i co pijesz i
          jakoś tak pusto wyposażone ale nie ostatnio zegar przywieźli :)
      • ingeborga Re: W poszukiwaniu Murzynki 14.10.08, 14:10
        Nie mam Figury, ale jeśli tylko ktokolwiek ją znajdzie, mogę się stawić w celu
        konfrontacji i identyfikacji. Śni mi się czasem, podobnie jak rurki z kremem,
        pączki i kakao z bitą śmietaną...
    • halberek Niestety 07.11.08, 22:18
      Kurczę, tak się ucieszyłam, bo miłych kawiarni jednak jest za mało na Ochocie, a
      stary Caracas jeszcze pamiętam.
      No ale niestety nie postanie moja noga tam więcej. Pan właściciel bardzo
      ofensywnie zachęcał nas do herbat, dawał powąchać, daliśmy się skusić, ae nagle
      gdy przyszło do płacenia rachunku za dwie herbaty zapłaciliśmy 24 zł, mimo że w
      cenniku stoi jak wół 6 zł. Byliśmy akurat po przejściach zwiazanych z kredytem i
      mało asertywni, więc nie zrobiliśmy awantury, ale niesmak pozostał i nie wrócę
      tam z pewnością.
      • sebettu Re: Niestety 09.11.08, 14:13
        bywam tam na "czajniczku" herbatki ze swoją wybranką i jak dla mnie jest to
        uczta smakowa . A co do ceny to wydaje mi się że jest ona w karcie , ja nie
        byłem zaskoczony więc musi być
        • ingeborga Piękność z Caracasu 06.01.09, 13:07
          Właśnie się dowiedziałam że państwo, którzy prowadzili Caracas w latach 80-tych,
          do tej pory mieszkają an SO. Moge zdobyć kontakt - jest szansa że jeszcze mają
          słynną figurę ;-)
      • ingeborga Re: CARACAS!!! 12.03.09, 11:02
        Moim zdaniem to nie kafejka, tylko knajpa włoska, nazwa jakoś z Pastą. Chyba
        wypustka Non Solo, ostatnio nawet pojawiły się tam jakieś meble i facet
        wyglądający na kucharza ;-)
          • monikaps Re: CARACAS!!! 12.03.09, 19:33
            Knajpa nazywa się bodaj Il Pastaio i zdecydowanie jest już otwarta (w poniedziałek widziałam w środku konsumentów :))
            Jak ktoś będzie tam, to niech się podzieli wrażeniami.

            My dziś zamówiłyśmy z córką pizzę z Prima Very - dostawa bezpłatna, a w skrzynce znalazłyśmy ulotkę z rabatowymi kuponami. Pizza była ok, cieplutka, smaczna, moja córka zjadła 3 kawałki a syn też zajadał się ciastem (na resztę jeszcze za młody).
            Jak nie da się osobiście zajśc na Barską, to Prima Vera jest niezłą alternatywą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka