kreola
09.07.08, 12:23
Byl juz watek na temat Boston Port, ale niemal dwa lata temu i teraz jest
zarchiwizowany:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=287&w=30039752&a=56133350
Pisano rowniez w watku o stekach:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=287&w=79002279
mysle, ze nowy watek sie przyda.
Bylismy wczoraj na Okolskiej. I niestety jestem troszke rozczarowana.
Moj maz zjadl stek Porterhouse - stek bardzo duzy, miesko rzeczywiscie
miekkie, ale slabiutko przyprawione, smakowal troche jak wolowina z rosolu.
Ja zamowilam zupe rybna i sandacza w sosie smietanowo - czosnkowym z brokulami
w sosie serowym.
O zupie zapomniano, wiec dostalam na pierwsze danie rybe. Ryba calkiem
smaczna, swieza ale sos nie mial w sobie za wiele czosnku. Brokuly podano na
tym samym talerzu co rybe, ale byly tak nasaczone woda od gotowania, ze
wszystko mi plywalo w tej wodzie. Sos serowy bardzo sredni i na dodatek
rozwodniony woda od gotowania.
Zupe rybna zjadlam na drugie danie i byla naprawde doskonala! Do niej dostalam
pieczywo czosnkowe, ale zrobiona z tostowego chleba i tluste, wiec to
niepotrzebny dodatek.
Za wyzej opisany obiad z lampka bialego wina i jednym piwem zaplacilismy 120 zl.