Dodaj do ulubionych

Coś mi tutaj nie gra...

20.01.02, 00:04
Słuchajcie, coś mi tutaj nie gra...
Od kilku dni krążą po Stolicy (ostatnio WOT wczoraj i w Gazecie Wyborczej
też) „informacje” o tym, ile zostanie wydane na odbudowę Wiaduktu w Alejach
Jerozolimskich, Podaje się kwoty około 60 milionów złotych!!!
No to policzmy z grubsza (każdy, kto przygotowuje jakąkolwiek inwestycje robi
sobie takie studium):
- załóżmy, że podpory są w porządku, więc nie ma robót ziemnych i
fundamentowych. Założenie bardzo prawdopodobne.
- wiadukt, jakikolwiek by nie był. ma co najwyżej 100 m długości i
2 pasma po nie więcej niż 15 m szerokości, więc 3000 m2.
Policzmy więc:
- Płyta żelbetowa z dźwigarami – uśrednijmy to do 1 m grubości płaskiej
płyty, beton po 1500 zł ze zbrojeniem, wkładkami itd. – 4 500 000 zł
Licząc z takim zapasem można uznać, że starczy na generalny remont
przyczółków.
- Izolacja – trudno sobie wyobrazić droższą niż 300 zł/m2 – 1 000 000 zł
- Nawierzchnia – na asfalcie się nie znam, ale przeliczmy to na płytę z
wibroprasowanego betonu, jak na niemieckich autostradach. Takie coś nie
może kosztować drożej niż 1000 zł/m3 przy grubości 20 cm, więc
3000 m2 * 1000 zł/m3 * 0,2 – 600 000 zł asfalt MUSI być tańszy, bo tak
przecież lobby asfaltowe uzasadniało przy doborze nawierzchni dla
naszych autostrad.
- Zróbmy nawet taką sztuczkę, że policzmy nawierzchnię „od skrzyżowania
do skrzyżowania z wymianą podbudowy i licząc z poszerzonym poboczem
powiedzmy, że podbudowa + nawierzchnia j.w. to jest 300 zł/m2:
jest tego jakieś pół kilometra 500 m * 30 m * 300 zł/m2 = 4 500 000 zł
- Latarnie (słupy są. tylko wymiana okablowania - może nie całego i
opraw, no, pomalować słupy można) – na całej trasie – 500 000 zł.
- Barierki w stali ocynkowanej, kratka nad torami zgodne z wymogami PKP –
też nie więcej niż 1 000 000 zł, raczej pół miliona, ale niech będzie.
- Razem – 12 100 000 zł
- Dołóżmy na projekt 15% - 1 800 000 zł
- I na rozbiórkę całego tego badziewia, co jest z należytym
zabezpieczeniem torów WKD – 2 000 000 zł. Znam takich, co to i za
połowę tej kwoty zrobią.
- Pojęcia nie mam, ile by wojsko zechciało za poskładanie mostu Baileya z
tego złomu, co został po Moście Syreny, ale przecież nie więcej niż
3 000 000 zł, Toż to nie jest instytucja dochodowa, a żołd mają podobno
śmiesznie niski.
Policzyłem 2 kompanie po 100 ludzi przez 2 miesiące licząc po
25 zł/godz + 1 000 000 na sprzęt i materiały pomocnicze.
- No i wyszło 31 000 000 zł.
Bardzo proszę PT Forumowiczów pracujących dla różnych potencjalnych
podwykonawców o zgłaszanie poprawek. Jestem pewien, że wyjdzie po nich dużo
mniej. A 10% od różnicy pomiędzy wynikiem i 60 000 000 zł przyznanymi na
remont – jako znaleźne proszę przekazać na Schronisko dla Zwierząt w Józefowie.

Z poważaniem,

Chaladia Bolandi
Obserwuj wątek
    • Gość: vinc Re: Coś mi tutaj nie gra... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 00:09
      mysle że trzeba tym zinteresować redakcje Gazety, prześle to jutro lub pojutrze
      do NIKu, zróbmy rozgłos, jesli ktoś nie umie liczyć to go nauczymy, koniec z
      tolerowaniem głupoty i korupcji !!!
    • atob Re: Coś mi tutaj nie gra... 20.01.02, 00:24

      chaladia napisał(a):

      > Słuchajcie, coś mi tutaj nie gra...
      > Od kilku dni krążą po Stolicy (ostatnio WOT wczoraj i w Gazecie Wyborczej
      > też) informacje o tym, ile zostanie wydane na odbudowę Wiaduktu w
      > Alejach
      > Jerozolimskich, Podaje się kwoty około 60 milionów złotych!!!
      > No to policzmy z grubsza (każdy, kto przygotowuje jakąkolwiek inwestycje robi
      > sobie takie studium):
      > - załóżmy, że podpory są w porządku, więc nie ma robót ziemnych i
      > fundamentowych. Założenie bardzo prawdopodobne.
      > - wiadukt, jakikolwiek by nie był. ma co najwyżej 100 m długości i
      > 2 pasma po nie więcej niż 15 m szerokości, więc 3000 m2.
      > Policzmy więc:
      > - Płyta żelbetowa z dźwigarami  uśrednijmy to do 1 m grubości płaskiej
      > płyty, beton po 1500 zł ze zbrojeniem, wkładkami itd.  4 500 000
      > zł
      > Licząc z takim zapasem można uznać, że starczy na generalny remont
      > przyczółków.
      > - Izolacja  trudno sobie wyobrazić droższą niż 300 zł/m2  1 000 0
      > 00 zł
      > - Nawierzchnia  na asfalcie się nie znam, ale przeliczmy to na płytę z
      > wibroprasowanego betonu, jak na niemieckich autostradach. Takie coś nie
      > może kosztować drożej niż 1000 zł/m3 przy grubości 20 cm, więc
      > 3000 m2 * 1000 zł/m3 * 0,2  600 000 zł asfalt MUSI być tańszy, b
      > o tak
      > przecież lobby asfaltowe uzasadniało przy doborze nawierzchni dla
      > naszych autostrad.
      > - Zróbmy nawet taką sztuczkę, że policzmy nawierzchnię od skrzyżowania
      > do skrzyżowania z wymianą podbudowy i licząc z poszerzonym poboczem
      > powiedzmy, że podbudowa + nawierzchnia j.w. to jest 300 zł/m2:
      > jest tego jakieś pół kilometra 500 m * 30 m * 300 zł/m2 = 4 500 000 zł
      > - Latarnie (słupy są. tylko wymiana okablowania - może nie całego i
      > opraw, no, pomalować słupy można)  na całej trasie  500 0
      > 00 zł.
      > - Barierki w stali ocynkowanej, kratka nad torami zgodne z wymogami PKP 
      > też nie więcej niż 1 000 000 zł, raczej pół miliona, ale niech będzie.
      > - Razem  12 100 000 zł
      > - Dołóżmy na projekt 15% - 1 800 000 zł
      > - I na rozbiórkę całego tego badziewia, co jest z należytym
      > zabezpieczeniem torów WKD  2 000 000 zł. Znam takich, co to i za
      > połowę tej kwoty zrobią.
      > - Pojęcia nie mam, ile by wojsko zechciało za poskładanie mostu Baileya z
      > tego złomu, co został po Moście Syreny, ale przecież nie więcej niż
      > 3 000 000 zł, Toż to nie jest instytucja dochodowa, a żołd mają podobno
      > śmiesznie niski.
      > Policzyłem 2 kompanie po 100 ludzi przez 2 miesiące licząc po
      > 25 zł/godz
      25 zl / zolnierzo/godzine?
      jezeli mieliby chlopaki dostawac 10 -15 -zl na "reke" to bylby bunt bo kazdy chcialby pracowac
      Ale trzeba doliczyc lapowki co niesamowicie podraza koszty




      + 1 000 000 na sprzęt i materiały pomocnicze.
      > - No i wyszło 31 000 000 zł.
      > Bardzo proszę PT Forumowiczów pracujących dla różnych potencjalnych
      > podwykonawców o zgłaszanie poprawek. Jestem pewien, że wyjdzie po nich dużo
      > mniej. A 10% od różnicy pomiędzy wynikiem i 60 000 000 zł przyznanymi na
      > remont  jako znaleźne proszę przekazać na Schronisko dla Zwierząt w Józe
      > fowie.
      >
      > Z poważaniem,
      >
      > Chaladia Bolandi

    • palker Re: Coś mi tutaj nie gra... 20.01.02, 00:26
      Brawo Wojtku! Za pokazanie czubka góry lodowej, ktorej tylko ślepi nie widzą.
      Bo wygodnie być ślepym. Ba, opłaci sie nieraz to bardzo.
      • d.z. Re: Coś mi tutaj nie gra... 20.01.02, 00:33
        Może rzeczywiście, korzystając z faktu, iż tak spektakularna była ta katastrofa
        (niemalże) wartałoby szczególnie w tym przypadku przyjrzeć się finansom,
        zwłaszcza, że pod płaszczykiem konieczności szybkiego remontu wiele rzeczy można
        próbować "ukryć".
        • palker Re: Coś mi tutaj nie gra... 20.01.02, 00:35
          d.z. napisał(a):

          > Może rzeczywiście, korzystając z faktu, iż tak spektakularna była ta katastrofa
          >
          > (niemalże) wartałoby szczególnie w tym przypadku przyjrzeć się finansom,
          > zwłaszcza, że pod płaszczykiem konieczności szybkiego remontu wiele rzeczy możn
          > a
          > próbować "ukryć".

          Przygladanie się, to za mało. Trzeba rzucić szlaban i już.
          • d.z. Re: Coś mi tutaj nie gra... 20.01.02, 00:40
            palker napisał(a):

            > Przygladanie się, to za mało. Trzeba rzucić szlaban i już.

            Po namyśle, palkerze zgadzam się z Tobą. Toż to nasze są w końcu pieniądze...
          • chaladia Re: Coś mi tutaj nie gra... 20.01.02, 02:29
            Ceny, które podałem przykładowo są na obecnym rynku robót budowlanych w
            Warszawie "astronomiczne". Po pierwszej rundzie negocjacji byłyby zapewne o 20%
            niższe, a niektóre o połowę. Przykładowo beton w relatywnie prostej
            konstrukcji "chodzi" ze zbrojeniem po 2/3 tego, co podałem. Problem w tym,
            że "diabeł tkwi w szczegółach" i mogło się coś zgubić, więc dlatego liczyłem z
            tak dużym zapasem. A pomimo to wyszło o połowę taniej, niż chce zapłacić ZDM.
            Ot i problem...
            • Gość: vinc Re: Coś mi tutaj nie gra... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 02:31
              chaladia napisał(a):

              > Ceny, które podałem przykładowo są na obecnym rynku robót budowlanych w
              > Warszawie "astronomiczne". Po pierwszej rundzie negocjacji byłyby zapewne o 20%
              >
              > niższe, a niektóre o połowę. Przykładowo beton w relatywnie prostej
              > konstrukcji "chodzi" ze zbrojeniem po 2/3 tego, co podałem. Problem w tym,
              > że "diabeł tkwi w szczegółach" i mogło się coś zgubić, więc dlatego liczyłem z
              > tak dużym zapasem. A pomimo to wyszło o połowę taniej, niż chce zapłacić ZDM.
              > Ot i problem...

              duży PROBLEM, 30 mln ilcą nie chodzi...
      • chaladia Re: Coś mi tutaj nie gra... 20.01.02, 01:50
        No names, please!
        Chciałbym jeszcze trochę pożyć...
        • palker Re: Coś mi tutaj nie gra... 20.01.02, 02:04
          chaladia napisał(a):

          > No names, please!
          > Chciałbym jeszcze trochę pożyć...

          No dobra! Mów do mnie Władek :-))
          • Gość: vinc Re: Coś mi tutaj nie gra... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 02:13
            :)
    • inni_jadom_na_radom Liczmy dalej... 20.01.02, 10:30
      chaladia napisał(a): "No i wyszło 31 000 000 zł."
      Więc liczmy dalej:
      1. Zwyczajowo przyjęta rezerwa na "nieprzewidziane roboty" - 20% to nam daje
      razem 37.200.000,00 zł
      2. Zwyczajowa stawka za "akceptację" wykonawcy - 10% to nam daje razem
      40.920.000,00 zł
      I DALEJ BRAKUJE JESZCZE 19.080.000,00 zł.
      No i niech mi ktoś to wytłumaczy...
      • chaladia Re: Liczmy dalej... 20.01.02, 10:47
        Dodaj: "usługi konsultingowe"
        - ocenę stanu wiaduku",
        - studnium wpływu na środowisko,
        - nazdór renomowanej firmy inżynierskiej, najlepiej nie-polskiej, bo taka
        najlepiej zna się na polskich realiach.
        - nadzór renomownego kontrolera finansowego projektu - ciekawe, co taki podwie
        o "budżecie".
        - zatrudnienie profesorskiego teamu ekspertów (najlepiej dwóch, wydających
        sprzeczne opinie)
        - itd, itp...
        Ale ja to wliczyłem w koszta projektowania i ceny jednostkowe. Inaczej - jak
        uzasadnić 1500 zł za metr betonu w prostej i grubej konstrukcji...

        na koniec - ida wybory samorządowe, niektóre partie poniosły duże wydatki na
        wybory w poprzednim roku i nic im nie zwrócono, bo nie dostały się do
        Parlamentu...
        • Gość: ogon123 Re: Liczmy dalej... IP: *.pl 20.01.02, 11:11
          A tak z ciekawości i dla przypomnieia ile kosztował Most Świętokrzyski chybo
          soć około 100mln? A ile razy jest większy od wiaduktu?
          • beata_ Re: Liczmy dalej... 20.01.02, 11:14
            Gość portalu: ogon123 napisał(a):

            > A tak z ciekawości i dla przypomnieia ile kosztował Most Świętokrzyski chybo
            > soć około 100mln? A ile razy jest większy od wiaduktu?

            Może to coś z jakością i ilością ma wspólnego...Tak pewnikiem będzie to pokrętnie
            tłumaczone - jeśli w ogóle będzie

            • Gość: ogon123 Re: Liczmy dalej... IP: *.pl 20.01.02, 11:22
              Jakość i ilość? hm..... Faktycznie pokrętnie wytłumaczone
          • chaladia Re: Liczmy dalej... 20.01.02, 13:47
            Most stawiał Elektrim, a nie miasto i jego biurokraci.
            Wprawdzie na Giełdzie mu się oststnio nie wiedzie (szkoda go, ba fajna firma i
            fajnych ludzi zatrudnia!), ale liczyć tam umieją i te 100 000 000 zł to zapewne
            godziwa cena. Za pylon na potężnym fundamencie, podpory, naciąg lin jakąś
            kosmiczną technologią i płytę długą na dwa razy jakieś pół kilometra, chodniki,
            ścieżki rowerowe, przebudowę skrzyżowania, czego tam nie ma... I szybko to
            zrobili, i ładnie.
        • inni_jadom_na_radom Re: Liczmy dalej... aluzyje 20.01.02, 11:34
          chaladia napisał: "(...)na koniec - ida wybory samorządowe, niektóre partie
          poniosły duże wydatki na wybory w poprzednim roku i nic im nie zwrócono, bo nie
          dostały się do Parlamentu..."
          He, he cóż za przezroczysta aluzyja...

          • Gość: Jędrek Re: Liczmy dalej... aluzyje IP: *.chello.pl 20.01.02, 11:53
            inni_jadom_na_radom napisał(a):

            > chaladia napisał: "(...)na koniec - ida wybory samorządowe, niektóre partie
            > poniosły duże wydatki na wybory w poprzednim roku i nic im nie zwrócono, bo nie
            >
            > dostały się do Parlamentu..."
            > He, he cóż za przezroczysta aluzyja...
            >

            A co to za zasrane partie co nie dostały się do Parlamentu, bo już zapomniałem
            ich nazw ?
            • chaladia Re: Liczmy dalej... aluzyje 20.01.02, 13:53
              W aptece kupisz bez recepty Bilobil (KRKA).
              Lepiej pamiętać takie coś przy głosowaniu...
              • chaladia Sam się dałem w to wpędzić! 20.01.02, 15:00
              • chaladia Przepraszam PT Współforumowiczów 20.01.02, 15:07
                Powinno być bez polityki.
                Jak się zacznie szukać winnych tylko po jednej stronie, to się nikogo nie
                znajdzie.
                Zostawmy więc politykę na boku i zajmijmy się pytaniem, ile za tę robotę trzeba
                zapłacić NAPRAWDĘ. Może się odezwą jacyś podwykonawcy chętni do zrobienia
                czegoś?
                • palker Re: Przepraszam PT Współforumowiczów 20.01.02, 15:16
                  chaladia napisał(a):

                  > Powinno być bez polityki.
                  > Jak się zacznie szukać winnych tylko po jednej stronie, to się nikogo nie
                  > znajdzie.
                  > Zostawmy więc politykę na boku i zajmijmy się pytaniem, ile za tę robotę trzeba
                  >
                  > zapłacić NAPRAWDĘ. Może się odezwą jacyś podwykonawcy chętni do zrobienia
                  > czegoś?

                  Mimo, że polityka i biznes stanowią składniki tego samego kotleta mielonego,
                  przyznaję ci rację. Nie ma co się rozpraszać. Trzymajmy się twardo liczb :-)
    • Gość: Van Re: Coś mi tutaj nie gra... IP: *.vancouver34.dialup.canada.psi.net 20.01.02, 18:55
      Stary, to odpowiedz sobie teraz, dlaczego siedze w tej Kanadzie jak u Pana Boga za piecem.
      To o czym piszesz jest NORMALNE w tym kraju. Kazdy chce zostac bogaczem w ciagu jednej nocy. I tak mysle,
      ze realne koszty beda duzo wiekrze.
      A z drugiej strony zastanowmy sie , dlaczego dwudziestoparoletni wiadukt rozlecial sie? Brak remontow, czy
      "oszczedny" beton, bo w tamtych czasach musialo przeciez go wystarczyc na pare domkow jednorodzinnych
      dla kierownictwa.
      Innymi slowy, inne czasy , inne metody. Co kraj to obyczaj.
      Pozdrowienia zza Wielkoej Wody i Wielkiego Kontynentu
      • Gość: Jędrek Re: Coś mi tutaj nie gra... IP: *.chello.pl 20.01.02, 19:42
        Gość portalu: Van napisał(a):

        > Stary, to odpowiedz sobie teraz, dlaczego siedze w tej Kanadzie jak u Pana Boga
        > za piecem.
        > To o czym piszesz jest NORMALNE w tym kraju. Kazdy chce zostac bogaczem w ciag
        > u jednej nocy. I tak mysle,
        > ze realne koszty beda duzo wiekrze.
        > A z drugiej strony zastanowmy sie , dlaczego dwudziestoparoletni wiadukt rozlec
        > ial sie? Brak remontow, czy
        > "oszczedny" beton, bo w tamtych czasach musialo przeciez go wystarczyc na pare
        > domkow jednorodzinnych
        > dla kierownictwa.
        > Innymi slowy, inne czasy , inne metody. Co kraj to obyczaj.
        > Pozdrowienia zza Wielkoej Wody i Wielkiego Kontynentu

        Jak chcesz wiedzieć Wędrowcze z dalekiej Kanady "w tych czasach" - łapa za taką
        inwestycję powinna starczyć na więcej niż te parę domków jednorodzinnych.
        Naturalnie polityka nic tu nie ma do rzeczy. Oczywiście, oczywiście ... .
        • Gość: VAN Re: Coś mi tutaj nie gra... IP: *.vancouver32.dialup.canada.psi.net 20.01.02, 22:18
          Jedrek, zapomniales ze razem z czasami i metodami "wynagradzania", zmienil sie rowniez zasadniczo standard
          domkow jednorodzinnych. Co za komuny bylo "palacem" dzisiaj jest "rudera" , na ktora nie warto nawet
          wspomniec. Wszystko wiec musi drozec.
    • Gość: Mr. X Re: Coś mi tutaj nie gra... IP: 10.0.4.* 21.01.02, 03:23
      za te 30mln zł można by zmodernizować skrzyżowanie Łopuszańska/Jerozolimskie!
      Ps.
      Wiadukt nad torami ma mieć po 4 pasy w każdą stronę. Tak jest w planie
      przebudowy Al. Jerozolimskich.
      • Gość: VAN Re: Coś mi tutaj nie gra... IP: *.vancouver35.dialup.canada.psi.net 21.01.02, 03:59
        Mr.X. Pan nic nie rozumie. Tu potrzebny jest pospiech. A w dzisiejszych czasach CZAS TO PIENIADZ.
        Wiec latwo wytlumaczyc 100% wyzszy kosztorys. A ja teraz przyjmuje zaklady, o ile koszty tego
        zawyzonego kosztorysu beda musialy byc przekroczone, aby naprawe zakonczyc. Na moje wyczucie ta
        sprawa nie skonczy sie ponizej 100 mln. zl (nowych zlotych polskich). Kto zaklada sie ze mna?
        • Gość: palker Re: Coś mi tutaj nie gra... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 08:15
          Gość portalu: VAN napisał(a):

          > Mr.X. Pan nic nie rozumie. Tu potrzebny jest pospiech. A w dzisiejszych czasach
          > CZAS TO PIENIADZ.
          > Wiec latwo wytlumaczyc 100% wyzszy kosztorys. A ja teraz przyjmuje zaklady, o i
          > le koszty tego
          > zawyzonego kosztorysu beda musialy byc przekroczone, aby naprawe zakonczyc. Na
          > moje wyczucie ta
          > sprawa nie skonczy sie ponizej 100 mln. zl (nowych zlotych polskich). Kto zakla
          > da sie ze mna?

          Wiadukt w cenie Mostu Świetokrzyskiego? Właściwie to ja już niczemu się nie
          jestem w stanie zdziwić....
          • d.z. Re: Coś mi tutaj nie gra... 21.01.02, 08:22
            Być może błąd tkwi już w wyborze wykonawcy.
            Z doświadczenia wiem, iż (choćby w mojej firmie), są inwestycje, których
            realizacja jest droższa niż zakładano (bo różne nieprzewidziane okoliczności się
            pojawiły - dotyczy to szczególnie obiektów o charakterze zabytkowym) ale też są
            inwestycje, w których widać rażące wręcz próby naciągania kosztorysów. To
            jest "naprawiane" na bieżąco.
            Ja osobiście nie pamiętam inwestycji, która zostałaby zrobiona w Warszawie za
            mniejsze pieniądze niż zakładano.
        • chaladia Re: Coś mi tutaj nie gra... 21.01.02, 08:26
          Jaki czas to jaki pieniądz?!?!
          Po pierwsze - podają także czas realizacji - jest nierealistycznie długi! To
          już nie dopłata za pośpoiech, tylko za spowolnienie. Nawet słuszna, bo na darmo
          trzeba płacić za zaplecze i inne koszta "stałe" związane z czasem realizacji.
          Po drugie - te kalkulacje są na założeniu, że nie ma czasu na negocjacje cenowe
          i wyceniałem licząc ceny "wywołwacze" z projektów, które zanm zawyżone już o 10-
          20% na "niewiadome".
          VAN - czy Ty wiesz, np. ile kosztuje 1 m3 betonu B40 loco budowa albo 1 t stali
          zbrojeniowej grubej po zmontowaniu dziś w Warszawie?!? Imiesz "ma oko" zrobić
          przedmiar takiego mostka?
          A co do czteropasmowego wiaduktu.
          Zgodziłbym się, że jest potrzebny. Ale to trzeba było mieć projekt i fundusze
          wcześniej. Teraz najwyżej wybudujemy na tych podporach co są, po dwa pasma
          (może się "wciśnie" trzecie), a potem będzie się rozbudowywać o czwarte,
          ścieżkę rowerową, chodnik itd. I to będą "dodatkowe" koszty wynikające z
          głupoty naszych Władz.
    • Gość: Mr. X Re: Coś mi tutaj nie gra... IP: 10.0.4.* 21.01.02, 19:10
      To co proponuje "chaladia" to bezsensowny remont. Stare podpory i fundamenty
      zostały zbudowane z podobnych materiałów jak płyta nośna. Po wydaniu 31mln zł
      za np 5 lat, kiedy będzie obowiązywała unijna norma 11,5kN/oś i zwiększy się
      natężenie ruchu, trzeba będzie remontować podpory i fundamenty (czyli rozebrać
      cały obiekt).
      Późniejsza dobudowa czwartego pasa i ścieżki rowerowej byłaby bardzo
      skomplikowanym i kosztownym przedsięwzięciem.
      Proponowane oszczędności są więc tylko pozorne. Obecnie na remont wydamy 31mln,
      poszerzenie min 15mln (choć nie wiem czy to w ogóle technicznie możliwe),
      następnie na remont podpór i fundamentów min 40mln (rozbiórka+nowy obiekt).
      Całość za min 86mln. Dodatkowo wiadukt będzie rozgrzebany nie przez 1-2 lata, a
      przez min kilka.
      Za max 40 mln trzeba tu zbudować całkowicie nowe, od razu 4 pasmowe wiadukty.
      Aby nie wydawać kasy na mosty objazdowe (min 10mln) mozna zbudować
      prowizoryczny przejazd w jednym poziomie. Po obu stronach nasypu, tego w gminie
      Włochy, ułożyć płyty betonowe (takie jak na budowach) i zalać asfaltem (przy
      starannym ułożeniu płyt powinno to wytrzymać min 3 lata). Po stronie Ochoty
      jezdnie już istnieją. Taki objazd miałby po 2 pasy w każdą stronę. Pewien
      problem stanowi przejazd przez tory, ale są tu 2 rozwiązania:
      1. na odcinku torów w jego rejonie ograniczyć prędkość pociągów do 20km/h (i
      tak trzeba to zrobić ze względu na prace budowlane przy wiadukcie), ustawić
      szlaban i dróżnika na obydwu jezdniach objazdowych;
      2. jw. tylko dróżnika zastąpić automatyką zamykającą szlabany.
      Podobno ma zostać otwarty wiadukt w stronę Pruszkowa. Będą mogły przez niego
      przejeżdżać tylko samochody osobowe jednym pasem w obie strony. Jeśli to
      prawda, to może warto zrobić jednojezdniowy przejazd dołem dla autobusów i
      TIR-ów. Po odbudowaniu wiaduktu w stronę Centrum ruch będzie się odbywał bez
      ograniczeń nowym obiektem w dwóch kierunkach dwoma pasami. Na rozbiórkę i
      odbudowę wiaduktu w stronę Centrum potrzeba w tym roku ok. 20mln zł i w
      przyszłym ok 20 na wiadukt w stronę Pruszkowa. Może należy oddzielnie
      potraktować odbudowę każdego wiaduktu (wtedy nie trzeba by było zabezpieczać w
      obecnym budżecie całej sumy)?
      ps
      Największym skandalem jest to, że Al. Jerozolimskie od ronda Zesłańców do węzła
      Salomea mają być trasą szybkiego ruchu. Takie trasy są budowane, utrzymywane i
      zarządzane przez Generalną Dyrekcję Dróg Publicznych jednak GDDP nawet nie
      dokłada się do tej odbudowy. A za kilka lat przejmie nowy obiekt za darmo!
      ps2
      Władze Warszawy najprawdopodobniej grubo przepłacą za odbudowę tych wiaduktów,
      a jest przecież recesja i firmy drogowe nie narzekają na nadmiar roboty, więc i
      ceny powinny dać niższe. Z doświadczenia wiem, że ZDM stwierdzi, że jest to tak
      ważna inwestycja, iż przetargu nie wygra firma z zewnątrz mająca dobre
      referencje i niską cenę. Moim "faworytem" jest Miejskie Przedsiębiorstwo Robót
      Drogowych, które znamy z niekończącej się i spartaczonej modernizacji Prymasa
      Tysiąclecia i remontu Trasy Łazienkowskiej.
      • chaladia Re: Coś mi tutaj nie gra... 21.01.02, 19:33
        Co do idei i kwoty, to się zgadzam. Tyle takie coiś by kosztowało (po porządnym
        wynegocjowaniu ceny).
        Tyle, że płytę na starych podporach to można mieć jeszcze w tym roku, a 4-
        pasmowy wiadukt na nowych fundamentach dopiero w 2003.
        I co powiesz mieszkańcom Włoch?
        Na razie nawet nie zaczęli montować Baileya, a powinni już przynajmniej
        przywieźć elemnty i zacząć je składać. Po ułożeniu na podkładach kolejowych na
        istniejącym wiadukcie byłyby po dwa pasy dla osobowych. Oczywiście nie wolno by
        puścić tamtędy nawet autobusów... Ale do czasu wymyślenia czegoś lepszego można
        by się tak ratować przez parę miesięcy. Nawet w czasie burzenia płyty mogło by
        to-to jakoś stać. A może także uważasz, że od razu trzeba budować po 4 pasy i
        nie martwić się o mieszkańców "z tamtej strony"?
        Ja mieszkam zupełnie gdzie indziej i mnie to nie dotyczy, ale żal mi patrzeć na
        tych ludzi. Jakby im ktoś po dwie godziny z każdeego dnia zabrał. Przy około
        100 000 osób to jest porównywalne z mordowaniem z zimną kwią co 4 dni jednego
        mieszkańca Włoch, Ursusa lub Piastwowa.
        • Gość: Mr. X Re: Coś mi tutaj nie gra... IP: 10.0.4.* 22.01.02, 00:16
          Ja proponuję puszczenie samochodów osobowych w dwie strony wiaduktem północnym
          (ten w stronę Pruszkowa) natomiast ruch ciężki (autobusy i ciężarówki)
          przeprowadzić dołem przez zwykły prowizoryczny przejazd kolejowy. W ten sposób
          mieszkańcy i inni mieliby możliwość przejazdu Al. Jerozolimskimi. Jednocześnie
          rozebranoby i odbudowano wiadukt południowy (w stronę Centrum). To, jeśliby
          zastosować tempo budowy takie jak na dojeździe do mostu Siekierkowskiego,
          potrwałoby ok 6 miesięcy (np. od kwietnia do końca września - jeszcze byłby
          miesiąc zapasu). Rozbiórkę starego wiaduktu można zacząć juz teraz ponieważ do
          tego typu prac nie trzeba dodatnich temperatur i słonecznej, suchej pogody.
          Biorąc pod uwagę procedury przetargowe realne wydaje sie rozpoczęcie prac w
          marcu. Rozbiórka powinna zająć max miesiąc (moim zdaniem wystarczą 2 tygodnie).
          W październiku lub w listopadzie nowy wiadukt mógłby zostać dopuszczony do
          ruchu. Wtedy kierowcy mieliby po 2 pasy w każdą stronę, bo zostałby zamknięty
          wiadukt północny. Na jesieni roku 2003 czynne byłyby oba czteropasmowe
          wiadukty.
    • Gość: abc Re: Skąd CHALADIA ma takie rozeznanie? IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 22.01.02, 09:50
      A skąd Chaladio wzięłaś/wziąłeś te wszystkie kwoty? Skąd twoje rozeznanie rynku
      robót drogowych? Nie to żebym bronił tych darmozjadów z ZDM, ale proszę o
      źródła, z których te liczby zaczerpnięto.
      ŹRÓDŁA!, ŹRÓDŁA!, ŹRÓDŁA!
      • chaladia Re: Skąd CHALADIA ma takie rozeznanie? 22.01.02, 10:57
        27 lat pracy w budownictwie, z tego ponad połowa w kalkulacji cen,
        negocjacjach i rozliczniu kontraktów. Także tych dużych i ważnych.
        Z oczywistych powodów nie podam jakich, gdzie i kiedy, bo wtedy po co nick...

        Ale, jak chcesz się pobawić - kup sobie wykazy cen "Sekocenbudu" i możesz
        popróbować sam policzyć - to nie takie trudne.
        • Gość: abc Re: Skąd CHALADIA ma takie rozeznanie? IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 22.01.02, 11:11
          Dzięki
          • chaladia Re: Skąd CHALADIA ma takie rozeznanie? 22.01.02, 12:54
            Sekocenbud można kupić np. w Warszawie na Hożej przy Emilii Plater,
            Dane są sprzed dwóch lub więcej kwartałów, ale to niewielka różnica.
            Ostatnio podwykonawcy obniżali ceny do granicy kosztów, bez zysku i
            amotryzaji, albo i poniżej kosztów, byle wziąć robotę i przetrwać kryzys, ale
            to się kończy, bo zaczęli bankrutować na poważnie i ceny "normalnieją".
            Mniej-więcej z dokładnością do 5% można przyjąć, że to bezpieczny poziom na
            potrzeby "Forum". Do prawdziwego prztargu bym z tym nie przystępował.
            Za to podawane ceny są z reguły:
            1. dla mniejszych robót, więc nieco wyższe niż dla takiego wiaduktu.
            2. nie uwzględniają upustów negocjacyjnych i stawek "specjalnych" dla stałych
            klientów (nie każdy chce się do nich przyznawać).
            Przyjemnego liczenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka