Dodaj do ulubionych

Szpital na Górczewskiej - personel - katasrofa !!!

IP: *.chello.pl 02.12.05, 20:07
Podzielcie się swoimi opiniami.
Ja niestety mam najgorsze.
Totalny brak kultury u salowych. U pielęgniarek to samo + brak profesjonalizmu
Wiem, zarabiają mało. Ale czy można tolerować kompletną ignorancję pacjenta,
zapominanie dawkowania lekarstw, dość obcesowe traktowanie, że o innych
grzechach nie wspomnę.
Słowo "proszę" jest nie znane przy podawaniu lekarstw lub talerza ze
śniadaniem, obiadem czy kolacją.
Na szczęście nie byłam pacjentką tego szpitala. Ale miałam tego pecha
odwiedzać kilka razy osobę leżącą na 3 piętrze tego szpitala.
Coś z tym trzeba zrobić. Lekarze albo dyrektor szpitala chyba nie mają
pojęcia co personel niższego stopnia wyprawia w tej placówce.
Obserwuj wątek
    • arvelli Re: Szpital na Górczewskiej - personel - katasrof 02.12.05, 21:25
      ja miałem przyjemność korzystać i ....powiem tak...jeśli pieniądze tu maja byc najważniejsze to powinny piguły sie dawno pozwalniać....ale wiem że zarabiają ok 1800-2300pln.do tego obiadek chyłkiem,i suweniry lub 5 dych...więc nie jest źle...ale na zachodzie nie ma przeróżnych kanciap z wersalkami na których ciągle paniusie przesiadują...tam się pracuje...dawno byłem za tym by nam nikt nie odtrącał na ZOZ kasy i aby każdy szanował swoje zdrowie..a tak to mamy pasożytów :D
        • arvelli Re: Szpital na Górczewskiej - personel - katasrof 10.12.05, 20:17
          Gość portalu: Agniha napisał(a):

          > A skąd Ty masz takie informacje, że piguly zarabiaja ponad 1800 zł?! To jakieś
          > bzdury wyssane z palca. Znam kilka piguł i zarabiaja średnio 600-800 zł na
          > ręke! kanapy...wersalki...kurde! Powiedz, gdzie widziałes taki spzital! Chętnie
          >
          > skieruje tam dwie moje koleżanki.
          Więc podaję adres Szpital ATTIS przy górczewskiej np.5p.za dyżurką pielęgniarek jest "pokój wypoczynkowy" a wnim dwie kanapy(wersalki) i fotele.jest też TV i lodówka.Oczywiście wstęp prócz personelu jesst wzbroniony(po co pacjenci mają widzieć że pigułom nie jest wcale źle?)...zarobki 1800pln.netto-wiecie? mam pomysł może by któraś z piguł pokazała jednak swoje rozliczenie roczne?! zarobek bez żadnych potrąceń!!!co wy na to????
          • Gość: stroskany Re: Szpital na Górczewskiej - personel - katasrof IP: *.netfala.pl 09.06.13, 19:05
            Witam . tak sobie czytam i czytam te posty , to i ja dołożę swoje 5 gr. "jak ktoś się dobrze postara to i usługi "panienek pielęgniarek" otrzyma za free ale na pewno nie wszystkie Panie tam pracujące to wytwór agencji towarzyskich(a wersaleczki i pokoje "panienek" istnieją do tej pory . A i nie radzę trafiać tam w ciężkim stanie ,podobno reanimacje z zasady się nie udają ,tak mówiła jedna z nich ...brrr to tak na marginesie opini .. na 4p. jest tak samo :) pokoik zwierzeń :) i ... czegoś tam .. pozdrawiam i życzę trafiać do lepszych placówek .
          • angel-1974 Re: Szpital na Górczewskiej - personel - katasrof 26.09.14, 06:20
            Wymagacie od pielęgniarek kompetencji, a ciekawe cz zawsze spotkaliście się z kompetencją personelu wyższego w szpitalach. A ,czy wiecie jak wyglądają pokoje lekarskie. Ach i jeszcze kwestia finansowa. Ile razy pomiędzy podwyżkami pielęgniarskimi były podniesione zarobki personelu wyższego. Mówie ogólnie o szpitalach. A czy Wy wykonujecie swoją prace z należną starannością?
        • arvelli NORMALNE BAGNO 28.12.05, 17:25
          ...tak PanieKierowniku---wszystko zależy odpunktu widzenia...mama lekarza to nie zajmuje miejsca ale obcy...pistolet by się przydał...BAGNO jednym słowem...
          • Gość: Dariusz Jędrasiak Re: NORMALNE BAGNO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 20:05
            1. Ja odpowiadam za to, co dzieje sie w Zakładzie Anestezjologii i Opieki
            Medycznej oraz w mniejszym stopniu to, co dzieje sie na terenie Zakładu
            Operacyjnego.
            2. Proszę o niestosowanie wobec mnie odpowiedzialności zbiorowej za coś, co
            dzieje się w miejscu, które mi nie podlega.
            3. Skargi na to, co dzieje się w Zakładzie Chorób Wewnętrznych, można składać u
            Kierownika Zakładu Chorób Wewnętrznych, Rzecznika Pacjenta lub wreszcie w
            Dyrekcji i jesli zależy komuś na tym, aby opisane sytuacje nie powtarzały się,
            należy skorzystać z tej drogi a nie "uprzejmie donosic" na forum. Wadą tego
            rozwiązania jest to, że trzeba by się ujawnić no i raportowane wydarzenia
            byłyby weryfikowane.
            • arvelli Vice-PanKierownik 30.12.05, 17:10
              ..ciekawe..teraz Pan twierdzi że nic Pana nie obchodzą inne oddziały..proponuję Panu przejrzenie postów od Pana...Odnośnie forum-istnieje właśnie po to aby wymieniać uwagi i spostrzeżenia...niedługo stwierdzi Pan że cała demokracje jest "beee"...odnośnie aninimowości-to działa w dwie strony,łatwo napisać że JestSięKierownikiem...
            • Gość: bo Re: normalne bagno IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 22:20
              szanowny panie kierowniku pana rady składania oficjalnych skarg są nie stosowne ponieważ dobrze pan wie jako wieloletni pracownik służby zdrowia ,że taki pacjent ma wtedy przechlapane a nawet na kopertach zawierających kartę choroby personel sygnuje takiego pacjenta i już jedyna rada aby zmienił placówkę.vipów księgujecie na czerwono-buraczkowo aby się nie narazić a szarak dostaje po skardze prawie wilczy bilet .dyrekcja przepięknie odpowiada na skargi i tyle ,wszystko pozostaje bez zmian .jedyna rada zdecydowanie natychmiast zawiadamiać nfz tylko to może trochę pomóc. ale żadne skargi nie naprawią tolerowanego a bałaganu i braku odpowiedzialności personelu.ryba psuje się od głowy.bardzo pana lubię tylko jest pan złym szefem bo wymagającymi i jest pan tam wyjątkiem .pozdrawiam anonimowa pacjentka.
      • arvelli Re: Szpital na Górczewskiej - personel - katasrof 05.12.05, 18:42
        Gość portalu: Ziomek napisał(a):

        > POPIERAM MIKIEGO SZPITAL WOLA NAJLEPSZY SZPITAL W WAWIE I TEN KTO MÓWI INACZEJ
        > NIE MA RACJI
        ----Niestety każdy ma prawo do własnego zdania.W dalszym ciągu uważam szpital"ATTIS" za źle zarządzaną placówkę.Mieszkam w pobliżu i nawet nieraz obserwuję o której pracownicy przychodzą i wychodzą ze szpitala oraz przychodni,wielu pracowników znam osobiście i wiem z"pierwszej ręki jak tam jest i jakie panują zwyczaje".Np.pielęgniarki są mile zaskoczone że "pokoje wypoczynku personelu" są nadal zamkniętymi enklawami dla tegoż personelu.I co tam się dzieje za pieniądze pacjentów pozostaje sładką tajemnicą tegoż personelu.A tak nawiasem-w szpitalu"DAMIANA " niema żadnych ukrytych kanciap a dzwonki alarmowe nie brzmią w nieskończoność.Może warto a napewno nie zaszkodzi wziąć przykład,Pozdrawiam.
    • Gość: Rzecznik Pacjenta Re: Szpital na Górczewskiej - personel - katasrof IP: 217.11.129.* 07.12.05, 13:25
      Szanowna Pani
      przekazane przez Panią „osobiste refleksje i obserwacje” z pobytu w roli
      Gościa w naszym Szpitalu, nie zawierają żadnych faktów, a stały się bardzo
      ogólnikowym przyczynkiem do narzekania na służbę zdrowia. Ze swoich „
      osobistych refleksji i obserwacji” uczyniła Pani temat do powszechnej
      dyskusji i naruszyła Pani dobre imię naszego Szpitala.

      Ufam, że dysponuje Pani - w poruszonych sprawach - konkretną wiedzą i
      wskaże nam Pani osobę lub osoby, które dopuściły się zachowań o których
      informuje Pani opinię społeczną. Na przykład informacja, która
      brzmi: „ .. . kompletna ignorancja pacjenta, zapominanie dawkowania
      lekarstw…” , to bardzo poważny zarzut, bo dotyczy drastycznego naruszenia
      obowiązków zawodowych.

      Co do „obcesowego” traktowania Pacjentów, braku kultury w kontaktach przy
      obsłudze Pacjentów - jeżeli takie zdarzenia miały miejsce - mogę wyrazić
      ubolewanie i zapewnienie, że będziemy jeszcze wnikliwiej przyglądać się
      relacjom Pracowników z Pacjentami i na bieżąco korygować wszelkie
      niedostatki. W tej kwestii, też oczekujemy wskazania konkretnych osób,
      które zachowują się niezgodnie z przyjętymi w naszym Szpitalu zasadami.

      Szanowna Pani, chcę Panią zapewnić, że rolą Rzecznika Pacjenta
      Centrum „ATTIS” jest udzielanie pomocy Pacjentom w Ich drodze po świadczenia
      medyczne w Centrum „ATTIS’, a także skuteczne i szybkie reagowanie na wszelkie
      zgłaszane przez Pacjentów problemy.
      W ten sposób usuwamy zdarzające się bariery, ale warunkiem jest otwartość
      na współpracę. Centrum „ATTIS” taką współpracę deklaruje, o czym informujemy
      Pacjentów na wszelkie sposoby, a w kwestii opisanej przez Panią żadna
      skarga od Pacjenta nie wpłynęła.

      Szanowna Pani, chcę też zdecydowanie zaprotestować, przeciwko
      uogólnieniom typu
      „ Totalny brak kultury u salowych. U pielęgniarek to samo..” . Taki sposób
      oglądu naszej placówki jest nieprawdziwy i bardzo krzywdzący, bo zapewniam
      Panią, że mamy liczne dowody na to, że nasi Pacjenci wysoko oceniają
      fachowość, serdeczność i ciepło jakim Pracownicy Szpitala na co dzień
      obdarzają swoich Podopiecznych. Jedna z takich opinii znalazła się w
      gazecie „ Nowy Dzień” z dnia 21.11., gdzie w artykule pod znamiennym
      tytułem „ 20 osób, które ratowały mi życie” wskazani zostali Pracownicy
      naszego Szpitala Lekarz i Pielęgniarka . Profesjonalizm w postępowaniu z
      Pacjentem , którego życie było zagrożone, jest kolejnym dowodem na to, że
      Pacjenci Szpitala Centrum „ATTIS” mogą czuć się bezpiecznie, bo znajdują
      tutaj fachową pomoc i troskliwą opiekę.

      Szanowna Pani, zapewniam Panią, że Centrum „ATTIS” jest otwarte na zmiany i
      wysoko ceni informacje zwrotne pochodzące od Pacjentów i naszych Gości, które
      oparte są na faktach. Liczymy zatem na kontakt już nie anonimowy, lecz jawny,
      po to aby wszelkie niedostatki eliminować, w trosce o naszego Pacjenta. Do
      takiego kontaktu zapraszam też innych Uczestników dyskusji na temat naszego
      Szpitala.

      Bożena Piwowar
      Rzecznik Pacjenta Centrum „ATTIS”
      Ul. Górczewska 89, Poradnia , pokój 125
      Tel. 022 – 32 – 11 - 473

      • Gość: Nina Re: Szpital na Górczewskiej -personel -katastrofa IP: *.chello.pl 07.12.05, 15:14
        Dziękuję za odpowiedź.
        Bardzo dobrze, że przyjrzycie się Państwo personelowi szpitala.
        Nic nie poprawia tak jakości usług jak świadomość, że jest się pod obstrzałem
        kontroli społecznej.
        Co do moich zarzutów podtrzymuję je w stosunku do osób, których pracę i
        zachowanie zdążyłam zaobserwować. Trudno żebym prosiła je o nazwiska.
        Niestety w trosce o interesy pacjenta szpitala nie mogę podać pewnych faktów,
        gdyż będzie wiadomo od razu o kogo chodzi!
        Być może, że popełniłam błąd uogólnienia za co osoby, które bez zarzutów
        wykonują swoje obowiązki przepraszam.
        Po to stworzyłam ten wątek i wysłałam Państwu link abyście mogli przyjrzeć się
        informacjom zarówno krytycznym jak i broniącym waszego dobrego imienia.
        Ciągle powtarzam, że jest to moja indywidualna opinia - czyli z natury rzeczy -
        subiektywna.

        A tak już zupełnie na marginesie słyszałam opinię, że "w tym szpitalu rządzą
        pielęgniarki". Z czegoś się ta pogłoska musiała wziąć.
      • arvelli Re: Szpital na Górczewskiej - personel - katasrof 07.12.05, 20:14
        Ciekawe kiedy Pan Rzecznik sprawdził"prawdobodobnie". nie podoba mi się te słowo,czuć je brzydkim zapachem.oczywiście jeśli Pan chce to mogę wyrywkowo robić fotki na terenie szpitala.I WIECIE CO ???? MAM POMYSŁ-UMIESZCZAJMY ZDJĘCIA PIELĘGNIAREK,POLCAJÓW,STRAŻNIKÓW MIEJSKICH,RZECZNIKÓW GDZIEŚ W SIECI NA LYCOSIE ALBO GDZIE INDZIEJ- ONI PRACUJĄ ZA NASZE PIENIĄDZE I DLA NAS A NIE DLA SIEBIE.
      • umfana >>> Wiarygodność Rzecznika Pacjenta ;o))) 08.12.05, 19:03
        Zastanawia mnie zbierzność IP tych dwóch postów:

        Re: Szpital na Górczewskiej - personel - katasrof
        Autor: Gość: Rzecznik Pacjenta IP: 217.11.129.*
        Data: 07.12.05, 13:25
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=290&w=32918676&a=33127938
        Re: Posty Mikiego i Ziomka
        Autor: Gość: Agniha IP: 217.11.129.*
        Data: 06.12.05, 11:33
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=290&w=32918676&a=33067047
        Oj nie ładnie tak postępować... czyżby rozdwojenie jaźni ;o)))

        PS
        Pani Bożenko/Agniho proszę poszukać w wyszukiwarce forum Gazety opinie z innych
        wątków na temat szpitala, który pani reprezentuję.
        Wszystkie są krytyczne pod waszym adresem!
          • Gość: Dariusz Jędrasiak Re: Pani Rzecznik Bożenka / Agniha o rozdwojonej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 00:24
            Pani Bożena Piwowar i Agniha to po prostu dwie różne osoby, pracujące w tej
            samej firmie i korzystające z tej samej sieci. W zakresie zainteresowania
            każdej z nich leży między innymi zbieranie i analizowanie opinii o Centrum
            Attis. Proszę więc najpierw wysilić szare komórki a nie podejrzewać
            niestworzonych historii podlanych patetycznym sosem w rodzaju: "Żałosne :o)))
            Zero wiarygodności!". Jaką wiarygodność ma ten, kto nie podpisuje się pod
            swoimi opiniami imieniem i nazwiskiem a chowa sie za cudacznymi nickami ?
            Dariusz Jędrasiak Kierownik Zakładu Anestezjologii i Opieki Medycznej Centrum
            Attis
      • arvelli Re: Szpital na Górczewskiej - personel - katasrof 08.12.05, 18:21
        Gość portalu: pracownik napisał(a):

        > droga pani nino jestem długoletnim pracownikiem tego szpitala i mam nadzieje,ze
        >
        > swoje obowiazki wykonuje rzetelnie i moje kolezanki tak samo.Na przyszłosc
        > prosze o nie pisanie,ze wszyscy pracujacy na naszym pietrze to jedna wielka
        > katastrofa.Mysle,ze po trzech wizytach nie powinna pani wypowiadac i uzywac tak
        >
        > mocnych słow.
        >
        > pracownik
        DrogaPaniPracownico. Pozwolę sobie przypomnieć że jeśli ma Pani uzasadnione podejrzenia co do uczciwości pańskich kolegów i koleżanek to na podstawie KodeksuKarnego ma Pani OBOWIĄZEK zawiadomić przełożonego lub prokuraturę.Pamiętajcie Państwo że szpital z jego personelem ma ratować życie i zdrowie a nie być miejscem do relaksu i pogaduszek.Wymiana doświadczeń i przepisów kulinarnych niech wreszcie przejdzie do historii,szpital to nie miejsce na to.Posiadam nagrane w pażdzierniku i listopadzie na Video(obraz z ukrytej kamery)w waszym między innymi szitalu ciekawe nagrania.Ciekawe i śmieszne.
        • Gość: Dariusz Jędrasiak Proszę pisać rozumnie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 22:01
          Najpierw kilka zebranych postów "niny"

          """"Podzielcie się swoimi opiniami. Ja niestety mam najgorsze. Totalny brak
          kultury u salowych. U pielęgniarek to samo + brak profesjonalizmu Wiem,
          zarabiają mało. Ale czy można tolerować kompletną ignorancję pacjenta,
          zapominanie dawkowania lekarstw, dość obcesowe traktowanie, że o innych
          grzechach nie wspomnę. Słowo "proszę" jest nie znane przy podawaniu lekarstw
          lub talerza ze śniadaniem, obiadem czy kolacją. Na szczęście nie byłam
          pacjentką tego szpitala. Ale miałam tego pecha odwiedzać kilka razy osobę
          leżącą na 3 piętrze tego szpitala. Coś z tym trzeba zrobić. Lekarze albo
          dyrektor szpitala chyba nie mają pojęcia co personel niższego stopnia wyprawia
          w tej placówce.

          Wysłałam link tego wątku tzw. rzecznikowi pacjenta tego szpitala, żeby mógł
          prześledzić wpisy. Można się teraz spodziewać wpisów "fałszywek" np.
          chwalących personel. Rozpoczęłam wątek tylko z myślą o moich osobistych
          refleksjach i obserwacjach.

          Wypowiedziałam się na temat zwyczajów panujących w szpitalu, na które skazany
          jest pacjent lezący przez kilka dni. Nie wiem jaka jest sytuacja w gabinetach
          zabiegowych. Może lepsza. Ale za takowe chyba się dodatkowo płaci.


          Dziękuję za odpowiedź. Bardzo dobrze, że przyjrzycie się Państwo personelowi
          szpitala. Nic nie poprawia tak jakości usług jak świadomość, że jest się pod
          obstrzałem
          kontroli społecznej. Co do moich zarzutów podtrzymuję je w stosunku do osób,
          których pracę i zachowanie zdążyłam zaobserwować. Trudno żebym prosiła je o
          nazwiska.
          Niestety w trosce o interesy pacjenta szpitala nie mogę podać pewnych faktów,
          gdyż będzie wiadomo od razu o kogo chodzi! Być może, że popełniłam błąd
          uogólnienia za co osoby, które bez zarzutów wykonują swoje obowiązki
          przepraszam. Po to stworzyłam ten wątek i wysłałam Państwu link abyście mogli
          przyjrzeć się informacjom zarówno krytycznym jak i broniącym waszego dobrego
          imienia. Ciągle powtarzam, że jest to moja indywidualna opinia - czyli z natury
          rzeczy - subiektywna. A tak już zupełnie na marginesie słyszałam opinię, że "w
          tym szpitalu rządzą pielęgniarki". Z czegoś się ta pogłoska musiała wziąć.


          Przepraszam ale chyba Pan pracownik nie umie czytać ze zrozumieniem. Nie
          napisałam WSZYSCY. Napisałam o swoich wrażeniach po obserwacjach personelu
          na 3 piętrze.""""

          Teraz ja podzielę się swoją refleksją na temat „niny” i jej powyżej zebranych
          postów. Przejrzałem je ze zrozumieniem \i niestety widzę w nich nie tylko
          troskę o pacjentów . Lekkim piórem pisze „Totalny brak kultury u salowych. U
          pielęgniarek to samo + brak profesjonalizmu” „Na szczęście nie byłam pacjentką
          tego szpitala”, uzupełnia swoje obserwacje stwierdzeniem „Wypowiedziałam się na
          temat zwyczajów panujących w szpitalu, na które skazany jest pacjent lezący
          przez kilka dni” po czym jak dziecko tłumaczy „Przepraszam ale chyba Pan
          pracownik nie umie czytać ze zrozumieniem. Nie napisałam WSZYSCY. Napisałam o
          swoich wrażeniach po obserwacjach personelu na 3 piętrze”. W istocie trudno
          zrozumieć intencje autora, jeśli ten napisze tekst bez zastanowienia. Następna
          sprawa, która źle świadczy o „ninie” to sugestia, że „Można się teraz
          spodziewać wpisów "fałszywek" np. chwalących personel”. Gdyby zastosować takie
          spiskowe podejście do życia a więc i wypowiedzi „niny” mógłbym uznać, że to
          właśnie pielęgniarki tak przez nią chwalonej Kliniki wsytępują z fałszywkami na
          temat Centrum Attis.
          Kolejna sprawa – trzeba przyznać, że jak na kogoś, kto wytyka innym
          niezrozumienie tekstu, to „nina” uparcie i w sposób krzywdzący i nieuprawniony
          rozszerza swoje oskarżenia na personel całego szpitala, nawet ten, którego na
          oczy nie widziała. Niech więc „nina” dowie się, że w Zakładzie Anestezjologii i
          Opieki Medycznej nie zdarzają się nawet incydentalnie opisywane przez nią
          sytuacje i nie życzę sobie aby niezrównoważony osobnik obojętnie jakiej płci
          obrażał wszystkich dookoła i deprecjonował pracę lekarzy, pielegniarek i pań,
          które im pomagają. Bo ci ludzie, których ja znam, pracują z uśmiechem, dużym
          poświęceniem i w pełni profesjonalnie. Obrzydliwa jest również sugestia, że w
          gabinetach zabiegowych sytuacja jest „może lepsza” z dopiskiem, że za te lepsze
          zwyczaje „chyba się dodatkowo płaci”. Jeśli „nina” wyobraża sobie, że
          racjonalnie myślący człowiek uzna ją za czynnik „kontroli społecznej” pod
          obstrzałem którego zlikwidowana zostanie zaobserwowana przez nią patologia , to
          trzeba uznać, że jest to czynnik zaślepiony, nieobiektywny i zacietrzewiony,
          strzelający na oślep a być może i sobie w stopę. Jeśli obserwacje „niny”
          byłyby prawdziwe a jej intencje naprawy sytuacji poprzez zwrócenie na nie
          uwagi osób mogących sytuacje pacjenta zmienić, to nie chowałaby się za
          tajemniczą formułą : „Niestety w trosce o interesy pacjenta szpitala nie mogę
          podać pewnych faktów, gdyż będzie wiadomo od razu o kogo chodzi!” Skoro jest
          tak źle, to przecież nie narazi swego pacjenta na podobne sytuacje w
          przyszlości. Nie obowiązuje rejonizacja, więc z pewnością pacjenta spotka miła
          niespodzianka w każdym innym szpitalu, już w izbie przyjęć a radosna sielanka
          będzie trwać i w oddziale, do którego bez zbędnej zwłoki zostanie skierowany.
          Ale skoro obawia się identyfikacji sytuacji (bo człowieka to bym nawet nie
          chciał), to rozumiem, że zakłada, iż to nie jest jej ostatni pobyt w
          charakterze gościa w naszym szpitalu ergo nie jest tu tak źle, jak opisuje. No
          to o co chodzi ?

          Dariusz Jędrasiak Kierownik Zakładu Anestezjologii i Opieki Medycznej Centrum
          Attis

          P.S. Dobre obyczaje wymagają, aby ktoś rzucający takie jak "nina" oskarżenia
          podpisywał się pod nimi prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Dopiero wtedy mają
          one swoją wartość. Inaczej są pomówieniami tchórzliwej, pozbawionej odwagi
          cywilnej osoby.
          • Gość: Nina przez duże N Re: Proszę pisać rozumnie !! IP: *.chello.pl 13.12.05, 10:38
            Skoro jest pan tak skrupulatny to przypominam dodatkowo mój wpis:

            "Salowe na 3 piętrze wydają posiłki i zaraz potem..
            opróżniają urynarium.
            W tych samych fartuchach i bez rękawiczek.
            Jedna z nich podała posiłek (kolacja) w zielonym papierowym ręczniczku (który
            zresztą zafarbował pieczywo).
            Nie wymyśliłam tego. Trudno uwierzyć ale tak wyglądają realia.
            Może twoja mama miała więcej szczęścia.
            W przypadku przeprowadzania operacji panują widocznie inne zwyczaje bo ryzyko
            komplikacji jest większe"

            Mam tylko jeden komentarz:
            Opisałam moje spostrzeżenia i refleksje pacjenta - osoby mi bliskiej, z
            nadzieją, że kierownictwo szpitala baczniej przyjrzy się pracy salowych i
            pielęgniarek.
            Zamiast wyciągnąć wnioski próbuje mi wmówić pan dariusz jedrasiak (celowo
            napisałam pana dane z małej litery tak jak pan zdeprecjonował pisownię mojego
            imienia - aluzję pojęłam) zacietrzewienie, zaślepienie, niezrównoważenie,
            tchórzostwo.
            Czy w tym szpitalu pracują mimozy, święte krowy, osobnicy nie znoszący
            jakiejkolwiek krytyki ale zato obdarzające swoim uśmiechem (chyba tylko)
            szefostwo.
            Naprawdę zazdroszę wspaniałaego samopoczucia i przekonania o własnej
            nieomylności.
            To jest mój ostatni wpis bo widzę, że kontynuowanie dyskusji z panem nie ma
            sensu.
            • Gość: dArIuSz jędraszczy moj podpis dla ciebie, nina :-) poprawił sie humor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 21:39
              Widzę, że nie tylko pisanie, ale i czytanie rozumne stanowi dla "niny" zbyt
              poważny problem. Tym razem celowo piszę "niny" ponieważ osoba, którą raz się
              poprosiło o przedstawienie się a ona tego nie robi, jest znacznie bardziej
              niegrzeczna niż ta, która pisze nicka z małej litery (w czym zresztą nie było
              ukrytych intencji poniżenia adwersarza, nie mam takich patologicznych
              potrzeb). Według gramatyki polskiej nick "nina" traktowany jest jako
              rzeczownik pospolity a nie nazwa własna. Bo niby do kogo ją przypisać ?
              Podobnie słowo "człowiek", choć brzmi dumnie, w zdaniu piszemy małą literą.
              Moje imię i nazwisko może "nina" pomijać, zniekształcać wyczyniać z nim dowolne
              harce. To mnie mało wzrusza, a jej może podnieść nastrój. Ważne jest meritum
              sprawy a nie to , kto pisze. Mam nadzieję, że jak do tej pory "nina" nadąża.

              Nie będę już dociekać, dlaczego tak wyczulona na punkcie swojego "N" "nina"
              zupełnie spokojnie akceptuje określenie "piguły", które trudno uznać za
              wyszukany komplement i zupełnie innym niż określenie "pielęgniarki". Szacunek
              to wartość, która pojawia się w relacjach wzajemnych. Jeśli pacjent nie szanuje
              personelu, to czego od niego oczekuje ?

              Celowo umieściłem znalezione w tym wątku posty "niny", żeby wykazać iż najpierw
              było oskarżanie wszystkich pracowników szpitala a dopiero potem doprecyzowanie,
              że opisywane przez nią sytuacje zdarzyły się na 3.piętrze. No, ale rozumienie
              tekstu niestety "ninie" nie przychodzi łatwo, a czasem nawet wcale.

              Proszę też "ninę" aby zwróciła uwagę, że krytyka zdarzeń, które przytoczyła nie
              były powodem, dla ktorego zabrałem głos na forum. Zrobiłem to z powodów, które
              wyjaśniłem wcześniej. Nie należy generalizować pewnych ocen. Inaczej ja mógłbym
              założyć, że skoro mam sąsiadkę kretynke, to może i "nina" nią jest.

              Kontynuowanie dyskusji ze mną czy kimkolwiek innym istotnie nie ma sensu, jeśli
              prowadzi się ją na poziomie takim, jaki lansuje "nina" - poziomie magla,
              plotki, ktos czegoś się domyśla, ktoś coś widział, ale co, kto i gdzie to już
              ani powiedzieć nie można ani też nie da się tego logicznie wytłumaczyć.

              dArIuSz jędraszczy
              • arvelli Szpital czy .....???? 13.12.05, 21:50
                Gratuluję dobrego samopoczucia PanuKierownikowi.Widać że wszystko co się pisze jest wg.niego "krzywdzące i niuprawnione" wobec pracowników szpitala.Ogólny brak zrozumienia dla ciężkiej doli pracowników.KOŃ SIE ŚMIEJE A WOŻNICA JEST PIJANY.
                dopóki lecznictwo bedzie finansowane ze wspólnego kotła to nadal w centrum zainteresowania będą tylko Pracownicy i PanKierownik a pacjent to takie coś co musi być ale nie koniecznie musi mieć czystą i troskliwą opiekę.Ważne są pogaduchy no i szalona nonszalancja personelu.Oby tak dalej.POLECAM szpital DAMIANA.tylko tam jest normalnie ale nie tanio.
                • Gość: Dariusz Jędrasiak Raz jeszcze do arvelli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 01:23
                  Ponawiam prosbę o zastanowienie nad tekstem, ktory sie czyta - to "wszystko" o
                  czym się pisze, to dwa lub trzy spostrzeżenia, które na razie maja charakter
                  łagodnie rzecz ujmując anonimu. Krzywdzące i nieuprawnione są uogólnienia tych
                  spostrzeżeń na wszystkich pracowników szpitala. I to wytknąłem ninie a teraz to
                  samo muszę tłumaczyć arvelli. Jak się tego nie rozumie, to proszę nie pisać "w
                  centrum zainteresowania będą tylko Pracownicy i PanKierownik a pacjent to takie
                  coś co musi być ale nie koniecznie musi mieć czystą i troskliwą opiekę. Ważne
                  są pogaduchy no i szalona nonszalancja personelu." Jest to stwierdzenie
                  pozbawione znajomości organizacji ochrony zdrowia, obraźliwe i łajdackie do
                  tego stopnia, że należałoby - jak przed wojną - dać po pysku. Ale odwaga
                  cywilna i odpowiedzialność za swoje słowa nie jest jak mi się zdaje
                  najmocniejszą stroną niny oraz arvelli, i dlatego chowają się za nickami plotąc
                  trzy po trzy. Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć, jak się u nas dba o pacjentów to
                  proszę zajrzeć na stronę www.attis.com.pl następnie kliknąć "usługi" spośród
                  nich wybrać "szpital" i wreszcie Zakład Anestezjologii i Opieki Medycznej i
                  Zakład Operacyjno-Zabiegowy. Można też poczytać opinie pacjentów leczonych w
                  wymienionych Zakładach.
                  Dariusz Jędrasiak
                  Po takich osobach jak nina i arvelli nie oczekuje zrozumienia niczego, również
                  ciężkiej doli pracowników któregokolwiek szpitala.
                  • arvelli PanKierownik 14.12.05, 21:25
                    jak sie nerwy popuszcza to trzeba wodze skracać.łajdackie to może jest Pana postępowanie.to zapraszanie na oddział anestezjologii jest co najmniej dwuznaczne i ...łajdackie w świetle wydarzeń w łodzi.nie rozumiem skąd Pańska nerwowość,nikt nikogo nie obraża na tym forum.forum i topik jest właśnie po to aby KAŻDY mógł zapoznać się z opiniami- prawdziwymi.każdy wie jak jest w SłużbieZdrowia.odnośnie obiektywizmu-wie Pan co? postaram się w najbliższym czasie pokazać w necie paredziesiąt fotek z pobytu w szpitalu, udostępnię też śmieszne mp3 z dialogami personelu.myślę że Pulitzera nie dostanę ale sensacja nie mniejsza.Pozdrawiam.
    • annaguerin Re: Szpital na Górczewskiej - personel - katasrof 17.04.13, 10:07
      Zgadzam się. Nawet przychodnia attis to katastrofa, a rzecznik praw pacjenta tej placówki stosuje metodę lekceważenia skarg pacjentów. I myslę,że niedługo będą mieć tak małą ilość pacjentów komercyjnych,że stracą pracę. Ja właśnie chciałam skorzystać z usługi stomatologicznej komercyjnej , ale o tym nie wiedziała "lekarz" z którą się skontaktowałam, myślała,że chciałam się zapisać na nfz i krzyknęła ,że z bólem to na terenie całej polski mnie przyjmą!!! Czy ktoś słyszał coś podobnego???
    • maria.kozinska szpital na górczewskiej to katastrofa!!! 16.05.14, 23:28
      A ja napiszę tak...Jakiś czas temu szukałam opinii na temat pracującego w tym szpitalu lekarza, jest nim dr Grela, a zatem interesowałam się wszystkimi opiniami i na temat lekarzy i szpitala i o ile Pan dr Grela cieszy się dużym powodzeniem i dobrą oceną to szpital już nie a przychodnia to totalna klapa.Ja od wielu lat jestem pacjentką Centrum Attis i było różnie, najczęściej zadowolona nie byłam, ale od jakiegoś czasu jest zdecydowanie lepiej. Już w rejestracji widać zmiany na plus obsługiwał mnie bardzo fajny młody chłopak i nie krzywił się na zadane mu pytania,potem trafiłam do Pani dr Rogala, młoda sympatyczna lekarka ,która wystawiła skierowania na wymagane badania do zabiegu i nie robiła żadnych problemów,potem trafiłam do pracowni ekg, gdzie do gabinetu zaprosiła( nigdy wcześniej tak nie było) mnie młoda, fajna i przemiła dziewczyna a do tego kompetentna i posiadająca dużą wiedzę,bardzo profesjonalne podejście, byłam zaskoczona na ogromny PLUS, niestety gorzej było w rejestracji laboratorium,az szkoda gadać.A potem byłam już na sali operacyjnej i tam też było bardzo dobrze, od znieczulenia aż do wyjścia do domu,pracuje tam wspaniały anestezjolog dr Jędrasiak, miłe pielęgniarki i znakomity ortopeda dr Grela,który w 100 % poprawił moje zdrowie, a wniosek z tego niech płynie taki, że nie cały personel z Górczewskiej należy wrzucać do jednego worka a dla kompletujących kadrę mam dobrą radę PROSZĘ STAWIAĆ NA MŁODYCH, oni uzdrowią służbę zdrowia i szpital ATTIS! Pozdrawiam , wdzięczna pacjentka Maria Kozińska
      • mza35 Re: szpital na górczewskiej to katastrofa!!! 23.05.14, 10:51
        potwierdzam, ta dziewczyna jest rewelacyjna,od 10 lat korzystam z badan do parcy w Attisie i zmiana jest na lepsze, co dla innej Pani równiez parcującej w ekg było problemem dla niej nie stanowiło żadnego kłopotu, aż miło tam wracać, pozdrowienia dla najfajniejszej parcownicy ( p. Agnieszki) kierowca mza
    • arturszewczyk Re: Szpital na Górczewskiej - personel - katasrof 08.10.14, 09:35
      Szpital jest rewelacja !!! Byłem pierwszy raz na operacji, na oddziale chirurgicznym. Bardzo miła obsługa, pielęgniarki zaangażowane na 100 %. Wszędzie czyściutko. Nawet dostaliśmy prezenty w postaci kosmetyczki z niezbędnymi przyborami do pobytu w szpitalu, bardzo miły pomysł. Jedzenie bardzo smaczne z miłą obsługą. Nie ma żadnej kwestii odebranej przeze mnie negatywnie. Ładne sale z telewizorami bez opłat, łazienkami i prysznicem, nie czuć żadnego zapachu charakterystycznego w szpitalach. Serdecznie chciałem podziękować Panom Doktorom Chirurgom Panu Markowi Sawickiemu i Panu Wiesławowi Dideńko za profesjonalizm, bardzo ciepłe, ludzkie podejście i same dobre słowa. Jest to bardzo budujące w trudnych chwilach dla pacjentów. Bardzo też dziękuję wszystkim Paniom Pielęgniarkom, Pani Renacie Sowińskiej i wszystkim tym których nie wymieniłem. Każdemu serdecznie polecam ten szpital ATTIS przy ul. Górczewskiej 89. Odpukać ...., żebym nie musiał, ale jak będzie potrzeba będę chciał wybrać właśnie ten szpital.
      Artur Szewczyk - pacjent
    • messimalo szpital Górczeska 04.11.14, 15:57
      Witam,
      wątek został założony w 2005 roku ale aż do dnia dzisiejszego, nic niestety, nie zmieniło się na lepsze. Dla dociekliwych, miałem to nieszczęście być pacjentem. A dokładnie, przebywałem tydzień czasu na 4 piętrze, gdzie mieści się Oddział Wewnętrzny. Skupiając wszystkie powyższe opinie odnośnie personelu, z którymi się zgadzam, dorzucę garść od siebie. Panie pielęgniarki to stare wyjadaczki, które najchętniej by nic nie robiły. O przepraszam, najchętniej siedziałyby w osławionej kanciapie do, której przylega tajemny pokoik z wersalką ( podejrzewam, że dużo wygodniejszą niż szpitalne łóżka ) oraz oczywiście TV i tam plotkowały, co wydaje się być ich głównym zajęciem. Plotki oczywiście dotyczą pacjentów i ich najintymniejszych spraw. Robienie wszystkiego z łaską i nadąsaną miną, to już standard. Stwierdzenia, że " przecież jestem sama na oddziale " albo " nie mam trzeciej ręki ", są na porządku dziennym. Dzwonek od pacjenta potrafił brzęczeć po kilka minut. Do leżenia, z pustą już kroplówką przez 1,5 h, też się trzeba przyzwyczaić. O takich drobiazgach, jak trzaskanie drzwiami czy śmiechy połączone z plotkowaniem na korytarzu pod pokojami pacjentów, już nawet nie wspomnę.
      Teraz kilka zdań o " wystroju " i czystości.
      Odrapane, z drewnianym podkładem łóżka, pamiętają zapewne dzień otwarcia tego szpitala. Pokoje bardzo brudne i zaniedbane. Kurz i latające "koty". Dwie łazienki w środku z kabinami, takiej wielkości, że trzeba uważać, żeby nie wylądować na chirurgii z rozwalonymi łokciami lub kabinami. A co najlepsze te łazienki są wspólne dla kobiet i mężczyzn.
      Lekarki dostosowały się do ogólne poziomu tego oddziału. Przychodzą kiedy chcą po czym zamykają się w swoim pokoju. Dowiedzenie się czegokolwiek jest utrudnione a obchód jest błyskawiczny.
      Wnioski niech każdy wyciągnie sobie sam.
    • xxx101010yyy Re: Szpital na Górczewskiej - personel - katasrof 28.03.19, 18:52
      Szanowna Pani Rzecznik Pacjenta,

      Wszystkie negatywne wpisy nie odzwierciedlają niekompetencji wielu lekarzy,pielęgniarek i ludzi zatrudnionych w tym "szpitalu"?Pani dyplomatyczna wypowiedz niestety mija się ze stanem faktycznym.Porozmawiajmy o czasach mi bliskich kiedy ordynatorem szpitala była Pani Sylwia Zawada-Targoni. To przykry czas dla wielu pacjentów i ich rodzin!Podałam nazwisko ponieważ na forum napisała Pani że nie życzy sobie Pani anonimów.Wracając do meritum Pani Nina przeprosiła bo się wystraszyła konsekwencji prawnych ja będę odważniejsza.Napiszę o faktach a jak się pisze o faktach to się ma dowody.Prawda?Więc zacznę od skandalu który powinien mieć swoje miejsce na Prokuraturze ale zanim to nastąpi może się Pani wypowie na temat leków które podają Panie salowe.Piętro 3 INTERNA idealne miejsce na niestety wieczny odpoczynek!
      Może Pani opowie o pacjentach leżących we własnych odchodach?Nie było tak?Oj chyba było widziała to Pani.
      Tlen niby podstawowy środek w każdym szpitalu a na 3 piętrze trzeba długo prosić.Prawda Pani Rzecznik?
      Lekarze... no i tu kolejny problem tzn" nie mam czasu".Nie wszyscy ale większość.Bujający się Pan doktor od prawej do lewej niczym "Apollo "opisuję tym co byli na 3 piętrze i są dzisiaj z nami i wiedzą o kim mówię): jest najbardziej chamskim lekarzem jakiego udało mi się poznać.Panie doktorze odrobina empatii jest wskazana, dla ludzi którzy walczą o życie swoich bliskich bo bardziej oni walczą niż Pan. Ale wiedza to podstawa aby pacjent przeżył nie trzeba być miłym.No ale jak wiedzy brakuje to czasami uśmiechem można nadrobić ):Prawda?
      Kompletny brak nadzoru jak to jest że za nasze pieniądze, podatki take rzeczy mają miejsce.Jak to jest że pielęgniarka nie myje pacjenta tylko robi to salowa?Jak to jest że salowa ma siedzieć cicho i nie mówić że ma przykaz podawania leków na których się nie zna?I w końcu jak to jest że Pani ma odwagę cokolwiek dementować?Pani Rzecznik ludzie piszą prawdę tylko nie zbierali dowodów.A umknęło mi w szpitalu nie ma kostnicy BEZ TWOJEJ ZGODY SZPITAL ODDAJE CIAŁO DO WSKAZANEGO PRZEZ SZPITAL ZAKŁADU POGRZEBOWEGO.A kiedy coś poszło nie tak pacjent umarł UWAGA wciskają Ci DOKUMENT w którym podpisujesz że zrzekasz się ewentualnych roszczeń wobec szpitala pod GROŹBĄ że nie wydadzą zwłok!!!!(Prokuratura).
      Proszę już nic nie dementować materiały udostępnię Ministrowi Zdrowia.
      Ten szpital to dramat szczególnie dla ludzi którzy nie mogą się obronić bo trafiają do Was z ośrodka opieki społecznej.
      A zapomniałam dodać pijany Pan Pomocnik na dole przy recepcji.(Strasznie śmierdzi od niego czosnkiem).
      Wszystkich poszkodowanych przez Szpital Attis Górczewska 89 proszę o podanie nr kontaktowych natychmiast się z Państwem skontaktuje.





Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka