Gość: piotrek Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: *.acn.waw.pl 26.01.09, 21:18 przypominam, że miejsca z naklejkami są dla matek z dziećmi lub osób niepełnosprawnych. jeśli dziad podchodzi i domaga się ustąpienia miejsca, wymagajcie legitymacji inwalidy ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: *.chello.pl 26.01.09, 21:48 Ciekawym zjawiskiem jest to, że osoby którym najbardziej się należy ustępowanie miejsca, czyli niedołężne staruszki koło 80-90, kobiety w ciąży oraz niepełnosprawni są najmniej roszczeniowi jeśli chodzi o egzekwowanie wolnych miejsc. Największą zaciekłość i pieniactwo prezentują osoby w wieku 60-70 lat oraz grube panie po 50. Dlatego z zasady ustępuje miejsca przedstawicielom tej pierwszej grupy. Natomiast tych, którzy wpadają jak szaleni do środka komunikacji i taranują innych w walce o miejsca siedzą staram się ignorować, co nierzadko kończy się ostentacyjnym potrącaniem, sapaniem nad głową albo kąśliwymi komentarzami z ich strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wacuś Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.09, 22:21 Ja nie widzę problemu.Poprostu dziadek, babcia siedzą a mlodzi stoją.Czasem dziadek, babcia mają po 16 lat a czasem mlodzi mają po 80 lat.I takie to życie.Dawniej dzisiejsi dziadkowie niech się nie chwalą jak byli mlodzi to bylo tak jak teraz raz ustąpili miejsca starszym a raz nie.Mama kiedyś kazala mi ustąpić miejsca starszej osobie, ustąpilem ale z niechęcią i się obrazilem na mamusię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joHN Re: Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: *.chello.pl 26.01.09, 22:48 Tramwaj czy autobus zatłoczony na full, stoisz blisko wyjscia, dojeżdza do przystanku gdzie dużo ludzi wysiada i wsiada, pojazd zahamuje i ruszy jeszcze ze 4 razy a takie starocie się przeciska i ci zadaje pytanie czy wysiadasz mówię nie i stoje dalej bo gdzie mam przejść!!! Ta sama sytuacja kiedy pojazd dojeżdża do przystanku ale nie jest zatłoczony rusza taka starowinka albo staruszeczek i przy hamowaniu wywija orła jak długi. Zamiast sobie spokojnie wstać kiedy autobus już zahamuje. Odpowiedz Link Zgłoś
zielona.wrozka Re: Moja odpowiedź... 27.01.09, 00:28 Nie! W komunikacji miejskiej nie rządzą ani emeryci, ani ta_dzisiejsza_młodzież. W autobusach i tramwajach, niestety, rządzi - tylko i wyłącznie - CHAMSTWO. Odpowiedz Link Zgłoś
warszawianka_jedna udało mi się wymusić miejsce siedzące, 27.01.09, 00:50 jechałam autobusem w środku dnia, wszystkie miejsca siedzące były zajęte ale stałam tylko ja i dziewczyna z niemowlęciem na ręku. Wsiadła pierwszymi drzwiami, więc była widoczna prawie dla wszystkich.Wokół siedziały przede wszystkim kobiety w różnym wieku, zajęte oglądaniem widoków za oknem, wysyłaniem sms-ów lub czytaniem gazet.Minęły 2 przystanki, nikt się nie ruszył. Nie mogłam patrzeć jak młoda matka walczy o utrzymanie równowagi przy każdym szarpnięciu autobusu i głośno zwróciłam uwagę 4 paniom siedzącym najbliżej. Zerwały się natychmiast udając zaskoczenie ale ten gest tylko spointował tę żenującą sytuację. Ja wysiadłam, musiałam ochłonąć. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczyslaw124 Młodzi podobno Wy też będziecie dziadkami 27.01.09, 06:00 Proszę nie panikować.Podobno osimnastolatki za jakiś czas będą babciami i kobietami starszymi.Zapamiętajcie stare przysłowie.Szanuj ludzi starszych .bo podobno będziesz za jakiś czas także starym.Na pewno będziesz chciał być szanowanym.To ,że chmstwo się szerzy to wynik braku kultury i zakichanej demokracji/zgnilizny z zachodu/.Pozdrawiam ludzi starszych.Głowa do góry DZIADKOWIR i BANCIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuna Dziadkowie, wy też byliście młodzi. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 08:34 Proszę nie panikować. Jest i druga strona medalu: te staruszki też kiedyś były w ciąży. Niejedna z tych, która wyżywa się na młodej dziewczynie w autobusie, sama w młodości cierpiała bóle brzucha w czasie miesiączki, albo źle się czuła w ciąży. Pewnie, że za jej czasów nie było tak łatwo w komunikacji jak teraz, ale ból jest ten sam, mdłości - też takie. Niejeden dziadek miał bóle głowy, nogi, kręgosłupa czy czegokolwiek innego w młodym wieku i z różnych powodów. Pamięć jest zawodna. Z wiekiem przychodzi trochę inny tok myślenia, starszym się wydaje, że tylko oni mają prawo do chorób i złego samopoczucia, że jak ktoś młody, to jest silny i zdrowy jak koń. Ale nie tylko w tym rzecz. Wychowanie wynosi się głównie z domu, a zwłaszcza te dobre zasady uczynności wobec innych, więc powiedz mi, kto uczy dzisiejszą młodzież? Czy nie właśnie ci starsi ludzie? Czego można nauczyć się od starca, który obrzuca inwektywami młodego człowieka, a nie zacznie od zwykłego: czy może mi pan ustąpić miejsca? Skąd przypuszczenie, że młodzież ma oczy dookoła głowy? A poza tym, jeśli młodziak jest oporny, to właśnie kulturalna prośba wpłynie na niego najlepiej, bo go ZAWSTYDZI. A na chamstwo odpowie chamstwem i robi się błędne koło. Raz widziałam, jak młody chłopak odmówił ustąpienia miejsca, gdy poprosiła go jakaś starsza pani. On się po prostu odwrócił i schował łeb w kaptur. Tylko, że na następnym przystanku poszedł jak zmyty, bo pasażerowie po prostu go WYŚMIALI. Nikt na niego nie wrzeszczał, nie machał laską itp. Wystarczyło parę żartów rzuconych w przestrzeń. Zapytasz, czy mamy pewność, że był zdrowy. O, z całą pewnością miał krzepę, tym bardziej, że był w dresie i dzierżył piłkę do kosza. Gdyby jednak powiedział, że czuje się źle, coś go boli, to nie sądzę, by ktoś się czepiał. A tak - w podskokach zmykał z autobusu. Jestem jak najbardziej za ustępowaniem miejsca seniorom, przepuszczeniem ich w kolejkach czy wnoszeniem zakupów na piętro. Uważam też, że wśród młodzieży jest mnóstwo życzliwych osób, albo takich, które są uczynne odruchowo, bo tak je wychowano. Oczywiście, jest niestety masa ludzi, którym rodzice czy dziadkowie nie wpajali pewnych zasad i stąd pojawia się ten zgrzyt. Odpowiedz Link Zgłoś
shigella Re: Młodzi podobno Wy też będziecie dziadkami 27.01.09, 22:03 wieczyslaw124 napisał: > Proszę nie panikować.Podobno osimnastolatki za jakiś czas będą > babciami i kobietami starszymi.Zapamiętajcie stare przysłowie. > Szanuj ludzi starszych bo podobno będziesz za jakiś czas > także starym. Panie Wieczyslawie, wydaje mi sie, ze powinnismy sie po prostu szanowac wzajemnie. Mam to szczescie (i nieszczescie) ze wygladam mlodziej, niz metryka wskazuje. Jesli czuje sie dobrze, ustepuje osobom, ktorym trudno sie poruszac, paniom w ciazy, rodzicom z dziecmi. Zdarza mi sie jednak, ze czuje sie gorzej. To, co wtedy slysze pod swoim adresem nie zacheca do szanowania starszych. Niejednokrotnie zdarzylo mi sie, ze zostalam zwymyslana od ostatnich przez osobe, ktora z racji wieku winna dawac przyklad mlodym. > pewno będziesz chciał być szanowanym.To ,że chmstwo się szerzy to > wynik braku kultury i zakichanej demokracji/zgnilizny z > zachodu/.Pozdrawiam ludzi starszych. W ramach zgnilizny uwazam, ze na szacunek trzeba sobie zapracowac. Siwy wlos daje fory na poczatek, ale jesli ktos uzywa slow z rynsztoka, bije mnie i krzyczy to niestety - przegrywa na wlasne zyczenie. Przykro mi poruszyc ten temat, ale kapiel tez nie zawadzi. Sa oczywiscie osoby uprzejme i kulturalne, ale nie o takie tu chodzi. Zauwazylam rowniez, ze jesli probuje ustapic miejsca pani lub panu w wieku tak na oko 80-90 lat, to musze go bronic przed 50-latkami na szpilkach. Nie raz ustapilam osobie starszej, po czym widze, ze taka pani sadza wnusia, lat na oko 10-15 i jeszcze trzyma wnusiowi plecaczek. Rece opadaja. Nadmienmy, ze zaden z wnusiow nie wygladal na niepelnosprawnego ani uprzywilejowanego. Albo jeszcze gorzej, pani sadza na fotelu male dziecko, 'bo ono nie lubi na kolanach', nie pomyslawszy, ze w razie hamowania to dziecko poleci jak z katapulty, a i ona sie polamie. > Głowa do góry DZIADKOWIR i BANCIE Glowa do gory, ale - z glowa. I usmiechem i milym slowem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jk Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: *.devs.futuro.pl 27.01.09, 08:05 zgadzam sie w 100%! niezapomniane przeżycie jechać przed świętami 130 z Kleparza na Azory. te wszystkie starsze panie i panowie z siatami walczące o miejsce, przepychanie zaczyna sie przy wchodzeniu a potem to już regularna walka na słowa i czyny. nerwy na napięte do ostatnich granic nie wytrzymują i dochodzi do spontanicznych szturchnięć parasolami i laskami, a raz to nawet jedna baba drugą opluła... masakra jakaś? i jeszcze ten zapach waleriany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM ZUS na przystankach IP: 77.236.12.* 27.01.09, 08:59 Rozwiazanie jest proste niech komisje lekarskie ZUS orzekajace stopien utraty zdrowia odbywaja sie na przystankach autobusowych/tramwajowych. Od razu okaze sie jak sprawne walczac o miejsce siedzace sa babcie/dziadkowie, ktorzy normalnie jecza w ZUS lub przychodniach lekarskich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM ZUS IP: 77.236.12.* 27.01.09, 09:02 Rozwiazanie jest proste niech komisje lekarskie ZUS orzekajace stopien utraty zdrowia odbywaja sie na przystankach autobusowych/tramwajowych. Od razu okaze sie jak sprawne walczac o miejsce siedzace sa babcie/dziadkowie, ktorzy normalnie jecza w ZUS lub przychodniach lekarskich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tulipanna Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 09:34 Biorąc pod uwagę liczbę klientów ZUS-u bardzo dobrze musiał się Pan prowadzić hrj, razem z całym swoim pokoleniem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 09:37 Jestem nauczona ustępować miejsca starszym i te zasady planowałam wpoić swoim dzieciom. Jednak zdarzenie, które miało miejsce niedawno w jednym z krakowskich autobusów, zmusza mnie do ponownego rozważenia tego pomysłu. Mam dwójkę dzieci 2 i 3 letnich. Ponieważ miejsce "dla matki z dzieckiem" było zajęte przez starszego pana (który mi jednak nie ustąpił), usiadłam vis'a vis - na miejscu dla osób starszych (innego nie było). Na następnym przystanku wsiadł pan w podeszłym wieku i zażądał, abym się "zbierała z bachorami", bo to jest miejsce dla starszych. Nie był zainteresowany ani tym, że "moje" miejsce było zajęte przez inną starszą osobę, ani to że bardzo niebezpiecznie i ciężko jest stać podczas jazdy z dwójką dzieci w takim wieku. No cóż...Szkoda nawet komentować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alicja Starość jadem płynąca IP: *.chello.pl 27.01.09, 17:27 Starsi ludzie potrafią zadziwić chamstwem i niespotykaną złośliwością. Oto dwa zdarzenia: 1. Zapamiętam je na całe życie - do autobusu wsiadła młoda dziewczyna w zaawansowanej ciąży, ładna, grzeczna, cicha. Przez całą drogę dwie stare baby jechały po niej w takim oto stylu: małoletnia dziwka zrobiła sobie bachora, pewnie nawet nie wie, kto jest ojcem, zdzira, sama wygląda, jak dziecko, pewnie urodzi i zaraz gdzieś porzuci, taka młoda, a nie ma wstydu, świnia, dziecko urodzi dziecko, zamiast się taka uczyć, zwyczajnie się puszcza etc. Tak gadały do siebie (niby), a ona siedziała przed nimi i miała łzy w oczach; niespotykana podłość starych, nieczynnych już macic, na które czyjaś młodość + widoczny stan zadziałały jak płachta na byka. 2. Wiozłam w wózku dla bliźniąt moje dwie córki (1 rok i 3 lata), na przeciwko mnie szedł starszy pan, na mój widok zatrzymał się i wypalił: może sobie jeszcze ze trójkę machniesz, panienko? Wyglądam z 10 lat młodziej niż mam, to mój problem, bo ludzie patrząc na mnie mają błędne przekonanie, że mogą mi wejść na głowę, a ja się nie odezwę. Niestety, są jakieś granice wytrzymałości. Dziadkowi poradziłam odnalezienie właściwej trasy spaceru...prosto na cmentarz. W końcu, skoro ja mam dalej robić dzieci, inni muszą zwolnić dla nich miejsce w społeczeństwie i eterze. Reasumując: zgryźliwe staruszki atakują niespodziewanie, często bez najmniejszego powodu, od nich gorsze są tylko samotne baby we wstępnej fazie klimakterium, które szaleją w polskich biurach i urzędach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: 89.174.178.* 27.01.09, 09:40 Paranoja,zawsze myślalem ze młodzi rozrabiają a tu proszę dziadkki, czekam na artykuł,że zadymy na meczach to robota dziadków,problem rozwizuje się sam dziadki poprostu umierają niedługo zastąpią ich ci dobrze wychowani młodzi napewno będzie super Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gruszeczka Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 09:42 Emeryci rządzą w autobusach. Jedną podróż autobusem zapamiętam chyba do końca życia. Chora, koło 39 stopni gorączki, jadę do przychodni na zastrzyk. Na przystanku przy kościele wsiada emerytka, i staje koło mnie. Za mną jest wolne miejsce, też pojedyncze, lecz ona zamiast usiąść tam, chwyciła mnie za barki i zrzuciła z siedzenia. Jej koleżanka siedząca naprzeciwko żywo i spektakularnie zareagowała. Co ciekawe "kulturalnym" starszym paniom nikt nie zwrócił uwagi, a jakiś dziadek w między czasie zajął ostatnie wolne miejsce. Po tym wydarzeniu nie ustępuje miejsca gdy widzę, że emerytka/emeryt jest w pełni sił witalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malenka Re: Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 09:52 To ja miałam sytuację odwrotną. W autobusie wszystkie siedzące miejsca były zajęte, ale tłoku nie było. Na przystanku wsiadło starsze małżeństwo. On był o lasce, a ona też nie wyglądała na zdrową. Stanęli koło mojego siedzenia. Miałam na następnym przystanku wysiąść więc wstałam, by chociaż jednemu ustąpić miejsca. Kobieta złapała mnie za ramię i wcisnęła w fotel, mówiąc, że mąż postoi. Sytuacja powtórzył się, gdy wstawałam, by podejść do drzwi, kiedy autobus zbliżał się do przystanku. Musiałam ją gorąco zapewniać, że tu wysiadam i wtedy łaskawie mnie puściła. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuna normalka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 10:11 Mój małżonek ze stopą w gipsie jechał z Pragi na Górczewską do przychodni - nie ustąpił mu miejsca NIKT. Ani młody, ani stary. Jedni udawali, że nie widzą człowieka z kulami, a inni czekali, aż ktoś inny d... podniesie. Następnie, już w przychodni ATTIS na Górczewskiej, ODSTAŁ swoje 40 minut, nie uskarżając się, bo to nie w jego stylu poprosić o siedzisko, podczas gdy grupki babć i dziadków konferowały żywiołowo na ławeczkach, przerywając rozmowy zakupami w stoisku z jakimiś kosmetykami. Ale poza tym wszystko w normie. Odpowiedz Link Zgłoś
laclos Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? 27.01.09, 09:56 Jestem pania po 60-tce, ale dobrze sie trzymajaca i raczej wyglądajaca na mlodsza niz jestem. Mimo to bardzo często zdarza sie, ze ustepuje mi miejsca jakas mloda osoba: dziewczyna lub chlopak. To bardzo dobrze swiadczy o dzisiejszej mlodziezy. Zawsze im milo dziekuje i korzystam z ich uprzejmosci. Odpowiedz Link Zgłoś
maksym6 Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? 27.01.09, 10:34 W autobusach, tramwajach czy w metrze nikt nie rządzi,są przecież dla każdego kto zapłaci za przejazd. Na temat artykułu wypowiadają się właściwie tylko młodzi ludzie, dlaczego? Po prostu mają dostęp do internetu i to przede wszystkim w pracy, ale w domu też. Starsi niestety nie mogą się w ten sposób skutecznie bronić, ani atakować. Jestem w średnim wieku, daleko mi jeszcze do starości, ale wczesna młodość też już minęła. W miejskiej komunikacji po prostu w ogóle nie siadam. Taką mam zasadę, nawet jeśli jadę prawie przez całą trasę. Jestem zdrowym człowiekiem i zawsze znajdzie się ktoś kto się gorzej czuje, jest zmęczony, ma ciężkie pakunki itd. Czasem widać agresję jednych pasażerów wobec drugich, ale to naprawdę nie jest zależne od wieku. A skąd ta agresja? Bo życie w ogóle nie jest łatwe, jednak warto uśmiechnąć się, obrócić czyjeś słowa w dobry żart, albo po prostu przemilczeć, odejść. Agresja nie daje nic ani agresorowi ani atakowanej osobie. Moja propozycja - może warto np. aby nagrać miłym głosem (głos lepiej, by nie był znany) komunikaty opracowane przez dobrych satyryków i gdy wybuchają jakieś niedobre emocje to kierowca włącza taki tekst. Powinien być trochę głośniej nagrany, np. jak reklamy w tv; w metrze to będzie pewnie niemożliwe, ale w innych środkach kierowca widzi i słyszy wszystko co się dzieje i w ten sposób może zareagować. Może uda się i ludzie po prostu uśmiechną się ... Pozdrawiam wszystkich, tych agresywnych szczególnie. Uśmiechnijcie się i nie róbcie sobie krzywdy, a tym bardziej innym_:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: *.um.warszawa.pl 27.01.09, 10:40 przeczytałam :)...i brak mi tu małej pikanterii , którą sama przeżyłam 3 razy - ponoć do 3 razy sztuka i... się nauczyłam nie ustępować starszym Panom. Szczególnie oczywiście pamiętam pierwszy przypadek, bo byłam tak zdziwiona, że słuchałam, na kolejne "zamknęłam uszy". Otóż: po próbie ustąpienia starszemu Panu przez prawie 10 minut głośno i na cały autobus Pan perrorował co on by mi mógł jeszcze zrobić i w jakich pozycjach! to było szokujące i obleśne zarazem, a Pan elegancki i miło wyglądający... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalina Re: Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: *.chello.pl 27.01.09, 17:39 O rany, przeżyłam to samo. Zaczęło się od tego, że w dość luźnym autobusie z miejsca siedzącego obserwowałam ulicę, po której jakiś niezdarny tatuś próbował popychać wózek dziecięcy trójkołowy. Wtedy jakiś starszy "dżentelmen" (z wyglądu) zapytał, czy ja też mam ochotę na takiego bobasa, na co odparłam mu uprzejmie, że ja już jestem szczęśliwą mamusią i tylko tak sobie patrzę, bo nie mam nic innego do roboty. Wtedy pan zaczął do mnie wyjeżdżać z obleśnymi tekstami, zaczęło się od moich "pięknych, modrych oczu", a dalej były już niestety "cycuszki", "pupcia" i inne tego typu, aż mi się niedobrze zrobiło, bo jakoś niesmacznie brzmią takie umizgi z ust starego dziada. Był tak namolny, że aż nie do zniesienia. Pytał, czy mieszkam sama (choć wspomniałam o dziecku przecież), czy się z nim umówię na kawę u niego w domu, mówił, że potrzeba mu czułych pieszczot młodej dziewczyny, na sam finał zaczął ocierać się o mnie kolanami! Wysiadłam 3 przystnki wcześniej zniesmaczona, wściekła i przerażona swoją wewnętrzną agresją, która mi nakazywała zwyzywać dziada od starych zboczeńców i dać mu po gębie, co normalnie uczyniłabym pewnie w przypadku młodego nieznajomego nachalnego faceta. Ale bić dziadka? Poza tym...kto uwierzy, że on naprawdę mnie zaczepił? Gadał po cichu, był cwany, wiedział, że jak ktoś usłyszy, to będzie niezręcznie. Mój mąż tylko się śmiał z całej sytuacji, co spowodowało, że wyładowałam całą agresję na nim...oczywiście tylko słownie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lenka Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: 136.173.62.* 27.01.09, 11:31 oj zdecydowanie komunikacja miejsca ma wlasciwosci uzdrawiajace osoby starsze i zchorowane...Pędzące przez pół autobusu staruszki obładowane siatkami, dziadkowie wytrwale przedzierający sie łokciami przez tłum po trupach do celu, no i te cudowne "dyskretne" komentarze wypowiadane w oczekiwaniu na chór przytakujących staruszków. Czasem z przyjemnoscia udawalam, ze nie widze, nie slysze i wytrawle zajmowalam zdobyczne miejsce. Ale tez z przyjemnoscia ustepowalam miejsca starszej grzecznej osobie,ktora ani nie walczyla ani nie komentowala, po prostu byla normalna.. Niektorym staruszkom przydaloby sie troche pokory i kultury, jakby tak musieli grzecznie poprosic o miejsce, nie zaszkodziloby im.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Byniek Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 11:55 Książkowy przykład,że tak jest mozna obserwować w miesiącach wiosenno letnich na Paluchu. Kiedy autobus staje na pętli na paluchu zaczyna się nazywam to "walka o ogień". Ci starsi ludzie nie zwracając uwagi na wysiadających rzucają się w szaleńczy pościg do miejsca. Sam dwa razy zostałem przewrócony gdy usiłowałem wysiąć z autobusu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sredniolatek Rzadza tez w sklepach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 12:51 Nie tylko rządzą w autobusach - w sklepac tez. nawet jak nie ma kolejki - jest jedna osoba obsługiwana - to i tak muszą się pytać - nigdy nie zaczekają na swoją kolej. Nagminnie zamiast za mną staja obok mnie - zagladając mi do portfela. Kaszlą bez zatykania jamy gebowej. Mam nadzieje - ze nie bede taki na starosc..... Odpowiedz Link Zgłoś
maciej508 Re: Rzadza tez w sklepach 27.01.09, 13:52 Masz rację nie tylko kaszlą z jamy gębowej ale z innej też!WSTYD! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doświadczona Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: 150.254.126.* 27.01.09, 13:31 dwadzieścia lat temu na dwa dni przed urodzeniem dziecka usłyszałam w autobusie od starszej pani, że w ciąży trochę ruchu nie zaszkodzi i mogę sobie postać, racja, ale do dziś gdy widzę kobietę w widocznej ciąży przypomina mi się ta " życzliwa gęba"; o co tu chodzi? jesteś zmęczony, chory , masz ochotę, zapłaciłeś za bilet to sobie siedź, nic nikomu do tego, to że ktoś zwolni miejsce innemu niekoniecznie wymienionemu w artykule nazwijmy dobrą wolą i tylko dobrą wolą, nie obowiązkiem, więcej życzliwości a nie tylko egoizmu Odpowiedz Link Zgłoś
maciej508 Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? 27.01.09, 13:50 Jestem emerytem i wstydzę się tego jak się zachowują w komunikacji miejskiej emeryci!Te przepychanki,te kłótnie o miejsce,złośliwe docinki itd!Obserwuję tych emerytów i powiem że nie wszyscy są tacy,ale to już zależy od tego jak byli wychowani za młodu i od inteligecji!Wstydzę się że że młodzi ludzie oglądają takie przedstawienia robione przez emerytów!Nie umieją się zachować to niech IDĄ NA PIECHOTKĘ,dobrze to robi na serducho!P.S Jakie gromy się posypią na mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inthekitchen Człowiek kulturalny nie poucza. IP: *.chello.pl 27.01.09, 13:52 Starsi ludzie głośno i arogancko gnoją młodych, kulturalnych, spokojnych (innych się boją, i słusznie!), a później triumfalnie rozglądają się wokół szukając aplauzu. Postępując tak dają fatalne świadectwo o sobie. Nikt ich nie wychował i nie nauczył, że osoba kulturalna nie poucza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? IP: 82.177.4.* 27.01.09, 13:55 Ale takie zachowania jak opisane w tym artykule sa hm... zniewazeniem. Ja wiem, ze policja ma wazniejsze rzeczy do roboty, ale przydaloby sie w tramwajach paru ubranych po cywilnemu policjantow. Za takie zachowanie mandacik w wysokosci 2/3 renty czy emerytury i naglosnienie sprawy w mediach to mogloby przynajmniej czesciowo rozwiazac problem. Odpowiedz Link Zgłoś
eurydiale Akcja społeczna 27.01.09, 13:56 "ghjkl Zorganizujmy społeczną akcję ograniczonego ustępowania miejsca dziadkom (oczywiście zwykłego miejsca, bo te z krzyżykiem im się słusznie należą). Dopiero jeśli poproszą grzecznie o ustąpienie, to wtedy grzecznie ustępujmy, nie wcześniej. To pokaże skalę buractwa wśród dziadków..." Mam lepszy pomysł. Bardziej skuteczne na chamstwo byłoby, w momencie gdy widzimy staruszę/staruszka, zadać pytanie "Przepraszam Panią/Pana, czy chce Pani/Pan usiąść?" jednocześnie nie wstając z miejsca. I wstawać dopiero gdy usłyszymy "Bardzo chętnie, dziękuję". Takie zachowanie w pewnym stopniu "wymusza" kulturę z obu stron, a po drugie jestem przekonana, że wiele moherowych babć nie zdobędzie się żeby powiedzieć 'Tak, dziękuje" i tym samym będzie można jechać dalej siedząc bez poczucia, że jest się "tą dzisiejszą, niewychowaną młodzieżą". Osobiście uważam, że starsze osoby kiedy chcą usiąść powinny po prostu powiedzieć wprost bez mamrotania pod nosem i chrząkania. Nie jest wstydem o coś poprosić. Z całą pewnością nikt nie odmówi kulturalnej staruszce ustąpienia miejsca, a jeśli nie może to wyrażnie wyjaśni dlaczego (jestem w ciąży, jestem po operacji itp.). Tak niewiele potrzeba by dzień zaczynał się miło, a nie od wymiany kąśliwych komentarzy. BTW, jak to się dzieje, że wszystkie te staruszki muszą koniecznie jechać na bazarek o godzinie 7.00 kiedy cała stolica jedzie do pracy? O 9.00 miałyby cały autobus i wszystkie miejsca siedzące dla siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jantek Re: Akcja społeczna IP: *.chello.pl 27.01.09, 20:37 > BTW, jak to się dzieje, że wszystkie te staruszki muszą koniecznie jechać na ba > zarek o godzinie 7.00 kiedy cała stolica jedzie do pracy? O 9.00 miałyby cały a > utobus i wszystkie miejsca siedzące dla siebie... No,przecież jak pojadą na 9.00,to na bazarku/w sklepie ZABRAKNIE!WYKUPIĄ! 40,30,20 lat wcześniej wykupywali,to teraz na pewno też! Odpowiedz Link Zgłoś
adep1 Czy emeryci rzeczywiście rządzą w autobusach? NIE. 27.01.09, 14:01 HORROR. Czytać się nie chce. Upadek obyczajów w naszym społeczeństwie jest przerażający! Chwalenie się tym, że "na siedzeniu plecaczek sobie siedział i staruchy usiąść nie mogli" i inne wypowiedzi w tym duchu. Wielka szkoda, ze kiedy te rozkoszniaki sami będą "staruchami", mnie już nie będzie na świecie i nie będę mogła im tego wypomnieć! Odpowiedz Link Zgłoś