dropser
19.02.09, 12:03
w okolicznych wsiach napady (wejścia) do domów, kilku napastników w
kominiarkach, często wykorzystują niezamknięte drzwi. W godzinach
późno popołudniowych. U znajomego kręcili się po ogrodzie, wezwał
policję - stąd źródło tej historii. Może więc nie tylko pijani
rowerzyści i kradzież szpadla.... A może to tylko village legend?