Dodaj do ulubionych

Nazewnictwo ulic a obywatele

03.08.05, 15:39
przy okazji wątku pol-a o apokalipsie zastanowiłam się, czy szeregowi
obywatele mają jakiś wpływ na nazewnictwo ulic w swojej dzielnicy? nowych
ulic? myślę, że forumowicze mieliby dużo fajnych pomysłów, w odróżnieniu od
urzędników... koło mnie np. jest ulica moim zdaniem bez nazwy - asfaltowa
dojazdówka do Fieldorfa, z 2003 lub 2004 r., równoległa do Kakowskiego, obok
kościoła nad jeziorkiem... taksówkarze pytają mnie ciągle o jej nazwę - czy
wiecie coś na ten temat? Mieszkam w otoczeniu "oryginalnych" ulic:
Poligonowej, Asfaltowej, Motorowej, Kompasowej... kiedyś blisko Szklanych
Domów i Romea i Julii... a ostatnio urzekła mnie nazwa ulicy Ku Wiatrakom
(sic!) w Bydgoszczy : )
nazwy można by oczywiście tworzyć wg różnych kluczy... jakie mielibyście
propozycje?? zmienilibyście nazwę ulicy, na której teraz mieszkacie??
a nawet jeśli nie pozwolą nam ponazywać ulic Grochowa, Gocławia, Kamionka, to
możemy sobie stworzyć mapę wirtualną : ) Ja bym chciała mieszkać na ulicy
Japońskiej Wiśni : )
(kto zgadnie, skąd ta nazwa?)
pozdrawiam wakacyjnie!
em.
ps. to jest wątek z przymrużeniem oka - konradzie.boryczko - uprzedzam Twój
komentarz : )
Obserwuj wątek
    • konrad.boryczko Re: Nazewnictwo ulic a obywatele 03.08.05, 15:47
      A jakiego komentarza ode mnie sie spodziewasz? Watek mi sie podoba (a jesli by
      sie nie podobal, to co z tego?), nawet jest zwiazany z tematyka forum:)))))
      Admin (na wszelki wypadek pozdrawiam) oceni, czy z netykieta rowniez.

      Ad rem: Kiedys byla propozycja nazwania jakiegos placyku "Skwerem pudla,
      jamnika i ich produktow" (w oryginale dosadniej). O, to by bylo fajne:)
      pzdr.
        • e-mka Re: P.S. 03.08.05, 15:57
          napisałam, jak napisałam, bo jesteś surowym krytykiem wątków na tym forum ; )
          a jak nazywała się Fieldorfa? pamiętasz inne "stare" kuriozalne nazwy ulic
          Pragi Pd???
          • konrad.boryczko Re: P.S. 04.08.05, 08:36
            Na PPd niewiele ulic zmienilo swoje nazwy. Najwiecej bylo tego na Goclawiu: Al.
            Bieruta, ul. Zawadzkiego, Jozwiaka... Dla mnie najdziwniejsza zmiana byla
            jakiejs uliczki rownoleglej do Chlopickiego. Nie pamietam jak sie zwala, ale
            zupelnie niepolitycznie. Ze trzy lata temu przechrzcili ja na jakiegos ksiedza.
            Natomiast nazw "kuriozalnych" jakos nie kojarze. Na Grochowie tradycyjnie nazwy
            ulic tworzono na podstawie trzech kluczy:
            - powstanie listopadowe (od metra generalow, Szaserow, Grenadierow itp.)
            - od nazw miejscowosci, skad przybywali osadnicy (Otwocka, Sulejkowwska,
            Karczewska, Minska, Omulewska itp.)
            - od pojec wiazacych sie z postepem technicznym - taka przedwojenna mania
            (Motorowa, Samolotowa, Cyrklowa, Kinowa itp).
            Najciekawszy przypadek to ul. Czwartakow, ktora potem zostala nazwana
            Garwolinska:)
            Oczywiscie bylo juz na forum:))))))))))))))))))))))))))
            pzdr.
            • e-mka klucz lotniczy 04.08.05, 09:06
              konradzie, klucz techniczny na Gocławiu ma też podklucz lotniczy: os. Orlik,
              Wilga, Iskra, ulice Szkoły Orląt, Samolotowa właśnie, Polskich Skrzydeł,
              Awionetki (jest nawet sklepik Awionetka vis a vis Bauer Tower!), Orlego Lotu...
              nawet Dedala : )
              ale skąd np. ul. Trzech Diamentów??? (os. Wilga) oraz Jantarowy Szlak (os.
              Jantar)??? ; )
              • konrad.boryczko Re: klucz lotniczy 04.08.05, 09:28
                Pisalem o kluczach grochowskich:)) Wyraznie:)))))))))))))))
                Na Goclawiu oczywiscie rzadzi klucz lotniczy. Jantarowy Szlak (BTW m.in. dwa
                obskurne wojskowe slumsy) jest na Os. Jantar, zatem zagadka pewmnie wyjasniona.
                pzdr.
                P.S. Ciekawe skad na Goclawiu ul. Jugoslowianska? Pasowalaby raczej na Saska
                Kepe (i juz mamy kolejny klucz).
                • e-mka Re: klucz lotniczy - szybowce 29.08.05, 09:40
                  to ciekawa informacja, dziękuję za wyjaśnienie zagadki "Trzech Diamentów"
                  (czyli Diamentowej Odznaki Szybowcowej)... uzupełnię tylko, że Orlik, Jantar,
                  Iskra i Wilga to nazwy słynnych polskich szybowców (były też m.in. Sęp, Mucha,
                  Jastrząb, Jaskółka, Bocian, Czapla, Zefir, Foka, Cobra : )) ... na Gocławiu
                  Aeroklub Warszawski (ze świetnymi przedwojennymi tradycjami; po 1956
                  przechrzczony na Aeroklub PRL) zaczął działalność w 1945 roku, z uwagi na
                  rozpoczętą jeszcze przed wojną likwidację lotniska Pole Mokotowskie... przed
                  1939 r. na Gocławiu przygotowywano teren pod lotnisko komunikacyjne, jednak w
                  1945 r. zniwelowano teren i rozpoczęto budowę hangaru... a Rogalski, patron
                  innej gocławskiej ulicy, był konstruktorem w Instytucie Aerodynamicznym na
                  Politechnice Warszawskiej,
                  em.
              • konrad.boryczko Re: P.S. 04.08.05, 13:38
                Hm.A moze by tak wreszcie ul. Mycielskiego na odcinku Paca-Kobielska nazwac
                inaczej? Chyba nic tam nie ma adresu, ale jednak czesto na tym wlasnie kawalku
                ludzie szukaja urzedu skarbowego.
            • Gość: marian Re: P.S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 15:28
              Z pewnościa nie wiecie gdzie znajduje sie ulica Gąsienicowa?
              Otóz w Starym Wawrze, pomiędzy torami kolejowymi a w miare nową ulicą
              Łysakowską. kto na miłośc boską tę nazwę wymyslił nie mam pojęcia ale
              intelektem nie błysnął. Nazwa parszywa, moze miała wkomponowac sie w inne
              ogrodowe nazwy takie jak Botaniczna, Storczykowa. Ogólnie rzecz umując w Wawrze
              nazwy ulic powstawały bez żadnego klucza, sa tak róznorakie że w żaden sposób
              uporządkowac się nie dadzą / zupenie jak władze tejże gminy /.
              • konrad.boryczko Re: P.S. 05.09.05, 08:50
                Na ksiezach (czy jak to mowia niektorzy ksiedzach) sie nie znam i nie musze.
                Natomiast IMO nic nie usprawiedliwia zmiany nazwy ulicy. Jeszcze w jakims tam
                stopniu jestem w stanie zrozumiec przemianowanie nazwy historycznie nieslusznej,
                ale tego ten przypadek zupelnie nie dotyczy.
                Jezeli ten Pan byl laskaw sie zasluzyc dla okolicy, powinien uhonorowac jakis
                bezimienny placyk czy nowa uliczke. Zmiana nazwy istniejacej to jak dla mnie
                jest palenie ksiazek. Zalosne.
                pzdr.
    • w_v_w Re: Nazewnictwo ulic a obywatele 03.08.05, 16:01
      e-mka napisała:

      : ) Ja bym chciała mieszkać na ulicy
      > Japońskiej Wiśni : )
      > (kto zgadnie, skąd ta nazwa?)

      Bardzo prosze "masz" w prezencie ;D

      Ulica japońskiej wiśni

      Szare ulice, szare balkony,
      z widokiem na inne szare balkony,
      szare żony, szare spódnice,
      z widokiem na nowe szare spódnice,
      gdzieniegdzie jeszcze kocie łby,
      a w kocich łbach kocie sny.

      Ulica japońskiej wiśni
      niech ci się przyśni
      co jakiś czas,
      ulica japońskiej wiśni niech się wymyśli
      w purpurze gwiazd.
      Purpurą do góry, purpurą w dół,
      na końcu purpury Kanada i księżyc na stół.

      Szare kominy, ptaki bezskrzydłe
      z widokiem na inne ptaki bezskrzydłe,
      szare serca, biedne liczydła,
      z widokiem na randkę z innym liczydłem.
      Gdzieniegdzie jeszcze małe drzwi
      a w małych drzwiach śmieszne sny.

      Ulica japońskiej wiśni
      niech ci się przyśni
      co jakiś czas,
      ulica japońskiej wiśni niech się wymyśli
      w purpurze gwiazd.
      Purpurą do góry, purpurą w dół,
      na końcu purpury Kanada i księżyc na stół.
      Ulica japońskiej wiśni...
      Ulica japońskiej wiśni...

      /Agnieszka Osiecka/

      Pozdrawiam
      Wawerka
      -
      Fac te ipse felicem...
    • u-boot_88 Ul. Gen. Romana Abrahama 03.08.05, 16:31
      Ale potocznie wszyscy mówia ulica Abrahama. Pamiętam, że przy okazji nadawania
      tej ulicy imienia Generała, niektórzy mieszkańcy nie życzyli sobie mieszkać
      przy ulicy "jakiegos Żyda" :)))
    • Gość: ewak Re: Nazewnictwo ulic a obywatele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 18:45
      W zeszłym roku dowiedziałam się, że Samorząd Osiedla Kamionek planował jakieś
      działania związane z Kamionkowską Starówką. Bardzo mi się ta nazwa spodobała.
      Poza tym Kamionek jest cały zabytkowy choć niestety taki zaniedbany. Ale gdyby
      go rewitalizować, Kamionkowaska Starówka stałaby się sławna i turyści by tu
      walili - jak nie przymierzając na... Starówkę.

      ewak
    • odpi Re: Nazewnictwo ulic a obywatele 03.08.05, 19:47
      a jakby się e-mce ulicą Kwitnącej Akacji przejść zdarzyło ?

      Może nazwa nie tak poetycka jak Japońskiej Wiśni.
      Z tym, że ta ulica jest i to od dawna.
      I, czy to obywatel, czy to komisja, czy też urząd, nazwie tej byt nadali to do
      dzisiaj wstydzić się nie muszą.
      Nazwy oczywiście :))) bo stan nawierzchni wg reguł wawerskich na niej
      obowiązuje.

      ps. wyprawa w ten "kwartał" ulic ze wszech miar wskazana, oczywiście najlepiej
      w czasie kwitnienia ... rosnących tam robinii i innego zioła.
        • odpi Re: Nazewnictwo ulic a obywatele 03.08.05, 20:30
          Ten autopek to tak 1/6 Kwitnącej Akacji swoją trasą zahacza i śmiga w prawo do
          Podmokłej.
          A reszta tych "alej" to coś mi się zdaje nadal skała macierzysta ...albo
          popeerelowski zużel, z domieszką gdzieniegdzie trawki .... z pojemników
          kosiarek :)
          ps. fajne są te podpórki e-mki, bo to forum w kierunku służb specjalnych jakąś
          rupturą się umizgiwać zaczynało :))
          Pozdr.
          • e-mka za humorem : ) 03.08.05, 20:44
            właśnie się zastanowiłam - dlaczego nazwy ulic to taka (nad)poważna dziedzina??
            Ci wszyscy bohaterowie, wyzwoleńcy, szaserzy, grenadierzy, kirasjerzy,
            generałowie muszą czuć się zmęczeni... ja byłabym za humorem! gdyby tak Saską
            Kępę wyposażyć w ulice Jednej Joanny, Słodkiej Marzenki, Małgośki, Niech Żyje
            Balu, dorzucić Szarą-Nagą-Jamę albo chociaż Rondo Wiatraczne, na Gocławiu
            ufundować ul. Ballady o Dobrym Dresiarzu, dorzucić alejkę Tolka Banana, a
            aluzje literackie to tylko jeden trop! wszyscy by o nas pisali i
            zazdrościli : ) żadna gmina by tak nie miała!
            • odpi Re: za humorem : ) 03.08.05, 21:17
              e-mka napisała:
              > Ci wszyscy bohaterowie .....zmęczeni

              Dlaczego takie "bohaterskie" to nazewnictwo naszych ulic?
              Pewnie dlatego, że nas na pomniki spiżowe dla kazdego z osobna bohatera nie
              stać. A betonowe się źle kojarzą ;)
              Zresztą gdyby sie pojawiły,
              to upilnować wtedy ciężko,
              znikałyby jak te rzeżby z pozajakościowej stali nowohuckiej w których
              dopatrywano się ukrytego piękna w sąsiednim wątku :)

              I tak to mamy niemalejącą listę bohaterów-kandydatów do nazw ulic.
              Tylko ulic nowych brak zeby wszystkich z listy obdzielić.
              Ciężko będzie więc "Słodkiej Marzence" do spisu nazw ulic sie podłaczyć,
              ale "Małgośce" to kto wie, kto wie ;)





              • e-mka intuicja 03.08.05, 21:52
                odpi, co za, hmm, intuicja : ) chyba pójdę spać, żeby się nie sypnąć : )
                nadal nie wiem jednak, czy obywatele mają jakiś głos w sprawie nazewnictwa
                ulic? czy trzeba zebrać jakąś listę podpisów ? uruchomić inicjatywę społeczną?
                dojścia mieć? kim są decydenci? dlaczego ktoś może nazywać, a my nie?
                nic o nas bez nas! ; )
                em.
      • e-mka Re: Nazewnictwo ulic a obywatele 03.08.05, 20:19
        ładna nazwa : )) ładniejsza, niż Kakowskiego... wszyscy znajomi mnie pytają, a
        kto to ten Kakowski był i gdyby nie tabliczka przy wejściu do Dropsa
        (delikatesy) to, wstyd, nie wiedziałabym nic a nic... roślinna nazwa jakaś,
        kwiatowa, bardzo by mi odpowiadała : )
        albo takie np. Rondo Róż - aliteracja miła dla ucha, powiew francuskiej
        perfumy, szyk i szał : )
        za to mój pierwszy warszawski adres to była Maszynowa, nomen omen : )
          • e-mka Kard. A. Kakowskiego 03.08.05, 20:49
            tak odpi, chodzi właśnie o kardynała K! nazwa jest długaśna i kłopotliwa... nie
            wiem, czy w dokumentach pisać tylko Kakowskiego czy Kard. A. Kakowskiego... w
            urzędzie dzielnicowym do dowodu wpisali mi dziwacznie Kakowskiego, Kard. A. : (
            męczy mnie ta nazwa i stąd bym chciała coś zmienić!
                • Gość: Marek Re:wojskowa ulica IP: *.rtr.pw.edu.pl 04.08.05, 08:39
                  A jak Wam się podoba nazwqa 21 Pułku Piechoty Dzieci Warszawy w skrócie
                  ewentualnym 21 pp Dzieci W-wy?
                  To straaaasznie długa ulica na Gocławiu od Messsnera do Witoszyńskiego, może być
                  odwrotnie. 4 budynki, ale numery od 1 do 11 - tylko nieparzyste
                • odpi Re: Kard. A. Kakowskiego 04.08.05, 10:53
                  możliwe że Esmeralda_pl na tajnych kompletach wiedzę o przedwojennym purpuracie
                  zdobywała
                  mimo żem w praskiej skarbnicy wiedzy kapciami pod ławką szurał, Kakowski nie
                  był w kursie historii wymieniany szczególnie głośno jako członek Rady
                  Regencyjnej
                  na religii owszem ale to było w czasach gdy przedmotu tego nauczano poza
                  placówkami postępowej oświaty
                  Tak czy inaczej tabliczkę upamietniającą się zobaczy bo warto.
                  • e-mka Re: Kard. A. Kakowskiego 04.08.05, 11:02
                    zapraszam, zapraszam : ) tabliczka jest na ścianie domu Kard. A. Kakowskiego
                    pod numerem 8 : )
                    w moje skarbnicy wiedzy uczono mnie głównie o płk. Załuskim, śpiewaliśmy hymn
                    szkoły:

                    Zbigniew Załuski, nasz patron szkolny,
                    Każdy z nas jego imię czci dziś!
                    On nam przepustkę dał do historii,
                    Jesteśmy dumni, że on to my!
                    : )) tyle lat, a ja nadal to pamiętam!
                        • esmeralda_pl Re: Kard. A. Kakowskiego 04.08.05, 11:35
                          no właśnie... nie wiem jak ty Konradzie, ale ja powiem tak... jednak edukacja w
                          Warszawie stoi na wyższym poziomie :) nawet jeżeli chodzi si e do przeciętnego
                          liceum, czy podstawówki na Pradze Północ
                          • esmeralda_pl Re: Kard. A. Kakowskiego 04.08.05, 11:39
                            A swoją drogą zastanawia mnie brak jakichkolwiek zainteresowań u ludzi... znam
                            takich z Ursynowa (swoją drogą tam większość to przyjezdni), którzy na ul.
                            Filipiny Płaskowickiej mówią ul. Płaskowicka i gdy zwróci im się uwagę to
                            mówią: a co mnie to, skoro ja i tak nie wiem kto to... A encyklopedii w domu
                            nie ma? ze zwykłej ciekawości warto sprawdzić...
                            Ale jka rozumiem, że ta pogoń za pieniędzmi w Warszawie zamyka na wszystko oczy
                            • odpi Re: Z przymrózeniem oka a może i bez Esmeraldo_pl 04.08.05, 12:43
                              Pieniądz jest po to żeby pogoń za nim urządzać,
                              wiedza po to żeby ją zdobywać,
                              a netowe forum służy do wymiany poglądów.

                              Ale ja rozumiem, że ta zdobyta przez Ciebie w pogoni myślę sobie wiedza,
                              nie całkiem zgrabnie tu użyta została, bo świadomie oceniasz dyskutantów.
                              I do ocen świadomie innych werbujesz np. k.b
                              Czyli jak w tym Twoim ogólniaku powściągliwości i pracy uczyli?
                              I po co tyle pytajników?




                                • e-mka do esmeraldy_pl & odpi 04.08.05, 13:04
                                  moi drodzy, nie kłóćcie się proszę : ) ja wcale nie poczułam się urażona, gdyż
                                  nie mam kompleksów związanych z wykształceniem ani pochodzeniem
                                  (niewarszawskim : ) ot, umknął mi jakoś Kardynał Kakowski : ) pośród długich
                                  lat edukacji : ) bywa : ) niektórym umyka i data bitwy pod Grunwaldem, ale to
                                  już na inny wątek : )
                                  em.
                                  • odpi Re: do esmeraldy_pl & odpi 04.08.05, 15:52
                                    temperatura wzrosła
                                    wrzenia nie będzie
                                    Przyznaję, niepotrzebnie esmeraldę sprowokowałem,
                                    te "tajne komplety" powinny być opatrzone porządnymi uśmieszkami
                                    może w ilości mniejszej od ilości znaków zapytania z jej repliki,
                                    ale powinny.
                                    A dalej napiszę tak: w moim "miasteczku" nawet po dużej zadymie ludzie się
                                    przepraszają, wobec czego mam zamiar też to uczynić.
                                    Czyli przeprosiny dla;
                                    autorki tematu za psucie nastroju wątku wakacyjnego - pedagogiką,
                                    konrada za przywoływanie na świadka w sprawie,
                                    i Esmeraldy_pl za (nie do końca świadome) wkręcenie w sprawę.

                                    ps. a)konrada spróbuję "przekupić" informacją której poszukiwał,
                                    o kosztach pewnego ogrodzenia. W "... grodzić Skaryszak ..." jest zawarta.
                                    b) po obiedzie inaczej się myśli :)


                              • konrad.boryczko Re: Z przymrózeniem oka a może i bez Esmeraldo_pl 04.08.05, 13:03
                                Wyjasnienie. Staram sie nie oceniac ludzi, tylko ich poglady. I dyskutowac ad
                                rem, nie ad personam. Nie zawsze sie to udaje, takie zycie. Np. niedawno
                                ocenilem krytycznie esmeralde, czego sie nie wstydze:)))
                                Moj post nie ocenial ludzi. Pozwolilem sobie na polemike nt. szoklnictwa w
                                ogole. Wiem, ze to nie na temat, ale co to komu przeszkadza.
                                Powstrzymam sie od komentarza na temat formy i tresci:)) Dyskutujmy i nie
                                walczmy. Nikt nie ma obowiazku czytac wszystkich postow na forum. I zgadzac sie
                                z czymkolwiek.
                                pzdr.
                            • Gość: Staś Re: Kard. A. Kakowskiego IP: *.aster.pl 28.08.05, 11:09
                              Nie przejmuj się, znam takich którzy od zawsze bywali na "Oczkach", Stykach",czy
                              na "Strusiej". Ot jedni zastanawiają się zkąd się nazwa wzięła, a inni nie.
                              A jeszcze gorzej jak się jakiemuś nieukowi pomyli generał z marszałkiem,
                              Franciszek z Michałem, a Żymirski z Żymierskim i wyjdzie z tego Międzyborska -
                              autentyk z lat 50-tych.
                              • e-mka Międzyborska 28.08.05, 20:55
                                hmm, to ciekawe, co piszesz, ale nie jestem pewna, czy dobrze Cię zrozumiałam -
                                czy mógłbyś rozwinąć wątek nt. pochodzenia nazwy ul. Międzyborskiej?
                                em.
                                • Gość: staś Re: Międzyborska IP: *.aster.pl 30.08.05, 14:11
                                  Od przedwojnia ulica (od wału Szwedzkiego do Grochowskiej)nazywała się Gen.
                                  Franciszka Żymirskiego-patrz Powst. Listopadowe (zginął w bitwie Grochowskiej.
                                  Natomiast w latach 1890-1989 żył sobie Michał Żymierski ps. Rola. Tak naprawdę
                                  nazywał się Michał Łyżwiński (omen jakiś czy co?). Był oficerem Legionów, ale w
                                  1927 upaprał się w aferze gospodarczej- skazany na 5 lat odsiadki, zdegradowany,
                                  wyrzucony z armii wyjechał z Polski i komunistą został. Powrócił szlakiem od
                                  Lenino do Berlino w stopniu marszałka. Ale po paru latach podpadł władzy ludowej
                                  (nawrócił się czy co?).Resztę zrobili niedouczeni urzędnicy w 1954 llub 55 roku.
                          • konrad.boryczko Re: Kard. A. Kakowskiego 04.08.05, 11:41
                            Zgoda, jesli mowimy w czasie przeszlym. Od paru lat widze tendencje wrecz
                            odwrotna. Szkoly w mniejszych miejscowosciach, czy wrecz wiejskie, sa z reguly
                            lepiej wyposazone, klasy mniej liczne itp. No i "cialo" czesto trafia z
                            powolania, a nie z selekcji negatywnej. O dziwo? Niekoniecznie...
                            pzdr.
    • e-mka Sokół & Orzeł 29.08.05, 09:51
      a jaka jest geneza nazw niegdysiejszego kina oraz nadal działającego (?) klubu
      sportowego? Czy "Sokół" to również na cześć polskiego szybowca?
      em.
      • konrad.boryczko Orzel 29.08.05, 10:07
        Klub Orzel dziala jak najbardziej. Zreszta na forum cyklicznie pojawiaja sie
        zapowiedzi roznych imprez. Ostatnio wypiekniala nam trybuna i w ogole calosc
        lekkoatletyczna. Natomiast tor kolarski nie jest juz nawet ruina.
        Skad nazwa? Nie wiem. Ale juz przed wojna w tej okolicy byl stadion. Jesli
        wierzyc starym planom, to znajdowal sie on miedzy Siennicka a Podskarbinska, ale
        po poludniowej stronie Dwernickiego. Nie wiem jak sie nazywal.
        pzdr.
    • e-mka Gocław & Grochów 22.03.06, 20:02
      Przeczytałam w encyklopedii, że Gocław to imię pochodzenia
      starosłowiańskiego : ) Oznacza: godny, sławny, czcigodny. Zdrobnienie -
      Gocławek. I wszystko jasne : )
      A skąd nazwa Grochów? Od pól grochowych? Czy przy Wiatracznej były wiatraki?
      Czy mamy inne nazwy z klucza „wiejskiego”?
      • pol-a Re: Gocław & Grochów 22.03.06, 21:24
        O wiatrakach na Wiatraku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=24314640&a=24414448
        Etymologia nazwy Grochów ginie w pomroce dziejów, ale chyba trzeba wierzyć
        onomastykom, którzy uważają, że prawdopodobnie jest pochodzenia "odroślinnego"

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka