Dodaj do ulubionych

Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy

    • Gość: andy Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy IP: *.tkb.net.pl 02.01.04, 16:20
      do wisły wpływa bug,narew.przy tych rzekach są
      wioski,miasteczka,i miasta.za komuny każdy szczał i srał i to
      wszystko spływało do wisły,warszawiacy od dawna tą wodę pili i
      piją , po co tyle szumu wokół tej sprawy.mówi się na zdrowie.
    • Gość: Ewa Mozna sobie samemu wode oczyscic! Odwrocona osmoza IP: *.vie.telering.at 02.01.04, 16:20
      Nie rozumiem tego zamieszania. Woda w Warszawie zawsze byla kiepska (mieszkalam
      tam latami), ale w chwili obecnej nie ma problemu, aby sobie wode dla wlasnych
      potrzeb oczyscic. Male urzadzenie do odwroconej osmozy jest znane od lat i w
      USA kosztuje niecale 90 USD. Jest to cena, ktory zaplacilam, aby miec zdrowa,
      czysta wode bez zanieczyszczen. Dla sasiadow sciagnelam juz 3 takie zestawy,
      mieszcza sie w pudle 0,5 x 0,5x 0,5m , wazy to kolo 16 kg i moze mi dac prawie
      300 litrow czystej wody dziennie.
      Jezeli kogos to interesuje:
      cgi.ebay.at/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=2368677953&category=20684
      Trzeba sie liczyc, ze jeszcze dlugo nie bedzie dobrej wody w miescie, wiec moze
      warto sie czyms takim zainteresowac.

      • Gość: Waldek Re: Mozna sobie samemu wode oczyscic! Odwrocona o IP: 217.153.77.* 02.01.04, 16:56
        Ja bym nie proponował używania filtrów działających na zasadzie odwróconej
        osmozy. Czytałem wiele na ten temat i dowiedziałem się, że są po prostu nie
        zdrowe. Co prawda to co uzyskujemy to czyste H2O, ale równie dobrze mógłbym
        wypić sobie wodę destylowaną. Co prawda do zestawu dołączają mineralizator, ale
        co z tego jeśli organizm ludzki nie przyjmuje takich minerałów. Ja radziłbym
        użycie filtrów z lampą UV. Sam używam filtrów, które instaluje się pod kranem i
        mam naprawdę świeżutką wodę z naturalną zawartością minerałów :-)) Jeśli kogoś
        interesują takie urządzenia to tu jest: www.yazamco.com.pl
        • Gość: Ewa To Waldka - to juz dawno nieprawda IP: *.vie.telering.at 03.01.04, 18:48
          Ja bym nie proponował używania filtrów działających na zasadzie odwróconej
          > osmozy. Czytałem wiele na ten temat i dowiedziałem się, że są po prostu nie
          > zdrowe. Co prawda to co uzyskujemy to czyste H2O, ale równie dobrze mógłbym
          > wypić sobie wodę destylowaną. Co prawda do zestawu dołączają mineralizator,
          ale
          >
          > co z tego jeśli organizm ludzki nie przyjmuje takich minerałów. Ja radziłbym
          > użycie filtrów z lampą UV. Sam używam filtrów, które instaluje się pod kranem
          i
          >
          > mam naprawdę świeżutką wodę z naturalną zawartością minerałów :-)) Jeśli
          kogoś
          > interesują takie urządzenia to tu jest: www.yazamco.com.pl

          Jestem technologiem zywnosci, od bardzo wielu lat. Wiem o czym pisze, Ja
          rowniez uczylam sie na studiach, ze woda destylowana jest niezdrowa. W
          miedzyczasie skorygowano znacznie te wnioski, jak zreszta bardzo wiele innych.
          Woda mineralna z butelki nie jest przyswajalna przez czlowieka. Te zwiazki sa
          biologicznie nieaktywne (wynika to z samej metody nalewania), odkladaja sie w
          organizmie i n.p. wapno powoduje zwapnienie. Aby takie nieorganiczne zwiazki
          (bo tylko takie znajduja sie w wodzie mineralnej) byly przyswojone, nalezaloby
          taka wode uaktywnic (tu nalezaloby wprowadzic caly wyklad o uaktywnianiu wody,
          o podnosieniu jej energii przez przeniesienie elektronow na wyzsze orbitale, o
          dostarczeniu wodzie dodatkowego negatywnego naladowania, ale to za duzo jak na
          takie forum). Obecnie uznaje sie za zdrowa wode bardzo slabo zmineralizowana,
          czyi praktycznie nie przewodzaca pradu (przewodnictwo ponizej 20 µSi),
          redukujaca o wartosci rH2 ponizej 27. Nie sa to jednostki ogolnie znane, ale
          polecam internet.
          Wprowadzenie wylacznie lampy UV (czyli promieniowania nadfioletowego) zabije
          wylacznie bakterie, ale nie usunie zadnych zanieczyszczen, ktore sie w wodzie
          znajduja. W moim urzadzeniu do odwroconej osmozy tez mam zamontowana taka
          lampe, ale tylko po to, aby mi filtry nie zarastaly.

          Zdaje sobie sprawe, ze moja wypowiedz wywola usmiech niedowierzania, ale
          prosze mi wierzyc: zwiazki mineralne, w przyswajalnej, organicznej formie,
          przyjmuje czlowiek w zadowalajacej ilosci wraz z pozywieniem, niech wiec woda
          robi to, co powinna: byc dobrym, zdrowym rozpuszczalnikiem. W tym celu nalezy
          zrobic wszystko, aby byla ona bez zanieczyszczen.

          Stosujemy w rodzinie ta wode od dawna, nie mamy zadnych brakow (te rzeczy daje
          sie analizowac, n.p w czasie badania krwi), na poczatku czulismy usuwanie sie
          roznych zlogow (zwanych szlaka w literaturze), biegalismy czesciej do WC, ale
          teraz wszystko sie ustabilizowalo, a nasze zdrowie bardzo sie poprawilo.

          Prosze wiec nie czytac tendencyjnych repartazy producentow wod mineralnych,
          tylko aktualne wyniki badan zywieniowcow.

          Jeszcze raz: lampa UV pod kranem niczego z wody nie usuwa, dalej zostaja
          pestycydy, azotany, metale ciezkie i pochodne ropy. Gina tylko bakterie. Polska
          ma co prawda ostre przepisy prawne dotyczace wody pitnej, ale ich nie jest w
          stanie przestrzegac. Podobnie jak wiele krajow EU (tutaj chyba Anglia moze
          poszczycic sie wyjatkowo kiepska woda).


          • Gość: RAFAL Re: To Waldka - to juz dawno nieprawda IP: *.bb.online.no 03.01.04, 19:05
            Dzieki pani Ewo za jeden z najlepsztch listow na temat wody jaki dotychczas
            jako expert przeczytalem od paru lat.
            Nie ma Pani pojecia jak bisko i jak daleko jednak jestesmy od celu tzn
            aby normalni konsi\umenci a co najwazniejsze tzw technokraci cos rozulieliz
            tego czy jest a wlasciwie BYAL WODA ktorej tak czesto nipojmujemy.
            Chodzi tu glownie o jej H"O"H wlsnie co to takiego te "" "" itd

            Jak narazie widze ze mamy sobie dozo do pogratulowania i
            pragne zdzwonic do Pani i poruszyc pare chem fizycznych nowosci
            0047 986 738 00 bizwater@hotmail.com
            • Gość: Rafal B Wazne PL Re: To Waldka - to juz dawno nieprawda IP: *.bb.online.no 25.02.04, 07:47
              Gość portalu: RAFAL napisał(a):

              > Dzieki Pani Ewo za jeden z najlepsztch listow na temat wody... jak dotychczas
              > i jako expert, przeczytalem po raz pierwszy od paru lat.
              > Nie ma Pani pojecia jednak jak bisko i jak daleko jestesmy od celu
              tzn
              > aby normalni konsi\umenci a co najwazniejsze tzw technokraci cos rozumieli z
              > tego czym jest a wlasciwie BYLA WODA , ktorej tak czesto nie juz dzis
              pojmujemy.

              > Chodzi tu glownie o jej H"O"H wlasnie ...co to takiego te "" "" ? itd.
              >
              > Jak narazie widze ,ze mamy sobie dozo do pogratulowania i
              > pragne zdzwonic do Pani i poruszyc pare chemiczno - fizycznych nowosci
              > 0047 986 738 00 bizwater@hotmail.com
              Czy ktos moze zrobic sympozjum na ten temat
              bedziemy przodujaca gospodarka jesli chodzi i zadbanie o wody kraju i Europy.
              Ten list nnalezy potraktowac jako najwieksza szansa dla Polakow po II wojnie
              swiatowej.
              ja tu testuje wiel stron myslenia Kraju w ktorym nie bywalem od 1975 roku
              wieceja niz 27 dni na co mnie swietnie stac i mi to wyszlo na dobre jesli
              chodzi o zawod dorradcy do wyjatkowych spraw tzw nieprzecietnych.
              Starty na jakosci wod sa rzeczywiscie wyjatkowo nieprzecietne..
    • Gość: julia Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 16:29
      Pijecie brudną śmierdzącą wodę i jeszcze za to płacicie. Może wodociągi
      poniosłyby koszty swych błędów?
    • Gość: Ryś Ochódzki Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.04, 16:30
      Cały urok mieszkania w Wszawie.
    • Gość: Kid Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy IP: *.aster.pl / 10.66.3.* 02.01.04, 16:30
      Proponuję zbadać wodę pod kątem zanieczyszczeń biologicznych.
      Nie wierzę, że nie ma w niej pierwotniaków, pasożytów i innego
      świństwa. W kręgach wterynaryjnych po cichu mówi się, że nasza
      kranówa pełna jest lamblii - pasożytniczych pierwotniaków,
      atakujących trzustkę i dwunastnicę Jak paskudne są te żyjątka
      przekonałam się, gdy złapał je mój kot. "Dzięki" kranówie
      właśnie :-(
    • Gość: Neti Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy IP: *.sasiedzi.pl 02.01.04, 19:35
      Pan rzecznik Bojemski ma złe informacje, skoro twierdzi, że stan wody się
      poprawia, albo po prostu nie chce przyjąć do wiadomości, że smród wody z dnia
      na dzień jest coraz dotkliwszy. Ciekawe jak długo to jeszcze potrwa. Ale znając
      nasz kraj, bardzo długo....
    • Gość: As Hydrozagadka! Tu potrzebny jest... AS... IP: *.acn.pl 02.01.04, 23:09
      Hydrozagadka! Tu potrzebny jest AS! Doktor Plama powrócił z nowym nikczemnym
      planem... Mistrz Kondratiuk to przewidział...
    • Gość: Konsument Woda smierdzi od dawna IP: *.chello.pl 03.01.04, 00:36
      Tą scierą czuc conajmniej od kilku miesiecy, ale dotychczas tylko od czasu do
      czasu tak intensywnie. Jestem pewien że to coś szkodliwego dla zdrowia i nikt
      nigdy nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. Aż strach pić.
    • Gość: syzmon Hydrozagadka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 12:02
      To niech pan sie zgłosi z córką do jakiegoś instytutu by stwierdzili od czego
      to uczulenie, jak stwierdzą to będziemy wiedzieli co (i kto) nam zatruł kochaną
      wisłę z potrzebną wodą...
    • Gość: H2O woda junga z wodociunga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 15:41
      Nasza woda jest cudowna !!! Szczególnie uwielbiam ja pić bez przegotowania ,
      a najlepiej prosto z rury kiedy jest taka chłodniutka :)
      Pozdrawiam wszystkich - woda z krana jak śmietana !!!
      ps. jak komuś śmierdzi to niech użyje troche mydła - będzie git !
    • Gość: MaQ Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.01.04, 11:39
      Na Mokotowie woda śmierdzi koszmarnie. Boimy się nie tylko pić tę wodę, nawet
      po przegotowaniu, ale również myć się w niej. Jednak płacimy za nią coraz
      więcej, a odpowiednie służby nic nie robią, aby było normalnie.
    • Gość: wody! gdzie sa studnie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 12:54
      mieszkam na muranowie, gdzie tu jest studnia oligoceńska??
    • Gość: zuza Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy IP: 217.153.61.* 04.01.04, 21:42
      Ciekawe rzeczy wypisują, a niestety na gocławiu nawet wody oligoceńskiej z
      ujęcia przy Fieldorfa nie moszna się napić. Jest nie mniej śmierdząca od
      kranówy. Jeżeli sanepid stwierdził że nie jest "w normie" to jestem ciekawa co
      to za norma? Od dawna woda w wodociągach jest strasznej jakości. Po każdym
      deszczu ciepła woda z kranu leciala brązowa, a kogo to opchodzi? Nikogo! Ale
      oczywiście woda jest "w normie"! Ludzie zastanówcie się z czym wy chcecie wejść
      do Unii? Bez komentarza...
    • wujek15 Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy 04.01.04, 23:16
      cytat z jednego z postów
      Woda mineralna z butelki nie jest przyswajalna przez czlowieka.

      pytanie
      a jaka woda jest przyswajalna tzn się wchłania? jest przyswajalna ze
      strumienia, żródła?

      Te zwiazki sa biologicznie nieaktywne (wynika to z samej metody nalewania),

      pytanie
      jaki wpływ ma nalewanie wody ze źródła do butelki na aktywność związków? co to
      za tajemnicza metoda nalewania

      odkladaja sie w
      organizmie i n.p. wapno powoduje zwapnienie. Aby takie nieorganiczne zwiazki
      (bo tylko takie znajduja sie w wodzie mineralnej) byly przyswojone, nalezaloby
      taka wode uaktywnic (tu nalezaloby wprowadzic caly wyklad o uaktywnianiu wody,
      o podnosieniu jej energii przez przeniesienie elektronow na wyzsze orbitale, o
      dostarczeniu wodzie dodatkowego negatywnego naladowania, ale to za duzo jak na
      takie forum)

      w jaki sposób uaktywnia się wodę?, co to jest negatywne naładowanie? czy to
      samo co ujemne?

      czekam na odpowiedź
      • Gość: Ewa Odpowiedz dla Wujka 15 IP: *.vie.telering.at 05.01.04, 11:11
        Naprawde duzy wyklad na temat stanu wody i jej przyswajalnosci przekroczylby
        ramy tutejszej wypowiedzi. Wiec tylko kilka odpowiedzi: woda zrodlana posiada
        zwykle wszystkie potrzebne wlasciwosci, ktore obecnie sa przedmiotem wielu
        badan na swiecie. Ta woda podlega wielu ruchom, co powoduje, ze dostarczona
        jest jej energia, powodujaca przeskok elektronow na wyzsze orbitale. Wracajac
        na nizsze, oddaja one ta energie, a ta moze wykorzystywac organizm.
        Jednoczesnie woda przeplywa przez zloza kwarcow, te jako zwiazki krzemowe, maja
        wlsciwosci kondensatorow, czyli zatrzymuja elektrony pochodzace z naturalnego
        promieniowania beta. Czyli taka woda jest redukujaca (w swietle czysto
        chemicznym). Jej wyzszy pozion energetyczny, nadmiar elektronow
        (neutralizujacych m.in. wolne rodniki) to jest to, czego organizm potrzebuje.
        W czasie nalewania wody na normalnych liniach do napelniania zostaja usuniete
        te nadmiary, linie sa dobrze uziemnione, bo inaczej one by nie pracowaly.
        Ale to uaktywnienie wody (polecam internet, hasla: Schausberger, GIE Wasser,
        Superionisiertes Wasser, Volvic, Hunza Wasser, Vortex, niestety nie wiem, czy
        sie po polsku cos znajdzie), to juz wyzsza szkola uzdatniania. Na temat
        wlasciwosci takiej wody istnieje juz bardzo duzo publikacji, polecam informacje
        udostepnione przez dr Patricka Flanagana.
        Na poczatku nalezaloby jednak zadbac, aby z wody przynajmniej zostaly usuniete
        zwiazki szkodliwe. Dlatego moja propozycja zadbac o to samemu, bo nie mozna
        liczyc, ze sie cos w Warszawie zmieni. Studiowalam tam wiele lat temu i wtedy
        tez lecialy pomyje.

        • d.z Re: Mnie zastanawia tylko jedno 05.01.04, 11:23
          Spokój jaki wokół całej sprawy panuje.
          Jeszcze niedawno głośno mówiono o możliwości odwołania zabawy sylwestrowej pod
          PKiN ze względu na terrorystyczny atak.
          W przypadku śmierdzącej wody płynącej z kranów "nabrano wody w usta"!
          Czy rzeczywiście odpowiedzialni za ten stan ludzie nie zdają sobie sprawy z
          paniki i popłochu paraliżującego połowę miasta jakie mogły by zostać wywołane
          gdyby jakaś plotka pojawiła się, że wodę zatruto!!!!
          To nie jest w porządku wobec nas mieszkańców skazanych na tylko taką wodę!!!
          • Gość: jakob Re: Mnie zastanawia tylko jedno IP: 217.153.179.* 05.01.04, 14:01
            Mnie to wogóle nie zastanawia gdyż jest oczywiste,że MPWiK ma nas w dupie a
            jednocześnie mamy płacić za dostarczanie ścieków gotowych do konsumpcji, jeśl
            nie wiadomo dla czego woda smierdzi zgniłą szmata to należy zaprzestać jej
            dostaw postawić beczkowozy i nie wystawiać za ten okres rochunków za dostawę
            wody.
    • Gość: Wisteria Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy IP: *.lentza35.waw.pl / *.crowley.pl 05.01.04, 15:17
      Śmierdział cały dom, świeżutko wyprane rzeczy, jedzenie, skóra po myciu piekła
      niesłychanie. Ponadto, jak wszystko inne - śmierdziała. W Sylwestra sprawę
      poruszono w telewizji. Jakiś ważniak powiedział wiele mądrych rzeczy, żeby
      uspokoić opinię publiczną. I co? Może woda nie śmierdzi na odległość, ale
      śmierdzi nadal. Szczególonie dobrze jest to wyczuwalne po jej ugotowaniu. A
      słlużby miejskie milczą... Czy Gazeta naprawdę nie może "rozdmuchać" tego
      tematu? Pozdrawiam i popijam wodę mineralną...
    • Gość: s Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy IP: *.chello.pl 05.01.04, 15:37
      Z tą wodą robi sie coraz większa afera. Smierdzi coraz gorzej. To bajki, że
      wszysko jest w normie. Chyba indyjskiej. Zastoiny "świąteczne" były już przed
      świetami. Do tej pory piłem tylko oligocenke ze źródełka ale teraz w kranówce
      nawet myć sie strach
    • Gość: zorro Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy IP: 212.160.148.* 23.01.04, 08:32
      A woda wciąż śmierdzi - jest już 23 stycznia czyli zaczyna mijać miesiąc od
      zastoiny i co nasze warszawskie rury się nie przemyły, a może ktoś do
      wodociągu podłączył się ze ściekami?
      • Gość: Pauli Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy IP: *.chello.pl 23.01.04, 11:58
        Moze nie , kolor na razie nie odbiega od normy:))
    • Gość: zorro Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy IP: 212.160.148.* 03.02.04, 09:49
      Na kabatach przestała śmierdzieć w niedzielę - Huraaaaa
      • paulix Re: Śmierdząca woda w kranach połowy Warszawy 09.02.04, 23:10
        Na Saskiej Kępie znów zaczyna śmierdzieć!!!!!
    • Gość: Barolo nadal nic w tej materii... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 20:26
      Prosze Panstwa!
      Nasza woda nadal spelnia wszelkie wymagania stawiane wodzie przezn. do celow
      sanitarnych...spelnia z nawiazka
      Jaki wniosek?
      Normy na wode w Polsce sa tak niedopracowane, ze szkoda gadac...przy tych
      normach cala Warszawa moglaby zginac, gdyby wprowadzono jakis typowy,
      nienormowany w Polsce wskaznik

      pijemy GNÓJ
      prosze mi wierzyc--jestem studentem wydzialu inzynieria srodowiska na PW i wiem
      o czym mowie
      pozdrawiam i zachecam do niekorzystania z kranow
      • Gość: K. Re: nadal nic w tej materii... IP: *.acn.waw.pl 12.02.04, 19:54
        Mieszkam na Stegnach. Woda zaczęła śmierdzieć jakies dwa dni przed Sylwestrem.
        Przyzwyczailiśmy sie do zapachu starej szmaty w łazience i na upranych
        ubraniach. Dzis rano ze zgrozą stwierdziłam, że woda zmieniła zapach na gorszy.
        Zajeżdża jakby szambem.Niedobrze mi sie robi na myśl, że będę musiała niedługo
        się umyć.
        Jak jest u Was? Jeśli śmierdzi, wydzwaniajcie do wodociągów, niech oni wiedzą,
        że nie jest OK. Ja tak robię. Niech oni się nie czują za komfortowo.
        • Gość: Maja Re: nadal nic w tej materii... IP: *.chello.pl 25.02.04, 20:48
          My już się poddaliśmy i kupiliśmy filtr do wody. Polecam.
          • Gość: RAFAL Re: nadal nic w tej materii...??????? 16 Mars IP: 80.213.42.* 16.03.04, 10:07
            Podaje do wiadomosci ze Waszawskie kranowe moge sprowadzic do perfekcji w 3
            tygodnie w CALEJ WARSZAWIE
            Wystarczy sie znac na nauce i osiagnieciach ludzi z Noblem
            co moge tez zademonstrowac dla wladz wodociagow i oczyszczalni wody w Warszawie
            tel 0047 986 738 00
            Prosze o namiar na osobe z WODOCIAGOW
            co moze chialsby wyjsc ze smrodu tej wody w 3-y tydnie
            za 100.000 U$
            mamy niezawodna technike i dokladnie zmieniajaca stan rzeczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka