Dodaj do ulubionych

Ronda, bus-pasy, szykany...

23.09.09, 14:46
ciagle mialem problem z okresleniem stopnia zidiocenia naszych mistrzow od drog. Ale juz nie mam.

Wiele, wiele lat temu usilnie molestowalem tate, aby do rodzinnej skody 105 S (43 KM) zamontowal spojlery z przodu i z tylu. Na pytanie po co, osmioletni synus mial odpowiedz: aby autko szybciej jezdzilo, bo synus kiedys w TV widzial szybkie auto ze spojlerami. Tata tlumaczyl malemu edkowi (imie zmienione ;)), ze to nie o spojlery chodzi, a o silnik, zawieszenie, uklad kierowniczy, hamulce. Generalnie auto nie pojedzie szybciej, a moze nawet wolniej, po zalozeniu spojlerow. Synus (edek) w koncu to pojal. Mial wtedy pewnie tak z osiem i pol roczku...

Hm, wydaje mi sie, ze nasi inzynierowie ruchu maja dokladnie tego samego typu problem, ktory mial osmioletni edek (imie zmienione ;)). Oni widzieli, podpatrzyli, przeczytali i wala "spojlery" na nasze drogi i wciaz sa strasznie zdziwieni, ze ani szybciej, ani lepiej, ani bezpieczniej nie jest. Wala wiec nastepne spojlery. Ciekawe kiedy ich "auto" zalamie sie pod ciezarem ich eksperymentow, nie majacych wsparcia w "silniku, hamulcach, ukladzie kierowniczym" itp?
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Ronda, bus-pasy, szykany... 23.09.09, 15:17
      Obilo mi sie o uszy cos takiego:

      Berlin - ponad 100 km bus-pasow

      Warszawa - okolo 30 km

      Powierzchnia Warszawy to okolo 520 km2, Berlina blisko 900 km2. Berlin posiada
      metro, s-bahn, obwodnice i autostrady (zapewne bez buspasow). Warszawa tego nie
      ma i nie potrafi nawet wykorzystac potencjalu tej jednej, jedynej linii metra,
      ktora ma, nie komunikujac nalezycie calych czesci miasta ze stacjami. Jesli
      podchodzic do kwestii ilosci bus-pasow "powierzchniowo", to Warszawa powinna
      miec ich powiedzmy gora 50 km, aby nie wyprzedzic znaczaco Berlina. Oprocz tego
      powinna miec kilka linii metra, kilka "ringow" obwodnic, kolejke miejska i
      podmiejska i autostrady lokalne...
    • emes-nju Re: Ronda, bus-pasy, szykany... 23.09.09, 15:38
      Mam wrazenie, ze daleko nam do cywilizacji. U nas cala aktywnosc
      urzednikow zmierza do ZNIECHECANIA do jazdy samochodem (a potem
      placza, ze sprzedaz nowych aut pada...), a w cywilizowanych krajach
      aktywnosc kanalizuje sie na takim organizowaniu komunikacji
      zbiorowej, zeby ZACHECIC do jej korzystania.

      Wiem, ze w kraju o dlugoletniej tradycji bolszewickiej ten komentaz
      nie napotka na zrozumienie...
      • jureek Re: Ronda, bus-pasy, szykany... 23.09.09, 15:59
        emes-nju napisał:

        > Mam wrazenie, ze daleko nam do cywilizacji. U nas cala aktywnosc
        > urzednikow zmierza do ZNIECHECANIA do jazdy samochodem (a potem
        > placza, ze sprzedaz nowych aut pada...), a w cywilizowanych krajach
        > aktywnosc kanalizuje sie na takim organizowaniu komunikacji
        > zbiorowej, zeby ZACHECIC do jej korzystania.
        >
        > Wiem, ze w kraju o dlugoletniej tradycji bolszewickiej ten komentaz
        > nie napotka na zrozumienie...

        Dobrze przewidujesz. Komentarz nie napotka na zrozumienie, ale nie ze wzgledu na
        długoletnią tradycję bolszewicką, lecz z powodu zwykłego rozmijania się z faktami.
        Twoje przeciwstawienie zniechęcania i zachęcania brzmi bardzo efektownie, ale
        niestety z rzeczywistością niewiele ma wspólnego. Nieprawdą jest bowiem, że na
        Zachodzie nie zniechęca się do korzystania z samochodu w mieście. Czymże jak nie
        zniechęcaniem są opłaty za wjazd do centrum Londynu, czymże są zaporowe ceny
        parkingów w centrach niemieckich miast, czymże jest likwidowanie zatoczek na
        przystankach autobusowych, czymże jest zamykanie kolejnych ulic dla ruchu
        samochodowego? Długo można by wymieniać. To wszystko ma zniechęcić do wjeżdżania
        samochodem do miast.
        Jura
        • edek40 Re: Ronda, bus-pasy, szykany... 23.09.09, 16:06
          Wszystko jest OK, jesli do tego wszystkiego komunikacja zacheca do korzystania,
          a nie jak u nas. Naprawde nie moge sobie wyobrazic gdy stoje w korku i widze
          autobus zapchany ludzmi po dach, ze dalbym rade sie tam zmiescic ja i jeszcze
          choc kilku z tego korka.
          • habudzik Re: Ronda, bus-pasy, szykany... 24.09.09, 09:05
            Ten autobus jest zapchany dlatego właśnie ze stoi w korku .
            • edek40 Buchachachacha! 24.09.09, 09:45
              Bo gdyby korka nie bylo, to ludzie wybraliby samochody. Slusznie :)
              • habudzik Re: Buchachachacha! 24.09.09, 12:33
                edek40 napisał:

                > Bo gdyby korka nie bylo, to ludzie wybraliby samochody. Slusznie :)


                Nie , gdyby korka nie było to ten sam autobus mógłby 10 razy
                częściej wykonać połaczenie centrum - przedmieście - centrum .
                Liczba autobusów zwiekszyłaby sie pozornie a zatem i liczba
                przewozonych pasazerów .
                • edek40 Re: Buchachachacha! 25.09.09, 10:48
                  > Nie , gdyby korka nie było to ten sam autobus mógłby 10 razy
                  > częściej wykonać połaczenie centrum - przedmieście - centrum .
                  > Liczba autobusów zwiekszyłaby sie pozornie a zatem i liczba
                  > przewozonych pasazerów .

                  Jesli przyjmiemy, ze srednia predkosc podrozy autobusu miejskiego w warszawskich
                  korkach wynosi tylko 10 km/h liczac od petli do petli, to dziesieciokrotny
                  wzrost czestotliwosci kursowania, po usunieciu korkow, oznacza, ze autobusy beda
                  musialy smigac 100 km/h. Albo zasadniczo przybedzie autobusow.
                  • habudzik Re: Buchachachacha! 25.09.09, 20:01
                    Dobrze wiesz o co chodzi . Jeśli autobus zamiast stać w zatoczce bo nie jest
                    wpuszczany na pas bedzie mógł od przystanku do przystanku jechać z zieloną falą
                    to te samą trasę pokona nie w 2 godziny a w 30 minut po czym wróci i znowu ja
                    pokona w podobym czasie . W ten sposób zwiększy sie liczba autobusów , skróci
                    czas podróży i przewiezionych zostanie wiecej pasażerów . Jaką tu widzisz wade
                    pomysłu ???
        • emes-nju Re: Ronda, bus-pasy, szykany... 23.09.09, 16:11
          Jureczku drogi.

          Na Zachodzie NAJPIERW wybudowano obwodnice, skuteczna
          komunikacje itd. zachecajac do korzystania z nich, a dopiero
          potem (od stosunkowo niedawna) zaczeto zniechecac tych
          twardoglowych, ktorzy nie dali sie zachecic ;-) (Ale juz w takim
          dysponujacym imponujaca komunikacja zbiorowa Londynie, zaczeto
          nieco "luzowac", bo zauwazono, ze nawet najlepsza komunikacja nie
          zapewni odpowiedniego transportu dla wielomilionowej aglomeracji).

          W Warszawie (i nie tylko, ale Warszawa jest az karykaturalnym
          przykladem) TYLKO zniechecaja. Bo tylko to umieja :-/

          Danie alternatywy zniecheconym, to juz nie jest problem wladz
          Warszawy, ktore nie potrafia nawet wytyczyc szlakow rowerowych, o
          budowie CZEGOKOLWIEK nie wspominajac :-/
          • jureek Re: Ronda, bus-pasy, szykany... 23.09.09, 16:31
            Czyli przyznajesz, że na Zachodzie też zniechęcają, bo z Twojego pierwszego
            postu wynikało, że głównie zachęcają, a to jest nieprawdą. Tego zachęcania jest
            mniej niż zniechęcania. W Wiesbaden np. zlikwidowano już kilkadziesiąt lat temu
            tramwaje, ceny biletów komunikacji miejskiej są coraz wyższe, upadł plan
            wykorzystania starej linii kolejowej dla dojazdów z wiosek położonych na północ
            od miasta. To jest zachęcanie?
            Jura
            • emes-nju Re: Ronda, bus-pasy, szykany... 23.09.09, 16:47
              Wydaje mi sie, ze kolejnosc ma znaczenie... Wydaje mi sie, ze
              najpierw zachecac (do korzystania z czegos, co jest!!!), a potem
              zniechecac opornych, jest jakos bardziej po ludzku. Jest tez
              bardziej z sensem - przyszli warszawscy "zniecheceni" beda mogli
              sobie co najwyzej pochodzic pieszo, bo juz teraz komunikacja peka w
              szwach.

              No i nie porownujmy Wiesbaden do Warszawy - cala ludnosc tego
              pierwszego zmiescilaby sie w jednej "sypialni" tej drugiej ;-)
              • jureek Re: Ronda, bus-pasy, szykany... 23.09.09, 17:54
                Ja się zgadzam z tym, że zachęcanie jest lepsze niż zniechęcanie. Nie zgadzam
                się tylko z Twoim idealizowaniem Zachodu, bo i na Zachodzie przede wszystkim się
                zniechęca, a nie zachęca.
                Jura
                • emes-nju Re: Ronda, bus-pasy, szykany... 24.09.09, 11:17
                  jureek napisał:

                  > Nie zgadzam się tylko z Twoim idealizowaniem Zachodu, bo i na
                  > Zachodzie przede wszystkim się zniechęca, a nie zachęca.

                  Rozumiem.

                  W zachodnich wielkich miastach (raczej nie pisze o Wiesbaden)
                  zniecheceni NIE maja do wyboru WCZESNIEJ, w ramach zachety ;-)
                  wybudowanego metra, obwodnic, parkingow P&R, traznzytu puszczonego
                  poza miastem itd.

                  Warszawscy zniecheceni maja za to eldorado - siec metra, obwodnice,
                  parkingi P&R, rewelacyjna i przemyslana siec polaczen naziemnych,
                  brak tranzytu miedzynarodowego. Szkoda, ze o tym do teraz nie
                  wiedzialem... :-P

                  Probowales kiedys przejechac choc kilkanascie km warszawska
                  komunikacja w godzinach szczytu? (Nie pisze o przejechaniu kilku
                  przystankow buspasem). Ja tak... W MOIM miescie ta sztuczka jest z
                  lekka trudna (traktuj to jako eufemizm). A ze mialem okazje jezdzic
                  komunikacja w roznych wielkich miastach, mam porownanie. Stad to, co
                  pisze. Nie z wyobrazen czy idealizowania.
              • habudzik Re: Ronda, bus-pasy, szykany... 24.09.09, 09:10
                emes-nju napisał:

                > Wydaje mi sie, ze kolejnosc ma znaczenie... Wydaje mi sie, ze
                > najpierw zachecac (do korzystania z czegos, co jest!!!), a potem
                > zniechecac opornych, jest jakos bardziej po ludzku.

                No i tak się dziej . Póki co zachecaja do zostawienia auta w domu i
                ruszenia niezakorkowanym autobusem ale przyjdzie czas że wzorem
                innych będą zakazywali wjazdu do centrum i tyle . Jesli nie
                wszystkim i zawsze to chociaz w okreslonych porach i znacznej
                wiekszości . Poczekaj a zobaczysz .


                > szwach.
                >
                > No i nie porownujmy Wiesbaden do Warszawy - cala ludnosc tego
                > pierwszego zmiescilaby sie w jednej "sypialni" tej drugiej ;-)
                >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka