To jest dopiero masakra

10.12.09, 07:25
www.youtube.com/watch?v=sta7lB2VmD4
Niestety po angielsku tylko - przewałki tachografowe irlandzkich firm
transportowych...

W powszechnej opinii Irlandczycy są "lepsi" w tym niż Polacy... Nie mniej
jednak wolałbym takich kierowców, ktorzy się na to zgadzają, nie spotykać na
drodze...
    • edek40 Re: To jest dopiero masakra 10.12.09, 07:39
      > W powszechnej opinii Irlandczycy są "lepsi" w tym niż Polacy... Nie mniej
      > jednak wolałbym takich kierowców, ktorzy się na to zgadzają, nie spotykać na
      > drodze...

      Mialem do czynienia z transportowcem, ktory dzieki "genetycznym" modyfikacjom
      wyhodowal sobie brata-blizniaka...
    • hanni Re: To jest dopiero masakra 10.12.09, 18:29
      Mordecza i odpowiedzialna robota. Mam wiele respektu dla tych ludzi (kierowcow!).
      • tomek854 Re: To jest dopiero masakra 10.12.09, 20:09
        Ci, co pracują na takich warunkach nie są zbytnio odpowiedzialni...

        Ja bym rzucił, nawet jakbym miał w McDonalds pracować.
        • hanni Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 09:59
          tomek854 napisał:

          > Ci, co pracują na takich warunkach nie są zbytnio odpowiedzialni...

          > Ja bym rzucił, nawet jakbym miał w McDonalds pracować.

          Nie wiesz w jakiej sytuacji sa ludzie. Czyasmi zbyt latwo oceniac innych.
          • edek40 Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 10:40
            > Nie wiesz w jakiej sytuacji sa ludzie. Czyasmi zbyt latwo oceniac innych.

            Ty chyba zartujesz??? A nasz tzw. reprezentant handlowy, posiadajacy dwojke
            dzieci, kredyt hipoteczny, kretyd na samochod, wykorzystywany przez firme i
            szefa, ktory uwaza, ze w ciagu dnia roboczego da sie odwiedzic dwoch partnerow
            handlowych, oddalonych od siebie o 400 km? Tak latwo Ci sie go ocenia, bo jest
            Polakiem, a nie Irlandczykiem?
            • hanni Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 10:49
              Przestan histeryzowac bo nie dosc, ze nie zrozumiales o co chodzilo w tym filmie
              to teraz jeszcze nie rozrozniasz miedzy czyjas ciezka praca a swiadomym lamaniem
              ograniczen predkosci.
              • edek40 Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 11:03
                > Przestan histeryzowac bo nie dosc, ze nie zrozumiales o co chodzilo w tym filmie
                > to teraz jeszcze nie rozrozniasz miedzy czyjas ciezka praca a swiadomym lamaniem
                > ograniczen predkosci.

                Zacytuje Tomka: "przewalki tachografowe irlandzkich firm transportowych".

                To dzieje sie przypadkiem. Jest czyms zupelnie innym niz fakt przekraczania predkosci przez wyspanego repa. Taki spioch w 40 tonowym pojezdzie bowiem nie przekracza predkosci. Wytraca ja powolutku. No chyba, ze wlaczyl tempomat. Ale to nie szkodzi. To Irlanczyk, ktory ciezko pracuje i masz dla niego respekt.

                W innym watku Tomek pisal o tym, ze jesli jedzie 90 km/h i ktos czyms wielkim wyprzedza go 110 km/h, to na bank jest to Irlandczyk. Calosc >TU<. Mozesz przeczytac.
                • hanni Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 11:07
                  edek40 napisał:

                  > To Irlanczyk, ktory ciezko pracuje i masz dla niego respekt.

                  Jeszcze raz, jesli nie zrozumiales o czym a raczej o kim byl ten film to spytaj
                  kogos i przestan pieprzyc jak potluczony.
                  • tomek854 Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 16:19
                    To ty nie zrozumiałeś pisząc, że problemem jest przekraczanie prędkosci.
                    • hanni Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 16:29
                      No to moze zobacz najpierw, kto zaczal tu w ogole pisac o "predkosci" i zarzucac
                      mi jeszcze wieksze idiotyzmy jak to, ze rozumiem tych kierowcow tylko dlatego bo
                      sa "Irlandczykami" a nie Polakami.
          • tomek854 Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 16:18
            Kolego drogi, ja na wyspach pracuję i mieszkam. I wiem, ze bez problemu można
            znaleźć tutaj pracę. Nawet teraz, w kryzysie. Śmiem też twierdzić, że jeżeli
            ktoś robi po 90 godzin na tydzień poniżej stawki minimalnej, to finansowo lepiej
            wyjdzie pracując w McDonalnds.
            • hanni Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 16:34
              Takich detali nie znam ale generalnie respektuje ludzi wykonujacych tak ciezka i
              odpowiedzialna prace jak kierowcy TIRow generalnie!!!!, niezeleznie od
              tego, czy daja sie czy nie wykorzystywac przez swoich szefow.

              Skad jako kierowca jadacy za TIRem mam znac zyciorys kierowcy i szczegoly jego
              umowy o prace?

              Dlatego tez nigdy nie miewam problemow, gdy musze troche odczekac za
              "scigajacymi sie" TIRami albo zeby zwolnic, zeby pomoc mu wjechac na pas.
              • tomek854 Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 22:21
                > Dlatego tez nigdy nie miewam problemow, gdy musze troche odczekac za
                > "scigajacymi sie" TIRami albo zeby zwolnic, zeby pomoc mu wjechac na pas.

                A to się bardzo chwali, to ja faktycznie źle doczytałem w pośpiechu, przepraszam
                :-)
      • edek40 Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 07:12
        > Mordecza i odpowiedzialna robota. Mam wiele respektu dla tych ludzi (kierowcow!
        > ).

        Zasypiajacy czy rozbijajacy sie jak pijany zajac Inrlandczyk jest OK. On ciezko
        pracuje i masz dla niego wiele respektu. Jezeli zas przy tachografie majstruje
        ktos ze wschodniej Europy, to jest to pirat, dla ktorego juz nie masz respektu?
        • hanni Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 09:58
          edek40 napisał:

          > Zasypiajacy czy rozbijajacy sie jak pijany zajac Inrlandczyk jest OK.

          Wiesz o czym a raczej o kim w ogole jest ten film? Odnosze wrazeniem, ze nie bardzo.
          • tomek854 Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 16:29
            Mam wrażenie, że Ty nie wiesz.

            Więc Ci wyjaśnię:

            Film jest o ludziach, frajerach, najczęsciej niedoświadczonych kierowach (bo
            doświadczeni zdawaliby sobie sprawę z konsekwencji takiego zachowania) którzy
            narażają się na utratę prawa jazdy oraz siebie i innych na utratę życia, żeby
            nabijać kabzę chciwym właścicielom firm transportowych, którzy świadomie
            zmuszają ich do łamania prawa o czasie pracy kierowcy oraz łamią ich prawa
            pracownicze.

            Tacy ludzie akurat w Irlandii (bo w Polsce może być inaczej) bez problemu
            mogliby rzucić tą pracę i pójść do innej, i nawet wyjść na tym o wiele lepiej
            finansowo (choćby do rzeczonego McDonaldsa, który płaci więcej niż minimalną
            stawkę i jeszcze więcej za nadgodziny, a praca jest tak prosta, że nawet ludzie
            z zespołem Downa dają radę). Niestety owi kierowcy chcą być kierowcami, dla
            samego kierowania TIRem albo żeby zdobyć doświadczenie, dlatego godzą się na
            takie a nie inne warunki pracy.

            Sam jestem kierowcą i sam miałem pewien epizod z podobną firmą w UK, tylko ja
            się na takie traktowanie nie zgodziłem, co zaowocowało wypieprzeniem mnie z
            pracy. Oczywiście poszedłem do sądu i oczywiście wygrałem swoją sprawę w 100%, w
            międzyczasie znalazłwszy o wiele lepszą pracę za dwukrotnie lepsze pieniądze
            pomimo problemów zdrowotnych i tego, że był najgorszy dołek na rynku
            transportowym w całym kryzysie (teraz to jest pikuś przy tym co wtedy było).

            Naiwnym jest sądzenie, że doświadczenie w takiej firmie będzie brane pod uwagę -
            ja szukając pracy wręcz unikałem przyznawania się do pracy w McLellan's
            Transport (tej firmie od przewałek) bo to wcale nie pomagało, a wręcz przeciwnie.

            Dlatego właśnie mam zero szacunku dla ludzi, którzy się godzą na takie warunki.
            Nawet, jeżeli boją się że ze swoim kiepskim angielskim nie znajdą pracy, to ja
            na ich miejscu nagrałbym taką jedną czy drugą rozmowę z szefem i poszedł do sądu
            i dostał takie odszkodowanie, że przez trzy lata nie musiałbym pracować w ogóle...

            Oczywiście do sądu podawałbym takiego szefa osobiście a nie firmę, bo wtedy nie
            wykręciłby się od odpowiedzialności postawieniem firmy w stan upadłości.
            • hanni Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 16:38
              tomek854 napisał:

              > Mam wrażenie, że Ty nie wiesz.
              >
              > Więc Ci wyjaśnię:

              Fajnie.

              > Film jest o ludziach, frajerach,

              "Irlandczykach"????

              Mam wrazenie, ze nie rozumiesz czemu edek sie tak doczepil mojej nogawki. Od
              samego poczatku zarzuca mi, ze tylko dlatego okazalem tyle wyroumialosci dla
              tych kierowcow poniewaz sa "Irlandczykami".
              Weedlug jego chorego rozumowania (ciagnacego sie juz pezez wiele dyskusji)
              widzialbym to zupelnie inaczej, gdyby byli to np. Polacy.

              Teraz juz rozumiesz, ze czepiles sie niewlasciwego z powodu zupelnie
              nieistniejacych powodow?
              • tomek854 Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 19:35
                A jeśli tak, to przepraszam.
                • hanni Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 19:58
                  nic nie szkodzi. To cale forum to jedno wielkie nieporozumienie ;-)
                  • tomek854 Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 22:24
                    Albo ja mam za dużo na głowie :-)
              • edek40 Re: To jest dopiero masakra 12.12.09, 21:24
                > Weedlug jego chorego rozumowania (ciagnacego sie juz pezez wiele dyskusji)
                > widzialbym to zupelnie inaczej, gdyby byli to np. Polacy.

                Musze wymyslic jakis sposob archiwizowania takich zdan. Bede mogl je wyciagac jak czarodziej krolika z kapelusza na wypadek, gdy zdarzy sie tragedia na polskich drogach z udzialem jakiegos przepracowanego do wyrzygania kierowcy TIRa z Europy wschodniej, ktory taranuje np. stojacy na swiatlach samochod osobowy albo autobus. Czy wtedy rowniez znajdziesz wiele slow uznania dla heroicznej pracy TIRowcow?
                • tomek854 Re: To jest dopiero masakra 12.12.09, 23:57
                  Ty zamiast archiwizować, przeczytaj tam, gdzie on tłumaczy co miał na myśli, i
                  sobie oszczędzisz nerwów i zachodu.

                  Mi wyjaśnił nieporozumienie, dlaczego Tobie nie może?
                  • edek40 Re: To jest dopiero masakra 13.12.09, 10:01
                    > Mi wyjaśnił nieporozumienie, dlaczego Tobie nie może?

                    Zbyt rzadko czytasz wypowiedzi hanniego. Jemu udalo sie swoim szowinizmem
                    wzruszyc, nieruchoma dotychczas skale, Jurka. I to do tego stopnia, ze Jurek
                    zaczal prowokowac w watku o pieszych.
                    • tomek854 Re: To jest dopiero masakra 13.12.09, 16:20
                      A to przepraszam. Ja myślałem, że dyskusja w tym wątku dotyczy tego wątku. A tu
                      się okazało, że to jakieś są ogólnoforumowe wojenki w to zamieszane. To ja, jako
                      pobieżny czytacz nie mam nic do powiedzenia.

                      Tylko nie rozumiem specyfiki tego forum. Jak ja napiszę "maluch to ma cztery
                      koła" to ty mi odpiszesz "może i ma, ale i tak jesteś bałwan" bo dwa lata temu
                      napisałem, że padało, a było słonecznie?

                      Potem się dziwicie, że was Wszyscy mają za bandę pieniaczy - większosć ludzi nie
                      spędza połowy dnia na tym forum i nie śledzi tych skomplikowanych zależnosci.
                      • edek40 Re: To jest dopiero masakra 13.12.09, 16:24
                        > Potem się dziwicie, że was Wszyscy mają za bandę pieniaczy - większosć ludzi nie
                        > spędza połowy dnia na tym forum i nie śledzi tych skomplikowanych zależnosci.

                        Taka mam prace, ze umozliwia mi takie exxcesy :)

                        Niech mnie maja za pieniacza. Byle nie za tepego, jak hanni, ktory rowniez ma
                        duzo wolnego czasu.
                  • edek40 Re: To jest dopiero masakra 13.12.09, 10:26
                    > Mi wyjaśnił nieporozumienie, dlaczego Tobie nie może?

                    Dodam jeszcze, ze fakt zabijania sie Polakow na naszych drogach jest naganny. Fakt istnienia czarnych i czerwonych drog w bardzo bogatej, przepisolubnej, kontrolowanej i wychowanej motoryzacyjnie Szwajcarii nie jest dla niego zadnym powodem do zmiany nastawienia do, jak to czesto formuluje, wschodniej Europy. Polacy zabijaja sie wylacznie z uwagi na predkosc i wrodzona glupote, nieznana innym nacjom - oto obraz na siatkowce hanniego. A mnie to wkurza, bo poza predkoscia, ja widze cale mnostwo przyczyn innych i do tego wciaz nie zwiazanych z katastrofalnym stanem naszych drog. Ot, chocby blisko 170 osob przejechanych na smierc, gdy wlasnie spali na szosie. Myslacy czlowiek zaraz zaczyna sie zastanawiac, czy aby tzw. "niewyjasnione opuszczenie swojego pasa ruchu" nie jest przynajmniej w czesci zwiazane z OMINIETYMI spiochami, lub pieszymi.

                    Do tego dochodzi to, co podnosze zawsze - polscy kierowcy, nie bedacy przeciez wzorem do nasladowania, nie dosc ze nie podlegaja zadnemu nadzorowi, tzw. "edukacja" ma najczesciej forme durnej kreskowki dla dzieci, to jeszcze od czasu do czasu "ucza" ich stroze prawa czy politycy, ktorzy sa glownymi lamaczami prawa drogowego.

                    Wez wrodzone Polakom pijanstwo. Tomek tylko ograniczony umyslowo szowinista moze w ogole podnosic ten temat. Polska norma nalezy do jednej z najnizszych w Europie. Nikt nie zadal sobie nigdy trudu, aby w zestawieniach rozdzielic "pijanych" na tych ponizej dopuszczalnego w calej starej Europie 0,5 promila i tych powyzej. Nasi pijacy to w przewazajacej czesci leciutko wczorajsi trzezwi wszedzie tylko nie w Polsce i kilku krajach postkomunistycznych, gdzie rozumne dzialanie wladz rozumiane jest jako tepe zaostrzanie wciaz nie wyegzekwowanych przepisow.

                    Demoralizacja na kazdym kroku, poglebiana przez posla Kurskiego, ktory MUSI lamac przepisy z uwagi na to, ze inaczej nie bylby w stanie wypelniac swojego mandatu poselskiego...
                    • tomek854 Re: To jest dopiero masakra 13.12.09, 16:21
                      A coś masz przypadkiem do powiedzenia na temat przewałek irlandzkich firm
                      transportowych?
                      • edek40 Re: To jest dopiero masakra 13.12.09, 16:25
                        > A coś masz przypadkiem do powiedzenia na temat przewałek irlandzkich firm
                        > transportowych?

                        Wyglada na to, ze Irlandia to bratni kraj :)
    • nelsonek Re: To jest dopiero masakra 10.12.09, 19:30
      Na serio myślisz, że jak koleś zrobi 45h tygodniowego odpoczynku poza "swoim"
      samochodem to od razu będzie bezpieczniejszy od tego, który w rzeczywistości nie
      odbierze takowego, albo odbierze go w szczątkowej formie poza pojazdem?
      Albo zamiast 45 minut przerwy zrobi 43 to od razu stwarza zagrożenie?
      Poza tym nawet pojęcia nie masz ilu takich kierowców na co dzień spotykasz...
      • tomek854 Re: To jest dopiero masakra 10.12.09, 20:16
        Spędź sobie kiedyś 45 godzin w takim np. DAFie CF stojącym na jakimś wygwizdowie
        w zatoczce przy drodze. Każdy przejeżdżający samochód buja Ci kabiną. Zjeść
        sobie możesz zupkę chińską jak masz czajnik na 24V. Albo na parkingu przy
        autostradzie. Wieczny szum samochodów, co chwila ktoś parkuje obok Ciebie, co
        jakiś czas staje obok Ciebie chłodnia, która łomoce jak ruski traktor. Zjeść
        możesz w McDonalds. Stanąć w kabinie nie staniesz, bo za nisko (silnik jest na
        środku kabiny), leżanka nadaje się do spania, ale już wygodnie nie poczytasz, bo
        za ciemno, no a ile można siedzieć za kółkiem. I tak 45 godzin. Nawet skrócone
        do 24 godzin to jest przegięcie pały.

        Alternatywa: zawozisz auto na bazę, wsiadasz do samochodu, jedziesz do domu
        (niechby i dwie godziny) idziesz spać. Śpisz normalnie w łóżku 10 godzin, dwie
        noce i masz jeszcze dzień między nimi...

        Tak, uważam, że to bezpieczniejsze.

        45 minut vs 43 to nie jest zagrożenie, ale ktoś, kto jedzie 10 godzin dziennie a
        sypia po 3 na dobę i tak przez kilkanaście dni z rzędu to już jest zagrożenie.

        --
        Nie jestem emigrantem. Jestem Europejczykiem!
        • nelsonek Re: To jest dopiero masakra 10.12.09, 20:35
          > Spędź sobie kiedyś 45 godzin w takim np. DAFie CF stojącym na jakimś wygwizdowi
          > e
          > w zatoczce przy drodze.

          Spędziłem i to nie raz, wiec wiem o czym mowa - nie musisz mi tego tłumaczyć.
          Ale nie w tym rzecz - wałki na tachach nie dotyczą tego gdzie kierowca odbiera
          na przykład tygodniowy odpoczynek (zresztą skrócony, nawet o godzinę, czyli
          44-godzinny można odebrać w samochodzie przy autostradzie właśnie), tylko tego,
          że albo nie odbiera go wcale albo odbiera go nieprawidłowo. A wystarczyłoby
          przecież by kierowca porządnie się wyspał i to nie ważne gdzie i nie ważne ile -
          jednemu przecież wystarczy 6 godzin a inny potrzebuje 12.

          > 45 minut vs 43 to nie jest zagrożenie, ale ktoś, kto jedzie 10 godzin dziennie
          > a
          > sypia po 3 na dobę i tak przez kilkanaście dni z rzędu to już jest zagrożenie.

          No widzisz... A mandaty dostaje się za te przysłowiowe 43 minuty właśnie. A to
          czy kierowca, nawet prawidłowo odbierający odpoczynki, wysypia się przed jazdą
          jest nie do sprawdzenia więc całe to tacho o kant stołu potłuc. Oczywiście
          rozumiem intencje takowego rozporządzenia i się z nimi zgadzam, ale służby
          zamiast skupić się na istocie problemu karzą za duperele. Dosłownie. Nie dziwota
          więc, że przewoźnicy do spółki z kierowcami (pewnie nie wszystkimi) kantują ile
          wlezie. Poza tym jak kierowca nie jeździ to nie zarabia, więc czemu się dziwisz?
          • tomek854 Re: To jest dopiero masakra 11.12.09, 02:32
            wystarczyłoby
            > przecież by kierowca porządnie się wyspał i to nie ważne gdzie i nie ważne ile
            > -
            > jednemu przecież wystarczy 6 godzin a inny potrzebuje 12.

            To prawda. Ale to jest nie do sprawdzenia. Więc zakładając, ze nie robisz pracy
            zarobkowej (co do sprawdzenia jest) to o ile sobie nie wykopałeś właśnie na
            działce bunkra przeciwatomowego można założyć, że jesteś mniej lub bardziej
            wypoczęty.

            Co i tak bywa śmieszne. Bo ja na ten przykład pojechałem sobie kiedyś na 4 dni
            na objazdówkę po Walii robiąc parę tysięcy mil za kółkiem a wciąż mi się to
            liczyło jako odpoczynek...

            No ale jak się nie da sprawdzić, to chociaż te protezy się stosuje...

            > No widzisz... A mandaty dostaje się za te przysłowiowe 43 minuty właśnie.

            Za zbyt krótkie - tak. Natomiast jeśli chodzi o zbyt długie... Nie spotkałem się
            z przypadkiem, żeby VOSA się przyczepiła za parę minut przedłużenia czasu jazdy
            (o ile oczywiście jest odpowiednie wyjaśnienie umieszczone na wydruku) z
            wyjątkiem przypadku gdzie szoferak zgrywał mądralę i zrobili mu to na złość.

            Oczywiście
            > rozumiem intencje takowego rozporządzenia i się z nimi zgadzam, ale służby
            > zamiast skupić się na istocie problemu karzą za duperele.

            To prawda, że karzą za duperele, co jest niepotrzebne...

            Dosłownie. Nie dziwot
            > a
            > więc, że przewoźnicy do spółki z kierowcami (pewnie nie wszystkimi) kantują ile
            > wlezie.

            ...ale to dla mnie nie usprawiedliwia takiego zachowania. Czy jak Straż Miejska
            uczepi się i ukarze mnie za przekroczenie czasu parkowania o 5 minut, to to
            znaczy, że mogę jeździć 100 po mieście albo przelatywać na czerwonym?

            > Poza tym jak kierowca nie jeździ to nie zarabia, więc czemu się
            > dziwisz

            Ja zawsze byłem płacony za godzinę a nie od frachtu. Za pauzowanie poza domem
            miałem 35 funtów na rękę za noc. Jak jeździłem busem po Europie z pilnymi
            przesyłkami to miałem płacone od momentu przyjścia do pracy do momentu zdania
            kluczyków, nieważne czy jechałem, czekałem na ładunek czy spałem.

            Kiedy w UK jest korek, to zawsze muszę wyłączać radio, bo Polacy tak klną, że
            uszy więdną. A ja co? Silnik wyłączam, radyjko cicho się sączy, nogi na
            podszybie, książeczka w dłoń, a pieniążki lecą...

            Uważam, że płacenie kierowcom od frachtu jest jedną z przyczyn takiego a nie
            innego stanu rzeczy - zrzucając na nich skutki nieprzewidzianych zdarzeń (takich
            jak korki na przykład) wręcz zachęca ich się do łamania prawa. Ja uważam, ze
            ryzyko z tym związane powinien ponosić pracodawca, a nie pracownik. Czy słyszał
            ktoś o motorniczym tramwaju na przykład który jeździ na procent od biletów? Albo
            o bileterze w kinie, który ma płacone od ilości widzów? Albo od nauczyciela
            który ma płacone w zależności od tego czy dzieci są grzeczne, czy nie? Raczej
            nie, bo to są wszystko czynniki poza ich kontrolą i takie ryzyko powinien
            ponosić właściciel biznesu.
            • nelsonek Re: To jest dopiero masakra 17.12.09, 11:27
              > To prawda. Ale to jest nie do sprawdzenia. Więc zakładając, ze nie robisz pracy
              > zarobkowej (co do sprawdzenia jest) to o ile sobie nie wykopałeś właśnie na
              > działce bunkra przeciwatomowego można założyć, że jesteś mniej lub bardziej
              > wypoczęty.
              > No ale jak się nie da sprawdzić, to chociaż te protezy się stosuje...

              No wlasnie - jest nie do sprawdzenia. Czyli obecny system jest o kant
              doniczki potluc.
              Dwa przyklady:
              1. Kierowca autobusu zajezdza na dworzec tak opozniony. Przez 45 minut to zdazy
              sie wysikac i zapalic papieroska, bo reszte czasu zajmie mu ogarniecie autobusu,
              obsluzenie pasazerow (sprzedaz biletow, apakowanie bagazy etc). Na tacho
              wszystko bedzie ok, w czasie kontroli krokodyl zwyczajnie zalozy, ze te 45 minut
              to byla przerwa.
              2. Kierowca tira zjezdza na parking przy stacji benzynowej, wybiega z szoferki,
              wpada do kawiarenki i tam byczy sie 35 minut. Po czym wraca do tira i jedzie
              liczac na to, ze wczesniej dotrze do domu. Ale na tarczy braklo mu 5 minut. I
              oto krokodyl nie zaklada nic. Zwyczajnie naklada mandat bo przerwa nie zostala
              zrealizowana.
              A to czy wykonuje inna prace zarobkowa jest trudne do sprawdzenia, o ile w ogole
              mozliwe. Taki moze pracowac chocby na czarno.

              > ...ale to dla mnie nie usprawiedliwia takiego zachowania. Czy jak Straż Miejska
              > uczepi się i ukarze mnie za przekroczenie czasu parkowania o 5 minut, to to
              > znaczy, że mogę jeździć 100 po mieście albo przelatywać na czerwonym?

              Moja intencja nie jest obrona postepowania firm i kierowcow, ale wyjasnienie
              skad sie te oszustwa biera.

              > Ja zawsze byłem płacony za godzinę a nie od frachtu [...]

              A ja nie o tym. Wystarczy przeciez, ze kierowca bedzie mial placona za jezdna
              dniowke. Poza tym uzaleznianie wyplaty od ilosci przewozonego ladunku/osob jest
              niedozwolone.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja