Dodaj do ulubionych

Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu...

22.12.09, 21:02
Ostatnio zima (wreszcie) dała nam się we znaki.
Poza korkami i znaczną ilością drobnych dzwonów nie generuje raczej niebezpiecznych wypadków.
Więcej osób ginie przy dobrych warunkach, bo wtedy tak się nie uważa i nie zwalnia.

Na pewno lepiej gdy ktoś zwolni nadmiernie niż pokładając ślepą wiarę w aktywne bezpieczeństwo swojego nowoczesnego samochodu (ABS, ESP, ASR itp.) szarżuje zbyt mocno.
Pół biedy gdy przeszarżując wypadnie z drogi, bo nowoczesne samochody pomogą mu strefami zgniotu i poduszkami, gorzej gdy zderzy się z kimś niewinnym.

Ale chciałbym odkłamać wszechobecny mit, że w zimowych warunkach wyprzedzają jedynie szaleńcy bez wyobraźni a poruszać się należy wtedy jedynie z żółwią prędkością.

Na filmie obrazki ze 100 km podróży po śniegu.
Cała podróż 230 km zajęła mi tylko 10-15 minut więcej niż "na sucho".
I to bez ABS, ESP, ASR itp.
Jedyny "bajer" to wąskie (155) opony zimowe (nowe na tylnej osi).
Wystarczy zasada płynnej jazdy - jak z całą miesięczną wypłatą w monetach rozłożonych na dachu... ;-)
Obserwuj wątek
    • ab_extra Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 23.12.09, 07:58
      1. Rozwalił mnie ten komentarz pod filmem ("is an authentic adventure!!" -
      kogoś musiał urzec kawał egzotyki :)))

      2. Po czymś takim jedzie się wręcz luksusowo, miałeś szczęście, że nie zdążyli
      posypać, lub było zbyt zimno, by sól mogła zadziałać.

      3. Gdy tu w podobnym wątku poradziłem, by podobnych warunkach odpuścić sobie
      dynamiczne zachowania, zwłaszcza tyczące się gazu i hamulca, to chcieli mnie
      wytarzać w pierzu
      • staszek585 Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 23.12.09, 09:37
        Spokojnie i do celu!
        Sensowna jazda, taką lubię :-)
        W takich warunkach jedzie się całkiem, całkiem. Kiedyś byłem zaskoczony, że po zaśnieżonej drodze można nieźle jechać.
        Tyle, że trzeba "dostosować" i "widzieć", a to niektórym nie pasuje.
        PS:
        Ostatnie kadry dopiero zastanawiają: co by było jeżeli ciągle w użyciu byłby spryskiwacz i wycieraczki ? Pozdrawiam, bardzo fajny film :-)
        • mejson.e Matowo 23.12.09, 11:01
          staszek585 napisał:


          > Ostatnie kadry dopiero zastanawiają: co by było jeżeli ciągle w użyciu byłb
          > y spryskiwacz i wycieraczki ?

          Byłaby stale matowa szyba.
          Sprawdzone ;-)

          To efekt odparowywania alkoholu z płynu oraz dużo niższej temperatury
          "odczuwalnej" - kilkadziesiąt km na godzinę przy kilkunastostopniowym mrozie
          schłodzi płyn poniżej gwarantowanych -22 stopni.

          Jedyne lekarstwo to ciepła szyba i spryskiwanie tylko na łatwym odcinku drogi,
          bo kawałek i tak trzeba jechać "na pamięć" ;-)
          • starypryka Re: Matowo 01.01.10, 18:56
            mejson.e napisał:

            > To efekt odparowywania alkoholu z płynu oraz dużo niższej temperatury
            > "odczuwalnej" - kilkadziesiąt km na godzinę przy kilkunastostopniowym mrozie
            > schłodzi płyn poniżej gwarantowanych -22 stopni.

            Litości dobry człowieku. Płyn do spryskiwacza ma w dużym poszanowaniu
            temperaturę odczuwalną!!!
            • kozak-na-koniu Re: Matowo 01.01.10, 19:50
              Próbowałeś kiedyś spryskać zimną szybę "zimowym" płynem (takim do 20-
              22 st. C) jadąc nie rozgrzanym samochodem? Bo ja tak...:)
              • starypryka Re: Matowo 01.01.10, 20:34
                kozak-na-koniu napisał:

                > Próbowałeś kiedyś spryskać zimną szybę "zimowym" płynem (takim do 20-
                > 22 st. C) jadąc nie rozgrzanym samochodem? Bo ja tak...:)

                A co to ma wspólnego z temperaturą odczuwalną?
            • mejson.e Odczuwalnie... 02.01.10, 20:08
              starypryka napisał:


              > Litości dobry człowieku. Płyn do spryskiwacza ma w dużym poszanowaniu
              > temperaturę odczuwalną!!!

              Dlatego wziąłem ten wyraz w cudzysłów... ;-)

              Jasne, że płyn nie "czuje" ale chyba wiesz, o co mi chodzi - przy zwiększonym
              przepływie powietrza następuje szybsze odparowanie alkoholu, a to co zostanie na
              przedniej szybie w postaci mgły musi odparować dopiero po podgrzaniu przez
              ciepłą szybę.
              • starypryka Re: Odczuwalnie... 02.01.10, 21:02
                mejson.e napisał:

                > starypryka napisał:
                >
                >
                > > Litości dobry człowieku. Płyn do spryskiwacza ma w dużym poszanowaniu
                > > temperaturę odczuwalną!!!
                >
                > Dlatego wziąłem ten wyraz w cudzysłów... ;-)
                >
                > Jasne, że płyn nie "czuje" ale chyba wiesz, o co mi chodzi - przy zwiększonym
                > przepływie powietrza następuje szybsze odparowanie alkoholu, a to co zostanie n
                > a
                > przedniej szybie w postaci mgły musi odparować dopiero po podgrzaniu przez
                > ciepłą szybę.
                >
                Teraz piszesz z sensem. Ale wcześniej twierdziłeś że prędkość samochodu jest w
                stanie ochłodzić płyn poniżej temperatury środowiska co jest bzdurą.
      • mejson.e an authentic adventure 23.12.09, 10:57
        ab_extra napisał:

        > 1. Rozwalił mnie ten komentarz pod filmem ("is an authentic adventure!!
        > " -
        > kogoś musiał urzec kawał egzotyki :)))

        To widz z Andaluzji.
        Nic dziwnego, że jazda po śniegu to dla niego egzotyka... ;-)
      • tiges_wiz Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 23.12.09, 17:00
        z tego co pamietam to byla kwestia: hamowanie silnikiem czy hamulcem.
        a nie jazda plynna czy nie.
        • rekrut1 Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 03.01.10, 20:40
          tiges_wiz napisał:

          z tego co pamietam to byla kwestia: hamowanie silnikiem czy
          hamulcem.
          a nie jazda plynna czy nie.


          Wielkie szczęście ma ten co ma jeszcze wybór. Ja dwie godziny temu
          próbowałem zwolnić na posypanej (solą?) jezdni. Niestety musiałem
          skręcić dopiero w następną ulice.:))
          Pozdr.
          Pazdzioch
    • ab_extra Dziś kopnij sie jakiś film skręcić 23.12.09, 09:34
      Drogi są czarne :)))))) Tylko troszku deszczyk pada
    • hanni Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 23.12.09, 09:58
      mejson.e napisał:

      > Więcej osób ginie przy dobrych warunkach, bo wtedy tak się nie
      > uważa i nie zwalnia.

      Czyzby zatem jednak.... predkosc?
      • staszek585 Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 23.12.09, 10:10
        Hanni, sama prędkość nie, ale jej dostosowanie do aktualnych warunków, tak!
        I zaczynając od początku: obserwacja drogi, uczestników i otoczenia.
        I znowu dostosowanie się do tego co widzimy.
        Ale to nic nowego i w dodatku, to już było. Zbyt oczywiste, zbyt proste aby niektórzy stosowali. I dlatego na takich należy bardzo uważać. Pozdrowienia I Wesołych Świąt.
        I wszystkim bezpiecznego dojechania do celu i podobnego powrotu.
        • hanni Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 23.12.09, 10:23
          staszek585 napisał:

          > Hanni, sama prędkość nie, ale jej dostosowanie do aktualnych
          > warunków, tak!

          Oczywiscie. Tyle, ze ciagle zbyt wielu interpretuje "dostosowanie" tak, jak
          opisal to mejson: "Więcej osób ginie przy dobrych warunkach, bo wtedy tak się
          nie uważa i nie zwalnia" - "dostosowuja" predkosc tak do dobrych warunkow, ze
          wylatuja z hukiem z drogi.

          > I zaczynając od początku: obserwacja drogi, uczestników i
          > otoczenia. I znowu dostosowanie się do tego co widzimy.

          Jak najbardziej. Dodam, ze w zakresie obserwacji powinna byc nie tylko "droga,
          uczestnicy i otoczenie" ale i znaki. Do nich jednak "dostosowuje" sie bardzo
          mala liczba kierowcow - ze znanymi skutkami.

          > Pozdrowienia I Wesołych Świąt.

          Dziekuje i nawzajem!
          • edek40 Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 23.12.09, 12:04
            > Oczywiscie. Tyle, ze ciagle zbyt wielu interpretuje "dostosowanie" tak, jak
            > opisal to mejson: "Więcej osób ginie przy dobrych warunkach, bo wtedy tak się
            > nie uważa i nie zwalnia" - "dostosowuja" predkosc tak do dobrych warunkow, ze
            > wylatuja z hukiem z drogi.

            Hanni, patrzac na poprawiajace sie statystyki i absolutny brak sensownych
            dzialan ze strony naszego panstwa, najwyrazniej ci idioci albo sie zabijaja,
            albo rozbijaja i zyskuja na rozumie. Naturalnie szkoda, ze smierc przy tej
            "nauce" dotyka tych "niewinnych". Ale to jest koszt spuszczenia po nozu kwestii
            bezpieczenstwa ruchu drogowego przez nasze panstwo, ktore rozumu chce uczyc
            wylacznie za pomoca fotoradaru i to w panstwie, w ktorym motoryzacja na dobre
            zagoscila gora 20 lat temu.
          • obydopiatku Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 30.12.09, 03:31
            Hanni, przyjacielu.
            bardzo duzo forumowiczow probuje ci wytlumaczyc ze predkosc nie zabija
            a ty dalej swoje.
            wiec przeczytaj prosze:
            PREDKOSC NIE ZABIJA!!! zabija najwyzej przyspieszenie w wiekszosci
            ujemne.:)
      • mejson.e Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 23.12.09, 11:04
        hanni napisał:


        > Czyzby zatem jednak.... predkosc?

        Bez wątpienia - najgroźniejsze są skutki wypadków przy dużych prędkościach, a te
        rozwija się w "dobrych" warunkach.
    • wojtek33 Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 23.12.09, 16:46
      Trochę offtopicznie, to rozwalił mnie gość z 1:13 - jego tak wyrzuciło na tym
      zakręcie, czy potrzebował tyle zapasu by skręcić tym swoim "zestawem"? ;)
      • tiges_wiz Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 23.12.09, 17:04
        z tego co widze to pojechal szerzej zeby sie miedzy zaspy zmiescic.

        to jest RWD, wiec by mu tyl zamiotlo ;)
    • tipper Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 29.12.09, 20:20
      mejson.e napisał:


      > Cała podróż 230 km zajęła mi tylko 10-15 minut więcej niż "na sucho".

      Wyglada na to ze i 'na sucho' sie nie wysilales skoro jechales prawie tyle samo :-)

      pzdr
      • qqbek Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 29.12.09, 23:41
        tipper napisał:

        > mejson.e napisał:
        >
        >
        > > Cała podróż 230 km zajęła mi tylko 10-15 minut więcej niż "na sucho".
        >
        > Wyglada na to ze i 'na sucho' sie nie wysilales skoro jechales prawie tyle samo
        > :-)
        >
        > pzdr

        "Nie wysilał?"
        Czy to jakiś kryptonim "nie jechał na 10 punktów i 500 zeta mandatu"???
        Nie każdy jedzie jak skończony idiota, nie każdy ma 20 punktów na koncie i
        "bacika" na dachu.
        Gdybyś na tym forum chwilkę był, wiedziałbyś, co sobą prezentuje kolega mejson.
        Ostatnio jechałem z Lublina do Radomia (jakieś 70-80 minut "na sucho"), czy to,
        że jechałem 90 minut po śliskim już mnie klasyfikuje, jako "niewysilającego się
        kierowcę"?
        Myślę, że wprost odwrotnie :)
        • wolfgang87 Re: Płynna jazda zimą. Z wypłatą na dachu... 02.01.10, 18:43
          No wlasnie odwrotnie :) Dzis dla relaksu bylem w Modlinie i wracajac w kierunku Warszawy dwupasmówką zastalem juz dosyc fajne warunki na drodze. Jak się okazało prędkość 100-110 kmph (i na ekspresówce, i na zwykłej drodze) wystarczyła, by wyprzedziło mnie tylko... Cinquecento :) I tak sobie razen jechaliśmy az do Lomianek ostro wszystko wyprzedzajac. Nie ukrywam, że jest to pewna satysfakcja!
          • mejson.e Satysfakcja 02.01.10, 20:13
            wolfgang87 napisał:

            > No wlasnie odwrotnie :) Dzis dla relaksu bylem w Modlinie i wracajac w kierunku
            > Warszawy dwupasmówką zastalem juz dosyc fajne warunki na drodze. Jak się okaza
            > ło prędkość 100-110 kmph (i na ekspresówce, i na zwykłej drodze) wystarczyła, b
            > y wyprzedziło mnie tylko... Cinquecento :) I tak sobie razen jechaliśmy az do L
            > omianek ostro wszystko wyprzedzajac. Nie ukrywam, że jest to pewna satysfakcja!

            Mam nadzieję, że nie piszesz o "fajnych" warunkach w postaci białej jezdni, jak
            na filmie?

            Bo posuwanie na takiej drodze setką nie powinno budzić satysfakcji tylko
            refleksję. Jadąc po publicznej drodze nie zależysz tylko od swoich poczynań ale
            i innych.
            Jeśli nawet poradzisz sobie ze różną przyczepnością dla każdego koła i nie
            wpadniesz w poślizg, to nie znaczy że nie wpadnie na Ciebie z tego powodu ktoś,
            kogo z satysfakcją wyprzedzasz...
            • wolfgang87 Re: Satysfakcja 03.01.10, 13:46
              Nie, nie było biało, był wyraźny szeroki czarny ślad (na pewno nieidealnei czarny). Tylko w jednym miejscu, nieopodal Wisły było jakieś dziwne podłoże, poza tym naprawdę znośne warunki.
              A dzięki temu, że była to dwupasmówka, więc nie było to tak strasznie ryzykowne przy duzch odstepach.
    • ksmx I tak wolno jechałeś 02.01.10, 00:36
      Taka nawierzchnia jest bardzo dobra do jazdy w uślizgu. Niestety
      odwieczne sypanie polskich dróg solą odbija się na stylu jazdy: jak
      dupy wołowe.
      • mejson.e Re: I tak wolno jechałeś 02.01.10, 20:04
        ksmx napisał:

        > Taka nawierzchnia jest bardzo dobra do jazdy w uślizgu.

        Ja Ci pokażę jazdę w uślizgu na publicznej dwukierunkowej drodze jednojezdniowej!

        Uślizgiwać to możesz się na zamkniętym torze...

        BTW: wiele razy ślizgał mi się przód albo przód+tył.
        Niezauważalne przez kamerę ale wyczuwalne przez kierującego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka