Dodaj do ulubionych

Polecam...

14.01.10, 10:55


forum.gazeta.pl/forum/w,72,105578553,105578553,Kilka_porad_dla_kierowcow.html

Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Polecam... 14.01.10, 11:24
      nazimno napisał:

      >
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/w,72,105578553,105578553,Kilka_porad_dla_kierowcow.html
      >

      Cicho- zaraz wlezie camrat25 i będzie udowadniał, że dużo gazu i półsprzęgło, że
      niski bieg i wysokie obroty, bo pomagają w poślizgu... itp, itd.

      A rady rzeczywiście rzeczowe i zdroworozsądkowe.
      • nazimno camrat25 pojawil sie na tym swiecie jako 14.01.10, 11:44
        skutek poslizgu. I tak mu juz zostalo.
        • rekrut1 Re: camrat25 pojawil sie na tym swiecie jako 14.01.10, 17:19
          Cóż, nie miałem przyjemności poznać tytułowego bohatera więc i
          ocenić straty trudno. Bardziej zainteresował mnie ten temat:
          "Od kilku dni obserwuję zmagania zmotoryzowanych ze zwałami
          śniegu"


          To nie są zmagania ze śniegiem, to są zmagania pomiędzy kierowcami!
          -Kierowca aby wyjechać z przysypanego śniegiem miejsca parkingowego
          musi odrzucić kilkaset kilogramów tego paskudztwa. Gdy wyjedzie
          (miejsce jest w miarę czyste)można zaobserwować wyścig bliźnich
          czających się w oknach swych domów na miejsce zwolnione
          przez "jelenia".
          -Parkowanie wzdłuż ulicy odbywa się tak jak za dobrych "ciepłych"
          czasów.Nikt nie bierze poprawki że ulica jest o 1-1,5m węższa z
          powodu zalegającego śniegu. Efekt - w niektórych miejscach ulice
          stają się wręcz nieprzejezdne.
          -"Zwężona" ulica przez zwały śniegu, po jednej stronie sznur
          zaparkowanych samochodów.z obu końców owego "sznura" zbliżają się
          auta. Ileż to razy widać zacietrzewionych kierowców starających się
          wymusić "pierwszeństwo" na przeciwniku, w efekcie z obu stron
          dołączają inni i sytuacja staje się patowa.
          -Dzisiejszy obrazek - chodnik a właściwie jego część przylegająca do
          jezdni zawalona potężną hałdą zmrożonego śniegu.Na szczycie tej
          hałdy balansuje starsza kobieta.Gdy ma "wolne" próbuje zejść ale
          zabiera jej to tyle czasu że nadjeżdżają samochody, wspina się z
          powrotem.I tak kilka razy, nikt nie zatrzymał się(a musiał widzieć
          te zmagania z daleka)aby tą kobietę przepuścić( wszak nie musiał,
          nie była na jezdni).
          Tak wyglądają nasze zmagania z zimą.
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • nazimno Na mojej uliczce, 15.01.10, 10:17
            (wspolnota domkow szeregowych) nasz hausmeister jezdzi malym ciagnikiem
            wyposazonym w agregat odsniezajacy (obrotowa szczota + wyrzutnik sniegu).
            Wszystkie alejki sa osniezone do golego betonu. Soli sie nie sypie,
            bo nie wolno. Miejsca parkingowe sa tez odsniezone, snieg wywieziony.
            Zaraz jak tylko sypnelo zaczal jezdzic, wiec sie nie zdarzylo ubic.
            Lokatorzy byli tylko proszeni grzecznym pismem, aby usunac samochody
            "dnia" w godzinach "od-do", podany byl termin alternatywny.



            • miecio1313 Re: Na mojej uliczce, 18.01.10, 16:39
              > Lokatorzy byli tylko proszeni grzecznym pismem, aby usunac
              samochody "dnia" w godzinach "od-do", podany byl termin alternatywny.

              U mnie też była informacja że będą wywozić śnieg i prosza o
              usunięcie samochodów, i co? i nic jak samochody stały tak stały ale
              to Polska właśnie
              • nazimno To chyba nic nadzwyczajnego... 18.01.10, 17:23
                Ludzie zareagowali we wlasnym interesie. Chcieli mu ulatwic robote.
          • mejson.e Pierwszeństwo na zwężonej przez śnieg jezdni 15.01.10, 10:52
            rekrut1 napisał:

            > -"Zwężona" ulica przez zwały śniegu, po jednej stronie sznur
            > zaparkowanych samochodów.z obu końców owego "sznura" zbliżają się
            > auta. Ileż to razy widać zacietrzewionych kierowców starających się
            > wymusić "pierwszeństwo" na przeciwniku, w efekcie z obu stron
            > dołączają inni i sytuacja staje się patowa.

            Tutaj też z ulicy
            dwukierunkowej zrobiła się praktycznie "wahadłowa".
            Jakoś dało sie przejechać bez niepotrzebnych nerwów.
            • rekrut1 Re: Pierwszeństwo na zwężonej przez śnieg jezdni 15.01.10, 13:49
              Oczywiście że to co opisałem to nie czarnowidztwo, to tylko
              negatywne przykłady zachowań jakie można zobaczyć na Warszawskich
              ulicach. Więc co, mamy się "poklepywać po plecach"? Można i tak.

              W ostatnich dniach można było było zaobserwować znakomitą współpracę
              kierowców podczas wyjazdów z nie(przepraszam) odśnieżonych
              parkingów, pomagaliśmy sobie podczas wyjazdu z wąskich uliczek
              przyprószonych śniegiem(niektórzy wręcz wysiadali z wozów aby
              wskazać sposób na rozwiązanie niechcący spowodowanych problemów)....
              Tu przypominają się słowa znanej piosenki "Ale to już było..."
              Pozdr.
              Pazdzioch
              • staszek585 Re: Pierwszeństwo na zwężonej przez śnieg jezdni 16.01.10, 14:56
                Korzystne, że dzięki zimie zaczynamy myśleć. I robimy się bardziej uczynni :-)
                • nazimno Jaka szkoda, ze Polska nie lezy na Antarktydzie... 18.01.10, 12:16
                  Byloby w deche!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka