01.07.10, 18:38
Miałem przyjemność jechać(bez pośpiechu)drogą S-8 Wyszków -
Warszawa.Droga naprawdę bardzo fajna i prawie bezpieczna.Piszę
prawie bo...na niektórych zjazdach(wszystkim się nie przyglądałem)
do kolejnych miejscowości w miejscu gdzie bariery energochłonne się
rozwidlają( V ) stoją potężne betonowe kloce.Na amerykańskich filmach
(fuj,ten zgniły kapitalizm) widziałem w tych miejscach beczki z wodą
skutecznie amortyzujące ewentualną kolizję a u nas betonowe
kloce.Koleżanka mówiła "żeby nie było wątpliwości jak się ktoś
właduje", może to i prawda?
Tak sobie pomyślałem że przejże swoją wideotekę i do GDDKiA wyślę
jeden film z takimi "osłonami",może nie widzieli?
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • jorn Re: ........? 01.07.10, 19:01
      To jeszcze zależy, jaki kształt mają te kloce. W jakimś kraju zachodnioeuropejskim (nie pamiętam już, gdzie) widziałem kloce w kształcie zbliżonym do leżącego ostrosłupa o podstawie czworokąta. Po wjechaniu na coś takiego samochód wjeżdża podłogą na barierę energochłonną, a kółka mu smętnie zwisają w powietrzu:)

      Pozdrawiam
    • jureek Re: ........? 01.07.10, 19:05
      Było już o tym na forum parę miesięcy temu. To jakiś nowy wynalazek - wygląda na
      pozór groźnie, ale podobno bardzo ładnie bierze na siebie energię uderzenia.
      Jura
      • emes-nju Re: ........? 02.07.10, 10:44
        jureek napisał:

        > Było już o tym na forum parę miesięcy temu. To jakiś nowy
        > wynalazek - wygląda na pozór groźnie, ale podobno bardzo ładnie
        > bierze na siebie energię uderzenia.

        Pod warunkiem, ze wjedzie sie w to zgodnie z przepisami, czyli centralnie.

        Bo przednia czesc jest z aluminiowych pojemnikow i rzeczywiscie wyglada na to, ze swietnie zamortyzuje uderzenie. Klopot w tym, ze boki, to nadal niczym nieosloniety beton. Widzialem te betoniki - bariery energochlonne (jezeli sa) zaczynaja sie ZA koncem betonu. Wystarczy wiec wladowac sie w to lekko na ukos i trafic np. w miejsce polaczenia aluminiowych zbiornikow z betonem.

        Potrzebny rysynek, czy potrafisz sobie wyobrazic to, czego nasi wysoko oplacani urzednicy nie dali rady...? A co mi tam. Posluze sie materialami producenta. Ale to nie producent narysowal te strzalki...

        Ale nic to. Beton "dla bezpieczenstwa" moze rosnac na polskich drogach w osi jezdni, to nie czepiajmy sie betonu poza nia :-P
    • 0rwell Re: ........? 02.07.10, 01:35
      forum.gazeta.pl/forum/w,510,111577431,111613097,Urzedasy_grasuja.html

    • edek40 Klasyka naszych drog 02.07.10, 10:29
      Nasze drogi coraz czesciej budowane wg zasady: jedziesz "prosto" - zyjesz,
      pojedziesz "krzywiej" niz zalozyl projektant... Tak mi przykro... Mnie w tej
      barierze najbardziej niepokoi niczym nie osloniety beton za konstrukcja
      pochlaniajaca. Slowo daje, wyglada na to, ze projektant nie przewidzial tego, ze
      samochody czesem jada inaczej niz po prostej, czesem np w poslizgu, co na
      zjezdzie moze sie z roznych powodow zdarzyc. Wezmy bariery energochlonne
      stawiane wdluz jezdni. Dzis sa one calostalowe. MOzna wiec wywalic w nia i
      zapewne przezyc. Juz sobie wyobrazam "modyfikacje" polegajaca na tym, ze co
      powiedzmy 500 m stal jest zastepowana przez beton w celu zapewnienia wiekszej
      stabilnosci konstrukcji. Przykleisz sie do stali - zyjesz; zawadzisz o
      "wzmacniajacy" beton...
      • emes-nju Re: Klasyka naszych drog 02.07.10, 11:56
        edek40 napisał:

        > Nasze drogi coraz czesciej budowane wg zasady: jedziesz "prosto" -
        > zyjesz, pojedziesz "krzywiej" niz zalozyl projektant... Tak mi
        > przykro...

        Masz racje. Tym bardziej zastanawiaja bariery czy betonki po srodku jezdni.
        Wystarczyloby zalozyc, ze samochody zawsze jada tak, jak kazali i juz byloby
        bezpiecznie.
    • wolfgang87 Re: ........? 04.07.10, 22:49
      Dodatkowo jest tam fajny myk, że jedziesz trasą 110 kmh, a na zjezdzie masz od razu ostry skret i ograniczenie do 40-50 kmh. Patrzac z daleka po tych wykrętach - raczej słuszne ograniczenie. Jego wadą jest to, iż jest jakieś takie...zbyt rychłe :) A może mi się tylko tak wydaje.
      • emes-nju Re: ........? 05.07.10, 12:27
        wolfgang87 napisał:

        > Jego wadą jest to, iż jest jakieś takie...zbyt
        > rychłe :) A może mi się tylko tak wydaje.

        Chyba Ci sie wydaje, bo po dluzszej jezdzie z rowna, dosc wysoka predkocia, zwalanianie do 40-50 km/h sprawia wrazenie hamowania do zera.

        Ja w kazdym razie zwalaniam poczatkowo do predkosci jaka uznaje za bezpieczna na tym zakrecie dla mnie, a dopiero potem staram sie dostosowac do znakow, ktore podaja predkosc bezpieczna dla ciezarowki na mokrym asfalcie :-P
        • rekrut1 Re: ........? 05.07.10, 13:08
          Uuuuuu,piracimy kolego,piracimy. :))
          A tak na marginesie, wczoraj jechałem drogą entej kategorii,znak
          D42,faktyczny koniec zabudowań,200-300m pola(i dwa łagodne
          zakręty),kolejne jedno gospodarstwo i 100m dalej odwołanie terenu
          zabudowanego.Po tym pierwszym zakręcie zobaczyłem radiowóz z
          suszarką która moim zdaniem powinna być wpisana do rejestru
          zabytków.Ot taki folklor.
          Pozdr.
          • emes-nju Re: ........? 05.07.10, 13:24
            rekrut1 napisał:

            > Uuuuuu,piracimy kolego,piracimy. :))

            Taki uklad. Nie ja wymyslilem, ze sportowe samochody w sloneczny dzien musza po zakretach jezdzic z predkoscia odpowiednia dla ciezarowki na mokrym asfalcie ;-)
            • des4 bez pośpiechu 05.07.10, 13:30
              jechałem ta drogą w ostatni weekend, w piątek do Warszawy, w sobotę
              rano z Warszawy...cóż, warszawiacy stadnie opuszczajacy miasto i
              kierujacy się na weekend do rodzinnych siół chyba czegoś takiego
              ja "bez pospiechu" nie uznają...w Markach byłem chyba najwolniejszy,
              jadąc 70-80 i zastając daleko z tyłu peletonu startującego z
              piskiem, slalomującego po pasach i zatrzymujacego się z kolejnym
              piskiem (a jakże) na kolejnych czerwonych światłach 300 metrow
              dalej...no, a od Radzymina to już niżej 150 warsiawka nie jedzie...

              zgroza...
              • edek40 Re: bez pośpiechu 05.07.10, 13:51
                des4 napisał:

                > jechałem ta drogą w ostatni weekend, w piątek do Warszawy, w sobotę
                > rano z Warszawy...cóż, warszawiacy stadnie opuszczajacy miasto i
                > kierujacy się na weekend do rodzinnych siół

                Bardzo wnikliwa analiza "warszawiakow" i ich siol ;)
              • wolfgang87 Re: bez pośpiechu 05.07.10, 13:54
                A to potwierdzę. Wszyscy wczoraj radośnie lecieli w korek radzymiński i dopiero jazda minimum 130 powodowała, że nie było się zawalidrogą. Wyjątkowo szybko - na co dzień jazda 110 ekspresówką raczej jest normalna. Zimą... :)
                • emes-nju Re: bez pośpiechu 05.07.10, 14:00
                  Wszsytko zalezy od tego ile czasu odstalo sie w korku przed wjazdem na
                  ekspresowke...
              • 0rwell Re: bez pośpiechu 06.07.10, 10:57
                des4 napisał:

                > w Markach byłem chyba najwolniejszy,
                > jadąc 70-80

                Z wyjątkiem fotoradaru na wylocie z Marek. Tam jadę 50 i nikt nie wyprzedza, o
                nie! Najwyraźniej maszt nie stoi pusty.
                • des4 Re: bez pośpiechu 06.07.10, 11:21
                  w całych Markach jest ograniczenie 70...a może się mylę?
                  • 0rwell Re: bez pośpiechu 06.07.10, 14:38
                    Nie, to ja się pomyliłem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka