Dodaj do ulubionych

Zabija roznica predkosci...

28.03.11, 14:25
Powstaja jakies tam sobie nowe przepisy, ktore maja, zmierzaja, maja na celu itp...

Czas pokaze czy bez zainteresowania policji same przepisy moga cokolwiek zmienic. Jesli policja nadal bedzie stosowala swoje metody lapanek "tam gdzie zawsze", mocno watpie.

Mnie niepokoi fakt radykalnego ograniczenia predkosci dla "mlodocianych". O ile nie martwi mnie stowa na pozamiejskich szosach ekspresowych czy autostradach, to martwi mnie nakaz utrzymywania 50 km/h w obszarze zabudowanym. Szczegolnie np. na wjezdzie Gierkowka do Czestochowy, gdzie znakolog mial na tyle przyzwoitosci, ze oznakowujac las jako obszar zabudowany, dopuscil predkosc 90 km/h...
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Zabija roznica predkosci... 28.03.11, 15:40
      edek40 napisał:

      > Mnie niepokoi fakt radykalnego ograniczenia predkosci dla "mlodocianych". O ile
      > nie martwi mnie stowa na pozamiejskich szosach ekspresowych czy autostradach,
      > to martwi mnie nakaz utrzymywania 50 km/h w obszarze zabudowanym. Szczegolnie n
      > p. na wjezdzie Gierkowka do Czestochowy, gdzie znakolog mial na tyle przyzwoito
      > sci, ze oznakowujac las jako obszar zabudowany, dopuscil predkosc 90 km/h...

      Eee tam. Pojazd taki będzie musiał być oznakowany. Teraz też jest nieoficjalny znaczek dla takich pojazdów - zielona kura na masce i klapie bagażnika i kapelusz widoczny zza tylnej szyby. Będzie zaś zielony listek, który łatwiej będzie dojrzeć ;)

      Dróg z podwyższonym limitem dopuszczalnej prędkości nie jest aż tak wiele (i są to niemalże wyłącznie drogi dwujezdniowe i o przynajmniej dwupasmowe), więc może nie będzie tak źle.

      Jeździłem 15 lat bez stłuczki chociaż, a w zeszłym roku skasowało mi (na drodze o podwyższonej do 70km/h prędkości dopuszczalnej) samochód dziewczę, które prawo jazdy zrobiło 3 miesiące wcześniej. Po śladach hamowania (i skasowaniu 3ch pojazdów - jej, mojego [najechanie] i kolejnego, stojącego na światłach przede mną) biegły doszedł do wniosku, że dziewczę musiało frunąć około 115km/h. Jakiekolwiek próby ograniczenia zapędów "młodych, szybkich i wściekłych" od tamtej pory traktuję z należną atencją i aprobatą.
      • edek40 Re: Zabija roznica predkosci... 28.03.11, 15:49
        > Eee tam. Pojazd taki będzie musiał być oznakowany.

        I niby to ma cos dac? Jedzie przed Toba dostawczak (to oddzielna nacja rowniez na zachodzie). Nagle, pozornie bez powodu, zmienia pas, a Ty centralnie ladujesz sie w "zielony listek".

        > ną) biegły doszedł do wniosku, że dziewczę musiało frunąć około 115km/h. Jakiek
        > olwiek próby ograniczenia zapędów "młodych, szybkich i wściekłych" od tamtej po
        > ry traktuję z należną atencją i aprobatą.

        Ja jednak wolalbym nie jakiekolwiek tylko takie bardziej celowe. Uwazam, ze o wiele wiecej dobrego wprowadzi zmniejszenie limitu punktow. Warunkiem jest jednak to, ze policja musi egzekwowac wszystkie przepisy, a nie tylko te najlatwiejsze i w najatwiejszych miejscach.
        • qqbek Re: Zabija roznica predkosci... 28.03.11, 18:44
          edek40 napisał:

          > I niby to ma cos dac? Jedzie przed Toba dostawczak (to oddzielna nacja rowniez
          > na zachodzie). Nagle, pozornie bez powodu, zmienia pas, a Ty centralnie ladujes
          > z sie w "zielony listek".

          Eee- 20 czy 30km/h różnicy da się w znośnym czasie wyhamować.
          Gorzej z celowym "wystawianiem na strzał", które praktykują niektórzy oszuści... (samochód na awaryjnych na prawym pasie i "lider" który wyprowadza Ciebie prosto na strzał).

          > Ja jednak wolalbym nie jakiekolwiek tylko takie bardziej celowe. Uwazam, ze o w
          > iele wiecej dobrego wprowadzi zmniejszenie limitu punktow. Warunkiem jest jedna
          > k to, ze policja musi egzekwowac wszystkie przepisy, a nie tylko te najlatwiejs
          > ze i w najatwiejszych miejscach.

          Tu się zgodzę. Powinni łapać nawet za "drobne" rzeczy (wjazd na skrzyżowanie bez możliwości opuszczenia/na "późnym pomarańczowym" chyba najlepszym przykładem) i bardziej tępić "cfaniactwo" a w mniejszym stopniu przekraczanie w terenie "gęsto zabudowanym lasem" (tzw. "tereny łowieckie").

          Przypomniał mi się dowcip w tym miejscu:
          Komenda gdzieś w Zadupicach Górnych:
          Posterunkowy (P): Panie komendancie syn mi się urodził.
          Komendant (K): no i co Kowalski?
          P: no syn, pierworodny.
          K: no i co?
          P: no i koszta i chrzciny.
          K: no i co?
          P: no pomoże szef...?
          K: dobra Kowalski... macie tu "40" i stawiajcie, gdzie sobie chcecie.
    • bimota Re: Zabija roznica predkosci... 28.03.11, 16:11
      Oczywisty debilizm... Tlumaczenie tez fajne:

      "Statystyki wskazują, że najliczniejsza grupa kierowców uczestniczących w wypadkach to osoby w wieku 18-24 lat, posiadające prawo jazdy krócej niż dwa lata."

      Ciekawe jak mozna miec w wieku 18 lat prawko dluzej niz 2 lata... :) No i czego sie naucza snujac sie z predkoscia 50 km/h ?

      Do tego jawna dyskryminacja tych, ktorzy nie skoncza 18. przed wejsciem nowelizacji... Co na to konstytucja ??
    • analny_wybawca Re: Zabija roznica predkosci... 28.03.11, 17:55
      utrata prawa jazdy dopiero po uzbieraniu 48 punktów karnych

      No rewelacja, zbliżamy się do totalnej likwidacji punktów, czyli będzie jak w Rosji - masz kasę, jedziesz jak chcesz. Wtedy wielki boss w nowej S-klasie będzie mykał po zabudowanym 200km/h, jak go złapią (a dzieje się to baaaardzo rzadko) to dostanie 500zł mandatu za prędkość i wio dalej. 24 punkty dla kogoś jeżdżącego normalnie to raczej odległy poziom (ja w swojej karierze najwięcej miałem 6pkt). Fakt, można je uzbierać za 1 normalny przejazd przez zapomniany przez znakologów obszar, ale dzieje się to dość rzadko. Za to 48pkt to już jest dużo, żeby stracić prawo jazdy trzeba wtedy np 8x przejechać (i zostać złapanym) na czerwonym świetle, 5x zostać złapanym na przekroczeniu prędkości o więcej niż 51km/h itp
      • qqbek Tyle, że teraz... 28.03.11, 18:36
        ...te 48 punktów wolno mu zebrać w dwa lata.
        Nowelizacja ten limit ustala na 5 lat od pierwszego zebrania "24". Krok w dobrym kierunku moim zdaniem.
        Durna jest tylko granica 10 punktów na jeden mandat... jeżeli ktoś jest skończonym idiotą i zasługuje na natychmiastowe odebranie prawa jazdy, to władze powinny mieć taką możliwość.
      • jorn Re: Zabija roznica predkosci... 28.03.11, 18:38
        24 pkt. to dużo i mało zarazem. Tak na logikę, to też wydaje mi się OK, ale jak czasem w TV widzę, za jakie pierdoły można dostać 10, to już nabieram wątpliwości.

        Tzn. chodzi mi o np. o wyprzedzanie na przejściu dla pieszych. Oczywiście jest to bardzo niebezpieczne wykroczenie, ale bywają sytuacje, w których można by znaleźć okoliczności łagodzące. Np. to, co kiedyś widziałem w programie "Uwaga Pirat" w TVN Turbo: Za szczytem wzniesienia kilkaset metrów prostej i dalej kolejne wzniesienie. Mniej więcej w połowie prostej przejście dla pieszych oznakowane wyłącznie zebrą bez znaku pionowego. Po obu stronach jezdni brak czegokolwiek, za czym pieszy mógłby się schować, żeby niezauważonym wejść na jezdnię. Zatrzymany twierdził, że nie zauważył przejścia i ja mu wierzę. Policjant na to "a co by było, gdyby tam pieszy przechodził". Ano wtedy kierowca by go widział, bo pieszy jednak trochę bardziej wystaje z asfaltu niż warstwa białej farby.

        Albo znaczne przekroczenie prędkości na obszarze zabudowanym. Tu już przykład z własnego doświadczenia: jadę przepisowe 90. Przejeżdżam zakręt na tyle łagodny, że nie wymaga redukcji prędkości, ale na tyle ciasny, że to, co stoi obok drogi zasłania znaki stojące przy drodze za zakrętem. A tuż za zakrętem tablica "obszar zabudowany" z ograniczeniem do 40, a zaraz za nią szara skrzynka. Bez gwałtownego hamowania nie dało się na odcinku od miejsca, w którym kierowca miał szansę zauważyć znak do miejsca ustawienia znaku zredukować prędkości o 50 km/h, a zresztą z punktu widzenia bezpieczeństwa nie było takiej potrzeby, bo zgodnie z polskim zwyczajem oznakowanie początku terenu zabudowanego stało dobrych kilkadziesiąt metrów przed pierwszym budynkiem.

        Jednak nie byłbym zwolennikiem zwiększania limitu punktowego, za to wolałbym większą elastyczność w przydzielaniu punktów, bo teraz mając pecha te 24 pkt. można dość szybko złapać za naprawdę niegroźne wykroczenia.

        P.S. Sam nigdy punktów nie miałem, jedyne mandaty, które dostawałem jako młody kierowca były z czasów, kiedy nie było jeszcze punktów.

        Pozdrawiam
        • edek40 Re: Zabija roznica predkosci... 28.03.11, 18:43
          > Albo znaczne przekroczenie prędkości na obszarze zabudowanym. Tu już przykład z
          > własnego doświadczenia: jadę przepisowe 90. Przejeżdżam zakręt na tyle łagodny
          > , że nie wymaga redukcji prędkości, ale na tyle ciasny, że to, co stoi obok dro
          > gi zasłania znaki stojące przy drodze za zakrętem. A tuż za zakrętem tablica "o
          > bszar zabudowany" z ograniczeniem do 40, a zaraz za nią...

          ...panowie z suszarka. Tak wlasnie przykladnie zostala ukarana moja polowica. Policjanci byli nawet dowcipni i potwierdzili, ze istotnie hamowala, ale psze pani, trzeba bylo energiczniej...
    • pocieszne Re: Zabija roznica predkosci... 03.04.11, 04:04
      edek40 napisał:

      > Zabija roznica predkosci...

      roznica w stosunku do drogi .....tez :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka