Dodaj do ulubionych

Gehenna na polskich drogach.

21.05.11, 11:23
Brak mi słów, by opisać to, co dzieje się na polskich drogach. Opowiadanie władz i policji o nodze z gazu już mnie doprowadza do furii. Dzicz tego państwa, niekompetencja tej władzy, jej indolencja i oderwanie od realiów widać właśnie na polskich drogach.
Obserwuj wątek
    • humbak Re: Gehenna na polskich drogach. 21.05.11, 11:42
      A o co Ci właściwie chodzi?
    • jureek Re: Gehenna na polskich drogach. 21.05.11, 12:26
      jon-ze-wsi napisał:

      > Brak mi słów, by opisać to, co dzieje się na polskich drogach. Opowiadanie wład
      > z i policji o nodze z gazu już mnie doprowadza do furii.

      Łatwo wpadasz w furię. Lepiej w takim stanie nie siadaj za kierownicę, bo może być tragedia.
      Jura
      • babaqba Re: Gehenna na polskich drogach. 22.05.11, 15:37
        Stwierdzenie o "łatwym wpadaniu w furię" w obliczu faktów, czyli polityki władz, mediów, realnej sytuacji na drogach etc., trąci niezłą bezczelnością. I to spod palców osoby, która nie ma z polskimi drogami niemalże nic wspólnego...
        • tymon99 Re: Gehenna na polskich drogach. 22.05.11, 23:20
          bezczelność to jest winić władze i media za własną niską odporność na stres.
          • edek40 Re: Gehenna na polskich drogach. 23.05.11, 11:04
            > bezczelność to jest winić władze i media za własną niską odporność na stres.

            Oczywiscie. Tak samo bylo ze stoczniowcami, ktorzy wkurzyli sie na 40 lat budowania dobrobytu. To byli wykolejency i degeneraci, nie rozumiejacy ani intencji, ani powaznych trudnosci wladzy, ktorej ciagle ktos rzucal klody pod nogi, a ona tak bardzo dobrze chciala...
            • jureek Re: Gehenna na polskich drogach. 23.05.11, 19:15
              edek40 napisał:

              > Oczywiscie. Tak samo bylo ze stoczniowcami, ktorzy wkurzyli sie na 40 lat budow
              > ania dobrobytu.

              Znaj proporcjum, Mocium Panie!
              Jura
              • edek40 Re: Gehenna na polskich drogach. 24.05.11, 10:40
                > > Oczywiscie. Tak samo bylo ze stoczniowcami, ktorzy wkurzyli sie na 40 lat
                > budow
                > > ania dobrobytu.

                Rozumiem, ze mam poczekac kolejne 20 lat "budowania dobrobytu" d...pa do przodu i dopiero wtedy bede mogl komentowac? Zauwaz, ze zaden kraj w regionie nie ma tak po gorke jak nasz. Wszystkie jakos wiaza koniec z koncem, choc sa "na minusie", a u nas, panie, jakos nic sie nie daje. Winni sa naturalnie obywatele, bo ciagle czegos chca. A placa mizerniutkie podatki, wiec skad wziac pieniadze? A ja wiem skad. Nalezy roz... nasz milosciwy urzedostan, ktory zzera powierzone srodki na sobie tylko znane cele, czyli na mnozenie zezwolen, pieczatek, dyrektorow i rozdrabnianie kompetencji. Ale rozumiem, mam poczekac jeszcze 20 lat, abym mogl sie tak wkurzyc, jak stoczniowcy.
                • jureek Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 10:26
                  Zasadnicza różnica jest taka, że stoczniowcy coś zrobili, żeby zmienić ten stan rzeczy, chociaż mieli dużo mniej możliwości niż teraz i strajk też wiązał się z dużo większym ryzykiem niż przepadek jednego urlopu w ciepłych krajach, a Ty ograniczasz się do ponarzekania na imieninach u cioci i ewentualnie napisania w kiblu "kaowiec jest głupi".
                  Jura
                  • edek40 Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 10:40
                    > Zasadnicza różnica jest taka, że stoczniowcy coś zrobili, żeby zmienić ten stan
                    > rzeczy, chociaż mieli dużo mniej możliwości niż teraz i strajk też wiązał się
                    > z dużo większym ryzykiem niż przepadek jednego urlopu w ciepłych krajach, a Ty
                    > ograniczasz się do ponarzekania na imieninach u cioci i ewentualnie napisania w
                    > kiblu "kaowiec jest głupi".

                    Jestes niesprawiedliwy. Zanim polapalem sie, ze nalezy strajkowac ubiegli mnie gornicy i zabrali wszystkie pieniadze drogi. Teraz pozostala mi tylko frustracja, bo dzisiejszy rzad nie popelni bledu i nie dodrukuje pieniedzy.
                    • jureek Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 10:48
                      No to się frustruj, w końcu to Twoje zdrowie, nie moje.
                      Jura
                      • edek40 Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 11:03
                        > No to się frustruj, w końcu to Twoje zdrowie, nie moje

                        Kazdy sie troszke frustruje, gdy widzi, ze cwaniaki i rozbojnicy piesciami (czyli wymuszeniem rozbojniczym) zagrabiaja pieniadze, ktore sa wlasnoscia calego spolecznestwa, a nie kilku osob. To tak samo jak z obrabowaniem domu. Chyba nie ma osoby, ktora nie frustruje sie czyms takim.
                        • jureek Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 11:09
                          Racja. Też wkurzałem się, gdy rząd niemiecki robił prezenty kupującym nowe samochody. Ale, co mogłem zrobić. Co najwyżej nie zagłosować w następnych wyborach na tych, którzy takie prezenty uchwalili.
                          Jura
                          • edek40 Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 11:15
                            > Racja. Też wkurzałem się, gdy rząd niemiecki robił prezenty kupującym nowe samo
                            > chody. Ale, co mogłem zrobić.

                            Kupic nowy samochod.

                            Z rozbojnikami rozgrabiajacymi wspolne dobro problem jest inny - nie kazdy obywatel ma tyle dranstwa w sobie, aby to robic. Daje sie wiec grabic. Ale zadowolony z tego powodu nie musi byc.
                            • jureek Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 11:20
                              edek40 napisał:

                              > > Racja. Też wkurzałem się, gdy rząd niemiecki robił prezenty kupującym now
                              > e samo
                              > > chody. Ale, co mogłem zrobić.
                              >
                              > Kupic nowy samochod.

                              A po ch...j mi nowy samochód? Lobby motoryzacyjne jest w Niemczech prawie tak samo bezczelne, jak w Polsce lobby górnicze.
                              Jura
                              • edek40 Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 11:36
                                > A po ch...j mi nowy samochód? Lobby motoryzacyjne jest w Niemczech prawie tak s
                                > amo bezczelne, jak w Polsce lobby górnicze.

                                I efektem dzialania tego lobby motoryzacyjnego w Niemczech jest...?

                                Nie wiem czy przemysl samochodowy w Niemczech generowal miliardowe straty, placac swoim pracownikom gruuuuuuuubo powyzej sredniej krajowej, zachecajac tym samym do przystepowania do swietej rodziny gorniczej, a co za tym idzie do powiekszania i tak wielkich strat. Czy przemysl motoryzacyjny poza tym, ze uwaza sie za pepek swiata kosztuje/kosztowal budzet Niemiec tak ogromne pieniadze? Czy przelozylo sie to na zaniechania na praktycznie kazdym polu pozostalej czesci gospodarki, z infrastruktura komunikacyjna na czele? Bo jesli tak, to juz wiem dlaczego nie lubie niemieckich samochodow...
                                • jureek Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 11:51
                                  edek40 napisał:

                                  > > A po ch...j mi nowy samochód? Lobby motoryzacyjne jest w Niemczech prawie
                                  > tak s
                                  > > amo bezczelne, jak w Polsce lobby górnicze.
                                  >
                                  > I efektem dzialania tego lobby motoryzacyjnego w Niemczech jest...?

                                  Przykład z dopłatami podałem wyżej. Inne przykłady to np. fakt, że Niemcy są jedynym krajem w Europie bez generalnego ograniczenia prędkości na autostradach. Efekt działania lobby to także pomoc finansowa rządu, gdy Opel miał problemy i brak takiej pomocy, gdy problemy miały firmy w innych branżach.
                                  Jura
                                  • edek40 Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 12:19
                                    > Przykład z dopłatami podałem wyżej. Inne przykłady to np. fakt, że Niemcy są je
                                    > dynym krajem w Europie bez generalnego ograniczenia prędkości na autostradach.

                                    Wiemy, wiemy. No masakra na maksa. Zabijaja sie ci Niemcy na potege. Zal patrzec.

                                    > Efekt działania lobby to także pomoc finansowa rządu, gdy Opel miał problemy i
                                    > brak takiej pomocy, gdy problemy miały firmy w innych branżach.

                                    Ale wyszli na swoje? Juz nie trzeba do nich dokladac? A powod zalamania to kwestia strukturalna czy moze ogolnoswiatowy krach?
                                    • jureek Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 12:25
                                      edek40 napisał:

                                      > Ale wyszli na swoje? Juz nie trzeba do nich dokladac? A powod zalamania to kwes
                                      > tia strukturalna czy moze ogolnoswiatowy krach?

                                      A skąd wiesz, że inni nie wyszliby na swoje? Ale innym nikt nie pomógł. Nie mieli tej siły przebicia, co lobby motoryzacyjne.
                                      Jura
                                      • edek40 Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 12:31
                                        > A skąd wiesz, że inni nie wyszliby na swoje? Ale innym nikt nie pomógł. Nie mie
                                        > li tej siły przebicia, co lobby motoryzacyjne.

                                        Mi rowniez nikt nigdy nie pomagal. Ale ja tam plankton jestem. Przemysl motoryzacyjny zas to miliony obywateli zatrudnionych tak bezposrednio, jak i posrednio. Moze kalkulacja wladz byla zla, ale zapewne jakas byla. W Polsce byl okres, ze taniej bylo sprowadzac wegiez z Nowej Zelandii. Jednak dla kilkuset tysiecy osob kilkadziesiat milionow skladalo sie na ich pensje i utrzymanie nierentownosci przez kolejne lata.
            • tymon99 Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 09:47
              coś ci się chyba gruntownie popie?doliło. naprawdę.
              • edek40 Re: Gehenna na polskich drogach. 25.05.11, 10:42
                > coś ci się chyba gruntownie popie?doliło. naprawdę.

                Dzis Solidarnosc przyjedzie do Warszawy po swoje. Zdemoluja, spala, potluka szyby i... Nie wiem czy dostana. Zwykle dostawali. O drogach jednakze mozna spokojnie zapomniec. To rodzi stres. Ja sobie z nim jakos radze. Niektorzy nie.
        • jureek Re: Gehenna na polskich drogach. 23.05.11, 11:29
          babaqba napisała:

          > I to spod palców osoby, która nie ma z polskimi drogami niemalże nic wspólnego...

          A co Ty możesz wiedzieć o tym, ile mam wspólnego z polskimi drogami?
          Jeżeli ktoś wpada w furię dlatego, że słyszy "noga z gazu", to znaczy, że jest człowiekiem nieopanowanym. Dzięki bogu zdecydowana większość kierowców na polskich drogach tak nie reaguje, inaczej byłaby niezła jatka.
          Jura

          P.S. Może meliski?
          • klemens1 Re: Gehenna na polskich drogach. 24.05.11, 09:23
            Przedmówca nie wyjaśnił dokładnie, ale "noga z gazu" w polskim wykonaniu dotyczy wyrabianiu planu mandatowego na kierowcach przekraczających prędkość i nie stwarzających zagrożenia (wlotowe dwupasmówki do miast, dookoła łąka). Prawdziwych piratów się nie łapie, bo się to nie opłaca. Wszelkie działania policji w zakresie poprawiania bezpieczeństwa ruchu drogowego są wyłącznie działaniami pozornymi - i to już może irytować.

            Zresztą chyba tylko w Polsce jest zapis o ustawianiu fotoradarów tylko w miejscach niebezpiecznych - z tego wniosek że przekraczanie ograniczeń prędkości w pewnych miejscach i w jakimś zakresie wcale nie jest niebezpieczne.
          • babaqba Re: Gehenna na polskich drogach. 28.05.11, 07:50
            jureek napisał:

            (...)

            > A co Ty możesz wiedzieć o tym, ile mam wspólnego z polskimi drogami?
            > Jeżeli ktoś wpada w furię dlatego, że słyszy "noga z gazu", to znaczy, że jest
            > człowiekiem nieopanowanym. Dzięki bogu zdecydowana większość kierowców na polsk
            > ich drogach tak nie reaguje, inaczej byłaby niezła jatka.
            > Jura

            Nie habudzikuj proszę. Psujesz się.

            >
            > P.S. Może meliski?

            widzisz? Nerwy ci puszczają i poziom się obniża...
    • 0rwell Re: Gehenna na polskich drogach. 22.05.11, 22:41
      Podzielam twoją opinię.
      Nikt nad tym nie panuje. Od dawna.
      • piotr33k2 Re: Gehenna na polskich drogach. 24.05.11, 00:30
        trudno panowac nad debilami którzy np. za wszelką cene chca wyprzedzać nawet na drugiego na jednopasmowej obciązonej ruchem drodze ,i żadna policja czy zadne władze nad takim debilami bez kultury i bez rozsadku nie zapanują .widze takie sytuacje prawie codziennie jak dureń ryzykuje życie swoje i tego z naprzeciwka zeby tylko jednego czy dwóch wyprzedzic a potem i tak jechac za kims tylko 50 metrów dalej , he he.
    • elfkabezhaltera "Gehenna" 23.05.11, 07:26
      Sprawdź w słowniku co to trudne słowo znaczy ...
      • edek40 Re: "Gehenna" 30.05.11, 06:43
        > Sprawdź w słowniku co to trudne słowo znaczy ...

        Prosze bardzo:

        gehenna pot. wielkie (długotrwałe) cierpienia psych. a. fiz., męczarnie; droga krzyżowa, czyściec. - z Kopalinskiego.

        Co sie nie zgadza? Konkretnie slowo po slowie. Oczywiscie bez dogmatow wiary, bo istnieje cos takiego jak przenosnia.
        • jureek Re: "Gehenna" 30.05.11, 09:32
          edek40 napisał:

          > Co sie nie zgadza? Konkretnie slowo po slowie. Oczywiscie bez dogmatow wiary, b
          > o istnieje cos takiego jak przenosnia.

          No i istnieje też coś takiego jak przesada i histeria.
          Jura
          • edek40 Re: "Gehenna" 30.05.11, 09:40
            > No i istnieje też coś takiego jak przesada i histeria.

            Oczywiscie. Z uwagi na to, ze w celu poprawy bezpiecznestwa stawia sie w Polsce znaki informujace o innym niebezpiecznestwie nalezy przeprowadzac testy psychologiczne w dowolnych polskich urzedach. Nalezy dac badanemu sprawe "niemozliwa" do zrealizowania i mierzyc poziom stresu. Gdy przekracza norme, gosc nie moze byc kierowca. A jakzesz ruch sie zmniejszy...
            • jureek Re: "Gehenna" 30.05.11, 09:41
              Widzę, że histeria się rozwija. Może meliska?
              Jura
              • edek40 Re: "Gehenna" 30.05.11, 10:00
                > Widzę, że histeria się rozwija. Może meliska?

                Ja do urzedow chadzam z rzadka. Z reguly pisze.

                Jednak cieszy mnie Twoje zrozumienie dla ludzi o nieco bardziej dynamicznym usposobieniu. Oni bowiem uwazaja, ze ten kraj jest nie dla nich, a Ty uwazasz, ze meliska wystarczy. Brawo. Najlepiej z ograniczeniem predkosci...
                • jureek Re: "Gehenna" 30.05.11, 12:11
                  edek40 napisał:

                  > Jednak cieszy mnie Twoje zrozumienie dla ludzi o nieco bardziej dynamicznym usp
                  > osobieniu. Oni bowiem uwazaja, ze ten kraj jest nie dla nich, a Ty uwazasz, ze
                  > meliska wystarczy.

                  Nie wiem, czy wystarczy. Raczej nie. Ale może pomóc złagodzić cierpienia tych o "nieco bardziej dynamicznym usposobieniu".
                  Jura

                  P.S. To określenie "ludzie o nieco bardziej dynamicznym usposobieniu" wybitnie Ci się udało. Wprawiłeś mnie w dobry humor. Dziękuję :)
    • niunia.35 Re: Gehenna na polskich drogach. 24.05.11, 07:45
      No właśnie, to co się dzieje na polskich drogach to istny horror. To wszystko jednak dzieje się za sprawą niezdrowego rozsądku kierowców. Ludzie przemyślcie tą sprawę, bo to na prawdę jest straszne.
    • aktyntasza Re: Gehenna na polskich drogach. 29.05.11, 20:40
      zmęczeni taksówkarze !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka