Dodaj do ulubionych

Ile jeszcze lat to potrwa...

24.06.11, 12:08
(chlanie, chlanie, chlanie...)

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9838219,Dlugi_weekend_na_drogach__zginely_24_osoby__ponad.html
Obserwuj wątek
    • bimota Re: Ile jeszcze lat to potrwa... 24.06.11, 12:11
      Taka "kultura"... ALe za to ile kasy idzie z akcyzy...
      • analny_wybawca Re: Ile jeszcze lat to potrwa... 24.06.11, 13:51
        nazimno, weź pod uwagę że w tych statystykach dużą część stanowią tacy, co mają 0,2-0,4 promila, tacy w statystykach pijanych np w UK się nie pojawiają... Inna sprawa że u nas jest jakieś zezwolenie (szczególnie na wsiach) do wsiadania po kielichu, bo tylko kawałeczek, bo zawsze tak jeżdżę, bo nigdy nic się nie stało. Wg mnie to przy ewidentnych przekroczeniach (ponad 0,5 promila) powinni karać też ludzi którzy pozwolili/wsiedli za kółko z takim baranem
        • nazimno Statystyka jest jaka jest. 24.06.11, 14:08
          Liczy sie fakt podejmowania decyzji: "jest nachlany i jedzie".
          Calkowity brak odpowiedzialnosci osobniczej/ indywidualnej.
          • analny_wybawca Re: Statystyka jest jaka jest. 24.06.11, 14:52
            Już to tu chyba pisałem - niech taki pijany cwaniak przejedzie się w jakimś symulatorze jazdy (live for speed, rfactor), z zerowymi ułatwieniami, na kierownicy typu logitech g25. Potem następnego dnia niech obejrzy powtórkę ze swojego przejazdu i pojedzie jeszcze raz na trzeźwo. Różnica między przejazdami jest tak wielka, że raczej powinno to wywołać refleksję we łbie pijaka. Niestety, w rzeczywistości jakieś 3/4 pijanych pewnie nie wie co to komputer (w Warszawie wśród znajomych raz widziałem przypadek gdzie ktoś pojechał na ciężkim kacu, będąc niedawno na urlopie na wsi widać było że poziom pijaństwa jest tam znacznie większy)
            • bimota Re: Statystyka jest jaka jest. 24.06.11, 22:13
              Ale ja po pijaku i tak pojade lepiej niz wiekszosc na trzezwo.. :P
            • rapid130 Re: Statystyka jest jaka jest. 25.06.11, 15:18
              Kiedyś robiłem na sobie takie testy, używając symulatora RAC.
              Na trzeźwo, a potem po kolejnych piwach.
              Skrupulatnie licząc ile razy opuściłem drogę lub walnąłem w inny pojazd (bo była włączona opcja wyścigu, a nie jazdy na czas). Było to pouczające.
            • nazimno Z komputerem lub nie - nie ma znaczenia. 27.06.11, 11:51
              Stado nachlanych przyglupow stale sie powieksza.
              Decyzja sie liczy.
              Prymityw siada za kolkiem.
              Myslacy juz to robi znacznie rzadziej.
              Cwiczenia na symulatorze nie zmienia deczji durnia lub idioty.
              Duren pozostanie durniem.
              Idiota pozostanie idiota.
              A najgorze jest otoczenie, ktore nie reaguje.

    • rysiekk111 odpowiadajac wprost na pytanie : tyle lat ile 24.06.11, 17:09
      potrzeba włatcom i wybierajcemu ich ludu na zrozumienie oczywiwstej oczywistości że konieczna jest pełna kontrola granicząca z inwililacją we wszystkich miejscach publicznych.
      i póki nie pojmą tego że przeciw szczególnie groźnym przestępstwom trzeba stosować też nagradzanie za donosy. Czyli zapewne jeszcze długo gdyż "antydonosiciele" szczekają jeszcze zbyt głośno .
      opisywałem wielokroć sytację taka : obywatel spożywa alkohol..i jednocześnie ma świdomość że ten przy stoliku obok tylko czeka na okazję przyłapania go na gorącym uczynku (podobnie jak kamerzysta w bloku naprzeciw lokalu ) i już obywatel zastanowiłby się wielokroć przes wsiąściem na kólko
      • bimota Re: odpowiadajac wprost na pytanie : tyle lat ile 24.06.11, 22:13
        obywate
        > l zastanowiłby się wielokroć przes wsiąściem na kólko

        Znaczy na sedes ? ;)
      • babaqba Re: odpowiadajac wprost na pytanie : tyle lat ile 24.06.11, 23:29
        Jeden szeryf na jednego mieszkańca, co? Że też jeszcze niewykształconym ludziom takie pomysły skaczą po łepetynach.
        • rysiekk111 odkąd ludzkość wynalazła monitoring i inne 24.06.11, 23:38
          techniczne środki kontroli tego co dzieje sie w danym miejscu i przesyłania tych informacji n.p. do centrum kontroli, takie wątpliwości:

          babaqba napisała:

          > Jeden szeryf na jednego mieszkańca, co?

          są bezprzedmiotowe, co wiecej umożlwiaja zaniechania w większosci wypadków wysyłania "szeryfów" na ulice. Ale traktując pytanie mniej dosłownie w sensie "czy więcej kontroli ?" odpowiedź musi być oczywiście twierdząca

          >Że też jeszcze niewykształconym ludziom takie pomysły skaczą po łepetynach.
          że to niby do mnie ? pudło, bo jo mom dyplom
          i nie o "pomysły" lecz o oczywistą oczywistość chodzi ,że póki są źli ludzie, musza czuć nad sobą kontrolę zawsze i wszędzie
          • babaqba Re: odkąd ludzkość wynalazła monitoring i inne 25.06.11, 18:26
            rysiekk111 napisał:

            > że to niby do mnie ? pudło, bo jo mom dyplom

            Dyplom nie świadczy dokładnie o niczym, ja piję do wiedzy, kapitału kulturowego, zdolności myślenia krytycznego... takie tam. Nie zrozumiesz.

            > i nie o "pomysły" lecz o oczywistą oczywistość chodzi ,że póki są źli ludzie, m
            > usza czuć nad sobą kontrolę zawsze i wszędzie

            Jak zapewnisz, że kontrolowani będą tylko źli ludzie a kontrolujący zawsze będą kryształowo uczciwi?
            • edek40 Re: odkąd ludzkość wynalazła monitoring i inne 25.06.11, 19:04
              > Jak zapewnisz, że kontrolowani będą tylko źli ludzie a kontrolujący zawsze będą
              > kryształowo uczciwi?

              Utopijne mysli Ryska swiadcza o tym, ze Lenin, Makrs i Mao wciaz zyja w sercach wielu ludzi :)
              • analny_wybawca Re: odkąd ludzkość wynalazła monitoring i inne 25.06.11, 20:20
                > mysli

                Że co? :D To jest debil, który swoje niepowodzenia życiowe próbuje "wyrzucić" na forach. Poczytaj chociażby jego durne wypociny na jego własnej stronie
                hummal.prv.pl/
                Coraz częściej myślę żeby iść na PW dyplom oddać skoro takie głąby mają tytuł inżyniera.
                • rysiekk111 nie spotkaliśmy się (jeszcze) w sądzie, tylko 26.06.11, 12:02
                  dlatego , że nie mam czasu się tym teraz zajmować
                  ale "zapracowywuj" sobie dalej...
              • rysiekk111 powtarzamy o pryncypiach liberalizmu ? 26.06.11, 11:59
                n.p. o ochronie jednych obywateli przed drugimi
            • rysiekk111 wszyscy nawzajem patrzmy sobie na ręce 26.06.11, 11:57
              babaqba napisała:

              > Jak zapewnisz, że kontrolowani będą tylko źli ludzie
              nijak, bo i po co ? co człowieku uczciwemu przeszkadza że go kamera uliczna ogląda ?
              uczciwemu i w dodatku świadomemu poprawia nawet samopoczucie, bo ma świadomość ze chwasty są trzymane pod butem (po to właśnie jest państwo jakbyś zapomniał )

              > a kontrolujący zawsze będą kryształowo uczciwi?
              nigdy wszyscy nie będą co nie jest żadnym argumentem do zaniechania.
              wazne by spełniali swój obowiazek słuzbowy i przypoilnowali n.p.powierzonego odcinka ulicy.
              Minimalizacje błęduw/złej woli można osiągnąć jedynie automatyzacją tych czynności i rozszerzaniem szczelności kontroli, tak by nie było sytuacji by n.p. przkupiony przez bandytów strażnik "nie zauważył"..bo uciekający bandyta zostanie od razu zauważony przez sąsiednie kamery .. i łowców nagród
              -
              odmienić oblicze motoryzacji- tej motoryzacji
              • edek40 Re: wszyscy nawzajem patrzmy sobie na ręce 26.06.11, 11:59
                > nijak, bo i po co ? co człowieku uczciwemu przeszkadza że go kamera uliczna ogl
                > ąda ?

                Obserwacja nie przeszkadza.

                > Minimalizacje błęduw/złej woli można osiągnąć jedynie automatyzacją tych czynno
                > ści i rozszerzaniem szczelności kontroli,

                Mlynarski kiedys spiewal o miescie, gdzie na jednego mieszkanca jeden szeryf przypadal.
                • analny_wybawca oj rysiu rysiu 26.06.11, 12:04
                  znajdź sobie normalną pracę to i na auto cię będzie stać, a nie robisz jakieś cyrki w młodzieżowym domu kultury w bytomiu. taki z ciebie inżynier że żadna poważna firma nie chce zatrudnić kretyna-donosiciela
                  pl-pl.facebook.com/people/Ryszard-Kownacki/100001513248337
    • edek40 Re: Ile jeszcze lat to potrwa... 25.06.11, 15:32
      > (chlanie, chlanie, chlanie...)

      Po pierwsze u nas potencjalnymi zabojcami matek z dziecmi sa rowniez tacy, ktorzy w zasadniczej wiekszosci Europy nie podlegaja zadnej karze. Jesli przyjmiemy, ze poza zamoznoscia, niewiele sie roznimy od obywateli Europy Zachodniej, wyniki doniesien prasowych nie sa miarodajne, bo u nas wystarczy dbac o higiene jamy ustnej, aby dolaczyc do grona "pijakow za kierownica". Nie wiem czemu normy sa az tak niskie. Wydaje sie, ze "ciecie" po "pijakach" na oslep tylko tepi narzedzie, ktore powinno odsiewac tych, ktorzy stanowia prawdziwe zagrozenie.

      Druga sprawa to, wreszcie naglasniane, pijanstwo dnia nastepnego. Dane sa porazajace. 80% pojmanych pijakow pilo wczoraj. Czesc z nich za kierownice siadalo w dobrej wierze, wierza w ludowe madrosci. Oni nawet nie wiedzieli, ze wciaz sa pod wplywem. Ten ogromny odsetek moze oczywiscie swiadczyc o powszechnej glupocie rodakow. Mnie jednak sklania ku temu, ze "poprawiacze" bezpieczenstwa zapomnieli o takim drobiazgu, bo skoncentrowali sie na predkosci, ktora zabija. Albo sami nie wiedzieli, bo stopien ich kompetencji nie wskazuje na jekies szersze horyzonty myslowe...
    • rapid130 Re: Ile jeszcze lat to potrwa... 27.06.11, 12:13
      Nigdy się nie skończy.

      BTW, ciekawe co by nasi eksperci od bezpieczeństwa ruchu powiedzieli o narodzie amerykańskim? :P

      32 % śmiertelnych wypadków w USA było (w 2009 roku) spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców.

      I to nam wciska się, że jesteśmy narodem kierowców-idiotów siadających za kółko po pijaku.

      Owszem, nie jest dobrze, mamy z tym problem, ale nie pozwólmy się demonizować. :PPPPPP
      • edek40 Re: Ile jeszcze lat to potrwa... 27.06.11, 12:31
        > Owszem, nie jest dobrze, mamy z tym problem, ale nie pozwólmy się demonizować.

        Dodalbym, ze aby nie popasc w calkowite samobiczowanie, nie mozna zapominac o tym, co nasi experci nazywaja dobrze oznakowanymi drogami, a NIK nazywa ...

        Oczywiste jest to, ze nie probuje usprawiedliwiac idiotycznych wybrykow. Malo jest jednak krajow, do ktorych sie porownujemy, gdzie tak masowo idioci sa karani przez droge na miejscu i definitywnie, zamiast mandatem/aresztem przez policje. Wynika to tak ze stanu infrastruktury, ktore czesto nie wybacza nawet najmnejszego bledu oraz z faktu "ksiegowego" sposobu poprawiania bezpiecznestwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka