wolfgang87
19.09.11, 23:16
Ja myślę, że tam muszą żyć bardzo spokojni, zrównoważeni ludzie obdarzeni anielską wręcz cierpliwością.
Miałem ogromną przyjemność przejechać przez Aglomerację Lubelską. Oczywiście nie pierwszy raz, ale ten raz był wyjątkowy. Już na etapie wybierania trasy wiedziałem, co mnie czeka. Przygotowałem się na to psychicznie. Ćwiczyłem głębokie oddechy. Liczenie do dziesięciu. Porządnie przygotowany ruszyłem w trasę. Wracając była to trasa przemyska 835, Lublin, potem 17-tka. Jechać gęsiego zaczęliśmy 20 km przed Lublinem, w Lublinie był odpoczynek i piękne wielopasmowe szybkie trasy, a potem tradycyjnie do Kurowa znów gęsiego.
I jestem z siebie cholernie dumny, bo przejechałem niespełna 60km jadąc gęsiego z jakąś gó...aną prędkością, zwalniając, przyspiezając, 50, 60, 70, w porywach czuć było zew wiatru i jechało się 80. I nie rwałem włosów z głowy, i zbyt mocno na rząd nie wrzeszczałem, i nie wyprzedzałem jak szalony.
Da się to przejechać na trzeźwo.
Ale gratuluję mieszkańcom cierpliwości. Daaaaaawno, daaaawno, daaawno temu powinny tam być blokady dróg, protesty, głodówki aż do skutku, aż zbudują duuużą obwodnicę miasta. Bo teraz, to przejechać Warszawę czasem szybciej można niż Lublin. Jak tam żyć?