Dodaj do ulubionych

Niestety, znowu nie u nas...

05.07.12, 13:45
Jestesmy niestety trzecia liga. Onegdaj pojmano bezpiecznego Szweda w ultrapolicyjnej Szwajcarii na jezdzie blisko 300 km/h. TERAZ pojmali zdyscyplinowanego Niemca jak smigal po zapijaczonej Belgii 280 km/h. A u nas niskie manadaty i co? Lipa...
Obserwuj wątek
    • nazimno hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijskiej. 05.07.12, 14:03
      O drodze hamowania + smrodek dydaktyczny.

      Problem polegal na tym, ze "tamten" pewnie dobrze o tym wszystkím wie/wiedzial,
      natomiast "zaszalal" w niewlasciwym kraju na niewlasciwym odcinku.
      Trzeba byc jednak skonczonym durniem, zeby w Belgii to zrobic.

      Majac samochod, ktory jest w stanie posunac tyle km/h, na pewno nie nalezal
      do kategorii "nie kapujacych", o co biega.

      Marki nie podaja, ale mozna sie domyslic, co to moglo byc.
      • tomeck3145 Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 14:17
        Ta droga hamowania to chyba została zaczerpnięta z poloneza.
        • nazimno To jest osobna historia. 05.07.12, 14:24
          Zalozmy, ze bylo to, "to cos" z ceramicznymi tarczami hamulcowymi.

          100 ->0 na ~ 36 metrow

          200 ->0 ~ 80 metrow

          300 -> 0 ~ 350 metrow
          • nazimno korekta oczywiscie 05.07.12, 14:25
            > 100 ->0 na ~ 36 metrow
            >
            > 200 ->0 ~ 150 metrow
            >
            > 300 -> 0 ~ 350 metrow
            • nazimno oczywiscie sucha nawierzchnia, oponki itd... 05.07.12, 14:27
              .
        • jureek Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 14:25
          tomeck3145 napisał:

          > Ta droga hamowania to chyba została zaczerpnięta z poloneza.

          A to w lepszym samochodzie skraca się automatycznie czas reakcji i noga sama w ciągu tysięcznej części sekundy przeskakuje z pedału gazu na pedał hamulca?
          Jura
          • emes-nju Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 14:39
            W pewnym sensie tak.

            Jak dynamicznie (nie mylić z bardzo szybko - mo do zabawy za kółkiem nie potrzeba prędkości), reakcje mam zdecydowanie szybsze i bardziej precyzyjne niż jak jadę spokojnie, a więc całkiem odprężony.
            • hannl Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:02
              emes-nju napisał:

              > W pewnym sensie tak.
              >
              > Jak dynamicznie (nie mylić z bardzo szybko - mo do zabawy za kółkiem nie potrze
              > ba prędkości), reakcje mam zdecydowanie szybsze i bardziej precyzyjne niż jak j
              > adę spokojnie, a więc całkiem odprężony.

              I dlatego ze 120 km/h zatrzymujasz sie na krotszej drodze niz ciezarowka z 80 km/h choc w miejscu, w ktorym ciezarowka juz by stala ty poruszalbys sie ciagle z predkoscia chwilowa rzedu 90 - 100 km/h.
              • tomeck3145 Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:13
                > I dlatego ze 120 km/h zatrzymujasz sie na krotszej drodze niz ciezarowka z 80 k
                > m/h choc w miejscu, w ktorym ciezarowka juz by stala ty poruszalbys sie ciagle
                > z predkoscia chwilowa rzedu 90 - 100 km/h.

                Zdajesz sobie sprawę, że to zdanie jest sprzeczne?
                • hannl Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:17
                  tomeck3145 napisał:

                  > > I dlatego ze 120 km/h zatrzymujasz sie na krotszej drodze niz ciezarowka
                  > z 80 k
                  > > m/h choc w miejscu, w ktorym ciezarowka juz by stala ty poruszalbys sie c
                  > iagle
                  > > z predkoscia chwilowa rzedu 90 - 100 km/h.
                  >
                  > Zdajesz sobie sprawę, że to zdanie jest sprzeczne?

                  Zdajesz sobie z tego sprawe, ze to byl sarkazm?
                  • nazimno Droga hamowania. 05.07.12, 15:18
                    Nie zalezy od masy pojazdu.
                    I tyle.
                    • jureek Re: Droga hamowania. 05.07.12, 15:29
                      nazimno napisał:

                      > Nie zalezy od masy pojazdu.
                      > I tyle.

                      Niestety, wielu kierowców wierzy w to, że zależy, dlatego to Twoje powyższe zdanie powinno się tłuc do głów wszędzie, gdzie się da. A do tego dodawać to, co Edek tutaj przypomniał: "nie bądź pan głąb, praw fizyki pan nie zmienisz".
                      Jura
                    • emes-nju Re: Droga hamowania. 05.07.12, 15:33
                      nazimno napisał:

                      > Nie zalezy od masy pojazdu.

                      W laboratorium.
                      • hannl Re: Droga hamowania. 05.07.12, 15:36
                        emes-nju napisał:

                        > nazimno napisał:
                        >
                        > > Nie zalezy od masy pojazdu.
                        >
                        > W laboratorium.

                        Po czesci tak po czesci nie. Sporo nowoczesnych ciezarowek ma rzeczywiscie hamulce umozliwiajace droge hamowania nie rozniaca sie od drogi hamowania przecietnych osobowek.
                        W praktyce masa ciezarowek ma ciagle hamulce nie pozawlajace wyciagnac optimum.
                        • nazimno Daje link. 05.07.12, 15:45
                          Na dole tej stronki jest tabelka porownawcza, ale do porownania wzieto
                          "stosunkowo porzadna osobowke":

                          www.autobild.de/artikel/mercedes-benz-actros-trifft-sl-65-amg-51690.html
                          • hannl Re: Daje link. 05.07.12, 15:52
                            nazimno napisał:

                            > Na dole tej stronki jest tabelka porownawcza, ale do porownania wzieto
                            > "stosunkowo porzadna osobowke":
                            >
                            > www.autobild.de/artikel/mercedes-benz-actros-trifft-sl-65-amg-51690.html

                            I jest jakies 70% roznicy. Pytanie jak dlugo i czy w ogole hamulce Actrosa wytrzymalaby z predkosci 280 km/h.
                            • nazimno To tylko pytanie retoryczne. 05.07.12, 15:56
                              Bo on sie i tak nie rozpedzi do 280.

                              Najwazniejszym i rozstrzygajacym czynnikiem jest silny wzrost temperatury
                              w ukladzie ciernym.

                              Jesli materialy/technologia tego nie wytrzymuja - jest kicha.



                        • emes-nju Re: Droga hamowania. 05.07.12, 15:55
                          hannl napisał:

                          > emes-nju napisał:
                          >
                          > > nazimno napisał:
                          > >
                          > > > Nie zalezy od masy pojazdu.
                          > >
                          > > W laboratorium.
                          >
                          > Po czesci tak po czesci nie.

                          Nawet najnowocześniejsze ciężarówki z megahamulcami zdolnymi "łyknąć" potężna energię (energia zdaje się zależy od masy...) maja nadal słaby punkt. Styk opony z jezdnią. Wystarczą nierówności, lekkie pochylenie i już zestaw teoretycznie zdolny wyhamować na krótkim dystansie tego nie zrobi. Bo ewentualne trafienie w przeszkodę zmuszająca do hamowania może przynieść mniej szkód niż "złamanie" zestawu i wymiecenie wszelkiego życia w zasięgu rażenia żyjącej własnym życiem naczepy/przyczepy. A nawet jeżeli superciężarówka ma wszelkiej maści stabilizatory, to ich działanie faktycznie nie pozwoli na "złamanie się" zestawu, ale stanie się to kosztem siły hamowania, bo w czasie max. hamowania jedyne co można zrobić w celu ustabilizowania toru jazdy zestawu, to "odpuszczanie" hamulców na odpowiednich kołach.

                          Dlatego w laboratorium, które daje możliwość uzyskania jednakowego opóźnienia niezależnie od masy, da się uzyskać jednakowe drogi hamowania. Na drodze W PRAKTYCE nie. Chyba, że superciężarówką na superdrodze.
                      • nazimno To laboratorium nazywa sie tutaj Ziemia. 05.07.12, 15:37
                        Na Ksiezycu, Marsie, Wenus - tez nie zalezalaby od masy.
                        Tam obowiazuja tylko inne przyspieszenia grawitacyjne.
                        I od nich zalezy, zakladajac, ze maja tam takie same opony i drogi.

                        PS
                        Moze ktos tam byl i widzial?
                        Napiszcie.

                    • hannl Re: Droga hamowania. 05.07.12, 15:34
                      nazimno napisał:

                      > Nie zalezy od masy pojazdu.

                      Ale zalezy od jakosci hamulcow a te w przypadku samochodow ciezarowych nie zawsze generuja sile wystarczajaca do optymalnego hamowania: Stad na niektorych autostradach specjalne pasy do zatrzymywania ciezarowek, ktorym wysiada hamulce, stad rozne wartosci opoznienia podawane dla ciezarowek;

                      Przyklad:
                      LKW, beladen, Nässe, schleudernd 3,0
                      LKW, leicht beladen, kräftig schleudernd 3,5
                      LKW, trockene Fahrbahn 4,5
                      LKW, unbeladen, trockene Fahrbahn 5,0
                      LKW, Anhänger leer, trockene Fahrbahn 5,0
                      LKW, leicht, trockene Fahrbahn 5,5
                      Motorrad (nur Hinterrad) 4,0
                      Motorrad (nur Vorderrad) 6,5
                      Motorrad, opt. Bremseinsatz 10,0
                      PKW, schlechte Wegstrecke 4,0
                      PKW, nasse Fahrbahn 4,5
                      PKW, nasser Asphalt 5,5
                      PKW, M&S, trockene Fahrbahn 5,5
                      PKW, beladen, trockener Beton 6,0
                      PKW, beladen, trockenes Pflaster 6,0
                      PKW, trockene Fahrbahn 6,5
                      PKW, Gürtelreifen, griffige Fahrbahn 7,0
                      PKW, ABS 7,5
                      PKW, besonders griffige Fahrbahn 8,0
                      Sportwagen, Gürtelreifen, griffige Fahrbahn 7,5
                    • bimota Re: Droga hamowania. 05.07.12, 23:56
                      Oczywiscie, ze zalezy...
              • emes-nju Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:26
                hannl napisał:

                > ze 120 km/h zatrzymujasz sie na krotszej drodze niz ciezarowka z 80 km/h
                > choc w miejscu, w ktorym ciezarowka juz by stala ty poruszalbys sie ciagle
                > z predkoscia chwilowa rzedu 90 - 100 km/h.

                Gorąco polecam NIE WYPRÓBOWYWAĆ tej teoryjki w praktyce np. poprzez włączanie się do ruchu pod TIRa, z założeniem, że ten zdąży wyhamować.

                Forum mogłoby stracić najświatlejszego uczestnika :P
                • agios_pneumatos Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 06.07.12, 05:22
                  emes-nju napisał:


                  >
                  > Forum mogłoby stracić najświatlejszego uczestnika :P
                  >

                  No i to jest zachowanie z klasą! ... wobec kolegów, których nicków nie czeba wymieniać. :D
          • tomeck3145 Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:00
            Nie do końca, ale częściowo tak:]

            W lepszych, a nawet niektórych średnich furach, przy dużej prędkości, po zwolnieniu pedału gazu, system hamulcowy jest przygotowywany do hamowania, więc co prawda reakcja pozostaje ta sama, ale czas pełnego uruchomienia hamulców jest krótszy.
        • hannl Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:00
          tomeck3145 napisał:

          > Ta droga hamowania to chyba została zaczerpnięta z poloneza.

          W arykule wyraznie pisza o drodze potrzebnej na "zatrzymanie samochodu" a nie tylko o drodze hamowania. Przyjmujac opoznienie rzedu 7,5 m/s2 (sucha nawierzchnia, ABS) otrzymujasz droge hamowania ok 400 metrow i droge do rozpoczecia hamowania ok. 60 metrow = 460 m czyli prawie pol kilometra -
          ...Ale przy zalozeniu, ze kierowca z odleglosci owego prawie pol kilometra w owym ulamku sekundy rozpoznal tak bezblednie zagrozenie, ze od razu wdepnal pedal hamulca do dechy.
          Ciekaw jestem ilu kierowcow tak potrafi, skoro (ponoc) nawet wiekszosc ma opory natury psychologicznej z wdepnieciem do oporu pedalu gazu przy glupich 100 km/h.
          • tomeck3145 Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:02
            Rozumujesz tak, jakby do 280 km/h rozpędzały się skody fabie. Samochód, który może jechać 280 km/h ma chyba troszkę lepszy układ hamulcowy, lepsze opony, lepszą stabilność?
            • hannl Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:06
              tomeck3145 napisał:

              > Rozumujesz tak, jakby do 280 km/h rozpędzały się skody fabie. Samochód, który m
              > oże jechać 280 km/h ma chyba troszkę lepszy układ hamulcowy, lepsze opony, leps
              > zą stabilność?

              Reguly fizyki i ludzka fizjologia sa takie same w Fabii i 911-stce.
              • tomeck3145 Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:11
                Tak, ale jednym z czynników warunkujących hamowanie, zgodnie z prawami fizyki, jest przyczepność; i mimo wszytko będę upierać się przy tym, że w samochodzie zdolnym sunąć 280 km/h ta przyczepność jest znacznie lepsza niż w fabii.
                • nazimno Nie, nie jest. 05.07.12, 15:16
                  Przyczepnosc moze byc dokladnie taka sama.
                  Zalezy tylko od jakosci opony i przyspieszenia ziemskiego.

                  To, co rozni te samochody to uklady hamulcowe odprowadzajace skutecznie cieplo.
                  To okladziny cierne wykonane z zupelnie innych materialow niz w popularnych samochodach,
                  podobnie tarcze hamulcowe.

                  To rowniez uklad hydrauliczny ukladu hamulcowego.

                  • tomeck3145 Re: Nie, nie jest. 05.07.12, 15:23
                    Oczywiście, że jest większa, bo kształt karoserii samochodu sportowego może generować większy docisk. niekoniecznie porównywalny z bolidami, ale lepszy niż w pudle typu fabia. Spoilery nie są montowane dla picu przecież.
                    • hannl Re: Nie, nie jest. 05.07.12, 15:29
                      tomeck3145 napisał:

                      > Oczywiście, że jest większa, bo kształt karoserii samochodu sportowego może gen
                      > erować większy docisk. niekoniecznie porównywalny z bolidami, ale lepszy niż w
                      > pudle typu fabia. Spoilery nie są montowane dla picu przecież.

                      Wszystko to, jakosc ogumienia, szpojlery i inne bajery moze dac najwyzej pewnie jakies 1-2%.
                      Z pol kilometra czy nawet 400 metrow nie wystarczy to nigdy na 100 albo 200 metrow.
                      • tomeck3145 Re: Nie, nie jest. 05.07.12, 15:31
                        > jakies 1-2%.

                        Jakieś konkrety?
                        • hannl Re: Nie, nie jest. 05.07.12, 15:38
                          tomeck3145 napisał:

                          > > jakies 1-2%.
                          >
                          > Jakieś konkrety?

                          Przejrzyj sobie wyniki testow opon i roznice w drodze hamowania miedzy najlepszymi i najgorszymi. Zawsze mnie dziwilo jak to niewiele.
                      • tomeck3145 Re: Nie, nie jest. 05.07.12, 15:39
                        > jakies 1-2%.

                        Proponuję poszukać trochę w internecie, w zwykłym samochodzie droga hamowania 100-0 (samego hamowania, bez reakcji) jest ponad 50% dłuższa, niż w samochodach sportowych.
                        • hannl Re: Nie, nie jest. 05.07.12, 15:47
                          tomeck3145 napisał:

                          > > jakies 1-2%.
                          >
                          > Proponuję poszukać trochę w internecie, w zwykłym samochodzie droga hamowania 1
                          > 00-0 (samego hamowania, bez reakcji) jest ponad 50% dłuższa, niż w samochodach
                          > sportowych.

                          Proponuje przeczytac uwaznie to, co napisalem. 1-2% nie odnosilo sie do zestawienia zwykla osobowka, samochod sportowy tylko szpojlery-bajery brak szpojlerow-bajerow.
                          • agios_pneumatos Re: Nie, nie jest. 06.07.12, 05:16
                            hannl napisał:


                            >
                            > Proponuje przeczytac uwaznie to, co napisalem. 1-2% nie odnosilo sie do
                            > zestawienia zwykla osobowka, samochod sportowy tylko szpojlery-bajery brak szpo
                            > jlerow-bajerow.

                            Chłopie, no jak Cię lubię to tu nie masz racji.

                            Dyfuzory i ospojlerowanie (mówimy o prawdziwych płetwach, nie o ospojlerowaniu golfa II) dają więcej niż 2%. Na dobrą sprawę wartości są niemierzalne, jak też nie wiem czy są takowe testy.

                            Tu film, gdzie prawdopodobnie jedną z przyczyn był słabszy docisk. Nie wydaje mi się by mogło to się przydarzyć STi z dachowym i porządną płetwą z tyłu. Zauważmy, że ten tutaj nawet naleśnika nie ma...

                            www.youtube.com/watch?v=phf_sLQ000I&feature=player_detailpage#t=81s
                    • nazimno Ale to jest sprawa opcji technicznej. 05.07.12, 15:40
                      Zwiekszanie docisku przez aerodynamike to tez wykorzystanie fizyki.
                      • bimota Re: Ale to jest sprawa opcji technicznej. 06.07.12, 00:05
                        ale calkiem podwaza sens twego wpisu
                        • nazimno Niczego nie podwaza. 06.07.12, 11:52
                          Spoilery sa albo ich nie ma.

                          Zasada powstawania sil dajacych opoznienie hamowania jest znana, ale jak widac - nie wszystkim.

                          Uwagi, ze hamowanie nie jest uzaleznione od MASY pojazdu tylko od sprawnosci hamulcow sa w dalszym ciagu slusne.

                          To, ze ktos wykorzysta spoilery albo np. spadochrony hamujace ( proby samochodow
                          na slonych jeziorach) nie jest podwazaniem czegokolwiek.

                          W tym sensie, bimota, czepiasz sie jak maly Kaziu.


                          • bimota Re: Niczego nie podwaza. 06.07.12, 14:00
                            Nie, bo istotna jest praktyka, nie tylko teoria. Spojlery sa w kazdym aucie, opor powietrza tez kazde auto daje bez spadochronow, a to nie jedyne czynniki...
                            • nazimno Eeee tam. 06.07.12, 14:04
                              "W kazdym aucie" - lekko przesadzasz.
                              Chyba, ze za spoiler uznasz ksztalt klapy bagaznika, albo kawalek jakiejs listwy.

                              Natomiast prawdziwe spoilery maja znaczenie przy predkosciach.... no wlasnie jakich?

                            • nazimno O spoilerach dla opornych. 06.07.12, 14:09
                              W samolotach sila nosna umozliwia lot.

                              W przypadku samochodow ta sama sila aerodynamiczna skierowana jest jednak tak,
                              ze dociska samochod do jezdni, ulatwiajac hamowanie.

                              Uwazaj, bimota, aby Ci sie te sily nie przekrecily.
                              Wtedy polecisz lotem koszacym w las.






                  • agios_pneumatos Re: Nie, nie jest. 06.07.12, 05:38
                    nazimno napisał:

                    > Przyczepnosc moze byc dokladnie taka sama.

                    Może byc nawet lepsza. AMG zatrzyma się na ok 38m od setki podczas gdy fabia wurc na ok 30m.

                    > Zalezy tylko od jakosci opony i przyspieszenia ziemskiego.
                    >

                    Tylko?

                    > To, co rozni te samochody to uklady hamulcowe odprowadzajace skutecznie cieplo.

                    Oraz zapewniające docisk. Ile tłoczków ma fabia?

                    > To okladziny cierne wykonane z zupelnie innych materialow niz w popularnych sam
                    > ochodach,
                    > podobnie tarcze hamulcowe.
                    >
                    > To rowniez uklad hydrauliczny ukladu hamulcowego.
                    >

                    A tak w ogóle to słyszałeś, iż oprócz tłoczków, zacisków, tarcz i okładzin hamują też amortyzatory i inne elementy samochodu?
                    • edek40 Re: Nie, nie jest. 06.07.12, 11:41
                      > A tak w ogóle to słyszałeś, iż oprócz tłoczków, zacisków, tarcz i okładzin hamu
                      > ją też amortyzatory i inne elementy samochodu?

                      Wszyscy amatorzy to wiedza, ze istotonym elementem wspomagajacym hamowanie jest sciskanie kierownicy. To wlasnie miales na mysli, zaliczaja poniekad amortyzotory do ukladu hamulcowego?
                      • agios_pneumatos Re: Nie, nie jest. 06.07.12, 17:48
                        To prowokacja czy na poważnie pytasz?
                        • edek40 Re: Nie, nie jest. 06.07.12, 19:43
                          To powazna prowokacja :)
                          • agios_pneumatos Re: Nie, nie jest. 06.07.12, 20:01
                            Ufff... już myślałem, że nie będę mógł zostawić bez odpowiedzi...
                • hannl Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:26
                  tomeck3145 napisał:

                  > Tak, ale jednym z czynników warunkujących hamowanie, zgodnie z prawami fizyki,
                  > jest przyczepność; i mimo wszytko będę upierać się przy tym, że w samochodzie z
                  > dolnym sunąć 280 km/h ta przyczepność jest znacznie lepsza niż w fabii.

                  Zakladajac, ze oba samochody maja sprawne hamulce, roznica moze byc marginalna, zalezna jedynie od materialu opon.

                  Ale okay, w optymalnych warunkach (tor testowy) 911 GT2 hamuje z 300 km/h w 6,6 sekundy. Daje to opoznienie rzedu 12 m/s2 i droge zatrzymania wynoszaca "tylko" okolo 350 metrow ale....
                  ... w optymalnych warunkach czyli przy pierwszorzednej jakosci asfaltu (nie sadze aby przecietna autostrada miala taka jakosc) i kierowcy, ktory z odleglosci co najmniej 350 metrow w ulamku sekundy tak sprawnie rozpozna zagrozenie i jest ta zdecydowany, ze natychmiast wcisnie (przy tej predkosci!) hamulec do dechy. Wystarczy tylko moement zawahania, wdepniecie hamulca nie do konca i droga zatrzymania wynoszaca pol kilometrow moze okazac sie calkiem niezlym wyinkiem.


                  • tomeck3145 Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:30
                    > Zakladajac, ze oba samochody maja sprawne hamulce, roznica moze byc marginalna,
                    > zalezna jedynie od materialu opon.

                    Nie tylko od materiału opon, bo również od ich profilu, a także od kilku innych czynników.

                    Co do optymalnej jakości asfaltu - zgadzam się, na zwykłej drodzy zdarza się i piach, i plamy oleju, a także nierówności. Ale tory testowe wcale nie są takie idealne, jakby to się wydawało.

                    Ad. drogi hamowania - 300 km/h to nie 280; ta różnica to jakieś 15% drogi hamowania, zgodnie z prawami fizyki, prawda?
                    • hannl Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:42
                      tomeck3145 napisał:


                      > Nie tylko od materiału opon, bo również od ich profilu, a także od kilku innych
                      > czynników.

                      Co ma do rzeczy profil na suchej nawierzchni? O ile sie nie myle (choc moge sie mylic), samochody wyscigowe jezdza na súchej nawierzchni z oponami bez profilu.
                      Jakiez to sa te "inne czynniki"?

                      > Co do optymalnej jakości asfaltu - zgadzam się, na zwykłej drodzy zdarza się i
                      > piach, i plamy oleju, a także nierówności. Ale tory testowe wcale nie są takie
                      > idealne, jakby to się wydawało.

                      Tory testowe, maja z pewnoscia bez porownania lepsza jakosc nawierzchni i asfaltu niz autostrada po ktorej dziennie przejezdza kilkadziesiat tysiecy samochodow w tym masa ciezarowek.

                      > Ad. drogi hamowania - 300 km/h to nie 280; ta różnica to jakieś 15% drogi hamow
                      > ania, zgodnie z prawami fizyki, prawda?

                      Czyzbys ciagle mial nadzieje, ze dzieki jakosci gumy, szpojlerom i innym bajerom z pol kilometra czy 400 metrow zrobi sie 100 albo 200 metrow? Zapomnij o tym.
                      • tomeck3145 Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:46
                        > bez profilu
                        Bez bieżnika. Podejrzewam, że jakiś tam profil te opony mają, choć jak pooglądasz np. f1 to często zdarza się, że ktoś zgłasza się do wymiany opony "bez profilu".

                        > Czyzbys ciagle mial nadzieje, ze dzieki jakosci gumy, szpojlerom i innym bajero
                        > m z pol kilometra czy 400 metrow zrobi sie 100 albo 200 metrow? Zapomnij o tym.
                        Oczywiście, że jest to możliwe, choć nie będę się upierał, że istnieje taki samochód w wersji dopuszczonej do ruchu.
                        • nazimno Niestety, nie ma takiej karocy. 05.07.12, 15:50
                          Porsche 911 (carrera) ma ze 100 km/h do 0 ~35 metrow.
                          To daje ponad 300 metrow dla 300 km/h.
                          I nie ma lepszych wynikow wsrod dopuszczonych do ruchu.
                          Jestem tego prawie pewien.
                          Roznica bedzie znikoma.

                          Amen.
                        • hannl Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:57
                          tomeck3145 napisał:

                          > Oczywiście, że jest to możliwe,

                          Spadochron albo dysze odrzutowe skierowane w kierunku jazdy?


                          > choć nie będę się upierał, że istnieje taki samochód w wersji dopuszczonej do ruchu.

                          Ale o takich wlasnie samochodach jest tutaj mowa i opinia policjanta belgijskiego, ze pol kilometrowa droga hamowania jest jak najbardziej realna a nie jakis tam wynik Poloneza.
                          • tomeck3145 Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:59
                            Rozpędź najpierw tę 60 konną fabię do 3 pak, to potem możemy dyskutować o 500-metrowej drodze hamowania. Uważam, że dziennikarz ubarwił, mógł chociaż zamiast "500" napisać "pińcet"
                            • hannl miala byc oczywiscie droga zatrzymania. 05.07.12, 16:44
                              tomeck3145 napisał:

                              > Rozpędź najpierw tę 60 konną fabię do 3 pak, to potem możemy dyskutować o 500-m
                              > etrowej drodze hamowania.

                              To ty jestes tym, ktory tu wpakowal ta Skode Fabie. Wszyscy inni pisza o samochodzie sportowym. Jak wynika z przedstawionych tu danych realna droga zatrzymania samochodu sportowego z 280 km/h moze bardzo szybko - mimo najleszych intencji kierowcy - wynisc owe 500 metrow.

                              > Uważam, że dziennikarz ubarwił, mógł chociaż zamiast "500" napisać "pińcet"

                              Dzennikarz raczej niczego nie ubarwnil a jedynie zacytowal policjanta, ktory wcale nie gadal glupot. Ponad 300 metrow to droga zatrzymania dobrego sportowego samochodu w optymalnych warunkach przez kierowce, ktory najpozniej z tej odleglosci podjal decyzje o hamowaniu do tzw. dechy. Wystrczy nieco inna jakosc asfaltu, nienajnowsze fabrycznie hamulce, moment zawahania kierowcy, zeby 500 metro albo i wiecej bylo jak najbardziej realne
                              • nazimno Re: miala byc oczywiscie droga zatrzymania. 05.07.12, 16:51
                                280 km/h to ~ 80 m/s ( w pamieci licze)

                                Jesli to bylo porsche 911, carrera, to ~ szacuje
                                droge brotto na ~ 400 metrow na dobrej nawierzchni
                                • nazimno brutto 05.07.12, 16:52
                                  .
                                • hannl Re: miala byc oczywiscie droga zatrzymania. 05.07.12, 19:33
                                  nazimno napisał:

                                  > 280 km/h to ~ 80 m/s ( w pamieci licze)
                                  >
                                  > Jesli to bylo porsche 911, carrera, to ~ szacuje
                                  > droge brotto na ~ 400 metrow na dobrej nawierzchni

                                  Jesliby przyjac rekordowe opoznienie (malo ktory samochod ma takie) podawane dla Porsche GT2 (6,6 s z 300 km/h = okolo 12 m/s2) to wychodzi droga hamowania 29 m ze 100 km/h i 244 m z 280 km/h. Jesli doliczyc do tego bardzo optymistycznie 0,7 s na reakcje kierowcy i samochodu do rozpoczecia pelnego hamowania to otrzymamy brutto 307 m. To najbardziej optymistyczny scenariusz w idealnych warunkach i kierowcy wiedzacym dokladnie, co go czeka. W praktyce sekunda wahania to - jak napisales - dodatkowe 80 metrow. I juz jestesmy przy 400 metrach.

                                  Gdzie miejsce na gorsza jakosc asfaltu niz na torze testowym, ewentualnie nienajnowsze hamulce i w koncu kierowce, ktory najpierw z odleglosci prawie lub ponad pol kilometra musi w ulamku sekundy bezblednie rozpoznac, ze punkcik w oddali to np. stojacy (a nie jadacy samochod) lub pies i natychmiast (z takiej odleglosci i przy takiej predkosci) depnac "do dechy"?

                                  Do tego dochodzi jeszcze to, ze w takim kraju jak Belgia nie ma praktycznie pustych autostrad. Samochod z taka predkoscia pokonuje w minute 4,5 kilometra, a wczesniej potrzebuje jeszcze troche miejsca, zeby sie rozpedzic.

                                  Rownoczesne korzystanie z autostrady razem z innymi samochodami odpada:
                                  Wyprzedzanie z taka predkoscia samochodow jadacych 100 albo 120 km/h to kryminal. Przy roznicy predkosci wynoszacej 160-180 km/h kierowca przymierzajacy sie do wyprzedzania nie ma praktycznie szans wlasciwie ocenic odleglosc i predkosc nadjezdzajacego samochodu w lusterku wstecznym.




                                  m.sportauto.de/news/porsche-911-gt2-rs-im-beschleunigungs-und-bremsentest-0-300-0-km-h-2747929.html
                          • nazimno Konkretnie. 05.07.12, 16:01
                            Juz mowiono.

                            Droga hamowania netto wynika z technologii ukladu hamulcowego, opon i nawierzchni.
                            Droga hamowania brutto bedzie znacznie roznila sie od tej powyzej.

                            Bo nie kazdy jest pilotem F16 albo sprinterem na krotkich sprintach.
                            To oni maja najlepsze ze zmierzonych czasy reakcji.




            • nazimno I bez reklamowania marki .... 05.07.12, 15:08
              mozna sobie te dane techniczne dosc latwo znalezc.

              Jezeli moze ~ 280, to i pewnie ma "zapas" do wyzszego limitu, niestety, przeszkodzili mu
              w rozpedzeniu sie do "max."

              Wiekszosc bowiem "zwyklych dobrych marek" ma limit ~250.


              • nazimno I na ten temat wlasnie: 05.07.12, 15:12


                www.spiegel.de/auto/werkstatt/tempo-ohne-limit-beschraenkung-auf-250-km-h-broeckelt-a-203926.html
            • edek40 Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 15:08
              > Rozumujesz tak, jakby do 280 km/h rozpędzały się skody fabie. Samochód, który m
              > oże jechać 280 km/h ma chyba troszkę lepszy układ hamulcowy, lepsze opony, leps
              > zą stabilność?

              Wszystko ma lepsze. Nawet ten zamozny gosc musi byc wyraznie lepszy, skoro nie docieraja do niego takie drobiazgi jak slawetne zdanie: "praw fizyki pan nie zmienisz i nie badz pan glab!".
      • jureek Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 14:29
        nazimno napisał:

        > Problem polegal na tym, ze "tamten" pewnie dobrze o tym wszystkím wie/wiedzial,
        > natomiast "zaszalal" w niewlasciwym kraju na niewlasciwym odcinku.
        > Trzeba byc jednak skonczonym durniem, zeby w Belgii to zrobic.

        Trzeba być skończonym durniem, żeby w jakimkolwiek kraju jechać z taką prędkością po drodze publicznej w normalnym ruchu.
        Jura
        • nazimno To tez. 05.07.12, 14:32
          Ale czasem, gdy jest pusto po horyzont z przodu i z tylu, a ograniczen nie ma i warunki sa dobre, to..................................................................................
          ..................................................
          ................
          ........
          .....
          ...
          ..
          sie pojedzie.


        • bimota Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 14:53
          Wiesz z autopsji ? :P
          • jureek Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 05.07.12, 14:57
            bimota napisał:

            > Wiesz z autopsji ? :P

            Tak, z autopsji :D
            W moim przypadku nie zapomniał wół, jak cielęciem był.
            Jura
            • bimota Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 06.07.12, 00:11
              No prosze, mi 280 jeszcze nie bylo dane jechac...
              • jureek Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 06.07.12, 10:20
                bimota napisał:

                > No prosze, mi 280 jeszcze nie bylo dane jechac...

                Mi też nie. 245 to mój maks. Już to była głupota, więc 280 jest głupotą jeszcze większą.
                Jura
                • bimota Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 06.07.12, 11:15
                  No ale jesli jest te 500m wolnej przestrzeni to co w tym glupiego ?
                  • nazimno No wlasnie. 06.07.12, 11:30
                    Gdyby taka jazda byla calkowicie abstrakcyjnym pojeciem, nie byloby Porsche, Ferrari,
                    Lamborghini,...

                    Bylyby tylko zwykle toczydelka.

                    I tyle.


                    • tomeck3145 Re: No wlasnie. 06.07.12, 12:09
                      No właśnie. Moje stwierdzenie będzie politycznie niepoprawne, uważam, że kierowcy takiego auta wolno więcej. Bo to auto jest lepsze. Prawa fizyki są oczywiście takie same dla wszystkich, ale lambo albo inna super fura ma zdecydowanie lepsze parametry :]
                      • jureek Re: No wlasnie. 06.07.12, 12:33
                        tomeck3145 napisał:

                        > No właśnie. Moje stwierdzenie będzie politycznie niepoprawne, uważam, że kierow
                        > cy takiego auta wolno więcej. Bo to auto jest lepsze. Prawa fizyki są oczywiści
                        > e takie same dla wszystkich, ale lambo albo inna super fura ma zdecydowanie lep
                        > sze parametry :]

                        No to niech sobie korzysta z tych parametrów do maksimum. Na torze.
                        Jura
                    • jureek Re: No wlasnie. 06.07.12, 12:27
                      nazimno napisał:

                      > Gdyby taka jazda byla calkowicie abstrakcyjnym pojeciem, nie byloby Porsche, Fe
                      > rrari,
                      > Lamborghini,...
                      >
                      > Bylyby tylko zwykle toczydelka.
                      >
                      > I tyle.

                      Kogo stać na Ferarri tego stać także na zapłacenie za korzystanie z toru wyscigowego.
                      Jura
                      >
                      >
                  • jureek Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 06.07.12, 12:32
                    bimota napisał:

                    > No ale jesli jest te 500m wolnej przestrzeni to co w tym glupiego ?

                    Nikt dla mnie nie zamknął specjalnie autostrady, ruch był co prawda niewielki, ale nie mogłem mieć pewności, czy za najbliższym zakrętem nie trafię na sytuację, że za ciężarówką nie pojedzie osobówka z prędkością 120 i źle oceni moją prędkość i zabierze się za wyprzedzanie.
                    Jazda z takimi prędkościami po drogach publicznych to głupota.
                    Jura
                    • nazimno Na razie jeszcze sa. 06.07.12, 12:41
                      Bundestag nie ma zamiaru wprowadzic 130.
                      Wiec sa "na rynku" samochody.
                      I pewnie beda.

                      Nikt nikogo nie zmusza do kupna.

                      www.focus.de/auto/news/hoechstgeschwindigkeit-ohne-freiwillige-selbstbeschraenkung-welche-limousinen-ueber-250-km-h-rennen_aid_612107.html
                      • jureek Re: Na razie jeszcze sa. 06.07.12, 12:49
                        Żadne Bundestagi (opanowane przez lobby przemysłu motoryzacyjnego) nie zabronią mi nazywania tak szybkiej jazdy głupotą. To, że wolno, nie znaczy jeszcze, że jest to mądre.
                        Jura
                        • nazimno Co nie jest zakazane... 06.07.12, 12:57
                          Ocena postepowania uzalezniona jest od tylu czynnikow, ze nie ma sie co spierac,
                          poniewaz do zadnej konkluzji sie nie dojdzie.

                          To, ze na razie te szybkie samochody jeszcze sa jest w pewnym sensie mechanizmem
                          psychologiczno-marketingowym, ktory umozliwia ich sprzedaz.

                          Wyobraz sobie, ze i amerykanskie samochody "moga" niezle posunac.
                          A tam jak wiadomo jest 55/65/75 mph max. (zalezy od kategorii drogi i stanu USA)
                          Wiec teoretycznie mozliwosc "posuwania" jest zadna.

                          W przeciwnym wypadku wszystko byloby podobne do toczydelka z silnikiem umozliwiajacym jazde do 130.
                          • nazimno USA, ograniczania na highway'ach i co? 06.07.12, 12:59

                            www.focus.de/auto/fahrberichte/tid-5974/fahrbericht-ford-mustang-shelby-gt-500_aid_58545.html
                            • nazimno Przyklad "75": 06.07.12, 13:02

                              www.motorauthority.com/news/1066679_maine-now-only-eastern-state-with-75-mph-speed-limit
                          • hannl Re: Co nie jest zakazane... 06.07.12, 14:37
                            nazimno napisał:

                            > Ocena postepowania uzalezniona jest od tylu czynnikow, ze nie ma sie co spierac
                            > ,
                            > poniewaz do zadnej konkluzji sie nie dojdzie.
                            >
                            > To, ze na razie te szybkie samochody jeszcze sa jest w pewnym sensie mechanizme
                            > m
                            > psychologiczno-marketingowym, ktory umozliwia ich sprzedaz.

                            Swieta racja. Gospdarka Niemiec jest bardzo zalezna od przemyslu samochodowego. Mit niemieckich aut jezdzacych po "autobanach" ponoc bez ograniczen to potezny fetysz inspirujacy spory odsetek klienteli zagranicznej do kupna produktu made in Germany.

                            Lobby samochodowe w Niemczech doskonale wie co robi blokujac wprowadzenie generalnego ograniczenia na "autobanach". Przypuszczam, ze wkrotce po tym wskazniki sprzedazy poszlyby ostro w dol. Ludzi (zwlaszcza ci najprostsi) potrzebuja mitow jak powietrza.
                    • bimota Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 06.07.12, 14:07
                      Ale przeciez moze sie zdarzyc, ze masz widocznosc na ponad 500m i nie ma nikogo...
                      • jureek Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 06.07.12, 14:08
                        bimota napisał:

                        > Ale przeciez moze sie zdarzyc, ze masz widocznosc na ponad 500m i nie ma nikogo
                        > ...

                        A Ty myślisz, że do 250 to tak w sekundę się rozpędzisz?
                        Jura
                        • bimota Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 06.07.12, 16:27
                          Zalezy od ilu sie startuje. Na wyscigach sie rozpedzaja na krotkich odcinakch i jakos wielce niebezpiecznie to nie wyglada.
                  • hannl Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 06.07.12, 14:30
                    bimota napisał:

                    > No ale jesli jest te 500m wolnej przestrzeni to co w tym glupiego ?

                    Nie wiem jakimi autami rozbijal sie jureek w swoich mlodych latach. Mnie wtedy nie bylo stac na samochody o takiej mocy a nawet gdyby bylo to pewnie i tak bym czegos takiego nie kupil.

                    Przed wielu laty wybralem sie jako pasazer w niedziele rano z bylym szefem zastepczym Benzem ograniczonym do vmax. 250 km/h. Choc na odcinku okolo 100 km byl bardzo maly ruch, ani raz nie udalo mu sie rozpedzic auta do predkosci maksymalnej. Jakies 230 przez kilka sekund to wszystko. "Zwykly" samochod potrzebuje bardzo duzo miejsca, zeby rozpedzic sie do takiej predkosci. Najkrytyczniej (najslabsze przyspieszenie) jest zwlaszcza w poblizu maksimum.

                    W zeszlym roku mialem znow "przyjemnosc" jazdy na przyczepke z kolega i klientem Porsche 911 Carrera majacym 500 KM. Oczywiscie nie obylo sie tez bez krotkiej demonstracji: tym razem miedzy 260 i 270 km/h ale znow tylko kilka sekund. Przyspieszenie od 160 do 260-270 to w tym samochodzie tylko moment, ktory wyraznie czuc po wciskaniu w fotel. To wciskanie czuc ponoc jeszcze do 280 km/h. Na predkosci powyzej takich predkosci potrtebujesz bardzo dlugi odcinek calkowicie wlnej autostrady.
                    • jureek Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 06.07.12, 16:37
                      hannl napisał:

                      > Nie wiem jakimi autami rozbijal sie jureek w swoich mlodych latach. Mnie wtedy
                      > nie bylo stac na samochody o takiej mocy a nawet gdyby bylo to pewnie i tak bym
                      > czegos takiego nie kupil.

                      To było volvo 850 i moje, lecz służbowe. Trudno też powiedzieć, żebym się nim specjalnie rozbijał, bo gdy go oddawałem, komputer pokładowy pokazywał niższe średnie zużycie paliwa niż gdy go dostawałem.
                      Najbardziej w tym aucie podobało mi się to, że miał taki niewinny, wcale niesportowy wygląd (typowe rodzinne kombi) i bardzo dobre przyspieszenie na piątym biegu.
                      Na ogół jeździłem spokojnie (120 - 140). Czasem jednak zdarzało się, że gdy akurat byłem w trakcie wyprzedzania kolumny ciężarówek, z tyłu zbliżał się jakiś ospojlerowany golf gti i mrugał, żebym mu zjeżdżał z drogi. Nie miałem najmniejszego zamiaru zwalniać do 80 - 90 i wpychać się w ciasne luki między tirami. Kończyłem więc spokojnie swój manewr wyprzedzania, a po zjechaniu na prawy pas dawałem po gazie i tylko we wstecznym widziałem, jak z golfa szybciutko robi się tylko mały punkcik.
                      Jura
                      • bimota Re: hehe, najlepsze sa argumenty policji belgijsk 06.07.12, 19:03
                        Czyli celowo blokowales :P
                        • jureek Re: offtopicznie - podpuchy 06.07.12, 21:24
                          bimota napisał:

                          > Czyli celowo blokowales :P

                          Podpuszczałem :D Myślał sobie taki, że jedzie kapelusznik kombikiem, a tu nagle rura i "kapelusznik" znika za horyzontem :)
                          Oj, lubiłem podpuszczać. Ustępowałem na przykład w tramwajach miejsce młodym laskom, po których było widać, że bardzo dbają o linię. Gdy laski zdziwione uprzejmością nie chciały siadać, pytałem z niewinną miną "A to pani nie jest w ciąży?". Pewnie potem taka laska długo się zamartwiała, że widocznie jeszcze jest za gruba, że ją za ciężarną biorą.
                          Jura

                          • hannl Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 09:54
                            jureek napisał:

                            > Podpuszczałem :D Myślał sobie taki, że jedzie kapelusznik kombikiem, a tu nagle
                            > rura i "kapelusznik" znika za horyzontem :)
                            > Oj, lubiłem podpuszczać. Ustępowałem na przykład w tramwajach miejsce młodym la
                            > skom, po których było widać, że bardzo dbają o linię. Gdy laski zdziwione uprze
                            > jmością nie chciały siadać, pytałem z niewinną miną "A to pani nie jest w ciąży
                            > ?". Pewnie potem taka laska długo się zamartwiała, że widocznie jeszcze jest za
                            > gruba, że ją za ciężarną biorą.

                            Ale im wszystkim pokazales.
                            • jureek Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 10:51
                              hannl napisał:

                              > Ale im wszystkim pokazales.

                              Jeśli podchodzisz do życia na zasadzie, kto komu pokaże, to może być to dla Ciebie trudne do zrozumienia, ale wcale nie chodziło mi o to, żeby coś komuś pokazać, tylko żeby zrobić sobie jaja, zaskoczyć kogoś czymś, czego się nie spodziewał. Nie jestem typem, który lubi ścigać się i w ogóle rywalizować.
                              Jura
                              • hannl Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 11:32
                                jureek napisał:

                                > wcale nie chodziło mi o to, żeby coś komuś pokazać, tylko żeby zrobić sobie jaja, zaskoczyć
                                > kogoś czymś, czego się nie spodziewał. Nie jestem typem, który lubi ścigać się i w ogóle
                                > rywalizować.

                                Jasne. Robisz "sobie robisz jaja" - w sytuacjach ewidentnej przewagi np. nad kierowca duzo slabszego samochodu albo nad mloda kobieta.
                                Probowales juz robic sobie "jaja" i zaskoczyc "czyms" np. grupke wytatuowanych dresiarzy?


                                • jureek Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 11:53
                                  hannl napisał:

                                  > Jasne. Robisz "sobie robisz jaja" - w sytuacjach ewidentnej przewagi np. nad ki
                                  > erowca duzo slabszego samochodu albo nad mloda kobieta.
                                  > Probowales juz robic sobie "jaja" i zaskoczyc "czyms" np. grupke wytatuowanych
                                  > dresiarzy?

                                  Dobrze przypuszczałem. Ty jednak patrzysz na życie w kategoriach rywalizacji - kto mocniejszy, kto słabszy, kto ma nad kim przewagę, kto komu pokaże itd.
                                  Luzik, Hanni, nie spinaj się tak :)
                                  Jura
                                  • hannl Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 12:58
                                    jureek napisał:

                                    > Dobrze przypuszczałem. Ty jednak patrzysz na życie w kategoriach rywalizacji -
                                    > kto mocniejszy, kto słabszy, kto ma nad kim przewagę, kto komu pokaże itd.

                                    Przypuszczaj sobie i odwracaj kota jak chcesz.

                                    Kazdy i tak widzi kto tutaj "robi sobie jaja" tylko z tych, ktorzy nie maja najmniejszych szans, gdyby chcieli sie z toba "scigac i w ogole rywalizowac".

                                    Swoja droga musisz miec jakis ciezki uraz, zeby czerpac az tyle uciechy z gnojenia "mlodych lasek", tylko dlatego, bo dobrze wygladaja i sa zadbane.
                                    • jureek Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 13:26
                                      hannl napisał:

                                      > Kazdy i tak widzi kto tutaj "robi sobie jaja" tylko z tych, ktorzy nie m
                                      > aja najmniejszych szans, gdyby chcieli sie z toba "scigac i w ogole rywalizowa
                                      > c".

                                      Ależ mieli szanse. Co Ty myślisz, że taki golf gti nie wyciągnie 200? Najczęściej zresztą po jakimś czasie doganiali mnie i bardzo zadowoleni z siebie wyprzedzali. Nie ścigałem się, a podpuchę stosowałem nie w stosunku do każdego ospojlerowanego, a tylko w stosunku do takich, którzy zachowywali się agresywnie waląc długimi i podjeżdżając prawie pod tylny zderzak.

                                      > Swoja droga musisz miec jakis ciezki uraz, zeby czerpac az tyle uciechy z gnoje
                                      > nia "mlodych lasek", tylko dlatego, bo dobrze wygladaja i sa zadbane.

                                      Dla Ciebie ustąpienie miejsca jest gnojeniem? I kto tu ma jakiś ciężki uraz?
                                      Jura
                                      • hannl Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 13:43
                                        jureek napisał:

                                        > Ależ mieli szanse. Co Ty myślisz, że taki golf gti nie wyciągnie 200?

                                        Z twoimi dziecinnymi tlumaczeniami mozesz sprobowac na wiecej szans u twojego chomika:
                                        "a po zjechaniu na prawy pas dawałem po gazie i tylko we wstecznym widziałem, jak z golfa szybciutko robi się tylko mały punkcik" - tyle w kwestii "szans" Golfa.

                                        > Dla Ciebie ustąpienie miejsca jest gnojeniem? I kto tu ma jakiś ciężki uraz?

                                        Czy ta naprawde myslisz, ze ludzie tutaj sa na tyle ograniczeni ze widza i nie rozumieja tego, co piszesz?
                                        "pytałem z niewinną miną "A to pani nie jest w ciąży?". Pewnie potem taka laska długo się zamartwiała, że widocznie jeszcze jest za gruba, że ją za ciężarną biorą.


                                        • jureek Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 15:21
                                          hannl napisał:

                                          > Z twoimi dziecinnymi tlumaczeniami mozesz sprobowac na wiecej szans u twojego c
                                          > homika:
                                          > "a po zjechaniu na prawy pas dawałem po gazie i tylko we wstecznym widziałem
                                          > , jak z golfa szybciutko robi się tylko mały punkcik
                                          " - tyle w kwestii "sza
                                          > ns" Golfa.

                                          No i? Wynika z tego, że nie mogli mnie dogonić i prześcignąć.

                                          > Czy ta naprawde myslisz, ze ludzie tutaj sa na tyle ograniczeni ze widza i nie
                                          > rozumieja tego, co piszesz?
                                          > "pytałem z niewinną miną "A to pani nie jest w ciąży?". Pewnie potem taka la
                                          > ska długo się zamartwiała, że widocznie jeszcze jest za gruba, że ją za ciężarn
                                          > ą biorą.


                                          No i? Udawane zdziwienie, że laska nie jest w ciąży, to gnojenie? Znaj proporcjum mocium panie!
                                          Luzik, Hanni, nie spinaj się tak :)
                                          Jura
                                          • hannl Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 16:49
                                            jureek napisał:

                                            > No i? Wynika z tego, że nie mogli mnie dogonić i prześcignąć.

                                            Owszem. Z tego, co napisales wynika dosyc jasno, ze tuz po wyprzedzeniu ciezarowek nie mogl bo mial duzo slabszy samochod, co tez tak spektakularnie dales mu do zrozumienia swoja gowniarska demonstracja.

                                            > No i? Udawane zdziwienie, że laska nie jest w ciąży, to gnojenie?

                                            Niemcy maja bardzo trafne okreslenie na cos takiego jak ty: "Scheinheiliger Schweinepriester". Po polsku takie pryki zwyklo okreslac sie chyba mianem "swietoszka".
                                            Niewinne zagrywki z jasno sprecyzowanym celem, ktory nawet sam przyznajesz:
                                            Pewnie potem taka laska długo się zamartwiała, że widocznie jeszcze jest za gruba

                                            > Luzik, Hanni, nie spinaj się tak :)

                                            Ciekaw jestem, ile "luziku" w "robieniu sobie jaj" zaprezentowalbys, gdyby ta "mloda laska" byla razem z rownie mlodym, dopakowanym i wytatuowanym przyjacielem. Acha, wiem juz, wtedy byloby: "Nie jestem typem, który lubi ścigać się i w ogóle rywalizować." :)
                                            • jureek Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 17:55
                                              O, Hanni się rozpędza :) Więcej powagi i pryncypialności poproszę, bo mam zajady i nie mogę się śmiać!
                                              Jura
                                              • hannl Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 18:54
                                                jureek napisał:

                                                > bo mam zajady

                                                i pewnie niekorzystnie wplywaja na ta twoja "niewinna mine".
                                                • jureek Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 20:06
                                                  hannl napisał:

                                                  > i pewnie niekorzystnie wplywaja na ta twoja "niewinna mine".

                                                  Odpuszczam to przegadywanie się, podobnie jak na autostradzie i w życiu odpuszczam ściganie się i rywalizację. Nie warto.
                                                  Jura
                                                  • hannl Re: offtopicznie - podpuchy 08.07.12, 09:59
                                                    jureek napisał:

                                                    > podobnie jak na autostradzie i w życiu odpuszczam ściganie się i rywalizację. Nie warto.

                                                    Oczywiscie. "Z niewinna mina" "robisz sobie jaja" z innych tylko wtedy, gdy wiesz, ze nie maja cienia szans.
                              • bimota Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 12:40
                                Troche to jednak bylo w kategorii "pokazania", a do tego moze jakas jeszcze w anoreksje wpedziles. :P
                                • jureek Re: offtopicznie - podpuchy 07.07.12, 13:28
                                  bimota napisał:

                                  > Troche to jednak bylo w kategorii "pokazania", a do tego moze jakas jeszcze w a
                                  > noreksje wpedziles. :P

                                  Z tą anoreksją to mi zabiłeś klina, cholera :)
                                  Mam nadzieję, że aż tak źle z nimi nie było.
                                  Jura
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka