Dodaj do ulubionych

Ale to drogi są winne

19.10.12, 09:38
Wczoraj turecki tir dosłownie wprasował Passata w naczepę poprzednika. Dziś czytamy (i widzimy), jak kierowcy przestrzegają znaków i sygnalizacji na remontowanym odcinku:

NTO

"Mieszkańcy ulicy Kluczborskiej w Oleśnie oraz sąsiedniego Wojciechowa skarżą się na codzienne horrendalne sceny na remontowanym 4-kilometrowym odcinku drogi krajowej nr 11 (to właśnie tam zdarzył się dzisiaj wypadek).
- Ostatnio jeden z mieszkańców Wojciechowa skręcał do przedszkola, a z tyłu uderzyły w niego trzy samochody - opowiadają ludzie.
Kierowcy nagminnie wjeżdżają na jeden czynny pas drogi na czerwonym świetle.
- Mnie tir wyjechał naprzeciwko i jeszcze trąbił, tak że musiałam zjechać do rowu - skarży się Ewa Stańkowska z Kluczborka. - Zgłosiłam tę sprawę na policję.
- Wysyłamy tam patrole, codziennie wystawiamy średnio 18-20 mandatów - mówi mł. insp. Tomasz Kubicki, komendant policji w Oleśnie."

Ja wiem, że zamiast DK11 powinna być S11, ale nie od razu Kraków zbudowano. Na razie drogi są jakie są i trzeba się do nich dostosować. Na dzień dobry prędkość i odstęp. I jedno, i drugie przydaje się też na autostradzie, więc nie będzie to zmarnowana lekcja.
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 09:41
      Przecież wyraźnie piszą, że chodzi o remontowany odcinek ;)
      • jureek Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 10:01
        qqbek napisał:

        > Przecież wyraźnie piszą, że chodzi o remontowany odcinek ;)

        Nie rozumiem, co to ma do rzeczy i co jest w tym śmiesznego.
        Jura
        • qqbek Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 10:13
          jureek napisał:

          > qqbek napisał:
          >
          > > Przecież wyraźnie piszą, że chodzi o remontowany odcinek ;)
          >
          > Nie rozumiem, co to ma do rzeczy i co jest w tym śmiesznego.
          > Jura

          Nie śmieszny, lecz żałosny wydaje mi się fakt, że wyraźnie, kilka razy, podkreślano, że odcinek na którym doszło do wypadku jest remontowany.
          Tak, jak gdyby miało to jakiekolwiek znaczenie.
          Śmieję się więc nie z wypadku (z resztą nieładnie mnie w ogóle o coś takiego posądzać), a z głupoty "dziennikarzy".
    • nazimno Juz dawno temu pisalem. Wiec jeszcze raz: 19.10.12, 10:06
      -liczba idiotow nie majacych ZADNEGO pojecia o wielkosci odstepu bezpiecznego uzaleznionego od predkosci i warunkow do pojazdu poprzedzajacego rosnie stale i systematycznie.

      I tych idiotow trzeba scigac.
      Policja nie reaguje na takie sytuacje zupelnie.
      Czasem widywalem, gdy sami jechali zbyt blisko.


    • edek40 Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 10:07
      > Wczoraj turecki tir dosłownie wprasował Passata w naczepę poprzednika. Dziś czy
      > tamy (i widzimy), jak kierowcy przestrzegają znaków i sygnalizacji na remontowa
      > nym odcinku:

      Nie mam pojecia jak ustawiona jest taka sygnalizacja. Faktem jest, ze az czterokilometrowy odcinek zmusza do ustawienie gigantycznego separatora. Znaczy sie, ze samochody stoja w korku po horyzont. A potem stoja nadal i na ich oko, przez bardzo dlugi czas droga jest niewykorzystana. To bez watplienia rodzi frustracje.

      Nie chce nikogo usprawiedliwiac. Ale nauczony ciezkim doswiadczeniem Gierkowi, roz...lonej na odcinku prawie 100 km wiem, ze remonty, szczegolnie na obciazonych drogach, musza byc wykonywane na krotszych odcinkach. Mam swiadomosc, ze to duza niewygoda dla wykonawcow, ale ruch tez ma jakies prawa, szczegolnie ze siec drogowa w Polsce jest naprawde niewydolna, nawet jak wszystko jest w ruchu. A nie jest.
    • bimota Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 11:32
      3 trupy to katastrofa ?

      Takie sygnalizacje sa zwykle ustawiane pod rowery...

      A co ma do rzeczy wjazd na czerwony do wjazdu w stojace auto ??
    • rapid130 Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 11:51
      silver.arrow napisał:

      > Wczoraj turecki tir dosłownie wprasował Passata w naczepę poprzednika. Dziś czy
      > tamy (i widzimy), jak kierowcy przestrzegają znaków i sygnalizacji na remontowa
      > nym odcinku.

      Stojąc na końcu zatoru - choćby chwilowego - mam włączone światła awaryjne.
      Może ich brak był tym ostatnim klockiem, który sfinalizował powstanie karambolu?

      Nie o tym jednak. Skoro dzieją się takie dantejskie sceny, jak na załączonym filmie, to trzeba by się pochylić nad organizacją ruchu w pobliżu robót. Bo aktualna organizacja prowokuje ogromną frustrację u kierowców, stąd ich skłonność do jazdy na czerwonym świetle.
      • bimota Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 12:26
        Ale przeciez nie swiatlo bylo przyczyna wypadku...
        • silver.arrow Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 12:40
          bimota - ale ja nie twierdzę, że światło było przyczyną wypadku z tirem.
          rapid130 - chodzi mi właśnie o to, żeby mimo frustracji zachować rozsądek. Jak - co napisano w artykule - w samochód zjeżdżający z drogi wjeżdżają trzy kolejne, to znaczy, że coś jest nie tak z kierowcami.
          • edek40 Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 14:15
            > rapid130 - chodzi mi właśnie o to, żeby mimo frustracji zachować rozsądek

            Rysujesz swiat w pieknych barwach. Kazdy kto chce zostaje bogatym (i pieknym), dzieci sluchaja sie rodzicow, a szalency i frustraci powstrzymuja sie od jatek w kinie, nawet jesli chodzi o premiere naprawde kasowego dziela.
            • silver.arrow Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 14:58
              Lepiej widzieć świat pięknym niż widzieć na nim tylko to, co pasuje do z góry założonej tezy. Nie widzieć głupoty wjeżdżania na czerwonym świetle na remontowany odcinek. Zaparkowania komuś w bagażniku na remontowanym odcinku (zakładam, że nie było dużej szybkości, a skręcający sygnalizował manewr). Lepiej tłumaczyć to tym, jacy to my Polacy zestresowani jesteśmy i uciśnieni. Bez jaj.
              • edek40 Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 15:33
                > Lepiej widzieć świat pięknym niż widzieć na nim tylko to, co pasuje do z góry z
                > ałożonej tezy.

                My, tak prywatnie, to mozemy rysowac sobie piekny swiat. Rola wladz jednak jest dostrzegac te czarniejsze scenariusze. I odpowiednio dzialac.

                Emes, slusznie, do slowa "znak" dodaje "pojecie magiczne". Oto zarzadca zauwaza problem. Mysli, drapie sie po glowie i dostrzega piekny swiat: postawi znak, pomaluje troszke. Acha, jeszcze zaleci kierowcom dostosowanie i zachowanie. I jakze pieknie jest juz na jego drodze!

                Informuje Cie zatem, ze moje czarnowidztwo drogowe zniknie, gdy drogowcy zaczna do swojej roboty podchodzic nieco bardziej pesymistycznie. I calkiem bez wiary w to, ze jesli postawia znak (pojecie magiczne), to znikna wszelkie troski i beda sie rodzic nowi ludzie.

                > ałożonej tezy. Nie widzieć głupoty wjeżdżania na czerwonym świetle na remontowa
                > ny odcinek.

                Odwroce sprawe tak, jak powinien widziec to znakolog: "glupota jest nie dostrzegac tego, ze zawsze moze sie zdarzyc, ze ktos, z roznych powodow, zignoruje roboty drogowe". Nie mam pojecia jak wyglada tam oznakowanie. Czterokilometrowy odcinek wahadla prawie na pewno generuje duzy zator. Skad masz pewnosc, ze do najazdu nie doszlo tak daleko od robot, ze (przepisowo oddalone) oznakowanie bylo jeszcze zupelnie nie widoczne? Ot gosc wyjechal zza pagorka i centralnie przywalil w ostatnie w kolejce auto.

                > Lepiej tłumaczyć to tym, jacy to my Polacy zestresowani jesteśmy i uciśnieni. Bez jaj.

                Jeszcze raz. My to mozemy sobie przy drinku o tym porozprawiac. Drogowcy MUSZA brac i to pod uwage, ze go...niane polskie drogi, poorane remontami generuja zmeczenie, frustracje, a nawet zlosc. Wola jednak myslec zyczeniowo i rozkopywac Gierkowke na odcinku, ktory calkowicie wyklucza objecie calosci robotami, co calkowicie NIEwyklucza wk...nia kierowcow.
                • rysiekk111 Czyz nie nauczałem o spowalnianiu juz daleko ? 19.10.12, 23:11
                  to co ? robimy zaklady kiedy i gdzie następne ciężarowe sprasowanie osobówki przed światłami ?

                  edek40 napisał:

                  > Informuje Cie zatem, ze moje czarnowidztwo drogowe zniknie, gdy drogowcy zaczna
                  > do swojej roboty podchodzic nieco bardziej pesymistycznie. I calkiem bez wiary
                  > w to, ze jesli postawia znak (pojecie magiczne), to znikna wszelkie troski i b
                  > eda sie rodzic nowi ludzie.

                  > Odwroce sprawe tak, jak powinien widziec to znakolog: "glupota jest nie dostrze
                  > gac tego, ze zawsze moze sie zdarzyc, ze ktos, z roznych powodow, zignoruje rob
                  > oty drogowe".

                  otoż to !
                  system nie ma zmuszać do hamowania w oklicy kilkuset metrów od świateł, bo wtedy jest za późno na uniknięcie skutków tego, ze ktoryś nie dostrzeze i nie dostosuje . System prewewncyjnie ,na znacznie wiekszym dystansie ( zaleznym od prędkosci przedtem ), ma stopniowo wymuszać coraz wieksze spowalnianie, aż do prędkości optymalnej na wjeżdzie w sygnalizację. gdy ktoryś przekroczy to oprocz automatycznego mandatu powinien otrzymywać ostrzzenie "zwolnij" na wyświetlaczu przydrogowym
                  , ale co najwazniejsze oczywiscie na ogół nie mógłby przekraczać bo wystarczy ze część bedzie stopniowo zwalniała, to ci z tyłu automatycznie też

                  p.s. Człowiek Rozumny sam sie zapezpiecza mimo zaniechać włądzy. po prostu automatycznie zwalnia gdzy przestaje widzieć przed sobą co najmniej półkilometrowy niezakłócony odcinek

                  ----------
                  nawet jeżeli jest Twoja racja, to moja jest mojsza niz twojsza, bo tylko moja racja jest racja najmojsza
    • agios_pneumatos Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 19:12
      Τουρκος καλος μονο νεκρος.

      To takie greckie powiedzenie.
      • autocash Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 20:28
        Eh, ta przyjaźń grecko-turecka...
        ---
        Pożyczka pod zastaw auta Warszawa
        • dogberry Re: Ale to drogi są winne 19.10.12, 23:23
          Ewidentnie źle ustawiona sygnalizacja. Często w podobnych miejscach przejeżdżam na czerwonym jako piąty-szósty samochód i po wyjechaniu z jednopasowego odcinka, po minięciu czoła korka z drugiej strony jeszcze długo w lusterku widzę czerwone i czerwone i czerwone. Dlaczego ci debile nie potrafią nawet zaprogramować prostej sygnalizacji nie rozumiem. Przypuszczam jednak że dezorganizator ruchu onanizuje się widząc rosnące korki na drodze.
          • edek40 Re: Ale to drogi są winne 20.10.12, 11:48
            > prostej sygnalizacji nie rozumiem. Przypuszczam jednak że dezorganizator ruchu
            > onanizuje się widząc rosnące korki na drodze.

            Watpie. Mysle, ze to niewykonalne, gdy wszystko sie ma w d..pie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka