Dodaj do ulubionych

A co sądzicie o takiej "odezwie"? :)

15.11.13, 16:12
www.edziecko.pl/nakrecone_matki/10,132935,14937501,Magda__Jezeli_widzicie__ze_jakies_auto_glupio_zajezdza.html?order=najfajniejsze&v=1&pId=25106473&send-a=1#opinion25106473
oglądać od 4:15.
Obserwuj wątek
    • rapid130 Nie ma usprawiedliwień 15.11.13, 16:38
      Mógłbym wydumać własne - jeżeli widzicie dziwnie/zaskakująco zaparkowane auto, stojące na awaryjnych, które ciężko ominąć - to wybaczcie, ale ja pracuję w pobliżu, musiałem tak zaparkować, bo czas to pieniądz, pitu-pitu...

      To usprawiedliwienie jest jednak zbędne, bo zasadą przy moim fotografowaniu w terenie jest zaparkować samochód w taki sposób, żeby stał poza jezdnią i NIKOMU nie wadził. Nawet jeżeli będę musiał przejść ekstra kilkaset metrów, czasem schodząc na nieutwardzone pobocze.

      Sorry, dzieciątka. Mama musi skoncentrować się na jeździe.
      Inaczej to się może źle skończyć (znany mi przypadek prawie z mojego podwórka. Drące się dziecko prawdopodobnie rozkojarzyło matkę. Że aż wjechała pod Intercity. ['] ['] )
      • edek40 Re: Nie ma usprawiedliwień 15.11.13, 19:34
        > Sorry, dzieciątka. Mama musi skoncentrować się na jeździe.

        Tata rowniez.

        > źle skończyć (znany mi przypadek prawie z mojego podwórka. Drące się dz
        > iecko prawdopodobnie rozkojarzyło matkę. Że aż wjechała pod Intercity. ['] ['] )

        Moje dwie corki, choc lat im przybywa, w samochodzie zachowuje sie kiepsko. Nudza sie, nie potrafia sie niczym zajac. Taki typ i juz. W koncu zaczynaja zadawac mi dziwne pytania albo sie klocic. Zdarzaja sie takie chwile, gdy szlag jasny mnie trafia i czuje, ze spada mi percepcja (to taki dom, ktory czyni szalonym we wnetrzu auta). Wynalazlem na to znakomita metoda. Znajduje parking i daje odetchnac i sobie i dzieciom.

        Najgorzej jest w korku lub w powoli sunacej kolumnie. Wtedy zal zjezdzac na parking, ale...
    • qqbek O kur... 15.11.13, 17:37
      ...zapiał.

      Mocne.
      Mamusia ma mieć względy i może powodować zagrożenie, bo ją ktoś przeleciał a teraz owoce tego wozi ze sobą.
      Gdybym nie miał małej dziewuchy na stanie, to można by mnie było nazwać krytykantem.
      Ale mam.
      I nawet jak jedziemy sami, we dwójkę, nie przyklejam naklejek, nie wkładam smoka ani nie czytam bajek. I dojeżdżam... i jeszcze mała ma z tego powodu niezmierną frajdę (choć przyznam szczerze, że mam dość słuchania "tata wruum wruum" na każdych czerwonych światłach).
      Jedyne względy, na jakie może liczyć mała z racji samotnej ze mną jazdy, to przeniesienie fotelika z tyłu na przód. I wie to, bo tak było odkąd z nosidełka przesiedliśmy się w fotelik. Póki jeździliśmy ze smokiem, smok jechał przyczepiony do ubranka na specjalnej smyczy.

      Pani vlogerce życzyć należy, by mniej czasu poświęcała na vlog, więcej zaś swoim dzieciom. Może wtedy dojdzie do niej, że z wychowywaniem dzieci jest "jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz".

      A apelu nie usłucham - strąbię, albo zadzwonię na policję... zawsze robię tak, gdy widzę niepewnie/niebezpiecznie jadącego kierowcę.
      • qqbek A odnośnie wężykujących mamusiek 15.11.13, 17:47
        i tego, dlaczego powinno się jednak takie zgłaszać i reagować.

        Tutaj
      • 0rwell Re: O kur... 16.11.13, 16:21
        qqbek napisał:

        > ...zapiał.
        >
        > Mocne.
        > Mamusia ma mieć względy i może powodować zagrożenie, bo ją ktoś przeleciał a te
        > raz owoce tego wozi ze sobą.

        Przypominają mi sie słowa piosenki www.youtube.com/watch?v=njuqQFRBcV4&t=3m

        Czyli mam dzieci i mnie się należy.
        Zupełnie jakbym słuchał tirowca, któremu wolno szaleć, bo przecież ma głodne dzieci.
    • edek40 W promocji pampersow dawali naklejke 15.11.13, 19:27
      Grzecznie podziekowalem i przy okazji zadalem pytanie czemu mam informowac caly swiat, ze mam dziecko w aucie. Czy chodzi o to, aby do kraksy wybierac takiego bez nakleji, ale wtedy trzebaby cale auto okleic; czy moze chodzi wlasnie o to, ze moge stanac na autostradzie, aby odcedzic dziecko.

      Fakt, raz zdarzylo mi sie awaryjnie zatrzymywac na Gierkowce, gdy "pozyczone" na urlop dziecko bez choroby lokomocyjnej (wg deklaracji jego rodzicow) zbeltalo sie na maksa. Przy tym zatrzymaniu jednak warto rozwazyc czy kilka sekund bezdechu u dziecka (jesli w ogole do niego doszlo, bo dzieci pawiuja bardzo spektakularnie, ale poki siedza rowniez bardzo bezpiecznie) dluzej warte jest ryzyka wypadku po wykonaniu bezmyslnego manewru.

      Zadnych naklejek, zadnej taryfy ulgowej.

      Zrozumienie panicznych ruchow - tak; usprawiedliwienie - nie.
    • bimota Re: A co sądzicie o takiej "odezwie"? :) 15.11.13, 23:18
      NA MNIE WZYWAJA CENZOROW, A TU TAKIE BADZIEWIE SIE SERWUJE I JAKOS CISZA...

      OD DAWNA MOWIE, ZE BABY POWINNO SIE UBEZWLASNOWOLNIC...
    • nazimno Re: A co sądzicie o takiej "odezwie"? :) 16.11.13, 14:30
      A, jesli glupio zajezdza jakis tepy facet, to co bedzie trescia apelu...?
    • 0rwell Idiokracja 16.11.13, 16:17
      Owca uwierzyła że może zbawić świat wysyłając film do Internetu.
      Poczuła się upoważniona do ustalania nowych zasad.
      Wynalazła problem i bohatersko z nim walczy - w zbroi "vloggerki".



      Socjalizm<->demokracja.
      Demokracja=idiokracja.
      Idiokracja=obejrzeć film pod tym tytułem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka