Dodaj do ulubionych

Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprinterzy

25.11.13, 12:06
Tutaj.

Tym razem biorę (w przeciwieństwie do "dziennikarzyny z bożej łaski") w obronę pieszego.
Jastków to taka sypialnia dla bardziej majętnych, niedaleko mojej wsi.
W całym Jastkowie obowiązuje 50km/h a przejścia dla pieszych są ślicznie oznaczone.
Co więcej, jezdnia jest bardzo szeroka (to krajowe "17" i "12" a nie gminny trakt).

A pomimo tego 85-letni sprinter zdołał "przebiec" od lewej (będzie z 6-7 metrów minimum), "wtargnąć" i dać się zabić.

A w całej historii najważniejsze jest, że morderca był trzeźwy.

Ręce opadają.
Obserwuj wątek
    • nazimno To tragedia. 25.11.13, 12:18
      Ludzie w tym wieku nie sa w stanie ocenic sytuacji (predkosc, luka czasowa, odleglosc).
      Postrzeganie (wzrok juz nie ten) plus inne czynniki skutkuja znacznym uposledzeniem
      obserwacji otoczenia.

      Trzeba UWAZAC na takie osoby.


      • qqbek To oczywiste. 25.11.13, 12:48
        Najgorsze jest jednak to, że policja "wstępnie oceniła" a "dziennikarze" trzech dzienników z mojej wsi już "osądzili", że to pieszy "wbiegł" przed prawidłowo jadący pojazd.

        Ręce opadają.

        Żeby to jeszcze jakaś łachudra wioząca ziemniaki do zagrody była za "fajerą", ale to zawodowy kierowca, który codziennie wozi tym busem ludzi z Lublina do DC.
        • edek40 Re: To oczywiste. 25.11.13, 12:55
          > le to zawodowy kierowca, który codziennie wozi tym busem ludzi z Lublina do DC.

          Czyli nawet jesli dla mnie przejscie mogloby byc niedostatecznie oznakowane, to dla lokalesa wystarczajaco. Po prostu nie patrzyl. Ale to wolno. Wystarczy jechac 50 km/h.

          I byc trzezwym...
          • qqbek Re: To oczywiste. 25.11.13, 13:06
            edek40 napisał:

            > Czyli nawet jesli dla mnie przejscie mogloby byc niedostatecznie oznakowane, t
            > o dla lokalesa wystarczajaco.

            Sam oceń, czy dla Ciebie to wystarczające oznakowanie.

            > Po prostu nie patrzyl. Ale to wolno. Wystarczy je
            > chac 50 km/h.

            Otóż to.

            > I byc trzezwym...

            Przecież to najważniejsze.
            • edek40 Re: To oczywiste. 25.11.13, 13:08
              > Sam oceń, czy dla Ciebie to wystarczające oznakowanie.

              Nawet dla mnie wystarczajace ;)
              • agios_pneumatos Re: To oczywiste. 25.11.13, 13:11
                edek40 napisał:

                > > Sam oceń, czy dla Ciebie to wystarczające oznakowanie.
                >
                > Nawet dla mnie wystarczajace ;)

                Winna wysepka.
                • edek40 Re: To oczywiste. 25.11.13, 13:21
                  > Winna wysepka.

                  Nie tu.

                  Ale czesto rzeczywiscie moze zaslonic pieszego, albo tak w...wic kierowce, ze przestaje reagowac na otaczajacy swiat.

                  Ale Ty tego nie rozumiesz, choc w Balicach sie wkurzasz.
                  • jureek Re: To oczywiste. 25.11.13, 13:46
                    edek40 napisał:

                    > Ale czesto rzeczywiscie moze zaslonic pieszego, albo tak w...wic kierowce, ze p
                    > rzestaje reagowac na otaczajacy swiat.
                    >
                    > Ale Ty tego nie rozumiesz, choc w Balicach sie wkurzasz.

                    Owszem, zdarzają się ludzie gotowi zabić i naprawdę zabijający za to, że zupa była za słona.
                    Nie jest to jednak normalna reakcja.
                    Jeżeli ktoś jest takim cholerykiem, że wysepka wkurwia go do tego stopnia, że przestaje w ogóle reagować na otaczający go swiat, to powinien być odizolowany od społeczeństwa i leczyć się z tego.
                    Jura
                    • edek40 Re: To oczywiste. 25.11.13, 13:49
                      > Owszem, zdarzają się ludzie gotowi zabić i naprawdę zabijający za to, że zupa b
                      > yła za słona.
                      > Nie jest to jednak normalna reakcja.

                      Tez tak uwazam.

                      > Jeżeli ktoś jest takim cholerykiem, że wysepka wkurwia go do tego stopni
                      > a, że przestaje w ogóle reagować na otaczający go swiat, to powinien być odizol
                      > owany od społeczeństwa i leczyć się z tego.

                      I tu sie zgadzam.

                      Mialem na mysli zupelnie co innego - czasem wysepka jest tak znakomita, dobrze oznakowana, ze ktos po prostu wali w gacie, gdy w koncu ja dostrzeze. Mozliwe jest wtedy, nie dostrzeze pieszego.
                  • agios_pneumatos Re: To oczywiste. 25.11.13, 13:52
                    edek40 napisał:


                    > Ale Ty tego nie rozumiesz, choc w Balicach sie wkurzasz.

                    To jak mówisz? Że waaadza budująca wysepki, dzięki którym nie boję się wyprzedzania na czołówkę, działa podobnie do dokazującego sobie chama na lotnisku?

                    Znaczy waaadza to monolit? I zawsze zła? Kurczę, pewnie jest się szczęśliwym widząc świat zerojedynkowo...
      • bimota Re: To tragedia. 25.11.13, 14:24
        85 LAT I TRAGEDIA ? A JAK PADNIE NA ZAWAL, TO NIE TRAGEDIA ? :)
        • nazimno ...jestes nienaprawialny... 25.11.13, 16:05
          Pasc a zostac rozjechanym - to jednak roznica.
          • bimota Re: ...jestes nienaprawialny... 26.11.13, 10:46
            TAKA, ZE PADNIECIE JEST BANALNE JAK FLAKI Z OLEJEM...
        • tbernard Re: To tragedia. 26.11.13, 11:25
          Czy w swojej rodzinie też masz zamiar ratować staruszków w ten sposób przed zawałem?
          • bimota Re: To tragedia. 26.11.13, 12:14
            W MOJEJ DO TAKIEGO WIEKU NIE DOZYWAJA :p
    • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 12:54
      > W całym Jastkowie obowiązuje 50km/h a przejścia dla pieszych są ślicznie oznaczone.

      Jesli jechal 50 km/h to zrobil absolutnie wszystko, co nakazali w "reklamach". Uwazac ani kierowcy, ani pieszemu nie nakazali.

      > A pomimo tego 85-letni sprinter zdołał "przebiec" od lewej (będzie z 6-7 metrów
      > minimum), "wtargnąć" i dać się zabić.

      A jak tam jest z oswietleniem?
      • qqbek Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 13:01
        edek40 napisał:

        > Jesli jechal 50 km/h to zrobil absolutnie wszystko, co nakazali w "reklamach".
        > Uwazac ani kierowcy, ani pieszemu nie nakazali.

        No tak.

        > A jak tam jest z oswietleniem?

        Dobrze.
        Może nie jest to Las Vegas, czy Times Square, ale lampy tam są od świecenia, a nie od stania.
        Często tamtędy jeżdżę i nie mogę powiedzieć, bym widział kiedykolwiek więcej niż jedną-dwie "padnięte" latarnie, na całą długość odcinka "w zabudowanym". Do tego latarnie są co 30-40m po obydwu stronach jezdni, a nie w "standardzie Polska C" (czyli co 100m po jednej tylko stronie).
        • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 13:06
          > Dobrze.
          > Może nie jest to Las Vegas, czy Times Square, ale lampy tam są od świecenia, a
          > nie od stania.

          Jedyne wyjasnienie - kierowca nie patrzyl. A to, jak sie dowiadujemy, zaden grzech, jesli odbywa sie przy przepisowej...
          • agios_pneumatos Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 13:12
            edek40 napisał:

            > > Dobrze.
            > > Może nie jest to Las Vegas, czy Times Square, ale lampy tam są od świecen
            > ia, a
            > > nie od stania.
            >
            > Jedyne wyjasnienie - kierowca nie patrzyl. A to, jak sie dowiadujemy, zaden grz
            > ech, jesli odbywa sie przy przepisowej...

            Bodaj pierwszy wypadek na forum gdzie nie zawiniła waaadza.

            Cza to odnotować.
            • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 13:23
              > Bodaj pierwszy wypadek na forum gdzie nie zawiniła waaadza.

              Czytasz i nie rozumiesz? A kto, do diaska, odpowiada za szkolenie kierowcow? Tak na kursie, jak i w spocie promujacym walenie w pieszych, byleby z przepisowa.
              • qqbek Wiesz co... 25.11.13, 13:38
                edek40 napisał:

                > A kto, do diaska, odpowiada za szkolenie kierowcow?

                Ano nikt.

                > Ta
                > k na kursie, jak i w spocie promujacym walenie w pieszych, byleby z przepisowa.

                Zakładam, że jechał z przepisową... tam nie dość, że fotoradar jest, to jeszcze lubelska drogówka potrafi sobie stanąć przy wyjeździe.

                No i patrz - pechuńcio - 85-latek żwawo wskoczył na pasy, w pół sekundy przebył jakieś 7 metrów i rzucił się trzeźwemu i przepisowo jadącemu pod maskę.

                A władza zrobiła dosłownie wszystko - wysepkę (ale pasy pomalowane są na całej długości zdaje się, więc trzeba pieszemu ustąpić nawet jak od lewej lezie), fotoradar... no i ten spot, który kierowca busa z całą pewnością już znał.

                A ten dziadek i tak chciał się zabić. I tylko on winny temu (tak zdaniem policji, jak i dziennikarzy). No i wszystko git. I tylko mi (no może nie tylko) się chce rzygać na to wszystko...
                • edek40 Re: Wiesz co... 25.11.13, 13:41
                  > No i patrz - pechuńcio - 85-latek żwawo wskoczył na pasy, w pół sekundy przebył
                  > jakieś 7 metrów i rzucił się trzeźwemu i przepisowo jadącemu pod maskę.

                  Jakie pechuncio?

                  Kierowca czysty jak lza, co przyklepuje pan Pasieczny. Trzezwy. No i kierowca i waaadza zrobili wszystko. Pech straszny, ze zrobil wszystko, a jednak zabil.

                  Zaraz, zaraz. Zaloze sie, ze ten starszy czlowiek cieszyl sie, ze on tez zrobil wszystko, co pan Pasieczny pokazal i dostal "przepisowo.
                  • jureek Re: Wiesz co... 25.11.13, 13:48
                    edek40 napisał:

                    > Zaraz, zaraz. Zaloze sie, ze ten starszy czlowiek cieszyl sie, ze on tez zrobil
                    > wszystko, co pan Pasieczny pokazal i dostal "przepisowo.

                    No i mamy już winnego. Winny jest Pasieczny.
                    Jura
                    • edek40 Re: Wiesz co... 25.11.13, 14:00
                      > No i mamy już winnego. Winny jest Pasieczny.

                      Poniekad. Dal sie wmanewrowac, albo, co gorsza, uwaza ze oto zalatwil wszystkie bolaczki - zwolnimy i pozamiatane...
              • agios_pneumatos Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 13:47
                edek40 napisał:

                > > Bodaj pierwszy wypadek na forum gdzie nie zawiniła waaadza.
                >
                > Czytasz i nie rozumiesz? A kto, do diaska, odpowiada za szkolenie kierowcow? Ta
                > k na kursie, jak i w spocie promujacym walenie w pieszych, byleby z przepisowa.

                Czytam, że nie masz zastrzeżeń do przejścia, jego oznakowania i otoczenia. Chociaż fakt, że zamiast 'waaadza' powinienem bardziej precyzyjnie napisać 'drogowcy' i 'znakologowie'.

                W sumie ciekawą rzecz poruszasz. Zawsze zastanawiałem się nad tym dlaczego winną fatalnego wyszkolenia i umiejętności NKE (tylko dlaczego wtedy nazywamy ich NKE?) jest waaadza, natomiast w krajach gdzie autentycznie nie ma szkolenia (nie, że jest gorsze niż w Polsce, w której jest, lecz go nie ma) kierowcy jeżdżą znacznie lepiej niż NKE. I nie nazywają siebie NKE.
                • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 13:55
                  > Czytam, że nie masz zastrzeżeń do przejścia, jego oznakowania i otoczenia.

                  Nie mam. Waaaadza rowniez. A zginal czlowiek. Hm.... Wot zagwozdka. Kierowca czysty jak lza, przejscie OK, ba fotoradar jest, ktory dziala na wszystko.... Hm.... No, kuzwa, ktos musi byc winien. Ale naturalnie nie odpowiedzialny za to, ze wyszkolony i jakoby doswiadczony kierowca do tego stopnia zaniedbuje gapienie sie na jezdnie, ze zabnija starszego czlowieka. Wychodzi na to, ze ten starszy pan...

                  > W sumie ciekawą rzecz poruszasz. Zawsze zastanawiałem się nad tym dlaczego winn
                  > ą fatalnego wyszkolenia i umiejętności NKE (tylko dlaczego wtedy nazywamy ich N
                  > KE?) jest waaadza, natomiast w krajach gdzie autentycznie nie ma szkolenia (nie
                  > , że jest gorsze niż w Polsce, w której jest, lecz go nie ma) kierowcy jeżdżą z
                  > nacznie lepiej niż NKE.

                  Ja mam koncepcje. I rzeczywiscie winie za to waaadze.
                  • agios_pneumatos Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 15:38
                    edek40 napisał:

                    > > Czytam, że nie masz zastrzeżeń do przejścia, jego oznakowania i otoczenia
                    > .
                    >

                    > Nie mam. Waaaadza rowniez. A zginal czlowiek. Hm.... Wot zagwozdka. Kierowca cz
                    > ysty jak lza, przejscie OK, ba fotoradar jest, ktory dziala na wszystko.... Hm.
                    > ... No, kuzwa, ktos musi byc winien. Ale naturalnie nie odpowiedzialny za to, z
                    > e wyszkolony i jakoby doswiadczony kierowca do tego stopnia zaniedbuje gapienie
                    > sie na jezdnie, ze zabnija starszego czlowieka. Wychodzi na to, ze ten starszy
                    > pan...
                    >

                    Czyli zgadzamy się co do tego, że waaadza zrobiła tu wszystko co mogła (chociaż dla ciebie jest to nieprawdopodobne), zaś winny jest kierowca (co dla ciebie też jest nieprawdopodobne).

                    > > W sumie ciekawą rzecz poruszasz. Zawsze zastanawiałem się nad tym dlaczeg
                    > o winn
                    > > ą fatalnego wyszkolenia i umiejętności NKE (tylko dlaczego wtedy nazywamy
                    > ich N
                    > > KE?) jest waaadza, natomiast w krajach gdzie autentycznie nie ma szkoleni
                    > a (nie
                    > > , że jest gorsze niż w Polsce, w której jest, lecz go nie ma) kierowcy je
                    > żdżą z
                    > > nacznie lepiej niż NKE.
                    >

                    > Ja mam koncepcje. I rzeczywiscie winie za to waaadze.

                    Podziel się tą koncepcją. Przy czym pytanie dotyczyło czegoś innego.
                    • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 19:24
                      > Czyli zgadzamy się co do tego, że waaadza zrobiła tu wszystko co mogła (chociaż
                      > dla ciebie jest to nieprawdopodobne), zaś winny jest kierowca (co dla ciebie t
                      > eż jest nieprawdopodobne).

                      Zgadzamy sie.

                      Ja, poza kierowca, widze jednak rowniez innych winnych. Na przyklad pana Pasiecznego, ktory za panstowowe zalegalizowal walenie w pieszych z predkoscia przepisowa.
                      • jureek Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 21:21
                        edek40 napisał:

                        > Ja, poza kierowca, widze jednak rowniez innych winnych. Na przyklad pana Pasiec
                        > znego, ktory za panstowowe zalegalizowal walenie w pieszych z predkoscia przepi
                        > sowa.

                        Ty się módl (choć Ty zdaje się w Boga i tak nie wierzysz), żeby pan Pasieczny tego nie przeczytał, a jeśli już przypadkiem przeczyta, to żeby okazał Ci wyrozumiałość.
                        Jura
                        • agios_pneumatos Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 06:38
                          Rzeczony pan jest reprezentantem waaaadzy. A jak wiemy (z przemyśleń edka) waaadza to zło wcielone i absolutne.

                          Ciekawe czy sąd podzieliłby pogląd edka. Jeśli okazałoby się, że nie to też byłby dowód na to jaka jest waaadza. Bo sąd to też waaadza przecież.
                          • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:13
                            > Ciekawe czy sąd podzieliłby pogląd edka.

                            Poglad, ze efektem ciezkiej pracy pana Pasiecznego w TV moze byc zabicie pieszego oraz opinia policji na temat tego wypadku?
                            • agios_pneumatos Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:33
                              edek40 napisał:

                              > > Ciekawe czy sąd podzieliłby pogląd edka.
                              >
                              > Poglad, ze efektem ciezkiej pracy pana Pasiecznego w TV moze byc zabicie piesze
                              > go oraz opinia policji na temat tego wypadku?

                              'Zalegalizowanie', a 'może być' to nie są pojęcia tożsame.
                              Prawnikiem to ty nigdy nie będziesz...
                              • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:41
                                > 'Zalegalizowanie', a 'może być' to nie są pojęcia tożsame.
                                > Prawnikiem to ty nigdy nie będziesz...

                                Pisarzem rowniez. I co z tego? Nie pisze podrecznikow, wypowiadam sie w zamknietym gronie, ktore moze grzecznie (lub nie) spytac co do cholery mialem na mysli.
                                • agios_pneumatos Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:44
                                  edek40 napisał:

                                  > > 'Zalegalizowanie', a 'może być' to nie są pojęcia tożsame.
                                  > > Prawnikiem to ty nigdy nie będziesz...
                                  >
                                  > Pisarzem rowniez. I co z tego? Nie pisze podrecznikow, wypowiadam sie w zamknie
                                  > tym gronie, ktore moze grzecznie (lub nie) spytac co do cholery mialem na mysli
                                  > .

                                  To z tego, że nie masz pojęcia czym jest precyzja wypowiedzi, używasz terminów nie znając ich definicji, a wszem i wobec zarzucasz ludziom 'brak konkretów'. Przy czym zapytany o nie (konkrety)... chowasz głowę w piasek. Wygląda to komicznie.

                                  Poza tym to jest internet - tu nie ma prywatności.
                                • jureek Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:51
                                  edek40 napisał:

                                  > Pisarzem rowniez. I co z tego? Nie pisze podrecznikow, wypowiadam sie w zamknie
                                  > tym gronie, ktore moze grzecznie (lub nie) spytac co do cholery mialem na mysli

                                  To nie jest zamknięte grono.
                                  Jura
                                  • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 11:05
                                    > To nie jest zamknięte grono.

                                    Czekam zatem na pozew. I, w sumie, to bylaby nawet smieszna checa, bo natychmiast poinformowalbym media. Nie po to, aby sie poskarzyc, ale po to, aby za ich pomoca wyluszczyc swoje racje na temat nie tylko tego spotu. "Zwyklego" edka nie wysluchaja. Edka pozwanego byc moze :)

                                    O wyrok sie nie martwie. Ewentualne sankcje zalatwie w oparciu o wyprobowany sposob pijaczkow jezdzacych bez prawa jazdy - oleje je.
                        • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:10
                          > Ty się módl (choć Ty zdaje się w Boga i tak nie wierzysz), żeby pan Pasieczny t
                          > ego nie przeczytał, a jeśli już przypadkiem przeczyta, to żeby okazał Ci wyrozu
                          > miałość.

                          Ze niby co, zastrzeli jak psa?

                          Ja chetnie podyskutowalbym z panem Pasiecznym na temat tego g...nianego spotu oraz oczekiwanych efektow na przykladzie tego wypadku 85 latka.
                          • jureek Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:21
                            edek40 napisał:

                            > Ze niby co, zastrzeli jak psa?

                            Że np. będziesz musiał (bo zmusi Cię do tego sąd) publicznie odszczekiwać, że pan Pasieczny nigdy i nigdzie nie powiedział, że legalne jest potrącanie pieszego z przepisową prędkością.
                            Jura
                            • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:26
                              > Że np. będziesz musiał (bo zmusi Cię do tego sąd) publicznie odszczekiwać, że p
                              > an Pasieczny nigdy i nigdzie nie powiedział, że legalne jest potrącanie pieszeg
                              > o z przepisową prędkością.

                              Publicznie, czyli na tym forum?

                              Ale nich i tak bedzie. Ja bede dowodzil, ze spot telewizyjny zaklada trafienie pieszego jako pewnik oraz to, ze musi sie on wobec tego odbyc przy przepisowej predkosci. Niech ktos udowodni mi, ze tak wlasnie go nie zrozumialem.
                              • jureek Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:31
                                edek40 napisał:

                                > Ale nich i tak bedzie. Ja bede dowodzil, ze spot telewizyjny zaklada trafienie
                                > pieszego jako pewnik oraz to, ze musi sie on wobec tego odbyc przy przepisowej
                                > predkosci. Niech ktos udowodni mi, ze tak wlasnie go nie zrozumialem.

                                Napisałeś coś innego. Zarzuciłeś Pasiecznemu zalegalizowanie rozjeżdżania pieszych. Twoje interpretacje to Twoja sprawa, choćby były jak najbardziej debilne. Ty jednak postawiłeś konkretny zarzut konkretnej osobie.
                                Jura
                                • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:35
                                  > Napisałeś coś innego. Zarzuciłeś Pasiecznemu zalegalizowanie rozjeżdżania piesz
                                  > ych. Twoje interpretacje to Twoja sprawa, choćby były jak najbardziej debilne.
                                  > Ty jednak postawiłeś konkretny zarzut konkretnej osobie.

                                  Wal z donosem. Mysle, ze pan Pasieczny przysiadzie z wrazenia.
                                  • agios_pneumatos Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:38
                                    edek40 napisał:

                                    > > Napisałeś coś innego. Zarzuciłeś Pasiecznemu zalegalizowanie rozjeżdżania
                                    > piesz
                                    > > ych. Twoje interpretacje to Twoja sprawa, choćby były jak najbardziej deb
                                    > ilne.
                                    > > Ty jednak postawiłeś konkretny zarzut konkretnej osobie.
                                    >
                                    > Wal z donosem. Mysle, ze pan Pasieczny przysiadzie z wrazenia.

                                    Tu nie chodzi o donos. My się troszczymy o ciebie.
                                    Poza tym po raz kolejny widać jak pie...sz bez sensu. Tak konkretnie.
                                    • nazimno tak jak troszczyles sie jako VIP? 26.11.13, 10:40
                                      ...daj se siana...
                                      • agios_pneumatos Re: tak jak troszczyles sie jako VIP? 26.11.13, 10:42
                                        nazimno napisał:

                                        > ...daj se siana...

                                        Wyjaśnisz nam skąd ów 'VIP' się wziął i na czym (o ile) polega prawdziwość tego przydomka?
                                        • nazimno A doniosles na ochroniarza? 26.11.13, 10:43
                                          A moze nie doniosles?

                                          (lata mi to kolo ...)
                                          • agios_pneumatos Re: A doniosles na ochroniarza? 26.11.13, 10:44
                                            nazimno napisał:

                                            > A moze nie doniosles?
                                            >
                                            > (lata mi to kolo ...)

                                            No i to jest konkretna odpowiedź jak na konkretnego człeka przystało. Kolejny dotknięty 'konkretną' epidemią.
                                            • nazimno ...robisz z siebie ... 26.11.13, 10:46
                                              na wlasny rachunek.
                                  • jureek Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:50
                                    edek40 napisał:

                                    > Wal z donosem.

                                    Pojebało Cię już chyba totalnie.
                                    Jura
                                    • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 11:08
                                      > Pojebało Cię już chyba totalnie.

                                      Dopiero sie rozkrecam. Moze sam na siebie, anonimowo, doniose.

                                      Naprawde szumek wokol kwestii bezpiecznestwa moze zrobic wylacznie cos dobrego. Moze ktos wreszcie zainteresuje sie sprawa i przewietrzy tylki odpowiedzialnych na urzedach.
                              • agios_pneumatos Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:37
                                edek40 napisał:

                                > > Że np. będziesz musiał (bo zmusi Cię do tego sąd) publicznie odszczekiwać
                                > , że p
                                > > an Pasieczny nigdy i nigdzie nie powiedział, że legalne jest potrącanie p
                                > ieszeg
                                > > o z przepisową prędkością.
                                >
                                > Publicznie, czyli na tym forum?
                                >
                                > Ale nich i tak bedzie. Ja bede dowodzil, ze spot telewizyjny zaklada trafienie
                                > pieszego jako pewnik oraz to, ze musi sie on wobec tego odbyc przy przepisowej
                                > predkosci. Niech ktos udowodni mi, ze tak wlasnie go nie zrozumialem.

                                Jak 'założenie' ma się do legitymizacji/legalizacji?

                                Interesuje mnie tok myślenia najbardziej konkretnego i precyzyjnego człowieka na forumie, który pozwala wysnuć takie wnioski.
                            • nazimno Przypomina mi sie I-sza klasa w technikum. 26.11.13, 10:30
                              Siedze z jakims nowym przy jednej tzw. "lawce".

                              Cos powiedzialem na temat zdolnosci rysunkowych "pana od rysunku technicznego".
                              (bazgral niemilosiernie, nawet kolka nie potrafil na tablicy narysowac)

                              A ten moj "kolega z lawki" - paluch do gory i od razu:

                              Prosze pana, a on powiedzial, ze pan....." (musialem wykropkowac).

                              Cos tam sie potem dzialo, ale to niewazne.

                              PS
                              Ten " koles" do konca technikum (5 dlugich lat) mial przeje....e.
                              NIKT z nim juz nie gadal.
                              Ja sie przesiadlem i nikt mnie nie zmusil do siedzenia z tym idiota,
                              nawet pan dyrektor powiedzial, jesli nie chcesz, to ja cie nie namowie.




                              • jureek Re: Przypomina mi sie I-sza klasa w technikum. 26.11.13, 10:34
                                nazimno napisał:

                                > Siedze z jakims nowym przy jednej tzw. "lawce".
                                >
                                > Cos powiedzialem na temat zdolnosci rysunkowych "pana od rysunku technicznego".
                                > (bazgral niemilosiernie, nawet kolka nie potrafil na tablicy narysowac)
                                >
                                > A ten moj "kolega z lawki" - paluch do gory i od razu:
                                >
                                > Prosze pana, a on powiedzial, ze pan....." (musialem wykropkowac).

                                Czy Ty sugerujesz może, że zamierzam donieść Pasiecznemu, co Edek o nim wypisuje? W takim razie nic nie zrozumiałeś, bo ja nikomu nie donoszę, tylko ostrzegam Edka, żeby sobie biedy nie napytał.
                                Jura
                                • nazimno Tak mi to, niestety wygladalo. 26.11.13, 10:38
                                  Inne posty (kogo innego) tez brzmia w tej "tonacji".
                                  Dobrze, ze prostujesz.

                                  PS
                                  ...donosiciele to najgorsza kategoria czlowieka...takie q...estwo
                                  I to jest BEZDYSKUSYJNE.
                                  Dlatego mi sie przypomniala sytuacja z technikum.


                                  • agios_pneumatos Re: Tak mi to, niestety wygladalo. 26.11.13, 10:41
                                    nazimno napisał:

                                    > Inne posty (kogo innego) tez brzmia w tej "tonacji".
                                    > Dobrze, ze prostujesz.
                                    >
                                    > PS
                                    > ...donosiciele to najgorsza kategoria czlowieka...takie q...estwo
                                    > I to jest BEZDYSKUSYJNE.
                                    > Dlatego mi sie przypomniala sytuacja z technikum.
                                    >
                                    >

                                    Heh. Przypomniała mi się sytuacja z S7 kiedy to miszczu próbował mnie zepchnąć z drogi i wbić na lewą barierkę, a potem dzwonił na policję, że nie pamiętam co.

                                    Takich to twardych 'mobilków, ścieżkeczka, misiaczki, buzi, buzi' NKE mamy.
                                    • nazimno ...powiedzial VIP z Balic... 26.11.13, 10:42
                                  • jureek Re: Tak mi to, niestety wygladalo. 26.11.13, 11:06
                                    nazimno napisał:

                                    > ...donosiciele to najgorsza kategoria czlowieka...takie q...estwo
                                    > I to jest BEZDYSKUSYJNE.

                                    A ja myślę, że wcale nie jest to takie bezdyskusyjne. Nie miałbym np. najmniejszych oporów, żeby donieść na urzędnika państwowego próbującego wymusić ode mnie łapówkę.
                                    Gdy na A4 jakieś typki po wyprzedzeniu mnie zahamowały mi przed maską, też nie miałem najmniejszych oporów, żeby zadzwonić na policję i donieść na nich.
                                    Jura
                                    • bimota Re: Tak mi to, niestety wygladalo. 26.11.13, 12:20
                                      OJ.. W POLSCE CHYBA BYS MIAL...
                                    • agios_pneumatos Re: Tak mi to, niestety wygladalo. 26.11.13, 12:30
                                      jureek napisał:

                                      > nazimno napisał:
                                      >
                                      > > ...donosiciele to najgorsza kategoria czlowieka...takie q...estwo
                                      > > I to jest BEZDYSKUSYJNE.
                                      >
                                      > A ja myślę, że wcale nie jest to takie bezdyskusyjne. Nie miałbym np. najmniejs
                                      > zych oporów, żeby donieść na urzędnika państwowego próbującego wymusić ode mnie
                                      > łapówkę.
                                      > Gdy na A4 jakieś typki po wyprzedzeniu mnie zahamowały mi przed maską, też nie
                                      > miałem najmniejszych oporów, żeby zadzwonić na policję i donieść na nich.
                                      > Jura

                                      Jest zasadnicza różnica pomiędzy 'donosem' a skargą.
                            • misiu-1 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:57
                              jureek napisał:

                              > Że np. będziesz musiał (bo zmusi Cię do tego sąd) publicznie odszczekiwać, że p
                              > an Pasieczny nigdy i nigdzie nie powiedział, że legalne jest potrącanie pieszeg
                              > o z przepisową prędkością.

                              Ale przed stwierdzeniem, że uważa za legalne niezachowanie przez pieszego nawet nie szczególnej, ale w ogóle jakiejkolwiek ostrożności i włażenie wprost pod koła nadjeżdżającego samochodu, pan Pasieczny już by się nie obronił. Bo w całym spocie nawet słóweczkiem się nie zająknął na ten temat.
                              • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 11:06
                                > Ale przed stwierdzeniem, że uważa za legalne niezachowanie przez pieszego nawet
                                > nie szczególnej, ale w ogóle jakiejkolwiek ostrożności i włażenie wprost pod k
                                > oła nadjeżdżającego samochodu, pan Pasieczny już by się nie obronił. Bo w całym
                                > spocie nawet słóweczkiem się nie zająknął na ten temat.

                                Bo to przeciez oczywiste. Caly spot ocieka dezaprobata dla zachowania pieszego. A kto tego nie widzi, to pirat i morderca.
                              • jureek Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 11:08
                                misiu-1 napisał:

                                > Ale przed stwierdzeniem, że uważa za legalne niezachowanie przez pieszego nawet
                                > nie szczególnej, ale w ogóle jakiejkolwiek ostrożności i włażenie wprost pod k
                                > oła nadjeżdżającego samochodu, pan Pasieczny już by się nie obronił. Bo w całym
                                > spocie nawet słóweczkiem się nie zająknął na ten temat.

                                W całym Twoim poście ani słóweczkiem nie zająknąłeś się na temat gwałcenia kobiet w ciąży. Stosując Twoją logikę musiałbym uznać, że uważasz to za legalne.
                                Jura
                                • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 11:12
                                  > W całym Twoim poście ani słóweczkiem nie zająknąłeś się na temat gwałcenia kobi
                                  > et w ciąży. Stosując Twoją logikę musiałbym uznać, że uważasz to za legalne.

                                  Przeciez wystarczy nakrecic spot, w ktorym zaleca sie kobietom w ciazy stroj skromny i pasujacy do stanu. Bedzie dokladnie tak samo niedopowiedziany jak ten z pieszym. I dajacy wielkie pole do popisu "interpretatorom".
                • qqbek NKE 25.11.13, 14:13
                  A więc Twoim zdaniem NKE to produkt najlepszego na świecie systemu szkolenia, w którym to systemie instruktorem może zostać 21-latek, który ma prawo jazdy (ale nie musi czynnie go wykorzystywać) od 3 lat, zrobił wieczorowo maturę i zapłacił za kurs.
                  "Zdawalność" w wypadku kursów na instruktorów jest niemalże 100%, tak więc władza już odpowiednio wcześniej odsiała tych "nieodpowiednich".

                  Po instruktorze niedoszły NKE spotyka najlepszych na świecie egzaminatorów, którzy czyści jak łza nie są zgarniani co i rusz przez CBA. Po wykazaniu się wiedzą, na najlepszym egzaminie teoretycznym świata, w trakcie którego na pamięć trzeba znać nawet wymiar tablicy rejestracyjnej, przychodzi czas na najsurowszy w Europie egzamin praktyczny, który oblewa więcej wyśmienicie przygotowanych, niedoszłych NKE, niż tych łajz w Niemczech, czy nieszkolonych durni w Anglii.

                  Gdy już NKE odbierze prawo jazdy, którym to władza poświadczyła właśnie, że przeszedł przez najlepszy system szkolenia i egzaminowania na świecie, spotyka na drodze władzę. Władza ta ma najlepsze na świecie sposoby reedukacji kierowców, zwane radar i alkomat. Bo tylko prędkość i alkohol zabijają. Niech sobie ten NKE nie myśli, że czegoś może się jeszcze nauczyć - wystarczy, że będzie rozjeżdżał pieszych na przejściach z prędkością przepisową i już jest wszystko OK.

                  Nie wierzysz?
                  A światła władza wierzy!
                  Wierzy zawodowemu kierowcy, który rozjechał pieszego na doskonale widocznym, dobrze oznaczonym i oświetlonym przejściu, że pieszy ten pomimo podeszłego wieku i dużej szerokości przejścia "wtargnął".
                  A dlaczego wierzy?
                  Bo najlepsza w europie władza, także dzięki ustawionemu ciut przed tym przejściem automatowi do poboru myta od "szybkich i niebezpiecznych", wie przecież, że kierowca jechał 50. A 50 nie zabija... no chyba, że ma się pecha.
                  • bimota Re: NKE 25.11.13, 14:26
                    PRZESTANCIE PITOLIC O TYM SZKOLENIU. ROZUMU NIE NAUCZA NA ZADNYM KURSIE...
                    • edek40 Re: NKE 25.11.13, 14:30
                      > PRZESTANCIE PITOLIC O TYM SZKOLENIU. ROZUMU NIE NAUCZA NA ZADNYM KURSIE...

                      Jak pokazuje historia nie kazdy moze szczycic sie tym, ze wymyslil kolo, ale kazdy, czasem po przeszkoleniu, potrafi ladnie go narysowac i nawet korzystac.
                    • qqbek Re: NKE 25.11.13, 14:34
                      bimota napisał:

                      > PRZESTANCIE PITOLIC O TYM SZKOLENIU. ROZUMU NIE NAUCZA NA ZADNYM KURSIE...

                      Owszem.
                      Ale dobrze przeprowadzony kurs nauczy czegoś więcej, niż parkowania równoległego i jazdy wokół ośrodka.
                      A dobrze przeprowadzony egzamin wyeliminuje "myślących inaczej".
                      To samo jest w stanie uzyskać już "ex post" policja, o ile miast w krzakach, zasadzać się będzie w naprawdę niebezpiecznych miejscach... i to nie tylko z radarami w ręku, ale przede wszystkim obserwując (i rzecz jasna piętnując) codzienne popisy NKE.
                  • emes-nju Re: NKE 25.11.13, 14:28
                    qqbek napisał:

                    > Gdy już NKE odbierze prawo jazdy, którym to władza
                    > poświadczyła właśnie, że przeszedł przez najlepszy system
                    > szkolenia i egzaminowania na świecie, spotyka na drodze władzę

                    Która błyskawicznie pokazuje NKE, że jedyną funkcja ograniczeń jest pokazanie, że można spodziewać się kontroli prędkości.

                    Bo pierwszy kontakt NKE z waaadzą NIE odbywa się na np. 30-tce przy szkole w godzinach urzędowania, a na 30-tce przy tej szkole w noc sylwestrowa :P A najczęściej taki kontakt odbywa się w "zabudowanym lesie" :/ W innych miejscach policja NKE nie łapie. No chyba, że jakiegoś znaku zakazu ruchu nie widać :P
                    • agios_pneumatos Re: NKE 25.11.13, 15:52
                      emes-nju napisał:

                      > qqbek napisał:
                      >
                      > > Gdy już NKE odbierze prawo jazdy, którym to władza
                      > > poświadczyła właśnie, że przeszedł przez najlepszy system
                      > > szkolenia i egzaminowania na świecie, spotyka na drodze władzę
                      >
                      > Która błyskawicznie pokazuje NKE, że jedyną funkcja ograniczeń jest pokazanie,
                      > że można spodziewać się kontroli prędkości.
                      >
                      > Bo pierwszy kontakt NKE z waaadzą NIE odbywa się na np. 30-tce przy szko
                      > le w godzinach urzędowania, a na 30-tce przy tej szkole w noc sylwestrowa :P A
                      > najczęściej taki kontakt odbywa się w "zabudowanym lesie" :/ W innych miejscach
                      > policja NKE nie łapie. No chyba, że jakiegoś znaku zakazu ruchu nie widać :P
                      >

                      Cholera. Nie wiem jak i dlaczego, ale ja pierwszy kontakt z waaadzą miałem ok. 10 lat po uzyskaniu dyplomu.

                      A znam takich co mają przyjemność co miesiąc. Bo zaraz edek się włączy, że to iż ja nie mam przyjemności oznacza, że policji na drogach nie ma.
                  • agios_pneumatos Re: NKE 25.11.13, 15:48
                    qqbek napisał:

                    > A więc Twoim zdaniem NKE to produkt najlepszego na świecie systemu szkolenia, w
                    > którym to systemie instruktorem może zostać 21-latek, który ma prawo jazdy (al
                    > e nie musi czynnie go wykorzystywać) od 3 lat, zrobił wieczorowo maturę i zapła
                    > cił za kurs.

                    To nie tak. W oparciu o obserwacje forum należy stwierdzić, że NKE jest samorodkiem. Wszak: waaadza do dupy, znakolodzy do dupy, szkolenie do dupy, drogi do dupy, wszystko do dupy, a mimo to NKE jeżdżą i dają radę. Dlatego są NKE. W swoim przekonaniu. Chciałbym jeszcze dopisać dają radę i nie zabijają się. Ale to akurat nieprawda.

                    Ostatnio dowiedzieliśmy się, że NKE są słabo wyszkoleni, beznadziejni i tak dalej. Ale dalej jest to wina waaadzy. Nie NKE. I dalej są NKE pomimo tego.

                    Jest duża szansa, że niedługo dowiemy się dlaczego system szkolenia kierowców kształci nam Najlepszych Kierowców Europy, podczas gdy brak szkolenia kierowców powoduje, że jeżdżą oni lepiej niż NKE. Co jest przecież niemożliwe. Bo nie można jeździć lepiej niż najlepszy.

                    > "Zdawalność" w wypadku kursów na instruktorów jest niemalże 100%, tak więc wład
                    > za już odpowiednio wcześniej odsiała tych "nieodpowiednich".
                    >

                    Znam dwudziestolatków, którzy dojrzałością i umiejętnościami za kółkiem wyprzedzają o lata świetlne tych od milionów kilometrów i uważających się za dobrych kierowców.

                    > Po instruktorze niedoszły NKE spotyka najlepszych na świecie egzaminatorów, któ
                    > rzy czyści jak łza nie są zgarniani co i rusz przez CBA. Po wykazaniu się wiedz
                    > ą, na najlepszym egzaminie teoretycznym świata, w trakcie którego na pamięć trz
                    > eba znać nawet wymiar tablicy rejestracyjnej, przychodzi czas na najsurowszy w
                    > Europie egzamin praktyczny, który oblewa więcej wyśmienicie przygotowanych, nie
                    > doszłych NKE, niż tych łajz w Niemczech, czy nieszkolonych durni w Anglii.
                    >

                    Choć wiedza o wymiarach tablicy jest bezużyteczna i absurdalna, to z dwojga złego wolę nauczyć się tego niż przepisów stojących w sprzeczności z Konwencją Wiedeńską.

                    > Gdy już NKE odbierze prawo jazdy, którym to władza poświadczyła właśnie, że prz
                    > eszedł przez najlepszy system szkolenia i egzaminowania na świecie, spotyka na
                    > drodze władzę. Władza ta ma najlepsze na świecie sposoby reedukacji kierowców,
                    > zwane radar i alkomat. Bo tylko prędkość i alkohol zabijają. Niech sobie ten NK
                    > E nie myśli, że czegoś może się jeszcze nauczyć - wystarczy, że będzie rozjeżdż
                    > ał pieszych na przejściach z prędkością przepisową i już jest wszystko OK.
                    >

                    Ja wciąż nie wiem dlaczego NKE są NKE. Znaczy mamy poszlakę; dają sobie radę na Najgorszych Drogach Europy (NDE). Ale dla mnie to za mało.

                    > Nie wierzysz?
                    > A światła władza wierzy!
                    > Wierzy zawodowemu kierowcy, który rozjechał pieszego na doskonale widocznym, do
                    > brze oznaczonym i oświetlonym przejściu, że pieszy ten pomimo podeszłego wieku
                    > i dużej szerokości przejścia "wtargnął".
                    > A dlaczego wierzy?
                    > Bo najlepsza w europie władza, także dzięki ustawionemu ciut przed tym przejści
                    > em automatowi do poboru myta od "szybkich i niebezpiecznych", wie przecież, że
                    > kierowca jechał 50. A 50 nie zabija... no chyba, że ma się pecha.

                    Tego to aż żal komentować... :(
                    • edek40 Co radzisz mistrzu? 25.11.13, 19:44
                      Widze, ze wszystko ogarniasz o wiele lepiej od wszystkich. Wymysliles NKE, dorobiles im ideologie, wiesz, ze sa glupi i niewyuczalni. I wo ogole do bani.

                      A wladza dwoi sie i troi i.... No wlasnie. Co robi wladz, juz nie z drogami, znakami czy kreskami. Co wladza robi z tymi tabunami NKE? Teraz tylko i wylacznie to mnie interesuje. Jakie dzialania podejmuje wladza, aby z drog pod ich nadzorem znikneli NKE?
                      • agios_pneumatos Re: Co radzisz mistrzu? 26.11.13, 06:43
                        edek40 napisał:

                        > Widze, ze wszystko ogarniasz o wiele lepiej od wszystkich.

                        Gdzie mi tam się równać do szybkich, ale bezpiecznych na drodze, albo do najmondrzejszych na forumie.... yyyy.... na forumie.

                        Wymysliles NKE,

                        Nieprawda.

                        doro
                        > biles im ideologie,
                        \

                        Też nieprawda.

                        wiesz, ze sa glupi i niewyuczalni. I wo ogole do bani.
                        >

                        Nie tylko ja tak twierdzę, ale i Ty sam.

                        > A wladza dwoi sie i troi i.... No wlasnie. Co robi wladz, juz nie z drogami, zn
                        > akami czy kreskami. Co wladza robi z tymi tabunami NKE? Teraz tylko i wylacznie
                        > to mnie interesuje. Jakie dzialania podejmuje wladza, aby z drog pod ich na
                        > dzorem znikneli NKE?


                        Podobnież jedyną karą za jazdę bez uprawnień jest mandat 500 złotych. No dobrze. Ale dlaczego zakaz ten jest łamany przez recydywistów? Podobnież wysokość mandatu (a zatem sankcje) nie ma wpływu na zachowanie kierowcy. Tak twierdzono na forum. Dlaczego zatem Polak mimo zakazu jedzie, a 'Europejczyk' nie? Czyżby tamten zakaz jest bardziej zakazany?
                        • edek40 Czyli nic nie radzisz. Czemu mnie to nie dziwi? 26.11.13, 10:20
                          > Podobnież jedyną karą za jazdę bez uprawnień jest mandat 500 złotych. No dobrze
                          > . Ale dlaczego zakaz ten jest łamany przez recydywistów?

                          No wlasnie. Dlaczego? Mamy taka sprawna wladze, czujna i pracowita policje, najlepsze przepisy, a tu prosze - byle pijaczek gra becwaly na nosie.

                          > . Ale dlaczego zakaz ten jest łamany przez recydywistów? Podobnież wysokość man
                          > datu (a zatem sankcje) nie ma wpływu na zachowanie kierowcy. Tak twierdzono na
                          > forum. Dlaczego zatem Polak mimo zakazu jedzie, a 'Europejczyk' nie? Czyżby tam
                          > ten zakaz jest bardziej zakazany?

                          No dobrze. Tak twierdzi forum. Byc moze glupie jak but. Zwracam sie z uprzejma prosba o wyjasnienie tego fenomenu.
                          • agios_pneumatos Re: Czyli nic nie radzisz. Czemu mnie to nie dziw 26.11.13, 10:31
                            edek40 napisał:

                            > > Podobnież jedyną karą za jazdę bez uprawnień jest mandat 500 złotych. No
                            > dobrze
                            > > . Ale dlaczego zakaz ten jest łamany przez recydywistów?
                            >
                            > No wlasnie. Dlaczego? Mamy taka sprawna wladze, czujna i pracowita policje, naj
                            > lepsze przepisy, a tu prosze - byle pijaczek gra becwaly na nosie.
                            >

                            Tylko pytanie brzmi dlaczego Polak to robi, a 'Europejczykowi' nie przejdzie to przez myśl. Cały czas pamiętamy, że mandaty i konsekwencje nie mają nic do rzeczy.

                            > > . Ale dlaczego zakaz ten jest łamany przez recydywistów? Podobnież wysoko
                            > ść man
                            > > datu (a zatem sankcje) nie ma wpływu na zachowanie kierowcy. Tak twierdzo
                            > no na
                            > > forum. Dlaczego zatem Polak mimo zakazu jedzie, a 'Europejczyk' nie? Czyż
                            > by tam
                            > > ten zakaz jest bardziej zakazany?
                            >
                            > No dobrze. Tak twierdzi forum. Byc moze glupie jak but. Zwracam sie z uprzejma
                            > prosba o wyjasnienie tego fenomenu.

                            Tyle, że to ja pytam...
                            • edek40 Re: Czyli nic nie radzisz. Czemu mnie to nie dziw 26.11.13, 10:43
                              > Tylko pytanie brzmi dlaczego Polak to robi, a 'Europejczykowi' nie przejdzie to
                              > przez myśl.

                              I na to wlasnie pytanie bezskutecznie oczekuje odpowiedzi. Czy jedynym powodem dla ktorego europejczyk liczy sie z prawem jest mgliste zagrozenie wysokim mandatem? To Amerykanie musza byc inni. Maja "czape", a wciaz dochodzi do przestepstw zagrozonych nia.
                              • agios_pneumatos Re: Czyli nic nie radzisz. Czemu mnie to nie dziw 26.11.13, 10:48
                                edek40 napisał:

                                > > Tylko pytanie brzmi dlaczego Polak to robi, a 'Europejczykowi' nie przejd
                                > zie to
                                > > przez myśl.
                                >
                                > I na to wlasnie pytanie bezskutecznie oczekuje odpowiedzi.

                                Oczekujesz odpowiedzi na pytanie, które zadałem ja. No to se poczekamy. Konkretnie.

                                Czy jedynym powodem
                                > dla ktorego europejczyk liczy sie z prawem jest mgliste zagrozenie wysokim mand
                                > atem?

                                Przecież sam twierdzisz, że mandaty nie mają nic do rzeczy.

                                To Amerykanie musza byc inni. Maja "czape", a wciaz dochodzi do przesteps
                                > tw zagrozonych nia.

                                Stan stanowi nie równy. Podobnie jak ciężko porównać zachowanie na drodze do napadu. Ale zapewne dla człowieka,dla którego 'być może' i 'legalizacja' to pojęcia tożsame, jest to jedno i to samo.
                                • edek40 Konkretnie 26.11.13, 11:10
                                  > Oczekujesz odpowiedzi na pytanie, które zadałem ja. No to se poczekamy. Konkretnie.

                                  Konkretna odpowiedz brzmi: NIE WIEM dlaczego nasi sa be, a Europeczycy cacy. Dotychczas uwazalem, ze kierowcy maja w d...pie mandaty, poniewaz ryzyko otrzymania go jest niewielkie. A tu prosze mamy agiosa, ktory ma inne zdanie, ale nie chce sie podzielic.

                                  > Przecież sam twierdzisz, że mandaty nie mają nic do rzeczy.

                                  Patrz wyzej.
                                  • agios_pneumatos Re: Konkretnie 26.11.13, 16:38
                                    edek40 napisał:

                                    > . Do
                                    > tychczas uwazalem, ze kierowcy maja w d...pie mandaty, poniewaz ryzyko otrzyman
                                    > ia go jest niewielkie.

                                    Wyznajesz też zasadę, że penalizacja do niczego nie prowadzi. Zatem skoro na zachodnich nie działa widmo sankcji za jazdę bez uprawnień to musi być coś innego.

                                    Najwidoczniej muszą mieć rozbudowany system pouczeń i kampanii społecznych proszących o to by nie jeździli bez uprawnień.
                                    • edek40 Re: Konkretnie 26.11.13, 20:39
                                      > Najwidoczniej muszą mieć rozbudowany system pouczeń i kampanii społecznych pros
                                      > zących o to by nie jeździli bez uprawnień.

                                      Domniemujesz czy wiesz? Bo wypowiadasz sie, jakbys wiedzial. Wszystko.
                                      • agios_pneumatos Re: Konkretnie 27.11.13, 06:30
                                        edek40 napisał:

                                        > > Najwidoczniej muszą mieć rozbudowany system pouczeń i kampanii społecznyc
                                        > h pros
                                        > > zących o to by nie jeździli bez uprawnień.
                                        >
                                        > Domniemujesz czy wiesz? Bo wypowiadasz sie, jakbys wiedzial. Wszystko.

                                        'Najwidoczniej muszą'. Skup się na zrozumieniu tej figury.

                                        Podpowiem, że nie jest ona tożsama z 'mają', tak jak 'być może' jest tożsame z 'legalizacją'.
        • tbernard Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 11:34
          > Często tamtędy jeżdżę i nie mogę powiedzieć, bym widział kiedykolwiek więcej ni
          > ż jedną-dwie "padnięte" latarnie, na całą długość odcinka "w zabudowanym". Do t
          > ego latarnie są co 30-40m po obydwu stronach jezdni, a nie w "standardzie Polsk
          > a C" (czyli co 100m po jednej tylko stronie).

          Ale chodzi o to aby przy samym przejściu i w jego bezpośrednim otoczeniu było oświetlone. Często jest tak, że i owszem jest sporo świateł ale jakoś dziwnie przy przejściu jest ciemnawo, bo akurat samo przejście wypadło pomiędzy kolejnymi słupami. Tu na linku z przejściem też lampy jakby bardziej oświetlają dalsze okolice niż samo przejście.
    • prawdziwy.tebe Mówiłem! 25.11.13, 13:07

      > A w całej historii najważniejsze jest, że morderca był trzeźwy.

      Ilość promili nie ma nic do rzeczy, czy się jedzie bezpiecznie, czy nie!
      • edek40 Re: Mówiłem! 25.11.13, 13:10
        > Ilość promili nie ma nic do rzeczy, czy się jedzie bezpiecznie, czy nie!

        Ma. Ale nie powyzej 0,2.
    • emes-nju Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 13:33
      qqbek napisał:

      > przejścia dla pieszych są ślicznie oznaczone.

      Błyskaczami? O 21.40 jest już ciemno. Nawet na oświetlonej ulicy sylwetka pieszego na przejściu jest marnie widoczna.

      I tu dochodzimy do clou problemu. W spocie nakazują zwolnić do 50 km/h. Nie zwracają za to uwagi, że nawet na oświetlonej ulicy łatwo nie dostrzec pieszego. I co z tego, że nie widzący zagrożenia kierowca będzie JECHAŁ 50 km/h, a nie hamował...?
      • qqbek Sęk w tym... 25.11.13, 13:41
        Sęk w tym, że tam widoczność jest naprawdę bardzo dobra, oświetlenie jak w dużym mieście, oznakowanie wzorcowe, nawet fotoradar jest, żeby za bardzo nie szaleć.

        Tylko rozumu zabrakło.

        Bo 85-latek to raczej już nie mistrz percepcji... a już zdecydowanie nie sprinter, którego na siłę chcą z niego robić wszyscy.
        • emes-nju Re: Sęk w tym... 25.11.13, 13:49
          qqbek napisał:

          > Tylko rozumu zabrakło.

          Ale spot nie "promuje" rozumu! On wręcz promuje bezmyślność. Piesi maja bezmyślnie wchodzić pod jedyne auto w zasięgu wzroku, a kierowca ma równie bezmyślnie jechać 50 km/h, żeby uderzyć pieszego z prędkością 5 km/h po bezowocnym hamowaniu bez nawet cienia prób ominięcia przeszkody :/

          Jeżdżę od wielu lat i jestem w stosunku do siebie krytyczny. A jednak co jakiś czas zdarza mi się być zaskoczonym, że tak późno zauważam pieszego na jasno oświetlonej ulicy. Rozum i doświadczenie pozwalają mi (jak na razie - proces starzenia jest nieuchronny...) uniknąć kłopotów. Zwalniam, uważam itd. I tego trzeba uczyć, a nie bezmyślniej jazdy 50 km/h! A pieszych trzeba uczyć, że nawet na wydawałoby się jasno oświetlonej ulicy mogą pozostać niezauważeni.
          • jureek Re: Sęk w tym... 25.11.13, 14:17
            No i fajnie. Dowiedziałem się, że jestem bezmyślny, bo nie przekraczam dozwolonych prędkości. Za to przekraczający to są myśliciele.
            Jura
            • emes-nju Re: Sęk w tym... 25.11.13, 14:19
              A ja dowiedziałem się z pewnym zaskoczeniem, że nie rozumiesz słowa pisanego :/
              • jureek Re: Sęk w tym... 25.11.13, 15:05
                emes-nju napisał:

                > A ja dowiedziałem się z pewnym zaskoczeniem, że nie rozumiesz słowa pisanego :/

                Dokładnie w taki sam sposób i z taką samą przesadą zinterpretowałem (a właściwie nadinterpretowałem) Twoje słowa, w jaki Ty interpretujesz przesłanie z telewizyjnego spotu.
                Jura
                • emes-nju Re: Sęk w tym... 25.11.13, 15:09
                  jureek napisał:

                  > Dokładnie w taki sam sposób i z taką samą przesadą
                  > zinterpretowałem (a właściwie nadinterpretowałem)
                  > Twoje słowa, w jaki Ty interpretujesz przesłanie
                  > z telewizyjnego spotu.

                  Nie w dokładnie taki sam sposób. moja wypowiedź zawierała jakąś treść (do dyskusji czy słuszną, czy nie) - spot zawierał komunały podane w tak nieporadny, że aż żenujący sposób.
                  • jureek Re: Sęk w tym... 25.11.13, 15:29
                    emes-nju napisał:

                    > Nie w dokładnie taki sam sposób. moja wypowiedź zawierała jakąś treść (do dysku
                    > sji czy słuszną, czy nie) - spot zawierał komunały podane w tak nieporadny, że
                    > aż żenujący sposób.

                    Spot też zawiera treść. Treść jest taka, że różnica prędkości o tylko 10 km/h to nie jest jakaś drobna różnica, jak mogłoby się wydawać, lecz może miec ona poważne skutki. To Ty interpretujesz to taki sam naciągany sposób, jak ja zinterpretowałem Twoją wypowiedź, że spot przekazuje taką treść, że wolno zabijać pieszych, byle nie szybciej niż 50 kmh.
                    Ty możesz nadinterpretować, dlaczego ja nie mogę?
                    Jura
                    • emes-nju Re: Sęk w tym... 25.11.13, 16:00
                      jureek napisał:

                      > Spot też zawiera treść. Treść jest taka, że różnica prędkości
                      > o tylko 10 km/h to nie jest jakaś drobna różnica, jak mogłoby
                      > się wydawać, lecz może miec ona poważne skutki.

                      Owszem. Ale towarzyszy temu film tak nieprawdopodobny, że aż żenujący. Pierwsze dwa pytania praktycznie każdego, z kim rozmawiałem o tym spocie brzmiały:
                      - Dlaczego dorosły i na oko trzeźwy pieszy wszedł pod jedyne auto w zasięgu wzroku?
                      - Dlaczego kierowca na całkowicie pustej drodze, z wyjątkiem idiotycznego hamowania, nie zrobił nic, żeby uniknąć wypadku? (Potem pytania uzupełniające: dlaczego nie zauważył wcześniej pieszego - wtedy nie doszłoby nawet do hamowania?; dlaczego nie próbował ominąć?; dlaczego zachował się tak BEZMYŚLNIE przed i w trakcie?)

                      Te dwa narzucające się odruchowo pytania całkowicie przesłoniły sens całości! Po pierwszych sekundach tego idiotyzmu, z powodu osłupienia niewiarygodnością i nieporadnością tego w sumie efektownego przekazu, nie rejestruje się reszty. Jestem piratem, mordercą i debilem, więc nie ukrywam, że całość tego "arcydzieła" dotarła do mnie dopiero za drugim lub trzecim razem, a jestem kierowcą doświadczonym i (wbrew obiegowej opinii) przepisowym, oraz rozumiejącym różnicę pomiędzy jazdą 60, a 50 km/h - ktoś, kto wcześniej nie rozumiał tej różnicy, po obejrzeniu tego spotu nawet się nad nią nie zastanowi, bo uzna, że jest "szybki i bezpieczny", bo, w odróżnieniu od "reklamowego" kierowcy-debila, UWAŻA na jezdni. I nie sposób odmówić takiemu rozumowaniu znamion słuszności...

                      Jak można tak spierdolić potencjalnie bardzo ważny komunikat społeczny?! Nie ma w nim ŻADNEGO przekazu oprócz nakazania jazdy z prędkością 50 km/h. NIC o zwiększeniu uwagi w okolicy przejścia!

                      A ten wątek jest o tym, że jak się nie uważa, to jadąc nawet 50 km/h (być może z powodu obecności fotoradaru) się zabije...
                      • jureek Re: Sęk w tym... 25.11.13, 16:08
                        emes-nju napisał:

                        > A ten wątek jest o tym, że jak się nie uważa, to jadąc nawet 50 km/h (być może
                        > z powodu obecności fotoradaru) się zabije...

                        Skąd Wy wszyscy macie taką pewność, że nie jechał tam szybciej? Przecież z zalinkowanego artykułu nijak to nie wynika.
                        Jura
                        • emes-nju Re: Sęk w tym... 25.11.13, 16:10
                          jureek napisał:

                          > Skąd Wy wszyscy macie taką pewność, że nie jechał tam szybciej?
                          > Przecież z zalinkowanego artykułu nijak to nie wynika.

                          Bo w zalinkowanym artykule nie było nic o prędkości ;)
                          • jureek Re: Sęk w tym... 25.11.13, 16:17
                            emes-nju napisał:

                            > Bo w zalinkowanym artykule nie było nic o prędkości ;)

                            Doceniam poczucie humoru.
                            A tak na poważnie to skąd ten wniosek, że nie przekroczył?
                            Jura
                            • emes-nju Re: Sęk w tym... 25.11.13, 16:27
                              jureek napisał:

                              > Doceniam poczucie humoru.
                              > A tak na poważnie to skąd ten wniosek, że nie przekroczył?

                              J.w.

                              Ale ok. Przekroczył i zabił. Jakie to życie proste. Jednowymiarowe... :P
                              • jureek Re: Sęk w tym... 25.11.13, 16:49
                                emes-nju napisał:

                                > Ale ok. Przekroczył i zabił. Jakie to życie proste. Jednowymiarowe... :P

                                W przeciwieństwie do tych wszystkich pewnych tego, że kierowca nie przekroczył, nie wiem, jak było.
                                Jura
        • oixio Re: Sęk w tym... 25.11.13, 14:52
          Nie znam szczegółów, więc trudno się wypowiadać.

          "Naszło mnie" takie spostrzeżenie:
          Dzieci do lat 7 nie mogą samodzielnie poruszać się w ruchu drogowym.
          A co z osobami starszymi ?
          Dlaczego tutaj brak przepisów ?
          Czy tylko moralna odpowiedzialność za pozwolenie osobom niepełnosprawnym na zabijanie się pod samochodami ?

          Stosowny przepis dla kierujących jest, ale chyba nikt nie wierzy, że on wystarczy i zapewni osobie niepełnosprawnej bezpieczeństwo w ruchu drogowym.
          Na przejściu nie można w to wierzyć a co dopiero poza przejściem.

          W ruchu drogowym występują też czyny samobójcze - współczuję wszystkim.
          • jureek Re: Sęk w tym... 25.11.13, 15:08
            oixio napisał:

            > Nie znam szczegółów, więc trudno się wypowiadać.
            >
            > "Naszło mnie" takie spostrzeżenie:
            > Dzieci do lat 7 nie mogą samodzielnie poruszać się w ruchu drogowym.
            > A co z osobami starszymi ?
            > Dlaczego tutaj brak przepisów ?
            > Czy tylko moralna odpowiedzialność za pozwolenie osobom niepełnosprawnym na zab
            > ijanie się pod samochodami ?

            Za komuny to był porządek. Inwalidzi siedzieli w domach, a nie plątali się po ulicach i przeszkadzali młodym i dynamicznym. A teraz to nawet bezczelni obnizonych krawężników się domagają. Sodoma i Gomora normalnie.
            Jura
            • edek40 Re: Sęk w tym... 25.11.13, 15:09
              > Za komuny to był porządek. Inwalidzi siedzieli w domach, a nie plątali się po u
              > licach i przeszkadzali młodym i dynamicznym.

              Jurek, post jest o zawodowym kierowcy, ktory zrobil wszystko co mogl, oraz to z czego doszkolil go Pasieczny. Co wiecej, stoi tam fotoradar, wiec pojazd jechal przepisowo.

              I, jak widac, przepisowo zabil...
              • jureek Re: Sęk w tym... 25.11.13, 15:25
                edek40 napisał:

                > Jurek, post jest o zawodowym kierowcy, ktory zrobil wszystko co mogl, oraz to z
                > czego doszkolil go Pasieczny. Co wiecej, stoi tam fotoradar, wiec pojazd jecha
                > l przepisowo.

                A to się Edek ucieszy, gdy dowie się, jak to fotoradary gwarantują przepisową jazdę.

                > I, jak widac, przepisowo zabil...

                Jeżeli zabił na pasach i w dodatku przechodzącego z lewej pieszego, to raczej wątpie, żeby zrobił to przepisowo.
                Jura
                • jureek Re: Sęk w tym... 25.11.13, 15:30
                  jureek napisał:

                  > edek40 napisał:
                  >
                  > > Jurek, post jest o zawodowym kierowcy, ktory zrobil wszystko co mogl, ora
                  > z to z
                  > > czego doszkolil go Pasieczny. Co wiecej, stoi tam fotoradar, wiec pojazd
                  > jecha
                  > > l przepisowo.
                  >
                  > A to się Edek ucieszy, gdy dowie się, jak to fotoradary gwarantują przepisową j
                  > azdę.

                  A to Edek sam napisał? Ale jaja! Myślałem, że odpowiadam komu innemu, a tu okazuje się, że Edek sam osobiście traktuje fotoradar jako gwaranta przepisowej jazdy. Do czego to doszło!
                  Jura
                  • edek40 Re: Sęk w tym... 25.11.13, 19:28
                    > A to Edek sam napisał?

                    Owszem. Ironicznie troszke tylko.

                    > Ale jaja!

                    Zginal czlowiek. I mnie to nie smieszy.

                    > uje się, że Edek sam osobiście traktuje fotoradar jako gwaranta przepisowej jaz
                    > dy.

                    Czyli tez uwazasz, ze fotoradar spelnil swoja role i kierowca zabil staruszka przepisowo?

                    Ja to pisalem ze spora doza ironii, a Ty powaznie?
                    • jureek Re: Sęk w tym... 25.11.13, 20:08
                      edek40 napisał:

                      > > Ale jaja!
                      >
                      > Zginal czlowiek. I mnie to nie smieszy.

                      Cały czas manipulujesz, przekręcasz wypowiedzi rozmówcy, taki już Twój styl, ale tymi insynuacjami, jakoby śmieszyła mnie śmierć człowieka, wyraźnie przegiąłeś.

                      > Czyli tez uwazasz, ze fotoradar spelnil swoja role i kierowca zabil staruszka p
                      > rzepisowo?

                      Po pierwsze nie oczekuję od fotoradaru, że sprawi on, że wszyscy będą jeździli przepisowo. To tylko urządzenie rejestrujące przekroczenia prędkości, a nie panaceum na wszelkie bolączki.
                      Po drugie, nie uważam, że kierowca zabił staruszka przepisowo.

                      > Ja to pisalem ze spora doza ironii, a Ty powaznie?

                      Czyli tak naprawdę to wcale nie jesteś pewien, że kierowca jechał przepisowo? W takim razie mamy takie samo zdanie.
                      Jura
                      • edek40 Re: Sęk w tym... 25.11.13, 20:55
                        > Czyli tak naprawdę to wcale nie jesteś pewien, że kierowca jechał przepisowo?

                        Jestem na 100% pewien, ze jechal nieprzepisowo, bo nie zdolal dostrzec staruszka-"sprintera" w warunkach,w ktorych pod zadnym pozorem nie powinien go nie dostrzec.

                        Jestem na 100% pewny, ze w statystykach stoi, ze przepisowo. A potwierdzi to pan Pasieczny, ktory kwestie przejsc rozwiazuje od kilku tygodni.

                        Nie mam pojecia ile razy to pisalem, ale powtorze: jedyne na co waaaadza ma pomyls, to aby wypadki odbywaly sie powolutku. Sprobowac zawalczyc z nimi w zarodku nie ma pomyslu. I sypie obywatelom piach w oczy (i na trumne tego staruszka).
                        • bimota Re: Sęk w tym... 25.11.13, 21:16
                          WG MNIE

                          NA 99% WINA STARUSZKA, BO PORA BYLA NOCNA, BYL PEWNIE UBRANY W KOLORY ASFALTU, BIEGL I WTARGNAL, MOZE JESZCZE ZOSTAL PRZYSLONIETY PRZEZ ZNAK.

                          PEWNIE KTOS POWIE, ZE SIE CZEPIAM, ALE PYTAM: DLACZEGO PRZEJSCIA NIE ZROBIONO PRZY LATRNI ?

                        • jureek Re: Sęk w tym... 25.11.13, 21:16
                          edek40 napisał:

                          > Jestem na 100% pewny, ze w statystykach stoi, ze przepisowo. A potwierdzi to pa
                          > n Pasieczny, ktory kwestie przejsc rozwiazuje od kilku tygodni.

                          Czyli jesteś pewien, że kierowca nie przekroczył 50 kmh?
                          Na jakiej podstawie?
                          Jura
                          • samspade Re: Sęk w tym... 25.11.13, 21:59
                            jureek napisał:

                            > edek40 napisał:
                            >
                            > > Jestem na 100% pewny, ze w statystykach stoi, ze przepisowo. A potwierdzi
                            > to pa
                            > > n Pasieczny, ktory kwestie przejsc rozwiazuje od kilku tygodni.
                            >
                            > Czyli jesteś pewien, że kierowca nie przekroczył 50 kmh?
                            > Na jakiej podstawie?

                            Trzeba coś założyć. W tym przypadku chodzi o to żeby pisać dalej brednie na temat spotu.
                          • edek40 Re: Sęk w tym... 26.11.13, 10:24
                            > Czyli jesteś pewien, że kierowca nie przekroczył 50 kmh?
                            > Na jakiej podstawie?

                            Ja nie jestem pewny, ale opierajac sie na uniewinnieniu kierowcy oraz doniesieniach, ze stoi tu fotoradar tak wlasnie zakladam.
                            • jureek Re: Sęk w tym... 26.11.13, 10:29
                              edek40 napisał:

                              > Ja nie jestem pewny, ale opierajac sie na uniewinnieniu kierowcy oraz doniesien
                              > iach, ze stoi tu fotoradar tak wlasnie zakladam.

                              No i to właśnie mnie śmieszy, że Edek (jeśli mu to pasuje do propagandy) zakłada, że sądy wydają sprawiedliwe wyroki (a był tam już w ogóle jakiś wyrok?) i że fotoradary są skuteczne.
                              Bo normalnie to Edek ma jak najgorsze zdanie o sądach i o skuteczności fotoradarów.
                              Jura
                              • edek40 Re: Sęk w tym... 26.11.13, 10:49
                                > No i to właśnie mnie śmieszy, że Edek (jeśli mu to pasuje do propagandy) zakład
                                > a, że sądy wydają sprawiedliwe wyroki (a był tam już w ogóle jakiś wyrok?) i że
                                > fotoradary są skuteczne.

                                Piszesz, ze w ironicznym komentarzu, ze fotoradar potwierdzil przepisowe zabicie czlowieka kryje sie edkowe "przemyslenie", ze fotoradar byl skuteczny?

                                > Bo normalnie to Edek ma jak najgorsze zdanie o sądach i o skuteczności fotoradarów.

                                Bo mam.

                                A opisany wypadek tylko potwierdza "skutecznosc" fotoradru i policji. O sadzie chyba nie ma mowy, bo policja uwolnila od winy kierowce. Ale gdyby nie uwolnila, sad wydalby orzeczenie w rownie zdowolny sposob, jak policja. Czyli byc moze sluszny, byc moze kuriozalny.

                                Fotoradar z reszta tez tak dziala. Jednego spowolni i ten nie trafi pieszego, drugiego spowolni, ten trafi i pieszy przezyje, kolejnego spowolni, a jednak pieszy zginie (ciekaw jestem pogladu pana Pasiecznego na ten fenomen), a kolejnego uwieczni na ogromnym przekroczeniu na chwile przed zabiciem wycieczki szkolnej na przejsciu, a jeszcze innego, na jeszcze wiekszym przekroczeniu, gdy akurat nie bylo nikogo do zabicia....
                  • emes-nju Re: Sęk w tym... 26.11.13, 11:07
                    jureek napisał:

                    > Edek sam osobiście traktuje fotoradar jako gwaranta
                    > przepisowej jazdy.

                    To zabicie staruszka z przepisowa 50-tką jest przepisowe?
                    • jureek Re: Sęk w tym... 26.11.13, 11:14
                      emes-nju napisał:

                      > To zabicie staruszka z przepisowa 50-tką jest przepisowe?

                      To nie ja zakładam, że kierowca jechał przepisowo. Spytaj tych, którzy to zakładają. Czyli np. siebie.
                      Jura
                • edek40 Re: Sęk w tym... 25.11.13, 19:26
                  > A to się Edek ucieszy, gdy dowie się, jak to fotoradary gwarantują przepisową j
                  > azdę.

                  Edek od dawna mowil, ze oparcie bezpieczenstwa o fotoradary gwarantuje co najwyzej posmiertna fotke, albo, jak tu, "przepisowe" zabicie pieszego.

                  Kuzwa, kto wie czy kierowca nie slipil w predkosciomierz?

                  > Jeżeli zabił na pasach i w dodatku przechodzącego z lewej pieszego, to raczej w
                  > ątpie, żeby zrobił to przepisowo.

                  Ogladalem uwaznie spot Pasiecznego. Mowil WYLACZNIE o predkosci.
              • tbernard Re: Sęk w tym... 26.11.13, 12:04
                > Jurek, post jest o zawodowym kierowcy, ktory zrobil wszystko co mogl, oraz to z
                > czego doszkolil go Pasieczny. Co wiecej, stoi tam fotoradar, wiec pojazd jecha
                > l przepisowo.

                A skąd wiadomo, że jest tam fotoradar? Bo w artykule nic o nim nie ma ani o tym jak szybko jechał kierowca. Ponadto fotoradary u nas mają ponoć tolerancję co najmniej +10 aby waadza nie była utożsamiana z faszystami. Jazda 60 obok przejścia nawet z fotoradarem, to u nas normalka. Chociaż kto wie, czy normalka, bo jak ja przyznający się go grzechu zwolnię do 60, to za mną robi mi się zaraz spiętrzenie jakbym był kursantem zawalidrogą, który po raz pierwszy z placyku z instruktorem wyjechał.
            • bimota Re: Sęk w tym... 25.11.13, 16:17
              > Za komuny to był porządek.

              DRWIJ SOBIE...

              PYTANIE BYLO SENSOWNE, ROZUMIEM ZE NIE POTRAFISZ RZECZOWO ODPOWIEDZIEC...
              • jureek Re: Sęk w tym... 25.11.13, 16:21
                bimota napisał:

                > PYTANIE BYLO SENSOWNE, ROZUMIEM ZE NIE POTRAFISZ RZECZOWO ODPOWIEDZIEC...

                Uważasz za sensowne ograniczenie wolności przemieszczania się ludzi tylko dlatego, że osiągnęli jakiś wiek?
                Gdyby to jeszcze jakiś socjalista napisał, ale żeby korwinista uważał za sensowne ograniczanie dorosłej osobie wolności dla jej rzekomego dobra, to jest w tym jakaś perwersja.
                Jura
                • bimota Re: Sęk w tym... 25.11.13, 21:01
                  A DLACZEGO TYLKO DOROSLEJ OSOBIE PRZYZNAJESZ PRAWO DO WOLNOSCI ? A NAWET DOROSLI OBIECNIE JEJ NIE MAJA, BO NP. NA PRAWKO NA MOTOR NIE WYSTARCZY DOROSLOSC, O PREZYDENTURZE NIE WSPOMINAJAC...
    • bimota Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 14:12
      SPRINTER MOZE NIE, ALE NIEKTORZY BIEGAC JESZCZE POTRAFIA... NO ALE TY WIESZ LEPIEJ...

      ROZUMIEM, ZE NIETRZEZWOSC UZNAJESZ ZA OKOLICZNOSC LAGODZACA... :p
      • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 14:50
        > ROZUMIEM, ZE NIETRZEZWOSC UZNAJESZ ZA OKOLICZNOSC LAGODZACA... :p

        Nie rozumiesz.

        W opisach kraks nieomal zawsze pisza, ze sprawca i ofiara byli trzezwi. Po co o tym pisac? Przeciez wazne jest to, aby pijani sprawcy nie gineli w gromadzie trzezwych.
        • bimota Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 14:52
          NADAL NIE ROZUMIEM. :)
          • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 14:53
            > NADAL NIE ROZUMIEM. :)

            NIE SZKODZI
    • hasch1 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 25.11.13, 19:29
      A jednak Waaaadza, uprę się.
      We wspomnianym Jastkowie, przejście zrealizowane jest przez wysepkę.
      Kto wie co ma zrobić pieszy doszedłszy do wysepki, po środku jezdni ? Ręka do góry.

      Pieszy ma się upewnić .....Ma, bo ponownie wkracza na jezdnię.
      Kierowca ma więc prawo przypuszczać że tak się zachowa. Ilu pieszych o tym wie ?
      A kierowca wie. I błędnie spodziewa się że wie i pieszy.
      A czemu WAAAAADZA jest wnien. Bo cała para idzie w prędkość. Bo kierowca ma być alfa i omega, a pieszych na pasach zabija prędkość.

      Do doopy, przepraszam doopę.
      • nazimno A ktos te wiedze popularyzuje? 25.11.13, 19:32
        Bo spoty - nie robia tego.
        • hasch1 Re: A ktos te wiedze popularyzuje? 25.11.13, 19:45
          Spoty mają straszyć kierowców. Reszte usprawiedliwić. Milicji dać podkładkę do marszu na skróty. Winny kierowca.
          • nazimno Czyli nadaja sie do... 25.11.13, 19:48
            W szkolach powinno byc "wychowanie komunikacyjne", niestety robia to tylko niektore z nich
            i to chyba nieoficjalnie.
            • hasch1 Re: Czyli nadaja sie do... 25.11.13, 19:55
              A gdzie tam. Jak na DW728 budowało wysepki wójtowi pisałem dzieciom pogadanki w szkole, jak to ma się do poruszania się po przejściach. Parę lat popłynęło a pogadanki NIET.
              • samspade Re: Czyli nadaja sie do... 25.11.13, 21:52
                I dobrze że nie było pogadanki pisanej przez osobę której udało się zebrać 25 punktów w jeden rok.
                • jureek Re: Czyli nadaja sie do... 26.11.13, 09:14
                  samspade napisał:

                  > I dobrze że nie było pogadanki pisanej przez osobę której udało się zebrać 25 p
                  > unktów w jeden rok.

                  I która upiera się w dyskusji, że dozwolona prędkość tirów na niemieckich autostradach to nie 80 (jak stanowią przepisy) lecz 90 kmh.
                  No ale jak już napisałem w innym miejscu, najlepiej znamy przepisy dotyczące innych, te które nas dotyczą, nie są już takie ważne.
                  Jura
                  • hasch1 Re: Czyli nadaja sie do... 26.11.13, 14:41
                    1/ Nie aspirowałem do w/w pogadanki. Zalecałem spotkanie z policjantem.

                    2/ 25 punktów wyłapałem w 6 tygodni. Wszystko za prędkość w zakresie + 20 km, w mocno naciąganych okolicznościach. W terenach zabudowanych znakiem i sadem lub lasem.
      • jureek Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 09:10
        hasch1 napisał:

        > Pieszy ma się upewnić .....Ma, bo ponownie wkracza na jezdnię.
        > Kierowca ma więc prawo przypuszczać że tak się zachowa. Ilu pieszych o tym wie
        > ?
        > A kierowca wie.

        I to jest właśnie nieszczęście naszych dróg. Każdy więcej wie o obowiązkach innych uczestników ruchu niż o swoich. Kierowca wie, że pieszy ma obowiązek się zatrzymać i upewnić, ale o własnym obowiązku zachowania szczególnej ostrożności (co oznacza także zwolnienie) przed przejściem już zapomina. I odwrotnie, pieszy wie, że kierowca ma zachować ostrożność, ale o swoim obowiązku niewchodzenia przed nadjeżdżający pojazd to już chętnie zapomina. Sami specjaliści od wskazywania palcem na innych. A może by tak zacząć wreszcie wymagać od siebie?
        Jura
        • edek40 Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 10:30
          > I to jest właśnie nieszczęście naszych dróg. Każdy więcej wie o obowiązkach inn
          > ych uczestników ruchu niż o swoich.

          To nie jest takie oczywiste, ale faktycznie w KD stoi cos, ze uzytkownik ma prawo spodziewac sie przepisowego zachowania innych uzytkownikow.

          Wprawdzie w innym miejscu pisze o ograniczonym zaufaniu, ale....

          Ale mamy znakomity spot pokazujacy, ze mozna rozjezdzac pieszych, byle przepisowo. Zadne zachowanie szcegolniej ostroznosci, ograniczone zaufanie i to OBU STRON. Pieszy wchodzi, kierowca wali nawet bez najmniejszej proby ominiecia (o dostrzezeniu pieszego na pustej ulicy nie wspomne), a skoro robi to przy 50 km/h pan Pasieczny i poszkodowany pieszy sa bardzo z siebie zadowoleni. A kierowca, jesli ma AC tez jest bardzo zadowolony.
        • emes-nju Re: Odnośnie spotu z Pasiecznym - 85-letni sprint 26.11.13, 11:13
          jureek napisał:

          > I to jest właśnie nieszczęście naszych dróg. Każdy
          > więcej wie o obowiązkach innych uczestników
          > ruchu niż o swoich.

          I tu nie sposób nie zgodzić się z przedmówcą. To może Ty zgodzisz się jednak, że spot, o którym mowa, ledwie muska temat koegzystencji pieszych i kierowców i do tego robi to w żenujący sposób - oficjalnie prędkość jest przyczyna tylko* 5% wypadków z pieszymi. A co z pozostałymi, nawet nie muśniętymi 95%...?

          --
          * Tylko, bo jest to sześciokrotnie mniej niż w przypadku całości oficjalnie potraktowanych grzechów kierowców. Oficjalnie prędkość odpowiada za ok. 30% wszystkich wypadków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka