Dodaj do ulubionych

Mgła na S8 i rady eksperta

07.05.14, 13:48
Najbardziej podoba mi się rada "pozostać w aucie".

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,15913627,Dramatyczne_nagranie_z_S8__Ekspert_radzi__jak_jezdzic.html#BoxWiad2img
Obserwuj wątek
    • samspade Re: Mgła na S8 i rady eksperta 07.05.14, 13:53
      Też to widziałem. Do tej pory wydawało mi się że w takim przypadku dobrze jest spierd... za barierki. Człowiek uczy się całe życie.
      • edek40 Re: Mgła na S8 i rady eksperta 07.05.14, 13:57
        > Też to widziałem. Do tej pory wydawało mi się że w takim przypadku dobrze jest
        > spierd... za barierki. Człowiek uczy się całe życie.

        Duzo do myslenia daje amatorskie nagranie z wnetrza samochodu. Wyglada na to, ze kierowca wydal sluszne polecenie opuszczenia pojazdu, ale wobec uslyszenia slusznie zalecil ponowne przypiecie sie i pozostanie w aucie.

        Uwazam, ze sytuacje nalezy oceniac dynamicznie, a jako priorytet (jednak) uznac opuszczenie auta i skrycie sie za barierami.
        • qqbek Re: Mgła na S8 i rady eksperta 07.05.14, 14:29
          edek40 napisał:

          > > Też to widziałem. Do tej pory wydawało mi się że w takim przypadku dobrze
          > jest
          > > spierd... za barierki. Człowiek uczy się całe życie.
          >
          > Duzo do myslenia daje amatorskie nagranie z wnetrza samochodu. Wyglada na to, z
          > e kierowca wydal sluszne polecenie opuszczenia pojazdu, ale wobec uslyszenia sl
          > usznie zalecil ponowne przypiecie sie i pozostanie w aucie.
          >
          > Uwazam, ze sytuacje nalezy oceniac dynamicznie, a jako priorytet (jednak) uznac
          > opuszczenie auta i skrycie sie za barierami.

          Już w wątku o karambolu napisałem.
          Rada, żeby pozostać w aucie, gdy droga przed tobą jest nieprzejezdna (bo TIR wy_ebał w barierę i stoi w poprzek) a za tobą mogą być jeszcze rozpędzeni kierowcy ciężarówek z Białorusi, to jedna z najlepszych rad które słyszałem.

          Na prawe pobocze/awaryjny, pasażerowie wychodzą od razu za barierki, kierujący albo w kamizelce swoimi drzwiami, albo przez drzwi pasażera. Jak jest chwila czasu to można po drodze apteczkę (koc termiczny!) wziąć ze sobą.
          • edek40 Re: Mgła na S8 i rady eksperta 07.05.14, 14:47
            > Rada, żeby pozostać w aucie, gdy droga przed tobą jest nieprzejezdna (bo TIR wy
            > _ebał w barierę i stoi w poprzek) a za tobą mogą być jeszcze rozpędzeni kierowc
            > y ciężarówek z Białorusi, to jedna z najlepszych rad które słyszałem.

            Ewidentnie powstala pod wplywem znanych efektow tego karambolu. Po fakcie wszyscy sa szalenie mondrzy...
            • qqbek Re: Mgła na S8 i rady eksperta 07.05.14, 15:09
              edek40 napisał:

              > Ewidentnie powstala pod wplywem znanych efektow tego karambolu. Po fakcie wszys
              > cy sa szalenie mondrzy...

              Wiesz - mi bardziej chodzi o to, że i na kursie (połowa lat 90-tych, jak w Polsce kilkadziesiąt kilometrów autostrady było wszystkiego) i potem zawsze wpajano, że priorytetem przy jakiejkolwiek awarii na drodze szybkiego ruchu jest pouczyć pasażerów, że mają jak najszybciej spier_alać za barierę energochłonną i nie pokazywać się do pojawienia się właściwych służb i zabezpieczenia miejsca awarii.

              Kierowca ma zaś zabezpieczyć miejsce (trójkąt) i też spierniczać. Myślę, że jedyne co mógł sobie darować w tej mgle, to trójkąt.
              • edek40 Re: Mgła na S8 i rady eksperta 07.05.14, 15:20
                > Wiesz - mi bardziej chodzi o to, że i na kursie (połowa lat 90-tych, jak w Pols
                > ce kilkadziesiąt kilometrów autostrady było wszystkiego) i potem zawsze wpajano
                > , że priorytetem przy jakiejkolwiek awarii na drodze szybkiego ruchu jest poucz
                > yć pasażerów, że mają jak najszybciej spier_alać za barierę energochłonną i nie
                > pokazywać się do pojawienia się właściwych służb i zabezpieczenia miejsca awarii.

                Awaria (z reguly nie we mgle) na takiej drodze jednoznacznie powinna byc zwiazana z opuszczeniem auta.

                W karambolu wymaga to wnikliwszej oceny, szczegolnie w tak gestej mgle. Wydaje mi sie, ze kierowca z filmu zachowal sie mozliwie racjonalnie w zmieniajacych sie warunkach.
                • truskava Re: Mgła na S8 i rady eksperta 07.05.14, 16:51
                  edek40 napisał:

                  > Awaria (z reguly nie we mgle) na takiej drodze jednoznacznie powinna byc zwiaza
                  > na z opuszczeniem auta.
                  >
                  > W karambolu wymaga to wnikliwszej oceny, szczegolnie w tak gestej mgle. Wydaje
                  > mi sie, ze kierowca z filmu zachowal sie mozliwie racjonalnie w zmieniajacych sie warunkach.


                  Ano właśnie - w tej konkretnej sytuacji było sporo totolotka - czy wyjść z auta i ryzykować być może lekkie trafienie, przed którym było się chronionym wewnątrz auta, czy może jednak przez pierwszą chwile pozostać w aucie, ale z ryzykiem zmiażdżenia, bo nie uciekliśmy na czas.
                  W mniej ekstremalnych warunkach, jak jest jakaś sensowna widoczność do tyłu i można ocenić, że ma sie te kilkanaście sekund na ucieczkę, to wtedy sprawa jest w miarę czysta.
              • tomek854 Re: Mgła na S8 i rady eksperta 07.05.14, 23:24
                > Kierowca ma zaś zabezpieczyć miejsce (trójkąt) i też spierniczać. Myślę, że jed
                > yne co mógł sobie darować w tej mgle, to trójkąt.

                Nie sądzisz, że w takiej mgle właśnie trójkąt mógłby uratować parę żyć?

                Tylko żeby go szedł postawić ZA BARIERKĄ a nie jezdnią...
                • qqbek Też racja! N/T 08.05.14, 01:30
            • samspade Re: Mgła na S8 i rady eksperta 08.05.14, 00:08
              Dzisiaj jechalem a wlasciwie toczylem sie do swiatel. Popatrzylem na samochod obok i zaczalem sie mocno zastanawiac. W sanochodzie tym jechala pani z 2 dzieci. Jak bysmy sie zachowali przy przymusowym postoju jadac z dziecmi. Budzimy je i wyciagamy z cieplego samochodu?
              Masz racje. Po fakcie wszyscy madrzy.
              • qqbek Widzę problem jedynie... 08.05.14, 01:30
                ...w wypadku dość specyficznego przedziału wiekowego (od niespełna roku do jakichś dwóch lat).
                Niemowlę wyciągniesz razem z nosidełkiem, jest szansa, że się nawet nie obudzi.
                Średnio rozgarniętemu dwulatkowi zaś wyjaśnisz bez problemu, że trzeba wyjść z samochodu (choć może się to spotkać z buntem, ale lepszy taki bunt niż szukać potem małej trumienki... za to u trzylatka nie będzie już żadnego problemu).

                Zakładam, że masz dziecko/dzieci w wieku roku z hakiem i dlatego nie wyobrażasz sobie takiej wysiadki.
          • man_sapiens Re: Mgła na S8 i rady eksperta 09.05.14, 00:22
            Z wychodzeniem za barierkę w nocy / mgle trzeba uważać. W Austrii był kiedyś taki wypadek: na gołoledzi pierwszy dżwięknął w barierę, kolejni zatrzymali się za nim. Jak zobaczyli pędzącego na nich tira, to skoczyli za barierkę między jezdnie. A tam była przerwa między dwiema jezdniami - to był most - a pod spodem 100m swobodnego spadania...
            • qqbek Exceptio 09.05.14, 01:34
              Exceptio probat regulam.

              Szanse na to, że spierdzielisz się widowiskowo z mostu, bo nie zauważysz że to most są dość nikłe... zwłaszcza przy pokonywaniu barier po właściwej, prawej stronie jezdni (gdzie nie przeszkodzą w ocenie sytuacji pojazdy nadjeżdżające z przeciwka).
    • oixio odwrotnie 07.05.14, 16:25

      Widząc karambol, zatrzymujemy pojazd max na prawej i max do przodu.
      Jjuż zatrzymując odpinamy pasy i uciekamy ostrzegając czym się da następnych zbliżających się.

      Można oglądać zdjęcia z zaistniałych karamboli i próbować znaleźć tam miejsce dla ludzi zapiętych w pasach w pogruchotanych pojazdach na wielu poziomach a czasem płonących żywcem !!!

      Energia uderzenia w nas będzie większa, gdy trzymać będziemy hamulec, gdy przed sobą zostawimy dużo wolnego miejsca (kasowanie tego miejsca z przodu daje szansę tym z tyłu - wtedy mogą w ogóle nas nie uderzyć !).

      I do końca zdrowy rozsądek - bo tu i teraz szybkie decyzje mogą być całkiem inne w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości.
      • tomek854 Re: odwrotnie 07.05.14, 23:26
        > Widząc karambol, zatrzymujemy pojazd max na prawej i max do przodu.

        Bzdura. Właśnie trzeba zostawić jak najwięcej miejsca przed sobą i pozostać w samochodzie z wrzuconym biegiem i gotowością do ucieczki. To wbrew pozorom nie jest takie niewykonalne, ja tak zawsze robię i dwa razy udało mi się uratować tylny zderzak podjechaniem do przodu (a raz także auto przede mną, bo uciekłem na pobocze a jadący z tyłu zatrzymał się pół metra za tym, co stał przede mną).

        Jak się za nami parę aut zatrzyma to wtedy uciekać za barierkę na wypadek, gdyby chciał nas wszystkich sprasować jakiś pędzący TIR.
        • oixio Re: odwrotnie 08.05.14, 10:08
          tomek854 napisał:

          > > Widząc karambol, zatrzymujemy pojazd max na prawej i max do przodu.
          >
          > Bzdura. Właśnie trzeba zostawić jak najwięcej miejsca przed sobą i pozostać w s
          > amochodzie z wrzuconym biegiem i gotowością do ucieczki. To wbrew pozorom nie j
          > est takie niewykonalne, ja tak zawsze robię i dwa razy udało mi się uratować ty
          > lny zderzak podjechaniem do przodu (a raz także auto przede mną, bo uciekłem na
          > pobocze a jadący z tyłu zatrzymał się pół metra za tym, co stał przede mną).
          >
          > Jak się za nami parę aut zatrzyma to wtedy uciekać za barierkę na wypadek, gdyb
          > y chciał nas wszystkich sprasować jakiś pędzący TIR.

          Gratuluję szczęścia.
          Pozostawienie przed sobą, po zatrzymaniu np 5 m luzu, naraża nasz tył na uderzenie pojazdu z tyłu z prędkością 30-100 km/h wobec 0-100 km/h przy likwidacji luzu.
          Nigdy nie będziemy wiedzieć, czy uderzy w nas pojazd pierwszy czy też dalszy za nami.
          Nie każdy ma tak doskonały czas reakcji, żeby dopiero w momencie zagrożenia podjeżdżać i salwować się ucieczką.
          Ja zatrzymując się zawsze max do przodu i max po prawej daję szansę tym z tyłu i nigdy nie miałem problemu.

          Zatrzymując zbyt gwałtownie i ze zbyt dużym odstępem od poprzedników GENERUJEMY KARAMBOL !

          Kalkulator powstawania karambolu
          • man_sapiens Re: odwrotnie 09.05.14, 00:17
            > Pozostawienie przed sobą, po zatrzymaniu np 5 m luzu, naraża nasz tył na uderze
            > nie pojazdu z tyłu z prędkością 30-100 km/h wobec 0-100 km/h przy likwidacji lu
            > zu.

            Zakładasz, że ten co w nas wjeżdża zaczyna hamować wtedy, gdy zobaczy światła tego stojącego przed nami a nie nasze własne. Bzdura, on najpierw zobaczy nasze światła. Jeżeli trzymam odstęp przed sobą, to wjeżdżający we mnie TIR zgniecie mi kuper samochodu, ale zanim wciśnie mnie pod stojącego przede mną to wytraci część energii. Jeżeli stanę o te 5 metrów bardziej do przodu, to TIR zobaczy mnie też 5 metrów później. Dźwięknie we mnie tak samo, ale potem zamiast popychać mnie po jezdni wciśnie mnie pod stojącego przede mną. Osobówka ma z tyłu strefę zgniotu niemal tak efektywną, jak ta z przodu, wjechanie w tył daje spore szanse wyjścia z tego cało. Gorzej, gdy się jest ściskanym pomiędzy dwoma TIRami.
            Dlatego na autostradzie czy szosie zatrzymując się za osobówką (nawet gdy nie ma mgły) zostawiam dwie długości samochodu. Jeżeli staję za TIRem to są to już 3-4 długości. Włączony bieg, noga na hamulcu.
            • oixio Re: odwrotnie 09.05.14, 01:11
              man_sapiens napisał:

              > > Pozostawienie przed sobą, po zatrzymaniu np 5 m luzu, naraża nasz tył na
              > uderze
              > > nie pojazdu z tyłu z prędkością 30-100 km/h wobec 0-100 km/h przy likwida
              > cji lu
              > > zu.
              >
              > Zakładasz, że ten co w nas wjeżdża zaczyna hamować wtedy, gdy zobaczy światła t
              > ego stojącego przed nami a nie nasze własne. Bzdura, on najpierw zobaczy nasze
              > światła. Jeżeli trzymam odstęp przed sobą, to wjeżdżający we mnie TIR zgniecie
              > mi kuper samochodu, ale zanim wciśnie mnie pod stojącego przede mną to wytraci
              > część energii. Jeżeli stanę o te 5 metrów bardziej do przodu, to TIR zobaczy mn
              > ie też 5 metrów później. Dźwięknie we mnie tak samo, ale potem zamiast popychać
              > mnie po jezdni wciśnie mnie pod stojącego przede mną. Osobówka ma z tyłu stref
              > ę zgniotu niemal tak efektywną, jak ta z przodu, wjechanie w tył daje spore sza
              > nse wyjścia z tego cało.

              Poświęcasz swój tył i będzie on trzykrotnie bardziej zmiażdżony, gdyż przy bliskim poprzedniku - do tego tyłu dojdzie jeszcze Twój przód i tył poprzednika.

              >Gorzej, gdy się jest ściskanym pomiędzy dwoma TIRami.
              > Dlatego na autostradzie czy szosie zatrzymując się za osobówką (nawet gdy nie m
              > a mgły) zostawiam dwie długości samochodu. Jeżeli staję za TIRem to są to już 3
              > -4 długości. Włączony bieg, noga na hamulcu.

              Prawidłowy respekt przed TIR-ami - wszak ich energia kinetyczna przy tej samej prędkości jest nawet 40 razy większa. Gdzieś się musi wytracić.
              I weź tą nogę z hamulca - TIR-a nie zatrzymasz swoim zderzakiem tylnym.
              Czym bardziej zahamowany pojazd - tym większą energię uderzenia będziesz musiał przyjąć.
              Ciało nie związane z podłożem w większym stopniu odbije się sprężyście i wtedy po tym odbiciu będzie potrzebny hamulec.

              A swoją drogą tyle już karamboli było na drogach - dlaczego nie podaje się racjonalnego sposobu postępowania ?
              • tomek854 Re: odwrotnie 09.05.14, 02:08
                > Poświęcasz swój tył i będzie on trzykrotnie bardziej zmiażdżony, gdyż przy blis
                > kim poprzedniku - do tego tyłu dojdzie jeszcze Twój przód i tył poprzednika.

                1. Znowu zapominasz, że TIR zacznie hamować wcześniej.
                2. NIekoniecznie będzie więcej zmiażdżony. Bo duża część energii przerzuci się ruch Twojego samochodu do przodu. Dopiero złapany między młotek a kowadło zacznie się miażdżyć.
                3. Wciąż ignorujesz fakt, że mając przed sobą przestrzeń możesz spróbować się usunąć. Mi się dwukrotnie udało, wiec nie jest to wcale takie mało prawdopodobne. Stojąc zderzak w zderzak z poprzednikiem nie masz ŻADNEGO pola do manewru.

                > I weź tą nogę z hamulca - TIR-a nie zatrzymasz swoim zderzakiem tylnym.

                NIe zatrzyma. Dla TIRa jego hamulec to żadna przeszkoda. Natomiast dzięki hamulcowi przyśpieszenie podczas uderzenia będzie minimalnie mniejsze, co może mieć bardzo duże znaczenie w kwestii urazów kręgosłupa.
            • tomek854 Re: odwrotnie 09.05.14, 02:01
              Dokładnie tak jak piszesz.
          • tomek854 Re: odwrotnie 09.05.14, 01:59
            > Pozostawienie przed sobą, po zatrzymaniu np 5 m luzu, naraża nasz tył na uderze
            > nie pojazdu z tyłu z prędkością 30-100 km/h wobec 0-100 km/h przy likwidacji lu
            > zu.

            A to niby jakim cudem? Jadący od tyłu zaczyna hamować kiedy widzi stojący pojazd. Jeśli mój pojazd stoi kilka metrów wcześniej to jadący od tyłu zaczyna hamować kilka metrów wcześniej, bo kilka metrów wcześniej go zauważy. Jest to znikoma różnica jeśli chodzi o początkową fazę jego reakcji, natomiast kiedy jego pojazd znajduje się już blisko mnie, zdołał już wytracić prędkość na tyle, że jakakolwiek reakcja z mojej strony staje się realna.

            > Nigdy nie będziemy wiedzieć, czy uderzy w nas pojazd pierwszy czy też dalszy za
            > nami.

            Oczywiscie, dlatego po "przeczekaniu pierwszej fali" podjeżdżamy do przodu. Po przeczekaniu "drugiej fali" wychodzimy z auta i przechodzimy za barierkę.

            > Ja zatrzymując się zawsze max do przodu i max po prawej daję szansę tym z tyłu
            > i nigdy nie miałem problemu.

            Gratuluję szczęścia.

            > Zatrzymując zbyt gwałtownie i ze zbyt dużym odstępem od poprzedników GENERUJEMY
            > KARAMBOL !

            Ale kto mówi o zbyt gwałtownym hamowaniu? Skoro jestem w stanie się zatrzymać w takiej odległości to znaczy, że miałem odpowiedni zapas bezpieczeństwa - zwykle jak jadę autostradą to (pomijając momenty, w ktorych ktoś mi się wpycha) mam gdzieś ze dwa-trzy razy większy odstęp niż większość kierujących dookoła mnie. Tak już mam.
    • jureek OT - do Klemensa 07.05.14, 17:24
      Przekonywałeś mnie kiedyś do yanosika, pisałeś, że jest darmowy, a tu okazuje się, że trzeba płacić roczny abonament. No więc jak to jest?

      www.youtube.com/watch?v=iEH0xNreV4A
      • truskava Re: OT - do Klemensa 07.05.14, 17:39
        Płatny jest yanosik z zewnętrznym terminalem.
        Darmowa jest aplikacja na smartfony (i jest o wiele bardziej funkcjonalna od yanosika "terminalowego"). Producent ten sam ofkors.
      • klemens1 Re: OT - do Klemensa 08.05.14, 14:12
        jureek napisał:

        > Przekonywałeś mnie kiedyś do yanosika, pisałeś, że jest darmowy, a tu okazuje s
        > ię, że trzeba płacić roczny abonament. No więc jak to jest?
        >
        > www.youtube.com/watch?v=iEH0xNreV4A

        Zaskoczyłeś mnie tym niusem - ja za nic nie płacę i pierwsze słyszę. Zresztą kolega wyżej dał odpowiedź.
    • emes-nju Re: Mgła na S8 i rady eksperta 08.05.14, 12:58
      Mnie się te mądrości nie otwierają. Czy ekspert oznajmił gawiedzi, że w sytuacji podbramkowej bardzo przydatne są flary? Takie, co to się je łamie i rzuca na jezdnię, żeby świeciły jak jasna cholera.
    • rapid130 Re: Mgła na S8 i rady eksperta 08.05.14, 14:15
      Myślę, że schemat naszego karambolu mógł być podobny do tego.
      www.youtube.com/watch?v=5pUvJCfRUUQ
      I filmik jak NIE jeździć we mgle.
      Na przykładzie rednecka zza kałuży:
      - zapier**nie przy widoczności <2 s. (od dostrzeżenia do wyminięcia).
      - głośno podkręcone radio.
      - zero używania wycieraczek, a mgła osiada na szybie i pogarsza widoczność.
      Skutki? Lekki close call 3:40 w zwyczajnej sytuacji. :P

      Wszystkie achtungi mi się powłączały od pierwszych sekund.
      Samochód z kamerą sterowany jedną szarą komórką.

      Niech to będzie potwierdzeniem, że idioci drogowi stanowią pewien procent każdej nacji.
    • rapid130 Jaki system, taki ekspert 09.05.14, 14:15
      n/t

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka