Dodaj do ulubionych

BRD über alles

21.05.14, 11:01
Wybudowali obwodnice Kielca. Wybudowali tez wezel Jawoznia. I ja wlasnie o tym wezle. W czasie deszczu doszlo tu do kilku poslizgow i zdarzen drogowych. Policja napisale, ze to z uwagi na niedostosowanie. Urzednica GDAKi wiec ja dostosuja. Do 60 km/h...

GDAKA: "Zaznaczono, że na oddanej w ubiegłym roku obwodnicy nie było dotychczas podobnych problemów, a zastrzeżeń nie budziła m.in. szorstkość nawierzchni i drożność odwodnienia. "Mimo to zlecone zostaną niezbędne analizy i pomiary, w tym geodezyjne. Zwrócimy się także do policji o dotychczasowe ustalenia dotyczące okoliczności zdarzeń" - czytamy.

Do czasu wyjaśnienia sytuacji na tym odcinku drogi ekspresowej, po której jechać można było 120 km/godz., wprowadzono ograniczenie prędkości stopniowo do "100 km/godz., a następnie do 80 km/godz. podczas opadów deszczu. W przypadku gwałtownej ulewy nie jest wykluczone ograniczenie prędkości do 60 km/godz.".

Jeszcze nie wiedza, ale, choc to pierwsze przypadki, juz stawiaja znaki, choc jeden z wypadkow to zwykle wypchniecie z jezdni, a winnym bezposrednim moze byc scierka w odwodnieniu.

Ekspert na to: "- Trochę mi to przypomina sytuację z obwodnicy autostradowej Gliwic, gdzie podczas mgły doszło do dwóch karamboli. GDDKiA postąpiła tam dosyć nerwowo i ustawiła żółte mrugające znaki "uwaga mgła", które działają cały czas."

Teraz caly czas bedzie ograniczenie. Bo, jak wiemy z wywiadu z miszczem BRD, liczy sie tylko ograniczenie predkosci...
Obserwuj wątek
    • emes-nju Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 11:24
      Takie ograniczenie zapewne uratuje życie jadącemu w ulewie.

      I nic to, że zmuszenie pędzącego 120 km/h potoku pojazdów do redukcji prędkości o połowę może w skrajnych przypadkach zaowocować karambolami...

      W końcu nie o BRD chodzi, a o BDU* :/

      --
      * Zagadka - co to za skrót?
      • truskava Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 11:33
        emes-nju napisał:


        > W końcu nie o BRD chodzi, a o BDU* :/
        >
        > --
        > * Zagadka - co to za skrót?
        >

        Doopochron ważna rzecz, wszędzie.
      • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:00
        emes-nju napisał:

        > I nic to, że zmuszenie pędzącego 120 km/h potoku pojazdów do redukcji prędkości
        > o połowę może w skrajnych przypadkach zaowocować karambolami...

        Nie doczytałeś, że ograniczanie ma się odbywać stopniowo?
        • emes-nju Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:02
          jureek napisał:

          > Nie doczytałeś, że ograniczanie ma się odbywać stopniowo?

          Nadal jednak o połowę. W odpowiednio gęstym ruchu "zgodna" i "zatwierdzona" stopniowość będzie niebezpieczna.
          • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:09
            emes-nju napisał:

            > Nadal jednak o połowę. W odpowiednio gęstym ruchu "zgodna" i "zatwierdzona" sto
            > pniowość będzie niebezpieczna.

            Czyli według Ciebie bezpiecznie jest tylko wtedy, kiedy nie patrząc na warunki, na ulewę, na aquaplaning cały czas zasuwa się co najmniej 120? I nawet znak ograniczenia nie przygotuje takich "tępomatów" na taką ewentualność, że na drodze nie wszyscy są takimi nieustraszonymi rycerzami jak oni i należy się liczyć, że zwolnią? Aż tak złe zdanie masz o polskich kierowcach? Bo ja jednak uważam, że potrafią myśleć i przewidywać.
            • emes-nju Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:14
              Bezpiecznie jest jak jeździ się 220 km/h po mieście. To już ustalone.
            • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:16
              > Czyli według Ciebie bezpiecznie jest tylko wtedy, kiedy nie patrząc na warunki,
              > na ulewę, na aquaplaning cały czas zasuwa się co najmniej 120?

              Jest tylko wtedy, jesli kierowcy maja swiadomosc warunkow. I zapewne maja. Jednak z niewyjasnionych przyczyn, tylko w jednym miejscu, w ciagu zaledwie doby doszlo do dwoch poslizgow (ile czasu dziala juz trasa i ile ulew przeszla - oto jest pytanie). To znaczy, ze niedostosowuja tylko tu?
            • klemens1 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:38
              jureek napisał:

              > Czyli według Ciebie bezpiecznie jest tylko wtedy, kiedy nie patrząc na warunki,
              > na ulewę, na aquaplaning cały czas zasuwa się co najmniej 120?

              120 to prędkość dozwolona w bardzo dobrych warunkach.
              A bardzo niebezpiecznie jest, gdy w dobrych warunkach ogranicza się prędkość dostosowując ją do warunków złych.
              Idąc tym - delikatnie ujmując - głupim tokiem rozumowania, należałoby wszędzie ograniczyć prędkość do 20 km/h. Bo czasami gołoledź występuje.
              • samspade Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:45
                klemens1 napisał:

                > A bardzo niebezpiecznie jest, gdy w dobrych warunkach ogranicza się prędkość do
                > stosowując ją do warunków złych.
                Do czasu wyjaśnienia sytuacji na tym odcinku drogi ekspresowej, po której jechać można było 120 km/godz., wprowadzono ograniczenie prędkości stopniowo do "100 km/godz., a następnie do 80 km/godz. podczas opadów deszczu

                Zastosuj swoją radę i doczytuj.
                • klemens1 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:53
                  samspade napisał:

                  > klemens1 napisał:
                  >
                  > > A bardzo niebezpiecznie jest, gdy w dobrych warunkach ogranicza się prędk
                  > ość do
                  > > stosowując ją do warunków złych.
                  > Do czasu wyjaśnienia sytuacji na tym odcinku drogi ekspresowej, po której je
                  > chać można było 120 km/godz., wprowadzono ograniczenie prędkości stopniowo do "
                  > 100 km/godz., a następnie do 80 km/godz. podczas opadów deszczu
                  >

                  > Zastosuj swoją radę i doczytuj.

                  > Do czasu wyjaśnienia sytuacji na tym odcinku drogi ekspresowej, po której je
                  > chać można było 120 km/godz., wprowadzono ograniczenie prędkości stopniowo do "
                  > 100 km/godz.
                  , a następnie do 80 km/godz. podczas opadów deszczu
                  >


                  Zastosuj swoją radę i doczytuj.
                  • samspade Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:57
                    A w którym miejscu swojego postu to umieściłeś?
                    link do postu:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,510,151069464,151072226,Re_Slusznie_i_politechnicznie_.html
                    • samspade Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 14:37
                      bo doczytałeś chyba że ograniczenie będzie obowiązywało w trakcie opadów. najpierw do stu później do osiemdziesięciu..
                    • klemens1 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 14:53
                      samspade napisał:

                      > A w którym miejscu swojego postu to umieściłeś?

                      A w którym umieściłem info o 80/60 i opadach deszczu?
                      Jeżeli nie wiesz, o czym konkretnie piszę, to dopytaj, zamiast zakładać.

                      W Austrii dozwolona prędkość w deszczu jest zmniejszana o 10 km/h - w omawianym przypadku o 20 - i to nawet w czasie idealnej pogody.

                      Co do 80/60 w deszczu to też jest ciekawostka, bo 60 ma być podczas "ulewy". Czyli czujnik pewnie zamontują.
                      • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 14:58
                        klemens1 napisał:

                        > A w którym umieściłem info o 80/60 i opadach deszczu?
                        > Jeżeli nie wiesz, o czym konkretnie piszę, to dopytaj, zamiast zakładać.

                        A co w poniższej wypowiedzi byłoby do dopytywania?
                        "A bardzo niebezpiecznie jest, gdy w dobrych warunkach ogranicza się prędkość dostosowując ją do warunków złych. "
                        Przecież bez żadnego dopytywania się widać, że wypowiedź ta nijak ma się do sytuacji pod Kielcami opisanej w linkowanym artykule, bo nie ogranicza się tam prędkości w dobrych warunkach, a tylko wtedy, gdy jest deszcz, czyli gdy warunki nie są dobre.
                        • klemens1 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 15:21
                          jureek napisał:

                          > klemens1 napisał:
                          >
                          > > A w którym umieściłem info o 80/60 i opadach deszczu?
                          > > Jeżeli nie wiesz, o czym konkretnie piszę, to dopytaj, zamiast zakładać.
                          >
                          > A co w poniższej wypowiedzi byłoby do dopytywania?
                          > "A bardzo niebezpiecznie jest, gdy w dobrych warunkach ogranicza się prędkość d
                          > ostosowując ją do warunków złych. "
                          > Przecież bez żadnego dopytywania się widać, że wypowiedź ta nijak ma się do syt
                          > uacji pod Kielcami opisanej w linkowanym artykule, bo nie ogranicza się tam prę
                          > dkości w dobrych warunkach, a tylko wtedy, gdy jest deszcz, czyli gdy warunki n
                          > ie są dobre.

                          O czym świadczy ograniczenie do 100 - gdy warunki są dobre.
                          Doczytaj jeszcze, co napisałem o Austrii.
                          • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 15:32
                            klemens1 napisał:

                            > O czym świadczy ograniczenie do 100 - gdy warunki są dobre.

                            Tak napisano w artykule? W którym miejscu? W artykule jest mowa o ograniczeniach podczas deszczu, a nie gdy warunki są dobre.

                            > Doczytaj jeszcze, co napisałem o Austrii.

                            Przeczytałem już wcześniej, ale nie widzę związku tego, co robi się w Austrii z oznakowaniem pod Kielcami. Austria to wzorzec z Serves w tej dziedzinie? Chyba nie, bo Niemcy na ten przykład z austriackiego wzorca nie korzystają i potrafią obniżyć dozwoloną prędkość podczas deszczu także o 40 kmh (a na odcinkach, gdzie nie ma żadnego ograniczenia znakiem podczas dobrej pogody nawet o nieskończoność, jak już brać to na ścisłość)

                            • nazimno jureek, nie o nieskonczonsc - nie da sie !!! 21.05.14, 15:44
                              Najwieksza znana wartoscia przemieszczania sie zaburzenia elektromagnetycznego
                              (fala swiatla tez do niego nalezy )jest:

                              c = 299 792,458 km/s


                              i to tylko w prozni doskonalej.

                              Na Ziemi maksymalna predkoscia wydaje sie byc I-sza predkosc kosmiczna (7,9 km/s).

                              Bo inaczej zaczniesz orbitowac i co Ci po braku ograniczen....



                              • jureek co racja, to racja 21.05.14, 16:56

                                > Na Ziemi maksymalna predkoscia wydaje sie byc I-sza predkosc kosmiczna (7,9 km/
                                > s).
                                >
                                > Bo inaczej zaczniesz orbitowac i co Ci po braku ograniczen....

                                • nazimno eeee tam, tak mi sie tylko skojarzylo... 21.05.14, 17:20
                                  Rzadko ktory "pojazd" wyciaga 28440 km/h.


                              • klemens1 Re: jureek, nie o nieskonczonsc - nie da sie !!! 21.05.14, 17:29
                                nazimno napisał:

                                > Najwieksza znana wartoscia przemieszczania sie zaburzenia elektromagnetycznego
                                > (fala swiatla tez do niego nalezy )jest:
                                >
                                > c = 299 792,458 km/s
                                >

                                >
                                > i to tylko w prozni doskonalej.
                                >
                                > Na Ziemi maksymalna predkoscia wydaje sie byc I-sza predkosc kosmiczna (7,9 km/
                                > s).
                                >
                                > Bo inaczej zaczniesz orbitowac i co Ci po braku ograniczen....

                                Wystarczy odrzut skierować do środka i da się bez orbitowania przyspieszyć.
                                To tak jak podskok na górce, tylko w tym przypadku górka jest rozmiarów Ziemi ...
                            • klemens1 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 17:27
                              jureek napisał:

                              > klemens1 napisał:
                              >
                              > > O czym świadczy ograniczenie do 100 - gdy warunki są dobre.
                              >
                              > Tak napisano w artykule? W którym miejscu? W artykule jest mowa o ograniczeniac
                              > h podczas deszczu, a nie gdy warunki są dobre.

                              "100 km/godz., a następnie do 80 km/godz. podczas opadów deszczu. W przypadku gwałtownej ulewy nie jest wykluczone ograniczenie prędkości do 60 km/godz.".
                              Występuje wyraźne rozróżnienie pomiędzy "opadami deszczu" a "gwałtowną ulewą". Dlaczego więc 100 km/h miałoby nie być przypadkiem dobrej pogody?

                              > > Doczytaj jeszcze, co napisałem o Austrii.
                              >
                              > Przeczytałem już wcześniej, ale nie widzę związku tego, co robi się w Austrii z
                              > oznakowaniem pod Kielcami. Austria to wzorzec z Serves w tej dziedzinie?

                              To wzorzec, do którego się odniosłem.
                              Zauważyłem, że w porównaniu do Austrii ograniczenie zmniejszyło się bardziej w czasie dobrej pogody, niż tam w czasie deszczu.
                              Zresztą to nie pierwszy taki przypadek - kiedyś była chyba mowa o permanentnym ograniczeniu do (40?) z powodu mgły.
                              • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 17:33
                                klemens1 napisał:

                                > "100 km/godz., a następnie do 80 km/godz. podczas opadów deszczu. W przypadk
                                > u gwałtownej ulewy nie jest wykluczone ograniczenie prędkości do 60 km/godz.".
                                >

                                > Występuje wyraźne rozróżnienie pomiędzy "opadami deszczu" a "gwałtowną ulewą".
                                > Dlaczego więc 100 km/h miałoby nie być przypadkiem dobrej pogody?

                                Bo niczego takiego tam nie napisano. Dokonano rozróżnienia - 100 a następnie 80 w czasie deszczu i ewentualnie 60 w czasie ulewy.


                                > Zauważyłem, że w porównaniu do Austrii ograniczenie zmniejszyło się bardziej w
                                > czasie dobrej pogody, niż tam w czasie deszczu.

                                Tu też w czasie deszczu, Twoje założenie, że setka ma obowiązywać także w czasie dobrej pogody nie ma pokrycia w tym, co napisano.

                                > Zresztą to nie pierwszy taki przypadek - kiedyś była chyba mowa o permanentnym
                                > ograniczeniu do (40?) z powodu mgły.

                                Nie przeczę, że zdarzają się permanentne ograniczenia, w naszym przypadku jest to jednak ograniczenie nie permanentne, więc po co mieszasz to do tego wątku.
                                • klemens1 Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 13:18
                                  jureek napisał:

                                  > > "100 km/godz., a następnie do 80 km/godz. podczas opadów deszczu. W przypadk
                                  > > u gwałtownej ulewy nie jest wykluczone ograniczenie prędkości do 60 km/godz.".
                                  > >

                                  > > Występuje wyraźne rozróżnienie pomiędzy "opadami deszczu" a "gwałtowną ulewą".
                                  > > Dlaczego więc 100 km/h miałoby nie być przypadkiem dobrej pogody?
                                  >
                                  > Bo niczego takiego tam nie napisano. Dokonano rozróżnienia - 100 a następnie
                                  >
                                  80 w czasie deszczu i ewentualnie 60 w czasie ulewy.

                                  A napisano że zarówno 100 jak i 80 obowiązuje w deszczu?
                                  Np. "W czasie deszczu 100, a następnie 80 ...."

                                  > > Zauważyłem, że w porównaniu do Austrii ograniczenie zmniejszyło się bardziej w
                                  > > czasie dobrej pogody, niż tam w czasie deszczu.
                                  >
                                  > Tu też w czasie deszczu, Twoje założenie, że setka ma obowiązywać także w czasi
                                  > e dobrej pogody nie ma pokrycia w tym, co napisano.

                                  Ma pokrycie w tym, że można było to napisać jednoznacznie. A tak mamy:
                                  100 km/h
                                  80 w czasie deszczu
                                  60 w czasie ulewy

                                  > Nie przeczę, że zdarzają się permanentne ograniczenia, w naszym przypadku jest
                                  > to jednak ograniczenie nie permanentne, więc po co mieszasz to do tego wątku.

                                  Po to, żeby wskazać iż jego permanentność nie byłaby niczym niezwykłym. I nie bardzo widzę twoje argumenty za tym, że z wpisu wynika bez wątpliwości iż 100 obowiązywać będzie w deszczu.
          • tomek854 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 22:23
            > Nadal jednak o połowę.

            Jeśli 20 to dla Ciebie połowa ze 120...
            • emes-nju Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 10:57
              tomek854 napisał:

              > > Nadal jednak o połowę.
              >
              > Jeśli 20 to dla Ciebie połowa ze 120...

              Zgoda, pod warunkiem, że 120 - 60 = 20 :P
              • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 11:47
                emes-nju napisał:

                > Zgoda, pod warunkiem, że 120 - 60 = 20 :P

                A skąd wziąłeś takie równanie? Przecież tam nie będzie zmniejszenia prędkości od razu ze 120 na 60, tylko stopniowo, a najpierw do 100. Czyli Tomek jak najbardziej prawidłowo to wyliczył, a Ty manipulujesz.

                • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 11:55
                  > A skąd wziąłeś takie równanie? Przecież tam nie będzie zmniejszenia prędkości o
                  > d razu ze 120 na 60, tylko stopniowo, a najpierw do 100. Czyli Tomek jak najbar
                  > dziej prawidłowo to wyliczył, a Ty manipulujesz.

                  W ten sposob dojdziemy do tego, ze nawet zakaz ruchu, ktorego ustanowienie nie wynika z badan, o ile predkosc bedzie zmniejszana powoli nie jest wiekszym absurdem.
                  • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 12:24
                    edek40 napisał:

                    > W ten sposob dojdziemy do tego, ze nawet zakaz ruchu, ktorego ustanowienie nie
                    > wynika z badan, o ile predkosc bedzie zmniejszana powoli nie jest wiekszym absu
                    > rdem.

                    Tu nie jest mowa o tym czy jest absurdem, czy nie, tylko o tym, że gwałtowne zmniejszenie prędkości może być niebezpieczne. I w tym kontekście jak najbardziej ma znaczenie fakt pomijany przez Emesa, że nie będzie to gwałtowne tylko stopniowe.
                    Manipulujecie ile wlezie, Emes pomija stopniowe wytracanie prędkości, Ty pomijasz to, że jest to rozwiązanie tymczasowe - nieładnie, panowie.
                    • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 12:27
                      > Tu nie jest mowa o tym czy jest absurdem, czy nie, tylko o tym, że gwałtowne zm
                      > niejszenie prędkości może być niebezpieczne. I w tym kontekście jak najbardziej
                      > ma znaczenie fakt pomijany przez Emesa, że nie będzie to gwałtowne tylko stopn
                      > iowe.

                      Ten odcinek szosy jest prawie prosty. Bedziesz jednym z bardzo niewielu zwalniajacych w tym miejscu, o ile nie postawia tu fotoradru.
                      • tomek854 Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 16:27
                        Aha. Czyli Jadę 120. Jest ograniczenie do 100 - jadę 120. Jest ograniczenie do 80 - jadę 120. Jest ograniczenie do 60 - jadę 120. Nagle widze, że jest niebezpiecznie, hamuję, edek który jechał za mną i się zagapił wjezdza mi w tył. Robi się z tego karambol.

                        Kto winien? Znakolog, bo postawił 60 tam, gdzie można jechać 120, bo przecież odcinek prawie prosty był.

                        Ot, edkowo-emesowa logika :)
                        • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 23.05.14, 12:32
                          > Aha. Czyli Jadę 120.

                          Na tyle, nawiasem mowiac, zaprojektowana zostala droga. Tyle dawala rady od czasu jej otwarcia. I nagle, w ciagu doby, przestala spelniac oczekiwania?

                          Komus cos sie popier...lo. Albo temu, ktory dopuscil tu 120 km/h, albo temu, ktory wykonuje calkowicie pozbawione rozmyslu ruchy Browna.

                          > Kto winien?

                          Znakolog. Niezaleznie od tego czy 120 to od poczatku za duzo, czy 60 km/h to o wiele za malo. Jak na nauke to za pozno. A dochodzenie do wiedzy metoda eksperymantalna zbyt niebezpieczne dla obywateli.
                • emes-nju Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 12:02
                  Nie wiem jakie muszą być odległości pomiędzy znakami "stopniowo" zmniejszającymi prędkość. wiem za to, że wczoraj jechałem autostradową obwodnicą Mińska Mazowieckiego. Przy końcu obwodnicy, w sposób na pewno zgodny i zatwierdzony, prędkość zmniejszana jest ze 140 do 60 km/h. Odległość pomiędzy znakami jest taka, że trzeba dość zdecydowanie hamować... W warunkach gorszej widoczności i w czasie dużego ruchu nie wpływa to raczej na poprawę bezpieczeństwa. Tylko, że wprowadzanie ograniczenia na końcu autostrady poprzedzone jest znakiem, że autostrada kończy się za 1000 m. Nie jest więc źle, bo ograniczenie poprzedzone jest w dużej odległości innym znakiem.

                  A teraz jak to będzie zapewne wyglądało w miejscu, w którym jakiś urzędas narżnął w urzędową zbroję? Ograniczenie ze 120 do 100 km/h nie wprowadzi większego zamieszania. Ale potem zdaje się ma być znak umożliwiający w zależności od warunków wyświetlenie 80 albo 60 km/h. Zdaje się też, że ten znak nie będzie się przesuwał (czy "klonował", żeby można było najpierw wyświetlić 80, a potem 60 km/h - nie spodziewałbym się większej liczby znaków, bo to oznakowanie tymczasowe) jak zamiast 80 km/h pojawi się na nim 60... Czyli sekwencja stopniowego zwalniania W NAJGORSZYCH WARUNKACH będzie wyglądać tak 120-100-60. I wszystko to, żeby poprawić bezpieczeństwo :/
                  • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 12:20
                    emes-nju napisał:

                    > Czyli sekwencja stopniowego zwalnia
                    > nia W NAJGORSZYCH WARUNKACH będzie wyglądać tak 120-100-60. I wszystko to, żeby
                    > poprawić bezpieczeństwo :/

                    Może będzie tak wyglądać u nieustraszonych rycerzy szos, ale u normalny kierowca w najgorszych warunkach nie jedzie 120 tylko co najwyżej 80, więc sekwencja będzie wyglądała tak 80-80-60.
                    • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 12:25
                      > Może będzie tak wyglądać u nieustraszonych rycerzy szos, ale u normalny kierowc
                      > a w najgorszych warunkach nie jedzie 120 tylko co najwyżej 80,

                      Po jaki grzyb wiec dodatkowe znaki?

                      A moze Ty, podobnie jak znakolog, uwazasz, skoro ktos do tego stopnia ma narobione w glowie, ze pedzi 120 km/h w ulewie to na widok znaku zwolni?
                      • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 12:44
                        edek40 napisał:

                        > > Może będzie tak wyglądać u nieustraszonych rycerzy szos, ale u normalny k
                        > ierowc
                        > > a w najgorszych warunkach nie jedzie 120 tylko co najwyżej 80,
                        >
                        > Po jaki grzyb wiec dodatkowe znaki?

                        Nie doczytałeś. Bez znaków jechałbym w ulewie po tej prostej drodze zapewne około osiemdziesiątki, bo nie wiedziałbym, że odcinek jest taki, na którym warto zwolnić jeszcze bardziej.
                        • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 12:50
                          > Nie doczytałeś. Bez znaków jechałbym w ulewie po tej prostej drodze zapewne oko
                          > ło osiemdziesiątki, bo nie wiedziałbym, że odcinek jest taki, na którym warto z
                          > wolnić jeszcze bardziej.

                          Specjalista z GDAKi twierdzi w jednym zdaniu, ze droga jest OK i spelnia. A w drugim informuje, ze postawi 60 km/h.
                    • emes-nju Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 12:28
                      jureek napisał:


                      > Może będzie tak wyglądać u nieustraszonych rycerzy szos,
                      > ale u normalny kierowca w najgorszych warunkach nie jedzie 120

                      Zapewne zapomniałeś, że dwa incydenty, które spowodowały zmianę oznakowania były efektem takiej właśnie miszczowskiej jazdy... No ale przecież z godnie z IDEĄ Polskiej Szkoły BRD ZNAK (pojęcie magiczne) wszystko zmieni! Debili w przewidujących, świetnych kierowców :P
                      • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 12:43
                        emes-nju napisał:

                        > Zapewne zapomniałeś, że dwa incydenty, które spowodowały zmianę oznakowania był
                        > y efektem takiej właśnie miszczowskiej jazdy... No ale przecież z godnie z IDEĄ
                        > Polskiej Szkoły BRD ZNAK (pojęcie magiczne) wszystko zmieni! Debili w przewidu
                        > jących, świetnych kierowców :P

                        Polska szkoła? Dziwne, bo znaki ograniczające prędkość w czasie deszczu widziałem już dawno w innych krajach. Najwyraźniej tam też panuje magiczne myślenie. I o ile dobrze pamiętam, to panowie E. nawet chwalili takie rozwiązania, że znak nie obowiązuje, gdy warunki są dobre. Chwalili, dopóki było to za tą mityczną zagranicą, jak w Polsce, to już niedobrze, "myślenie magiczne" i ta sama mantra.

                        • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 12:47
                          > Polska szkoła? Dziwne, bo znaki ograniczające prędkość w czasie deszczu widział
                          > em już dawno w innych krajach. Najwyraźniej tam też panuje magiczne myślenie. I
                          > o ile dobrze pamiętam, to panowie E. nawet chwalili takie rozwiązania, że znak
                          > nie obowiązuje, gdy warunki są dobre.

                          I wszystkie te znaki stoja na drogach, na ktorych dotychczas nie odnotowano zadnych powazniejszych incydentow, z wyjatkiem kumulacji w ciagu jednej doby, a drogi sa nowe, maja "nowoczesny" profil, odwodnienie, a stan nawierzchni nie budzi zadnych zastrzezen. I tak jednego dnia zgodne i zatwierdzone 120 km/h, a drugiego stawia sie 60 km/h.

                          Troszke jakby od bandy do bandy jada, nie? Ale tak jest wszedzie,,,
                        • emes-nju Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 12:48
                          jureek napisał:

                          > panowie E. nawet chwalili takie rozwiązania, że znak
                          > nie obowiązuje, gdy warunki są dobre

                          Bo widzisz... Bardzo sobie chwale krótkie kiecki. Ale jak są tak krótkie, że wystają spod nich jaja i spluwa, to przestaję...

                          Wydaje mi się, że na ekspresówce ograniczenie do 60 km/h nie dość, że jest zdecydowanie za duże, to jeszcze, znając oszczędnościową (i bez przeprowadzenia badań albo oparcia się na innych, bo ich nie ma) "technikę" Polskiej Szkoły BRD, ta 60-tka będzie następnym znakiem po (już na wyrost) stałym ograniczeniu do 100 km/h
        • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:07
          > Nie doczytałeś, że ograniczanie ma się odbywać stopniowo?

          Najwazniejsze, ze bez badan i tylko po dwoch incydentach, ktore dzieli kilkanascie godzin, a laczy byc moze szmata w rurze odwodnieniowej.
          • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:10
            edek40 napisał:

            > Najwazniejsze, ze bez badan

            Że tymczasowo, to też nie doczytałeś? Czy może jednak doczytałeś, tylko celowo manipulujesz?
            • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:13
              > Że tymczasowo, to też nie doczytałeś?

              Z uwagi na czarna stope, profilaktycznie usunieto ja pacjentowi. W wyniku zmudnych badan odkryto, ze to tylko smola. Okaleczonego pacjenta przeproszono i dano na odchodne uzywane kule i czekolade mleczna.

              BO wiesz, w pewnych sprawa pospiech jest najwaznejszy...
              • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:19
                edek40 napisał:

                > Z uwagi na czarna stope, profilaktycznie usunieto ja pacjentowi. W wyniku zmudn
                > ych badan odkryto, ze to tylko smola. Okaleczonego pacjenta przeproszono i dano
                > na odchodne uzywane kule i czekolade mleczna.

                Usunięcie stopy jest działaniem nieodwracalnym, więc nie nadaje się to na przykład działania tymczasowego. Ech, Edek, nawet złapany za rękę na manipulacji nie przyznasz się, tylko dalej manipulujesz.
                • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:27
                  > Usunięcie stopy jest działaniem nieodwracalnym, więc nie nadaje się to na przyk
                  > ład działania tymczasowego.

                  Emes juz Ci napisal jak to jest ze stawianiem i zdejmowaniem ograniczen.

                  Od siebie dodam, ze na warszawskiej Wislostradzie, przez 20 lat obowiazywalo ograniczenie do 80 km/h. Potem przyszli tacy, co to czytali, ze w Europie w miastach jest 50 km/h i tak trwalo to z 10 lat. Ciagle pojawialy sie glosy, ze to absurd. No i w koncu, w wyniku niebywalego wzmozenia, udalo sie go usunac.

                  Wracajac do naszego wezla. Jesli informacje sa rzetelne, to byly pierwsze dwa wypadki od czasu uruchomienia tej szosy. Ba, dotychczasowe badania wykazuja, ze nic takiego tej drodze nie dolega, co zdaje sie potwierdzac dotychczasowa eksploatacja. Moglo oczywiscie dojsc do usuniecia drogi. Ale w takim wypadku oczekuje informacji, ze ograniczenie obowiazuje na czas pracy geodetow, wyslanych natychmiast, ktorzy rozstrzygna czy droga zachowala profil i ograniczenie postawione dla ich bezpieczenstwa mozna zdjac, czy doszlo do powaznego uszkodzenia konstrukcji i nalezy przeprowadzic natychmiastowy remont.

                  Inaczej mam powazne podejrzenie, ze znak postawia i bedzie trwal niezaleznie od wszystkiego.
                  • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:34
                    edek40 napisał:

                    > Inaczej mam powazne podejrzenie, ze znak postawia i bedzie trwal niezaleznie od
                    > wszystkiego.

                    Z Twoimi podejrzeniami i wyobrażeniami dyskutować nie zamierzam. Wolę oprzeć się tym, co jest w zalinkowanym przez Ciebie tekście.

                    • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:44
                      > Z Twoimi podejrzeniami i wyobrażeniami dyskutować nie zamierzam. Wolę oprzeć si
                      > ę tym, co jest w zalinkowanym przez Ciebie tekście.

                      Moje podejrzenia oparte sa na dokladnej obserwacji rzeczywistosci. Miedzy innymi tej sygnalizacji na S7, ktora Cie nie interesuje, bo choc to droga tego samego zarzadcy, to nie lezy pod Kielcami..
                      • samspade Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:52
                        edek40 napisał:

                        > Miedzy innym i tej sygnalizacji na S7, ktora Cie nie interesuje, bo choc to droga tego sa
                        > mego zarzadcy, to nie lezy pod Kielcami.
                        .

                        I jest zarządzana przez inną komórkę. Inne oddział, inne osoby.
                        • emes-nju Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:57
                          samspade napisał:

                          > I jest zarządzana przez inną komórkę. Inne oddział, inne osoby.

                          Co widać... W bardzo wielu miejscach z wielką dokładnością da się wskazać gdzie są granice działania różnych komórek. Czasem to tak, jakby się do innego państwa wjeżdżało...
                          • samspade Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:02
                            Czasami to widać bardzo wyraźnie. Czasem nawet na drodze tego samego zarządcy widać różne podejście. Widać inne osoby oznakowywały.
                            • emes-nju Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:06
                              samspade napisał:

                              > Czasami to widać bardzo wyraźnie.

                              A potem płacz i zgrzytanie zębów, że kierowcy ciągle atakowani innymi standardami (czasem dość poważnie innymi - dotyczy to szczególnie wyznaczania granic terenu zabudowanego) maja dość swobodne podejście do oznakowania...
                              • samspade Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:10
                                Polaczki maja ogólnie luźne podejście do prawa, do poszanowanie innych. Nic dziwnego że przenosi się to na drogi.
                                • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:13
                                  > Polaczki maja ogólnie luźne podejście do prawa, do poszanowanie innych. Nic dzi
                                  > wnego że przenosi się to na drogi.

                                  1. kto jest Polaczkiem?

                                  2. ta ryba to od ogona sie popsula?
                                  • samspade Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:15
                                    edek40 napisał:

                                    > 2. ta ryba to od ogona sie popsula?

                                    Od wnętrzności.
                                • emes-nju Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:14
                                  samspade napisał:

                                  > Polaczki maja ogólnie luźne podejście do prawa

                                  Które jakie jest, każdy widzi. Gdyby nie takie podejście, to ustałoby wszelkie działanie.

                                  Strasznie nie lubię słowa "Polaczki".
                                  • samspade Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:15
                                    emes-nju napisał:

                                    > Strasznie nie lubię słowa "Polaczki".

                                    Ja też nie. Ale ono obrazuje stan wielu osobników.
                                  • jureek Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:31
                                    emes-nju napisał:

                                    > Strasznie nie lubię słowa "Polaczki".

                                    Łudzisz się, że jak zniknie słowo, to zniknie i zjawisko? Myślenie magiczne?
                                    • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:34
                                      > Łudzisz się, że jak zniknie słowo, to zniknie i zjawisko? Myślenie magiczne?

                                      Ma swietnych nauczycieli na kazdym kroku.
                        • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:58
                          > I jest zarządzana przez inną komórkę. Inne oddział, inne osoby.

                          A S8, na ktorej wyswietlali przez pol roku te sama informacje, pod innym oddzialem. I z tych dwoch przykladow wyciagamy wniosek, ze pod Kielcami bedzie jak nalezy.
                          • samspade Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:01
                            edek40 napisał:

                            > A S8, na ktorej wyswietlali przez pol roku te sama informacje, pod innym oddzia
                            > lem. I z tych dwoch przykladow wyciagamy wniosek, ze pod Kielcami bedzie jak na
                            > lezy.

                            A wyciągaj wnioski jakie chcesz. Na chwilę obecną trzymam się wersji o czasowym ograniczeniu. Kiedy będzie na stałe wtedy porozmawiamy. Jak na razie nie ku temu przesłanek.
                            • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:05
                              > A wyciągaj wnioski jakie chcesz.

                              Nie bez znaczenia jest tez ta szosa pod Gliwicami, o czym w tekscie, co to na okolicznosc karambolu postawili znak, ze mgla i nawet jakies mrygacze postawili. Mrygajace caly czas....

                              > Na chwilę obecną trzymam się wersji o czasowym
                              > ograniczeniu. Kiedy będzie na stałe wtedy porozmawiamy. Jak na razie nie ku te
                              > mu przesłanek.

                              O ile pamietam to jest odcinek, ktory pokonywalem kilkukrotnie gdy byl jednojezdniowy. Gdy rozpoczeto budowe drugiej jezdni, na calych trzydziestuparu kilometrach postawiono ograniczenie do 70 km/h. Tymczasowo. Z uwagi na to, ze prace odbywaly sie za bariera energochlonna, wyjazdow z budowy bylo kilka, a prace, tymczasowo, wstrzymywala zima. Tymczasowo trwalo cos ze 2 lata...
                              • samspade Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 13:09
                                Już napisałem wyciągaj wnioski jakie chcesz.
                                Jeżeli nie będzie tymczasowe napiszę że ktoś nie pomyślał.
                  • emes-nju Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:35
                    edek40 napisał:

                    > Od siebie dodam, ze na warszawskiej Wislostradzie, przez
                    > 20 lat obowiazywalo ograniczenie do 80 km/h. Potem przyszli
                    > tacy, co to czytali, ze w Europie w miastach jest 50 km/h
                    > i tak trwalo to z 10 lat.

                    To że trwało to 10 lat (i dotyczyło co najmniej dwóch projektowanych pod podniesiona prędkość warszawskich tranzytówek - w tym bezkolizyjnej Trasy Łazienkowskiej), to połowa problemu. Drugą połowa jest to, że waaadza dość szybko zorientowała się, że sprokurowała absurd. Znaki ograniczeń do 80 km/h znikły z dnia na dzień na obu trasach. Podniesienie limitu, jak już waaadza to zapowiedziała, trwało coś ze 3 lata. Bo zawsze coś. Głównie jakieś bliżej niesprecyzowane badania.

                    Ograniczenie nie wymaga badań. Jego zdjęcie i owszem.
                • tomek854 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 22:47
                  Bo Edki z Emesami tak mają.

                  Jak już toną to (za przeproszeniem) pie...ą coś tak absurdalnie głupiego, że rece opadaja, na przykład:

                  emes-nju napisał:

                  > Bezpiecznie jest jak jeździ się 220 km/h po mieście. To już ustalone.

                  A jak ich się zapyta o konkret, tak jak w wątku o jednosobowej straży miejskiej, stawiając pytanie tak, że się praktycznie da odpowiedzieć tylko tak/nie, to udają, że nie widza posta :)
                  • emes-nju Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 11:05
                    Naprawdę chcesz, żeby udzielał konkretnej odpowiedzi nie znając miejsca i warunków o które ktoś pyta?

                    Dla mnie istotna jest indolencja waaadzy. Najpierw dopuścili, zapewne po badaniach, zatwierdzeniach zgodności z projektem (a projekt zakładał 120 km/h) itd. prędkość 120 km/h. A potem, po dwóch incydentach, bez badań i zatwierdzeń, całkiem ad hoc, postanowili wprowadzić ograniczenie ni w d... ni w oko, za to w niektórych sytuacjach MOGĄCE powodować więcej szkody, jak pożytku.

                    No ale BDU jest najważniejsze! Były incydenty, bo ktoś przesadził, to zasadzimy ograniczenie i dupy kryte. I ta głęboka wiara w ZNAK (pojęcie magiczne). Wiara nakazująca sądzić, że jak jakis debil w ulewie jedzie 120+ km/h, to jak tylko zobaczy ZNAK (pojęcie magiczne), to natychmiast zmądrzeje i pojedzie ekspresówką 60 km/h (czyli tyle ile bezkarnie, niezależnie od warunków, można w Polsce jeździć po wąskich miejskich uliczkach)
                    • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 11:16
                      > Dla mnie istotna jest indolencja waaadzy. Najpierw dopuścili, zapewne po badani
                      > ach, zatwierdzeniach zgodności z projektem (a projekt zakładał 120 km/h) itd. p
                      > rędkość 120 km/h.

                      Przypomina mi sie zjazd z S2 na S8 w Konotopie. Poczatkowo ustalono tam predkosc 70 km/h. Potem nasi zli kierowcy oraz dziennikarze zaczeli marudzic. Rzeczniczka GDAKi, wywolana do tablicy, orzekla, ze wszystko jest zgodne z projektem i prosze sie laskawie...

                      A potem, po cichutku, nasmarowali na jezdni "wibratory", predkosc ograniczyli do 50 km/h i...

                      I to wszytko pomimo tego, ze 70 km/h i profil drogi byly optymalne...
                      • samspade Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 12:53
                        edek40 napisał:

                        > Przypomina mi sie zjazd z S2 na S8 w Konotopie. Poczatkowo ustalono tam predkos
                        > c 70 km/h.

                        I spokojnie można było tamtędy tyle przejechać a nawet szybciej.

                        > Potem nasi zli kierowcy oraz dziennikarze zaczeli marudzic.

                        Dziwiło mnie to. Wjeżdżali za szybko a potem marudzili.

                        > A potem, po cichutku, nasmarowali na jezdni "wibratory", predkosc ograniczyli d
                        > o 50 km/h i...

                        A prędkość? Chcieliście więc macie. Można było przejechać szybciej było źle. Więc teraz nie wolno narzekać. Oprócz terkotek. bo po kiego grzyba one są?
                        • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 13:01
                          > I spokojnie można było tamtędy tyle przejechać a nawet szybciej.

                          Mozna.

                          Z wyjatkiem tego "pierwszego razu" gdy zaskoczenie jak bardzo mozna spieprzyc profil drogi jest naprawde wielkie. A ja jechalem tu zanim media naglosnily ten cud inzynierii.

                          > Dziwiło mnie to. Wjeżdżali za szybko a potem marudzili.

                          Ja wjechalem okolo 70 km/h i brzydko, choc nie bardzo niebezpiecznie wyrzucilo. Tam droge bardzo zaslaniaja ekrany, a jak nie jestem samobojca. Jakby troszke przeczuwal/wyczuwal fachowosc naszych projektantow. Ale ja mam naprawde spore doswiadczenie w zmaganiu z materia drogowa.

                          > A prędkość? Chcieliście więc macie. Można było przejechać szybciej było źle.

                          Nie mozna bylo. Sa kierowcy, ktorzy moga wyjechac z tego zakretu. Sa pojazdy, jak na przyklad wysoko zaladowane TIRy, ktore moga tu co najmniej wyjechac, a moze nawet sie przewrocic. Taka "przegibka" nie jest ani oczekiwana, ani obojetna. Szczegolnie, gdy zaskoczy mniej doswiadczonego, a ten zacznie sie "ratowac" zbyt gwaltownym manewrem. A wiesz, drogi sa dla wszystkich, a dla pie...drogowych w szczegolnosci. Wszedzie tak sa organizowane. A tu pierwotnie nie.
                          • samspade Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 14:05
                            Profil na tej drodze zaskakuje na poczatku luku.
                            Wielorotnie tamtedy jechalem i nie widzialem wielu jadacych przepisowo. 70 to standart. A predkosc mogli obnizyc dla tirow i bylby spokoj.
                            Ale wchodzimy na temat oznakowania tej drogi(pow), a to jest specyficzne.
                            • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 14:10
                              > Ale wchodzimy na temat oznakowania tej drogi(pow), a to jest specyficzne.

                              Jest zgodne, zatwierdzone i... stale modyfikowane.
                              • samspade Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 14:17
                                Dziwi mnie to w jaki sposob ta droga jest oznakowana. I nie chodzi mi o skret w Konotopie. Mowimy o nowej drodze, projekt powstaje w komputerze, drukuja wersje papierowa. Jest sporo czasu zeby zrobic porzadnie. Moge zrozumiec ze 70 jest na drodze wjazdowej/ zjazdowej. Ale czemu w pewnym momencie przestajemy jechac ekspresowka? Przeciez sytuacja na drodze sie nie zmienia.
                                • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 14:27
                                  > Dziwi mnie to w jaki sposob ta droga jest oznakowana. I nie chodzi mi o skret
                                  > w Konotopie. Mowimy o nowej drodze, projekt powstaje w komputerze, drukuja wers
                                  > je papierowa. Jest sporo czasu zeby zrobic porzadnie. Moge zrozumiec ze 70 jes
                                  > t na drodze wjazdowej/ zjazdowej. Ale czemu w pewnym momencie przestajemy jech
                                  > ac ekspresowka? Przeciez sytuacja na drodze sie nie zmienia.

                                  Ja znam Warszawe, a mimo to gubie sie na tym tforze znakologicznym. Teraz, jakoby, poprawiaja bledy. Niemniej z miedzynarodowego lotnikska Okecie wciaz nie dojedziemy np. do Poznania czy na poludnie kraju. Byl sam Sandomierz, teraz dodali Piaseczno zasadniczo zwiekszajac miedzynarodowy zakres lotniska... ;)
                    • tomek854 Re: Słusznie i politechnicznie! 22.05.14, 16:34
                      > Dla mnie istotna jest indolencja waaadzy. Najpierw dopuścili, zapewne po badani
                      > ach, zatwierdzeniach zgodności z projektem (a projekt zakładał 120 km/h) itd. p
                      > rędkość 120 km/h. A potem, po dwóch incydentach, bez badań i zatwierdzeń
                      > , całkiem ad hoc, postanowili wprowadzić ograniczenie ni w d... ni w oko, za to
                      > w niektórych sytuacjach MOGĄCE powodować więcej szkody, jak pożytku.

                      Ja Ci to wytłumaczę. W odróżnieniu od edków czy emesów, znakolodzy zakładają, że mogą się pomylić. Dlatego jeśli pomimo że nie powinne zdarzać się wypadki, wypadki się zdarzają, postawili tymczasowe ograniczenie (i to zdaje się obowiązujące jedynie w czasie złych warunków na drodze). Dzięki temu jeśli okaże się, że projekt był zły, do czasu kiedy nie przeprowadzą dokładnego dochodzenia w tej sprawie nikt przestrzegający znaków się tam już nie rozwali. Oczywiscie mają przesrane, bo jeśli okaże się, że droga jest wadliwa, to postawią ograniczenie na stałe plus fotoradar (żeby go wszyscy przestrzegali) a Ty z kolegą będziesz grzmiał o tym, że tylko o kasiorę im chodzi. Jak zaś okaże się, że przyczyną wypadków była brawura kierowców, postawią fotoradar, a Ty z kolegą będziesz grzmiał o tym, że tylko o kasiorę im chodzi.

                      Natomiast już teraz bez żadnych badań a nawet w oparciu o idiotyczne argumenty grzmisz, że owe ograniczenie przeniesie więcej szkody jak pożytku...

                      Powiedz, co mieliby zrobić ci drogowcy w tym miejscu i w tej sytuacji, żebyś był zadowolony? Wyburzyć drogę i zbudować od nowa? Ale wtedy to by dopiero było, bo przecież skoro wprowadzenie tymczasowego ograniczenia to taki problem to co dopiero przebudowa drogi.
                      • emes-nju Re: Słusznie i politechnicznie! 23.05.14, 11:56
                        tomek854 napisał:

                        > Ja Ci to wytłumaczę. W odróżnieniu od edków czy emesów,
                        > znakolodzy zakładają, że mogą się pomylić.

                        I co z tym robią?

                        A! Tak jak na całym świecie czekają na wypadek, żeby ograniczyć prędkość na drodze szybkiego ruchu o połowę. I wszystko to po OBOWIĄZKOWYCH, w Polsce trwających czasem nieomal dłużej niż budowa, odbiorach, akceptacjach, papierkologii itd.

                        Ale masz rację - to, że po tych wszystkich formalnościach nagle okazuje się, że trzeba ograniczać o połowę prędkość na ekspresówce, to przejaw nadludzkiego profesjonalizmu :P

                        > Dzięki temu jeśli okaże się, że projekt był zły

                        Zły czy bardzo zły?

                        A w ogóle to rozumiem drobne błędy (powinny "wyjść" w czasie odbiorów, ale jak wiemy w Polsce nie ma potrzeby sprawdzania stanu faktycznego, bo wystarczy tylko sprawdzić czy jest "zgodne" i "zatwierdzone" - i nic to, że NIK wykrył, że na znacznej części dróg nawet tego nieludzkiego urzędniczo-papierkowego wysiłku nikt nie podejmuje). Nie rozumiem jak przez cały korowód papierkologiczno-urzędniczy mogł przejść bubel zmuszający do ograniczania prędkości na ekspresówce o połowę, do wartości, z jaką bezkarnie można, nieżależnie od warunków, jeździć po wąskich i krętych uliczkach w centrach polskich miast. Taki błąd powinien być "widoczny" nawet w papierach, bez niepotrzebnej w Polsce wizji lokalnej (j.w.).

                        > Natomiast już teraz bez żadnych badań a nawet w
                        > oparciu o idiotyczne argumenty grzmisz, że owe
                        > ograniczenie przeniesie więcej szkody jak pożytku...

                        1. Ja mogę. Prywatnie. A urzędnicy walą swoje blaszki itd. po równie wnikliwej analizie zjawisk, jak przeprowadzamy my tu na forum :/ Nie wiem czy zassałeś, ale w Polsce nie prowadzi się w zasadzie ŻADNYCH badań innych niż prędkość i natężenie ruchu. Wszelkie regulacje, a już na pewno te "interwencyjne" są po prostu zwykłym, wprowadzonym bez badań przyczyn i wpływu, dupochronem dla urzędników.

                        2. Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że moje "grzmienie" brzmiało raczej jak pierd dziewicy, a nie grzmot - pisałem, że takie ograniczenie w określonych warunkach MOŻE (zwróć uwagę na wytłuszczone słowa) wprowadzić więcej szkody, jak pożytku. Wiem, że nie zauważyłeś. I nie zauważysz :P

                        > Powiedz, co mieliby zrobić ci drogowcy w tym miejscu
                        > i w tej sytuacji, żebyś był zadowolony?

                        Eeee... Na razie NIC widocznego.

                        Jak na razie w tym miejscu miały miejsce dwa zdarzenia. Zdaje się, że oba bez ofiar. Oczywiście po takich wypadach powinno odbyć się dochodzenie/badanie przyczyn wypadku (jak ma to miejsce np. w Szwecji) i dopiero jak okazałoby się, że winna jest droga, należałoby wprowadzić ograniczenie i natychmiast przystąpić do projektowania zmian. Dlaczego natychmiast? Bo wada drogi zmuszająca zarządcę do zmniejszania dopuszczalnej prędkości na ekspresówce o połowę, to wada zagrażająca życiu i zdrowiu tysięcy ludzi. Tu ZNAK (pojęcie magiczne) nie pomoże, bo ZAWSZE i W KAŻDYM KRAJU jakiś odsetek ludzi nie podporządkowuje się do nakazów (i zamiast "bezpieczną" - gdyby ktoś to badał - 60-tką, ośmieli się jechać 80-90 km/h co na ekspresówce w czasie deszczu nie wydaje się prędkością nadmierną). Skoro droga jest tak, spierd..., że trzeba wprowadzać aż tak drakońskie ograniczenia, to znaczy, że jest po prostu bardzo niebezpieczna.

                        A może ta 60-tka jest wzięta z dupy i z drogą nic szczególnego się nie dzieje...? :P
                      • edek40 Re: Słusznie i politechnicznie! 23.05.14, 12:34
                        > Ja Ci to wytłumaczę. W odróżnieniu od edków czy emesów, znakolodzy zakładają, ż
                        > e mogą się pomylić.

                        To bogobojne i skromne zalozenie, calkowicie nie licujace z duma wykonywania zadan urzedasa.

                        Ale powiedzmy, ze trafilismy na takiego. To mozliwe, wszak raport NIK wykazuje, ze 2% znakologow ma u siebie porzadek. Moze wiec trafilismy.

                        Wyjasnij mi czy w wypadku szosy ekspresowej pomylka o 60 km/h to troszke nie za wiele?
            • emes-nju Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 12:19
              jureek napisał:

              > edek40 napisał:
              >
              > > Najwazniejsze, ze bez badan
              >
              > Że tymczasowo, to też nie doczytałeś?

              W Polsce zawsze i wszędzie można ustawić dowolne ograniczenie - np. na wniosek największych ekspertów BRD, czyli okolicznych mieszkańców. Potrzebna jest dobra wola i "ogrodnik", który zasadzi blaszki mniej lub bardziej zgodnie z planem, który przecież nie musi mieć wiele wspólnego ze stanem faktycznym, bo stanu faktycznego i tak nikt nie sprawdza. (Wnioski z ostatniego wywiadu z ekspertem od BRD, wywiadu z głównym znakologiem i raportu NIK).

              Natomiast zdjęcie, nawet największego kretynizmu, wymaga lat badań i nieludzkiego wysiłku.

              W Polsce nie istnieją więc tymczasowe ograniczenia. Chyba, że za tymczasowe uznać te, które są zmieniane przy okazji remontu drogi :P
      • tomek854 Re: Słusznie i politechnicznie! 21.05.14, 22:19
        > I nic to, że zmuszenie pędzącego 120 km/h potoku pojazdów do redukcji prędkości
        > o połowę może w skrajnych przypadkach zaowocować karambolami...

        NIe o połowę, tylko o 20 km/h.
    • jureek Re: BRD über alles 21.05.14, 11:58
      edek40 napisał:

      > Do czasu wyjaśnienia sytuacji na tym odcinku drogi ekspresowej, po której je
      > chać można było 120 km/godz., wprowadzono ograniczenie prędkości stopniowo do "
      > 100 km/godz., a następnie do 80 km/godz. podczas opadów deszczu. W przypadku gw
      > ałtownej ulewy nie jest wykluczone ograniczenie prędkości do 60 km/godz.
      ".

      ...

      > Teraz caly czas bedzie ograniczenie.

      No to w końcu jak jest? Przez cały czas ma być to ograniczenie, czy tylko w czasie deszczu?
      Pamiętam z forum zachwyty, że Niemcy potrafią postawić ograniczenie, które obowiązuje tylko podczas deszczu. Teraz, gdy i u nas tak się robi, to też niedobrze.
      Jeszcze się taki nie narodził, kto by panom E. dogodził.
      • nazimno W czasie deszczu dzieci sie nudza... 21.05.14, 12:06
        Tak to oznakowanie wyglada.


        tiny.pl/q2fmp
        Przy okazji zamieszczono tam zlosliwy komentarz na temat "niemieckich znakologow",
        a dotyczy to sposobu odwolania ograniczenia w deszczu.


      • edek40 Re: BRD über alles 21.05.14, 12:11
        > Pamiętam z forum zachwyty, że Niemcy potrafią postawić ograniczenie, które obow
        > iązuje tylko podczas deszczu.

        A ja pamietam, ze ultranowoczesne novum z trasy S8 przez pol roku wyswietlalo komunikat, ze autostrada A2 otwarta jest az do Berlina...

        > Jeszcze się taki nie narodził, kto by panom E. dogodził.

        Na S7 w kierunku Gdanska mamy kilka skrzyzowan na jednym poziomie. O ile pamietam 3 z nich maja wyswietlacze ograniczajace predkosc do 70 km/h niedlugo przed zmiana swiatel. Skrzyzowan takich jest oczywiscie wiecej, ale tylko te trzy zasluzyly na zaszczyt. Jakze wygodny i zrozumialy. Czytalem, ze maja zamiar to zlikwidowac, bo konserwacje jest drozsza niz postawienie znaku na stale...
        • jureek Re: BRD über alles 21.05.14, 12:15
          edek40 napisał ... dużo różnych rzeczy, tylko jak zwykle nie odpowiedział na zadane pytanie - czy ograniczenie, o którym jest wątek, ma obowiązywać cały czas, czy tylko w czasie deszczu.
          • edek40 Re: BRD über alles 21.05.14, 12:17
            > edek40 napisał ... dużo różnych rzeczy, tylko jak zwykle nie odpowiedział na z
            > adane pytanie - czy ograniczenie, o którym jest wątek, ma obowiązywać cały czas
            > , czy tylko w czasie deszczu.

            Tablice postawia, zepsuje sie, pracownik okaze sie za drogi i... wyswietla na pol roku informacje, ze autostrada A2 pozwala na dojechanie do Madrytu...
    • rapid130 Re: BRD über alles 21.05.14, 16:37
      > GDDKiA postąpiła tam dosyć nerwowo i ustawiła żółte mrugające znaki "uwaga mgła", które
      > działają cały czas

      Ach, znam tę logikę. :P
      Ten nowoczesny znak aktywny też mruga całą dobę, świątek-piątek.
      Nazywam go "Niegrzeczne dzieci!" Bo tylko niegrzeczne dzieci szwendają się koło szkoły, o pierwszej w nocy, z soboty na dzielę. :P
      • edek40 Re: BRD über alles 22.05.14, 10:01
        > Ach, znam tę logikę. :P

        Ale tu bedzie inaczej. Przeciez to inny zarzadca, inny oddzial, inna Polska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka