Gość: Moto.
IP: *.lot.pl
23.08.04, 15:33
Uczestnicząc przez kilka lat w tym forum, pisząc i czytajac na różne tematy,
dochodzę do wniosku, że wielu z Was odczuwa brak bezpieczeństwa na drogach. I
to nie o to chodzi, że macie słabe umiejętności czy kiepskie samochody. I
nawet nie o to, że drogi są ciasne i dziurawe. Chodzi o to, że na drogach
zaczyna dominować cwaniactwo, chamstwo, a ostatnio również bandyctwo. I
piszecie, że cała ta banda czuje się bezkarna - bo prawie jest bezkarna - a
Was nikt przed nimi nie chroni. A powinien. Wielu z Was pyta o policję, o
brak patroli w wakacyjne weekendy, o ignorowanie nowych zjawisk w ruchu
drogowym. I co mamy ? Kierowca starający się przestrzegać przepisów czuje się
jak ostatni dupek, nieudacznik, fujara po prostu. Nie może na czas zająć
miejsca na pasie, bo mu zajadą, nie zaparkuje, bo mu się wcisną, będzie
czekał w korku do skrętu 20 min., bo cwaniaczki wcisną się bez kolejki.
Natomiast chamy mają lepiej. Nie czekają w korkach, tylko walą pod prąd,
parkują gdzie zechcą, jeżdżą 150/h po mieście i mają wszystko w ... głębokim
poważaniu. I rzadko się zdarza, żeby ktoś ich doprowadził do porządku. Bardzo
rzadko. Dlaczego? Bo policja jest nieliczna, nieruchawa, niemobilna,
niechętna, nienowoczesna, niedoinwestowana. No i niestety - policja jest
zawsze po... Rzadko przed. A chamstwo rozrasta się szybko, bo młodzi kierowcy
patrzą na to, co się dzieje i... uczą się natychmiast. W kąt idą wyuczone na
kursie zwyczaje i kultura. Pedał i rura !!! To dewiza na dzisiaj. Nic
dziwnego, że ludzie obawiają się jeździć widząc, że ktoś kto sprowadził na
nich niebezpieczeństwo nie zostanie ukarany i kpi sobie ze wszystkiego.
Doprowadzono w ten sposób do tego, że przejeżdżanie na czerwonym stał się
normą, a wyścigi w ruchu miejskim z zakładami o grubą kasę stały się nowym
zajęciem nowobogackiej młodzieży. O gorzale już nie wspomnę. Co czeka nas
dalej? Niedowład policji, brak środków na kamery i aparaty automatyczne, brak
wszystkiego... Tylko co to mnie jako podatnika obchodzi???!!! Z moich
pieniędzy nie wystarcza na to, żeby zapobiegać, chronić moje zdrowie i
życie???!!!
Kulawe prawo to następny problem. Są bogaci szaleńcy, których stać na
płacenie mandatów na każdym skrzyżowaniu i na grzywny za gorzałę za
kierownicą, a ja pytam dlaczego nie siedzą w pudle lub nie mają
skonfiskowanych samochodów, tak jak to się dzieje w cywilizowanych
krajach???!!! Są też tacy, którzy nie siedzą nawet gdy kogoś zabiją. To czego
się mają bać? Wielu z Was bywało pewnie w świecie i tam też są kierowcy,
którzy lubią "wyprostować nogę" A dlaczego tego nie robią, a jeśli - to
rzadko? Bo mają 99% pewności, że zostaną namierzeni i ukarani. I to cholernie
kosztuje. A potem firma ubezpieczeniowa podnosi im stawki np. o 200-300%, a
jak się nie poprawią, to odmawia dalszego ubezpieczania. A u nas? A u nas po
staremu. Co roku małe miasteczko ludzi zabitych w wypadkach idzie do piachu.
I wracając do policji - to ona pierwsza ma za zadanie zapobiegać,
inerweniować, eliminować. Potem są sądy, kolegia, zakład ubezpieczeń, itp.
Jeżeli ich nie widać na tej pierwszej linii walki z bandytyzmem drogowym, to
hulaj dusza, piekła nie ma...