Dodaj do ulubionych

Znowy debil za kierownicą cisnął ile wlezie

18.07.14, 07:17
linka Kierowca myśli że jak ma zielone to może nie zwaracać uwagi na pieszych - panów drogi. A wystarczyło 10 mniej lub zatrzymać się przed przejściem ale nie, wolał oszczędzić kilka sekund i o mało nie potrącił "mającej pierwszeństwo" pieszej.
Walcie dalej tylko w kierowców.
Obserwuj wątek
    • misiu-1 Re: Znowy debil za kierownicą cisnął ile wlezie 18.07.14, 07:42
      Niestety, wśród komentujących nie brak takich, którzy winą za zdarzenie obciążają kierowcę autobusu. Widać efekty "wychowania komunikacyjnego" a'la Wojciech_10mniej_Pasieczny, innym herosom myśli policyjnej (Konkolewski/Sokołowski) nie ujmując.
    • samspade A kto wali tylko w kierowcow. 18.07.14, 08:25
      I pozostaja kluczowe dwie sprawy.
      "prawdziwosc" nagrania. Przeciez piesza nie byla zabudowana blachami nie cofala na slepo.
      Nie zdarzaja sie takie sytuacje w realnym swiecie, ewentualnie sa incydentalne.
      I druga sprawa kluczowa wedlug klapouchego.
      Z jakiego powodu tak weszla.
      • nazimno Po przeczytaniu wszystkich "harrypotterow" 18.07.14, 08:44
        byla calkowicie przekonana o swej nadzwyczajnej mocy i wlasnym polu antygrawitacyjnym.
        Teraz dzieci tak maja.
        A nauka fizyki w szkole to jak wychowanie fizyczne - biora zwolnienie od lekarza.


      • bimota Re: A kto wali tylko w kierowcow. 18.07.14, 10:21
        TU CHYBA PODOBNY WCZORJASZY INCYDENT:

        epoznan.pl/news-news-50710-Matejki_rowerzysta_zajecha?_drog?_autobusowi_i_uciek?

        CIEKAWE, ZE NIE MA NAGRANIA...
      • edek40 Re: A kto wali tylko w kierowcow. 18.07.14, 10:31
        > "prawdziwosc" nagrania. Przeciez piesza nie byla zabudowana blachami nie cofala
        > na slepo.

        Zgadza sie.

        Choc, jak hanni, wyrywasz z kontekstu.

        Ta pani miala oczy, ale nie miala zamiaru ich uzywac, choc w odroznieniu od kierowcy cofajacej ciezarowki NIC jej w tym nie przeszkadzalo. No oze poza tym, ze swietokrowatosc zatacza szerokie kregi, bez watpienia rowniez dzieki temu, ze wszelkie akcje (albo raczej akcja) skierowane sa wylacznie do kierowcow.

        Jednak tu sprawa nie jest jednoznaczna. Przeciez gdy ucierpia pasazerowie osobowki, to sami sa sobie winni, bo kierowcy to zabojcy. Co sa winni poszkodowani piesi, ktorzy czasowo stali sie pasazerami autobusu?
        • samspade Re: A kto wali tylko w kierowcow. 18.07.14, 13:12
          edek40 napisał:

          > Choc, jak hanni, wyrywasz z kontekstu.

          Nie tylko hanni. Jeszcze emes, klemens, edek. Ogólnie stała praktyka tego forum.
    • hannl NIE "cisnął" wcale a tym bardziej NIE "ile wlezie" 18.07.14, 10:02
      Wyglada nawet na to, ze rzeczywiscie jechal "10 mniej".

      I dlatego ta kretynka zyje, choc WTARGNELA mu tuz pod kola.
      Gdyby tam "cisnal" wychodzac z zalozenia "niech uwazaja, przeciez mnie widac" to by juz jej nie bylo.

      Taki wlasnie jest sens ograniczen i ich przestrzegania.

      Takie sytuacje i tacy kretyni byly sa i beda niestety zawsze.
      • dogberry Re: NIE "cisnął" wcale a tym bardziej NIE "ile wl 18.07.14, 10:07
        hannl napisał:

        > Wyglada nawet na to, ze rzeczywiscie jechal "10 mniej".
        >
        Ale gdyby jechał jeszcze następne 10 mniej to by pasażerowie się nie potłukli a pińdzia spokojnie by przeszła. "10 mniej" jest aktualne zawsze, niezależnie od aktualnej prędkości.
        • hannl Re: NIE "cisnął" wcale a tym bardziej NIE "ile wl 18.07.14, 10:15
          dogberry napisał:

          > Ale gdyby jechał jeszcze następne 10 mniej to by pasażerowie się nie potłukli a
          > pińdzia spokojnie by przeszła.

          Ryzyka nie sposob wykluczyc nigdy, nawet gdy pojedziesz 20 km/h.
          Ale to roznica czy kalkulujac ryzykoprzyjmuje za punkt odniesienia czeste zabijanie ludzi czy ich potluczenie.
          • bimota Re: NIE "cisnął" wcale a tym bardziej NIE "ile wl 18.07.14, 10:24
            A CO OZNACZA "CZESTE" ?
          • edek40 Re: NIE "cisnął" wcale a tym bardziej NIE "ile wl 18.07.14, 10:37
            > Ale to roznica czy kalkulujac ryzykoprzyjmuje za punkt odniesieni
            > a czeste zabijanie ludzi czy ich potluczenie.

            Przy jakiej predosci gwarantujesz, ze autobus tylko potlucze?

            Oczywiscie nie mowimy o tych, ktorzy w srodku. To przeciez pazaserowie pojazdu, a wiec wspozabojcy.
            • hannl A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 18.07.14, 10:50
              edek40 napisał:

              > Przy jakiej predosci gwarantujesz, ze autobus tylko potlucze?

              Temat byl walkowany 1153 razy.
              GWARANCJI nie bedziesz mial nigdy. Jedyna gwarancja jest to, ze prawdodpdobienstwo i zderzenia i jego tragicznych skutkow maleje wraz z predkoscia.

              Bye, odprez sie.
              • edek40 Re: A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 18.07.14, 10:53
                > GWARANCJI nie bedziesz mial nigdy. Jedyna gwarancja jest to, ze prawdodpd
                > obienstwo
                i zderzenia i jego tragicznych skutkow maleje wraz z predkos
                > cia.

                Byc moze z osobowka.

                Skad pieszy, czy kierowca z podporzadkowanej, skoro nie patrzy wie:

                1. ze ten, co w niego uderzy jedzie przepisowo (nawet gdyby to bylo przepisowe 90 km/h)?

                2. co w niego uderzy
                • hannl Re: A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 24.07.14, 13:06
                  edek40 napisał:

                  > > GWARANCJI nie bedziesz mial nigdy. Jedyna gwarancja jest to, ze prawdodpodobienstwo
                  > > i zderzenia i jego tragicznych skutkow maleje wraz z predkoscia.
                  >
                  > Byc moze z osobowka.

                  Nie, nie "byc moze" tylko napewno.
                  • edek40 Re: A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 24.07.14, 13:34
                    > Nie, nie "byc moze" tylko napewno.

                    Skad wyjezdzajacy z podporzadkowanej bez patrzenia wie, ze wyjezdza nie tylko pod jadacy z przepisowa predkoscia, ale rowniez to, ze to osobowka?
                    • hannl Re: A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 24.07.14, 13:37
                      edek40 napisał:

                      > > Nie, nie "byc moze" tylko napewno.
                      >
                      > Skad wyjezdzajacy z podporzadkowanej bez patrzenia wie, ze wyjezdza nie tylko p
                      > od jadacy z przepisowa predkoscia, ale rowniez to, ze to osobowka?

                      Co to idiotyczne pytanie ma do FAKTU, ze prawdopodobienstwo (a co za tym idzie i faktyczna ilosc w ruchu drogowym) i zderzen i ich tragicznych skutkow maleje wraz z predkoscia?
                      • edek40 Re: A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 24.07.14, 13:40
                        > Co to idiotyczne pytanie ma do FAKTU, ze prawdopodobienstwo (a co
                        > za tym idzie i faktyczna ilosc w ruchu drogowym) i zderzen i ich tragic
                        > znych skutkow maleje wraz z predkoscia?

                        To myslisz, ze ci co wyjezdzaja bez patrzenia zupelnie niczego nie kalkuluja?
                        • hannl Re: A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 24.07.14, 14:10
                          edek40 napisał:

                          > To myslisz, ze ci co wyjezdzaja bez patrzenia zupelnie niczego nie kalkuluja?

                          Ci "co wyjezdzaja bez patrzenia" sa taka sama czescia statystyki jak i ci, ktorzy wyjezdzaja z patrzeniem albo z dlubaniem w nosie.
                          • edek40 Re: A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 24.07.14, 14:16
                            > Ci "co wyjezdzaja bez patrzenia" sa taka sama czescia statystyki jak i ci, ktor
                            > zy wyjezdzaja z patrzeniem albo z dlubaniem w nosie.

                            No i co z tego?
                            • hannl Re: A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 24.07.14, 14:18
                              edek40 napisał:

                              > > Ci "co wyjezdzaja bez patrzenia" sa taka sama czescia statystyki jak i ci
                              > , ktor
                              > > zy wyjezdzaja z patrzeniem albo z dlubaniem w nosie.
                              >
                              > No i co z tego?

                              To, ze ciagle nie rozumiesz (w zab!) tego, o czym pisze.
                              • edek40 Re: A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 24.07.14, 16:33
                                > To, ze ciagle nie rozumiesz (w zab!) tego, o czym pisze.

                                Rozumiem, ze Ty nie rozumiesz.

                                Nie chce mi sie tlumaczyc, ze rozrzucona polska zabudowa nie generuje zadnej koncentracji ruchu (z wyjatkiem scislych centrow). Pieszego, rowerzysty czy palanta z podporzadkowanej mozna sie spodziewac rownie dobrze w srodku lasu, jak kolo jego domu, jak rowniez nigdzie z ww. wymienionych, bo wlasnie wyjezdza zza krzaka z polnej drogi prosto na Gierkowke.
                                • hannl Re: A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 24.07.14, 16:39
                                  edek40 napisał:

                                  > Rozumiem, ze Ty nie rozumiesz.

                                  Juz napisalem: Nie rozumiesz.

                                  > Nie chce mi sie tlumaczyc, ze rozrzucona polska zabudowa nie generuje zadnej ko
                                  > ncentracji ruchu (z wyjatkiem scislych centrow). Pieszego, rowerzysty czy palan
                                  > ta z podporzadkowanej mozna sie spodziewac rownie dobrze w srodku lasu, jak kol
                                  > o jego domu, jak rowniez nigdzie z ww. wymienionych, bo wlasnie wyjezdza zza kr
                                  > zaka z polnej drogi prosto na Gierkowke.

                                  Zaloz na ten temat watek. Chetnie sie dopisze.
                                  Z poruszanym przeze mnie tu tematem zaleznosci miedzy predkoscia i prawdopodbienstwem wypadkow i ich skutkow nie ma to NIC wspolnego.
                                  • edek40 Re: A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 24.07.14, 16:43
                                    > Z poruszanym przeze mnie tu tematem zaleznosci miedzy predkoscia i prawdopodbie
                                    > nstwem wypadkow i ich skutkow nie ma to NIC wspolnego.

                                    Ma jak najbardziej.

                                    Ja potracilem czlowieka w srodku lasu.

                                    Nie potracilem nigdy w OZ.

                                    Z uwagi na brak jakiejkolwiek wyraznej koncentracji ruchu (dowolnego rodzaju) w rozleglych polaciach kraju, nie da sie dokladnie wskazac miejsc, w ktorych to spowolnienie jest konieczne. Ruch moze wystepowac wszedzie.

                                    Tu trzeba pojezdzic, aby to zrozumiec.
                                    • hannl Re: A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 24.07.14, 16:47
                                      edek40 napisał:

                                      > > Z poruszanym przeze mnie tu tematem zaleznosci miedzy predkoscia i prawdo
                                      > podbie
                                      > > nstwem wypadkow i ich skutkow nie ma to NIC wspolnego.
                                      >
                                      > Ma jak najbardziej.

                                      To ci sie tylko wydaje, poniewaz - jak wielkrotnie ci juz pisalem - nie rozumiesz (w zab!) o co chodzi.
                                      • edek40 Re: A ten ciagle albo gwarancja albo wsjo rawno 24.07.14, 16:48
                                        > To ci sie tylko wydaje, poniewaz - jak wielkrotnie ci juz pisalem - nie rozumie
                                        > sz (w zab!) o co chodzi.

                                        Alez rozumiem.

                                        Nie rozumiem skad wiesz, ze akurat tu ktos bedzie jechal, a nie na tej polnej drodze, co to szybcie sie do cywilizacji dojezdza.
                                        • hannl I na tym mozemy zakonczyc ta dyskusje. 24.07.14, 16:53
                                          edek40 napisał:

                                          > > To ci sie tylko wydaje, poniewaz - jak wielkrotnie ci juz pisalem - nie r
                                          > ozumie
                                          > > sz (w zab!) o co chodzi.
                                          >
                                          > Alez rozumiem.
                                          >
                                          > Nie rozumiem skad wiesz, ze akurat tu ktos bedzie jechal, a nie na tej polnej d
                                          > rodze, co to szybcie sie do cywilizacji dojezdza.

                                          No wlasnie: Jak widac nie rozumiesz.
      • bimota Re: NIE "cisnął" wcale a tym bardziej NIE "ile wl 18.07.14, 10:13
        WYGLADA NA TO, ZE ZLE OSZACOWALA. GDYBY JECHAL 10 MNIEJ... :p
        • hannl Re: NIE "cisnął" wcale a tym bardziej NIE "ile wl 18.07.14, 10:16
          bimota napisał:

          > WYGLADA NA TO, ZE ZLE OSZACOWALA.

          Jakbys mial takie okulary sloneczne jak ona to tez bys zle oszacowal.
          Z reszta tez wczoraj zle oszacowales za krzakami ale miales szczescie, ze jechal "10 mniej".
          • bimota Re: NIE "cisnął" wcale a tym bardziej NIE "ile wl 18.07.14, 10:23
            PRZEDWCZORAJ. A JAK BY JECHAL 10 MNIEJ, TO BY NIE MUSIAL HAMOWAC, ALE MILO ZE BRONISZ KIEROWCOW... :p
      • edek40 Re: NIE "cisnął" wcale a tym bardziej NIE "ile wl 18.07.14, 10:35
        > I dlatego ta kretynka zyje, choc WTARGNELA mu tuz pod kola.

        Zyje WYLACZNIE dlatego, ze wtargnela, calkowicie przypadkowo, bo przeciez nie patrzyla, w odleglosci wystarczajacej na wyhamowanie. Autobus mogl rownie dobrze jechac 20 km/h i rozjechac ja na miazge, jak rowniez 100 km/h i w ogole nie natrafic na te kretynke.

        Wylicz mi prawdopodobienstwo, w zaleznosci od predkosci, na to, ze piesza wejdzie pod wielki pojazd w odleglosci uniemozliwiajacej jakikolwiek manewr, co nieomal na bank, niezaleznie od predkosci, skonczy sie smiercia.

        Wylicz mi prawdopodobienstwo tego, ze piesza, calkowicie nie patrzac trafi pod maly pojazd, a nie pod rozsmarowujacy na miazge.
        • bimota Re: NIE "cisnął" wcale a tym bardziej NIE "ile wl 18.07.14, 10:41
          PRAWDOPODOBIENSTWO ROSNIE WRAZ Z BEZPIECZNA ODLEGLOSCIA, A TA, ZDAJE SIE, Z KWADRATEM PREDKOSCI.
    • bimota Re: Znowy debil za kierownicą cisnął ile wlezie 18.07.14, 10:14
      CALE SZCZESCIE, ZE TO AUTOBUS. GDYBY JECHALI NIEZAPIECI W OSOBOWCE, TO BY BYLA MASAKRA.. ALBO, NIE DAJ BOZE, BEZ FOTELIKA.. !
    • tbernard Re: Znowy debil za kierownicą cisnął ile wlezie 18.07.14, 12:15
      Tu nie ma co filozofować, bo winna jest piesza. Mam nadzieję, że ją złapano i zostanie pociągnięta do odpowiedzialności za tych poturbowanych pasażerów. Nie rozumiem tych jałowych dyskusji o prawdopodobieństwach. A hasło 10 mniej odnosi się tylko do sytuacji, gdy ktoś sobie jedzie "niewinnie" 10 więcej niż prawo dopuszcza i dochodzi do nieszczęścia do którego by nie doszło przy jeździe przepisowej lub rozmiary szkód były by o wiele mniejsze. Ale to nie jest ta sytuacja i nie ma co mieszać myślowo dwóch różnych systemów walutowych.
      • bimota Re: Znowy debil za kierownicą cisnął ile wlezie 18.07.14, 12:25
        NO NIE TA, BO ZOSTALI POTURBOWANI CHOC JECHAL PRZEPISOWO, A MOZE I NAWET 10 MNIEJ.... :)

        A PIESZA MOZE TAKA PEWNA, BO WIDZIALA TE 10 MNIEJ...
      • edek40 Re: Znowy debil za kierownicą cisnął ile wlezie 18.07.14, 12:32
        > Tu nie ma co filozofować, bo winna jest piesza. Mam nadzieję, że ją złapano i z
        > ostanie pociągnięta do odpowiedzialności za tych poturbowanych pasażerów. Nie r
        > ozumiem tych jałowych dyskusji o prawdopodobieństwach. A hasło 10 mniej
        > odnosi się tylko do sytuacji, gdy ktoś sobie jedzie "niewinnie" 10 więce
        > j niż prawo dopuszcza i dochodzi do nieszczęścia do którego by nie doszło przy
        > jeździe przepisowej lub rozmiary szkód były by o wiele mniejsze.

        Jalowe dyskusje, przynajmniej z mojej strony, wynikaja z tego, ze waaadza tego typu wypadki najwyrazniej uznala za calkowicie nieuniknione, wiec nawet nie probuje apelowac do pieszych.

        Stoje stanowczo na stanowisku, ze prawdopodobienstwo bezmyslnego wtargniecia w bezpiecznej odleglosci od jadacego z dowolna predkoscia samochodu jest dokladnie takie samo, jak wtargniecie bez dania najmniejszej szansy, niezaleznie od predkosci, na unikniecie wypadku i byc moze smierci. Nie wierze w to, ze w kontaktowej kolizji przy 50 km/h rodza sie ludzie. Ginie bodaj polowa. To juz niby wystarczajaco malo, aby calkowicie olewac ten aspekt?

        Aby wiec mialo dojsc do poprawy, a nie jakis drgniec wskaznikow, nalezy rownie intensywnie apelowac do pieszych.
        • tbernard Re: Znowy debil za kierownicą cisnął ile wlezie 18.07.14, 14:50
          Nie rozśmieszaj mnie z tym apelowaniem. Najpierw z emesem oburzacie się, że waaadza nudzi i truje jak do przedszkolaków, a teraz oczekujesz apelowania w stylu:
          nie przechodź na czerwonym świetle bez patrzenia
          • edek40 Re: Znowy debil za kierownicą cisnął ile wlezie 18.07.14, 14:54
            > Najpierw z emesem oburzacie się, że waaadza nudzi i truje jak do przedszkolaków

            Ale nie w spocie Pasiecznego. Tu robibi cos o wiele gorszego niz "reklama" odblaskow dla pieszyw w oswietlonym lesie.

            > a teraz oczekujesz

            Oczekuje sprawnosci, kompetencji i rownowagi.
            • hannl Re: Znowy debil za kierownicą cisnął ile wlezie 24.07.14, 16:42
              edek40 napisał:

              > Oczekuje sprawnosci, kompetencji i rownowagi.

              Co "sprawnosc, kompetencja i rownowaga" moze zdzialac w przypadku debila nie bedacego w stanie pojac komunikatu, ze
              - na ograniczeniu
              - przed skrzyzowaniem
              - musi zwolnic?
              • edek40 Re: Znowy debil za kierownicą cisnął ile wlezie 24.07.14, 16:46
                > Co "sprawnosc, kompetencja i rownowaga" moze zdzialac w przypadku debila nie be
                > dacego w stanie pojac komunikatu, ze
                > - na ograniczeniu
                > - przed skrzyzowaniem
                > - musi zwolnic?

                Dlaczego na tym akurat, a nie z ta polna droga wczesniej? Przeciez na tym z ograniczeniem nikogo nie ma, a na tej polnej drodze akurat dwa kombajny sie gramola. A jeszcze 500 wczesniej to prosciutko ze sciazki w srodku lasu wyjechal gosc na rowerze. Prosto pod TIRa. To moze trzeba 50 km/h tam gdzie jest TIR i rowerzysta, 70 km/h tam, gdzie kombajny, a 90 km/h na skrzyzowaniu, na ktorym od 2 miesiecy niklogo nie bylo?
                • hannl No wlasnie 24.07.14, 16:52
                  edek40 napisał:

                  > Dlaczego na tym akurat, a nie z ta polna droga wczesniej? Przeciez na tym z ogr
                  > aniczeniem nikogo nie ma, a na tej polnej drodze akurat dwa kombajny sie gramol
                  > a. A jeszcze 500 wczesniej to prosciutko ze sciazki w srodku lasu wyjechal gosc
                  > na rowerze. Prosto pod TIRa. To moze trzeba 50 km/h tam gdzie jest TIR i rower
                  > zysta, 70 km/h tam, gdzie kombajny, a 90 km/h na skrzyzowaniu, na ktorym od 2 m
                  > iesiecy niklogo nie bylo?

                  Jak w przypadku "kierowcow" przezywajacych takie dylematy na widok prostego znaku mialaby pomoc "sprawnosc, kompetencja i rownowaga"?

                  Ja widze tylko jedna opcje: "sprawnosc, kompetencje i rownowage" w natychmiastowym odebraniu prawa jazdy i karty rowerowej i wydaniu karty inwalidy zabraniajacej poruszania sie bez opiekuna.
    • hasch1 Ciekawe czy Ją złapali ? 18.07.14, 12:30
      Bo jak złapali to za taki numer powinna wszystkim szoferom, z miejscowego zbiorkomu zrobić, łaskę w/g Sikorskiego
      • qqbek Nie tylko łaskę... 18.07.14, 13:48
        ...MZK obowiązuje prawo przewozowe.
        A więc tak czy siak odszkodowania wypłaci MZK. A potem wszyscy mieszkańcy w opłatach za bilety (i miejskich dopłatach do MZK) zapłacą za zwyżkę w polisie OC przewoźnika.

        Tak więc interes w złapaniu mają taki, żeby miał im (albo ich ubezpieczycielowi) zwrócić za wypłacone (słusznie) odszkodowania.
        • tbernard Re: Nie tylko łaskę... 19.07.14, 22:34
          Powinna dostać porządnie po kieszeni.
    • oixio Przepisy i piesi 19.07.14, 13:35
      Jak widać stosowanie przepisów, wiedza na temat ruchu drogowego jest przerażająca.

      Pieszy do lat 7 chcąc być uczestnikiem ruchu drogowego musi mieć opiekuna.

      I tyle w przepisach.

      A tu widać, że duże dzieci (może blond ?) też powinny mieć ustawowego opiekuna.

      To ciekawe, że takiego zapisu nie ma - o obowiązku posiadania opiekuna.
      Np - osób niewidomych,
      - osób z upośledzeniem słuchu i wzroku,
      - osób z upośledzeniem psychicznym,
      - osób nie rozróżniających kolorów,
      - osób z upośledzeniem narządów ruchu,
      - osób z upośledzeniem starczym,
      - osób upośledzonych z własnej woli (alkohole, narkotyki ..),
      - osób z inną wiedzą ...

      Nie mówi się,
      - że nie wolno ruchu drogowego wykorzystywać do czynów samobójczych,
      - że zabronione jest zachowanie skutkujące powstaniem zagrożenia w ruchu drogowym.

      Czy takie wprowadzanie ludzi w błąd i śmiertelną pułapkę jest normalne?
      • rapid130 Re: Przepisy i piesi 19.07.14, 13:50
        Wygląda, że ona "nie zajarzyła" iż przejście ma sygnalizację świetlną.

        W każdym bądź razie, będąc pieszym świadkiem tego zdarzenia miałbym wielką ochotę dokonać "obywatelskiego zatrzymania", nawet narażając się na jej bluzgi, plucie, drapanie i inne próby uwolnienia.

        Nie sądzę, że zostałaby na miejscu dobrowolnie, a powinna poczekać do wyjaśnienia.
        I jeśli byłaby taka potrzeba, odpowiadać na drodze cywilnej, gdyby komuś z przewróconych w autobusie stało się coś poważnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka