Dodaj do ulubionych

Urzędnicy znów zadbali o bezpieczeństwo...

07.09.14, 20:13
...ale tym razem o bezpieczeństwo biznesmena:
www.brd24.pl/spoleczenstwo/ciemne-strony-kampanii-odblaskach/
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: Urzędnicy znów zadbali o bezpieczeństwo... 08.09.14, 06:57
      Gasnice, wymiana praw jazdy, swiatla caly bozy dzien,
      moze wkrotce opony zimowe, badanie techniczne np.
      raz na rok , odblaski "tylko takie",motocykle z automatyczna skrzynka - to symptomy.pewnych
      korelacji...

      Kto nie chce wierzyc nie musi.

    • nazimno Re: Urzędnicy znów zadbali o bezpieczeństwo... 08.09.14, 08:33
      Na spacerze z psem rzucily mi sie
      w oczy jeszcze ekrany akustyczne
      o zadekretowanej wysokosci
      (...kosztow glownie).

    • man_sapiens Re: Urzędnicy znów zadbali o bezpieczeństwo... 09.09.14, 14:07
      To nie pierwszy przekręt i nie ostatni związany ze skutecznym pseudolobbyingiem wokół dróg:
      - ekrany przeciwhałsowe. Jakie piękne zlecenia n 8-metrowe ekrany.
      - znak drogowy "teren zabudowany" zamiast tablicy z nazwą miejscowości jak było dawniej i jak jest dalej na całym świecie. Ale ile dało się zarobić na produkcji i ustawianiu nowego znaku.
      - Gaśnica w każdym samochodzie. Niby słusznie ale gaśnice wielkości dezodorantu pod pachy nadają się może do gaszenia papierosów.
      - Zamalowywanie hektarów jezdni bezsensownymi malunkami - każdy litr farby na jezdni, to paręnaście złotych w kieszeni.
      - Wysepki, wysepki, wysepki. Częściej zagrażają bezpieczeństwu niż je poprawiają, ale jak kasa.
      - Naklejki na szybę z numerem rejestracyjnym. Po jaką cholerę? Kasa, żabciu, kasa.
      - Nakaz słuchawek do komórek zamiast zakazu rozmów w ogóle. Dla bezpieczeństwa nie ma praktycznie znaczenia, czy się ma telefon w ręce czy nie (bułę z McDonalda wolno mieć) - groźne jest odwrócenie uwagi przez rozmowę. Ale słuchawki kiepsko się sprzedawały...
      itp. itd.
      • bimota Re: Urzędnicy znów zadbali o bezpieczeństwo... 09.09.14, 15:48
        > - Nakaz słuchawek do komórek zamiast zakazu rozmów w ogóle

        JKAIEGO ZAKAZU ?? NIEBEZPIECZNA JAZDA JEST ZAKAZANA I TO WYSTARCZY. NIE KAZDEMU GADANIE PRZESZKADZA BEZPIECZNIE I SPRAWNIE PROWADZIC...
        • man_sapiens Re: Urzędnicy znów zadbali o bezpieczeństwo... 10.09.14, 22:26
          Naciśnij taki klawisz po lewej stronie klawiatury, ten z napisem Caps Lock.
          Tka, masz rację, przecież są też tacy, którym wypicie pół litra nie przeszkadza.
          • truskava Re: Urzędnicy znów zadbali o bezpieczeństwo... 11.09.14, 06:39
            man_sapiens napisał:

            > Naciśnij taki klawisz po lewej stronie klawiatury, ten z napisem Caps Lock.

            Przecież nacisnął.
            • nazimno CAPS-LOCK jest typu "toggle" 11.09.14, 12:08
              Czyli dziala jak przerzutnik typu "T".

              Kolejne zdarzenie (nacisniecie) zmienia status "capslocka" na przeciwny.
              Czyli, jesli byly duze litery, to po naciscnieciu beda male litery, a po nastepnym naciscnieciu beda znow duze litery... i tak do usra... smierci.

              Na klawiaturze komputerowej klawicz ten jest niestabilny, czyli wraca (mechanicznie tylko)
              w polozenie spoczynkowe.

              Odpowiada to ciagowi "zerojedynkowemu"

              0101010101010101......
              albo
              1010101010101010......

              Jesli stan poczatkowy takiego przerzutnika nie byl konkretnie zdefiniowany,
              to nic o nastepnym stanie nie mozna powiedziec. Oznacza to brak obserwowalnosci.

              Na starych maszynach do pisania jest on klawiszem stabilnym.
              Wcisniety pozostaje wcisniety, dopoki nie zostanie (zwykle innym przyciskiem) zwolniony.


              Man_sapiens ma racje.
              Ty nie masz racji.
              Jasne?
              Howgh.



      • mcbet Re: Urzędnicy znów zadbali o bezpieczeństwo... 09.09.14, 19:37
        Wysepki - czyli co? Infrastrukturalne uspokajanie ruchu działa akurat najlepiej np. azyle dla pieszych. Dowody są.
      • jureek Re: Urzędnicy znów zadbali o bezpieczeństwo... 10.09.14, 17:01
        Dodałbym do tej listy drogi rowerowe z betonowej kostki. Jeździłem ostatnio rowerem u styku granic Polski, Czech i Niemiec. Nie trzeba tam żadnych słupków, ani tablic, gdzie jest granica, gdy poczujesz kostkę pod kołami, to wiesz, że wjechałeś do Polski.
    • nazimno Ale nie tak ordynarnie nachalny. 10.09.14, 10:26
      • edek40 Polemizowalbym 10.09.14, 10:30
        Zaczalbym od zarowek energooszczednych. W zbawczej i ekologicznej ustawie maczaly palce dwa koncerny, ktore wsadzily duzo kasy w badania i technologie, ktora nie jest ani energooszczedna, ani ekologiczna.
        • tbernard Re: Polemizowalbym 10.09.14, 12:08
          > Zaczalbym od zarowek energooszczednych. W zbawczej i ekologicznej ustawie macza
          > ly palce dwa koncerny, ktore wsadzily duzo kasy w badania i technologie, ...
          oraz w proces maczania palców przy tworzeniu ustaw(ki|y)
        • nazimno O nachalnosci. 10.09.14, 12:24
          Kiedys mowilo sie, ze ustawe mozna kupic.
          Teraz sie juz nie mowi.
          Ciekawe - dlaczego.

          PS
          Nie porownuj budowy ekranow akustycznych z dzialalnoscia koncernow ponadnarodowych.
          W pierwszym przypadku liczba firm przy tym zatrudniona jest do policzenia na palcach.
          A samo zagadnienie techniczne jest jak ruski cep.

          W drugim przypadku rozwoj technologii w elektronice i nie tylko pcha pewne koncepcje
          do przodu praktycznie "bezoporowo" ze strony polityki, a czasem z jej udzialem.
          Bo innego wyjscia nie ma.

          W technice oswietleniowej nadchodzi teraz era LED.
          I na nic zda sie opor tradycjonalistow.

          Czy masz zamiar powrocic do Windows 95 albo procesora Intel 286 z PC-AT?
          To sa zupelnie inne klasy problemow.

          Tak czy inaczej "nachalnosc" kojarzy mi sie z dzialaniem w konkretnym "grajdole".


          • edek40 Re: O nachalnosci. 10.09.14, 12:29
            > W technice oswietleniowej nadchodzi teraz era LED.
            > I na nic zda sie opor tradycjonalistow.

            LED wydaje sie lepsza niz swietlowki. Przynajmniej nie truje rtecia, ktorej UE dobrotliwie zabronila w termometrach. Zabronila metalicznej, a wprowadzila zdecydowanie lepiej wchlanialna i niewidoczna - w formie oparow...

            Wedlug mojej wiedzy widmo swiatla sztucznego (w tym LED) pozostawia bardzo wiele do zyczenia - jest wycinkowe, a nie ciagle. Jego ubytki sa niezdrowe.
          • truskava Re: O nachalnosci. 10.09.14, 12:39
            nazimno napisał:

            > W drugim przypadku rozwoj technologii w elektronice i nie tylko pcha pewne koncepcje
            > do przodu praktycznie "bezoporowo" ze strony polityki, a czasem z jej udzialem.
            > Bo innego wyjscia nie ma.
            >
            > W technice oswietleniowej nadchodzi teraz era LED.
            > I na nic zda sie opor tradycjonalistow.
            >
            > Czy masz zamiar powrocic do Windows 95 albo procesora Intel 286 z PC-AT?
            > To sa zupelnie inne klasy problemow.

            Ale czasami zdarza się, ze koncerny zbyt dużo zainwestują w jakąś technikę, która okazuje się "ślepą uliczką" - i wygląda na to, że w przypadku jarzeniówek tak właśnie było.
            Nikt normalny nie chciał kupować tego badziewia, to w końcu wylobbowali zadekretowanie.
            • nazimno O "lampkach". 10.09.14, 12:50
              CFL sa tylko etapem przejsciowym.
              I zdechna smiercia naturalna.

              Obecnie opanowano produkcje polprzewodnikow dla technologii LED na skale przemyslowo
              oplacalna.

              Opanowano rowniez produkcje luminoforow, ktore pobudzone z polprzewodnikowego
              zrodla UV swieca swiatlem w widmie akceptowalnym dla ludzkiego oka.
              To jest nowa generacja oswietlenia oparta na polprzewodnikowych zrodlach swiatla.
              Jest ona o tyle obiecujaca, ze ma sie wplyw na widmo swiatla oceniane przez czlowieka.
              I to od 2700°K (cieple biale) do 6000°K (ostre biale).

              Tak jak zdechly lampy kineskopowe i zostaly zastapione ekranami plaskimi, tak samo
              zdechna zrodla swiatla typu CFL (jarzeniowki kompaktowe).

              Pozostana zrodla LED.

              Nie ma od tego odwrotu.
              I zadne lobby do tego nie jest potrzebne.

              • nazimno I cos na temat LED/UV i luminoforow: 10.09.14, 12:56

                www.mt-berlin.com/frames_cryst/descriptions/led_phosphors.htm
              • edek40 Re: O "lampkach". 10.09.14, 13:04
                > Opanowano rowniez produkcje luminoforow, ktore pobudzone z polprzewodnikowego
                > zrodla UV swieca swiatlem w widmie akceptowalnym dla ludzkiego oka.

                Zarowka taka wprawdzie kosztuje 1000 euro, ale za to wystarczy na 280 lat. Kazdy sie skusi...

                Zjadaczom czerstwego chleba pozostaja na razie swietlowki (z reguly tak gowienne, ze...) oraz LEDy, ktorych jasnosc oraz widmo pozostawia bardzo wiele do zyczenia.

                > Nie ma od tego odwrotu.
                > I zadne lobby do tego nie jest potrzebne.

                Odwrotu nie ma.

                Szkoda tylko, ze nie poczekali do opanowania technologii. Bez watpienia narazili wielu ludzi na powazny uszczerbek, bo rtec nie jest zbyt zdrowa, a i natura jako taka jeszcze dluuuuugo bedzie wspominac "ekologiczne" zapedy lobbystow.
                • nazimno Mocna przesada... 10.09.14, 13:37
                  Co do zasady dzialania - wyglada to tak:

                  jss.ecsdl.org/content/2/2/R3138/F13.expansion.html

                  jss.ecsdl.org/content/2/2/R3138.full.pdf+html
                  I te 1000 € to mooooocnaaaa przesada.
                  • edek40 Re: Mocna przesada... 10.09.14, 14:39
                    > I te 1000 € to mooooocnaaaa przesada.

                    Te ponad 200 lat tez ;)

                    Fakt pozostaje faktem, ze wysoka cena jest absolutna abstrakcja nawet w zlozeniu z przewidywana dlugowiecznoscia.
                    • nazimno O plaskich ekranach wiekszych niz 20" tez tak 10.09.14, 15:37
                      ...prorokowano. O aparatach cyfrowych wielomegapixelowych tez.


                      Teraz stoja/leza w kazdym domu.

                      PS
                      Gdy chodzi o LEDy, to predzej uklad zasilajacy (DC/DC albo AC/DC konwerter) npie....li
                      niz LED. To widac golym okiem w samochodach.
                      • bimota Re: O plaskich ekranach wiekszych niz 20" tez tak 10.09.14, 15:41
                        WIELE RAZY WIDZIALEM "PRZEPALONE" DIODY...

                        • nazimno Ale wniosek nie jest taki jak Twoj. 10.09.14, 15:51
                          Gdy widzisz sp...ne girlandy LEDow do dziennej jazdy to w 99,99% przypadkow
                          napier...il uklad zasilania.

                          Dioda LED jak komponent ma zywotnosc kilkudziesieciu tysiecy godzin.

                          Jesli durny "j_e_n_z_y_n_i_e_r" zle zaprojektowal uklad zasilajacy albo wstawil tam
                          gow...ne komponenty, to zimna dupa.

                      • edek40 Re: O plaskich ekranach wiekszych niz 20" tez tak 10.09.14, 16:05
                        > Gdy chodzi o LEDy, to predzej uklad zasilajacy (DC/DC albo AC/DC konwerter) np
                        > ie....li

                        I cala zarowka pojdzie do... oczywiscie do calkowicie nie obciazajacego srodowiska recykligu.
                        • samspade Re: O plaskich ekranach wiekszych niz 20" tez tak 10.09.14, 16:14
                          A co jest takiego obciazajacego w ledach?
                          • nazimno Rteci na szczescie w LEDach nie ma. 10.09.14, 16:17
                            Sa inne pierwiastki i zwiazki w ilosciach znikomych.

                            CFL (swietlowki kompaktowe) to jest ekologiczny idiotyzm z punktu widzenia zanieczyszczenia chemicznego srodowiska.

                          • edek40 Re: O plaskich ekranach wiekszych niz 20" tez tak 10.09.14, 16:19
                            > A co jest takiego obciazajacego w ledach?

                            Elektronika jako taka jest uznawana z trudna do recyklingu. Dlatego sprzedaje sie ja na tony do Afryki, jako towary sprawne, choc niepelnowartosciowe. Tam zas "naprawiane" sa w ogniskach w celu odzyskania np. miedzi z przewodow...
                            • nazimno Taki "syf" jest w kazdej kompaktowej jarzeniowce: 10.09.14, 16:38

                              edn.com/design/led/4326889/Compact-fluorescent-lights-Not-always-the-best-solution

                              I do tego dochodzi jeszcze rtec (Hg) w poskrecanych rurkach.

                              Pomnoz to przez conajmniej 1 500 000 000 w Europie.
                              (wypada mniej wiecej po trzy sztuki na leb)
                              • edek40 Re: Taki "syf" jest w kazdej kompaktowej jarzenio 10.09.14, 16:40
                                > I do tego dochodzi jeszcze rtec (Hg) w poskrecanych rurkach.
                                >
                                > Pomnoz to przez conajmniej 1 500 000 000 w Europie.
                                > (wypada mniej wiecej po trzy sztuki na leb)

                                Ale przeciez nie ma sie co martwic.

                                Rtec truje "kontaktowo", wiec te, ktore sie nie stlukly, pieczolowicie sie pakuje i jako niepelnosprwne wysyla na Czarny Lad. Tam, jak pisalem, poddaja je naprawie w ogniu. Rtec zostaje u nich. Do nas dolatuja dioksyny...
                                • nazimno I na tym polega ta "ochrona srodowiska" 10.09.14, 17:39
                                  w wykonaniu brukselskich roztropkow (efemizm celowy, bo wlasciwe slowo nie nadaje sie do...).

                                  Czasem zastanawiam sie czy oni powaznie sa zdania, ze maja do czynienia tylko
                                  z populacja idiotow... czyli nami wszystkimi.

                                  Wyglada na to, ze oni maja to gleboko "w tyle", niezaleznie od tego,
                                  czy ktos ma merytoryczna racje czy nie.

                                  Ogolnie - z idiotami - tak czy tak porozumienia zadnego nie ma.
                                  • edek40 Re: I na tym polega ta "ochrona srodowiska" 11.09.14, 09:53
                                    > Czasem zastanawiam sie czy oni powaznie sa zdania, ze maja do czynienia tylko
                                    > z populacja idiotow

                                    Nie chce wchodzic w temat zbyt daleko, ale w tym roku matura z matematyki byla jakoby wyjatkowo trudna. Nie udalo jej sie zdac naprawde wielkiej ilosci matorzustow.

                                    Hm.... Ja stary juz jestem, ale moja matura byla o wiele trudniejsza (obecna z malymi przypomnieniami szczegolow, ktore ulotnily sie w czasie nieuzywania, zdalbym na celujaco) i do tego nie wolno bylo korzystac z kalkulatorow, a tylko z tablic, dostepnych wylacznie przy stole komisji. Nie zdalo wtedy moze z 10%...

                                    Patrzac na sposob edukowania moich dzieci zaczynam sie zastanawiac, czy systemowo nie robi sie z ludzi balwanow...?
                                    • nazimno Niestety - robi. 11.09.14, 10:21
                                      I to jest powazny powod, aby zadbac o dzieci we wlasnym zakresie tez.

                                      Gdzie dzisiaj sa ludzie mogacy chocby stanac do konkurencji, bo konkurowac juz nie maja szans, z nazwiskami:

                                      Leibnitz, Newton, Gauss, Riemann, Euler, Fourier, Poincaree, Dirac, Lebesgue, Fibonacci, Boole, Laplace, Banach, Sierpinski, Kuratowski, Tarski, Mostowski, Mandelbrot, Leja, Steinhaus, Ulam, ....

                                      Wymienilem tylko tych, ktorzy natychmiast kojarza mi sie bez szukania po wykazach.

                                      No gdzie oni sa w tej calej EUROPIE ?

                                      Wspolczesny system edukacyjny doprowadza do rozwoju tylko tych zdolnosci, ktore
                                      wspomagane byc moga przy uzyciu skomputeryzowanych "gotowcow".

                                      Miejsca na samodzielne analityczne myslenie juz nie ma.

                                      Szara substancja zamienia sie w rozowa galaretke sterowana gownianymi mediami.
                                      Przybywa tylko polglowkow promowanych na niespotykana skale.

                                      Skutki JUZ SA.
                                      Amen.


                                    • bimota Re: I na tym polega ta "ochrona srodowiska" 11.09.14, 10:31
                                      > Patrzac na sposob edukowania moich dzieci zaczynam sie zastanawiac, czy systemo
                                      > wo nie robi sie z ludzi balwanow...?

                                      A CO SIE ZMIENILO W SPOSOBIE "EDUKOWANIA" OD TWYCH CZASOW ?
                                      • edek40 Re: I na tym polega ta "ochrona srodowiska" 11.09.14, 10:33
                                        > A CO SIE ZMIENILO W SPOSOBIE "EDUKOWANIA" OD TWYCH CZASOW ?

                                        Nie wiem na czym to polega, ale wydaje mi sie, ze poziom nauczania byl wyzszy, a ja mielem wiecej czasu na zabawy na podworku.
              • jureek Re: O "lampkach". 10.09.14, 17:09
                nazimno napisał:

                > CFL sa tylko etapem przejsciowym.
                > I zdechna smiercia naturalna.

                (...)

                > Nie ma od tego odwrotu.
                > I zadne lobby do tego nie jest potrzebne.

                Czy Ty umiesz czytać? Nikt nie twierdzi, że lobby pomogło LED-om. Lobby załatwiło to, żeby ludzie musieli kupować CFL, zanim te zdechną śmiercią naturalną. Gdyby nie brukselski przymus mało kto by to badziewie kupował, a LED-y były już na horyzoncie, więc koncernom groziło to, że przepadnie kasa zainwestowana w badania nad technologią, która okazała się ślepą uliczką.
                • nazimno Napisalem o tym wczesniej: 10.09.14, 17:46

                  forum.gazeta.pl/forum/w,510,153909433,154040515,_Zarowki_musieli_.html
                  • jureek a jeszcze wcześniej ... 10.09.14, 17:56
                    ... że lobbing poza Polską nie jest taki nachalny. I do tego się odnosiłem.
                    • nazimno Nachalnosc w Polsce oznacza co innego. 10.09.14, 18:06
                      Oznacza tyle, ze koledzy krolika (waskie grono) maja firme, ktora na tym robi "interes zycia".
                      I to jest ordynarna nachalnosc waskiej grupy beneficjentow.

                      A przypadku koncernow ponadnarodowych odgrywaja role zupelnie inne interesy.

                      Samo Panstwo zainteresowane jest w podatku ze sprzedazy produku masowego, jakim sa zrodla swiatla (znacznie drozsze niz zarowki klasyczne), wiec przymyka oko na poruszone
                      problemy.




                      • jureek Re: Nachalnosc w Polsce oznacza co innego. 10.09.14, 18:17
                        nazimno napisał:

                        > Oznacza tyle, ze koledzy krolika (waskie grono) maja firme, ktora na tym robi "
                        > interes zycia".
                        > I to jest ordynarna nachalnosc waskiej grupy beneficjentow.
                        >
                        > A przypadku koncernow ponadnarodowych odgrywaja role zupelnie inne interesy.

                        Aha, czyli jeśli beneficjentem jest koncern ponadnarodowy, to już nie jest to nachalność.
                        Poza tym, jeśli myślisz, że w Niemczech małe firmy nie korzystają z przychylności kolegów na państwowych stanowiskach, to grubo się mylisz. Taka CSU w Bawarii jest skorumpowana do szpiku kości. Słyszałeś o tym, jak mało brakowało, a pewne lokalne władze zleciłyby budowę ekranów przeciwhałasowych między drogą szybkiego ruchu a torami kolejowymi? W Hesji z kolei urzędników skarbowych zbytnio węszących w firmach zaprzyjaźnionych z politykami wysłano do psychiatryka. Nie słyszałeś o tym? Znasz jakąś inwestycję, której koszty rzeczywiste nie przekroczyłyby co najmniej dwukrotnie kosztów planowanych?
                        • samspade Re: Nachalnosc w Polsce oznacza co innego. 10.09.14, 18:53
                          Narodowosc firm nie gra roli. Moze sie roznic zasieg. I tutaj miedzynarodowe komcerny maja wieksze pole do dzialania. Lokalna firma odniesie lokalne zyski globalna...
                        • nazimno Re: Nachalnosc w Polsce oznacza co innego. 10.09.14, 20:40
                          Czyli nachalnosc napedzana jest
                          przez politykow. Jedni ucza sie pilnie
                          od drugich.

                          Mechanizmy korupcyjne dzialaja
                          za kurtyna i sa dobrze oliwione.

                          Moze sie okazac, albo juz sie to
                          ujawnia, ze uczen przerasta
                          mistrza.

                          Widac to jasno na podstawie obserwacji faktow. Dalej uwazam,
                          ze skala zjawiska w Polsce ma charakter nieco inny niz w Niemczech.

                          Spowodowane to jest odmiennymi
                          narzedziami kontrolnymi panstwa wobec gospodarki dzialajacej na
                          na styku budzet-firmy prywatne.

                          W kazdym z tych krajow mozliwosci
                          zamiatania pod dywan sa inne.

                          Porownac wystarczy finaly spraw
                          przed sadami.

                          Politycy skompromitowani w Niemczech znikaja szybko ze sceny.

                          W Polsce dla niektorych takie epizody
                          sa trampolina do kariery.
                          I to tez widac.




                • nazimno Na marginesie dyskusji uzyteczne porownanie: 11.09.14, 12:39

                  www.designrecycleinc.com/led%20comp%20chart.html
          • bimota Re: O nachalnosci. 10.09.14, 12:56
            > Czy masz zamiar powrocic do Windows 95 albo procesora Intel 286 z PC-AT?

            DO WIELU RZECZY WYSTARCZY... I JAKOS NIE ZABRONILI, NIE ?
            • nazimno Nie musieli, samo zdechlo. 10.09.14, 12:58
              • bimota Re: Nie musieli, samo zdechlo. 10.09.14, 14:44
                A ZAROWKI "MUSIELI"..
                • nazimno "Zarowki musieli". 10.09.14, 15:39
                  Wpakowano zbyt wiele mamony w technologie CFL i zle oceniono rozwoj LED.
                  Dali po prostu dupy.
                  Wiec teraz im sie wlasnie "zwraca".

          • edek40 Re: O nachalnosci. 10.09.14, 13:11
            > Czy masz zamiar powrocic do Windows 95 albo procesora Intel 286 z PC-AT?

            Az tak daleko nie.

            Ale zupelnie spokojnie wystarczy jakies pentium i.... solidne programowanie.

            Kiedys mojej firmie zaproponowano program do wystawiania faktur. Mial byc prosty w uzyciu, bez wodotryskow i takich tam. Mial tylko ograniczenie. Naprawde niewielkie. 40 GB na dysku i minimum 4 GB RAM...
            • jureek Re: O nachalnosci. 10.09.14, 17:13
              edek40 napisał:

              > Kiedys mojej firmie zaproponowano program do wystawiania faktur. Mial byc prost
              > y w uzyciu, bez wodotryskow i takich tam. Mial tylko ograniczenie. Naprawde nie
              > wielkie. 40 GB na dysku i minimum 4 GB RAM...

              Pogoniłbym takich w jasną cholerę.
              • edek40 Re: O nachalnosci. 11.09.14, 10:01
                > Pogoniłbym takich w jasną cholerę.

                Oczywiscie to zrobilem.

                Piszac o tym mialem jednak co innego na mysli i odnosilem sie do koniecznosci ciaglego "doskonalenia" sprzetu, ktore z jednej strony wynika z narzuconego przez koncerny informatyczne pakowania niepotrzebnych wodotryskow (ktore kiedys mozna bylo dokupic, gdy byly potrzebne), a z drugiej za niechlujstwem informatycznym, owocujacym calkowicie bezmyslnym pozeraniem zasobow komputerow, wylacznie dlatego, ze sa dostepne, a nie dlatego, ze nie da sie programu napisac "oszczedniej".

                A dziala to ewidentnie nie na korzysc uzytkownikow, a na korzysc podbijajacych sobie bebenek koncernow soft i hardwerowych.
          • jureek Re: O nachalnosci. 10.09.14, 17:05
            nazimno napisał:

            > Tak czy inaczej "nachalnosc" kojarzy mi sie z dzialaniem w konkretnym "grajdole
            > ".

            Edek ma rację. Nachalne działanie lobbystów to nie tylko nasz polski grajdołek. Unijny nakaz używania żarówek energooszczędnych to nie jedyny przykład. A "premia złomowa" czyli państwowe dopłaty dla kupujących nowe auta w Niemczech to co, jak nie wynik lobbyzmu przemysłu samochodowego? W ogóle to lobby ma w Niemczech bardzo duży wpływ na politykę.
    • dogberry Re: Urzędnicy znów zadbali o bezpieczeństwo... 11.09.14, 10:53
      Ale o co chodzi? O same odblaski? Tu się zgadzam że wprowadzenie na to przepisu jest głupotą. Posłów.
      A może chodzi o to, że ekspertem od odblasków jest ktoś kto od lat tym się zajmuje?
      Lepiej by było gdyby ekspertem był ktoś kto nie widział odblasku na oczy?
      Chyba mamy już dość takich pseudoekspertów i pseudorzeczoznawców w każdej dziedzinie życia na co dzień. Przecież On nie mówi "kupujcie odblaski w firmie OdblaskPol" tylko mówi jak wybrać dobry produkt, jakimi cechami powinien się odznaczać. O co ten szum?
      • bimota Re: Urzędnicy znów zadbali o bezpieczeństwo... 11.09.14, 11:43
        W ART. WYRAZNIE NAPISANE O CO...

        A SKORO PRZEPIS GLUPI, TO PO CO MAM JESZCZE WYSLUCHIWAC JAKIEGOS "EKSPERTA" ?
        • dogberry Re: Urzędnicy znów zadbali o bezpieczeństwo... 12.09.14, 10:40
          Głupi jest przepis nakazujący nosić odblaski pod groźbą mandatu, ale sama idea noszenia odblasków jest jak najbardziej słuszna. Bardzo dobrze że rząd, czy ktokolwiek, robi kampanie informacyjne, zachęca do noszenia odblasków, informuje o tym jakie odblaski są dobre a jakie funta kłaków niewarte. I właśnie to jedna z takich kampanii, w której wypowiada się człowiek który "zjadł zęby" na odblaskach. Nic tylko przyklasnąć. Ale zawsze znajdzie się jakiś pożal się Boże poseł PIS który będzie szukał dziury w całym. Nota Bene jak był ministrem niczym specjalnym się nie wykazał, za co się chwycił to spieprzył, więc próbuje zaistnieć jako krytyk.
    • bimota Re: Urzędnicy znów zadbali o bezpieczeństwo... 15.10.14, 10:16
      WLASNIE MI PADLA 2-MIESIECZNA LEDOWKA... SUPER TRWALOSC...

      TO TAK JAK WIARA, ZE WLASCICIEL FIRMY BEDZIE RZETELNIE GADAL O PRODUKTACH, KTORE SPRZEDAJE... :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka