22.10.14, 18:28
wyborcza.pl/1,75248,16830728,Dlaczego_Niemcy_maja_lepsze_przepisy_drogowe_.html
8 pkt kasujących się co 2 lata. Kary za przekraczanie prędkości. Odstęp od poprzednika. Zupełnie nieoznakowane FR. Zły sen NKE? Ale oni z Niemiec rozumieją tylko, że tam można na autostradzie grzać ile fabryka dała.
Obserwuj wątek
    • edek40 Odnies sie do poczatku tekstu 22.10.14, 18:40
      A nie tylko, typowo po polsku, do kar.
    • nazimno Znaczy Eldorado czy Pieklo, "te Niemcy"? 22.10.14, 18:54
      Zdecyduj sie na bardziej konkretny stosunek, ze tak sie wyraze.
      I nie chedoz po proznicy.

    • bimota Re: PL/D 22.10.14, 18:55
      NIE WIDZE CALEGO ARTYKULU... CHODZI O TO, ZE KARY ZA NIEWIELKIE PRZEKROCZENIE SA MNIEJSZE, ZE POZA MIASTEM MOZNA 100, A NIE 90 - JAK U NAS, ZE PRZEJSC DLA PIESZYCH MAJA TYLE CO KOT NAPLAKAL... ? A MOZE POROWNALI OBJETOSC NASZEGO KODEKSU Z ICHNYM ?
    • oixio Logiczny i spójny system 22.10.14, 20:16
      System przepisów i rozwiązań drogowych jest spójny.
      Wystarczy do spokojnego poruszania się.
      Infrastruktura - Norymberga

      Moim zdaniem:
      1. Definicja skrzyżowania - nasza nierealna do stosowania przez kierowcę w normalnej jeździe.
      2. Pierwszeństwo pieszego na przejściu - u nas zapisane - tam likwiduje się przejścia aby zapewnić im bezpieczeństwo !
      U nas dalej chcą dawać pierwszeństwo a o zmianach w infrastrukturze CICHO !
      3. Wyprzedzanie - tam się organizuje to miejsca a jak nie ma możliwości to się znakuje. U nas stały brak możliwości - pojawia się kawałek prostej wszyscy jednocześnie przystępują do wyprzedzania :)
      4. Odstęp - zastanawiam się coby było gdyby on był prawidłowy - tzn 100% większy niż teraz. Podejrzewam 100% zwiększenie długości korków - może dlatego cisza w tym temacie.
      5. Ograniczenia prędkości na drodze z planowaną prędkością nawet 100 km/h nigdy nie powinny wystąpić, jeśli jest ona fachowo zrobiona. A powinna być robiona dla planowanej prędkości - do tego dopasowane przechyłki, łuki, przejścia itd. Każde partactwo wymaga późniejszej interwencji.
      O bezpiecznych i niebezpiecznych zakrętach


    • bimota Re: PL/D 22.10.14, 20:48
      ALE U NAS TEZ JEST NAKAZ ZACHOWANIA ODSTEPU, TYLE ZE NIE JEST SCISLE OKRESLONY. JEST WRECZ ABSURD W DRUGA STRONE, GDZIE ZA KAZDE WJECHANIE W TYL ORZEKA SIE WINE TEGO Z TYLU...
      • tbernard Re: PL/D 22.10.14, 22:33
        Absurd polega na tym, że jak na pochyłości ktoś się stacza w tył i wpadnie na tego za nim, to ten z tyłu zostanie obarczony winą przez policję. Bo oni nie będą wnikać, tylko schematycznie polecą. Ale w przypadkach, gdy to ten z tyłu przywala to nie widzę absurdu, jest to jak najbardziej niezachowanie prawidłowego odstępu i jazda z prędkością przy której nie panuje się nad pojazdem.
        • bimota Re: PL/D 22.10.14, 23:18
          A JA WIDZE
          • tbernard Re: PL/D 23.10.14, 15:17
            > A JA WIDZE

            No to świetnie. Jeśli więc dobrze widzisz i zachowujesz stosowny odstęp, to nie przywalisz.
            • bimota Re: PL/D 23.10.14, 16:07
              JAKIS KONKURS NA GLUPIE PIEPRZENIE ZOSTAL OGLOSZONY ??

              JA ZACHOWUJE STOSOWNY ODSTEP PRZY AKTUALNYCH WARUNKACH NA DRODZE, A NIE PRZY ZALOZENIU, ZE KTOS SOBIE BEZ POWODU NAGLE WCIASKA HAMULEC DO DECHY...
              • jureek Re: PL/D 23.10.14, 17:13
                bimota napisał:

                > JA ZACHOWUJE STOSOWNY ODSTEP PRZY AKTUALNYCH WARUNKACH NA DRODZE, A NIE PRZY ZA
                > LOZENIU, ZE KTOS SOBIE BEZ POWODU NAGLE WCIASKA HAMULEC DO DECHY...

                Ciekawe. Czyżby Twoja droga hamowania zależała od tego, czy jadący przed Tobą miał powód do gwałtownego hamowania, czy tego powodu nie miał?
                • szelest_papierkow Re: PL/D 24.10.14, 11:03
                  bimota napisał:

                  > JA ZACHOWUJE STOSOWNY ODSTEP PRZY AKTUALNYCH WARUNKACH NA DRODZE, A NIE PRZY ZA
                  > LOZENIU, ZE KTOS SOBIE BEZ POWODU NAGLE WCIASKA HAMULEC DO DECHY...

                  skoro tak to równie dobrze mógłbyś dobierać odległość od poprzedzającego na podstawie koloru auta
                  czerwone -10m, zielone 15m, etc..
                  przecież każdemu... dużemu, małemu... w słoneczny, pochmurny czy deszczowy dzień może na drogę wyskoczyć dziecko za piłką, jakiś bażant z pola, czy dzik z lasu
                • bimota Re: PL/D 24.10.14, 12:36
                  NIE, ALE MAM PRAWO ZAKLADAC, ZE INNY UCZESTNIK BEDZIE JECHAL ZGODNIE Z ZASADAMI...
                  • nazimno Prawo to Ty masz. 24.10.14, 13:58
                    Tylko po co robic w ten sposob z siebie ofiare?

                    Duzo lepsza jest zasada nieograniczonego braku zaufania.
                    • bimota Re: Prawo to Ty masz. 24.10.14, 18:17
                      PO TO BY JECHAC SPRAWNIEJ
                      • jureek Re: Prawo to Ty masz. 24.10.14, 18:58
                        bimota napisał:

                        > PO TO BY JECHAC SPRAWNIEJ

                        Z mniejszym odstępem jedzie się sprawniej? Czego to człowiek się nie dowie.
                        • bimota Re: Prawo to Ty masz. 24.10.14, 19:35
                          ZEBYS JESZCZE SZYBCIEJ CHWYTAL... :p
      • szelest_papierkow Re: PL/D 23.10.14, 00:01
        jaki absurd? - nie zachowałeś należytej odległości, wjechałeś komuś w kufer to kto ma być winny?
        kot który przebiegał przez jezdnie? pieszy który wtargnął przed poprzedzający pojazd? auto przed Tobą które wyhamowało przed kotem/dziurą/pieszym/inne? czy może ty, bo jechałeś 3m za kimś i nie miałeś czasu na reakcje?

        oczywiście w mieście, w korku sprawa może mieć się trochę inaczej do utrzymywania odpowiedniego dystansu do auta poprzedzającego i trzeba też do tego podchodzić zdroworozsądkowo (chociażby przykład tbernard)
    • samspade Re: PL/D 23.10.14, 08:26
      Skoro pomijasz kwestie infrastruktury i koncentrujesz sie na karaniu
      Czy tam fr tez sa maszynka do zarabiania pieniedzy przez gminy? Czesto w sposob nieprawidlowy.
      Czy tam tez mozna z gory wytypowac miejsca gdzie stoi policja? Stoi i jezdzi.
    • man_sapiens Re: PL/D 24.10.14, 00:25
      - W zestawieniu brakuje jasnego uregulowania pierwszeństwa pieszych na przejściu. W Niemczech i we wszystkich państwach na zachód, północ i południe od Polski jeżeli pieszy chce przejść na przejściu, to pojazdy muszą mu udzielić pierwszeństwa. Dlatego pieszy nie jest tam traktowany jak uciążliwa mucha ale jako niezwykle ważny partner w ruchu drogowym na którego trzeba szczególnie zwracać uwagę. Rożnicę widać w statystykach: W samej Warszawie pieszych ginie więcej niż w całych Niemczech.
      Są dwie rzeczy w przepisach austriackich, które podobają mi się jeszcze bardziej niż niemieckie.
      - Odstęp od poprzednika. Propagowane jest reguła "co najmniej dwie sekundy". To tyle samo co niemieckie "połowa tacho" ale o wiele łatwiejsze do zmierzenia (stoper) i do kontroli przez kierowcę (odliczasz "dwadzieścia jeden, dwadzieścia dwa" po minięciu jakiegoś charakterystycznego miejsca przez twojego poprzednika). Jeżeli odstęp jest mniejszy grozi solidna kara, przy mniej niż 0,4 sekundy mandat nawet do 2 tys. euro i zatrzymanie prawa jazdy do 3 miesięcy.
      - Zielone światło zaczyna 4 sekundy przed końcem migać. Miga zawsze cztery razy i w całym kraju tak samo - pół sekundy świeci, pół sekundy przerwy itd. To pozwala spokojnie zwolnić, gdy już nie ma szansy wjechać przed żółtym.
      - Światła w dzień nie są obowiązkowe. Taki obowiązek był tam przez bodaj trzy lata ale gdy okazało się, że statystyka wypadków nie drgnęła nawet w dół - zniesiono ten obowiązek.
      Także statystyka pokazał, że zbyt mały odstęp to przyczyna największej ilości wypadków, na autostradach ponad 60%, dlatego wprowadzono drakońskie kary za nietrzymanie odstępu.
      • szelest_papierkow Re: PL/D 24.10.14, 11:22
        man_sapiens napisał:
        > (...)
        > - Zielone światło zaczyna 4 sek
        > undy przed końcem migać
        . Miga zawsze cztery razy i w całym kraju tak sam
        > o - pół sekundy świeci, pół sekundy przerwy itd. To pozwala spokojnie zwolnić,
        > gdy już nie ma szansy wjechać przed żółtym.

        na wielu wrocławskich krzyżówkach zostały zamontowane takie liczniki/sekundniki - sprawdza się to podobnie jak niemieckie migające zielone
        a teraz absurd:
        na jednej z głównych krzyżówek Wrocławia w dniu gdy zamontowano tam FR łapiący na przejeździe na czerwonym liczniki zniknęły
        "prewencja" i "dbałość o bezpieczeństwo" w czystej formie :/
        • man_sapiens Re: PL/D 24.10.14, 20:07
          Liczniki są dobre dla czekających na czerwonym i dla pieszych żeby się nie denerwowali czekając na zielone.
          Jeżeli zbliżasz się do skrzyżowania samochodem to licznika nie odczytasz, jeżeli nie wpatrujesz się w niego zamiast obserwować co się dzieje na skrzyżowaniu. Migające światło zauważysz kątem oka.
          • szelest_papierkow Re: PL/D 24.10.14, 23:42
            man_sapiens napisał:

            > Liczniki są dobre dla czekających na czerwonym i dla pieszych żeby się nie dene
            > rwowali czekając na zielone.
            > Jeżeli zbliżasz się do skrzyżowania samochodem to licznika nie odczytasz, jeżel
            > i nie wpatrujesz się w niego zamiast obserwować co się dzieje na skrzyżowaniu.
            > Migające światło zauważysz kątem oka.

            jeżeli zbliżasz się do skrzyżowania i jesteś od sygnalizatora (powiedzmy) 100-150m i widzisz na sekundniku np liczbę 30 to wiesz, że spokojnie przejedziesz
            jeśli widzisz wyświetlające się (przy tych hipotetycznych 100-150m) 4 i więcej nadal wiesz, że zdążysz
            jeśli widzisz mrugające 3-2 możesz się spodziewać, że przejedziesz na pomarańczowym
            jeśli widzisz mrugające 2-1 możesz spokojnie odpuścić gaz.

            na prawdę wystarczy jedno spojrzenie, dla oceny takiej sytuacji... nie ma potrzeby wpatrywania się w sygnalizator
            • man_sapiens Re: PL/D 25.10.14, 15:25
              > jeżeli zbliżasz się do skrzyżowania i jesteś od sygnalizatora (powiedzmy)
              > 100-150m i widzisz na sekundniku np liczbę 30

              Jeżeli jesteś 100-150m od skrzyżowania to nie odczytasz sekundnika - chyba, że masz sokoli wzrok albo patrzysz przez lornetkę. Dlatego miganie zielonego jest o wiele bardziej użyteczne.
              • szelest_papierkow Re: PL/D 25.10.14, 23:32
                jeśli dla Ciebie 100-150m to zbyt wiele, by odczytać wskazanie sekundnika (czy też to, że pali się na nim cyfra - lub mruga) to może oznaczać, że pora wybrać się do okulisty.
                ja takiego problemu nie mam - a przynajmniej przy prędkościach dopuszczalnych w terenie zabudowanym.
      • bimota Re: PL/D 24.10.14, 12:41
        ALE TAM JEST 10X MNIEJ PRZEJSC ! ILE MOZNA POWTARZAC...
        • man_sapiens Re: PL/D 24.10.14, 20:05
          TAM JEST TYLE SAMO PRZEJŚĆ! ILE RAZY MOŻNA POWTARZAĆ. JEŹDZISZ TAM PO AUTOSTRADACH TO NIE WIDZISZ.
          • jureek Re: PL/D 25.10.14, 02:13
            man_sapiens napisał:

            > TAM JEST TYLE SAMO PRZEJŚĆ!

            Ani nie tyle samo, ani nie 10 razy mniej. W Niemczech mieszkam, więc jeżdżę nie tylko po autostradach i widzę, że przejścia dla pieszych nie są tu tak gęsto malowane jak w Polsce. Za to pieszemu wolno w Niemczech przechodzić przez jezdnię także poza przejściami (tylko nie ma wtedy pierwszeństwa). W moim mieście pobudowano ostatnio nawet wysepki ułatwiające pieszemu przejście w miejscach, gdzie nie ma pasów.
            • bimota Re: PL/D 25.10.14, 15:32
              NA PRZYKLADACH, KTORE PODAWALES BYLO 10X MNIEJ.
            • man_sapiens Re: PL/D 25.10.14, 15:38
              To dzięki temu, że w Niemczech pieszy ma absolutne pierwszeństwo na przejściu kierowcy i piesi wiedzą jak się zachowywać, żeby sobie wzajemnie jak najmniej przeszkadzać. Niemiecki kierowca widząc pieszego - z daleka - odruchowo zwolni. Pieszy wie że ma pierwszeństwo i wchodzi na przejście, kierowca może z powrotem przyśpieszyć, w sumie traci może parę sekund. To przenosi się także na spotkania z pieszymi poza przejściami - są tam przez kierowców traktowani też jak równoprawny uczestnik ruchu.
              A u nas? Jak kierowca jedzie, to jedzie, piesi niech znikają także z przejść, bo przecież nie wolno im na nie wejść gdy nadjeżdża samochód a samochodem panisko jedzie. Kiedy dojeżdżając do przejścia zwolnisz, żeby puścić pieszego, który stoi przy jezdni to pieszy będzie dalej stał, do głowy mu nie przyjdzie, że go puścisz. Dopiero kiedy się zatrzymasz pieszy wejdzie na przejście i to dopiero po paru sekundach. To się pomału zmienia - są miasta, gdzie kierowcy traktują pieszych w cywilizowany sposób, wyprzedzając od dawna oczekiwaną zmianę przepisów - np. Warszawa (nie jestem warszawiakiem i zwykłe poruszam się po stolicy pieszo), Płock.
              • babaqba Re: PL/D 25.10.14, 23:15
                Z przepisami w Polsce jest wszystko w porządku, w Niemczech wcale nie są inne jakie opisujesz. Nie wolno wejść bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd ani w Polsce ani w Niemczech ani nigdzie. Jak już jesteś na przejściu wszędzie masz absolutne pierwszeństwo i w Polsce i w Niemczech. Po co ludzie opisują takie legendy? Polacy są po prostu mniej ucywilizowani więc więcej czasu im zajmuje nauka tego, że trzeba też myśleć o innych, nie tylko o własnej dupie, dodatkowo tej nauce ze wszystkich sił przeszkadza kościół (ale to ina sprawa). Wolniej, ale postęp jest. Zobacz takie Świnoujście, pod względem pieszych i przepuszczania jest lepiej niż w Niemczech czy Holandii/Danii/Szwecji. A wypadki nadal są, bo piesi nauczyli się, że kierowca ma zębami asfalt drapać ale musi stanąć i wchodzą TUŻ PRZED jadący w kolumnie samochód :) Bo nie wszyscy cywilizują się w równym tempie.
                • jureek Re: PL/D 25.10.14, 23:38
                  babaqba napisała:

                  > Z przepisami w Polsce jest wszystko w porządku, w Niemczech wcale nie są inne j
                  > akie opisujesz. Nie wolno wejść bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd ani w P
                  > olsce ani w Niemczech ani nigdzie. Jak już jesteś na przejściu wszędzie masz ab
                  > solutne pierwszeństwo i w Polsce i w Niemczech. Po co ludzie opisują takie lege
                  > ndy?

                  Przepisy obowiązujące pieszych są rzeczywiście takie same. Nikt też w Polsce nie postuluje, żeby te przepisy zmienić. Za to przepisy obowiązujące kierowców w związku z przejściami dla pieszych różnią się w Polsce i w Niemczech zasadniczo. W Polsce kierowca może zgodnie z przepisami olać pieszego, który co prawda zamierza skorzystać z przejścia, ale jeszcze na to przejście nie wszedł, natomiast w Niemczech, gdybyś takiego pieszego olał i przejechał mu przed nosem, to zapłaciłbyś słony mandat. Należę do tych, którzy uważają, że właśnie te przepisy dotyczące kierowców trzeba zmienić, bo tak jak jest w Polsce obecnie, to pasy są tylko ozdobnikiem na jezdni.
              • szelest_papierkow Re: PL/D 25.10.14, 23:37
                masz tu pierwsze lepsze zachowanie przedstawione na YT
                pieszy na pasach, VW przyhamowuje... po czym przyśpiesza... król szos jeszcze coś wymachuje do przechodnia
                youtube.com/pEiFhPpKm_E?t=7s
    • man_sapiens Re: PL/D 24.10.14, 00:31
      W Niemczech nie tylko nie ma znaków ostrzegających przed radarem czy oklejania radarów na żółto. Używanie nawigacji samochodowej ostrzegającej przed radarami (z aktywowaną tą funkcją) jest karane (200 euro).
      • tbernard Re: PL/D 24.10.14, 10:03
        > W Niemczech nie tylko nie ma znaków ostrzegających przed radarem czy oklejania
        > radarów na żółto.

        To okej, nie ma powodu aby pilnujący mieli o kontroli ostrzegać.

        > Używanie nawigacji samochodowej ostrzegającej przed radarami
        > (z aktywowaną tą funkcją) jest karane (200 euro).

        To już mi się mniej podoba, bo zalatuje totalitaryzmem. Nikogo nie powinno obchodzić jakie mam gadżety o ile nie emitują one zakłóceń i nie bawię się nimi podczas prowadzenia pojazdu w sposób powodujący zagrożenie lub utrudnienie. Ale surowo bym karał tych co utrudniają innym ruch bo za bardzo koncentrują się na zabawie gadżetami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka