Dodaj do ulubionych

I tak codziennie.

06.02.15, 11:55

W 6 sekundzie zapala się czerwone, w 9 mam zielone, na skrzyżowanie wjeżdżam w 24-25.

I tak codziennie, dzień w dzień na tym skrzyżowaniu. Jeden-dwóch jełopów wjedzie bez miejsca do opuszczenia skrzyżowania... ćwierć setki z drugiego kierunku czeka na możliwość wjazdu (w końcu przejeżdża dziesięciu zamiast dwudziestu).

No, ale to nie prędkość przecież, za to nie ma co karać.
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: I tak codziennie. 06.02.15, 12:05
      > I tak codziennie, dzień w dzień na tym skrzyżowaniu. Jeden-dwóch jełopów wjedzi
      > e bez miejsca do opuszczenia skrzyżowania... ćwierć setki z drugiego kierunku c
      > zeka na możliwość wjazdu (w końcu przejeżdża dziesięciu zamiast dwudziestu).
      >
      > No, ale to nie prędkość przecież, za to nie ma co karać.

      Karac jest za co. Ale pamietaj o tym, ze KRBRD wiec co zabija i wie na czym MUSI sie koncentrowac.

      Moznaby poszukac winowajcy takiej synchronizacji swiatel, ze w tym jednym miejscu robi sie taki kibel.

      Swoja droga nalezy oczywiscie karac rowniez blokujacych.
      • qqbek Re: I tak codziennie. 06.02.15, 12:17
        edek40 napisał:

        > Karac jest za co. Ale pamietaj o tym, ze KRBRD wiec co zabija i wie na czym MUS
        > I sie koncentrowac.

        To skrzyżowanie łączy największą u mnie na wsi "sypialnię" z trasą Wschód-Zachód i śródmieściem.
        To, że codziennie dzieją się takie rzeczy (dziś akurat chciało mi się włączyć kamerkę, ale bywa i gorzej, bywa, że jako czwarty czy piąty nie mam już po co za linię zatrzymania wjechać, bo bym skrzyżowania nie opuścił) kosztuje realne pieniądze. Pieniądze tych, którzy w tak durnie tworzonych korkach stoją przez durniów, którzy je tworzą.

        Może to nie jest kwestia życia i śmierci, ale codziennie pewnie przez takie głupoty miliony złotych idą sobie (wraz z dwutlenkiem węgla) do atmosfery.

        > Moznaby poszukac winowajcy takiej synchronizacji swiatel, ze w tym jednym miejs
        > cu robi sie taki kibel.

        Priorytet ma oś wschód-zachód (choćby akurat tuż przed ósmą prawie nic tamtędy nie jechało) bo to "droga główna". A że za plecami największa sypialnia, przed nosem samo śródmieście... niedasię ;)

        > Swoja droga nalezy oczywiscie karac rowniez blokujacych.

        Tutaj jeszcze łagodny przypadek (no i ostatni z "pacanków" przynajmniej przeprosił kierowcę MPK). Ale to co się tam dzieje czasami (oraz na poprzednim skrzyżowaniu) jest właściwie papierkiem lakmusowym dla nieudolności służb. 300m dalej na wschód jest Komenda Miejska.
        • edek40 Re: I tak codziennie. 06.02.15, 12:25
          > Może to nie jest kwestia życia i śmierci, ale codziennie pewnie przez takie głu
          > poty miliony złotych idą sobie (wraz z dwutlenkiem węgla) do atmosfery.

          1. nie tylko dwutlenku wegla, o czym miszczowie desynchronizacji swiatel zapominaja i... sami wdychaja

          2. ludzie sa rozni; na tym forum nie wypada o tym mowic, ale mam to w nosie: zakorkowani, szczegolnie przez widoczna indolencje wladz, odreagowuja w innym miejscu, a to moze byc smiertelne
      • dud-eek Re: I tak codziennie. 16.02.15, 13:04
        To jest powszechny problem na wielu skrzyżowaniach. Policja byłaby w stanie rozwiązać to w dwa dni, ale widać co woli stać z radarem.
    • samspade Re: I tak codziennie. 06.02.15, 14:02
      Takie zachowania pokazują jak jesteśmy nastawieni do ludzi wokół. Część osób nie widzi świata poza swoim zderzakiem. A do wyłapywania takich doskonale nadaje się mobilny monitoring. Tyle że powinni go uruchamiać nie tylko z uwagi na uwaga pirat.
      I OT mniej więcej ile trzeba dać za kamerkę? Zastanawiam się czy się nie zaopatrzyć.
      • bimota Re: I tak codziennie. 06.02.15, 14:12
        ALBO ZWYKLA BEZMYSLNOSC... ALBO MYSLNOSC O MIGDALACH...
      • qqbek Re: I tak codziennie. 06.02.15, 15:53
        samspade napisał:

        > Takie zachowania pokazują jak jesteśmy nastawieni do ludzi wokół. Część osób ni
        > e widzi świata poza swoim zderzakiem. A do wyłapywania takich doskonale nadaje
        > się mobilny monitoring. Tyle że powinni go uruchamiać nie tylko z uwagi na uwag
        > a pirat.

        Ja nigdy nie wjeżdżam jak nie mam pewności, że nie zjadę (tzn. bez wolnego miejsca nie wjadę na skrzyżowanie, co do którego faz sygnalizacji nie mam pewności - na znane sobie potrafię wjechać "blokując" jeśli wiem, że je opuszczę).

        > I OT mniej więcej ile trzeba dać za kamerkę? Zastanawiam się czy się nie zaopat
        > rzyć.

        Ja (po sobotnim "bliskim spotkaniu trzeciego stopnia") kupiłem najtańszą (co widać na nagraniu). Za to jest niewielka i nie przeszkadza. Kosztowała... 50 zeta (kartę pamięci miałem jakąś starą więc nie trzeba było nawet doliczać - na 8GB wchodzi jakieś 1,5-2 godziny w jakości 720p i trochę ponad godzina 1080i). Najfajniejsze jest to, że działa na akumulatorki... BL-5C a tych (i pasujących w te same miejsca BL-4C) miałem po kilku Nokiach zatrzęsienie w domu. Naładowałem trzy czy cztery... po czym od tygodnia (ale właściwie tylko dojazdy do pracy) jeszcze żadnego nie wymieniłem (czyli BL-5C wystarczy na przynajmniej 2 godziny nagrywania - jeździłem właściwie tylko do pracy).

        A że jakość jest denna... chodzi mi o to, żeby w razie czego nie udowadniać, że to nie ja jestem wielbłądem - do tego celu wystarczy (a dogodna forma zasilania pozwala eksploatować kamerkę bez wiszących wszędzie kabli, czego nie znoszę wprost).
    • rolondo1 Re: I tak codziennie. 17.02.15, 13:33
      To nie tylko u Ciebie. ; )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka