Dodaj do ulubionych

prowadzenie w szpilkach

15.09.15, 19:53
Zatrzymał mnie policjant do rutynowej kontroli, sprawdził dokumenty trzeźwość i wszystko było okej ale zwrócił uwagę na moje buty(szpilki 10cm), powiedział ,że w takich butach nie mogę prowadzić samochodu i jeżeli chcę dalej jechać to muszę je zdjąć, oczywiście nie miałem ,żadnych butów na zmianę więc musiałam jechać w samych rajstopach... Czy policjant miał prawo zabronić mi jazdy w szpilkach?
Obserwuj wątek
    • thea19 Re: prowadzenie w szpilkach 16.09.15, 09:32
      zabronic to nie, bo nie slyszalam o takich przepisach. prowadzenie w szpilkach jest jednak skrajnie nierozsadne i przyczynia sie do powstawania paskudnych dziur w dywanikach.
      • nazimno ...jasne, dziury sa najwazniejsze w tym bajzlu... 16.09.15, 09:36
        A nie przypadkiem cos z gwaltownym hamowaniem, he?
        • thea19 Re: ...jasne, dziury sa najwazniejsze w tym bajzl 16.09.15, 09:41
          a teraz wskaz mi, gdzie napisalam, ze dziury sa najwazniejsze.
          • nazimno To jest typowy przyklad dyskusji "forumowej" 16.09.15, 09:49
            Zaczynasie od takich wlasnie pytan.

            a. Wypowiedzialas sie, poslugujac sie "dziurawym" argumentem
            b. Ergo - to bylo widocznie dla Ciebie najwazniejsze w danym momencie
            c. Nie sprecyzowalas nowicjuszce, na czym polega ryzyko jezdzenia w szpilkach
            d. Nie obraz sie, ale jest to typoowo kobiecy sposob "analizy" rzeczywistosci.
            • thea19 Re: To jest typowy przyklad dyskusji "forumowej" 16.09.15, 09:55
              napisalam wyraznie, ze jazda jest nierozsadna i dodatkowo robia sie dziury w dywanikach. skoro kasia ma prawo jazdy i potrafi sie poslugiwac komputerem, to moze sama znajdzie sobie odpowiedz na pytanie dlaczego nie nalezy prowadzic w szpilkach, oraz japonkach, koturnach i boso. aby udzielic wyczerpujacej odpowiedzi, wraz z podaniem przykladow, to by mi dnia nie starczylo. uwazasz, ze kobiety "analizuja" gorzej?
              • nazimno Kobiety analizuja "po swojemu". 16.09.15, 10:10
                Jesli juz tyle napisalas, to moglas napisac, trafiajac w srodek tarczy czyli w sedno.
                • mobbick Re: Kobiety analizuja "po swojemu". 17.09.15, 17:33
                  Nie obraź się, ale kobiety są równie kiepskie w analizowaniu rzeczywistości jak mężczyźni. Z pominięciem patologicznych przypadków zaburzeń percepcji (autyzmy, aspergery i inne badziewia) KAŻDY mózg popełnia właściwie te same błędy.
                  Twój na przykład bagatelizuje przypadki nielogicznych akcji mężczyzn, a wyolbrzymia to samo u kobiet.
                  Polecam mniej samozadowolenia, a więcej rygoru.
                  • nazimno "baaaardzoooooo ceeeeneeeee raddddyyyyy" 18.09.15, 10:07
                    Ze sie tak zajakne w stylu nadredaktora tej gazety.

                    PS
                    Jasne, ze bronisz kolezanek w szpilkach.
        • anna22290 Re: ...jasne, dziury sa najwazniejsze w tym bajzl 17.09.15, 17:29
          to nie dotyczy tylko hamowania , to dotyczy pelnej obslugi auta w czasie prowadzenia poprostu stopa nie dolega w pelni do pedalow a dziury w dywaniku nie estetyczne to nie na tym forum
      • lui-zah Re: prowadzenie w szpilkach 23.09.15, 13:22
        Prowadzenie w szpilkach jest bardzo niebezpieczne, jeśli musisz nosić takie buty to do samochodu przebieraj na płaskie. Nawet ciężko wyczuć hamulec, nie mówiąc o tym, że obcas może się zblokować.
    • nazimno krotko 16.09.15, 09:35
      1. nie mial prawa zabraniac
      2. moze chcial zerknac na nozki
      3. w szpilkach nie jezdzi sie samochodem, a jesli jestes kierowca, to nie powinno sie tego Ci tlumaczyc, bo to jest jasne dla wszystkich rozgarnietych

      PS
      Chodzi o niebezpieczne zahaczenie butem za dywanik przy gwaltownym hamowaniu,
      ktore moze byc nieskuteczne.
      Wtedy Ty lub ktos inny powiekszyc moze grono aniolkow.
      • bimota Re: krotko 16.09.15, 11:36
        1. TEORETYCZNIE MOGL UZNAC TO ZA NIEBEZPIECZNA JAZDE I CH. MU ZROBISZ...
        3. CHODZIC TEZ SIE NIE POWINNO...
        • nazimno Moralicjant nie ma podstaw. 16.09.15, 12:34
          Mogl jedynie zwrocic uwage na temat ryzyka, ale nie mogl NICZEGO nakazywac.
          • bimota Re: Moralicjant nie ma podstaw. 16.09.15, 21:45
            A MA PODSTAWY NP. DO MANDATOWANIA ZA JAZDE NA 1 KOLE ?
            • nazimno A musisz jezdzic na 1 kole? 17.09.15, 10:10
              • bimota Re: A musisz jezdzic na 1 kole? 17.09.15, 11:58
                NIE MUSZE... NO WIDZISZ, JUZ PISZESZ OD RZECZY...
                • nazimno na glupie pytanie - taka sama odpowiedz, bimota 17.09.15, 12:35
                  Sam rzniesz glupa na potege - boisz sie niewielkiej konkurencji?

                  PS
                  To, co sobie wyrozumkuje policjant moze byc bardzo dziwna "konstrukcja myslowa".
                  Podobne orzeczenia w obronie funkcjonariusza wydaje czasem sedzia, ktory wcale
                  nie jest od niego bardziej inteligentny, a rozumkuje ronie "sprawnie".

                  Formalnych przepisow o szpilkach i obuwiu w samochodzie nie ma.
                  Jest zdrowy rozsadek, ale to nie jest przepis do wymierzenia mandatu.

                  PoRD rowniez nie definiuje jazdy na jednym kole jako zalecanego sposobu poruszania sie
                  jednosladem.

                  Wiec kombinuj po swojemu.
                  Dyskusja z policjantem odbywa sie i tak na zasadzie ruskiej ruletki.

                  Co do pisania glupot, to masz juz od dawna mistrostwo tego forum.



                  • bimota Re: na glupie pytanie - taka sama odpowiedz, bimo 17.09.15, 14:23
                    PoRD rowniez nie definiuje jazdy na jednym kole jako zalecanego sposobu poruszania sie
                    jednosladem.

                    NIE DEFINIUJE TEZ JAKO NIEZALECANEGO, A MANDATY POLICJA SYPIE I JAKOS NIE SLYSZALEM BYS OPONOWAL W TEJ KWESTII...

                    NIEWYGODNE PYTANIA NAZYWASZ GLUPIMI, TYPOWE DLA CIEBIE..
                    • nazimno Niby zrozumiales, a glupa rzniesz dalej 17.09.15, 14:46
                      A po jaka cholere mam sie meczyc rozwazaniem Twoich idiotycznych pomyslow z jazda
                      na jednym kole, co?
                      Rozbij sobie leb i bedzie spokoj z takimi pytaniami.
                      • bimota Re: Niby zrozumiales, a glupa rzniesz dalej 17.09.15, 17:24
                        BO SYTUACJA JEST ANALOGICZNA, ALE TY TEGO NIE POJMIESZ...
                        • nazimno jasne, bimota, jasne 17.09.15, 17:28
                          Poskarz sie panu komendantowi drogowki.
                          Moze on to pojmie.

                          • bimota Re: jasne, bimota, jasne 17.09.15, 19:16
                            CO TY BREDZISZ, CZLOWIEKU...
                            • nazimno sam bredzisz od poczatku 18.09.15, 10:05
            • anna22290 Re: Moralicjant nie ma podstaw. 17.09.15, 17:31
              ma prawo nakazywac i mozesz dostac za to mandat tak jest w Niemczech a Polacy kiedys tez beda jezdzic bezpiecznie myslac
              • nazimno Podaj konkretny przyklad z Niemiec. Czekam. 18.09.15, 10:08
      • tiges_wiz Re: krotko 16.09.15, 17:30
        było kilka wypadków gdzie pedał zakleszczał się w szpilce tam pod spodem buta. Myślę, że może to pani sama sobie zasymulować na sucho próbując gwałtownie hamować.
        ale czy mógł zabronić? jedynie co mi pasuje to stwarzanie zagrożenia.
      • mika_p Re: krotko 24.09.15, 21:38
        Miałam dywanik z takim poprzecznym paskiem gumy, coś w ten deseń:
        www.supportbhp.pl/dywaniki-sam-gumowe-beerenberg-dywaniki-samochodowe/370.html
        Wiesz, w jakich butach zahaczałam o tę poprzeczkę? W płaskich, pięta mi lądowała akurat w tamtej okolicy - obcas ma punkt podparcia wcześniej.
        Jeśli szpilka może zahaczyć o dywanik, to się wyczuje dość szybko, pewnie już na parkingu. Jak w każdych butach. Nawet w sztywnych koturnach, bo zamiast gładkiego ruchu poczujesz jego nierówność.
        W sztywnych koturnach też jeździłam, dziwnie było do wyjazdu z parkingu. Tak samo jak w trampkach. I w ogóle za każdym razem jak zmieniam wysokosć buta albo sztywność podeszwy.

        Ktoś tam niżej pisał o butach narciarskich. O ile się orientuję, to nie ma porównania, bo but narciarski usztywnia staw skokowy. Żadna szpilka tego nie robi.
    • hasch1 Re: prowadzenie w szpilkach 16.09.15, 13:38

      Czy policjant miał prawo zabronić mi jazdy w szpilkach?

      Mógł ! Ale tylko dla tego że Im wolno wszystko.
      A przynajmniej tak uważają. Licząc na Naszą niewiedzę, lub na efekt psychologiczny, zastraszenia.

      Inną sprawą jest że Ja nie mając w zwyczaju stosowania szpilek, to jednak kiedy mam potrzebę wystąpienia w pantoflach, stosownych do garniaka, zawsze do jazdy urzywam buta z płaską podeszwą.
      Dla swego i "Mojego" bezpieczeństwa miej w aucie buty do jazdy, a kiedy dojedziesz zmień na śliczne. Przepisu na ten temat nie ma, ale są rzeczy jakich się nie robi.
      • hasch1 PS. Dla purystów 16.09.15, 13:42
        Naturalnie 'używam'.
    • lig23 Re: prowadzenie w szpilkach 17.09.15, 16:47
      USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym

      DZIAŁ V
      Kontrola ruchu drogowego
      Rozdział 1
      Uprawnienia Policji i innych organów
      Art. 129. 1. Czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie należą do zadań Policji.
      2. Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do:
      1) legitymowania uczestnika ruchu i wydawania mu wiążących poleceń co do sposobu korzystania z drogi lub używania pojazdu;

      EOT
      • nazimno Jaki posluszny obywatel. 17.09.15, 16:52
        A, jesli funkcjonariusz sie myli lub - co gorsza - nie nalezy do bystrych, to jego durne polecenie
        tez ma byc wykonane, drogi stary?
        • mobbick Re: Jaki posluszny obywatel. 17.09.15, 17:42
          Owszem. Bo widzisz, mimo samozadowolenia bijącego z każdej twojej wypowiedzi, moim zdaniem jesteś co najwyżej przeciętnie bystry. Może się okazać, że to jednak ty jesteś od tego policjanta głupszy i nie masz w danej sytuacji racji (zresztą, on może mieć rację nawet jeśli jest od ciebie głupszy).

          Zresztą, pytanie było "Czy ma prawo..?". Okazuje się, że ma, a twoje obiekcje są objawem "analizowania" rzeczywistości po swojemu (nie rozumiesz pytania, nie rozumiesz ciągu logicznego, nie potrafisz ogarnąć na raz 3 wypowiedzi, nie pamiętasz co pisałeś chwilę wcześniej). Ale to kobiet się czepiasz o rzekome braki w logice. Miodzio.
          • nazimno twoja "bystrosc" odpowiada poziomowi 18.09.15, 10:11
            przecietnej stertryczalej nauczycielki
            A twoje wnioski nadaja sie dobrze do dyskusji w kolku dla szydelkujacych emerytek.
        • nemo123 Re: Jaki posluszny obywatel. 18.09.15, 08:25
          przyszły mi do głowy 3 główne możliwości:

          1) posłuchasz i zapomnisz - zwykle tak zrobisz
          2) nie posłuchasz - to ma swoje reperkusje - policjant może Ci uniemożliwić dalszą jazdę, dać mandat, aresztować ... więc się raczej nie opłaca, chyba że każe Ci zrobić mu dobrze, wjechać w ścianę albo ... wyjść z samochodu, stanąć na jednej nodze i ćwierkać
          3) posłuchasz i podasz go do sądu za nadużycie władzy - co oczywiście jest dla Ciebie uciążliwe - ale może się opłaca

          po uzyskaniu Twojej decyzji następuje ruch policjanta itd. (jak w szachach)
          z tym że policjant prawdopodobnie zachowa się jak średni szachista klubowy
          więc może jego odpowiedź będzie to dość sensowna, ale głupie ruchy też się zdarzają
    • pokon Re: prowadzenie w szpilkach 17.09.15, 16:51
      I tak dobrze, że nie sprawdzał czy jedziesz w stringach czy barchanach do kolan... A swoją drogą musisz mieć niezłe nogi, skoro wzrok policjanta powędrował tak nisko.
      • bimota Re: prowadzenie w szpilkach 17.09.15, 17:26
        NIE TAK NISKO, SKORO NA SZPILKACH I SKORO TO TAK ISTOTNE W DYSKUSJI...
      • java77 Re: prowadzenie w szpilkach 17.09.15, 23:48
        Policjant ma takie prawo.Ma prawo wydawac polecenia co do sposobu prowadzenia pojazdu.po za tym kiedys widzialem w TV testy w USA kobiet prowadzacych auta wlasnie w szpilkach.Kiedy konieczne byllo gwaltowne hamowanie to zawsze potrącaly slupek bo szpilka uniemozliwia docisniecie hamulca do konca.
    • anna22290 Re: prowadzenie w szpilkach 17.09.15, 17:25
      oczywiscie ze mial prawo tak samo dotyczy to klapek .
      • thea19 Re: prowadzenie w szpilkach 17.09.15, 22:14
        prawo to on mial pogrzebac sobie w nosie. myslisz, ze jazda boso jest bezpieczniejsza?
        • olsztyniak79 Re: prowadzenie w szpilkach 18.09.15, 12:02
          Myślę, że jazda boso, albo w butach z cienkimi podeszwami jest najbezpieczniejsza, bo wyraźnie wyczuwasz pedały.
          • nazimno Od razu wiadomo, ze nigdy nie zdarzylo Ci sie 18.09.15, 12:13
            awaryjne hamowanie. Pojecia o tym nie masz.

    • janznepomuka Re: prowadzenie w szpilkach 17.09.15, 18:34
      He, He, przeparkowywałem onegdaj "na stoku" w zapiętych Nordicach (buty narciarskie). Pedały naciskałem piętą, dobrze, że auto z tych większych było.

      Brrrrrr.

      Gościula
    • opyzcinr Re: prowadzenie w szpilkach 17.09.15, 21:06
      Cytuję "Ustawa Prawo o ruchu drogowym nie reguluje wprost faktu w jakim obuwiu można prowadzić pojazd mechaniczny niemniej jednak podobnie jak podczas korzystania z CB radia zgodnie z art. 3 ust. 1 cytowanej ustawy - uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga ? szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę."
    • vald Re: prowadzenie w szpilkach 18.09.15, 02:15
      Nie może. No chyba że sam nosi szpilki , i wie że to niewygodne .Może jedynie sugerować , na przyszłość. Powoływanie się na przepisy w tym wypadku to nadużycie. Równie dobrze mógłby zabronić jazdy kobiecie przesadnie umalowanej, bo np. przyciąga, i odwraca swoją osobą innych kierujących stwarzając niebezpieczeństwo. Sąd by go wyśmiał i w jednym i w drugim przypadku.
      • markizzella Re: prowadzenie w szpilkach 18.09.15, 11:04
        Jako kobieta- kierowca uważam, że policjant miał rację. Przetestowałam już jazdę w szpilkach, japonkach, butach narciarskich również...... Ma to ogromne znaczenie i kobiety nie powinny się ciskać, na to iż ktoś im zwrócił uwagę. I owszem obcas blokował mi możliwość swobodnego hamowania, japonki miały natomiast zbyt elastyczną podeszwę i stopa ześlizgnęła mi się z hamulca.... Tyle w temacie - Jak gdzieś jadę w trasę to w "normalnym obuwiu", szpilki grzecznie leżą w bagażniku.... Polecam!
    • bimota Re: prowadzenie w szpilkach 23.09.15, 15:20
      TO PRZY OKAZJI MALA ANKIETA DLA FACETOW:

      UWAZACIE, ZE KOBIETA W SZPILKACH JEST ATRAKCYJNIEJSZA ?
      • nazimno Jest, ale nie dla kurdupli. 23.09.15, 15:24
        serio: a co maja do tego szpilki...
        • bimota Re: Jest, ale nie dla kurdupli. 23.09.15, 16:16
          UWAZASZ, ZE W SZPILKACH SA ATRAKCYJNIEJESZE I NIE WIESZ CO ONE MAJA DO TEGO ?
          • nazimno zakpilem sobie z Ciebie 23.09.15, 16:28
            i z tego genialnego pytania.
            • bimota Re: zakpilem sobie z Ciebie 25.09.15, 10:01
              NIE MOJA WINA, ZE BOICIE SIE NA PROSTE PYT. ODPOWIADAC, BY SIE NIE OSMIESZYC...
    • michalkalicinski Re: prowadzenie w szpilkach 25.09.15, 14:30
      Chyba był jakiś przepis odnośnie butów do kierowania samochodem.... ale nie pamiętam...

      --
      meritoapp.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka