kkrolik
22.09.04, 17:27
Dzisiaj w "dzień bez samochodu" wpadła mi pod koła o 5:30 rano(za Żelazową
WOlą) młoda sarna.najpierw wpadła pod samochód jadący z przeciwka, później
uderzyła w mój-uszkodzony tylko lewy reflektor i lekko porysowana maska, a
mogło się skończyć gorzej.leżała przez około 2 minuty na jezdni,zanim do niej
podszedłem wstała i uciekła,ale chyba nie za daleko.także przestrzegam
wszystkich przed leśnymi zwierzątkami.
kkrolik