Dodaj do ulubionych

stłuczka na parkingu

22.12.04, 09:29
Chciałbym przedstawić czysto akademickie zagadnienie i ciekaw jestem Waszych
opinii. Jak myślicie czy byłoby sensowne wojowanie z Marketem o odszkodowanie
ze względu na oblodzony parking, który stał się przyczyną drobnej stłuczki
(zarzuciło tył na zjeździe z pochyłego parkingu i dzwon w inny samochód) czy
znajdą się jakieś podstawy w polskim prawie czy to możliwe tylko na
amerykańskich filmach. Pytam z czystej ciekawości bo i tak się na to nie
porwę, bo szkody były minimalne (prędkość prawie zerowa a mimo to samochód
pojechał jak po maśle - i to także daje obraz w jakim stanie była nawierzchnia
parkingu) ale tak mi to nie daje spokoju.
Obserwuj wątek
    • arwena Re: stłuczka na parkingu 22.12.04, 10:17
      mysle ze tak - z OC
      analogicznie - jesli ktos zlamie noge przed Twoim domem, bo nie posypales
      chodnika, ktory nalezy do Twojej posesji - nalezy mu sie za to odszkodowanie
      na taka okolicznosc (i inne) kupuje sie polise OC

      zatem mysle ze podobnie powinno byc w przypadku marketu

      odrebna kwestia pozostaje sprawa dokumentacji, swiadkow, dochodzenia roszczen
      rzecz jasna - ale o tym wiesz.
      prawnikiem nie jestem

      pozdr swiatecznie, arwena
    • wichura Re: stłuczka na parkingu 22.12.04, 13:12
      Jasne, że da się taką sprawę wygrać, choć może być to sprawa trudna. Za stan
      parkingu odpowiada (jako właściciel, dzierżawca czy zarządca) supermarket i
      musi utrzymywać go w odpowiednim stanie - w tym przypadku odśnieżać /
      posypywać. Ale jeśli zgłosisz do niego roszczenie (albo ubezpieczyciela w
      zakresie OC nieruchomości / przedsiębiorstwa - niektóre mają, inne w ramach
      cięcia kosztów nie) spotkają Cię następujące odpowiedzi:
      a) nie dostosowałeś prędkości do warunków jazdy (za szybko, a przecież widzisz,
      że są trudne warunki i jako kierowca powinieneś spodziewać się oblodzenia),
      b) "przecież wisiało ostrzeżenie",
      c) my odgarniamy śnieg i sypiemy (czyli zachowujemy należytą staranność), ale
      akurat przed chwilą spadł śnieg / zamarzający deszcz.
      Albo zaproponują Ci ugodę (na marnych warunkach), albo (co bardziej
      prawdopodobne) sprawa trafi do sądu i za jakieś 7-10 lat zapadnie wyrok (jaki -
      nikt nie wie). Kto wie - może w tym czasie supermarket zakończy swój
      dotychczasowy żywot prawny (bo skończą się ulgi podatkowe).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka