Dodaj do ulubionych

NIEMOWLE W SAMOCHODZIE

15.03.05, 16:14
Mam pytanie! Urodziło nam sie dziecko 3 tygodnie temu! Poruszam się prawie
wszędzie samochodem i chce zabierać malucha ze sobą! Mamy nosidełko i fotelik
samochodowy więc niby nie ma problemu. Ale mam różne opinie na temat jazdy
dziecka w aucie! Otóż przodem czy tyłem do kierunku jazdy? Na przednim
siedzeniu czy na tylnim? Co do nosidełka to słyszałam że na przednim
siedzeniu tyłem do kierunku jazdy a jeśli chodzi o taki fotelik samochodowy z
wkładką dla niemowlaka? Też tyłem? W instrukcji pisze że tyłem na przodzie i
z tyłu ale ja jeszcze nie widziałam żeby ktoś tak jeżdził. A jak mówią
przepisy? Proszę poradzcie bo mam mętlik w głowie!
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: NIEMOWLE W SAMOCHODZIE 15.03.05, 16:39
      Nie zastanawiaj sie co mowia przepisy, tylko nad fizyka ruchu malego cialka w czasie zderzenia, czy tylko ostrego hamowania.

      Po chwili zastanowienia wychodzi, ze przewozenie dziecka tylem do kierunku jazdy jest zdecydowanie bezpieczniejsze. W razie kraksy dziecko bedzie hamowalo na oparciu (czyli wlasnych plecach), a nie na pasach (glowa wtedy wykonuje ruch jak koncowka bicza, a sila zderzenia jest przekladana na dziecko poprzez stosunkowo cienkie pasy).
    • kolowr tyłem, ile się da !!!!! 15.03.05, 17:20
      jak ten wcześniej napisał, siła nawet zwykłego hamowania rozkłada się na plecy,
      nie mówiąc już o przeciążeniu w trakcie wypadku. przodem można wozić większe
      dziecko, ale dopiero wtedy, kiedy samodzielnie będzie potrafiło usiąść na
      podłodze z leżenia - wtedybędzie miało na tyle rozwiniete mięśnie szyi, by
      utrzymać ją bez ryzyka większych obrażeń w trakcie małej stłuczki, czy
      gwałtownego hamowania.

      moja córka ma 8 miesięcy, waży prawie 10 kg, ale nadal ja wożę fotelikiem tyłem
      do kierunku jazdy, i na pewno jej to na zdrowie bardziej wychodzi.

      no i póki co, ograniczać do minimum takiego malucha jeśli chodzi o czas jazdy :)
      szkoda kręgosłupika :)

      co do miejsca na którym najlepiej wozić - proponuję tył za pasazerem, jeśłi masz
      kierowcę, wtedy od strony chodnika spokojniej można mocować czy wyciągać nosidełko.
      no a jak sama tylko prowadzisz, to wiadomo, ze obok najlepiej, by móc łatwo je
      sięgnąć i by ono cię widziało :)

      no i polecam nei oszczędzać na jakości i klasie fotelika, lepiej się zapożyczyć
      i kupić renomowany fotelik, niż styropianowy pseudo-ochraniacz z bazaru :) jak
      się coś nie daj bóg wydarzy, to małe ciałko będzie większe szanse przeżycia.
      • edytkus Re: tyłem, ile się da !!!!! 16.03.05, 06:17
        kolowr napisał:

        > przodem można wozić większe
        > dziecko, ale dopiero wtedy, kiedy samodzielnie będzie potrafiło usiąść na
        > podłodze z leżenia - wtedybędzie miało na tyle rozwiniete mięśnie szyi, by
        > utrzymać ją bez ryzyka większych obrażeń w trakcie małej stłuczki, czy
        > gwałtownego hamowania.

        To niezupelnie tak. Dziecko powinno jezdzic tylem dopoki nie skonczy roku ORAZ nie osiagnie min.
        9kg (obydwa warunki MUSZA byc spelnione) a najlepiej az do wagi 15 kg. Dziecko z pierwszego
        przedzialu przewozone przodem do kierunku jazdy w razie wypadku moze go nie przezyc, w drugim
        przedziale w razie wypadku najprawdopodobnie zostanie trwale sparalizowane (kregi szyjne wciaz
        moga ulec powaznemu uszkodzeniu gdy glowa zostanie szarpnieta do przodu).
        >
        > moja córka ma 8 miesięcy, waży prawie 10 kg, ale nadal ja wożę fotelikiem tyłem
        > do kierunku jazdy, i na pewno jej to na zdrowie bardziej wychodzi.

        Oczywiscie trzeba pamietac aby dziecko bylo przewozone w foteliku odpowiednim nie tylko wagowo ale
        i wzrostowo. Gdy glowa malucha zaczyna dosiegac gornej krawedzi fotelika pora na nowy.


        >
        > co do miejsca na którym najlepiej wozić - proponuję tył za pasazerem,

        Miejsce pasazera uchodzi za statystycznie najniebezpieczniejsze, troche mnie niebezpiecznie jest zaraz
        za nim ;) ale lepsze juz to niz przod. Najbezpieczniej jest wozic dziecko w foteliku na srodku tylniego
        siedzenia. Wiadomo ze malucha siedzacego tylem nie da sie miec na oku (zreszta w czasie jazdy
        kierowca powinien obserwowac droge a nie pasazerow!) ale mozna kupic (mothercare) specjalne
        lusterka.

        >jak sama tylko prowadzisz, to wiadomo, ze obok najlepiej,

        Nigdy! Albo bezpieczenstwo albo wygoda!


        >
        > no i polecam nei oszczędzać na jakości i klasie fotelika, lepiej się zapożyczyć
        > i kupić renomowany fotelik, niż styropianowy pseudo-ochraniacz z bazaru :) jak
        > się coś nie daj bóg wydarzy, to małe ciałko będzie większe szanse przeżycia.

        Zgadzam sie chociaz roznie to bywa. Najlepiej zapoznac sie z testami pamietajac ze ten sam model
        fotelika moze roznie wypasc w roznych latach. Ja np. kupilam fotelik ktory w 2002 mial swietne wyniki
        testowe oraz opinie uzytkownikow, potem producent osiadl na laurach i zastapil metalowe szyny
        plastikiem (cena fotelika nie spadla) - fotelik w testach zostal zdyskwalifikowany :O


        Polecam te strone (co jakis czas dodaja nowe informacje):
        fotelik.info/212.html

        PS. Czy mozecie wpisac jakich aut i fotelikow uzywacie, moze informacje sie komus przydadza!:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26226&w=20948730
        • edytkus Re: tyłem, ile się da !!!!! 16.03.05, 06:21
          Jeszcze jedno: fotelik.info/211.html (to jest naprawde swietna strona!)
          • edytkus Re: sedno sprawy! 16.03.05, 06:25
            fotelik.info/210.html
        • kolowr oj, a fizyczne możliwości? 16.03.05, 20:31
          generalnie producenci fotelików podają grupę 0+ do 9 kg (zawsze tyłem, nie ma
          innem możliwosci mocowania fotelika) i grupę I 9-18 kg (podają, że już przodem
          mocować). są też uniwersalne 0+/I (ale szczerze nie polecam, lepiej dla świeżego
          maluszka miec typowe nosidełko-fotelik, co jest zresztą wygodniejsze, gdyż mozna
          zabierać w nim maluszka). i zarówno chicco, maxi cosi, romer i inne dobre firmy
          taki podział stosują.

          15 kg dziecko (to 2 letnie !!!), lub nawet roczne, w 98% przypadków nie mieści
          się już tyłem, gdyż po prostu ma za długie nóżki, a fotelik przylega do oparcia
          fotela lub kanapy.
          dlatego jest dobrze maxymalnie opóźnić moment ustawienia fotela przodem. moja
          już nie długo wytrzyma, góra miesiąc. mam fotelik chicco easy jet 0+/I,
          wcześńiej miałem nosidło bebe confort elios (polecam, bo bardzo lekkie,
          zwłaszcza na wiosnę/lato).

          co do miejsca w aucie - jak tatko prowadzi a mama chce mieć malca pod opieką, to
          środkowe miejsce będzie dobre gdy ma się duuużą furę, inaczej będzie ciężko sie
          pomieścić, wiadomo, zę zawsze ma się sporo szpargałów, no i czasem trzea się
          zatrzymać na karmienie, czy też przewinięcie, wtedy miejsca jest dostatecznie
          tylko gdy fotelik jest za fotelem pasazera, a nie po środku.

          Jak jest sie samym z dzieckiem, to najlepiej ieć pod ręką, czyli na fotelu obok
          kierowcy, gdyż w razie czego mozna szybko zareagowac, czy też dziecko widzi cały
          czas rodzica, o ile nie śpi :)

          moja kimała momentalnie, zresztą często było to metodą na uspokojenie, czy też
          danie się zonie wyspać rano, po 6 wstawaniach nocnych (np. w niedzielkę rano
          brałem ryczącego szkraba o 6 rano i na 2 godzinki w traske za miasto. mała
          dosypiała spokojnie, a żonka miała choć 2 dodatkowe godzinki do dospania także.

          no i podstawowa zasada - kompletna zmiana stylu jazdy - spokojne przyspieszenia,
          delikatne hamowanie, spokojnie na zakrętach itp :) i oczywiście wielki znak na
          tylną szybę z maluszkiem, by każdy za mną był wyrozumiały. w zasadzie dopóki
          mała jeździła w nosidełku (wyrosła już po 6 miesiacu, a niestety kolejny fotelik
          był jednak ciut na wyrost jeszcze) to była zawsze koło mnie, jak jeździłem sam.
          dopiero teraz, jak już jest większa i ciekawa swiata, nei marudzi co chwilę i
          śpi spokojnie, to jeździ cały czas z tyłu.
          • edytkus Re: oj, a fizyczne możliwości? 17.03.05, 01:41
            kolowr napisał:

            > > 15 kg dziecko (to 2 letnie !!!), lub nawet roczne, w 98% przypadków nie mieści
            > się już tyłem, gdyż po prostu ma za długie nóżki, a fotelik przylega do oparcia
            > fotela lub kanapy.

            Z tego co pisza w fotelik.info w Polsce jeszcze nie ma wystarczajaco duzych fotelikow, ale to nie znaczy
            ze takie nie istnieja, a juz na pewno nie zmienia faktu ze najlepiej jest wozic dziecko tylem najdluzej
            jak sie da (co zreszta sam przyznajesz) i o to chodzi. Moje jezdzilo tylem do poltora roku.


            > co do miejsca w aucie - jak tatko prowadzi a mama chce mieć malca pod opieką, t
            > o
            > środkowe miejsce będzie dobre gdy ma się duuużą furę,

            e tam, dla chcacego nic trudnego. Nie naleze do drobnych a mimo to zmiescilam sie na boku (fotelik
            posrodku i to dosc szeroki bo przeznaczony do jazdy tylem wlasnie do 15kg) np. Passata.

            inaczej będzie ciężko sie
            > pomieścić, wiadomo, zę zawsze ma się sporo szpargałów, no i czasem trzea się
            > zatrzymać na karmienie, czy też przewinięcie, wtedy miejsca jest dostatecznie
            > tylko gdy fotelik jest za fotelem pasazera, a nie po środku.
            >
            > Jak jest sie samym z dzieckiem, to najlepiej ieć pod ręką, czyli na fotelu obok
            > kierowcy, gdyż w razie czego mozna szybko zareagowac, czy też dziecko widzi cał
            > y
            > czas rodzica, o ile nie śpi :)

            Ludzie, czy wy naprawde nie macie wyobrazni? Wazniejsze nakarmienie dziecka od jego
            bezpieczenstwa? nawet wiedzac ze to moze byc jego ostatni posilek w zyciu?! :O

            > moja kimała momentalnie, zresztą często było to metodą na uspokojenie, czy też
            > danie się zonie wyspać rano, po 6 wstawaniach nocnych (np. w niedzielkę rano
            > brałem ryczącego szkraba o 6 rano i na 2 godzinki w traske za miasto. mała
            > dosypiała spokojnie, a żonka miała choć 2 dodatkowe godzinki do dospania także.

            skoro dziecko spalo po co te teksty o karmieniu?

            w zasadzie dopóki
            > mała jeździła w nosidełku (wyrosła już po 6 miesiacu, a niestety kolejny foteli
            > k
            > był jednak ciut na wyrost jeszcze) to była zawsze koło mnie, jak jeździłem sam.

            Kurcze, to w ktorym jezdzila? Co toz naczy ze drugi byl na wyrost, kupiles zly przedzial wagowy?
            • kolowr bosheeee... przeginasz :) 17.03.05, 15:37
              "w Polsce jeszcze nie ma wystarczajaco duzych fotelikow"

              no więc o czym mamy mówić???? :)

              "e tam, dla chcacego nic trudnego. Nie naleze do drobnych a mimo to zmiescilam
              sie na boku (fotelik posrodku i to dosc szeroki bo przeznaczony do jazdy tylem
              wlasnie do 15kg) np. Passata."

              hehe, passata powiadasz??? najobszerniejszej fury w klasie średniej :) fajnei
              mieć passata, ja mam małego punciaka :)
              BTW, jakiż to fotelik masz do 15 kg, który można tylem mocować? i nóżki dziecka
              mieszczą sie swobodnie????? moja córka ma 88 cm długości i waży 10 kg - serio
              jest jej już niewygodnie bardzo tyłem, gdyż ma podkurczone nogi. moi znajomi
              mają jeszce większe dzieciaczki w podobnym wieku, a ani chodzić nie potrafią,
              ani siadać. tu jest problem.
              poza ty jak masz świeżutkie niemowle, to często trzeba karmić, przewijać w
              trasie, uspokajać na rękach i mając z boku fotelik jest więcej miejsca.
              zwłaszcza zimą jest problem, jak zimno, czy deszczowo, przeciez nie będe dziecka
              na zewnątrz wyjmował, nie? a nie wszędzie są stacje, czy motele, gdzie mozna się
              spokojnie zatrzymać i dokonać oporządzenia maluszka :) zresztą, kilka dni temu
              jechałem z rodzinka po a4, odcinek 70 km, nie ma żadnych stacji ani
              infrastruktury, na tym odcinku 3 razy stawałem i mamuśka wyjmowała małą z
              fotelika do karmienia i uspokajania. Bo oczywiście niegy w czasie jazdy sie tego
              nie robi !!!!!!!!!!!!!!!

              "Ludzie, czy wy naprawde nie macie wyobrazni? Wazniejsze nakarmienie dziecka od
              jego bezpieczenstwa? nawet wiedzac ze to moze byc jego ostatni posilek w zyciu?!"

              oj, coś bez wyobraźni to ty może jestes :) może w passacie jest ok, ale w punto
              - tylnie oparcie jest zaledwie ok 60 cm za zderzakiem, jak mi w tyłek wiedzie
              TIR, to się zatrzyma i tak fotelu lub nawet desce rozdzielczej. więc to, które
              miejsce jest najbezpieczniejsze w aucie, to już jest kwestia danego przypadku.
              oczywiscie nie zakłądamy od razu, ze jadac będziemy mieli wypadek, wiec
              usytuowanie fotelika zależy od wygody zainteresowanych stron, łącznie z maluszkiem.

              "skoro dziecko spalo po co te teksty o karmieniu?"

              jak wyżej :)
              oj, coś mi się wydaje, ze byłeś rodzicem "dochodzacym", bo cosik mało przypadków
              cię przeszło :) ale to tylko mój wniosek :)

              "Kurcze, to w ktorym jezdzila? Co toz naczy ze drugi byl na wyrost, kupiles zly
              przedzial wagowy?"
              dzieci to nie przedmioty robione od szablonu! waga wagą, a wzrost też jest
              ważny! i czesto razem z wiekeim nie idą w parze!
              trzeba znależć odpowiedni kompromis!, najlepszy w zasadzie :)
              • edytkus Re: bosheeee... przeginasz :) 17.03.05, 21:26
                kolowr napisał:

                > "w Polsce jeszcze nie ma wystarczajaco duzych fotelikow"
                >
                > no więc o czym mamy mówić???? :)

                Jesli rodzicom bedzie to zwisac to nie bedzie :( Z tego co piszesz wynika ze Twoje dziecko bedzie
                jezdzic tylem tak dlugo jak to mozliwe i w tym momencie to jest najwazniejsze. A propos mocowania
                fotelikow niedostepnych w Polsce, nie pamietam nazwy ale chyba w 2002 pokazaly sie w USA pierwsze
                foteliki przeznaczone do montazu na przednim siedzeniu (zaprojektowane z mysla o autach bez tylnich
                siedzen, np. polciezarowkach), z wygladu przypominaja metalowa kapsule.

                > "e tam, dla chcacego nic trudnego. Nie naleze do drobnych a mimo to zmiescilam
                > sie na boku (fotelik posrodku i to dosc szeroki bo przeznaczony do jazdy tylem
                > wlasnie do 15kg) np. Passata."
                >
                > hehe, passata powiadasz??? najobszerniejszej fury w klasie średniej :) fajnei
                > mieć passata, ja mam małego punciaka :)

                Najobszerniejszej?! :O czuje sie w nim jak sardynka w puszcze szorujaca pupa po asfalcie ;) - moze
                byc jeszcze ciasniej? Moze czas pomyslec o czyms bezpieczniejszym i wygodniejszym?

                > BTW, jakiż to fotelik masz do 15 kg, który można tylem mocować? i nóżki dziecka
                > mieszczą sie swobodnie????? moja córka ma 88 cm długości i waży 10 kg - serio
                > jest jej już niewygodnie bardzo tyłem, gdyż ma podkurczone nogi.

                evenflo.com/pr/co/prco_triumph.phtml - jak juz sie nogi nie miescily ukladalam je "po
                turecku," zimowe buty dzieciece sa dosc "toporne" i zeby nie zjamowaly extra miejsca zdejmowalam.
                Acha to byl drugi fotelik z kolei, przez pierwszych 4-5 m-cy mala jezdzila w nosidle Graco.

                > poza ty jak masz świeżutkie niemowle, to często trzeba karmić, przewijać w
                > trasie, uspokajać na rękach i mając z boku fotelik jest więcej miejsca.
                > zwłaszcza zimą jest problem, jak zimno, czy deszczowo, przeciez nie będe dzieck
                > a
                > na zewnątrz wyjmował, nie?

                Doskonale wiem jak to jest miec niemowle, ale nakarmic mozna butelka w czasie jazdy - trudno, zona
                sie poswieci a jesli maluch z butelki pic nie chce to niestety ale troche poplacze albo w czasie postoju
                zona sie przesiadze na przedni fotel (do tego dziecka wyjmowac na zewnatrz nie trzeba a zona chyba
                przez sekunde nie zamarznie?!)

                a nie wszędzie są stacje, czy motele, gdzie mozna si
                > ę
                > spokojnie zatrzymać i dokonać oporządzenia maluszka :)

                a co z poboczem?

                zresztą, kilka dni temu
                > jechałem z rodzinka po a4, odcinek 70 km, nie ma żadnych stacji ani
                > infrastruktury, na tym odcinku 3 razy stawałem i mamuśka wyjmowała małą z
                > fotelika do karmienia i uspokajania.

                70km czyli jakies dwie godz. jazdy? Po pierwsze wyjmujac ciagle dziecko uczycie je ze tak mozna,
                moje na co dzien ma mnostwo swobody ale zasady jazdy w aucie byly od poczatku scisle ustalone i
                przestrzegane i teraz (juz ma 2,5 roku) nie mam wiekszych problemow (przy czym zero jedzenia i picia
                w samochodzie nawet w trasach powyzej 3 godz.). Po drugie, wiem ze to nie zawsze mozliwe ale
                starajcie sie lepiej zorganizowac, czyli wyjezdzajcie w porach gdy dziecko zawzwyczaj spi, a przed
                wyjazdem nakarmcie je i zmiencie pieluche. Doskonale wiem co przezywa rodzic gdy placze jego
                dziecko ale, uwierz mi, sa sytuacje gdy inaczej sie po prostu nie da i trzeba placz zignorowac- albo
                woz albo przewoz. Tym bardziej ze paromiesieczne dziecko juz zaczyna kumac jak "grac" zeby rodzic
                popuscil. Osmiomiesieczniak to nie noworodek, dwie godziny bez jedzenia wytrzyma (a jesli nie to
                moze warto sie zastanowic dlaczego wazy az 10kg).


                > oj, coś bez wyobraźni to ty może jestes :) może w passacie jest ok, ale w punto
                > - tylnie oparcie jest zaledwie ok 60 cm za zderzakiem, jak mi w tyłek wiedzie
                > TIR, to się zatrzyma i tak fotelu lub nawet desce rozdzielczej. więc to, które
                > miejsce jest najbezpieczniejsze w aucie, to już jest kwestia danego przypadku.
                > oczywiscie nie zakłądamy od razu, ze jadac będziemy mieli wypadek, wiec
                > usytuowanie fotelika zależy od wygody zainteresowanych stron, łącznie z maluszk
                > iem.

                A co gdy w Twoje auto wjedzie inne z boku? Mysle ze stosunkowo rzadko (w porownaniu do zderzen
                czolowych czy bocznych) wjzedza sie komus w tylek na tyle mocno aby go skasowac? Dlatego
                srodkowe miejsce z tylu jest dla dziecka najbezpieczniejsze , jedyny minus to ze na srodku nie montuja
                zaczepow isofix :( Czy Twoj fotelik ma chociaz wzmocnione boki?

                > oj, coś mi się wydaje, ze byłeś rodzicem "dochodzacym", bo cosik mało przypadkó
                > w
                > cię przeszło :) ale to tylko mój wniosek :)

                Mialam dziecko w zasiegu wzroku praktycznie 24/7 przez dwa lata ;) Na temat bezpieczenstwa w aucie
                moglabym chyba napisac juz ksiazke ;)) Pochwale Ci sie nawet ze na inspekcji prawidlowego montazu
                fotelika dostaje pochwaly za idealna instalacje - nie ma co poprawiac :)


                > dzieci to nie przedmioty robione od szablonu! waga wagą, a wzrost też jest
                > ważny! i czesto razem z wiekeim nie idą w parze!
                > trzeba znależć odpowiedni kompromis!, najlepszy w zasadzie :)

                Hmm, co w takim razie oznacza w Twoim przypadku "kompromis"?


                PS. Nie naciagasz? 8 m-cy i 10 kg? Moja ma 2,5 roku i wazy 13 przy czym jest wyzsza od wszystkich
                trzylatkow jakie znamy i bynajmniej nie ma kosci na wierzchu. Majac 9 m-cy wazyla 9kg i mierzyla
                76cm, ale jak pisalam tylem do kierunku jazdy jezdzila az do poltora roku w pozycji na turka ;) Jakos
                nigdy nie dala odczuc ze jest jej niewygodnie czyli ze bylo OK.
                • kolowr tiaaaaaaaaa :) 17.03.05, 23:26
                  no widzisz, dodaj sobie teraz do wzrostu twojego dziecka 9 miesięcznego 12 cm,
                  to będzie wiadomo czemu waży 10 kg. i wcale nie wygląda na tucznika :)
                  a jak bym małej na siłe nogi po turecku ustawiał, to by pewnie potem miała
                  krzywe :)))) nie wydaje mi się, by było to dla jej zdrowia bezpieczne.
                  a, i butelką też nie kazdy karmi, więc trudno cycka przyłożyć, gdy mała siedzi
                  na foteliku, trzeba ją wyjąć i opdowiednio ułożyć, a to się nie da, gdy miejsca
                  na nogi ledwo co w tak małym aucie, a już nei wspomnę o foteliku, który miałby
                  być na środkowym miejscu, gdzie w punto jest ono "awaryjne". 5 osób, to może do
                  kina wyskoczyć, ale nie w trasę :)

                  niestety, nie zawsze da sie ustalić jazde według czasu dziecka, chocby z racji
                  sytuacji drogowych itp. opisywana sytuacja miała miejsce akurat gdy mała się
                  rozchorowała na wyjeździe, stąd płacz - nieznośny, nie mogłem sie skupić na
                  jeździe i dlatego stawaliśmy. nie będę katował dziecka na siłę.

                  zresztą szkoda polemizowac,
                  jesteś szczęsliwą matką co najwyżej, skoro miałaś dziecko, które było ideałkiem
                  jeśli chodzi o podróże :) mało takich....
                  • edytkus Re: tiaaaaaaaaa :) 18.03.05, 06:14
                    kolowr napisał:

                    > no widzisz, dodaj sobie teraz do wzrostu twojego dziecka 9 miesięcznego 12 cm,
                    > to będzie wiadomo czemu waży 10 kg. i wcale nie wygląda na tucznika :)

                    Nie pisalam o tucznikach! Nie masz pewnosci ze Twoje dziecko bedzie caly czas roslo jak na
                    drozdzach bo roznie z tym bywa, ale na pewno jeszcze przez jakis czas zmiesci sie w foteliku przy
                    ustawieniu tylnym.


                    > a jak bym małej na siłe nogi po turecku ustawiał, to by pewnie potem miała
                    > krzywe :)))) nie wydaje mi się, by było to dla jej zdrowia bezpieczne.

                    a kto mowi ze na sile?! wystarczy nogi dziecka ulozyc w odpowiedniej pozycji, sprobuj a sie
                    przekonasz ze to zaden problem a dziecku bedzie wygodniej, tylko nie zapominaj ze musza byc luzne i
                    szeroko rozstawione (to troche zmodyfikowana wersja turka)

                    > a, i butelką też nie kazdy karmi, więc trudno cycka przyłożyć, gdy mała siedzi
                    > na foteliku, trzeba ją wyjąć i opdowiednio ułożyć, a to się nie da, gdy miejsca
                    > na nogi ledwo co w tak małym aucie, a już nei wspomnę o foteliku, który miałby
                    > być na środkowym miejscu, gdzie w punto jest ono "awaryjne". 5 osób, to może do
                    > kina wyskoczyć, ale nie w trasę :)

                    no a co z moja propozycja aby zona na czas karmienia na postoju przesiadala sie na przedni fotel?

                    >
                    > niestety, nie zawsze da sie ustalić jazde według czasu dziecka, chocby z racji
                    > sytuacji drogowych itp. opisywana sytuacja miała miejsce akurat gdy mała się
                    > rozchorowała na wyjeździe, stąd płacz - nieznośny, nie mogłem sie skupić na
                    > jeździe i dlatego stawaliśmy. nie będę katował dziecka na siłę.

                    ee tam, gdybys nie chcial jej "katowac" to bys z nia nie jechal w czasie choroby!


                    > jesteś szczęsliwą matką co najwyżej, skoro miałaś dziecko, które było ideałkiem
                    > jeśli chodzi o podróże :) mało takich....

                    nie bylo, ale sie nie dalam pomimo ze mala normalnie nie jest w stanie wysiedziec w jednym miejscu
                    dluzej niz piec minut ;) wiesz, ja ja bardzo kocham i nigdy nie wybaczylabym sobie gdyby przez moje
                    wygodnictwo cos sie jej stalo! wyobraznia pracuje ;)
                    • jaro_ss Re: tiaaaaaaaaa :) 18.03.05, 07:34
                      Mój mały niestety jest długi, i jakkolwiek w młodszym wieku pozycja "a'la
                      turecki" jest wskazana (biodra), to jednak odkąd mu zaszęły nogi wystawać i
                      zaczął nimi kopać, posadziłem go "normalnie" i likwidowałem powoli pochylenie
                      fotelika, przez co i mniej miejsca zabierał... a o granicy 9 kilo, jak dziecko
                      na tyle wygląda, to kto będzie ważył....

                      Wracając do tematu głownego forum typu Skoda kontra lreszta świata.... nie
                      powiem, że komfortowo, ale 4-osoby + fotelik w Fabce się mieści, i nawet da się
                      jechać.....
                      • kolowr komfortowo w fabii w 4+fotelik ???? :) 18.03.05, 17:19
                        to chyba liliputy , albo dzieci z tyłu :)
                        jak wsiadam za kierownicę kompaktów moich znajomych po raz pierwszy szybko, to
                        z reguły klinuję się miedzy oparciem a kierownicą i kolanami uszy sobie zatykam :)
                        zatem wygoda jest tylko kwestią wielkosci pasażerów :) w małych autach normalnie
                        brakje mi regulacji fotela w tył, bo nie lubię w kucki prowadzić i zębami
                        trzymac kierownicę (jak widuję zwłaszcza u kobiet - się nieraz zastanawiłem, czy
                        w takich przypadkach w razie wypadku poducha wali w trakcie otwierania się w
                        twarz kierowcy, a nie na odwrót, jak być powinno)
                    • kolowr Re: tiaaaaaaaaa :) 18.03.05, 17:29
                      normalnie rozwala mnie twoja wiedza o miom dziecku i o tym, co ono potrafi,
                      może, czy też chce :)

                      edytkus napisała:


                      > Nie pisalam o tucznikach! Nie masz pewnosci ze Twoje dziecko bedzie caly czas
                      > roslo jak na drozdzach bo roznie z tym bywa, ale na pewno jeszcze przez jakis
                      czas zmiesci sie w foteliku przy ustawieniu tylnym.
                      >
                      pisałem właśnie, ze już ledwo się tam miesci.


                      > a kto mowi ze na sile?! wystarczy nogi dziecka ulozyc w odpowiedniej
                      pozycji, sprobuj a sie przekonasz ze to zaden problem a dziecku bedzie
                      wygodniej, tylko nie zapominaj ze musza byc luzne i szeroko rozstawione (to
                      troche zmodyfikowana wersja turka)

                      jak móa córka zacznie chodzić, to moze bedzie miałą wtedy nogi podane na rózne
                      ustawienia, póki co, to takie na siłę nie jest dla nie wygodne, co komunikuje
                      donośnie
                      >

                      > no a co z moja propozycja aby zona na czas karmienia na postoju przesiadala sie
                      > na przedni fotel?

                      na przednim fotelu to ja wożę wózek, bo w bagażnik to wcodzą mi 3 paczki
                      pampersów :) także pisałęm juz o relacji passat-punto :)>


                      > ee tam, gdybys nie chcial jej "katowac" to bys z nia nie jechal w czasie choroby!

                      tak, jak bym był w domku, kiedy zachoruje to bym nawet nosa na dwór nie
                      wystawiał, ale się trafiło, ze choroba isę pojawiła na swiętach u rodzinki,
                      kiedy to stado się zjechało i każdy zarazki i wirusy z różnych stron polski
                      przywiózł. trza było uciekać do domu!


                      > nie bylo, ale sie nie dalam pomimo ze mala normalnie nie jest w stanie wysiedzi
                      > ec w jednym miejscu
                      > dluzej niz piec minut ;) wiesz, ja ja bardzo kocham i nigdy nie wybaczylabym so
                      > bie gdyby przez moje
                      > wygodnictwo cos sie jej stalo! wyobraznia pracuje ;)

                      wiesz, ja też bym chciałbyć piękny, zdrowy i bogaty przez całe życie i teraz
                      mieć autko takie jak renault espace i to w wersji grand :))))))))))))))))) wtedy
                      mógłbym wozić dzidzi gdzie by sobie zazyczyło i w każdej wybranej pozycji :)

                      kończac tę bezowocną dyskusję - kompromis jest najważniejszy, a cała sprawa
                      zależy od stanu posiadania, możliwosci i takze okolicznosci, w których przyjdzie
                      sie nam poruszać.
    • jaro_ss Re: NIEMOWLE W SAMOCHODZIE 16.03.05, 07:39
      Przede wszystkom pamiętaj, że głowa niemowlaka jest cięższa w stosunku do
      reszty ciała niż u większego dziecka i dorosłego, a szyja jeszcze dużo za
      słaba...

      Ja swojego małego woziłem tyłem do kierunku jazdy w pozycji jak najbardziej
      leżącej, i z przodu - bo na tylnim fotelu nie byłem w stanie uzyskać
      odpowiedniego kąta nachylenia, przy odpowiednim ułożeniu na fotelu z tyłu -
      traciłem siedzenie z przodu, było za bardzo posunięte do przodu... Oczywiście
      wtedy nie miałem poduszek z przodu....
      Uważam, że małe dziecko z powodu przytoczonego powyżej - nie może mieć zbyt
      obciążonego kręgosłupa, i przez ponad rok, mały spał w łóżeczku na lekko
      pochylonej płaszczyźnie (w razie gdyby ulał, żeby był odpływ, i to pomaga
      przy "kolkach") bez poduszki.... Podobnie w aucie starałem się uzyskać pozycję
      zbliżoną do leżącej.... (może z tego powodu ulał może raz czy dwa i nie wiemy
      za bardzo co to te kolki są...)

      Nie mówiąc o takim drobiazgu, że jako dumny ojciec wolałem mieć małego pod
      ręką...

    • callafior Re: NIEMOWLE W SAMOCHODZIE 18.03.05, 19:43
      Najbardziej rozsądnie jest umieścić dzieciaka z tyłu przodem do kierunku jazdy.
      Druga sprawa jest taka, że tak małe dziecko nie powinno jeździć samochodem zbyt
      dużo (najlepiej jak najmniej), podobno u tak małych dzieciaków wywołuje to w
      późniejszym okresie chorobę lokomocyjną.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka