Dodaj do ulubionych

Wypadek na a4

IP: *.chello.pl 11.04.05, 20:08
Dzisiaj mialem wypadek na A4. Jak sie zjezdza z mikolowskiej na gornoslaska
byl wypadek. Tir przytarl faceta a ten zmarl na zawal! Za wypadkiem chcialem
przejechac na prawy pas i zjechac na ul. Francuska. Na prawym pasie za
wypadkiem w odleglosci jakies 300m stal tir bez trojkata. Wjechalem w niego i
uszkodzilem caly przod auta!!! Wedlug mnie miejsce wypadku bylo zle
oznakowane!!
Obserwuj wątek
    • kolowr albo raczej klasycznie lookałeś.... 11.04.05, 21:14
      na to co się działo wcześńiej - standardzik - i nie zdązyłeś odpowiednio
      wcześńiej zareagowac ;) 300m to sporo, nawet na autostradzie, zwłaszcza, zę
      wcześniej było i tak utrudnienie w ruchu

      i teraz dodam coś w imieniu propagatorów pewnych idei krązących po forum:
      "pewnie jakbyś NIE jechał na światłach, to byś nie miał wypadku" ;)
      :))))))))))))))))))))
      • Gość: Fazi Re: albo raczej klasycznie lookałeś.... IP: *.chello.pl 11.04.05, 22:18
        Jakbym zjechal za rodiowozem to bym wychamowal ale ja zjechalem po jakis 200m
        bo bylem pewny ze juz po wypadku!!! Autobys jadacy przede mna zaslonil mi caly
        prawy pas!
        • tiges_wiz Re: albo raczej klasycznie lookałeś.... 12.04.05, 08:40
          ja tylko w kwestii formalnej: wyhamowal!

          a po za tym jak bys trzymal prawidlowy odstep od autobusu, to bys zauwazyl co
          sie dzieje. A jak sie zza takiego wyskakuje, to mozna sie mocno zdziwic ..
          lepiej sie ciesz ze zyjesz . auto rzecz nabyta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka