Dodaj do ulubionych

Ktoś ma problem?

30.07.05, 13:18
Wracam sobie najspokojniej w świecie do domku, skrzyżowanie strzałka
zielona była ;-) więc rozglądam się wookoło jak situation się prezentuje,
jakiś punciak daleko na horyzoncie, więc skręcam sobie szybciutko ale punto
mknęło chyba z 300/h, bo po 5 sek znalazło się tuż za mną... szef z punta
przemyślał sprawe i stwierdził chyba, że niedoceniłam jego sprzętu i
rajdowych umiejętności więc najpierw przykleił się do mojego tyłu pózniej z
pianką na ustach wyprzedził i zahamował tuż przed moją zaskoczoną ibizką...
Nie wiem co to było;-), chyba prezentacja swojego problemu z głową... nie
chciałbym takiego faceta spotkać... Jeżdze już 5 lat i pierwszy raz tego
doświadczyłam, choć słyszałam że często się to zdarza... Ciekawe dlaczego
tylko w wykonaniu Panów;-) Tak sobie myśle, że może kryje się za tym coś
więcej... i jak się chce sprawdzić czy chłop jest zdatny tzn. zrównoważony,
bez problemów emocjonalnych i z poczuciem wartości to nie trzeba uciekać się
do analizy zawiłości jego psychiki wystraczy tylko wsiąść z nim do samochodu
i zobaczyć jak jeździ;-) Pozdrawiam wszystkich

Obserwuj wątek
    • Gość: olo Re: Ktoś ma problem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.05, 14:40
      Nic się nie martw. Za chwilę będziesz miała jakiś post, w którym Ci jakiś
      prawdziwy kierowca napisze, że źle oceniasz prędkość innych pojazdów, że ta
      strzałka to wcale nie była zielona tylko światło się odbiło itd itp. Ale nie
      martw się to nie tylko domena polaków, to domena wszystkich byłych demoludów.
      Nawet w Niemczech takie numery wycinają osti swoim zdezelowanymi ludoautami.
      Taka francowata mentalność i nic nie poradzisz, musi naturalnie wymrzeć.
    • b-beagle Re: Ktoś ma problem? 30.07.05, 14:42
      Mimo wszystko trzeba umieć ocenić z jaką predkością nadjeżdża samochód któremu
      chcesz sie wtarabanić przed nos.To się nazywa zajeżdżanie komuś drogi.To on
      miał piewszeństwo a ta zielona strzałka oznacza tylko tyle ,że możesz skęcić o
      ile nie zajedziesz nikomu drogi.
    • b-beagle Re: Ktoś ma problem? 30.07.05, 14:46
      Punto nie jest w stanie osągnąć tak dużej predkości 300/h.Jechał napewno duzo
      wolniej.Jeżeli sie skręca należy robić to tak aby inni nie musieli hamować to
      chyba oczywiste jak słonce szkoda,że nie dla wszystkich.
      • Gość: olo Re: Ktoś ma problem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.05, 15:20
        A nie mówiłem. Nawet szybciej niż się spodziewałem.
        Drogi kolego, zieloną strzałkę wprowadził zarządca drogi po to żeby usprawnić
        ruch, tu się zgadzamy, prawda? Ale wprowdził ją biorąc pod uwagę inne elementy
        ruchu np. ograniczenie prędkości. Gdyby dopuszczalna prędkośc na poprzecznej
        drodze była rzędu 120 km/h (może nie 300) to nie tylko nie było by zielonej
        strzałki ale byłby pas rozbiegowy. Kobitka wjechała na strzałce bo nie było
        nikogo, a facet pojawił się nagle bo przekroczył prędkość i to znacznie. Gdyby
        jechał prawidłowo nie zmusiłaby go do hamowania. I to jest oczywiste, drogi
        kolego. Tak jak oczywiste ograniczenia są przed skrzyżowaniami na szybszych
        drogach wielopasmowych. Wprowadzone są, m.in., po to, żeby pojazdy z
        podporządkowanej zdążyły przez skrzyżowanie przejechać.
    • pietnacha40 Re: Ktoś ma problem? 30.07.05, 19:04
      Może żle oceniła,może mu zajechała.Myślę,że nie złośliwie.A to co zrobiło punto
      było chamskie i niebezpieczne.Jak zaczniemy sami sobie wymierzać
      sprawiedliwość,to będzie dopiero fajna jazda!
    • Gość: A Kompleksy ma facet. IP: *.acn.waw.pl 30.07.05, 22:29
      • Gość: marian glinka Re: Kompleksy ma facet. IP: *.chello.pl 30.07.05, 22:56
        To pogadaj z drogówką w przypadku, gdyby ten pan władował ci się w zad. To się
        nazywa zajeżdżanie drogi, nieważne ile km/h miał ten punto (myślę, że max.120),
        to TY wyjeżdżasz z podporządkowanej i masz ustąpić każdemu, kto jedzie drogą z
        pierwszeństwem.
        • Gość: A Re: Kompleksy ma facet. IP: *.acn.waw.pl 30.07.05, 23:31
          A jakie to ma znaczenie, co policjanci mówią.

          Facet ma mały samochód ;-) i tyle. Kompleksy ma. Przecież każdy się może
          pomylić, nie każdy ma sokoli wzrok... Zrozum. Kultura wymaga, aby sobie na
          wzajem na drodze pomagać, a nie coś udowadniać.
        • vatseq Re: Kompleksy ma facet. 01.08.05, 12:29
          Nie do końca masz rację: dojeżdżając do skrzyżowania należy zachować szczególną
          ostrożność i zmniejszyć prędkość zgodnie z oznakowaniem - tak powiedziałby pan
          policjant. Wina byłaby obopólna!! Pan z punto nie może traktować drogi jak
          własnej i oczekiwać, że inni będą jeździć 100% prawidłowo, gdy on łamie przepisy!

          vatseq
    • Gość: ins Poważny problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 11:22
      Szczytem takiego "pouczania" jest stosowanie go do samochodu nauki jazdy (L-
      ki). Ostatnio miałem taki przykład.
      Czy zmierzamy do samosądów na drodze????
      Uważajcie na dzikie bestie w tir-ach, orurowanych pojazdach, z ciemnymi szybami
      (tam nie widać piany na ustach) ...
      Pozdrawiam normalnych.
      • b-beagle Re: Poważny problem 31.07.05, 17:12
        Może ta pani na drugi raz nie będzie tak beztrosko zajeżdzać komuś drogi i
        twierdźić,ze nic sie nie stało.Facet z Punto nie zachował się elegancko ale to
        ta kobieta stworzyła zagożenie na drodze i to ona powinna sie wstydzić ,ze nie
        zna zasad poruszania sie na drodze i nie umie ocenić prędkości nadjeżdżajacego
        pojazdu.Może nie powinna mieć prawa jazdy skoro nie zna takiego ABC.
        • Gość: Jot Re: Poważny problem IP: *.acn.waw.pl 31.07.05, 17:55
          Drogi Psie Gończy (ang. beagle).

          Może masz Punto?
          • mejson.e Przytyki 31.07.05, 18:21
            Gość portalu: Jot napisał(a):

            "Drogi Psie Gończy (ang. beagle).

            Może masz Punto?"

            A jeśli nawet ma, to co to zmienia w "merytorycznej" ocenie zdarzenia?

            beagle napisał:
            "Może ta pani na drugi raz nie będzie tak beztrosko zajeżdzać komuś drogi i
            twierdźić,ze nic sie nie stało."

            Pewnie nie będzie, ale nie wyłącznie na skutek "pokazu" urządzonego przez
            kierującego puntem.

            "Facet z Punto nie zachował się elegancko ale to
            ta kobieta stworzyła zagożenie na drodze i to ona powinna sie wstydzić ,ze nie
            zna zasad poruszania sie na drodze i nie umie ocenić prędkości nadjeżdżajacego
            pojazdu."

            I, i - tzn. pani powinna się zawstydzić i wykonac gest pokory - często to
            wystarczy, by "poszkodowany" wypuścił parę i nie posuwał się do samosądu, ale i
            kierujący punto powinien wstydzić się swoich dzikich podrygów - od karania jest
            policja. I może zacznie zwalniać przed skrzyżowaniami wiedząc już, że na
            zielonej strzałce może mu wyjechać coś "gorszego" niż kobieta bez sportowego
            refleksu a np. traktor z ze złomem.

            "Może nie powinna mieć prawa jazdy skoro nie zna takiego ABC."

            To już zbyt daleko posunięta hipoteza...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • agnieee Poważny problem 31.07.05, 20:44
            Chłopcy wiem do czego służy zielona strzałka i wiem która droga jest z
            pierwszeństwem... zresztą nie sądze żeby daleko zajechał ktoś kto takich rzeczy
            nie wie... Z mojej jazdy jestem bardzo zadowolona ibizka też a i towarzysze
            drogi bardzo rzadko narzekają (syg. dzwiękowy)... Ogólnie chodziło mi tylko o
            zwrócenie uwagi na kulture jazdy jaka u nas panuje, a systuacja w której się
            znalazłam nie powodowała zagrożenia...Pan z pianą na ustach musiał najwyżej
            zwolnić ze 120 do 100, mógł równie dobrze zmienić pas... Rozumiem, że zasady
            jazdy nie przewidują sytuacji w której ktoklowiek musi zwalniać nawet o 2km ale
            takie sytuacje się zdarzają (zwłaszcza jak ktoś jedzie 300/h trudno ocenić
            odległość ;-) Natomiast zdziwiła mnie reakcja Pana od Punto zwłaszcza że on
            dopiero po jakiejś chwili przypomniał sobie, że niedoceniłam jego sprzętu i tak
            mi ładnie zahamował przed nosem ... nie rozumiem takiego zachowania jak juz mu
            coś strasznie nie pasiło mógł se zatrąbić ale takie hamowanie to jakieś nie
            porozumienie... ktoś mu kiedyś wiedzie w ... ;-)Ogólnie wydaje mi się że naszym
            kierowcom przydałoby się więcej kultury, nie mówiąc już o tym żeby być dla
            siebie choć troszkę pomocnym i życzliwym ;-) Pozdrawiam wszystkich
            • zbig72 Re: Poważny problem 01.08.05, 10:36
              kierowca punto zachował się niegrzecznie
              kierowca ibizy zachował się niezgodnie z przepisami

              i tyle...

              prawdopodobnie (gdyby byli świadkowie zdarzenia) gdyby ibiza wjechała w tył
              punto kierowcy obu aut dostaliby mandaty :)
    • Gość: ewa Re: Ktoś ma problem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 09:12
      Pewnie miał kolor czerwony samochodu - jeśli zgadłam, to wszystko wiadomo...
      • vatseq Re: Ktoś ma problem? 01.08.05, 12:20
        A co ma kolor auta do techniki i kultury jazdy??? Ja mam krwistoczerwony
        metalik, ale nie zachowuję się jak kierowca z Punto!!!


        vatseq
    • vatseq Re: Ktoś ma problem? 01.08.05, 12:19
      agnieee napisała:

      > Tak sobie myśle, że może kryje się za tym coś
      > więcej... i jak się chce sprawdzić czy chłop jest zdatny tzn. zrównoważony,
      > bez problemów emocjonalnych i z poczuciem wartości to nie trzeba uciekać się
      > do analizy zawiłości jego psychiki wystraczy tylko wsiąść z nim do samochodu
      > i zobaczyć jak jeździ;-) Pozdrawiam wszystkich
      >

      Kiedyś się mówiło pannom młodym: zobacz jak Twój oblubieniec jeździ samochodem -
      tak samo przewiezie Cię przez życie. Coś w tym jest!

      vatseq
    • emes-nju Re: Ktoś ma problem? 01.08.05, 13:40
      Sytuacja standartowa az do bolu. Nawet szkoda by mi czasu na odpisywanie gdyby nie to: " Jeżdze już 5 lat i pierwszy raz tego doświadczyłam, choć słyszałam że często się to zdarza... Ciekawe dlaczego tylko w wykonaniu Panów;-)"

      Otoz nie tylko w wykonaniu panow takie akcje maja miejsce. Dzis zostalem "pouczony" przez elegancka pania. Jechalem srodkowym pasem i zaczalem wjezdzac na lewy w celu wyprzedzenia TIRa. Jak juz bylem na lewyn uslyszalem klakson, a w lusterku zobaczylem wiszacy ma na zderzaku samochow prowadzony przez strasznie "pyszczaca" pania. Po zjechaniuna srodek zostalem obowiazkowo "pouczony" przy pomocy ostrego hamowania zmuszajacego rowniez jadacego z tylu TIRa do podjecia zdecydowanych krokow. A najsmieszniejsze jest to, ze "pyszczaca" pani w momencie mojej zmiany pasa, byla po mojej prawej stronie! Jechala znacznie szybciej ode mnie, ale po prawej! A ja wjezdzalem na lewy. Pani jednak postanowila pojechac lewym, wiec z drogi kmiotki! Nawet kmiotki, ktore na lewym znalazly sie zanim ona skrosowala 3 pasy.

      Prosze bez zwiazanych z plcia stereotypow.
      • vatseq Re: Ktoś ma problem? 01.08.05, 13:57
        Biorąc pod uwagę statystykę (liczbę kierowców i kierowczyń :-) można
        powiwedzieć, że nie jest tak oczywistym, że odsetek chamskich kierowców mężczyzn
        jest większy, niż podobny odsetek kobiet :-)

        vatseq
        • b-beagle Re: Ktoś ma problem? 01.08.05, 15:37
          Chamstwo to chamstwo natomiast zajeżdżanie komuś drogi nie tylko ,że jest
          chamstwem bo to znaczy ,że ktoś zachowuje sie tak jakby był sam na drodze to
          jeszcze jest to niebezpieczne.Wszyscy hamują bo komuś nie chciało spojrzeć się
          w lustreko ale akurat zachciało mu się dostojnie i powolutku( bo powolutku tzn
          według niego superbezpiecznie) zmienić pas.
          • emes-nju Re: Ktoś ma problem? 01.08.05, 16:20
            Jezeli pijesz do mnie, to wyjasniam. Nie mam w zwyczaju ustepowac samochodom jadacym prawym pasem jezeli zmieniam pas na lewy. Lale, ktorej jakoby zajechalem droge, widzialem tuz przed moim manewrem na prawym pasie - za mna. Najpawdopodobniej zaczela zmieniac pas (jak ja bylem na lewym ona dopiero na niego wjedzala) rownoczesnie ze mna, a to nie daje jej powodu do jakichkolwiek wrogich gestow w stosunku do mnie. Nie jestem wrozka, zeby przewidziec, ze lala zechce zmienic pas z prawego, poprzez srodkowy na lewy.
            • b-beagle Re: Ktoś ma problem? 01.08.05, 16:32
              Nie pije do nikogo tylko pragnę uświadomić wszystkim,że na drodze trzeba
              myśleć nie tylko o sobie ale starać się mysleć też o innych.Jeżeli mogę komuś
              ustąpić-ustępuję,jeżeli ktoś chce jechać szybciej to go puszczam,nie zajeżdżam
              drogi,nie wjeżdżam na skrzyżowanie gdy nie będe mógł z niego zjechać i tylko
              będę wszystkich blokować itd itd itd.A jak nie jestem pewien swoich
              umiejetności jako kierowca to naklejam zielony liść i nie obrażam się ,że ktoś
              trąbi tylko przepraszam ruchem ręki albo światłami bo każdemu może sie zdarzyć
              moment nieuwagi.Jedźmy i dajmy jeździć innym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka