agnieee
30.07.05, 13:18
Wracam sobie najspokojniej w świecie do domku, skrzyżowanie strzałka
zielona była ;-) więc rozglądam się wookoło jak situation się prezentuje,
jakiś punciak daleko na horyzoncie, więc skręcam sobie szybciutko ale punto
mknęło chyba z 300/h, bo po 5 sek znalazło się tuż za mną... szef z punta
przemyślał sprawe i stwierdził chyba, że niedoceniłam jego sprzętu i
rajdowych umiejętności więc najpierw przykleił się do mojego tyłu pózniej z
pianką na ustach wyprzedził i zahamował tuż przed moją zaskoczoną ibizką...
Nie wiem co to było;-), chyba prezentacja swojego problemu z głową... nie
chciałbym takiego faceta spotkać... Jeżdze już 5 lat i pierwszy raz tego
doświadczyłam, choć słyszałam że często się to zdarza... Ciekawe dlaczego
tylko w wykonaniu Panów;-) Tak sobie myśle, że może kryje się za tym coś
więcej... i jak się chce sprawdzić czy chłop jest zdatny tzn. zrównoważony,
bez problemów emocjonalnych i z poczuciem wartości to nie trzeba uciekać się
do analizy zawiłości jego psychiki wystraczy tylko wsiąść z nim do samochodu
i zobaczyć jak jeździ;-) Pozdrawiam wszystkich