Gość: Lupo IP: 141.39.41.* 26.08.02, 10:36 Nalezy skonczyc z dowolnoscia interpretacji powodujaca --------- NADUZYCIA ------- Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lupo Re: Kiedy bedzie rozsadny taryfikator kar ? IP: 141.39.41.* 28.08.02, 11:48 Gość portalu: Lupo napisał(a): > Nalezy skonczyc z dowolnoscia interpretacji powodujaca > > --------- > NADUZYCIA > ------- Odpowiedz Link Zgłoś
ilona.buttler Re: Kiedy bedzie rozsadny taryfikator kar ? 30.08.02, 12:31 Wygląda na to, że ITS nic w tym względzie nie może. Osobiście jestem zwolennikiem jasnych reguł gry, jednoznacznego przypisania wysokości kar za wykroczenie drogowe i uważam, że dobrze skonstruowany taryfikator kar za wykroczenia drogowe dobrze temu celowi służy. Ale jak pewnie wszyscy wiedzą, po krótkim okresie funkcjonowania taryfikatora, w Polsce wycofano się z tego rozwiązania. Podobno jednym z argumentów przeciwko utrzymywaniu taryfikatora było to, że był „niesprawiedliwy społecznie” i że osoby biedne czy wręcz bezrobotne nie stać było na płacenie tak wysokich kar. Na argument, że skoro te osoby nie stać na zapłacenie kary, to powinny po prostu jeździć zgodnie z przepisami, nie otrzymałam już odpowiedzi. Czy taryfikator ograniczy korupcję ? Nie sądzę. Jak ktoś będzie chciał wziąć łapówkę, to ją weźmie niezależnie od tego, czy jest taryfikator, czy też go nie ma. Być może jasne reguły karania za wykroczenia zmniejszą jednie możliwość stopniowania presji na osobę, która popełniła wykroczenie. Kilka dobrych lat temu, kiedy obowiązywały jeszcze zielona strzałki malowane pod sygnalizatorami świetlnymi, uczestniczyłam w następującym zdarzeniu. Najpierw sama sytuacja – skrzyżowanie ze światami, godziny wieczorne, bardzo niewielki ruch drogowy. Skrzyżowanie nie miało zielone strzałki, co wtedy wcale nie było takie powszechne. No i w tym miejscu skręcając w prawo „wjechałam na skrzyżowanie przy czerwonym świetle”. Ewidentnie mój błąd i moja wina, po prostu nie zwróciłam uwagi brak zielonej strzałki. Zaraz za zakrętem zatrzymał mnie patrol policyjny. Poinformowano mnie, jakie wykroczenie popełniłam i co mi za to grozi – 10 punktów karnych i wysoka kara pieniężna. Nie ukrywam, że było to dla mnie sporo, ale wykroczenie popełniłam, punktów karnych nie miałam, więc nie dyskutując powiedziałam, że skoro Pan Policjanta tak uważa, to nie ma sprawy. Coś tam pomruczał i przedstawił mi kolejną ofertę – tym razem 6 punktów i o połowę mniejszą karę pieniężną. Znowu potulnie przystałam na tą propozycję. Potem była jeszcze jedna, jeszcze korzystniejsza oferta, podobna moja reakcja i w efekcie skończyło się na „No to pouczam Panią”. Kiedy już odjechałam z miejsca kontroli mój pasażer zapytał, o co chodziło temu policjantowi. Odpowiedź chyba jest dość oczywista. Myślę, że wprowadzenie taryfikatora mogłoby w dużym stopniu ograniczyć tego typu przypadki. A korupcję trzeba będzie tępić innymi środkami. Pozdrowienia Ilona Buttler Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: Kiedy bedzie rozsadny taryfikator kar ? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.09.02, 07:26 pierdoły pani pisze i tyle. 500 pln dla kogos kto zarabia 1000 pln , jedzie 126p i popełnia wykroczenie to nie kara a zabójstwo finansowe. natomiest dla warsiawskiego złodzieja pracującego czy to w " szacownej " instytucji czy podobnej ale z wołomina będzie to..... no co to będzie? ale polska to taki praworządny kraj. tylko dla kogo ????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Kiedy bedzie rozsadny taryfikator kar ? IP: 212.76.37.* 11.09.02, 08:40 Gość portalu: XXL napisał(a): "500 pln dla kogos kto zarabia 1000 pln , jedzie 126p i popełnia wykroczenie to nie kara a zabójstwo finansowe." To niech nie popełnia wykroczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
meriadok Re: Kiedy bedzie rozsadny taryfikator kar ? 11.09.02, 09:01 Gość portalu: abc napisał(a): > To niech nie popełnia wykroczenia. To nie jest kwestia chcenia/nie chcenia popełnienia wykroczenia!!! Wykroczenia b.często się popełnia bez zamiaru. Taryfikator jest bez sensu jak każda urawniłowka. Uznaniowość policji (ta w zły tego słowa znaczeniu) i tejże policji korupcja ma szanse się skończyć wtedy gdy sądowa kontrola jej działalności (min. sądy grodzkie) zaczną działać jak sądy. Tak długo jak sądy będą przyjmować stanowisko policji bez dowodu, w sposób uprzywilejowany - d..., jesteśmy na straconej pozycji. Wiem z doświadczenia. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lupo Wzorzec metra niepotrzebny ? IP: 141.39.41.* 11.09.02, 12:10 Taryfikator oznacza, ze jest jakas MIARA, rowna dla wszystkich. Tak samo kupujesz paliwo na LITRY , a nie wg uznania. Ta MIARA jest ilosc. Znajac cene jednostowa - placisz sprawiedliwie. W przeciwnym wypadku mamy do czynienia z OSZUSTWEM, kradzieza lub wymuszaniem. Placisz tyle, ile to kosztuje wg CENY. Cena jest znana wszystkim. Ilosc jest ZMIERZONA legalizowanym urzadzeniem. Istnieje relacja pomiedzy waga wykroczenia, a cena , ktora trzeba zaplacic. Czy takie oczywistosci trzeba tlumaczyc ludziom w XXI wieku ? Czy ci, ktorzy taki taryfikator wprowadzili sa oszustami wg Ciebie ? Jedynym uzasadnieniem braku taryfikatora jest ciche demoralizowanie policji i spoleczenstwa. I moze wlasnie o to chodzi ( chcialbym sie mylic ). Odpowiedz Link Zgłoś
meriadok Re: Wzorzec metra niepotrzebny ? 12.09.02, 11:39 Gość portalu: lupo napisał(a): > Taryfikator oznacza, ze jest jakas MIARA, rowna > dla wszystkich. Równo nie znaczy sprawiedliwie. > Tak samo kupujesz paliwo na LITRY , a nie > wg uznania. Ta MIARA jest ilosc. > Znajac cene jednostowa - placisz sprawiedliwie. > W przeciwnym wypadku mamy do czynienia > z OSZUSTWEM, kradzieza lub wymuszaniem. > Placisz tyle, ile to kosztuje wg CENY. > Cena jest znana wszystkim. Ilosc jest > ZMIERZONA legalizowanym urzadzeniem. > > Istnieje relacja pomiedzy waga wykroczenia, > a cena , ktora trzeba zaplacic. Nie ma takiej relacji. W/g Ciebie jak mam pieniądze to stać mnie na wyprzedzanie przez podwójną ciągłą?! > Czy takie oczywistosci trzeba tlumaczyc > ludziom w XXI wieku ? > > Czy ci, ktorzy taki taryfikator wprowadzili > sa oszustami wg Ciebie ? Nie, nie są. Po prostu nie myślą. > Jedynym uzasadnieniem braku taryfikatora > jest ciche demoralizowanie policji > i spoleczenstwa. I moze wlasnie > o to chodzi ( chcialbym sie mylic ). Tego nie wiem. Wiem tylko że policjant ma być godny zaufania. A nie jest (bardzo często). I to trzeba zmienić. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lupo Re: Wzorzec metra niepotrzebny ? IP: 141.39.41.* 12.09.02, 11:54 Nawet jezeli mam mnostwo forsy, musze sie liczyc z UTRATA PUNKTOW i potem prawa jazdy. W konsekwencji z niemozliwoscia siedzenia za kierownica, i utrata pracy na skutek braku mozliwosci poruszania sie. To temperowac powinno zachowania wariatow, a takze BOGATYCH WARIATOW. Tak to funkcjonuje w RFN. To, ze w Polsce zyciem rzadza absurdalne relacje, rozumiem. DLATEGO NALEZY DRAZYC WSZYSTKIE MOZLIWOSCI ZMIANY STATUS-QUO. Bo inaczej bedzie jeszcze gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
kilroy_was_here O dowolności interpretacji 12.09.02, 10:12 Gość portalu: Lupo napisał(a): > Nalezy skonczyc z dowolnoscia interpretacji powodujaca Niestety, dowolności interpretacji w ten sposób nie wyeliminujesz. Taryfikator stanowi, ile się należy za przewinienie, ale to policjant decyduje o tym, JAKIE przewinienie wpisze do mandatu. Gość portalu: lupo napisał(a): > Cena jest znana wszystkim. Ilosc jest > ZMIERZONA legalizowanym urzadzeniem. A jakie legalizowane urządzenie zmierzy "nieupewnienie się co do możliwości wyprzedzania"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lupo Re: O absurdach w krajowym wydaniu... IP: 141.39.41.* 12.09.02, 10:26 Jezeli zalozymy A PRIORI, ze policjant stawia nieuczciwy zarzut, to z gory przekreslamy dzialalnosc kazdego prawa w calej rozciaglosci. Podobne rozumowanie sprowadzi do absurdu WSZYSTKO. W cywilizowanych krajach jest zawsze dwoch policjantow w radiowozie. Zmowa jest w takich przypadkach statystycznie wprawdzie mozliwa, ale dlugo ona nie zafunkcjonuje. Jeden drugiemu patrzy na rece. Kiedys wyplynie to, co ma wyplynac. I sie skonczy. Sa takze urzadzenia do rejestracji wykroczen w czasie rzeczywistym - jako dowod. Sa takze procedury odwolawcze. Kierowca nie jest bezbronny. Jaka recepte masz, Kilroyu, bo zapewne masz, przedstaw ja z logicznym uzasadnieniem. Z gory dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
meriadok Re: O absurdach w krajowym wydaniu... 12.09.02, 11:47 Gość portalu: lupo napisał(a): > Jezeli zalozymy A PRIORI, ze policjant stawia nieuczciwy zarzut, > to z gory przekreslamy dzialalnosc kazdego prawa w calej rozciaglosci. > Podobne rozumowanie sprowadzi do absurdu WSZYSTKO. Nieprawda. Postępowanie dowodowe w przypadku kwestionowania stanowiska policji jest w Polsce żartem, kabaretem. W cywilizowanym świecie bywa żartem, ale raczej nie. > W cywilizowanych krajach jest zawsze dwoch policjantow > w radiowozie. Zmowa jest w takich przypadkach statystycznie > wprawdzie mozliwa, ale dlugo ona nie zafunkcjonuje. > Jeden drugiemu patrzy na rece. Kiedys wyplynie to, co > ma wyplynac. I sie skonczy. > Sa takze urzadzenia do rejestracji wykroczen w czasie rzeczywistym - jako dowod > . U nas też jest dwóch. I co z tego. > Sa takze procedury odwolawcze. Kierowca nie jest bezbronny. Jest bezbronny. System sądowniczy daje mu do wyboru np postępowanie trwające 7 m-cy. Nawet ewidentne sprzeczności w dokumentacji policyjnej traktowane są w sądzie "jako nie mające znaczenia dla sprawy" Tragedia. Znam z autopsji. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lupo Kowboje za kierownica ? IP: 141.39.41.* 12.09.02, 12:02 meriadok napisał: > Gość portalu: lupo napisał(a): > > > Jezeli zalozymy A PRIORI, ze policjant stawia nieuczciwy zarzut, > > to z gory przekreslamy dzialalnosc kazdego prawa w calej rozciaglosci. > > Podobne rozumowanie sprowadzi do absurdu WSZYSTKO. > > Nieprawda. Postępowanie dowodowe w przypadku kwestionowania stanowiska > policji jest w Polsce żartem, kabaretem. W cywilizowanym świecie bywa żartem, > ale raczej nie. > > > W cywilizowanych krajach jest zawsze dwoch policjantow > > w radiowozie. Zmowa jest w takich przypadkach statystycznie > > wprawdzie mozliwa, ale dlugo ona nie zafunkcjonuje. > > Jeden drugiemu patrzy na rece. Kiedys wyplynie to, co > > ma wyplynac. I sie skonczy. > > Sa takze urzadzenia do rejestracji wykroczen w czasie rzeczywistym - jako > dowod > > . > U nas też jest dwóch. I co z tego. > > > Sa takze procedury odwolawcze. Kierowca nie jest bezbronny. > > Jest bezbronny. System sądowniczy daje mu do wyboru np postępowanie > trwające 7 m-cy. > Nawet ewidentne sprzeczności w dokumentacji policyjnej traktowane są w sądzie > "jako nie mające znaczenia dla sprawy" > Tragedia. Znam z autopsji. > pzdr WLASNIE POWINNISMY DAZYC DO WYELIMINOWANIA TYCH PATOLOGII. OD TEGO SA DZIENNIKARZE, ABY TAKIE SPRAWY NAGLASNIAC I ELIMINOWAC IDIOTOW I OSZUSTOW Z TEGO BAGIENKA. Powiedz , jaka masz PROPOZYCJE. Uzasadnij. Rozwiaz ten problem. W przeciwnym wypadku do kazdego prawa jazdy dodawac sie powinno nabity ostra amunicja pistolet i niech kazdy rozwiazuje konflikty na drodze sam. Niektorzy juz to zaczeli robic. O to chodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
kilroy_was_here taryfikator, bo... 13.09.02, 06:37 Gość portalu: lupo napisał(a): > Jezeli zalozymy A PRIORI, ze policjant stawia nieuczciwy zarzut, > to z gory przekreslamy dzialalnosc kazdego prawa w calej rozciaglosci. > Podobne rozumowanie sprowadzi do absurdu WSZYSTKO. Ależ, Lupo! Gdybyśmy zakładali uczciwość tych facecików w radiowozach, to nikt nie domagałby się przywrócenia taryfikatora, jak uczynił to założyciel tego wątku już w swoim założycielskim poście. Gość portalu: Lupo napisał(a): > Nalezy skonczyc z dowolnoscia interpretacji powodujaca NADUZYCIA I teraz nie wiem: chcesz taryfikatora, bo im ufasz, czy chcesz taryfikatora, bo im nie ufasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lupo Re: taryfikator, bo... IP: 141.39.41.* 18.09.02, 11:07 kilroy_was_here napisał: > Gość portalu: lupo napisał(a): > > > Jezeli zalozymy A PRIORI, ze policjant stawia nieuczciwy zarzut, > > to z gory przekreslamy dzialalnosc kazdego prawa w calej rozciaglosci. > > Podobne rozumowanie sprowadzi do absurdu WSZYSTKO. > > > > Ależ, Lupo! Gdybyśmy zakładali uczciwość tych facecików w radiowozach, to nikt > nie domagałby się przywrócenia taryfikatora, jak uczynił to założyciel tego > wątku już w swoim założycielskim poście. > > Gość portalu: Lupo napisał(a): > > Nalezy skonczyc z dowolnoscia interpretacji powodujaca NADUZYCIA > > > I teraz nie wiem: > chcesz taryfikatora, bo im ufasz, czy chcesz taryfikatora, bo im nie ufasz? Jak grasz w szachy, to nikt Ci nie zmienia regul chodzenia konia albo krolowej w trakcie gry. I o to mi chodzi . Czy to takie trudne ? Masz cos lepszego, wiec zaproponuj. No wiec ? Czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
kilroy_was_here Re: taryfikator, bo... 18.09.02, 18:52 Gość portalu: lupo napisał(a): > Jak grasz w szachy, to nikt Ci nie zmienia regul chodzenia konia > albo krolowej w trakcie gry. A kto powiedział, że bezpieczeństwo ruchu drogowego jest grą w szachy? Dlaczego właśnie szachy, a nie na przykład film? Reżyser czyta scenariusz, robi scenę, nie satysfakcjonuje go to, zmienia, kręci jeszcze raz, kręci zapasowe ujęcie, potem zmienia znowu, wymieni aktora, potnie kwestię, w montażu też coś pokombinuje, jak mu mało, to potem nakręci osobną wersję, i tak w kółko... Kto powiedział, że szachy są tym właśnie najlepszym przybliżeniem problemu??? Kierowca to nie koń ani nie królowa. Bezpieczeństwo ruchu drogowego to ani szachy, ani film. Każdy sobie dorabia taką metaforę, jaka mu się nada w dyskusji najlepiej. Ale ja nie kupuję tych Twoich szachów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lupo Jesli nie taryfikator to jakie masz propozycje ? IP: 141.39.41.* 19.09.02, 10:04 kilroy_was_here napisał: > Gość portalu: lupo napisał(a): > > > Jak grasz w szachy, to nikt Ci nie zmienia regul chodzenia konia > > albo krolowej w trakcie gry. > > > A kto powiedział, że bezpieczeństwo ruchu drogowego jest grą w szachy? Dlaczego > > właśnie szachy, a nie na przykład film? Reżyser czyta scenariusz, robi scenę, > nie satysfakcjonuje go to, zmienia, kręci jeszcze raz, kręci zapasowe ujęcie, > potem zmienia znowu, wymieni aktora, potnie kwestię, w montażu też coś > pokombinuje, jak mu mało, to potem nakręci osobną wersję, i tak w kółko... > Kto powiedział, że szachy są tym właśnie najlepszym przybliżeniem problemu??? > Kierowca to nie koń ani nie królowa. > > Bezpieczeństwo ruchu drogowego to ani szachy, ani film. Każdy sobie dorabia > taką metaforę, jaka mu się nada w dyskusji najlepiej. Ale ja nie kupuję tych > Twoich szachów. Drogi Kilroyu, pytalem Cie o KONKRETNE propozycje i rozwiazania , a Twoja odpowiedz jest tylko polemika dla polemiki. Wiec zastanow sie i zaproponuj rozwiazania ALTERNATYWNE w stosunku do taryfikatora. Odpowiedz Link Zgłoś
kilroy_was_here Jeszcze nie skończyliśmy z Twoją ;) 19.09.02, 13:11 Gość portalu: lupo napisał(a): > Drogi Kilroyu, pytalem Cie o KONKRETNE > propozycje i rozwiazania , a Twoja odpowiedz > jest tylko polemika dla polemiki. > Wiec zastanow sie i zaproponuj rozwiazania > ALTERNATYWNE w stosunku do taryfikatora. Lupo, zacznijmy od początku. Stan na dziś: taryfikatora nie ma. Zwracam uwagę, że to Ty chcesz ten stan zmienić. Że to Twój wątek, Twoja inicjatywa, do Ciebie więc należy proponowanie i argumentowanie, i potem obrona swojego stanowiska. Nie odwracaj kota ogonem, nie chowaj się. Proponujesz coś, co w Twoim mniemaniu jest lepsze - taryfikator. Uzasadniasz to wizją, że skończą się nadużycia, czyli z grubsza mówiąc: pobożnym życzeniem. W naturalnym odruchu musiałem zaprotestować, bo uważam, że to jest kompletnie zły argument (bo dowolności interpretacji w ten sposób nie wyeliminujesz). Napisanie tego na forum nie oznacza, że muszę mieć w zanadrzu jakiś cudowny środek na zaradzenie Twojej nieufności, że tylko czekam, aż mnie poproszą, a ja wtedy wspaniałomyślnie ujawnię szczegóły kosmicznego projektu. Nie. Nigdzie tego nawet nie sugerowałem. Nie występuję tu w roli zbawiciela. Zadawałem tylko pytania pomocnicze, żebyś mógł się lepiej wykazać, poprawić kulejącą argumentację, którą nijak mnie nie przekonałeś. Co więcej, zdumiałeś. Nie chcę odbierać Ci chwały reformatora, chcę tylko, żebyś na nią solidnie zasłużył. A zatem wskazuję słabe punkty w Twojej doktrynie, zadaję pytania pomocnicze, Ty zaś, jakbyś nie znał odpowiedzi, przerzucasz na mnie odpowiedzialność, że to niby właśnie ja nie potrafię rozwiązać problemu. Nie potrafię, ale co to ma do rzeczy??? To Ty chcesz zmian. Chyba tylko w ten sposób mogę wytłumaczyć, skąd wytrzasnąłeś domniemanie, że ja mam jakąkolwiek receptę. Takie domniemanie (odbicie piłeczki) zawsze dobrze robi polemice dla polemiki. Ale wróćmy do tego, że zwróciłem Ci uwagę na fakt, iż to policjant decyduje o tym, jakie przewinienie wpisze do mandatu. Na to Ty odparowywujesz, że trzeba ufać drogówce. No i w tym momencie doprowadzasz swoją argumentację (ech ta polemika dla polemiki!) do sprzeczności. Celem proponowanej przez ciebie zmiany okazuje się skończenie z nadużyciami kogoś, komu ufasz! Sam nie potrafisz się zdecydować, ale chcesz zmieniać. To właśnie chciałem skomentować. I tylko to, ponieważ tak naprawdę jest mi wszystko jedno, czy taryfikator mandatów jest, czy go nie ma (bo uważam obydwa wyjścia za jednakowe zarówno dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, jak i dla możliwości korupcji). Nie będę się silił na odwalanie roboty za innych. Jak wspomniałem - Twój wątek, Twoja inicjatywa... broń swego stanowiska. Przekonaj nas, że powinniśmy zaufać Twojej koncepcji nieufności w ufności. I jeszcze jedno: nie lubię, kiedy decydenci nie mogą się zdecydować i zmieniają coś tam i z powrotem. Nie ma taryfikatora - wprowadźmy. Jest - zlikwidujmy. Znowu nie ma... Dość! Ma to tyle mniej więcej sensu, co permanentne zmiany nazw ulic z Gierka na Popiełuszki i z Popiełuszki na Gierka. Zobaczysz, kiedy tylko na Twój wniosek przywróci się taryfikator mandatów, natychmiast rozpoczną się dyskusje na temat celowości jego anulowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lupo Obrona Czestochowy ? IP: 141.39.41.* 19.09.02, 14:44 Nie mam zbyt wiele czasu na pisanie w sposob rozwlekly o zaletach taryfikatora. Taki taryfikator jest tu, w RFN. Dziala on dobrze i wszyscy sie do niego przyzwyczaili, kierowcy , policja, sady. Jest to proste i przejrzyste, jesli Pan chce, moge podeslac pare odsylaczy ( linkow ). Wiec jak najkrocej. Punkt nr jeden to policja. Mam do niej tzw. ograniczone zaufanie ( wyciagnal Pan to ze mnie w koncu )poniewaz znam realia, ale zakladam, ze dziala ona opierajac sie na obowiazujacym prawie, a nie na wlasnym widzimisie. Dlatego napisalem to, co mozna przeczytac powyzej. W koncu powinna to byc instytucja sluzaca prawu. W polskich warunkach jest to na razie szalenstwo (?), ale to sie MUSI zmienic. Po to mamy prase i ludzi, ktorzy tam zabieraja glos. Po to mamy sady i parlament. Nie mozna akceptowac sadow kapturowych. Panowie dziennikarze musza z definicji naglasniac takie sytuacje. Trzeba poierac lobby ludzi myslacych o bezpieczenstwie w ruchu drogowym. Bedzie w koncu mniej wypadkow. Tak jak w innych krajach. Wprawdzie zaklady kamieniarsko-pogrzebowe wplaca troche mniej podatkow panu ministrowi finansow, ale nie stanie sie on biedny z tego powodu, o nie. Pisze Pan: "Przekonaj nas, że powinniśmy zaufać Twojej koncepcji nieufności w ufności." No wiec ufam w kamery rejestrujace przebieg jazdy wariata jadacego 190 km/h na zwyklej drodze, badz wjezdzajacego na czerwonym swietle na skrzyzowanie, badz wyprzedzajacego na trzeciego i czwartego. Nie mozna chowac sie za krzaczek z suszarka do wlosow w rece i czekac na kogos, kto da przynajmniej na dobry obiadek w pobliskiej knajpie. I policja MUSI przedstawic dowod dokumentujacy zarzut. I to jest nieufnosc w ufnosci , jak Pan to sam nazwal. Zawdzieczamy to technice. Mozemy technice zaufac. A policja tez powinna byc ZMUSZONA prawem do udokumentowania zarzutow. Spoleczenstwo przystosowac sie musi do ZNANYCH REGUL GRY ( moje przyslowiowe szachy). Policja tez. Potem sie wszystko ustabilizuje. Nie moze byc tak, jak to jest do tej pory. Bedziemy mieli przeciwko sobie cala policje, ale reguly tej gry nie moga sie opierac wylacznie na przesuwaniu zawartosci portmonetki z jednej kieszeni do drugiej. Teraz co do kierowcow. ---------------------- Nawet bardzo bogaty wariat ( stac go na mandaty ) traci po pewnym czasie punkty, a nawet prawo jazdy. Dzieki dokumentacji wykroczenia, nie mozna kierowcy stawiac zarzutow bezpodstawnych. Wiec ludzie nie czuja sie za bardzo pokrzywdzeni , gdy ich dopadnie patrol z kamera. Placa albo oddaja prawo jazdy na okres przewidziany w taryfikatorze. Licza sie z tymi sankcjami. Musza to wkalkulowac w swoje zachowanie. Niektorych kieruje sie w RFN wrecz na badania psychologiczne, a nawet psychiatryczne , jesli jezdza zbyt narowiscie i powoduja wypadki. Osiaga sie utemperowanie zacowan niebezpiecznych. To na razie tyle w kwestii uzasadniania mojej koncepcji nieufnosci w ufnosci albo na odwrot. A kotu nie zawrocilo sie jeszcze w glowie od odwracania ogonem. Kot to wszystko wytrzyma. Gorzej z nami. Pozdrowienia lupo Tu, w RFN policja stawia zarzut i ma na swe poparcie dowody. Do tego celu sluzy rejestracja wykroczen w czasie rzeczywistym przy uzyciu mediow elektronicznych i automatow radarowych. Dowolnosc interpretacji sytuacji konfliktowej jest ograniczona do minimum. Stad brak korupcji przy wykroczeniach drogowych. Policja musi sie wiec dobrze strzec przed naduzyciami, bo niemieckie prawo daje kierowcy mozliwosc obrony przed nieuzasadnionymi zarzutami. Wymaga to jednak posiadania odpowiedniego wyposazenia technicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lupo Obiecany link do niemieckiego taryfikatora kar.... IP: 141.39.41.* 19.09.02, 16:58 Prosze zajrzec na ponizsza witryne i wyprobowac. Jest tam rowniez cala masa innych informacji, trzeba tylko troche pomyszkowac po tym portalu. Kalkulator kar: ___________________ www.verkehrsportal.de/cgi-bin/bussgeldrechner.cgi oraz strona glowna: ____________________ www.verkehrsportal.de/ Moze cos podobnego zrobic w Gazecie Wyborczej ? Odpowiedz Link Zgłoś