Halogeny w deszczu

21.11.05, 11:49
PROSZĘ WAS !!
przestańcie włączać światła przeciwmgielne podczas małego deszczu !!!
Czy niektórzy nie myślą...??
    • okrutny_mariuszek Re: Halogeny w deszczu 21.11.05, 11:58
      Przednie czy tylne?
      bo przednich nie mam a tylnych nie włączam
      • domel81 Re: Halogeny w deszczu 21.11.05, 13:22
        mówie o przednich !!!
        Tylne to już by musiał być totalny bezmózgowiec.
        Płakać mi się chce jak widze takich w "stjuningowanych" autach.
        Myślą ze jak włączą przednie halogeny to są królami szos.
        a ja jade z naprzeciwka i ***** widze !!!
        • Gość: to ja Re: Halogeny w deszczu IP: *.crowley.pl 21.11.05, 21:59
          Ja zawsze boje sie kierowcow z zapalonymi swiatlami przeciwmgielnymi bez
          powodu, dla mnie to dawanie znaku innym kierowcom, ze oto jedzie slepa
          pie.., przestraszona z powodu jazdy noca. Kazdy kierowca, ktory troche noca
          jezdzi wie, ze to nic nie daje oprocz oswietlenia paru metrow przed sama maska
          samochdu (no chyba, za to swiatla dokrecone do tuningowanego kadeta - wtedy
          oswietlac moga praktycznie wszystko:). Ja mam, ale praktycznie nie uzywam.
          • wasiek3 Re: Halogeny w deszczu 13.12.05, 00:04
            Jest na nich sposób - może niezbyt humanitarny ale jest - halogeny dalekosiężne.
            Sprawdziłem - działa w 90%. Bardzo szybko łapią o co chodzi, nawet nie pukają
            się w czoło... :-)
    • jaro_ss Re: Halogeny w deszczu 22.11.05, 07:16
      Przednie i tylnie.... Chciałem zauważyć, że nawet 50m mgła to mleko, a zwykle
      ludzie zapalają, kiedy powieje lekką mgiełką, kiedy widoczność jest
      przaktycznie na kilometr, albo na kilka.

      25m - sprawdźcie sobie ile to jest, przejdźcie się kawałek, zaznaczcie czymś
      sobie, wsiądźcie do samochodu zapamiętajcie..... brak umiejętności oceny
      odległości jest przesłanką do orzeczenie braku kwalifikacji do prowadzenia
      pojazdu... więc wytłumaczenia nie ma ;o)
    • dokretynow Re: Halogeny w deszczu 22.11.05, 09:07
      To ja jeszcze rozumię tych co przednimi próbują sobie lepiej oświetlić tor
      swojej jazdy, ale ci idioci co świecą tylnimi przy deszczu lub lekkiej mgle i
      oslepiają jadących z tyłu to KRETYŃSTWO i policja powinna sie wreszcie za
      łamiących te przepisy solidnie zabrać!
    • abramk Re: Halogeny w deszczu 22.11.05, 10:13
      To prawda, niektórzy nadużywają halogenów, ale także świateł drogowych w dzień.
      Po co włączać długie w dzień !? Ale swoją drogą to przy naprawdę
      niesprzyjających warunkach i bardzo ograniczonej widoczności (gęsta mgła,
      śnieżyca itp.) stosunkowo niewielu kierowców używa halogenów. Ja swoich używam
      także w nocy, "doświetlając pobocze", kiedy jadę przez las, a nic z naprzeciwka
      nie nadjeżdża, ani za nikim nie jadę (w takich wypadkach gaszę te światła).
      Kilka razy pomogło mi to w dostrzeżeniu czających się na poboczu zwierząt i
      wcześniejszej reakcji.
    • meps3 Re: Halogeny w deszczu 22.11.05, 16:57
      No właśnie ,nie wszyscy myślą i to jest powodem włączania zbędnego oświetlenia
      tak z przodu jak i z tyłu.Już pomijam to, co w tej kwestii mówią przepisy ,bo
      sam nie pamiętam,ale brak wyobrażni jest podstawą tych wchybień.Jeśli zaś
      chodzi o światła drogowe w dzień ,to mają je włączone ci sami goście,którzy
      potrafią przejechać przez całe miasto z migającymi kierunkowskazami.
      pozdr.
    • Gość: na zimno Juz poruszano ten temat IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.11.05, 21:20

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=31407546
    • cambron1 Re: Halogeny w deszczu 04.12.05, 14:32
      Włączanie świateł przeciwmgłowych kosztuje 50 zł. Sam płaciłem przez nieuwagę.Poz..
      • Gość: Jaa Re: Halogeny w deszczu IP: *.merinet.pl 04.12.05, 23:10
        Gamonie, czytam te wasze posty i zal dupe sciska. PO pierwsze to nie ma nigdzie
        w przepisach mowy ze nie mozna jezdzic na przednich swiatłach przeciwmlowych,
        jest tylko zmianka o tylnich. a po 2 co komu szkodzi lepiej byc widocznym na
        drodze?? ja osobiscie czesto ich uzywam i jestem zwolennikiem. ale nie wlacze
        ich w sloneczna pogode. tylko jak bedzie ciemno albo slaba widocznosc.

        PZDR
        • wojtek33 Re: Halogeny w deszczu 05.12.05, 10:39
          Gość portalu: Jaa napisał(a):

          > Gamonie, czytam te wasze posty i zal dupe sciska. PO pierwsze to nie ma nigdzie
          >
          > w przepisach mowy ze nie mozna jezdzic na przednich swiatłach przeciwmlowych,

          Gamoniu ze ściśniętą dupą,
          jest wzmianka, kiedy możesz ich używać: art.31 ust. 1a i art.51 ust. 5, w
          pozostałych przypadkach nie możesz. Z tego co napisałeś niżej, wynika że używasz
          ich mniej więcej prawidłowo, ale nie wynika to ze znajomości przepisów. Zwróć
          uwagę, że noc, czy mokra droga po opadach deszczu nie oznacza "jazdy w warunkach
          zmniejszonej przejrzystości powietrza".
          • Gość: Jaaa Re: Halogeny w deszczu IP: *.merinet.pl 05.12.05, 12:57
            Stary wiesz o czym jest ten art 31 ? a w 51 ust 5 powinno byc dopisane ze nie
            mozna ich uzywac w innych sytuacjach itp tak jak jest to napisane w art 30 ust
            3

            Kierujący pojazdem może używać tylnych świateł przeciwmgłowych, jeżeli
            zmniejszona przejrzystość powietrza ogranicza widoczność na odległość mniejszą
            niż 50 m. W razie poprawy widoczności kierujący pojazdem jest obowiązany
            niezwłocznie wyłączyć te światła.

            Jaki jest tego wniosek?
            • balandis Re: Halogeny w deszczu 05.12.05, 13:50
              Art 51 ust 5
              Na drodze krętej, oznaczonej odpowiednimi znakami drogowymi, kierujący pojazdem
              może używać przednich świateł przeciwmgłowych od zmierzchu do świtu, również w
              warunkach warunkach normalnej przejrzystości powietrza.

              Czytaj tak: "RÓWNIEŻ W warunkach normalnej przejrzystości powietrza"
              <==> "POMIMO normalnej przejrzystości powietrza".
              Czyli w przypadku odpowiednio oznaczonej drogi krętej masz do czynienia z
              WYJĄTKIEM: możesz używać przednich świateł przeciwmgłowych pomimo normalnej
              przejrzystości powietrza.

              Taki z tego wniosek.

              A na skurcze proponuję No-SPA, ewentualnie Węgiel (nie podzieliłeś się
              charakterem Twoich przypadłości :)
            • wojtek33 Re: Halogeny w deszczu 05.12.05, 14:06
              Gość portalu: Jaaa napisał(a):

              > Stary wiesz o czym jest ten art 31 ?

              art. 30 oczywiście, nie trafiłem w klawisz

              Resztę podtrzymuję, w tym artykule masz wypisane sytuacje, w których należy
              używać przeciwmgłowych. Brakuje ci zdania, że w pozostałych nie należy? Toż to
              oczywiste. Fragment o tylnych nie ma nic do rzeczy, tam jest dodatkowe
              ograniczenie i to wszystko.
        • kozak-na-koniu Re: Halogeny w deszczu 05.12.05, 13:40
          Gamoniu, ja natomiast, dojeżdżając do takiej "ściany światła", przez którą nie
          widzę absolutnie nic, mijając się z nią, po prostu wcześniej, w odległości
          kilkunastu - kilkudziesięciu metrów włączam światła drogowe. Niech gostek mnie
          przeklina, za to ja przynajmniej widzę pieszych i rowerzystów na poboczu...
    • derwisz911 Re: Halogeny w deszczu 11.12.05, 03:52
      No cóż, niektórzy z uporem maniaka pokazują, że było ich stać na dopłacenie do
      przeciwmgielnych, albo że sobie kupili w sklepiku tuningowym.

      Co ciekawe ludziska nagminnie używają tego także teraz w dzień - zamiast
      świateł mijania. Tym to się powinna zajmować policja. (Wiadomo, że tego nie
      robi).

      A mój sposób jest taki (jak jadę niskim autem i naprawdę mnie oczy bolą + nic
      nie widzę przed sobą) jak kozaka: Drogowe, moje przeciwmgielne i jeszcze jak
      droga pozwala lekki zwrot w kierunku, co by snop mu lepiej przyświecił. Wiem,
      że to taka metoda prymitywna rodem z kodeksu hammurabiego. Niemniej, skuteczna,
      bo nieraz kolo spuści z tonu i przestaje szpanować świecidełkami.

      pozdrawiam
    • Gość: kolowr ta, albo na widok lekkawej mgiełki... IP: *.chello.pl 12.12.05, 22:26
      przez którą widać lekko z kilometr (no ale przecież jest! więc po co są
      przeciwmgielne???? ;) )
      niektózy to się lubują w przełaczaniu guziczków tudzież pokręteł w autku i nawet
      jak jadą w kolumnie non stop, to PM właczają na widok mgiełki o gęstosci spalin
      z rurki :)))) waląc światłem prosto w oczy drivera z tyłu!
      popaprańcy!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja