Gość: Edward
IP: 80.50.249.*
26.12.05, 00:00
Szanowny Panie Ministrze,
Zwracam się do Pana z prośbą o interwencję w związku z nieprzestrzeganiem
przepisów chroniących życie ludzkie, przed zagrożeniami jakie tworzą drzewa
rosnące przy drogach publicznych w Polsce. Ochrona życia ludzkiego to jedno z
podstawowych praw człowieka i jeden z elementarnych obowiązków władz każdego
państwa.
W ostatnich kilkudziesięciu latach wskutek rozwoju motoryzacji pojawiały
się nowe zagrożenia życia, wcześniej nieznane. Wymagało to właściwego
rozpoznawania tych zagrożeń i ciągłego dostosowywania prawa chroniącego życie
do nowych potrzeb. Jednym z takich nowych zagrożeń stały się drzewa rosnące
przy drogach. Kiedyś pełniły one pożyteczną rolę, obecnie tworzą wiele
zagrożeń w ruchu drogowym.
Zagrażają one bezpieczeństwu z wielu powodów: zasłaniają widoczność i znaki
drogowe, uniemożliwiają szybki i bezpieczny zjazd z drogi, utrudniają
poruszanie się poboczami rowerzystom i pieszym, powodują migotanie światła
słonecznego mogące spowodować zaburzenia wzroku kierowcy, przyczyniają się do
wpadania pojazdów w poślizg z powodu liści i dłuższego zalegania lodu w cieniu
drzew, podczas wietrznej pogody niebezpieczne są spadające gałęzie, konary,
przewracające się na jezdnię całe drzewa itd. Jednak statystyki wypadków
wskazują jednoznacznie, że najpoważniejszym zagrożeniem dla życia użytkowników
dróg, jest gruby pień drzewa umiejscowiony blisko jezdni. Stanowi on trwałą
nieodkształcalną przeszkodę dla każdego pojazdu, który w niezamierzony sposób
opuści jezdnię i zjedzie na pobocze.
Energia kinetyczna, poruszającego się z dopuszczoną na danej drodze
prędkością pojazdu, nie pozwala na natychmiastowe zatrzymanie się. Gdy
kierowca dostrzeże niebezpieczną sytuację na drodze i rozpocznie hamowanie,
często niezależnie od jego woli, dochodzi do utraty panowania nad pojazdem i
wówczas pojazd porusza się własnym torem. Gdy działające w takim przypadku
siły, skierują pojazd na pobocze, a na linii jego poruszania się, rośnie
drzewo o grubym, nieodkształcalnym pniu, wyzwala się ogromna niszcząca energia
i wskutek jej działania dochodzi do bardzo ciężkich, często śmiertelnych
obrażeń ciała osób znajdujących się w pojeździe. Energia ta może zabić
człowieka w przypadku uderzenia bokiem pojazdu w drzewo już przy prędkości 30
km/h. Przy większych prędkościach nie pomagają takie zabezpieczenia jak: pasy
bezpieczeństwa, poduszki powietrzne, strefa zgniotu itp. Dlatego też,
śmiertelność w tego typu wypadkach jest - według statystyk - najwyższa.
W przypadku, gdy na poboczu nie ma drzew, kierowca ma szanse po wytraceniu
prędkości opanować pojazd i ponownie, wjechać na jezdnię. Gdy to się nie uda,
pojazd wjeżdża w pole, zatrzymuje się na przydrożnych krzewach lub wjeżdża do
przydrożnego rowu, a skutki takiego zdarzenia są najczęściej niegroźne dla
życia i zdrowia ludzi. Nawet gdy dojdzie do kilkukrotnego przewrócenia się
pojazdu, a kierowca i pasażerowie mają zapięte pasy bezpieczeństwa, szanse
wyjścia z takiego wypadku bez poważnych obrażeń są bardzo duże.
Ponieważ zagrożenie śmiertelnym wypadkiem na drodze, przy której rosną
drzewa, jest tym większe im mniejsza jest odległość pni drzew od krawędzi
jezdni, pojawiła się potrzeba prawnego uregulowania tego problemu. W dniu 24
stycznia 1986 Rada Ministrów wydała Rozporządzenie w sprawie wykonania
niektórych przepisów ustawy o drogach publicznych, (Dz.U.99.59.623) gdzie w
par. 16 poleciła zarządcom dróg usunąć wszystkie drzewa rosnące w odległości
mniejszej niż 2,5 m od krawędzi jezdni, ponieważ „…zagrażają bezpieczeństwu
ruchu na drodze…”. Przepisy te nie wymieniają wszystkich zagrożeń tworzonych
przez drzewa rosnące w pasie drogowym, ale też nie wskazują, że któregoś z
zagrożeń nie dotyczą. Jest więc oczywiste, że dotyczą wszystkich znanych
zagrożeń w tym także zagrożenia jakie stwarza gruby, nieodkształcalny pień
drzewa umiejscowiony blisko jezdni. (Raport NIK nr 14/2000/P99/054/DTL)
Według tego unormowania, życie i zdrowie uczestników ruchu znajdujących się
w pojeździe, który zjechał z jezdni na pobocze, nie byłoby zagrożone od
śmiertelnej przeszkody jaką jest gruby pień drzewa, tylko do momentu, gdy
pojazd nie przekroczy odległości 2,5 m od krawędzi jezdni. Po przekroczeniu
tej odległości zagrożenie wcale nie znika i najechanie na drzewo jest nadal
bardzo niebezpieczne, dlatego też Minister Transportu i Gospodarki Morskiej w
dniu 2 marca 1999 wydał przepisy, które w pełni chronią życie i zdrowie
ludzkie od zagrożeń stwarzanych przez drzewa rosnące przy drogach. W
rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi
publiczne i ich usytuowanie(Dz. U. Nr 43, poz. 430) par. 52 ust. 2 znalazł
się ważny zapis, który brzmi: „…zieleń w pasie drogowym nie powinna zagrażać
bezpieczeństwu uczestników ruchu …”. Ten akt prawny pośrednio przyznaje, że
zieleń rosnąca w całym pasie drogowym, również w odległości większej niż 2,5 m
od krawędzi jezdni może być niebezpieczna, dlatego też nakazuje takie jej
urządzanie, by nie zagrażała bezpieczeństwu. Ponieważ w skład zieleni rosnącej
w pasie drogowym wchodzą drzewa, to w świetle tego zapisu staje się jasne, że
mogą to być wyłącznie takie drzewa, które nie zagrażają bezpieczeństwu.
Warunek ten spełniają jedynie drzewa o cienkich pniach, które w przypadku
najechania na nie pojazdem, odkształcą się lub złamią, przez co nie zagrożą
życiu i zdrowiu uczestników ruchu. Warunku tego w sposób oczywisty nie
spełniają drzewa o grubym, nieodkształcalnym pniu, dlatego zarządcy dróg
powinni je niezwłocznie usunąć. Przepisy te ustalają odległość pnia drzewa od
krawędzi jezdni na 3 m. W wyjątkowych przypadkach dopuszcza się mniejszą
odległość, jednak w sytuacji gdy dotyczy to wyłącznie drzew o cienkim pniu,
nie ma to już większego wpływu na bezpieczeństwo. (Załączam wyjaśnienie RPO -
zał. Nr 1 cz. 1 i 2).
Pas drogowy jest to wydzielony pas terenu przeznaczony do ruchu pojazdów,
dlatego prawo zabrania umiejscawiania tu dowolnych obiektów mogących zagrażać
bezpieczeństwu. Zieleń w pasie drogowym musi tak być urządzana, by wypełniała
określone prawem funkcje: ochronę użytkowników drogi przed oślepianiem przez
pojazdy nadjeżdżające z kierunku przeciwnego, ochronę drogi przed zawiewaniem
i zaśnieżaniem, ochronę przyległego terenu przed nadmiernym hałasem,
zanieczyszczeniem powietrza, wody i gleby.
Zieleń urządzona w formie rzędu drzew o grubych pniach, nie spełnia
szeregu tych wymogów; nie chroni przed oślepianiem lecz powoduje migotanie
światła, nie chroni skutecznie przed zawiewaniem i zaśnieżaniem, nie chroni
przyległego terenu przed hałasem, nie stanowi też bariery dla zanieczyszczeń
przez co dochodzi do skażenia powietrza, gleby i wody na terenie przyległym
do drogi. Wszystkie te funkcje może znacznie skuteczniej wypełnić zieleń
urządzona z różnych gatunków krzewów i drzew o cienkim pniu. Prawo nie stawia
zieleni przydrożnej żadnego wymogu, do spełnienia którego niezbędne byłyby
drzewa o grubym pniu, umiejscowione blisko jezdni.
Wpływ zieleni przydrożnej na bezpieczeństwo w ruchu drogowym jest bardzo
duży. Statystyki podają, że od 1990 r. z powodu najechania na drzewo rosnące w
pasie drogowym śmierć poniosło ponad 20 tysięcy osób, a ponad 100 tysięcy
odniosło rany. Śmierć lub ciężkie obrażenia ciała nie następują dlatego, że
pojazd zjechał na pobocze, lecz następują wskutek tego, że najechał na
rosnące tam drzewo o grubym, nieodkształcalnym pniu.
W sytuacji, gdy akty prawne wskazują jakie drzewa w pasie drogowym
zagrażają bezpieczeństwu, to zaniechanie ich usunięcia pod jakimkolwiek
pozorem, nabiera cech całkowicie świadomego działania zmierzającego do
pozbawienia życia lub okaleczenia ludzi, znajdujących się w pojeździe, który w
niezamierzony sposób zjechał z jezdni na pobocze.
Nieusuwanie zagrażających bezpieczeństwu drzew, jest równoznaczne