katarzyna.sagun
20.06.06, 13:43
Jestem za takim karaniem pijanych kierowców:
- zabrać wózek i sprzedać za bezcen (30% wartości rynkowej - coby szybciej i
nie ponosić kosztów parkowania takiego autka) a uzyskaną kasą wesprzeć
policję (50%) i leczenie ofiar wypadków (50%),
- zabrać prawo jazdy delikwentowi dożywotnio (skorzystają inni kierowcy),
- zamiast wsadzać do pierdla wykopać na przymusowe roboty drogowe do
zalepiania dziur i układania krawężników (na jakieś 2 miesiące)
- delikwentów którzy po pijaku zabili zhańbić publicznie wycierajac zdjęciem
z podobizną rynsztoki, zwłaszcza w okolicy zamieszkania delikwenta.
Ewentualne odpuszczenie kary (tylko dla tych co nie zabili) możliwe jest w
drodze szczególnej łaskawości Prezydenta PR (:-D), po przepracowaniu 10 lat
społecznie po min 5 godzin tygodniowo i zdaniu po raz wtóry prawa jazdy.
Jaki to byłby pięęęęęknyyy kraj, ha ha ha.