Gość: na zimno IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.08.06, 14:55 auto.gazeta.pl/auto/1,48316,3521135.html Pewnie chodzi o wyprodukowanie maksymalnej liczby nasladowcow. No to zycze sukcesow. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iberia30 Re: Komu to jest potrzebne? 02.08.06, 21:29 Gość portalu: na zimno napisał(a): >> Pewnie chodzi o wyprodukowanie maksymalnej liczby nasladowcow. biorac pod uwage wehikuly jezdzace po naszych drogach to raczej byloby ciezko na zblizenie sie do tego wyniku....o ile 200 z groszami tzn 230-250 ktos czyms poleci, to juz wiecej bedzie trudno, choc jak wiadomo:"polak potrafi..". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno 200-250? - pelna abstrakcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.08.06, 10:03 Z ta predkoscia to jest pelna abstrakcja na naszych drogach. Wszystkiego mozna sie spodziewac. Wyobraz sobie, ze kiedys jakies 50 km w strone Opola za Wroclawiem, na A4 w nocy cudem ominalem klocek blokujacy, ktory zostal pewnie zgubiony przez jakiegos TIRa ( taki klocek podstawia sie pod kola, aby zabezpieczyc np. przyczepe na pochylosci), to jest calkiem duzy przedmiot. Zatrzymalem sie ponad sto metrow dalej na pasie awaryjnym, wlaczylem awaryjne, wlozylem kamizelke, wzialem latarke migajaca i trojkat do lapy, doszedlem do tego klocka i wy....lem go w pole. Mialem szczescie, ruch byl prawie zaden, a nastepny kierowca moglby nie miec tego szczescia, co ja. Nie chce nawet myslec, co by sie stalo, gdybym na to g..o najechal. Czy ci od TIRow sa tacy tepi, ze nie potrafia takich rzeczy zabezpieczyc? Zdarzylo Wam sie cos podobnego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hela Re: 200-250? - pelna abstrakcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 11:06 Aleś TY rycerski :) Och! Ach! Dobrze, że czasem ktos nam usuwa kłody spod nóg. Troche masz racji-ludzie nie mają wyobraźni drogowej. www.stopwariatom.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Re: 200-250? - pelna abstrakcja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.08.06, 11:14 Nie kpij sobie, to nie ma nic wspolnego z "rycerskoscia". Rycerskosc mozna stosowac tylko wobec pan, tak mysle. I to w zupelnie innych okolicznosciach. Ciekawe, ze jesli ktos zachowa sie calkiem normalnie, to w bylym PRLu zasluguje jedynie na kpiny. To zatem frajer: robi cos za darmo, prawda? Chcialabys jechac 200 m za mna? Starczy Ci wyobrazni do tego scenariusza? Nastepnym razem mam ominac i pojechac sobie beztrosko dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
adas.kuweta Re: Komu to jest potrzebne? 03.08.06, 13:33 A ja jestem za! Dlaczego? Otóz: im więcej będzie okazji i możliwości żeby się wyżyć w sposób kontrolowany i bezpieczny dla otocznia, tym być może mniej będzie przypadków robienia takich rzeczy "wśród ludzi". A tak właściciel Toyoty wie już ile jego cacko wyciąga niezabiwszy nikogo postronnego. Ja np. lubię czasem poszaleć na gokartach. Świetna zabawa, wyrabia refleks i umiejętności. A po ulicach jeżdżę spokojnie i bezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Statystyka jest jednak straszna IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.08.06, 14:02 Pamietaj, ze tzw. rozumni i opanowani to niewielki procent calosci. Wyjedz na droge, to sie przekonasz. Wiec po co podgrzewac atmosfere i to na autostradzie? Malo mamy "igrzysk" gdzie indziej? Ile jakie cacko wyciaga stoi w danych technicznych +-5%. Wystarczy umiec czytac. Odpowiedz Link Zgłoś
adas.kuweta Re: Statystyka jest jednak straszna 03.08.06, 14:28 Na drogę wyjeżdżam często, przejeżdżam ok. 50 tys km rocznie i widzę co się dzieje. Przysłowiowy Sajgon, zgadza się. Sens mojej wypowiedzi jest taki, iż gdyby część chociaż tych "rajdowców" wyżywała się gdzie indziej niż na drogach publicznych, to byłoby choć trochę bezpieczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na zimno Chyba w Sajgonie jezdza lepiej ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.08.06, 15:26 Odpowiedz Link Zgłoś