kasjana
24.09.06, 14:46
No, więc pod blokiem jest parkin, gdzie samochody parkują jeden obok
drugiego. zaparkowałam przodem, czyli że wyjeżdżając muszę cofać. obok mnie
zaparkował odwrotnie. stanął tak blisko, że teraz jeśli ja chcę wyjechać, to
zaczepię swoim lusterkiem o jego lusterko. owszem, on swoje przekręcił do
szyby, ale jeśli ja zrobię to samo, to tym samym stracę całą widoczność i
łatwo mogę zarysować mu samochód i wyjdzie moja wina. nie składając lusterka
zaczepię swoim nawet to jego złożone.
nie wiem, gdzie szukać właściciela, a nie będę chodzić po całym bloku od
drzwi do drzwi. mam wezwać policję czy jak...